III SA/Wr 365/13
WyrokWSA we Wrocławiu2013-11-22
Skład orzekający: Magdalena Jankowska-Szostak, Bogumiła Kalinowska, Marcin Miemiec
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący transport drogowy, który nie jest pracownikiem firmy, może być uznany za jej pracownika na potrzeby spełnienia warunku przewozu na potrzeby własne, a w konsekwencji, czy jego przejazd może być zakwalifikowany jako transport drogowy wymagający licencji?Ratio decidendi
Sąd uznał, że kierowca, który nie jest pracownikiem firmy na podstawie umowy o pracę, nie może być uznany za jej pracownika w rozumieniu przepisów o transporcie drogowym. W związku z tym, przejazd wykonany przez taką osobę, jeśli nie spełnia innych warunków przewozu na potrzeby własne, stanowi transport drogowy wymagający posiadania licencji. Brak licencji uzasadnia nałożenie kary pieniężnej.Stan faktyczny
Funkcjonariusze celni skontrolowali zespół pojazdów należący do firmy "A" Sp. z o.o. Sp. k., który wykonywał przewóz z Polski do Niemiec. Ustalono, że przewóz odbywał się bez wymaganej licencji, a kierowca skrócił czas odpoczynku. Firma twierdziła, że nie jest przewoźnikiem, lecz firmą spedycyjną, a przewóz wykonywała inna firma (PHT "A" A. P.) posiadająca licencję, a kierowca nie był jej pracownikiem. Organy administracji i sąd uznały, że firma "A" Sp. z o.o. Sp. k. była przewoźnikiem, a kierowca nie był jej pracownikiem, co skutkowało nałożeniem kar pieniężnych za wykonywanie transportu bez licencji oraz za skrócenie czasu odpoczynku.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Jankowska-Szostak (sprawozdawca) Sędziowie Sędzia WSA Bogumiła Kalinowska Sędzia WSA Marcin Miemiec Protokolant Monika Tarasiewicz po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 22 listopada 2013 r. sprawy ze skargi "A" Sp. z o.o. spółka komandytowa w G. na decyzję Dyrektora Izby Celnej we W. z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę.
W dniu [...] listopada 2012 r. w godzinach [...] na drodze krajowej nr [...] w miejscowości S. funkcjonariusze celni przeprowadzili kontrolę dokumentów kierowanego przez D. S. zespołu pojazdów składającego się z samochodu marki [...] (nr rejestracyjny [...]) oraz przyczepy marki [...] (nr rejestracyjny [...]) o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 ton. Podmiotem wykonującym przewóz drogowy była Spółka z o.o. Spółka komandytowa "A" (zwana dalej stroną skarżącą), a wspomnianym zespołem pojazdów wieziono ładunek z Polski do Niemiec.
W trakcie kontroli ustalono, że przewóz dokonywany jest bez licencji lub zaświadczenia na przewozy własne. Okazany przez kierowcę wypis z licencji nr [...] na wykonywanie międzynarodowego zarobkowego przewozu drogowego rzeczy wystawiony był na nazwisko: A. P., PHT "A" P. A. a więc na inny podmiot niż dokonywał przewozu. Jednocześnie stwierdzono, że od godziny [...] dnia [...] października 2012 r. do godziny [...] dnia [...] października 2012 r. kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 2 godziny i 46 minut. Natomiast od godziny [...] dnia [...] października 2012 r. do godziny [...] dnia [...] października 2012 r. kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 1 godzinę i 32 minuty.
W piśmie z [...] października 2012 r. strona skarżąca poinformowała, że D. S. nie jest jej pracownikiem, ale pracownikiem firmy PHT "A" A. P. w związku, z czym nie ma obowiązku posiadania wypisu z licencji. Dodała, że samochód marki [...] nie jest pojazdem należącym do niej. Jednocześnie wyjaśniła, że nie jest przewoźnikiem, lecz firmą spedycyjną. Wskazała także na rubrykę 17 ("Kolejni przewoźnicy") listu przewozowego CMR, w którym wpisano numer samochodu należący do firmy PHT "A" A. P., która posiada licencję na wykonywanie transportu międzynarodowego. Dodatkowo załączyła wystawioną na siebie fotokopię licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego rzeczy, a także fotokopię umowy o pracę na czas określony (od [...] stycznia 2010 r. do [...] grudnia 2012 r.) zawartą przez PHT "A" P. A. z D. S.
Pismem z [...] stycznia 2013 r. (nr [...]) Główny Inspektorat Transportu Drogowego - Biuro do spraw Transportu Międzynarodowego poinformował, że do licencji o numerze [...] udzielonej A. P. Przedsiębiorstwo Handlowo-Transportowe "A" P. A., w dniu [...] lipca 2012r. zgłoszony został pojazd o numerze rejestracyjnym [...]. Natomiast przedsiębiorcy "A" Spółka z o.o. Spółka komandytowa udzielono w dniu [...] grudnia 2012 r. licencji o numerze [...] dotyczącej międzynarodowego zarobkowego przewozu drogowego rzeczy. Do tej licencji nie zgłoszono pojazdu o numerze rejestracyjnym [...].
Decyzją z [...] lutego 2012 r. (nr [...]) Naczelnik Urzędu Celnego w L. wymierzył stronie skarżącej kary pieniężne w łącznej kwocie 8800 zł, na co składały się: 8000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji (lp. 1.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym), 500 zł za skrócenie o 2 godziny i 46 minut dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego w 24-godzinnym okresie rozliczeniowym od godziny [...] dnia [...] października 2012 r. do godziny [...] dnia [...] października 2012 r. oraz 300 zł za skrócenie o 2 godziny i 32 minuty dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego w 24-godzinnym okresie rozliczeniowym od godziny [...] dnia [...] października 2012 r. do godziny [...] dnia [...] października 2012 r. (lp. 5.3.1 i 5.3.2 ww. załącznika nr 3).
W odwołaniu od decyzji strona skarżąca wskazała, że przewozu dokonywała inna niż wskazano w decyzji firma: PHT "A" A. P. z siedzibą w G. przy ulicy [...], która posiadała licencję (wypis) o nr [...] okazaną przy kontroli. Pracownikiem tej firmy był kierowca, D. S., na dowód czego przedłożono wcześniej zawartą z nim umowę o pracę na czas określony z [...] stycznia 2010 r. Natomiast strona skarżąca była jedynie firmą spedycyjną zlecającą wykonywanie przewozu. Za transport została wystawiona faktura VAT przez PHT "A" A. P. dla "A" Sp. z o.o. Sp. k., która została rozliczona przez urząd skarbowy. Podniesiono też, że kierowca wypisując list przewozowy CMR w rubryce 17 umieścił nr rejestracyjny ciągnika należącego do firmy PHT "A" A. P. na dowód, czego załączono dowód rejestracyjny. Jedynym uchybieniem zdaniem strony skarżącej może być to, że kierowca nie wypisał, jako kolejnego przewoźnika firmy PHT "A" a umieścił tylko nr rejestracyjne ciągnika i naczepy należących do firmy PHT "A". Takie uchybienie (niestaranne wypełnienie listu przewozowego) nie zostało jednak penalizowane przez ustawodawcę, a na pewno nie może być zakwalifikowane jako przejazd bez licencji na transport. Odnosząc się do kwestii naruszenia czasu odpoczynków wyjaśniła, że kierowca w dniu [...] października 2012 r. rozpoczął pracę o [...], a o [...], po zakończeniu pracy, rozpoczął odpoczynek dobowy. O godzinie [...] został zobligowany przez niemieckie służby porządkowe do przemieszczenia pojazdu o kilka metrów, ze względu na przejazd przez parking pojazdów ponadgabarytowych. Przejazd ten - o kilka metrów - został odnotowany przez urządzenie rejestracyjne. Całe naruszenie trwało kilkadziesiąt sekund, ale urządzenie rejestrujące zaokrąglając do pełnej minuty odnotowało to jako przerwanie odpoczynku o 3 minuty. Było to zdarzenie niezależne od kierowcy, tak więc w sprawie znajduje zastosowanie art. 92a pkt 4 ustawy o transporcie drogowym. Strona zwróciła też uwagę na art. 92a pkt 5 tego aktu prawnego i podkreśliła, że naruszenie popełnione przez kierowcę nie jest naruszeniem wielokrotnym ani nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego. Dodała także, że od [...] kierowca kontynuował odpoczynek, który łącznie wyniósł 1 lh i 37 min. Zaznaczyła również, że powyższe zdarzenie było przyczynkiem do naruszenia w kolejnym okresie rozliczeniowym [...] października 2012 r., gdyż mimo odebrania w kolejnym okresie 1 lh 07 min. urządzenie - ze względu na przesunięcie - zaliczyło jedynie 9h 28 min.
Decyzją z dnia [...] kwietnia 2013 r. Dyrektor Izby Celnej we W. stwierdził, że przewozu towaru dokonała strona skarżąca, a nie firma A. P. PHT "A" A. P. Świadczy o tym znajdujący się w aktach sprawy dokument przewozowy CMR, w którego poz. 16 oraz 23 wyraźnie wskazano jako przewoźnika: "A" Sp. z o.o. Sp. k. z siedzibą w G. przy ul. [...]. Dalej organ II instancji przywołał art. 9 ust. 1 i art. 35 Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR) (Dz. U. z 1962 r., Nr 49, poz. 238 ze zm.) i podkreślił, że z treści drugiego egzemplarza listu przewozowego towarzyszącego przesyłce (zob. art. 5 ust. 1 wspomnianej Konwencji), który został zabezpieczony w trakcie przeprowadzanej kontroli wynika, że nie została w nim ujęta firma PHT A. P., ul. [...], G. Z kolei dowód rejestracyjny ciągnika samochodowego używanego w sprawie i wpisanego do rubryki 17 przedmiotowego listu przewozowego (nr rej. [...]) wystawiony został dla A. P. Tym samym nie potwierdza on, by pojazd był własnością firmy PHT "A" A. P. Ponadto organ podkreślił, że A. P. jest właścicielem kilku firm. Jednocześnie zarówno zlecenie spedycyjne [...] jak również faktura VAT nr [...] zostały wystawione [...] listopada 2012 r., a więc już po kontroli, która miała miejsce [...] listopada 2012 r. Ponadto protokół kontroli nr [...] z [...] listopada 2013 r. został podpisany przez kierowcę bez uwag. Dlatego też –uwzględniając treść art. 80 k.p.a. organ II instancji przyjął, że stroną w sprawie jest strona skarżąca.
Rozważając zaś kwestie dotyczące naruszeń ustawy o transporcie drogowym, organ II instancji przywołał przepisy art. 5 ust. 1, art. 4 pkt 3 i art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym i stwierdził, że kierowanie pojazdem przez D. S. niebędącego pracownikiem firmy "A" Sp. z o.o. Sp. k. doprowadziło do naruszenia art. 4 pkt 4 lit. a) wskazanej wyżej ustawy, co skutkowało uznaniem, że organ miał do czynienia z transportem drogowym, na wykonywanie, którego wymagana jest licencja. Takiego dokumentu strona skarżąca nie posiadała, w związku, z czym zasadnie wymierzono jej karę 8000 zł - stosownie do lp. 1.1 załącznika do ustawy o transporcie drogowym. Odnosząc się do twierdzeń strony skarżącej, że nie jest przewoźnikiem a jedynie spedytorem, organ II instancji podniósł, że przeważającym rodzajem działalności wykazywanym przez Stronę jest - jak wynika z wpisu w rejestrze REGON - transport drogowy towarów.
Ustosunkowując się do kar pieniężnych za skrócenie dziennego odpoczynku dobowego organ II instancji uznał, że zaistniały sytuacje, o których mowa w lp. 5.3.1. i 5.3.2 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Wynika to jednoznacznie z wydruku z tachografu i nie jest kwestionowane przez stronę skarżącą, która twierdzi jedynie, że naruszenie spowodowane było kilkudziesięciosekundowym przemieszczeniem pojazdu i nastąpiło z przyczyn niezależnych od kierowcy.
Dalej organ wskazał, że strona skarżąca przyznała w odwołaniu, że do naruszeń okresu odpoczynku doszło, jednak wynikało to z niezależnej przyczyny - konieczności przestawienia pojazdu na polecenie niemieckich służb porządkowych. Odnosząc się do tych twierdzeń organ II instancji wskazał, że stosownie do art. 12 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006, pod warunkiem, że nie zagraża to bezpieczeństwu drogowemu oraz umożliwia osiągnięcie przez pojazd odpowiedniego miejsca postoju, kierowca może odstąpić od przepisów art. 6 - 9 w zakresie niezbędnym dla zapewnienia bezpieczeństwa osób, pojazdu lub ładunku. Kierowca wskazuje powody takiego odstępstwa odręcznie na wykresówce urządzenia rejestrującego lub na wydruku z urządzenia rejestrującego, albo na planie pracy najpóźniej po przybyciu do miejsca pozwalającego na postój. Z akt sprawy wynika, że takich dokumentów nie przedłożono kontrolującym. Można to wywieść z zapisów zawartych w załączniku do protokołu kontrolnego nr [...] z [...] listopada 2012 r., w którym stwierdzono, że ,,kierowca podczas kontroli nie okazali dokumentu (wykresówki / wydruku / karty dziennej) uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia, wymaganych przerw lub odpoczynków." A skoro tak – to jak podkreślił organ II instancji - nie ma możliwości odstąpienia od wspomnianego przepisu art. 8.
Następnie organ II instancji podniósł, że w myśl art. 10 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady, przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów Rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II ww. aktu prawnego. Przedsiębiorstwo to wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II tego rozporządzenia. Natomiast stosownie do art. 10 ust. 3 tego Rozporządzenia, przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się jego kierowcy, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim. W końcowej części ww. przepisu zawarto stwierdzenie, że Państwa Członkowskie mogą wziąć pod uwagę wszelkie dowody wskazujące na to, że nie jest uzasadnione pociągnięcie przedsiębiorstwa transportowego do odpowiedzialności za popełnione naruszenia. Nawiązaniem do tego uregulowania jest przepis art. 92b ustawy o transporcie drogowym, w myśl którego (ust. 1) nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił:
1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów:
a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85,
b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym,
c) Umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087);
2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego.
W myśl ust. 2 ww. przepisu art. 92, za naruszenie przepisów, o których mowa w ust. 1, karze grzywny, na zasadach określonych w art. 92, podlega kierowca lub inna osoba odpowiedzialna za powstanie tych naruszeń.
Dalej organ II instancji podkreślił, że strona skarżąca w odwołaniu przytacza brzmienie przepisów (art. 92a pkt 4 i 5) ustawy o transporcie drogowym w brzmieniu sprzed 2012 roku, a więc nie uwzględniając nowelizacji, która nastąpiła z dniem [...] stycznia 2012 r. i tym samym była obowiązująca w dniu kontroli, [...] listopada 2012 r. W związku z powyższym - wobec nieświadomości zmian przepisów - nie można zdaniem organu przychylić się do stanowiska, że strona była w stanie zapewnić właściwą organizację pracy i przestrzeganie obowiązujących przepisów.
Dyrektor Izby Celnej we W. nie znalazł również podstaw do zastosowania rozwiązań przewidzianych art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym. W szczególności strona skarżąca nie wykazała, że dołożyła należytej staranności, tzn. uczyniła wszystko czego można było od niej rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Wskazać można na brak jakichkolwiek dowodów - np. z przeprowadzonych szkoleń, kontroli czy dyscyplinowania kierowców. Szkolenia takie mogłyby przyczynić się do stosowania w praktyce zapisów choćby ww. art. 12 Rozporządzenia nr 561/2006. Co więcej, jak podkreślił organ II instancji, przeciw uwolnieniu się strony skarżącej od odpowiedzialności przemawia przywołany wyżej fakt cytowania ustawy o transporcie drogowym w jej dawnym brzmieniu.
Końcowo organ II instancji podniósł, że nie ma racji strona twierdząc, iż za "niestaranne wypełnienie listu przewozowego" ustawodawca nie przewidział żadnej kary pieniężnej. Jak bowiem wynika z lp. 3.9 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, "umieszczanie w liście przewozowym i innych dokumentach danych i informacji niezgodnych ze stanem faktycznym" zostało obłożone karą pieniężną w kwocie 8 000 zł.
Na powyższą decyzję strona skarżąca wywiodła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu zarzucając jej naruszenie przepisów:
I. prawa procesowego (art. 7, art. 8, art. 76 § 1, art. 77 § 1 i art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego) poprzez:
a) niewyczerpujące zebranie i rozpatrzenie całego materiału dowodowego oraz niepodjęcie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy, w tym niewyjaśnienie, jaki podmiot wykonywał ww. przewóz towarów i jest właścicielem pojazdu o nr rej. [...] oraz szczególnych okoliczności upoważniających kierowcę do przerwania dobowej i dziennej normy odpoczynku. Skarżący podkreślił, że przewóz dokonywany był przez PHT "A" A. P. w oparciu o posiadaną licencję;
b) odmówienie mocy dowodowej i wiarygodności: zleceniu spedycyjnemu [...] z [...] listopada 2012 r., zaksięgowanej fakturze VAT nr [...] oraz wyciągowi [...] z tachografu wraz z opisem przyczyny przerwania dobowej i dziennej normy odpoczynku;
c) prowadzenie postępowania w sposób niebudzący zaufania obywateli do władzy publicznej poprzez mechaniczne stosowanie prawa bez uwzględnienia zasad współżycia społecznego i dobra jednostki.
II. prawa materialnego, w tym:
a) art. 9 Konwencji o umowie poprzez błędne przyjęcie, że jedynym dowodem zawarcia umowy przewozu i jej warunków w sprawie jest wewnętrznie sprzeczny w swojej treści i nierzetelnie wypełniony list CMR, podczas gdy w materiale dowodowym znajdują się również dowody przeciwne - zlecenie spedycyjne [...] z aneksem z [...] listopada 2012 r. oraz zaksięgowana faktura VAT nr [...] dowodząca, że przewóz był wykonywany przez A. P. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą PHT "A" A. P. Okoliczność, że ww. faktura została wystawiona po dokonaniu kontroli nie ma znaczenia, bowiem – w myśl pkt 5 aneksu do umowy zlecenia - Zleceniobiorca miał prawo wystawić dokument księgowy w terminie 45 dni od dnia wykonania usługi;
b) art. 35 konwencji CMR poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że na liście CMR nie była ujęta firma PHT "A" A. P., podczas gdy w polu 17 tego listu, w miejscu przeznaczonym do wpisu dalszego przewoźnika podany został nr rejestracyjny pojazdu należący do A. P. prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą wyłącznie pod firmą PHT "A" A. P. Jedynym uchybieniem kierowcy było niestaranne wypełnienie listu przewozowego poprzez brak wpisania jako przewoźnika PHT "A" A. P. Niestaranne wypełnienie listu przewozowego nie stanowi jednak przesłanki nałożenia kary grzywny, gdyż okoliczność taka nie została ujęta przez ustawodawcę. Normodawca odnosi się do nieprawidłowo sporządzonych dokumentów przewozowych jedynie w przypadku transportu towarów niebezpiecznych i w tym przypadku wymierza karę 500 zł grzywny;
c) art. 12 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, podczas gdy kierowca dla zapewnienia bezpieczeństwa i możliwości przejazdu pojazdów ponadgabarytowych został zobligowany do przemieszczenia pojazdu przez niemieckie służby porządkowe, a ponadto niezwłocznie po zaparkowaniu pojazdu umieścił odpowiednia wzmiankę o przyczynie przerwania odpoczynku;
d) art. 5 w zw. z art. 87 ust. 1 i 3 ustawy o transporcie drogowym poprzez przyjęcie, że przedmiotowy przewóz wykonywany był bez wymaganej licencji - związane z błędnym ustaleniem podmiotu dokonującego przewozu;
e) art. 92a ust. 1, ust. 2, ust. 6 poprzez obciążenie karami podmiotu, który w rzeczywistości nie wykonywał przewozu towarów;
f) art. 92a ust. 7 i art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym poprzez błędne przyjęcie, że kierowca miał wpływ na powstanie naruszenia w postaci przerwania dobowej i dziennej normy odpoczynku, ponieważ został on zobowiązany do przeparkowania auta przez niemieckie służby porządkowe;
g) art. 92b ustawy o transporcie drogowym poprzez niewłaściwe uznanie, że nie zaktualizowały się przesłanki pozwalające na odstąpienie od nałożonych kar pieniężnych za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku z tego powodu, że Skarżący w odwołaniu przytoczył brzmienie przepisów sprzed nowelizacji w 2012 r.
Tymczasem okoliczność ta nie dowodzi, że strona skarżąca nie zapewniła realizacji przesłanek określonych w pkt 1 i 2 ww. artykułu, tym bardziej że organ nie prowadził postępowania dowodowego w tym zakresie.
W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał swoje stanowisko i wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Natomiast według art. 3 § 1 i 2 pkt. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270), sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Kontrola działalności administracji publicznej obejmuje między innymi orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. Tylko zatem stwierdzenie, iż zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, z naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub z innym naruszeniem przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy, może skutkować uchyleniem przez Sąd zaskarżonej decyzji (art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a, b, c tej ustawy).
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem nie można Dyrektorowi Izby Celnej we W. zarzucić naruszenia przepisów prawa.
Należy przypomnieć, że według art. 3, art. 4 i art. 5 ust. 1 Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR) z dnia 19 maja 1956 r. (Dz. U. z 1962 r. Nr 49, poz. 238), przy stosowaniu Konwencji przewoźnik odpowiada, jak za swoje własne czynności i zaniedbania, za czynności i zaniedbania swoich pracowników i wszystkich innych osób, do których usług odwołuje się w celu wykonania przewozu, kiedy ci pracownicy lub te osoby działają w wykonaniu swych funkcji. Dowodem zawarcia umowy przewozu jest list przewozowy. Brak, nieprawidłowość lub utrata listu przewozowego nie wpływa na istnienie ani na ważność umowy przewozu, która mimo to podlega przepisom niniejszej Konwencji. List przewozowy wystawia się w trzech oryginalnych egzemplarzach, podpisanych przez nadawcę i przez przewoźnika, przy czym podpisy te mogą być wydrukowane lub też zastąpione przez stemple nadawcy i przewoźnika, jeżeli pozwala na to ustawodawstwo kraju, w którym wystawiono list przewozowy. Pierwszy egzemplarz wręcza się nadawcy, drugi towarzyszy przesyłce, a trzeci zatrzymuje przewoźnik. Zgodnie z art. 9 Konwencji, w braku przeciwnego dowodu list przewozowy stanowi dowód zawarcia umowy, warunków umowy oraz przyjęcia towaru przez przewoźnika.
Ze znajdującego się w aktach sprawy dokumentu przewozowego CMR wynika (poz. 16 oraz 23) natomiast, że w rozpatrywanej sprawie przewoźnikiem była firma "A" Sp. Z o.o. Sp. k. z siedzibą w G. przy ul. [...]. Nie została w nim ujęta firma PHT A. P., ul. [...], G.
Natomiast – wbrew intencji strony skarżącej – dokumenty zlecenia spedycyjnego [...] oraz faktury VAT nr [...] nie mogą zostać uznane za dowody przeciwne, gdyż zostały wystawione w [...] listopada 2012 r., a zatem już po kontroli, która odbyła się w dniu [...] listopada 2012 r. Dowód rejestracyjny ciągnika samochodowego używanego w analizowanej sprawie, który został wpisany do rubryki 17 przedmiotowego listu przewozowego (nr rej. [...]) został wystawiony wprawdzie na A. P., lecz okoliczność ta nie może zostać uznana za wystarczającą do przyjęcia, że pojazd ten jest własnością firmy PHT "A" A. P. Tym bardziej, że - jak wynika z akt sprawy – A. P. jest właścicielem kilku firm.
W tych zaś okolicznościach sprawy - za prawidłowe Sąd uznał ustalenia organów – prowadzące do przyjęcia, że stroną skarżącą – wbrew zarzutom - była "A" Sp. z o.o. Sp. k. Ustalenia te przez organy poczynione z postanowieniem zasady, o której mowa w treści art. 80 kpa.
Wskazać dalej należy, że dla rozstrzygnięcia sprawy istotne również było prawidłowe ustalenie, czy kierujący zespołem pojazdów D. S. był w dacie kontroli pracownikiem strony skarżącej. Od ustalenia tej okoliczności zależało, bowiem, czy kontrolowany przejazd mógł być zakwalifikowany jako przewóz na potrzeby własne, czy też stanowił transport drogowy wymagający posiadania licencji.
A zatem ustalenia, jaki charakter miał przejazd dokonywany przez "A" Sp. z o.o. Sp. k.
W myśl art. 4 p. 3, lit. a ustawy o transporcie drogowym transport drogowy stanowi każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do prowadzonej działalności gospodarczej niespełniający warunków wymienionych w art. 4 p. 4 ustawy, czyli warunków przewozu na potrzeby własne, a także działalność gospodarczą w zakresie pośrednictwa przy przewozie rzeczy.
Stosownie do art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym przewozem na potrzeby własne jest każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki:
a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników,
b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi,
c) w przypadku przejazdu załadowanego – rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin,
d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych.
W rozpatrywanej sprawie sporne było jedynie spełnienie warunku z art. 4 p. 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym. Powołując się na art. 2 Kodeksu Pracy przyjąć należy, że pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę. Wobec braku definicji "pracownika" w ustawie o transporcie drogowym posłużenie się definicją z kp jest zasadne. Z akt sprawy i treści pism strony skarżącej z dnia [...] października 2012 r. wynika, że w dniu przeprowadzenia kontroli D. S. nie był jej pracownikiem.
Przy takich zaś ustaleniach organ prawidłowo zastosował prawo materialne i uznał, że kontrolowany przejazd nie spełniał przesłanki przewozu na potrzeby własne wymienionej w art. 4 p. 4, lit.a. ustawy o transporcie drogowym polegającej na kierowaniu pojazdem przez pracownika przedsiębiorcy. W konsekwencji zaś skoro wykonywany przewóz nie był przewozem na potrzeby własne, to w związku z treścią powołanego wyżej art. 4 p. 3 lit. a ustawy o transporcie drogowym - był transportem drogowym; zatem przewóz ten wymagał licencji (art. 5 ust. 1 ustawy). Takiego jednak dokumentu nie posiadała strona skarżąca, w związku z czym uznać należy, że organ zasadnie nałożył karę za wykonywanie transportu drogowego bez licencji (lp 1,1 załącznika do ustawy o transporcie drogowym).
Nie można nadto zgodzić się z twierdzeniem strony, iż za "niestaranne wypełnienie listu przewozowego" ustawodawca nie przewidział żadnej kary pieniężnej. Twierdzeniu temu przeczy bowiem wprost – jak prawidłowo zresztą wskazał organ – treść lp. 3.9 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. "Umieszczanie w liście przewozowym i innych dokumentach danych i informacji niezgodnych ze stanem faktycznym" zostało bowiem zagrożone karą pieniężną w kwocie 8.000 zł.
Dalej – jako prawidłowe – Sąd uznał ustalenia organów w zakresie wymierzenia kar pieniężnych za skrócenie dziennego odpoczynku dobowego. Z akt sprawy bezspornie wynika, że rzeczywiście doszło do sytuacji opisanych w lp. 5.3.1. i 5.3.2 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Powyższe potwierdza po pierwsze wydruk z tachografu, a po wtóre sama strona skarżąca, która ustaleń organów w tym zakresie nie kwestionuje. Próbuje ona jednak dowieść, że naruszenie spowodowane było kilkudziesięciosekundowym przemieszczeniem, przeparkowaniem pojazdu i nastąpiło z przyczyn niezależnych od kierowcy (polecenie niemieckich służb porządkowych) oraz, że niezwłocznie po zaparkowaniu pojazdu kierowca umieścił odpowiednią wzmiankę o przyczynie przerwania odpoczynku, spełniając w ten sposób wymogi przewidziane w art. 12 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006.
Tymczasem podnieść należy, że wyniki kontroli z dnia [...] listopada 2012 r. zostały przedstawione w protokole kontroli z [...] listopada 2012 r. (nr [...]). Z treści tego protokołu wynika, że kierowca podczas kontroli nie okazał dokumentu (wykresówki/wydruku/karty dziennej) uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynku. A skoro tak, to nie ma możliwości odstąpienia od zasad korzystania z dziennego okresu odpoczynku regulowanych przez przepisy art. 8 ust. 1 - 4 przywołanego Rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Co więcej wskazać należy, że protokół kontroli - przeprowadzonej przez funkcjonariuszy celnych, a nie przez Inspekcję Transportu Drogowego jak podnosi strona - oraz załącznik do niego podpisane zostały przez kierowcę bez uwag. Zostały zatem przez niego zaakceptowane. Z tego też względu przyjąć należy, że ustalenia tegoż dokumentu wprost oddają rzeczywisty stan sprawy z okresu kontroli.
Należy, bowiem pamiętać, że w przypadku przejazdu wykonywanego w ramach transportu drogowego (art. 89 ustawy o transporcie drogowym) ustalenia stanu faktycznego – dokonuje się wyłącznie na podstawie okazanych w toku kontroli dokumentów (dowodów). Zgodnie bowiem z powołanym przepisem, kierowca pojazdu samochodowego jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu kontroli odpowiednie dokumenty. O ile zatem w ogólnym postępowaniu administracyjnym organ administracji publicznej jest – na mocy art. 77 § 1 K.p.a. – obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy, o tyle w przypadku postępowania kontrolnego dotyczącego przejazdu wykonywanego w ramach transportu drogowego ustalenia odnośnie stanu faktycznego dokonywane są wyłącznie na podstawie okazanych w toku kontroli dokumentów (dowodów). Z przeprowadzonych czynności kontrolnych sporządzany jest następnie protokół, który kontrolowany może podpisać bądź odmówić jego podpisania. Kontrolowany może również wnieść do protokołu kontroli swoje zastrzeżenia – co w niniejszej jednak sprawie nie miało miejsca.
Jak podkreśla się w orzecznictwie (por. m.in. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 maja 2004 r., sygn. akt II SA 4151/02, LEX nr 148941) znaczenia dowodowego protokołu kontroli nie sposób przecenić, gdyż obrazuje on stan faktyczny, który później nie sposób jest już odtworzyć. Dlatego też z punktu widzenia interesów przewoźnika istotne jest wniesienie do protokołu kontroli pojazdu wszystkich istotnych uwag mogących mieć wpływ na kwestię odpowiedzialności przewoźnika. Tymczasem w rozpatrywanej sprawie – co wymaga powtórnego podkreślenia Sądu - kierowca podpisał protokół nie wnosząc doń żadnych uwag. Pozwalało to organom przyjąć (domniemanie faktyczne), że ustalenia protokołu kontroli z [...] listopada 2012 r. (nr [...]) oddają rzeczywisty stan obrazu z okresu jego przebywania na drodze publicznej, skoro protokół ten z samego założenia ma służyć jako dowód w sprawie. Przyjęcie wykładni przeciwnej prowadziłoby do znacznego skomplikowania i przedłużenia postępowania w tego rodzaju sprawach, a także powodowałoby trudność – jeśli w ogóle nie niemożność – ustalenia (czy – lepiej – odtworzenia) stanu faktycznego istniejącego w momencie kontroli pojazdu na drodze publicznej. Należy bowiem pamiętać, że w przypadku kontroli przejazdu wykonywanego w ramach transportu drogowego przedmiotem kontroli są m.in. dokumenty niemające charakteru dokumentów urzędowych, sporządzane przez przedsiębiorcę, jego kontrahentów, czy inne podmioty (nie mające nawet statusu uczestnika postępowania), takie jak zaświadczenia, karty opłaty za przejazd po drogach krajowych, faktury, różnego rodzaju umowy, w tym umowy o pracę, itp. Znaczna część tych dokumentów może zostać stworzona już po przeprowadzeniu kontroli drogowej (np. wskazane wcześniej przez Sąd zlecenia spedycyjne [...] oraz faktury VAT nr [...]). Dlatego też art. 89 ustawy o transporcie drogowym wymaga, aby kierowca pojazdu miał te dokumenty przy sobie, w czasie kontroli i okazywał je na żądanie właściwego organu kontroli. Wskazane ratio legis przepisów odnoszących się do kontroli drogowej jest związane z zasadą skuteczności kontroli, w myśl, której ustalenia stanu faktycznego w przypadku kontroli drogowej dokonuje się wyłącznie na podstawie okazanych w toku kontroli dokumentów (dowodów).
Wprawdzie na rozprawie, która odbyła się przed tutejszym Sądem w dniu [...] listopada 2013 r. pełnomocnik strony podniosła, że nie zna przyczyny nieokazania przez kierowcę w dniu kontroli dokumentów usprawiedliwiających skrócenie dobowego okresu wypoczynku, aczkolwiek wskazała, że "dokumenty te znajdują się w aktach) (k. 50 akt sądowych). Jednakże po okazaniu pełnomocnikowi akt sprawy, pełnomocnik ten nie znalazł dokumentów "wskazujących jako przyczynę skrócenia dobowego okresu wypoczynku kierowcy obowiązku przemieszczania pojazdu na polecenie niemieckich służb porządkowych". Sąd administracyjny natomiast, kontrolując zgodność zaskarżonego aktu z prawem, orzeka wyłącznie na podstawie materiału dowodowego sprawy zgromadzonego w aktach administracyjnych. W szczególności Są nie może zastąpić organu administracyjnego w wykonaniu obowiązku ustalenia stanu faktycznego sprawy, w tym zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego i czynić własnych ustaleń, skoro do jego kompetencji należy jedynie kontrola legalności rozstrzygnięć wydanych na podstawie stanu faktycznego ustalonego w postepowaniu administracyjnym. Na tle powyższych rozważań dodać należy, że zebrany materiał dowodowy w sprawie, w której strona skarżąca brała czynny udział w postępowaniu administracyjnym zebrany został w sposób wyczerpujący i wystarczający do wydania zaskarżonej decyzji, z uwzględnieniem zasad powyżej omówionych, w tym zasady prawdy materialnej wskazanej w art. 7 kpa. Tym samym zarzuty procesowe strony skarżącej należy uznać za chybione.
Odnosząc się do kwestii odpowiedzialności strony skarżącej, za naruszenia, których dopuścił się kierowca wskazać należy (co też słusznie uczynił organ w zaskarżonej decyzji) na treść art. 10 ust. 2 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006, zgodnie z którym przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów Rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II ww. aktu prawnego. Przedsiębiorstwo to wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II tego rozporządzenia. Natomiast co do zasady za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy odpowiada przedsiębiorstwo transportowe, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim (art. 10 ust. 3 tego Rozporządzenia). Z końcowej części ww. przepisu wynika, że Państwa Członkowskie mogą wziąć pod uwagę wszelkie dowody wskazujące na to, że nie jest uzasadnione pociągnięcie przedsiębiorstwa transportowego do odpowiedzialności za popełnione naruszenia.
Nawiązaniem do tego uregulowania jest przepis art. 92b ustawy o transporcie drogowym, w myśl którego (ust. 1) nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił:
1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów:
a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85,
b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym,
c) Umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087);
2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. W myśl ust. 2 ww. przepisu art. 92, za naruszenie przepisów, o których mowa w ust. 1, karze grzywny, na zasadach określonych w art. 92, podlega kierowca lub inna osoba odpowiedzialna za powstanie tych naruszeń.
W tym miejscu zgodzić się należy z organem, że w niniejszej sprawie brak jest podstaw do zastosowania rozwiązań przewidzianych art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym. Zgodnie z tym przepisem nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli:
1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub
2) za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ.
Jednakże z analizy akt sprawy nie wynika aby – wbrew intencji strony skarżącej – strona skarżąca wykazała, że dołożyła należytej staranności tzn. uczyniła wszystko czego można było od niej wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. W aktach sprawy brak bowiem jakichkolwiek dowodów - np. z przeprowadzonych szkoleń, kontroli czy dyscyplinowania kierowców. Nie wspominała również o ich istnieniu sama strona. Tymczasem stosowne szkolenia mogłyby przyczynić się do stosowania w praktyce zapisów choćby ww. art. 12 Rozporządzenia nr 561/2006. Co więcej – jak słusznie uznały organy – strona skarżąca przytaczała przepisy (art. 92a pkt 4 i 5) ustawy transporcie drogowym w brzmieniu sprzed 2012 roku. Nie uwzględniały one natomiast nowelizacji, która nastąpiła z dniem 1 stycznia 2012 r. W konsekwencji czego uznać można by, że dniu kontroli [...] listopada 2012 r., strona skarżąca nie była ich świadoma. W związku z powyższym za chybione należy uznać jej twierdzenia, że była w stanie zapewnić właściwą organizację pracy przestrzeganie obowiązujących przepisów, co uzasadniałoby odstąpienie od pociągnięcia jej do odpowiedzialności.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło