III SA/Wr 407/06
WyrokWSA we Wrocławiu2007-01-31
Skład orzekający: Bogumiła Kalinowska, Jerzy Strzebińczyk, Maciej Guziński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy można odmówić stwierdzenia choroby zawodowej (zawodowego uszkodzenia słuchu) z powodu zbyt krótkiego okresu narażenia na hałas lub niewielkiego stopnia uszkodzenia słuchu, jeśli istnieje domniemanie związku przyczynowego między pracą a schorzeniem?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organy sanitarne błędnie zinterpretowały przepisy dotyczące chorób zawodowych. W przypadku stwierdzenia narażenia na szkodliwe czynniki w środowisku pracy i występowania schorzenia z wykazu chorób zawodowych, istnieje domniemanie związku przyczynowego. Odmowa stwierdzenia choroby zawodowej jest uzasadniona tylko wtedy, gdy istnieją dowody jednoznacznie wykluczające ten związek. W szczególności, przepisy nie pozwalają na wyeliminowanie choroby zawodowej ze względu na stopień uszkodzenia słuchu lub krótki okres narażenia na hałas, jeśli te czynniki nie są wyraźnie wskazane jako przesłanki negatywne w przepisach.Stan faktyczny
Skarżący P. J. domagał się stwierdzenia choroby zawodowej w postaci zawodowego uszkodzenia słuchu. Organy sanitarne dwukrotnie odmówiły stwierdzenia choroby, powołując się na zbyt krótki okres narażenia na hałas (niepełne 5 lat) oraz niewystarczający stopień uszkodzenia słuchu według opinii medycznych. Skarżący kwestionował te ustalenia, wskazując na indywidualną wrażliwość słuchu i sprzeczności w opiniach. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu już wcześniej uchylił decyzje organów, wskazując na brak wystarczających dowodów do wykluczenia związku przyczynowego i wadliwą wykładnię przepisów.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję i orzeka, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Bogumiła Kalinowska Sędziowie Sędzia NSA Jerzy Strzebińczyk Sędzia WSA Maciej Guziński (sprawozdawca) Protokolant Monika Mikołajczyk po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 31 stycznia 2007 r. sprawy ze skargi P. J. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...], nr [...] przedmiocie baku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej I. uchyla zaskarżoną decyzję, II. orzeka, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana.
Decyzją z dnia [...] (Nr [...]), Powiatowy Inspektor Sanitarny w S. orzekł o braku podstaw do stwierdzenia u P. J. choroby zawodowej w postaci zawodowego uszkodzenia słuchu. Rozpatrując odwołanie, decyzją z dnia [...] (Nr [...]), Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. utrzymał w mocy pierwszoinstancyjne rozstrzygnięcie.
Organ drugiej instancji wskazał dalej, że odwołujący się został czterokrotnie zbadany w Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy we W. (tj. w dniach; 8 grudnia 2000 r., 29 października 2001 r., 7 listopada 2001 r., 19 listopada 2001 r.). U strony rozpoznano: "Obustronne ubytki słuchu typu odbiorczego. Porównanie wyników badań audiometrycznych tonalnych wykonanych obecnie (4-krotnie) z audiogramem z dnia 8 grudnia 2000 r. daje podstawy do stwierdzenia nadmiernej indywidualnej wrażliwości słuchu na hałas. Wobec tego dalsza praca w narażeniu na hałas przekraczający NDN jest przeciwwskazana. Krótki okres pracy w narażeniu na hałas miernie przekraczający dopuszczalne normy nie daje podstaw do rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu. Za przyczynę opisywanego ubytku słuchu należy przyjąć czynnik pozazawodowy". Organ drugiej instancji powołał się także na orzeczenie z dnia 13 lutego 2002 r. Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - zawodowego uszkodzenia słuchu u skarżącego. Stwierdzono w nim, iż "obecnym badaniem otoskopowym stwierdzono w obu uszach błony bębenkowe obustronnie matowe, szare. Przeprowadzona diagnostyka audiologiczna obejmująca audiometrię tonalną i impedancyjną (obiektywną) wykazała niedosłuch obustronnie typu odbiorczego. Średnie podwyższenie progu słuchu dla częstotliwości 1000, 2000, 4000 Hz po odliczeniu fizjologicznej poprawki na wiek wynosi: dla UP-21 dB, dla UL-17 dB. Obustronne obniżenie czułości słuchu nie powoduje z lekarskiego punktu widzenia upośledzenia funkcji narządu słuchu w stopniu uzasadniającym rozpoznanie choroby zawodowej".
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. stwierdził, że podstawą rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu, oprócz narażenia zawodowego na działanie ponadnormatywnego hałasu w środowisku pracy, jest długi okres pracy w narażeniu - około 10 lat i więcej - jak i spełnienie kryterium określającego stopień upośledzenia słuchu. W przypadku P. J., pomimo udokumentowanego narażenia na ponadnormatywne działanie hałasu, placówki służby zdrowia upoważnione do rozpoznawania chorób zawodowych były zgodne co do faktu, iż zarówno krótki okres pracy, tj. 3 lata w narażeniu na ponadnormatywny hałas oraz wielkość uszkodzenia słuchu nie upoważniają z lekarskiego punktu widzenia do rozpoznania choroby zawodowej w postaci zawodowego uszkodzenia słuchu.
Rozpatrując skargę na decyzję organu drugiej instancji Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, wyrokiem z dnia 14 grudnia 2004 r. (sygn. akt. 3 II SA/Wr 1638/02), uchylili powyższą decyzję D. Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego oraz poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu Sąd wskazał, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów prawa procesowego, a uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Zdaniem Sądu, redakcja § 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.), w związku z art. 7 k.p.a., zakreśla ramy interpretacyjne tego przepisu w ten sposób, że odmowa uznania choroby zawodowej jest uzasadniona tylko wtedy, gdy analiza wszystkich czynników oceny wymienionych w § 1 ust. 2 rozporządzenia daje podstawę do negatywnego dla zainteresowanej strony wnioskowania, tj. wówczas, gdy ustalone okoliczności stanu faktycznego konkretnej sprawy stanowią dostateczną podstawę do wyłączenia związku przyczynowego pomiędzy zachorowaniem, a działaniem czynnika szkodliwego dla zdrowia w środowisku pracy. Tymczasem, zdaniem Sądu, w materiale dowodowym rozpoznawanej sprawy brak było nie budzącego wątpliwości dowodu, który pozwalałby na jednoznaczne wykluczenie istnienia związku przyczynowego między pracą strony w narażeniu na ponadnormatywny hałas, a stwierdzonym u P. J. uszkodzeniem słuchu. Sąd wskazał przy tym, że w orzecznictwie sądowym i sądowoadministracyjnym przyjmuje się swoiste domniemanie istnienia takiego związku przyczynowego w wypadku stwierdzenia w środowisku pracy zagrożeń dla zdrowia.
Dalej Sąd podniósł, iż w sytuacji występowania bezspornych okoliczności takich jak: ponad trzyletnia praca skarżącego w warunkach narażenia na hałas, przekraczający niejednokrotnie najwyższy dopuszczalny poziom natężenia, a także obustronny wysokoczęstotliwościowy ubytek słuchu typu odbiorczego, zgromadzony materiał dowodowy nie jest wystarczający do skutecznego obalenia wspomnianego domniemania.
W wyroku z dnia 14 grudnia 2004 r. Sąd podniósł również, że w sprawie powołano się na okoliczności, których prawodawca nie wskazał jako swoistych przesłanek negatywnych, tzn. takich, których wystąpienie wyklucza możliwość stwierdzenia choroby zawodowej narządu słuchu. Chodzi zwłaszcza o stopień obniżenia czułości i upośledzenia funkcji narządu słuchu, które z lekarskiego punktu widzenia nie uzasadniają rozpoznania u strony choroby zawodowej. Wprowadzono tym samym – zdaniem Sądu - do oceny dodatkowe przesłanki, które nie figurują przy opisie choroby zawodowej wymienionej w pkt 15 wykazu, stanowiącego załącznik do rozporządzenia z 1983 r. Jest tam jedynie mowa o uszkodzeniu słuchu wywołanym działaniem hałasu, bez stopniowania tegoż uszkodzenia.
W ramach ponownego rozpatrywania sprawy, D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. dnia 1 lipca 2005 r. wydał orzeczenie lekarskie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - zawodowego uszkodzenia słuchu /poz. 15/ u P. J. Placówka I stopnia diagnostycznego rozpoznała obustronne ubytki słuchu typu odbiorczego o lokalizacji pozaślimakowej dla UP- 28,8 dB, UL - 32,1 dB po uwzględnieniu poprawki na wiek pacjenta. Jednak zdaniem jednostki medycznej, zmiany stwierdzane w zakresie narządu słuchu nie spełniają kryteriów choroby zawodowej, bowiem:
1) Uszkodzenie narządu słuchu jest pozaślimakowe (próby obiektywne).
2) Wyliczona średnia ubytku słuchu w uchu lepiej słyszącym jest poniżej 30 dB. Zgodnie z wytycznych metodologicznymi w sprawie rozpoznawania choroby zawodowej, zawodowe uszkodzenie słuchu to obustronny, spowodowany długotrwałym narażeniem na hałas odbiorczy ubytek słuchu o wielkości co najmniej 30 dB (w odniesieniu do zera audiometrycznego) w uchu lepiej słyszącym.
3) Wystąpił zbyt krótki okres narażenia na hałas ponadnormatywny - tylko 3 lata i 4 miesiące.
W sprawie, w dniu 6 października 2005 r., wydał także orzeczenie Instytut Medycyny Pracy w Ł., w którym stwierdzono brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu u P. J. Placówka II stopnia diagnostycznego rozpoznała: "obustronne odbiorcze upośledzenie słuchu, obustronne szumy uszne". Uzasadniła podjęte stanowisko tym, iż "przeprowadzone aktualnie kompleksowe badania audiologiczne zweryfikowane audiometrią obiektywną (tympanometria, ABR) z uwzględnieniem audiometrii słownej wykazały obustronny odbiorczy ubytek słuchu o wielkości UP-34,6 dB, UL'-31,3 dB". Zdaniem jednostki medycznej, "wprawdzie wielkość i charakter stwierdzonego ubytku słuchu spełniają warunki wymaganego kryterium do rozpoznania choroby zawodowej (poz. 15 wykazu), jednakże zbyt krótki okres narażenia 3 lata i 4 miesiące nie daje podstaw do rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu. Badany w latach 1998-2001 pracował w narażeniu na hałas ponadnormatywny na poziomie 86,6 dB. W pozostałym okresie zatrudnienia nie był narażony na hałas. Ponadto w porównaniu z poprzednim postępowaniem diagnostyczno-orzeczniczym w WOMP we W. w 2001 i IMPiZŚ w S. w 2002 r. obecnie nastąpiła znaczna progresja niedosłuchu, co nie jest charakterystyczne dla zawodowych uszkodzeń słuchu i świadczy o pozazawodowej przyczynie ubytku słuchu (zwłaszcza, że narażenie zawodowe na hałas ustało w 2001 r.)".
W związku z przedstawieniem nowych dowodów przez P. J. odnośnie zatrudnienia w warunkach hałasu po 2002 r. (pismo z dnia 20 października 2005 r. i z dnia 7 grudnia 2005 r.), placówki upoważnione do rozpoznawania chorób zawodowych wydały uzupełniające opinie.
D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. pismem z dnia 1 grudnia 2005 r. poinformował, iż "po ponownym przeanalizowaniu dokumentacji lekarskiej, w świetle dostarczonych nowych informacji dotyczących narażenia zawodowego podtrzymuję swoje poprzednie stanowisko o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu. Podany udokumentowany okres zatrudnienia 01.10. 2004 r. - 30. 09. 2005 r., tj. 1 rok z podanymi pomiarami natężenia hałasu w granicach 79 - 85 dB, tj. bez przekroczeń normatywów higienicznych nie wniósł nic nowego do sprawy i nie ma wpływu na wydane wcześniej orzeczenie". Instytut Medycyny Pracy w Ł. poinformował, iż "podtrzymuje tak pod względem merytorycznym jak i formalnym treść orzeczenia z dnia 6 października 2005 r. Przesłane informacje dotyczące pracy w PUH A Sp. z o. o. gdzie w/w był zatrudniony na stanowisku szlifierza-ostrzarza i wiertacza w okresie 1.10. 2004 r. – 31. 08. 2005 r. nie mają wpływu na treść orzeczenia. Z charakterystyki stanowiska pracy wynika, że hałas nie przekraczał dopuszczalnych norm higienicznych i w związku z tym nie stanowił przyczyny do powstania choroby zawodowej (pismo ZPH A RP/118/05 z dnia 2.11.2005 r.). Stwierdzonego ubytku słuchu nie można wiązać z ok. 5 - letnią ekspozycją na hałas, ponieważ proces uszkodzenia komórek zmysłowych ucha wewnętrznego jest długotrwały i wieloletni: przebiega etapowo w zależności od liczby lat pracy. W okresie do 5 lat narażenia na hałas społeczna wydolność słuchu jest prawidłowa. Ubytek słuchu z jakim mamy do czynienia u P. J. mógł powstać w tak krótkim czasie, jeśliby nawet wziąć pod uwagę dalsze udokumentowane 11 miesięcy pracy w ZPH A Sp. z o. o., to hałas nie przekraczał norm higienicznych i nie mógł być powodem dalszej progresji niedosłuchu stwierdzonego podczas poprzednich badań przeprowadzanych w związku z postępowaniem diagnostyczno-orzeczniczym w kierunku uznania choroby zawodowej narządu słuchu. Na potwierdzenie prawidłowości orzeczenia IMP w Ł. z dnia 6.10.2005 r. można podać, iż wg nowego rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30.07.2002 r. (Dz. U. 132, poz. 1115) stwierdzony u badanego niedosłuch ze względu na swoją wielkość (poniżej 45 dB w uchu lepiej słyszącym) i charakter pozaślimakowy również nie daje podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu".
W kolejnej opinii uzupełniającej z dnia 23 grudnia 2005 r. D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. uznał, iż "biorąc pod uwagę nowe dane dotyczące narażenia zawodowego wydłużające czas pracy w hałasie z 3 lat i 4 miesięcy o dalsze 18 miesięcy, tj. łącznie 4 lata i 10 miesięcy brak jest podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu według obowiązujących przepisów z okresu orzekania, tj. z 1983 r., wymagany okres narażenia na hałas ponadnormatywny wynosi minimum 10 lat". Natomiast w drugiej opinii uzupełniającej z dnia 10 stycznia 2006 r. Instytut Medycyny Pracy w Łodzi poinformował, iż "przesłana wcześniej od Inspektora Sanitarnego charakterystyka stanowiska pracy z ZPH A Sp. z o. o. wyraźnie wskazuje na brak czynników szkodliwych i uciążliwych na stanowisku ww. tj. szlifierz-ostrzarz i wiertacz. Oznacza to, iż nie zależnie od długości stażu pracy badanego w ZPH A uznajemy, iż nie było narażenia przekraczającego normatywy higieniczne, a zatem nie mogło stanowić przyczyny powstania choroby zawodowej".
Mając na względzie powyższe orzeczenie, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w S. wydał w dnia [...] decyzję nr [...] o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej - zawodowego uszkodzenia słuchu /poz. 15/ u P. J.
Od powyższej decyzji odwołał się zainteresowany nie zgadzając się z jej rozstrzygnięciem, wskazując na sprzeczności w orzeczeniach jednostek medycznych. W związku z powyższym Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W., przed rozpatrzeniem odwołania, zwrócił się o wydanie kolejnych opinii uzupełniających, uwzględniających okoliczności przedstawione w odwołaniu.
W odpowiedzi z dnia 13 kwietnia 2006 r. D. Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. wyjaśnił, iż "od orzeczenia wydanego w 2001 r. upłynęło ok. 5 lat. W tym czasie wprowadzono nowe metody badania, które pozwoliły na dokładną lokalizację zmian chorobowych w narządzie słuchu. W orzekaniu nie można pominąć wiedzy medycznej dotyczącej chorób zawodowych. Negowane przez pacjenta wytyczne metodologiczne w sprawie rozpoznawania chorób zawodowych zostały wprowadzone na podstawie par. 7 ust. 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18.11.1983 r. w sprawie chorób zawodowych, aby ujednolicić orzecznictwo w całym kraju. Przeprowadzone przez nasz Ośrodek badanie i wydane w jego wyniku orzeczenie zostało zweryfikowane przez Instytut Medycyny Pracy, wydane przez IMP orzeczenie jest merytorycznie ostateczne i nie podlega dalszemu odwołaniu nawet jeżeli jego treść jest według pacjenta odmienna. Należy podkreślić, że orzeczenia były weryfikowane po dostarczeniu nowych informacji o okresie zatrudnienia. Okres zatrudnienia łącznie nie przekroczył 5 lat. Jest to zbyt krótki okres czasu, aby wywołać skutek zdrowotny pod postacią choroby zawodowej narządu słuchu". W odpowiedzi z dnia 16 maja 2006 r. Instytut Medycyny Pracy w Ł. poinformował, iż " po ponownym zapoznaniu z nadesłaną dokumentacją, nadal podtrzymujemy treść orzeczenia z dnia 6. 10. 2005 r. o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu. Powodem nie uznania choroby zawodowej jest brak dostatecznego narażenia zawodowego. Jedynie w okresie od 11.09.1998 r. - do 4.12.2001 r. badany był narażony na hałas ponadnormatywny (B Sp. z o. o. w S.), w okresie zatrudnienia w PUH A Sp. z o. o. w S. (łącznie 18 m-cy), P. J. nie był narażony na hałas ponadnormatywny. Ogółem P. J. przepracował w hałasie niepełne 5 lat. Jest to zbyt krótki okres narażenia do powstania choroby zawodowej narządu słuchu, nawet przy indywidualnej nadwrażliwości na hałas. Wg rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18.11.1983 r. za zawodowe uszkodzenie słuchu uważa się obustronny odbiorczy ubytek słuchu o wielkości co najmniej 30 dB w uchu lepiej słyszącym spowodowany długotrwałym (10-15 lat) narażeniem na hałas ponadnormatywny w środowisku pracy. Trwałe uszkodzenie słuchu w wyniku działania hałasu dotyczy komórek zmysłowych ucha wewnętrznego i przebiega etapowo. Pierwszy okres do 5-ciu lat narażenia nie daje pogorszenia rozumienia mowy tym bardziej, iż w tym przypadku miała miejsce 2-letnia przerwa w narażeniu. Jako dodatkowy argument można wziąć pod uwagę fakt, iż gdyby ten przypadek rozpatrywać wg obecnie obowiązującego rozporządzenia Rady Ministrów z dn. 30.07.2002 r. nie kwalifikowałby się pod względem klinicznym do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu, gdyż nie ma on charakteru ślimakowego (brak objawu wyrównania głośności). A zatem należałoby rozważyć pozazawodową przyczynę tego niedosłuchu".
Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. decyzją z dnia [...], na podstawie art. 12 ust. 2 pkt. 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. 1998 r., nr 90, poz. 575 z 1998 r. ze zm.) oraz § 10 ust. 1 i 3 rozporządzenia Rady Ministrów z 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.), w związku z § 10 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłoszenia, podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115), jak również art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.), utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w S. z dnia [...] o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej - zawodowego uszkodzenia słuchu /poz. 15/.
W uzasadnieniu organ odwoławczy powołał się na jednostki medyczne, które w orzeczeniach uznały, iż zarówno krótki okres pracy, tj. niepełne 5 lat w narażeniu na hałas oraz wielkość uszkodzenia słuchu (DWOMP we W. - UP- 28,8 dB, UL-32,1 dB, IMP Ł. - UP- 34,6 dB, UL-31,3 dB) nie upoważniają do rozpoznania choroby zawodowej - zawodowego uszkodzenia słuchu u zainteresowanego. Rozbieżności dotyczące wielkości ubytków słuchu należy, zdaniem organu, tłumaczyć szeregiem różnych czynników zakłócających, jak m.in.: stopień współpracy pacjenta w trakcie poszczególnych badań, stopień motywacji w dłuższym okresie czasu, kondycja ogólna badanego, przebyte choroby.
Ponadto organ powołał się na okoliczność, iż "z lekarskiego punktu widzenia nie można zgodzić się ze stanowiskiem Sądu, które zakłada, że dla ustalenia związku przyczynowego pomiędzy schorzeniem a warunkami pracy nie ma znaczenia wielkość narażenia w odniesieniu do normatywu higienicznego. Przy rozpatrywaniu choroby zawodowej narządu słuchu niezmiernie istotna jest kwestia oceny ilościowej narażenia zawodowego na hałas, gdyż nie każdy hałas prowadzi do uszkodzenia słuchu. W oparciu o wiedzę medyczną z zakresu patofizjologii przewlekłego zawodowego urazu akustycznego należy stwierdzić, że samo potwierdzenie narażenia zawodowego na hałas - bez ilościowej oceny tegoż narażenia w odniesieniu do normatywu higienicznego - absolutnie nie może być podstawą do rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu. Ustanowienie normatywów higienicznych wiąże się bowiem nie tylko z prewencją w zakresie ochrony zdrowia pracowników w środowisku pracy, ale pozwala jednocześnie określić, przy jakiej wartości natężenia dany czynnik nabiera cech szkodliwości. A zatem - gdy dany czynnik występuje w środowisku pracy w natężeniach przekraczających normatywy higieniczne i działa odpowiednio długo, wówczas jest czynnikiem szkodliwym i stwarza ryzyko powstania określonych negatywnych skutków.
Nie godząc się z powyższym rozstrzygnięciem P. J. złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego podnosząc, że niewłaściwe jest powołanie się DWOMP we W. w orzeczenia z dnia 1 lipca 2005 r. na pozaślimakowe obustronne ubytki słuchu typu odbiorczego, bowiem w przepisach rozporządzenia z 1983 r. nie ma mowy o takim uszkodzeniu, a jest jedynie mowa o "uszkodzeniu słuchu wywołane działaniem hałasu". Wskazał ponadto, że nie chorował na schorzenia, które – zgodnie z wiedzą medyczną - wywołują pozaślimakowe uszkodzenie słuchu. Podniósł także, że orzeczenia jednostek medycznych wskazując na zbyt krotki okres narażenia na ponadnormatywny hałas, nie uwzględniły jego nadmiernej indywidualnej wrażliwości słuchu na hałas. Skarżący nie godzi się również ze stwierdzeniem, iż znaczna progresja niedosłuchu w okresie kiedy nie pracował w narażeniu na hałas ponadnormatywny, nie jest charakterystyczne dla zawodowych uszkodzeń słuchu i świadczy o pozazawodowej przyczynie ubytku słuchu. Zarzucił również w skardze jednostkom medycznym sugerowania się "wytycznymi metodologicznymi", które stanowią w istocie wprowadzenie do oceny dodatkowych przesłanek, które nie figurują przy opisie choroby zawodowej w rozporządzeniu z 1983 r.
Odpowiadając na skargę Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumenty wcześniej wskazane w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Według art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości między innymi przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (art. 1 § 2 tej ustawy).
Zakres kontroli administracji publicznej obejmuje także orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne (art. 3 § 1 w związku z § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwanej dalej w skrócie "p.p.s.a."), w tym również na decyzje wydawane przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej.
Kryterium legalności przewidziane w art. 1 § 2 ustawy ustrojowej umożliwia sądowi administracyjnemu wyeliminowanie z obrotu prawnego zarówno decyzji administracyjnej uchybiającej prawu materialnemu, jeżeli naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a.), jak też rozstrzygnięcia dotkniętego wadą warunkującą wznowienie postępowania administracyjnego (lit. "b"), a także wydanego bez zachowania reguł postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. "c"). Godzi się dodatkowo podkreślić, iż – stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. – rozstrzygając w granicach sprawy, sąd nie jest jednak związany zarzutami i wnioskami skargi, ani powołaną w niej podstawą prawną.
Rozpatrując ponownie sprawę, należy przede wszystkim zauważyć, że sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną wcześniej w tej sprawie przez sąd. Zgodnie z art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. Ta ostatnia dyspozycja oznacza, że orzekające organy winny były bezwzględnie zastosować się do wytycznych zawartych w uzasadnieniu wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 14 grudnia 2004 r. (sygn. akt 3 II SA/Wr 1638/02). Z drugiej strony, również skład Sądu orzekający obecnie w sprawie ze skargi na decyzję tegoż organu z dnia 17 lipca 2006 r. jest związany stanowiskiem zawartym w tamtym wyroku, co oznacza obowiązek zweryfikowania wykonania wspomnianych zaleceń przez organ w toku ponownego rozpatrywania sprawy.
Uwzględniając przytoczone zasady oceny dokonywanej przez sądy administracyjne, należy stwierdzić, iż skarga zasługuje na uwzględnienie.
W wyroku z dnia 14 grudnia 2004 r. WSA we Wrocławiu dopatrzył się naruszenia przez orzekające organy przepisów procesowych, mającego wpływ na wynik sprawy, poprzez brak w zgromadzonym materiale dowodowym nie budzącego wątpliwości dowodu, który pozwalałby na jednoznaczne wykluczenie istnienia związku przyczynowego między pracą strony w narażeniu na ponadnormatywny hałas, a stwierdzonym ubytkiem słuchu. Zgromadzony materiał dowodowy nie był, zdaniem Sądu, wystarczający do skutecznego obalenia swoistego domniemania pomiędzy warunkami pracy a choroba zawodową.
Sąd w wyroku z dnia 14 grudnia 2004 r. dopatrzył się również dokonania przez organy sanitarne wadliwej wykładni § 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.), poprzez wyeliminowanie z normatywnego pojęcia choroby zawodowej "uszkodzenia słuchu wywołanego hałasem", schorzenia tego typu, ze względu na jego stopień.
W aktualnym stanie rozpatrywanej sprawy jednostki medyczne: D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. i Instytut Medycyny Pracy w Ł., uznając uszkodzenie narządu słuchu, wskazały iż zarówno krótki okres pracy, tj. niepełne 5 lat w narażeniu na hałas oraz wielkość uszkodzenia słuchu (DWOMP we W. - UP- 28,8 dB, UL-32,1 dB, IMP Ł. - UP- 34,6 dB, UL-31,3 dB) nie upoważniają do rozpoznania choroby zawodowej - zawodowego uszkodzenia słuchu u zainteresowanego. Powołując się na ustalenia tych jednostek, organy sanitarne stwierdziły brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej: uszkodzenia słuchu wywołane hałasem u P. J. Organ drugiej instancji w decyzji z dnia [...], jednocześnie wyraźnie stwierdził, że przy rozpatrywaniu choroby zawodowej narządu słuchu niezmiernie istotna jest kwestia oceny ilościowej narażenia zawodowego na hałas, gdyż nie każdy hałas prowadzi do uszkodzenia słuchu. Jego zdaniem, w oparciu o wiedzę medyczną z zakresu patofizjologii przewlekłego zawodowego urazu akustycznego, samo potwierdzenie narażenia zawodowego na hałas - bez ilościowej oceny tegoż narażenia w odniesieniu do normatywu higienicznego - absolutnie nie może być podstawą do rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu.
W toku ponownego postępowania zakwestionowana została więc, zarówno w orzeczeniach lekarskich uprawnionych jednostek medycznych jak i zaskarżonej decyzji Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji, ocena prawna wyrażona w wyroku WSA we Wrocławiu z 14 grudnia 2004 r. Natomiast przy ponownym rozpatrywaniu sprawy – w świetle powołanego na wstępie art. 153 p.p.s.a. - nie powinna być kwestionowana ocena prawna wyrażona w wyroku WSA we Wrocławiu wydanym w tej sprawie, odnośnie związku przyczynowego pomiędzy zachorowaniem a działaniem czynnika szkodliwego dla zdrowia w środowisku pracy, oraz odnośnie braku podstaw prawnych do przyjęcia czasu ponadnormatywnego hałasu i wielkości uszkodzenia słuchu, jako normatywnej przesłanki warunkującej uznanie choroby zawodowej z tego tytułu.
Zgodnie z § 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 z późn. zm.) za choroby zawodowe uważa się choroby wymienione w wykazie stanowiącym załącznik do rozporządzenia pod warunkiem, że zostały spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy. Aby zatem określone schorzenie mogło być uznane za chorobę zawodową muszą być spełnione łącznie dwie przesłanki. Po pierwsze rozpoznane schorzenie musi odpowiadać chorobie ujętej w wykazie chorób zawodowych, o którym wyżej mowa, a po drugie winno być spowodowane czynnikami szkodliwymi dla zdrowia występującymi na stanowisku pracy osoby zainteresowanej.
W rozpoznawanej sprawie nadal nie budzi wątpliwości, iż skarżący pracował w warunkach narażenia na hałas, przekraczający niejednokrotnie najwyższy dopuszczalny poziom natężenia, a także, że występuje u niego obustronny wysokoczęstotliwościowy ubytek słuchu typu odbiorczego. W orzecznictwie sądowoadminstracyjnym, na tle redakcji § 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 1983 r. (na co wskazał Sąd w poprzednim wyroku), przyjmuje się istnienie swoistego domniemania, według którego w przypadku pozytywnego ustalenia, że stwierdzona choroba jest wymieniona w wykazie chorób zawodowych i, że praca była wykonywana w warunkach narażających na jej powstanie, istnieje domniemanie związku przyczynowego między chorobą zawodową, a warunkami narażającymi na jej powstanie. Uznaje się, że jeżeli orzeczenia lekarskie rozpoznają chorobę zawodową, a dochodzenie epidemiologiczne wykazuje, iż czynniki szkodliwe występowały w środowisku pracy, przesłanki wymagane do stwierdzenia choroby zawodowej należy uznać za spełnione (zob. wyrok WSA w Warszawie z dnia 16 czerwca 2005 r., I SA/Wa 989/04, LEX nr 171702; wyrok NSA z dnia 23 marca 1999 r., I SA 140/98).
Odmowa uznania choroby zawodowej jest uzasadniona tylko wtedy, gdy analiza przesłanek wskazanych w § 1 ust. 2 rozporządzenia z 1983 r. daje podstawę do negatywnego dla zainteresowanej strony wnioskowania, tj. wówczas, gdy ustalone okoliczności stanu faktycznego konkretnej sprawy stanowią dostateczną podstawę do wyłączenia związku przyczynowego pomiędzy zachorowaniem, a działaniem czynnika szkodliwego dla zdrowia w środowisku pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 października 1988 r., III PRN 6/88). W zgromadzonym materiale dowodowym rozpoznawanej sprawy nadal brak w istocie nie budzącego wątpliwości dowodu, który pozwalałby na jednoznaczne wykluczenie istnienia związku przyczynowego między pracą strony w narażeniu na ponadnormatywny hałas a zachorowaniem.
W wykazie chorób zawodowych pod pozycją 15 widnieje zapis: uszkodzenie słuchu wywołane działaniem hałasu. W tym określeniu brak jest podstaw prawnych, aby z prawnego pojęcia choroby zawodowej eliminować "uszkodzenie słuchu wywołane działaniem hałasu" ze względu na stopień uszkodzenia słuchu, a także z uwagi okres narażenia na ponadnormatywny hałas. Takiego ograniczenia omawianej choroby nie przewidują przepisy prawa materialnego. Stwierdzenie w orzeczeniach lekarskich - a w ślad za nich w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, iż wielkość ubytku słuchu, czy okres narażenia na hałas ponadnormatywny u P. J., nie dają podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, pozostaje w sprzeczności z prawem. Dla spełnienia przesłanki § 1 powołanego rozporządzenia Rady Ministrów, wystąpienie szkodliwych czynników w środowisku nie musi być zawinione przez pracodawcę i nie musi wynikać z przekroczenia dopuszczalnych norm. Wystarczy wystąpienie w środowisku pracy czynnika, który jest szkodliwy tylko dla jednego pracownika, z uwagi na jego osobniczą wrażliwość (por. wyrok z dnia 4 lipca 2001 r., I SA 2244/00, LEX nr 53801; wyrok NSA z dnia 22 stycznia 1998 r. I SA 1029/97, LEX nr 45829; wyrok NSA z dnia 7 stycznia 1994 r., I SA 1640/93, ONSA nr 1/1995 poz. 28; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1999 r. III RN 128/98 ri z dnia 4 czerwca 1998 r., III RN 36/98).
W tym stanie rzeczy, rozpatrywane rozstrzygniecie narusza przepisy prawa materialnego oraz przepisy prawa procesowego (art. 7, art. 76 § 1 i § 3, art. 77 § 1 kodeksu postępowania administracyjnego). Stwierdzone przez Sąd naruszenia procesowe mogły mieć – z oczywistych racji – istotny wpływ na wynik sprawy. Z powołanych względów - na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) oraz art. 152 p.p.s.a. - orzeczono jak w sentencji. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ winien wyeliminować w toku prowadzonego postępowania stwierdzone powyżej uchybienia procesowe oraz o charakterze materialnoprawnym.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło