III SA/Wr 485/08

WyrokWSA we Wrocławiu2008-11-19

Skład orzekający: Maciej Guziński, Bogumiła Kalinowska, Olga Białek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy obustronny, trwały ubytek słuchu typu ślimakowego, współistniejący z dysfunkcją błędnika, może zostać uznany za chorobę zawodową, jeśli pracownik był narażony na hałas w środowisku pracy?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że obustronny, trwały ubytek słuchu typu ślimakowego, współistniejący z dysfunkcją błędnika, nie może zostać uznany za chorobę zawodową, jeśli medyczne opinie specjalistyczne wykluczają zawodową etiologię tych schorzeń, wskazując na inne przyczyny, nawet jeśli pracownik był narażony na hałas. Kluczowe jest rozpoznanie choroby zawodowej przez uprawnioną placówkę medyczną i wykazanie związku przyczynowego z czynnikami szkodliwymi w środowisku pracy, przy jednoczesnym wykluczeniu innych przyczyn.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A. J. na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego utrzymującą w mocy decyzję o braku podstaw do stwierdzenia u skarżącego choroby zawodowej w postaci obustronnego, trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego, spowodowanego hałasem. Wcześniejszy wyrok WSA uchylił decyzję organu odwoławczego, wskazując na potrzebę uzupełnienia postępowania dowodowego. Organy sanitarne, opierając się na opiniach medycznych, stwierdziły, że współistniejąca dysfunkcja błędnika wyklucza zawodową etiologię ubytku słuchu, wskazując na inne przyczyny schorzeń.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Maciej Guziński, Sędziowie Sędzia WSA Bogumiła Kalinowska, Asesor WSA Olga Białek (sprawozdawca), Protokolant Paulina Rosiak, po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 13 listopada 2008 r. sprawy ze skargi A. J. na decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej oddala skargę. Decyzją z dnia [...] Nr [...] [...] Powiatowy Inspektor Sanitarny we W. orzekł o braku podstaw do stwierdzenia u A. J. choroby zawodowej, w postaci obustronnego, trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego, spowodowanego hałasem. Po rozpatrzeniu odwołania strony od tej decyzji, [...] Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W., w dniu [...] – orzeczeniem Nr [...] utrzymał w mocy pierwszoinstancyjne rozstrzygnięcie. W wyniku skargi wniesionej przez A. J. na decyzję organu odwoławczego Wojewódzki Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 11 grudnia 2006 r. (sygn.akt III SA/Wr 393/06) uchylił zaskarżoną decyzję określając, że nie podlega ona wykonaniu. Wyrok stał się prawomocny z dniem 6 lutego 2007 r. [...] Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. po ponownym rozpatrzeniu odwołania A. J. - decyzją z dnia [...] (Nr [...]) działając na podstawie art. 12 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (tekst jednolity – Dz. U. z 1998 r., Nr 90, poz. 575 ze zm.), § 8 ust. 1 i 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115), jak również art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego – utrzymał w mocy decyzję [...] Powiatowego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...]. W uzasadnieniu organ odwoławczy przedstawił najpierw przebieg zatrudnienia A. J.. Wynika z niego, że zainteresowany zatrudniony był w "A" SA we W. ( w narażeniu na hałas do 88 dB/A): od [...] do [...]. – jako tokarz, od [...]. do [...] jako ślusarz remontowy, od [...] do [...] jako monter sprężarek, ślusarz; w "B" we W.: od [...] do [...] jako ślusarz konstrukcyjny, blacharz (w narażeniu na hałas do 82 dB/A). Następnie wskazał, że w toku postępowania przed organem pierwszej instancji A. J. badany był w "C" we W., który w wyniku przeprowadzonych badań wydał w dniu [...] orzeczenie Nr [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej – trwałego obustronnego ubytku słuchu typu ślimakowego, spowodowanego hałasem. Orzeczenie to oparte zostało na ustaleniu, iż w środowisku pracy badanego nie występowało narażenie na ponadnormatywny hałas, a narażenie takie jest jednym z czynników koniecznych do stwierdzenia zawodowego uszkodzenia narządu słuchu. W dalszej części uzasadnienia decyzji, organ drugiej instancji podniósł, iż A. J. został w trybie odwoławczym poddany badaniom w D w Ł. Po przeprowadzeniu badań, jednostka ta wydała orzeczenie lekarskie Nr [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem, w którym stwierdzono: obustronny odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego, cechy dysfunkcji lewego błędnika, skrzywienie przegrody nosa. Zawierając w orzeczeniu wniosek o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej u A. J., medyczna jednostka II stopnia orzeczniczego wskazała, iż dysfunkcja błędnika nie jest typowym następstwem ekspozycji na hałas. Powołała się także na to, iż w środowisku pracy badanego nie stwierdzono występowania hałasu o ponadnormatywnym natężeniu. W toku dodatkowego postępowania wyjaśniającego, [...] Powiatowy Inspektor Sanitarny we W. ustalił, że A. J. pracował w warunkach narażenia na hałas ponadnormatywny i skierował dokumentację do "D" w Ł., z wnioskiem o wydanie opinii uzupełniającej do wcześniej wydanego w sprawie orzeczenia lekarskiego. W uzupełniającej opinii "D" w Ł. ponownie nie stwierdzono u zainteresowanego choroby zawodowej narządu słuchu, nie znajdując podstaw do zmiany wyrażonego wcześniej stanowiska. Podkreślono, że stwierdzony obustronny odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego z wskazaną dysfunkcją lewego błędnika, sugeruje uszkodzenia ucha wewnętrznego z przyczyn pozazawodowych. Hałas uszkadza bowiem wyłącznie komórki słuchowe ślimaka nigdy nie uszkadza błędnika. Wskazany ubytek słuchu współistniejący z uszkodzeniem błędnika nie jest typowy dla obrazu klinicznego uszkodzenia słuchu spowodowanego hałasem. Jednak brak badań profilaktycznych udokumentowanych audiogramem z całego okresu zatrudnienia uniemożliwia precyzyjne ustalenie etiologii ubytku słuchu. Przedstawione orzeczenia lekarskie stały się podstawą dla [...] Powiatowego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...]. W toku postępowania odwoławczego dokumentację wnioskodawcy skierowano ponownie do "D" w Ł. w wyniku czego jednostka medyczna wydała orzeczenie lekarskie uzupełniające nr [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu. W uzasadnieniu ponownie wyjaśniła, że wielkość i charakter stwierdzonego ubytku słuchu spełnia warunki wymaganego kryterium do rozpoznania choroby zawodowej, jednak deficyt lewego błędnika wyklucza zawodowe tło zmian. W uszkodzeniach słuchu wywołanych przez hałas nigdy nie dochodzi do uszkodzenia błędnika. Przywołując stanowisko Sądu wrażone w uchylającym wyroku z dnia 11 grudnia 2006r. organ odwoławczy wskazał na zawarte w nim zalecenia uzupełnienia postępowania dowodowego w kierunku usunięcia wątpliwości odnoszących się do orzeczenia "D", zwłaszcza, przez należyte, poddające się ocenie umotywowania założenia przyjętego przez jednostkę medyczną złożenia, że dysfunkcja błędnika ucha lewego oraz odbiorcze uszkodzenie słuchu typu ślimakowego, nie są następstwem odrębnych czynników w tym narażenia zawodowego. Wykonując powyższe zalecenia organ trzykrotnie zwracał się do "D" o wydanie orzeczenia uzupełniającego, wyjaśniającego przedstawione przez Sąd wątpliwości. W opinii z dnia [...] jednostka ta podtrzymała dotychczasowe stanowisko podkreślając, że stwierdzony u A. J. ubytek słuchu nie może być – pomimo pracy w warunkach narażania zawodowego – uznany z zawodowe uszkodzenie słuchu. Odwołując się do specjalistycznej literatury medycznej, wskazała jakie schorzenia charakteryzujące się odbiorczym ślimakowym ubytkiem słuchu wywołane są przez inne przyczyny niż narażenie na hałas. Choroby te charakteryzuje również uszkodzenie błędnika które towarzyszy ubytkowi słuchu. Dlatego stwierdzony u strony głęboki deficyt błędnika lewego wyklucza – w ocenie jednostki - rozpoznanie choroby zawodowej. W piśmie z dnia [...] – stanowiącym odpowiedź na wątpliwości organu czy możliwe jest współistnienie dwóch chorób: ubytku słuchu typu ślimakowego pochodzenia zawodowego oraz deficytu błędnika powstałego w wyniku np. urazu głowy – "D" konsekwentnie podtrzymał wcześniejsze stanowisko podkreślając, że współistniejąca dysfunkcja błędnika wyklucza zawodowa etiologię tego niedosłuchu. W toku postępowania strona przedstawiła również opinię lekarską dr med. A. G., w której stwierdził on, między innymi, że nie można wykluczyć współistnienia tych dwóch chorób, gdyż istnieje możliwość izolowanego uszkodzenia błędnika z przyczyn urazowych, naczyniowych. Ustosunkowując się do tej opinii "D" w Ł. w piśmie z dnia [...] wyjaśnił, że znaczna dysfunkcja błędnika przeczy zawodowej etiologii ubytku słuchu u strony, gdyż oba stwierdzone u niego schorzenia, nie występują jednocześnie w przypadku pohałasowych ubytków słuchu. Opierając się na przedstawionych okolicznościach faktycznych, [...] Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. wywodził, iż według § 2 ust. 1 i § 5 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania, podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach, do stwierdzenia choroby zawodowej muszą być spełnione jednocześnie dwa warunki: 1) choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych; 2) choroba ta musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy. Organ zaznaczył, iż w przypadku A. J., upoważnione do tego placówki służby zdrowia nie rozpoznały choroby zawodowej narządu słuchu (poz. 21), mimo przeprowadzonych z udziałem strony kompleksowych badań audiologicznych, zweryfikowanych audiometrią obiektywną (tympanometria, ABR), z uwzględnieniem audiometrii słownej. Badania te wykazały obustronny odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego o wielkości UP – 55 dB, UL – 53,3 dB, jednakże ocena układu równowagi – badanie VNG wykazało dysfunkcję lewego błędnika, co wyklucza zawodowe tło zmian w narządzie słuchu, albowiem uszkodzenia słuchu wywołane hałasem nigdy nie powoduje uszkodzenia błędnika. Obserwowane uszkodzenie błędnika sugeruje uszkodzenie ucha wewnętrznego z przyczyn pozazawodowych (zmiany naczyniowe w uchu wewnętrznym). Zgodnie z wiedzą medyczną ostateczne orzeczenie choroby wymaga wykluczenia innych samoistnych przyczyn upośledzenia słuchu nie związanych z narażeniem na hałas a manifestujących się również odbiorczym, ślimakowym ubytkiem słuchu. U strony właśnie takie uszkodzenia błędnika towarzyszące ubytkowi słuchu spowodowane np. chorobą Menier`a, toksycznym uszkodzeniem słuchu lub zaburzeniem naczyniowym ucha wewnętrznego, wykluczyło zawodową etiologię zmian słuchu, gdyż obydwa te schorzenia nie występują jednocześnie w przypadku pohałasowych ubytków słuchu. W konkluzji uzasadnienia organ odwoławczy stwierdził, iż w przedstawionej sytuacji – w związku z brakiem rozpoznania klinicznego które wymagane jest do stwierdzenia choroby zawodowej - nie było podstaw faktycznych i prawnych do zmiany pierwszoinstancyjnej decyzji. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, pełnomocnik A. J. zarzucił decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. naruszenie § 8 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r., oraz art. 6, art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. poprzez nie wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy i zebranie niewystarczającego i niespójnego materiału dowodowego. W uzasadnieniu skargi zarzucono, że orzeczenia obu instancji wydane zostały na podstawie orzeczeń medycznych naruszających § 2 i § 8 przywołanego rozporządzenia z dnia 30 lipca 2002 r., gdyż zawarto w nich negatywne rozstrzygnięcia co do rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej, pomimo że stwierdzono u niego ubytek słuchu typu ślimakowego spełniający kliniczne cechy uszkodzenia słuchu oraz potwierdzono, że w okresie zatrudnienia był narażony na hałas. Zdaniem autora skargi podnoszona przez jednostkę medyczną okoliczność, że deficyt ucha lewego wykluczał zawodowe tło zmian w narządzie słuchu, nie powinna stanowić podstawy do odmowy stwierdzenia choroby zawodowej. Nie wyjaśniono bowiem wątpliwości czy stwierdzona dysfunkcja jest w istocie dodatkowym schorzeniem, czy przeszkodą wykluczającą stwierdzenie u strony choroby zawodowej. Powołując się na orzeczenie Sądu z dnia [...] ([...]) skarżący podniósł, że nie dające się usunąć wątpliwości nie mogą być tłumaczone na niekorzyść pracownika zatrudnionego w warunkach narażających na zachorowanie na daną chorobę. Zarzucił też, że wbrew dotychczasowej linii orzeczniczej organ przyjął, że warunkiem stwierdzenia zawodowego charakteru schorzenia jest konieczność stwierdzenia w miejscu pracy natężenia czynnika szkodliwego powyżej dopuszczalnych norm. Taka przesłanka nie wynika zaś z żadnego przepisu. W świetle rozporządzenia z 30 lipca 2002 r. wystąpienie czynników szkodliwych w środowisku pracy nie musi wcale wynikać z przekroczenia dopuszczalnych norm. Przestrzeganie tych norm przez pracodawcę wpływa tylko na ustalenie winy pracodawcy w powstaniu choroby zawodowej, nie ma zaś znaczenia dla związku przyczynowego pomiędzy warunkami pacy a chorobą . W skardze zaakcentowano również, że organ odwoławczy nie doprowadził do wyjaśnienia okoliczności wskazanych w wyroku WSA z dnia 11 grudnia 2006 r. W szczególności nie wyjaśniono, czy przyczyna stwierdzonego uszkodzenia słuchu typu ślimakowego to ta sama przyczyna która doprowadziła do dysfunkcji błędnika lewego, a jeżeli nie to jaka, oraz czy uszkodzenie błędnika prowadzi zawsze, bez udziału hałasu do uszkodzenia ślimaka. Skarżący podniósł, że "D" przestał jedynie na stwierdzeniu, że współistniejąca dysfunkcja błędnika ucha lewego wyklucza zawodową etiologię tego niedosłuchu i że zawodowe uszkodzenie ucha nigdy nie dotyczy błędnika. Strona stwierdziła, że jeżeli "D" w Ł. nie potrafi usunąć wątpliwości, to zasadnym jest przeprowadzenie dowodu z badań lekarskich przeprowadzonych przez "E" w S. Wskazując na powyższe uchybienia, skarżący wniósł o uchylenie decyzji wydanych przez organy obu instancji i o zasądzenie kosztów W odpowiedzi strona przeciwna wniosła o oddalenie skargi, podtrzymując dotychczasowe stanowisko. Uczestnik postępowania "B" w piśmie procesowym z dnia [...] wniósł o oddalenie skargi w całości. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zgodnie z przepisem art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r.- Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz.1269 z późn.zm.) kompetencje sądów administracyjnych w zakresie kontroli działalności administracji publicznej ograniczone zostały wyłącznie do oceny działalności tych organów pod względem zgodności z prawem. Kryterium legalności przewidziane w art. 1 § 2 przywołanej wyżej ustawy ustrojowej umożliwia sądowi wyeliminowanie z obrotu prawnego zarówno decyzji administracyjnych uchybiających prawu materialnemu - jeżeli naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit.a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Dz.U. Nr 153, poz. 1270 z późn.zm., zwana dalej u.p.p.s.a.) - jak też rozstrzygnięć dotkniętych wadą warunkującą wznowienie postępowania administracyjnego (lit. b przywołanego przepisu), a także wydanych bez zachowania reguł postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c ww. przepisu). Jeżeli zaś decyzja dotknięta jest wadliwością określoną w art. 156 k.p.a. Sąd zobligowany jest do stwierdzenia jej nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 u. p.p.s.a.). Dokonując oceny zaskarżonej decyzji Wojewódzki Sąd Administracyjny w pierwszym rzędzie zbadał legalność zaskarżonej decyzji w kontekście przyczyn stwierdzenia jej nieważności, nie dopatrując się przesłanek uzasadniających takie orzeczenie. Sąd nie stwierdził również, aby decyzja ta wydana została z naruszeniem prawa, o którym mowa w art. 145 § 1 wskazanej wyżej ustawy, zwłaszcza zaś aby naruszała przepisy prawa materialnego w sposób wpływający na wynik sprawy lub przepisy prawa procesowego w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Tym samym Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia skargi. Uzasadnienie powyższego stanowiska należy rozpocząć od zaznaczenia, że zaskarżona decyzja Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...] wydana została w następstwie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 11 grudnia 2006 r. (sygn. akt III SA/Wr 393/06) uchylającego decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia [...]. Zgodnie z art. 153 u.p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. Zatem zarówno organ wydający decyzję w następstwie wyroku uchylającego dotychczasową decyzję, jak i sąd oceniający kolejną decyzję, związani są wytycznymi zawartymi w wyroku sądu uchylającym decyzję dotychczasową. Związanie sądu oceną prawną i wskazaniami co do dalszego toku postępowania zawartymi w wyroku oznacza, że ilekroć dana sprawa będzie przedmiotem rozpoznania przez ten sąd, będzie on zawsze związany oceną prawną wyrażoną w tym orzeczeniu, jeżeli nie zostanie ono uchylone lub nie ulegną zmianie przepisy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 1998 r., sygn. akt III RN 130/97, opubl. OSP 1999, z. 3, poz. 101). Skład orzekający w niniejszej sprawie przede wszystkim zobowiązany był więc poddać zaskarżoną decyzję ocenie pod względem zgodności z wytycznymi i oceną prawną wyrażoną w wyroku sądowym z dnia 11 grudnia 2006 r. (sygn. akt III SA/Wr 393/06). W uzasadnieniu tego orzeczenia Sąd wskazał przede wszystkim na naruszenie przepisów prawa procesowego – art. 7, art. 77, oraz art. 80 k.p.a. głównie poprzez nienależytą ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, na który składały się w szczególności orzeczenia dwóch specjalistycznych jednostek medycznych. Oceniając wskazane opinie lekarskie, Sąd uznał za niewystarczające samo tylko poprzestanie przez "D" w Ł., na stwierdzeniu: "deficyt funkcji lewego błędnika wyklucza zawodowe tło zmian w narządzie słuchu". Sąd zauważył bowiem, że w sprawie bezsporne jest istnienie u skarżącego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego, co wskazuje na uszkodzenia komórek narządu Cortiego pod wpływem działania hałasu. Jednostka medyczna nie wskazała zaś w żaden sposób, że wystąpienie schorzenia błędnika wyklucza całkowicie albo z dużym prawdopodobieństwem jednoczesne schorzenia ucha wewnętrznego na skutek hałasu (i to o etiologii zawodowej). Nie można było zdaniem Sądu poprzestać na arbitralnym stwierdzeniu, że przyczynę uszkodzenia słuchu u A. J. stanowiło wyłącznie pozazawodowe uszkodzenie błędnika w uchu lewym. Sąd zauważył przy tym, że ubytek słuchu typu odbiorczego występuje u skarżącego w obu uszach (co wskazywałoby na jedną przyczynę tego typu uszkodzenia słuchu), natomiast dysfunkcja błędnika odnotowana została jedynie w uchu lewym. Zdaniem Sądu w zgromadzonych przez organ dowodach (orzeczeniach lekarskich mających walor opinii biegłego) brak jest w istocie odpowiedzi na pytanie, czy stwierdzone u skarżącego uszkodzenie błędnika (z jakiejkolwiek przyczyny), wyklucza jednocześnie automatycznie odbiorcze uszkodzenie słuchu typu ślimakowego ze względu na zawodowe narażenie, w tym także – okresowo – o natężeniu przekraczającym NDN. Innymi słowy, Sąd uznał, że zebrany materiał nie pozwala odpowiedzieć na pytanie o przyczynę stwierdzonego u A. J. uszkodzenia słuchu typu ślimakowego, w szczególności zaś, czy jest to ta sama przyczyna, która doprowadziła jednocześnie do dysfunkcji błędnika ucha lewego, a jeśli nie, to jaka. W wyroku zaznaczono, że wątpliwości tych wyjaśnić nie może twierdzenie "D": "W uszkodzeniach słuchu wywołanych przez hałas nigdy nie dochodzi do uszkodzenia błędnika". Stanowisko to uznano za jednostronne i nie dowodzące odwrotnej zależności W konkluzji Sąd zalecił aby przy ponownym rozpatrzeniu sprawy uzupełniono postępowanie dowodowe w kierunku umożliwiającym usunięcie wcześniej podniesionych wątpliwości, zwłaszcza przez należyte, poddające się ocenie, umotywowanie przyjętego dotychczas założenia, że stwierdzone u skarżącego: 1) dysfunkcja błędnika ucha lewego oraz 2) odbiorcze uszkodzenie słuchu typu ślimakowego nie są następstwami odrębnych czynników, w tym narażenia zawodowego. Z przytoczonych wyżej fragmentów uzasadnienia wyroku z dnia 11 grudnia 2006 r. jasno wynika więc, że uchylając decyzję PWIS z dnia [...] Sąd wskazał na konieczność przeprowadzenia dodatkowego postępowania dowodowego, w ramach którego wyjaśnione powinny być wątpliwości co do stanowiska wyrażonego przez jednostkę orzeczniczą medycyny pracy drugiego stopnia. Przede wszystkim wskazano na konieczność uzupełnienia materiału dowodowego usuwającego zaznaczone wątpliwości poprzez należyte umotywowanie przyjętego przez jednostkę orzeczniczą założenia, że oba stwierdzone u strony schorzenia są następstwem tego samego czynnika i nie jest nim narażenie zawodowe. Zauważyć zatem należy, że w omawianym wyroku Sąd nie zdyskredytował całkowicie badań i orzeczenia wydanego przez "D" w Ł. (oraz przez "C") a wskazał na konieczność uzupełnienia tego orzeczenia w aspekcie wymogów stawianych opiniom biegłych, precyzując jednocześnie, w jakim zakresie orzeczenie to powinno zostać uzupełnione. Zalecenia powyższe kierowane były – co nie budzi wątpliwości - do organu drugiej instancji, bowiem Sąd wyeliminował z obrotu prawnego jedynie decyzję tego organu. Konsekwencją takiego wyroku był więc "powrót" sprawy do organu, którego orzeczenie zostało uchylone - do organu odwoławczego - który zobligowany był do ponownego rozpatrzenia odwołania z uwzględnieniem oceny prawnej i wskazań Sądu. Tym samym organ drugiej instancji, w ramach uzupełniającego postępowania dowodowego zobligowany był w pierwszej kolejności podjąć czynności zmierzające do wyjaśnienia przedstawionych przez Sąd wątpliwości. Oczywistym jest, że w tym zakresie konieczne było uzupełnienie przez "D" w Ł. wydanego w sprawie orzeczenia lekarskiego przez wyjaśnienie podniesionych wątpliwości. Zdaniem Sądu, organ drugiej instancji wypełnił w tym względzie wskazania zawarte w przywołanym wyżej wyroku Sądu. Dla uzyskana pełnej i przekonującej opinii organ trzykrotnie zwracał się do "D" w Ł. o uzupełnienie pierwotnego orzeczenia lekarskiego zgodnie z przedstawionymi wyżej wskazaniami Sądu. Treść wystąpień kierowanych do jednostki orzeczniczej z zakresu medycyny pracy orzekającej w drugiej instancji wskazuje, że organ dążył do dokładnego wyjaśnienia przedstawionych przez Sąd wątpliwości – zwłaszcza zaś do wyjaśnienia, czy stwierdzone u skarżącego odbiorcze uszkodzenie słuchu typu ślimakowego oraz dysfunkcja błędnika ucha lewego mogą współistnieć ze sobą jako choroby wywołane różnymi przyczynami – w tym o etiologii zawodowej. Ocenie "D" poddano również przedłożoną przez skarżącego opinię lekarską dr med. A. G. według której nie można jednoznacznie wykluczyć współistnienia tych dwóch schorzeń jako odrębnych chorób. "D" trzykrotnie konsekwentnie podtrzymywał stanowisko o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu, a więc spowodowanej hałasem. Zważyć należy, że już w piśmie z dnia [...] dokonał jednak uzupełnienia wcześniejszego orzeczenia, wyjaśniając – z powołaniem się na literaturę medyczną (W. Sułkowski "Problemy otolaryngologii w medycynie pracy" PZWL 1977) – że diagnoza i ostateczne orzeczenie zawodowego ubytku słuchu: typu ślimakowego spowodowanego hałasem, wymaga wykluczenia innych samoistnych przyczyn upośledzenia słuchu zupełnie niezwiązanych z narażeniem na hałas a manifestujących się również odbiorczym ślimakowym ubytkiem słuchu. Z tego stanowiska wynika, że w przypadku skarżącego takie wykluczenie nie było możliwie. Jak wyjaśniła jednostka orzecznicza według wiedzy medycznej odbiorcze ślimakowe uszkodzenie słuchu może być wywołane nie tylko przez hałas. Jako inne przyczyny tego typu uszkodzenia słuchu wskazano chorobę Menier’a, toksyczne uszkodzenie słuchu i zaburzenia naczyniowe ucha wewnętrznego. W opinii zaznaczono jednocześnie, że w tych przypadkach charakterystyczne są cechy uszkodzenia błędnika, które towarzyszą ubytkom słuchu. W ocenie "D" stwierdzony u skarżącego głęboki deficyt lewego błędnika – jako cecha charakterystyczna współistniejąca z uszkodzeniem ślimaka - wyklucza rozpoznanie choroby zawodowej narządu słuchu. Z przedstawionej opinii jasno wynika zatem, że przyczyną uszkodzenia słuchu manifestującą się również odbiorczym ubytkiem słuchu typu ślimakowego może być nie tylko hałas ale również inne samoistne przyczyny (schorzenia) nie związane z narażeniem na hałas. Organ wskazał te schorzenia (choroba Minier`a, toksyczne uszkodzenie słuchu typu ślimakowego, zaburzenia naczyniowe ucha wewnętrznego), podkreślając, że schorzeń tych nie zalicza się do klinicznego obrazu zawodowego uszkodzenia słuchu. Dodał, że w tych przypadkach występują cechy uszkodzenia błędnika, które towarzyszą ubytkom słuchu. Z przedstawionej opinii wynika zatem, że jednostka medyczna ustaliła, iż przyczyna która spowodowała uszkodzenie słuchu oraz dysfunkcję błędnika jest tożsama i nie jest nią narażenie zawodowe – hałas, lecz jedna z chorób, które przykładowo wymieniono. Jednostka – jako powołana do diagnozowania schorzeń typu zawodowego, nie określa dokładnie rodzaju schorzenia pozazawodowego – stąd nie zostało ono precyzyjnie wskazane. Z powyższej opinii wynika również, że z medycznego punktu widzenia, jeżeli uszkodzenie błędnika występuje jednocześnie z uszkodzeniem ślimaka, to nie pozwala to, na wykluczenie innych samoistnych przyczyn ubytku słuchu zupełnie nie związanych z narażeniem na hałas. Uzupełniając powyższe stanowisko w piśmie z dnia [...] "D" powtórzył, że przyczyną występującego u strony, obustronnego ubytku słuchu typu ślimakowego współistniejącego ze znaczną dysfunkcją błędnika, może być jedna z trzech wymienionych wcześniej chorób. Jednocześnie wykluczył zdecydowanie jako przyczynę obustronnego uszkodzenia słuchu typu ślimakowego narażenie na hałas. "D" stwierdził więc, że jeżeli dysfunkcja błędnika współistnieje z odbiorczym uszkodzeniem słuchu typu ślimakowego, to przyczyna tych schorzeń jest ta sama i może być to jedna z podanych wcześniej chorób. Wreszcie w opinii z dnia [...] "D" jednoznacznie i wprost podał, że stwierdzona dysfunkcja błędnika i obustronne uszkodzenie słuchu typu ślimakowego nie występują jednocześnie w przypadku pohałasowego ubytku słuchu. A contrario jeżeli występują jednocześnie – co w niniejszej sprawie jest bezsporne – to oznacza to, że hałas nie mógł spowodować żadnej z nich. Istotne jest, że jednostka medyczna we wcześniejszych opiniach zdiagnozowała, iż przyczyna łącznego występowania obu tych schorzeń jest ta sama (jedna z wymienionych już chorób, która charakteryzuje się oboma wymienionymi schorzeniami). "D" wykluczył tym samym możliwość jednoczesnego występowania dysfunkcji błędnika i uszkodzenia ślimaka jako schorzeń współistniejących spowodowanych innymi przyczynami – w tym jedną o charakterze zawodowym. W rezultacie należy przyjąć, że wywody "D" potwierdzają, że ta sama przyczyna, która spowodowała dysfunkcję błędnika doprowadziła równocześnie, bez udziału hałasu, do uszkodzenia ślimaka. Z uzyskanych przez organ w toku postępowania odwoławczego opinii "D" wynika zatem jasno, że z medycznego punktu widzenia, fakt wystąpienia u skarżącego jednocześnie dysfunkcji błędnika ucha lewego i odbiorczego ślimakowego uszkodzenia słuchu oznacza, że ich przyczyna jest inna niż hałas. Wobec omówionych wyżej dowodów, prawidłowo organ odwoławczy uznał, że uzyskane w toku postępowania opinie uzupełniające orzeczenie lekarskie wydane przez "D" w Ł. w [...] r., wyjaśniają wątpliwości wskazane w wyroku z dnia 11 grudnia 2006 r. Jednostka orzecznicza umotywowała bowiem swoje wcześniejsze stanowisko, że stwierdzona dysfunkcja błędnika wyklucza uszkodzenie słuchu typu ślimakowego spowodowane hałasem. Podpierając się literaturą medyczną wywiodła, że współistnienie tych dwóch schorzeń oznacza, iż spowodowane one zostały nie czynnikiem narażenia zawodowego: hałasem, lecz jedną z chorób wskazanych przez jednostkę (choroba Minier`a, toksyczne uszkodzenie słuchu typu ślimakowego, zaburzenia naczyniowe ucha wewnętrznego).Pomimo zatem, że u strony stwierdzono obustronne uszkodzenie słuchu typu ślimakowego, to ze względu na inne czynniki towarzyszące temu schorzeniu – zgodnie z wiedzą medyczną - nie dało się wykluczyć innych samoistnych przyczyn upośledzenia słuchu manifestujących się również odbiorczym ślimakowym ubytkiem słuchu. W przekonujący sposób – podpierając się literaturą medyczną – wyjaśniono dlaczego jednostka orzecznicza nie rozpoznała u strony schorzenia wymienionego w pkt 21 tabeli stanowiącej załącznik do rozporządzenia z 30 lipca 2002 r. tj. obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem. Tylko zaś rozpoznanie takiego schorzenia uprawniłoby do stwierdzenia u strony choroby zawodowej. W kontekście tego co dotąd powiedziano, nie można zgodzić się z najdalej idącym zarzutem skargi, że organ nie doprowadził do wyjaśnienia wątpliwości wskazanych w wyroku WSA z dnia 11 grudnia 2006 r. W szczególności nie jest trafny zarzut, że "D" w Ł. ograniczył się wyłącznie do stwierdzenia, "że dysfunkcja lewego błędnika wyklucza zawodową etiologię tego niedosłuchu" i "zawodowe uszkodzenie ucha nigdy nie dotyczy błędnika". Jak wcześniej wykazano z przytoczonych opinii uzupełniających "D", uzyskanych przez organ po wydaniu ww. wyroku wynika, że oba stwierdzone u strony schorzenia, współistniejące ze sobą, nie są następstwem odrębnych czynników, w tym narażenia zawodowego. Zważyć zatem należy, że w orzecznictwie sądowoadministracyjnym jak też w literaturze przedmiotu przyjmuje się, że orzeczenia lekarskie jednostek orzeczniczych obu instancji, o których mowa w § 6 rozporządzenia z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznania i stwierdzenia chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach, są w istocie opiniami w rozumieniu art. 84 § 1 k.p.a., a to oznacza, że organy orzekające na ich podstawie nie są zwolnione od obowiązku dokonania oceny takich opinii w granicach wskazanych w art. 80 tej ustawy. Pamiętać należy, że w niniejszej sprawie dokonanie takiej oceny określone zostało wytycznymi zawartymi w wyroku z 2006 r., które to wytyczne, z przyczyn już wcześniej podanych, zostały zdaniem Sądu, przez organ wykonane. Raz jeszcze podkreślić należy, że Sąd w wyroku z 11 grudnia 2006r. nie zdyskredytował całkowicie badań i orzeczenia lekarskiego "D" w Ł. i nie zakwestionował też orzeczenia "C", wskazując jedynie na konieczność uzupełnienia materiału dowodowego w kierunku usunięcia wątpliwości dotyczących głównie stanowiska "D" w Ł. Materiał dowodowy został przez organ uzupełniony i zdaniem Sądu wyjaśnił on wskazane wątpliwości, co organ uwzględnił też przy ocenie dowodu. Skoro więc wydana w niniejszej sprawie przez uprawnioną jednostkę w trybie odwoławczym opinia, poprzedzona specjalistycznymi badaniami, wielokrotnie uzupełniana w związku z wątpliwościami organu, konsekwentnie prowadziła do tych samych wniosków stwierdzających, że ustalona u skarżącego choroba słuchu, nie jest chorobą zawodową,; ponadto jeżeli – po uzupełnieniach – opinia ta została dostatecznie czytelnie uzasadniona, to organ administracyjny nie miał podstaw do odmówienia jej wiarygodności. Takie orzeczenia były dla organu wiążące od strony merytorycznej. Dodać wypada, że zarówno organ administracyjny, jak również Sąd nie posiada fachowej, specjalistycznej wiedzy, która jest niezbędna do orzekania w przedmiocie chorób zawodowych. Wiedzę taką posiadają uprawnione jednostki wydające w tym zakresie orzeczenia lekarskie. Rzeczą organów administracyjnych, a w dalszej kolejności Sądu, jest jedynie badanie prawidłowości wydania danego orzeczenia lekarskiego pod względem formalnym, a nie jego ocena merytoryczna. Organy inspekcji sanitarnej są związane rozpoznaniem chorobowym umieszczonym w orzeczeniu jednostki medycyny pracy, które nie stoi w opozycji z żadnym z zebranym w sprawie dowodem i nie mają prawa do samodzielnej oceny dokumentacji prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Również w orzecznictwie sądowym powszechnie przyjmowany jest pogląd o związaniu organów inspekcji sanitarnej rozpoznaniem choroby w orzeczeniu lekarskim wydanym przez właściwe medyczne jednostki orzecznicze i spełniającym wymogi dotyczące opinii biegłych. Dlatego w świetle tego, iż rozpoznawanie chorób zawodowych stanowi zagadnienie medyczne, organy inspekcji sanitarnej są związane negatywnymi orzeczeniami lekarskim, ocenionymi przez te organy jako prawidłowe opinie biegłych (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 sierpnia 2005 r., sygn. akt OSK 1851/04, niepubl.; uchwała siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 maja 2002 r., sygn. akt OPS 3/02, opubl. ONSA z 2003 r., z. 1, poz. 4; wyrok naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 maja 2001 r., sygn. akt I SA 180/00, LEX nr 77663; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 stycznia 2000 r., sygn. akt I SA 1445/99, LEX nr 53802, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 czerwca 1998r., sygn. akt I SA 297/98, LEX nr 45837). W rezultacie mając do dyspozycji specjalistyczne orzeczenia, bazujące na analizie badań medycznych oraz inne dokumenty dotyczące charakterystyki stanowiska pracy, organy inspekcji sanitarnej mogły – bez naruszenia granic zakreślonych w art. 80 k.p.a. – ocenić te dowody i przyjąć je za podstawę faktyczną rozstrzygnięcia w sprawie. Zdaniem Sądu organowi nie można też postawić zarzutu naruszenia §8 przywołanego wcześniej rozporządzenia oraz zarzutu naruszenia art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego sprawy i zebranie niewystarczającego i niespójnego materiału (wobec podanych przyczyn naruszenia należy przyjąć, że w skardze chodziło naruszenie § 8 ust. 2 rozporządzenia). Niewątpliwe jest, że u skarżącego rozpoznano ubytek słuchu. W świetle § 1 i § 2 przywołanego wyżej rozporządzenia, konieczne było więc ustalenie, czy stwierdzone u skarżącego schorzenie jest chorobą zawodową, wykazaną w załączniku do rozporządzenia "Wykaz chorób zawodowych" poz. 21. Wyjaśnienie powyższej okoliczności stanowiło element stanu faktycznego sprawy, istotnie rzutujący na podjęte rozstrzygnięcie. Ustalenie stanu faktycznego w sposób jak najbardziej zapewniający zgodność z rzeczywistością jest zaś podstawowym zadaniem organów prowadzących postępowanie administracyjne. Zgodność tę gwarantować mają określone w przepisach postępowania administracyjnego zasady i reguły, do przestrzegania których zobligowane są orzekające w sprawie organy. I tak, zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej, zawartą w art. 7 k.p.a. organ orzekający winien podjąć wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy. Z powyższą zasadą skorelowany jest przepis art. 77 § 1 k.p.a. zobowiązujący organ do wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego sprawy. Ponadto § 8 ust. 2 rozporządzenia z 30 lipca 2002 r. stanowi, że jeżeli właściwy inspektor sanitarny przed wydaniem decyzji uzna, że materiał dowodowy, o którym mowa w ust.1, jest niewystarczający do jej wydania, może żądać od lekarza który wydał orzeczenie lekarskie uzupełnienia orzeczenia lub wystąpić do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację oraz podjąć inne czynności do uzupełnienia materiału dowodowego W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie organ administracji nie uchybił przedstawionym wyżej wymogom proceduralnym w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Dążąc do wykonania zaleceń Sądu zawartych w wyroku z dnia 11 grudnia 2006 r. organ trzykrotnie zwracał się do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkowe konsultacje mające na celu dokładne wyjaśnienie wątpliwości przedstawionych przez Sąd a związanych w treścią orzeczenia lekarskiego. Uzyskane odpowiedzi pozwoliły w efekcie wątpliwości te wyjaśnić. Organ zastosował się zatem do wymogów § 8 rozporządzenia. Nie naruszył również organ art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. W tym zakresie należy dodatkowo zauważyć, że nie postawił bez odpowiedniej oceny dowód strony stanowiący "konsultację laryngologiczną", która nie wykluczała w sposób jednoznaczny możliwości współistnienia u skarżącego dwóch chorób: "obustronnego ubytku słuchu typu ślimakowego i dysfunkcji błędnika z innych przyczyn". Z akt wynika, że opinia ta przekazana została do "D" w Ł. w celu ustosunkowania się. Jednostka medyczna poglądu prezentowanego w powyższym dokumencie nie podzieliła. Taki wniosek wynika z brzmienia udzielonej odpowiedzi. Zgromadzony materiał dowodowy w sprawie był więc dostateczny dla właściwego ustalenia stanu faktycznego i uprawniał do podjęcia rozstrzygnięcia, organy oceniając zaś ten materiał mieściły się w granicach swobodnej oceny dowodów. Niewadliwie przeprowadzone postępowanie wyjaśniające miało decydujący wpływ na materialnoprawne podstawy kwestionowanego rozstrzygnięcia. Według § 2 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r., przy zgłaszaniu podejrzenia, rozpoznawaniu i stwierdzaniu chorób zawodowych uwzględnia się choroby ujęte w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Jeśli idzie o chorobę słuchu wywołaną hałasem, to o jej zawodowej etiologii można mówić tylko wtedy, gdy wystąpi: "obustronny trwały ubytek słuchu typu ślimakowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz". Zebrany w sprawie materiał dowodowy niewątpliwie wykluczał zawodowe źródło choroby skarżącego jeżeli specjalistyczne badania przyjęte za podstawę rozstrzygnięcia – wykazały, co prawda, istnienie u strony obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego ale wykluczały hałas jako jego przyczynę. Prawidłowo zatem organ odwoławczy uznał, że mimo udokumentowania narażenia na hałas, przy braku rozpoznania jednostki zawartej w wykazie chorób zawodowych, rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej jest prawidłowe. Zarówno organ pierwszej instancji, jak i organ drugiej instancji, nie kwestionowały faktu ubytku słuchu u skarżącego. Również Sąd tego nie czyni. Podkreślić jednak należy, że katalog chorób zawodowych nie może być rozszerzony w drodze orzecznictwa. Nie można uznać za chorobę zawodową schorzenia nie wymienionego w załączniku do rozporządzenia, mimo że w środowisku pracy występują szkodliwe czynniki, podobnie jak nie można uznać za chorobę zawodową objawów odpowiadających normatywnemu opisowi, lecz nie wywołanych szkodliwymi czynnikami istniejącymi w środowisku pracy. Z racji tego, że uszkodzenie słuchu zdiagnozowane u skarżącego nie jest jednak jednostką chorobową zawartą w wykazie chorób zawodowych, nie może zostać uznane za chorobę zawodową. W świetle § 2 ust. 1 przywoływanego rozporządzenia za choroby zawodowe można uznać choroby, które będą odpowiadać dwóm kumulatywnie spełnionym warunkom, z których pierwszy polega na tym, że chorobą zawodową może być tylko schorzenie określone w wykazie chorób zawodowych stanowiącym załącznik do powołanego rozporządzenia, a drugi na tym, że choroba spowodowana została działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy, co można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem. W niniejszej sprawie - wobec orzeczenia jednostki medycznej - nie można stwierdzić bezspornie jak też z dużym prawdopodobieństwem, że choroba skarżącego spowodowana była działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia. Organy administracyjne podejmując kwestionowane rozstrzygnięcia nie uchybiły zatem prawu materialnemu, wskazując na brak w rozpoznawanym przypadku określonej przez prawodawcę przesłanki uznania ubytku słuchu za chorobę zawodową. Odnosząc się do pozostałych zarzutów skargi Sąd zauważa, że wykonywanie pracy w warunkach narażenia zawodowego nie było w zaskarżonej decyzji kwestionowane. Przywołane orzeczenia Sądu dotyczyły spraw rozstrzyganych pod rządami wcześniej obowiązującego rozporządzenia z 1983 r., zatem nie wszystkie zawarte w nich stwierdzenia mogą znaleźć zastosowanie do rozporządzenia w aktualnym brzmieniu. Jeżeli zaś chodzi o żądania skierowania strony na badania do jednostki orzeczniczej II stopnia w S., Sąd zwraca uwagę na stanowisko wyrażone przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 24 kwietnia 2007 r. II OSK 332/07, LEX nr 344519, według którego Inspektor sanitarny nie jest władny w ramach swoich kompetencji decyzyjnych wystąpić z żądaniem ponownego badania pracownika przez jednostkę orzeczniczą drugiego stopnia, mając jedynie uprawnienie do żądania dodatkowej konsultacji ze strony takiej jednostki. Skoro wszczęte skargą strony postępowanie sądowe nie dało podstaw do postawienia organom Państwowej Inspekcji Sanitarnej zarzutu naruszenia prawa materialnego lub reguł postępowania administracyjnego, przeto – stosownie do dyspozycji art. 151 u.p.p.s.a. – należało orzec jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło