III SA/Wr 576/07

WyrokWSA we Wrocławiu2008-07-01

Skład orzekający: Bogumiła Kalinowska, Józef Kremis, Olga Białek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy obustronny trwały ubytek słuchu typu pozaślimakowego, mimo wieloletniego narażenia na hałas w środowisku pracy, może zostać uznany za chorobę zawodową?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracyjne prawidłowo nie stwierdziły choroby zawodowej, ponieważ kluczowym kryterium jest rozpoznanie obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego, spowodowanego hałasem. Ubytek słuchu typu pozaślimakowego, nawet przy udokumentowanym narażeniu na hałas, nie spełnia wymogów określonych w przepisach dotyczących chorób zawodowych.
Stan faktyczny
P. B. zgłosił podejrzenie choroby zawodowej z powodu ubytku słuchu spowodowanego wieloletnią pracą w hałasie. Organy administracji obu instancji, opierając się na orzeczeniach lekarskich dwóch specjalistycznych jednostek, stwierdziły brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, ponieważ u skarżącego zdiagnozowano obustronny ubytek słuchu typu pozaślimakowego, a nie ślimakowego, jak wymaga tego rozporządzenie dotyczące chorób zawodowych. Skarżący wniósł skargę do sądu, kwestionując trafność orzeczeń lekarskich i sposób ich wykorzystania przez organy.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Bogumiła Kalinowska Sędziowie Sędzia NSA Józef Kremis Asesor WSA Olga Białek (sprawozdawca) Protokolant Renata Sawińska po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 1 lipca 2008 r. sprawy ze skargi P. B. na decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...] nr [...] ([...]) w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej oddala skargę. [...] Powiatowy Inspektor Sanitarny we W. - w związku ze zgłoszeniem dokonanym przez lekarza – wszczął z urzędu w dniu [...] postępowanie w sprawie choroby zawodowej u P. B. Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego i ocenie zgromadzonych w sprawie dowodów decyzją z dnia [...] Nr [...], na podstawie art. 104 § 1 i § 2 K.p.a. oraz art. 5 pkt 4a ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz.U. z 2006 r., Nr 122, poz. 851 z późn. zm) organ orzekł, że nie stwierdza u P. B. choroby zawodowej – obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonym jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz – wymienionej w poz. 21 załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115). W uzasadnieniu organ przedstawił dotychczasowy przebieg zatrudnienia P. B. wskazując, że podczas zatrudnienia w A – pracował w warunkach, gdzie – według tego pracodawcy - hałas w pomieszczeniu nie przekraczał 85 dB. Natomiast z danych uzyskanych od ostatniego pracodawcy wynika, że narażony był na hałas o wartościach do 100 dB. Wyjaśniono ponadto, że P. B. przebadany został w B we W., który w dniu [...] wydał orzeczenie lekarskie (nr [...]), o braku podstaw do rozpoznania u zainteresowanego choroby zawodowej narządu słuchu – poz. 21 wykazu. Ponieważ strona nie zgodziła się z tym stanowiskiem została skierowana do C w Ł., gdzie również rozpoznano obustronne odbiorcze upośledzenie słuchu typu pozaślimakowego. Organ I instancji mając na względzie powyższe orzeczenia uznał, że w niniejszej sprawie nie zostały spełnione łącznie dwa warunki uprawniające do stwierdzenia choroby zawodowej, określone w § 2 ust 1 i § 5 ust. 2 i 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania, podejrzenia, rozpoznania i stwierdzenia chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach. Według tych warunków choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia przy czym musi to być choroba znajdująca się w wykazie chorób zawodowych, ponadto stwierdzona choroba musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy. W przypadku P. B. jeden z tych warunków nie został spełniony, gdyż w jednostkach orzeczniczych I i II stopnia nie rozpoznano schorzenia zawodowego, jako że charakter stwierdzonego ubytku słuchu nie odpowiada kryteriom koniecznym dla rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu. W odwołaniu od powyższej decyzji P. B. wskazywał na sprzeczność orzeczeń lekarskich z sytuacją faktyczną. Opinie lekarskie nie kwestionują bowiem, że jego wieloletnie narażanie się na hałas podczas pracy w zakładach kamieniarskich prowadziło do postępującej głuchoty, ale to, czy jest to choroba zawodowa zależy już nie tyle od stanu faktycznego ale od "zręcznego zastosowania definicji". Odwołujący się podnosił, że z jednej strony jednostki orzecznicze nie zakwestionowały tego, że jego upośledzenie słuchu wystąpiło w okresie zatrudnienia i spowodowane było działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, z drugiej jednak strony, nie uznają utraty przez niego słuchu za chorobę zawodową. Ta sprzeczność powinna w jego ocenie wzbudzić wątpliwości organu pierwszej instancji, co do wywiedzionych w orzeczeniach lekarskich wniosków. Organ powinien więc zażądać szczegółowych wyjaśnień w przedmiocie kwalifikacji i przesłanek jakimi się kierowano definiując schorzenie jako ubytek słuchu pozaślimakowy a nie ślimakowy. [...] Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. decyzją z dnia [...] Nr [...] utrzymał w mocy pierwszoinstancjne rozstrzygnięcie. W uzasadnieniu organ po szczegółowym przedstawieniu dotychczasowego zatrudnienia zainteresowanego wyjaśnił, że w wyniku przeprowadzonego dochodzenia epidemiologicznego ustalono, że P. B. do 1982 r. pracował w narażeniu na hałas do 85 dB, natomiast od 1982r. do 2006 r. w hałasie do 100 dB. Dalej organ odwoławczy przywołał orzeczenie B we W. z dnia [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem. W uzasadnieniu tego orzeczenia podano, że zainteresowany w latach [...] zatrudniony był w D - Zakład w S. jako górnik – skalnik, a przez następne dwa lata jako mechanik, ślusarz, spawacz. Od stycznia [...] pracował w "E" s.c. [...] w S. jako górnik – skalnik, a od [...] jako kamieniarz-kliniarz, następnie ponad rok zatrudniony był w F Spółka z o.o. jako kamieniarz – kliniarz i dalej od lipca [...]do [...] w G Sp.z.o.o. na tym samym stanowisku. W czasie pracy w powyższych kopalniach był narażony na hałas przemysłowy kilkakrotnie przekraczający normatywy higieniczne. Zainteresowany w wywiadzie chorobowym podał przebyty w 2002 r. uraz czaszki z uszkodzeniem kości, lewego oczodołu, leczony z tego powodu w [...] w H we W. oraz wskazał na występujące od wielu lat dolegliwości bólowe kręgosłupa lędźwiowego na podłożu zmian dyskopatyczno-zwyrodnieniowych. Ze strony narządu słuchu podał, od około 10 lat szumy uszne a od 4-5 lat pogorszenie słuchu. W trzykrotnym badaniu laryngologicznym z odchyleń od normy stwierdzono: w zakresie nosa – skrzywienie przegrody nosowej, w zakresie krtani – cechy przewlekłego prostego nieżytu błony śluzowej, w zakresie uszu – błony bębenkowe z refleksem wciągnięte ze zwapnieniami, szept słyszy w UP 3-4m, UL-3m. W audiometrii tonalnej - obustronne uszkodzenie słuchu typu mieszanego (komponenta przewodzeniowa zwłaszcza w uchu lewym), rezerwa słuchowa 25-30dB, średnie ubytki słuchu dla częstotliwości 500, 1000, 2000 Hz dla UP 66,6 dB, UL – 55 dB. W audiometrii impedancyjnej - obustronne krzywe tympanometryczne typu A, po stronie prawej niskonapięciowe, podwyższone progi odruchów mięśni strzemiączkowych dla częstotliwości 500, 1000, 2000 Hz, brak odruchów przy 4000 Hz. Badanie potencjałów wywołanych z pnia mózgu BERA – obustronnie wydłużenie latencji fali V. Próba SISI – UP 5%, UL 0% na 1000 Hz. W oparciu o przeprowadzone badania oceniające narząd słuchu rozpoznano obustronne uszkodzenie słuchu typu pozaślimakowego ze stałą komponentą przewodzeniową. Za pozaślimakową lokalizacją niedosłuchu przemawiają: 1- próg odruchu strzemiączkowego powyżej 60dB, świadczący o braku zjawiska wyrównania głośności charakterystycznego dla uszkodzenia ślimaka; 2-niskie wartości w próbie SISI – od około 0-5%; 3- znaczne zanikanie tonu – 30 dB na minutę; 4-obustronne wydłużenie latencji fali V. Stwierdzone zmiany kliniczne w narządzie słuchu nie odpowiadają więc skutkom zdrowotnym spowodowanym przez hałas a wymienionym w poz. 21 wykazu chorób zawodowych wg rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 lipca 2002 r., gdzie istnieje wymóg rozpoznania ubytku słuchu typu ślimakowego. Ponieważ P. B. badany był również w trybie odwoławczym w C w Ł., organ II instancji przytoczył orzeczenie lekarskie tego Instytutu z dnia [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej – obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem. Placówka diagnostyczna II stopnia uzasadniła swoje stanowisko tym, że: "przeprowadzone aktualnie kompleksowe badania audiologiczne zweryfikowane audiometrią obiektywną (tympamometria, ABR) z uwzględnieniem audiometrii słownej wykazały obustronny odbiorczy ubytek słuchu typu pozaślimakowego o wielkości UP-48,3 dB, UL-55 dB. Charakter stwierdzonego ubytku słuchu nie spełnia warunków wymaganego kryterium do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu, mimo udokumentowanego wieloletniego narażenia na hałas w środowisku pracy stwarzającego ryzyko zawodowego uszkodzenia słuchu" [...] Wojewódzki Inspektor Sanitarny, analizując przedstawione wyżej materiały oraz odnosząc się do zarzutów odwołania wskazał, że do stwierdzenia choroby zawodowej muszą być spełnione jednocześnie, jak to wynika z definicji choroby zawodowej zawartej w § 2 ust. 1 i § 5 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z 2002 r., dwa warunki: 1) choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych; 2) choroba ta musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy lub sposobem wykonywania pracy. Zdaniem organu, w przypadku odwołującego się, nie został spełniony warunek, dotyczący rozpoznania klinicznego choroby zawodowej narządu słuchu (pkt 1). Obie placówki służby zdrowia upoważnione do rozpoznawania chorób zawodowych stwierdziły bowiem u niego uszkodzenie słuchu typu pozaślimakowego a więc niecharakterystyczne dla skutków pracy w hałasie. Organ uznał, że rozbieżności w ocenie ubytku słuchu w uchu prawym pomiędzy obiema placówkami nie mają znaczenia dla istoty sprawy, zwłaszcza, że na wynik takiego badania ma wpływ szereg czynników zewnętrznych (np. źle przespana noc, hałas uliczny, stan emocjonalny pacjenta przed badaniem, schorzenia ogólnoustrojowe). Organ odwoławczy nie dopatrzył się również zarzucanej przez odwołującego się sprzeczności w sformułowaniach zawartych w orzeczeniach lekarskich i uznał, że skarżący źle je zinterpretował. Stwierdzenie przez jednostkę orzeczniczą I stopnia że: "pomimo przebytego narażenia na hałas ponadnormatywny i spełnienia kolejnych kryteriów, nie ma podstaw do rozpoznania choroby zawodowej słuchu", przytoczone w odwołaniu, oznacza, że pomimo istniejącego ryzyka wystąpienia choroby zawodowej narządu słuchu w związku z pracą w hałasie, choroba taka nie wystąpiła. Organ wyjaśnił, że u osoby pracującej prawie 40 lat w narażeniu na hałas dochodzący do 98 dB istnieje wysokie ryzyko utraty słuchu, co nie oznacza, że każdy pracujący w takim narażeniu musi zachorować. Powołując się na publikację pod red. prof. K. Marka "Choroby zawodowe" organ podał, że według współczesnej medycyny ubytki słuchu powodujące utrudnienie rozumienia mowy zaobserwowano u 41 osób spośród 100 narażonych. W przypadku odwołującego się stwierdzony niedosłuch o pozaślimakowej lokalizacji ma pozazawodowe pochodzenie. Do rozpoznania choroby zawodowej wymagany jest obustronny trwały ubytek słuchu pochodzenia ślimakowego, ponieważ wieloletnia ekspozycja na ponadnormatywny hałas skutkuje trwałym uszkodzeniem narządu Cortiego znajdującym się w ślimaku ucha zewnętrznego. W ocenie organu, przyczyn ubytku słuchu u strony należy zaś upatrywać w schorzeniach ogólnoustrojowych, zmianach dyskopatyczno – zwyrodnieniowych, urazie czaszki któremu uległ on – jak wynikało z orzeczeń lekarskich w 2002 r. Nie godząc się z powyższym rozstrzygnięciem, strona złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we W. podnosząc, że opinie lekarskie na których oparły się organy obu instancji nie są wystarczające dla wydania negatywnej decyzji. Skarżący zauważył, że § 8 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. daje organom szersze możliwości dochodzenia prawdy. Uznanie przez lekarzy, że choroba która go dotknęła, nie jest chorobą zawodową, gdyż ubytek słuchu ma charakter pozaślimakowy, nie wyczerpuje – jego zdaniem - całości zagadnienia. Takie lakoniczne stwierdzenie lekarzy nie może być dla organu ani jedynym, ani wystarczającym dowodem dla wydania decyzji. Zainteresowany podniósł, że lekarze nie wyjaśnili, co – jeśli nie praca w hałasie - spowodowało u niego ubytek słuchu, a organ nie zażądał od nich w tym zakresie wyjaśnień. Natomiast sam wskazał przyczyny powstałego schorzenia pomimo, że nie przeprowadzono w tym zakresie, żadnych badań lekarskich i na ten temat nie wypowiadały się orzeczenia lekarskie. W skardze strona powołała się na przywoływaną już publikację pod red. prof. K. Marka i cytując jej fragment, z którego wynika, że uszkodzenie słuchu jest chorobą w rozwoju której udział narażenia zawodowego jest wysoce prawdopodobny ("w przypadku tej choroby istnieje duże prawdopodobieństwo a nie pewność orzecznicza, gdyż obraz choroby nie jest absolutnie swoisty i podobne objawy mogą być niekiedy spowodowane działaniem innych przyczyn niż narażenie na hałas") poddała w wątpliwość "pewność orzeczniczą organów". Wyjaśnił również, że nie chorował na żadną z chorób, którą autor powyższej publikacji wymienia jako inne przyczyny etiologii zawodowej uszkodzenia słuchu. W odpowiedzi na skargę strona przeciwna wniosła o jej oddalenie podtrzymując w całości argumentację i wywody prawne zawarte w kwestionowanej decyzji. Odnosząc się do zarzutów skarżącego, również w kontekście przywołanej przez niego publikacji, organ wyjaśnił, że zacytowany fragment przywołany został w niewłaściwym kontekście albowiem mówi on o tym, że nie każde uszkodzenie słuchu typu ślimakowego jest spowodowane hałasem ("podobne objawy mogą być niekiedy spowodowane działaniem innych przyczyn niż narażenie na hałas").Niemniej, każde uszkodzenie słuchu spowodowane hałasem ma lokalizację ślimakową, bowiem hałas uszkadza wyłącznie komórki nerwowe narządu Cortiego w ślimaku ucha wewnętrznego, stąd mówi się o lokalizacji ślimakowej uszkodzenia słuchu. W przypadku skarżącego dwie niezależne placówki na podstawie badań (testy lokalizacyjne) wskazały na pozaślimakową lokalizację, co absolutnie wyklucza hałasową przyczynę, a stwierdzenia co do innych przyczyn uszkodzenia słuchu były tylko sugestią organu opartą o ustalenia poczynione w jednostkach diagnostycznych. Uczestnik postępowania J wniósł o oddalenie skargi jako bezzasadnej. Uczestnik podniósł, że skarżący w czasie, gdy zatrudniony był w K SA (poprzednik prawny) wykonywał prace kamieniarskie wiążące się z układaniem posadzek i montażem fasady z kamienia, zatem nie występowało narażenie na hałas. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Według art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości między innymi przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (art. 1 § 2 tej ustawy). Zakres kontroli administracji publicznej obejmuje także orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne (art. 3 § 1 w związku z § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwanej dalej p.p.s.a.) w tym również na decyzje wydawane w sprawach chorób zawodowych. Kryterium legalności przewidziane w art. 1 § 2 ustawy ustrojowej umożliwia sądowi administracyjnemu wyeliminowanie z obrotu prawnego zarówno decyzji administracyjnej uchybiającej prawu materialnemu, jeżeli naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a.), jak też rozstrzygnięcia dotkniętego wadą warunkującą wznowienie postępowania administracyjnego (lit. b), a także wydanego bez zachowania reguł postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). W ocenie Sądu zaskarżona decyzja nie uchybia prawu w stopniu uzasadniającym jej wyeliminowanie z obrotu. W przedmiotowej sprawie istota sporu sprowadzała się zasadniczo do ustalenia, czy prawidłowo organy administracyjne przyjęły, iż stwierdzony ubytek słuchu nie jest chorobą zawodową. Przy ocenie powyższej kwestii podstawowe znaczenie ma należyte – zgodne z przepisami proceduralnymi – ustalenie stanu faktycznego sprawy. Tylko bowiem w takim przypadku możliwe jest określenie zakresu praw i obowiązków strony postępowania w sposób zgodny z normą prawa materialnego. Istotne jest przy tym, aby konieczne w sprawie ustalenia dotyczyły faktów prawotwórczych, a więc mających wpływ na załatwienie sprawy. Chodzi zatem o ustalenia dotyczące stanu faktycznego wyrażonego w normie prawnej. W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że postępowanie w sprawie rozpoznania choroby zawodowej u strony zostało rozpoczęte pod rządami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzenia chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115). Zatem przepisy zawarte w tym akcie znajdują zastosowanie w sprawie. W świetle przepisów tego rozporządzenia, przy zgłaszaniu podejrzenia, rozpoznawaniu i stwierdzaniu chorób zawodowych uwzględnia się choroby ujęte w wykazie chorób zawodowych (stanowiącym załącznik do rozporządzenia) jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej oraz jej rozpoznanie może nastąpić u pracownika lub byłego pracownika w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym lub po zakończeniu pracy w takim narażeniu, nie później jednak niż w okresie, który został określony w wykazie chorób zawodowych (§ 2 ust. 1 i 2). Z przedstawionych przepisów wynika zatem istotna zasada, nakazująca organom wykazanie (bezspornie albo z wysokim prawdopodobieństwem) istnienia związku przyczynowego pomiędzy działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo sposobem wykonywania pracy, a chorobą stwierdzoną u pracownika jednocześnie ujętą w wykazie stanowiącym załącznik do rozporządzenia. Wobec powyższego w sprawie, której przedmiotem jest stwierdzenie choroby zawodowej, organy w postępowaniu wyjaśniającym muszą przede wszystkim ustalić: po pierwsze czy stwierdzona choroba mieści się w wykazie chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do powyższego rozporządzenia; po drugie - czy została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy. Ponadto warunkiem uznania choroby zawodowej jest także zgłoszenie podejrzenia i rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym lub po zakończeniu pracy w takim narażeniu, nie później jednak niż w okresie, który został określony w wykazie chorób zawodowych. W przypadku choroby zawodowej ubytku słuchu okres, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej pomimo wcześniejszego zakończenia narażenia zawodowego, wynosi 2 lata (poz. 21 załącznika do rozporządzenia). Jak wynika z dokumentacji zgromadzonej w aktach niniejszej sprawy, w chwili wszczęcia postępowania ([...].) w związku ze zgłoszeniem dokonanym przez lekarza ([...].) skarżący był zatrudniony w "E" Sp. z o.o. przy czym od [...] do [...] pracował w firmie "F" na stanowisku kamieniarza – kliniarza. Mając na uwadze, wynikającą z wywiadu lekarskiego okoliczność, że zainteresowany od 10 lat odczuwa szumy uszne a od 4-5 pogorszenie słuchu oraz to, że od wielu lat zatrudniony był w warunkach narażenia na hałas w środowisku pracy, za zasadne należy uznać wszczęcie postępowania w sprawie choroby zawodowej. Niewątpliwe jest, że u skarżącego rozpoznano ubytek słuchu. W świetle przywołanych wyżej przepisów, konieczne było więc ustalenie, czy stwierdzone u skarżącego schorzenie jest chorobą zawodową. Wyjaśnienie powyższej okoliczności stanowiło element stanu faktycznego sprawy, istotnie rzutujący na podjęte rozstrzygnięcie. Jak już zaznaczono ustalenie stanu faktycznego w sposób jak najbardziej zapewniający zgodność z rzeczywistością, jest jednym z podstawowych obowiązków organów prowadzących postępowanie administracyjne. Uzyskanie tej zgodności zapewniać mają określone w przepisach postępowania administracyjnego zasady i reguły, do przestrzegania których zobligowane są prowadzące postępowanie i orzekające w sprawie organy. I tak, zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej, zawartą w art. 7 k.p.a. organ orzekający winien podjąć wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy. Z powyższą zasadą skorelowany jest przepis art. 77 § 1 k.p.a. zobowiązujący organ do wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego sprawy. Stosownie zaś do art. 80 k.p.a. organ ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego sprawy, czy dana okoliczność została udowodniona. Fakty, które zostały uznane za udowodnione, dowody na których organ się oparł oraz przyczyny, dla których innym dowodom odmówiono wiarygodności i mocy dowodowej powinny być zaś wykazane w uzasadnieniu decyzji (art. 107 § 3 k.p.a.). Dodać należy, że jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy a nie jest sprzeczne z prawem (art. 75 § 1 k.p.a.). W szczególności dowodami mogą być dokumenty (w tym również dokumenty medyczne) zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny. W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie organy administracyjne obu instancji nie uchybiły przedstawionym wyżej wymogom proceduralnym w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zgromadzony materiał dowodowy był dostateczny dla właściwego ustalenia stanu faktycznego i uprawniał do podjęcia rozstrzygnięcia, organy oceniając zaś ten materiał mieściły się w granicach swobodnej oceny dowodów. W § 1 przywołanego wcześniej rozporządzenia z dnia 30 lipca 2002r. wskazano, że choroby zawodowe ustalone zostały w wykazie stanowiącym załącznik do tego aktu. Dla rozpoznania niniejszej sprawy istotne jest to, że w odniesieniu do choroby zawodowej ubytku słuchu, w załączniku tym wskazano, że chorobą zawodową jest obustronny trwały ubytek typu ślimakowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz (poz. 21 wykazu). Prawodawca w sposób bardzo ścisły i precyzyjny określił więc jaki rodzaj ubytku słuchu może być uznany za chorobę zawodową. Trzeba tu dostrzec istotną różnicę w odniesieniu do sposobu określenia tej choroby zawodowej jaki przyjęto we wcześniejszym rozporządzeniu z 1983 r. – nie mającym w niniejszej sprawie zastosowania – gdzie jako chorobę zawodową określano jedynie uszkodzenie słuchu wywołane hałasem. Ścisłe określenie rodzaju ubytku słuchu uznanego za chorobę zawodową oznacza, że już na tym etapie badania warunków uprawniających do stwierdzenia choroby zawodowej, nie każde uszkodzenie słuchu może być uznane za kwalifikujące do uzyskania pozytywnego orzeczenia w tym zakresie. Zgodnie z § 5 ust. 1 omawianego rozporządzenia z 2002 r. właściwym do orzekania o rozpoznaniu choroby zawodowej lub o braku podstaw do jej rozpoznania jest lekarz spełniający wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach w sprawie specjalizacji lekarskich niezbędnych do wykonywania orzecznictwa w zakresie chorób zawodowych, zatrudniony w jednej z jednostek orzeczniczych, wymienionych w tym rozporządzeniu. Lekarz ten wydaje orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej lub o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. Wskazane orzeczenie lekarskie, dotyczące rozpoznania choroby zawodowej, stanowi dowód w postępowaniu administracyjnym i jest opinią w rozumieniu art. 84 § 1 k.p.a. Organ administracji obowiązany jest więc do dokonania jego oceny, niemniej jednak w orzecznictwie sądowoadministracyjnym wskazuje się, że orzeczenie lekarskie może być zakwestionowane jedynie pod względem formalnym, np. jeżeli wydane zostało w niewłaściwej formie, bez uzasadnienia lub przez nieuprawnioną jednostkę, nie może to jednak dotyczyć merytorycznej treści orzeczenia lekarskiego. Można też zakwestionować orzeczenie lekarskie w przypadku jeżeli w materiale dowodowym znajdą się orzeczenia lekarskie upewnionych do rozpoznania chorób zawodowych jednostek organizacyjnych, które zawierają różne rozpoznania chorobowe. Jednak i w takiej sytuacji ani organ ani sąd nie są uprawnione do weryfikacji orzeczenia lekarskiego a jedynie mogą żądać wydania kolejnych orzeczeń od innych uprawnionych jednostek (tak w uzasadnieniu wyroku NSA z dnia 5 stycznia 2007 r., II OSK 1078/06, LEX nr 315089). Dla formalnej oceny orzeczenia lekarskiego istotne jest aby zawierało ono uzasadnienie w sposób przekonujący motywujące wydane orzeczenie. Zdaniem Sądu organy orzekające w niniejszej sprawie zgromadziły w postępowaniu wyjaśniającym niezbędny dla załatwienia sprawy materiał dowodowy, na który składają się przede wszystkim orzeczenia medyczne dwóch specjalistycznych jednostek (B we W., C w Ł.), odnoszące się do rozpatrywanej jednostki chorobowych. Dokumentacja zgromadzona w aktach sprawy stwarzała organom administracji dostateczne podstawy do przyjęcia, że orzeczenia lekarskie zostały wydane po dokładnych badaniach skarżącego i po uwzględnieniu innych dowodów istotnych w rozpoznawanym przypadku, co pozwalało przypisać takim orzeczeniom walory opinii biegłego w rozumieniu art. 84 § 1 k.p.a. Zauważyć trzeba, że B we W. orzekając o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, w sposób należyty i zadawalający uzasadnił zajęte stanowisko. W szczególności wyjaśniono, że rozpoznano obustronne uszkodzenie słuchu typu pozaślimakowego ze stałą komponentą przewodzeniową, za czym przemawia: próg odruchu strzemiączkowego powyżej 60 dB, świadczący o braku zjawiska wyrównania głośności charakterystycznego dla uszkodzenia ślimaka; niskie wartości procentowe w próbie SISI, znaczne zanikanie tonu; obustronne wydłużenie latencji fali V. Podobnie w orzeczeniu C w Ł. stwierdzono, że przeprowadzone kompleksowe badania audiologiczne zweryfikowane audiometrią obiektywną (tympamometria, ABR) z uwzględnieniem audiometrii słownej wykazały obustronny odbiorczy ubytek słuchu typu pozaślimakowego o wielkości UP – 48,3; UL – 55 dB. Podkreślono tez, że charakter stwierdzonego ubytku słuchu nie spełnia warunków wymaganego kryterium do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu, mimo udokumentowanego wieloletniego narażenia na hałas w środowisku pracy stwarzającego ryzyko zawodowego uszkodzenia słuchu. Na marginesie zauważyć należy, że w literaturze przedmiotu wskazuje się, że występowanie wskazanych w ww. orzeczeniach lekarskich parametrów, sugeruje pozaślimakowe umiejscowienie zmian uszkodzenia słuchu (por. W. Sułkowski /w:/ Choroby zawodowe pod red. K. Marka, s.448 - 460). Podkreślić należy, że obie jednostki medycyny pracy, upoważnione do rozpoznania chorób zawodowych, były zgodne, że występujące u skarżącego uszkodzenie drogi słuchowej ma lokalizację pozaślimakową, co wyklucza możliwość stwierdzenia u niego choroby zawodowej o której mowa w poz. 21 wykazu chorób zawodowych. Wydane orzeczenia zostały poprzedzone specjalistycznymi badaniami stanu zdrowia skarżącego, które pozwoliły na postawienie powyższych wniosków. Wnioski te zostały też wystarczająco uzasadnione, między innymi, przez wykazanie jakie okoliczności stwierdzone w wyniku tych badań przemawiają za pozaślimakową lokalizacją uszkodzenia słuchu. Według składu orzekającego, dokonana przez organ odwoławczy ocena opinii lekarskich w niniejszej sprawie nie przekracza granic swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.). Organ wyjaśnił bowiem w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji przyczyny, dla których opiniom tym dał wiarę i uwzględnił je jako dowód stanowiący podstawę rozstrzygnięcia. Jak wskazał, obie placówki służby zdrowia w swoich orzeczeniach rozpoznały u zainteresowanego uszkodzenie słuchu typu pozaślimakowego – a więc niecharakterystyczne dla skutków pracy w hałasie. Ustosunkowując się do zarzutów odwołania organ wykazał również, że orzeczenia te nie pozostają w sprzeczności ze stanem faktycznym z podanych przez stronę powodów (nie kwestionują, że utrata słuchu była efektem niekorzystnego oddziaływania czynników szkodliwych środowiska pracy, ale jednocześnie nie uznają jej za chorobę zawodową). Trafnie organ odwoławczy wskazał w tym względzie, że skarżący mylnie zinterpretował zapisy orzeczeń lekarskich i wyciągnął wadliwe wnioski. W orzeczeniach tych jednoznacznie stwierdzono bowiem, że w przypadku skarżącego, nie zostało spełnione pierwsze kryterium kwalifikacji uprawniające do uznania choroby zawodowej – stwierdzenie choroby umieszczonej w wykazie chorób zawodowych. Ta okoliczność ma więc przesądzające znaczenie, nawet jeżeli w opiniach lekarskich przyznano, że skarżący wiele lat pracował w warunkach narażenia na hałas ponadnormatywny. Przyznanie tej okoliczności nie powoduje jednak, jak uważa strona, że utrata słuchu była spowodowana tym hałasem. Udokumentowane wieloletnie narażenie na hałas w środowisku pracy stanowi tylko jeden z warunków koniecznych do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu. Tylko ten fakt nie jest wystarczający do stwierdzenia choroby zawodowej. Do stwierdzenia choroby zawodowej, oprócz narażenia na czynnik szkodliwy będący przyczyną choroby, niezbędne jest jej rozpoznanie przez upoważnioną placówkę służby zdrowia. Tymczasem obie placówki potwierdziły, że w niniejszym przypadku mamy do czynienia z pozaślimakową lokalizacją uszkodzenia słuchu. Trudno zatem w tej sytuacji mówić o sprzecznościach orzeczeń. Skoro więc wydane w niniejszej sprawie przez uprawnione jednostki opinie poprzedzone specjalistycznymi badaniami są ze sobą spójne a nadto zostały dostatecznie i przekonująco uzasadnione, to nie można – jak uważa skarżący - uznać je za lakoniczne. Organ administracyjny nie miał podstaw do odmówienia im wiarygodności. Co istotne, orzeczenia te spełniały wymogi formalne; były należycie uzasadnione przez przedstawienie wyników badań (które – co należy zauważyć - w żaden sposób nie zostały przez skarżącego zakwestionowane) oraz wniosków jakie z tych wyników wyciągnięto; sporządzone zostały przez uprawnione jednostki i w odpowiedniej formie: przede wszystkim jednak orzeczenia te, były spójne w kwestii rozpoznanego schorzenia. Jeżeli więc orzeczenie lekarskie, wydane przez dwie różne, niezależne od siebie jednostki należało ocenić jako rzetelne, spójne i nie pozostające ze sobą w sprzeczności, jak też należycie uzasadnione, to w konsekwencji nie było podstaw aby odmówić im wiarygodności dowodowej. Takie orzeczenia były dla organu wiążące od strony merytorycznej. Dodać wypada, że zarówno organ administracyjny, jak również Sąd nie posiada fachowej, specjalistycznej wiedzy, która jest niezbędna do orzekania w przedmiocie chorób zawodowych. Wiedzę taką posiadają uprawnione jednostki wydające w tym zakresie orzeczenia lekarskie. Rzeczą organów administracyjnych, a w dalszej kolejności Sądu, jest jedynie badanie prawidłowości wydania danego orzeczenia lekarskiego pod względem formalnym, a nie jego ocena merytoryczna. W rezultacie mając do dyspozycji specjalistyczne orzeczenia, bazujące na analizie badań medycznych oraz inne dokumenty dotyczące charakterystyki stanowiska pracy, organy inspekcji sanitarnej mogły – bez naruszenia granic zakreślonych w art. 80 k.p.a. – ocenić te dowody i przyjąć je za podstawę faktyczną rozstrzygnięcia w sprawie. Niewadliwie przeprowadzone postępowanie wyjaśniające miało decydujący wpływ na materialnoprawne podstawy kwestionowanego rozstrzygnięcia. Jak już wcześniej wskazano, według § 2 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r., przy zgłaszaniu podejrzenia, rozpoznawaniu i stwierdzaniu chorób zawodowych uwzględnia się choroby ujęte w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Jeśli idzie o chorobę słuchu wywołaną hałasem, to o jej zawodowej etiologii można mówić tylko wtedy, gdy wystąpi: "obustronny trwały ubytek słuchu typu ślimakowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz". Zebrany w sprawie materiał dowodowy niewątpliwie wykluczał zawodowe źródło choroby skarżącego jeżeli specjalistyczne badania przyjęte za podstawę rozstrzygnięcia - wykazały nieistnienie u strony obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego. Organy administracyjne podejmując kwestionowane rozstrzygnięcia nie uchybiły zatem prawu materialnemu, wskazując na brak w rozpoznawanym przypadku określonej przez prawodawcę przesłanki uznania ubytku słuchu za chorobę zawodową. Podkreślić należy, że tylko obustronny ubytek słuchu typu ślimakowego (więc nie każde, nawet znaczne, uszkodzenie słuchu) pozwala kwalifikować taką dolegliwość do kategorii chorób zawodowych. Wobec jednoznacznego rozpoznania przez jednostki orzecznicze I i II stopnia uszkodzenia słuchu nie objętego wykazem chorób zawodowych, bez znaczenia dla istoty rozstrzygnięcia pozostaje więc – podnoszona w skardze kwestia – nie ustalenia przez lekarzy przyczyn uszkodzenia słuchu. W tej sytuacji nie można podzielić zarzutów skargi, co do tego, że "lakoniczne stwierdzenia lekarzy nie mogą być jedynym, ani wystarczającym dowodem przy opracowaniu decyzji administracyjnej". Jak wykazano, opiniom lekarskim nie można było odmówić wiarygodności a organy nie były uprawnione do kwestionowania ich merytorycznej treści. Skarżący ani w toku postępowania administracyjnego, ani też w toku postępowania sądowego, nie zakwestionował zaś wyników badań lekarskich stanowiący podstawę ich opracowania ani też nie przedstawił dowodów przeciwnych. Co do potencjalnych przyczyn zaistniałego ubytku słuchu organ odwoławczy wyraził zaś w uzasadnieniu decyzji jedyne swoją opinię i nie można przypisywać jej zasadniczego znaczenia dla podjętego rozstrzygnięcia. Wobec przedstawionych wyżej okoliczności faktycznych i prawnych Sąd nie znalazł podstaw do postawienia zaskarżonej decyzji zarzutu naruszenia reguł postępowania administracyjnego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ani też przepisów prawa materialnego w zakresie wpływającym na wynik sprawy i stąd, zgodnie z art. 151 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło