III SA/Wr 602/14
WyrokWSA we Wrocławiu2015-04-17
Skład orzekający: Marcin Miemiec, Maciej Guziński, Jerzy Strzebinczyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący przewóz regularny ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenie warunków zezwolenia przez kierowcę, jeśli nie wykazał, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia i że nastąpiło ono wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć?Ratio decidendi
Przedsiębiorca wykonujący przewóz regularny ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenie warunków zezwolenia przez kierowcę, nawet jeśli kierowca działał samowolnie. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny. Aby uniknąć kary, przedsiębiorca musi udowodnić wystąpienie przesłanek egzoneracyjnych określonych w art. 20a ust. 1 lub art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, co wymaga łącznego spełnienia wymogów braku wpływu na powstanie naruszenia oraz wystąpienia zdarzeń i okoliczności, których nie można było przewidzieć. Samo pouczenie kierowców i groźba zwolnienia z pracy nie są wystarczające do wykazania tych przesłanek, zwłaszcza gdy kierowca nadal pracuje u przedsiębiorcy pomimo naruszenia.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę wykonującego przewóz regularny osób. Kontrola drogowa wykazała, że kierowca autobusu nie zatrzymał się na jednym z wyznaczonych przystanków oraz wysadził pasażera poza przystankiem objętym rozkładem jazdy. Przedsiębiorca argumentował, że kierowca działał samowolnie i wbrew jego pouczeniom, a brak pasażerów na przystanku uzasadniał niezatrzymywanie się. Organy administracji nałożyły karę pieniężną, uznając odpowiedzialność przedsiębiorcy. Przedsiębiorca zaskarżył decyzje do sądu administracyjnego, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marcin Miemiec Sędziowie Sędzia WSA Maciej Guziński Sędzia WSA Jerzy Strzebinczyk (sprawozdawca) Protokolant specjalista Ewa Bogulak po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 17 kwietnia 2015 r. sprawy ze skargi I.W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2014 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę.
I
Decyzją opisaną w sentencji niniejszego wyroku, Główny Inspektor Transportu Drogowego ("GITD") – po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez skarżącą od decyzji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości [...] zł za wykonywanie przewozu regularnego z naruszeniem warunków zezwolenia – utrzymał w mocy pierwszoinstancyjne orzeczenie.
Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie, organ wyższego stopnia wyjaśnił, że naruszenie zostało ujawnione podczas kontroli drogowej autobusu marki "A" o numerze rejestracyjnym [...] we W. przy ul. H., którą przeprowadzono w dniu [...] grudnia 2013 roku. W trakcie czynności kontrolnych ustalono, że przedmiotowym pojazdem wykonywany był przewóz osób w imieniu skarżącej, na linii regularnej [...]. Kierującym pojazdem był B.P., który okazał do kontroli wypis Nr [...] z licencji Nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób oraz wypis Nr [...] z zezwolenia Nr [...], wraz z rozkładem jazdy stanowiącym załącznik do tego zezwolenia. Kierowca nie zatrzymał się na przystanku we W. przy ul. S. wymienionym w rozkładzie jazdy stanowiącym załącznik do zezwolenia, to znaczy na przystanku w L. przy ul P.Ustalenia z kontroli zostały zawarte w protokole Nr [...] oraz w notatce pracownika Urzędu Marszałkowskiego Województwa D.. Kierowca zapoznał się z treścią protokołu i podpisał go bez uwag.
Pismem z dnia [...] grudnia 2013 roku Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego ("DWITD") zawiadomił skarżącą o wszczęciu postępowania administracyjnego z urzędu. W toku postępowania strona złożyła pisemne wyjaśnienie, datowane na dzień [...] grudnia 2013 r., w którym wywodziła, że jej kierowca miał nakazane zatrzymywać się tylko na przystankach, które są obsługiwane na wspomnianej linii. W dniu [...] czerwca 2011 r. zapoznał się on bowiem z pisemnym pouczeniem przygotowanym przez przedsiębiorcę, sankcjonowanym ewentualnością dyscyplinarnego zwolnienia z pracy w razie ewentualnego niezastosowania się do tego pouczenia. Mimo pouczenia, kierowca zatrzymał się samowolnie w innym miejscu, poza wolą i zgodą przedsiębiorcy. Nie zatrzymał się z kolei na przystanku objętym rozkładem jazdy, ponieważ ten był pusty (nikt na nim nie stał).
Pierwszoinstancyjne postępowanie zakończyło się wydaniem decyzji z dnia [...] lutego 2014 r., nakładającej na skarżącą karę pieniężną w wysokości [...] złotych.
Utrzymując to rozstrzygnięcie w mocy, organ odwoławczy przytoczył w uzasadnieniu skarżonej decyzji następujące przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (jednolity tekst: Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 z zm., powoływanej w dalszych rozważaniach jako "u.t.d."): art. 4 pkt 7; art. 18 ust. 1; art. 18b ust. 1 pkt 3 i pkt 7; art. 20 ust. 1 i ust. 1a i art. 92 ust. 1. Zaznaczono przy tym, że uchybienie polegające na wykonywaniu przewozu regularnego z naruszeniem warunków określonych w zezwoleniu, polegające na niezachowaniu ustalonej trasy przejazdu lub zatrzymywaniu się na innych (niż wyznaczone) przystankach, sankcjonowane jest karą w wysokości 3.000 zł, zgodnie z l.p. 2.2.3. załącznika Nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził następnie, że z ustalonych w sprawie okoliczności faktycznych bezspornie wynikało, iż kierowca nie stosował się do rozkładu jazdy, co doprowadziło do wykonywania przewozu regularnego z naruszeniem warunków, o których dopiero co była mowa. Organ odwoławczy uznał za wiarygodny, rzetelny i potwierdzający stwierdzone nieprawidłowości materiał dowodowy sprawy.
Zdaniem organu wyższego stopnia, przedsiębiorca, któremu zostało udzielone zezwolenie na wykonywanie regularnych przewozów w krajowym transporcie drogowym, odpowiada za wszystkie aspekty prowadzonej w tym zakresie działalności gospodarczej: za zmianę trasy przez kierowców; za zatrzymywanie się przez nich poza przystankami, w miejscach nieprzeznaczonych do wsiadania i wysiadania pasażerów; za zatrzymywanie się przez kierowców na przystankach nieobjętych rozkładem jazdy oraz za naruszenie przez kierowców (swoich pracowników) w inny sposób obowiązującego rozkładu jazdy, nawet jeśli ich postępowanie było szlachetne. Odstępstwo od warunków określonych jest tylko wtedy, gdy zajdą okoliczności wskazane w art. art. 20a ust. 1 u.t.d., co – w ocenie GITD – nie miało jednak miejsca w rozpatrywanym przypadku. Do takich, obiektywnych okoliczności nie można w każdym razie zaliczyć winy kierowcy, czy też braku wpływu strony na stwierdzone naruszenie.
Organ odwoławczy podkreślił dalej społeczne znaczenie kwestii związanych z transportem publicznym, czego dowodzi między innymi możliwość cofnięcia zezwolenia w razie stwierdzenia naruszenia określonych w zezwoleniu warunków, na podstawie art. 24 ust. 4 u.t.d.
Według GITD, w sprawie nie może mieć także zastosowania art. 92a tej samej ustawy. Argumentacja odwołującej stanowi bowiem jedynie linię jej obrony. Profesjonalny przewoźnik nie może skutecznie bronić się twierdzeniem, że nie mógł przewidzieć zdarzenia, którego dopuścił się kierowca. Sprawą przedsiębiorcy jest właściwy dobór współpracowników. Przy zachowaniu należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego oraz środków dyscyplinujących, nie dochodziłoby do naruszeń prawa transportowego. Przepis art. 92a ust. 1 u.t.d. statuuje odpowiedzialność obiektywną. Nie wystarczy zatem wykazanie braku winy. Wymagane jest udowodnienie podjęcia wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstawaniu naruszeń prawa.
Ponieważ to przedsiębiorca ponosi ryzyko prowadzonej działalności gospodarczej, niedopuszczalne jest przyjęcie stanowiska, iż nie powinien on odpowiadać za naruszenia, których dopuścił się pracownik. W zdecydowanej większości przypadków kierowca prowadzi samochód samodzielnie. Wyłączenie odpowiedzialności w sytuacji wręcz typowej godziłoby w specyfikę obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem przepisów.
Zdaniem organu wyższego stopnia, postępowanie w pierwszej instancji zostało przeprowadzone z poszanowaniem przepisów proceduralnych, a zastosowana kara wynika z konieczności uwzględnienia sztywnego określenia jej wysokości przez samego prawodawcę.
II
Skarżąca nie zgodziła się z takim rozstrzygnięciem i wywiodła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zarzucając decyzjom wydanym w obu instancjach:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego – przez błędną wykładnię art. 92a ust. 3i w związku z art. 18 ust. 1, ust. 1a, ust. 2 i ust. 3 u.t.d. oraz niewłaściwe zastosowanie przepisu lp. 2.2.3. załącznika Nr 3 do tej ustawy;
2. naruszenie art. 80 k.p.a. – przez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów, stanowiącej o obowiązku dokonania oceny na podstawie całokształtu materiału dowodowego, a w następstwie tego, dokonanie błędnego przypisania przedsiębiorcy materialnoprawnej podstawy odpowiedzialności, podczas gdy ocena materiału dowodowego dokonana przez organ pierwszej instancji, w oparciu o który wydano decyzję, wskazywała na wątpliwości dotyczące przypisania przedsiębiorcy stwierdzonych naruszeń, co mogło mieć wpływ na wynik sprawy;
3. naruszenie art. 77 § 1 k.p.a. w związku z art. 92b i art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. – przez błędne uznanie winy strony i brak przeprowadzenia oceny istnienia (lub braku) wymienionych w tym przepisach okoliczności egzoneracyjnych;
4. naruszenie art. 7 k.p.a. i wynikającej z tego przepisu naczelnej zasady praworządności i dążenia do prawdy obiektywnej, art. 9 k.p.a. i wynikającej z tego przepisu naczelnej zasady informowania strony oraz art. 77 i art. 78 § 1 k.p.a. – przez niezbadanie sprawy pod względem faktycznym i prawnym, rozpatrzenie sprawy na podstawie niekompletnego i niewystarczającego materiału dowodowego, brak dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz uchylanie się przez organu obu instancji od ustalenia całokształtu okoliczności faktycznych;
5. art. 15 k.p.a. i art. 127 – przez naruszenie zasady dwuinstancyjności, jako gwarancji procesowej strony postępowania administracyjnego, wyrażającej się w możliwości żądania przez nią ponownego rozstrzygnięcia jej sprawy indywidualnej, załatwionej decyzja organu pierwszej instancji.
Na kanwie tak sformułowanych zarzutów strona wniosła o uchylenie decyzji wydanych przez organy obu instancji i o zasądzenie kosztów według norm przepisanych.
III
W odpowiedzi strona przeciwna podtrzymała swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie, wnosząc o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
IV
Stosownie do art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (jednolity tekst: Dz. U. z 2014 r., poz. 1647), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że w ramach dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać legalność rozstrzygnięcia zapadłego w danym postępowaniu administracyjnym, z punktu widzenia jego zgodności z obowiązującymi w dacie jego wydania przepisami prawa materialnego oraz z przepisami prawa procesowego. Nie może natomiast rozpoznać sprawy kierując się kryteriami słuszności, czy sprawiedliwości społecznej. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji publicznej, konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do co najmniej jednego z naruszeń prawa (materialnego lub procesowego) wymienionych w art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (jednolity tekst. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., zwanej dalej – w skrócie – "p.p.s.a."). Z drugiej jednak strony, jeśli kontrolowany akt odpowiada prawu, sąd administracyjny zobowiązany został do oddalenia skargi, stosownie do dyspozycji art. 151 p.p.s.a.
Dokonując oceny zaskarżonej decyzji w ramach tak zakreślonej kognicji, Wojewódzki Sąd Administracyjny we W. uznał, że skarga nie zasługiwała na uwzględnienie.
V
Materialnoprawną podstawę spornych rozstrzygnięć stanowiły odpowiednie przepisy wcześniej już powoływanej ustawy o transporcie drogowym. W rozpoznawanej sprawie, najistotniejszego znaczenie mają zwłaszcza normy wynikające z następujących uregulowań.
Zgodnie z art. 18 ust. 1 i art. 20 ust. 1 u.t.d., wykonywanie przewozów regularnych wymaga uzyskania zezwolenia, w którym określa się w szczególności: warunki wykonywania przewozów, przebieg trasy przewozów, w tym miejscowości w których znajdują się miejsca początkowe i docelowe przewozów, a także miejscowości w których znajdują się przystanki. Załącznikiem do zezwolenia jest obowiązujący rozkład jazdy (art. 20 ust. 1a ustawy).
Z kolei, w myśl art. 18b ust. 1 tej samej ustawy, przewozy regularne w krajowym transporcie drogowym wykonywane są według następujących zasad: rozkład jazdy jest podawany do publicznej wiadomości, przez ogłoszenia na wszystkich wymienionych w rozkładzie jazdy przystankach lub dworcach autobusowych (pkt 2), wsiadanie i wysiadanie pasażerów odbywa się tylko na przystankach określonych w rozkładzie jazdy (pkt 3), zgodnie z warunkami przewozu osób, określonymi w zezwoleniu. Stosownie zaś do treści art. 18b ust. 2 ustawy, podczas wykonywania przewozów regularnych zabrania się korzystania z przystanków, na których nie została zamieszczona informacja o realizowanym rozkładzie jazdy, zawierająca także nazwę, adres siedziby przewoźnika i numer telefonu przewoźnika lub niezgodnie z podanymi w tej informacji dniami i godzinami odjazdów (pkt 2), a także zabierania i wysadzania pasażerów poza przystankami określonymi w rozkładzie jazdy (pkt 3) oraz naruszania warunków przewozu osób określonych w zezwoleniu (pkt 5).
Dobitnego podkreślenia wymaga, że warunków określonych w zezwoleniu nie stosuje się jedynie w razie wystąpienia "niezależnych od przedsiębiorcy okoliczności uniemożliwiających wykonywanie przewozów zgodnie z określonym w zezwoleniu przebiegiem trasy przewozów, w szczególności awarii sieci, robót drogowych lub blokad drogowych", z tym że jeżeli te okoliczności trwają dłużej niż 14 dni, właściwy organ wyda na wniosek przedsiębiorcy decyzję w sprawie odstąpienia od warunków określonych w zezwoleniu (art. 20a ust 1 i 2).
Z treści przytoczonych przepisów wynika przede wszystkim, iż – z woli samego prawodawcy – pojazd wykonujący transport regularny osób może zatrzymywać się tylko na przystankach określonych w rozkładzie jazdy i tylko w tych miejscach może zabierać i wysadzać pasażerów. W zezwoleniu na wykonywanie transportu drogowego określa się bowiem miejscowości, w których znajdują się przystanki (art. 20 ust. 1 pkt 3 u.t.d.). Przystanki, to przeznaczone do wsiadania i wysiadanie pasażerów i określone w rozkładzie jazdy (art. 18b ust. 1 pkt 3 ustawy) miejsca zatrzymania się uprawnionego pojazdu transportu publicznego, oznaczone odpowiednimi znakami drogowymi (art. 2 pkt 13 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym – jednolity tekst: Dz. U. z 2005 r., Nr 108, poz. 908, ze zm.), z informacją o rozkładzie jazdy (art. 18b ust. 1 pkt 1 u.t.d.), w tym – między innymi – o godzinach odjazdów środków transportowych. Wsiadanie i wysiadanie pasażerów odbywa się zatem, stosownie do art. 18b ust. 1 pkt 3 u.t.d., na tak oznaczonych i wyposażonych przystankach. Poza wyznaczonymi przystankami obowiązuje określony w art. 18b ust. 2 pkt 3 tej samej ustawy zakaz zabierania i wysadzania pasażerów.
Określenie w zezwoleniu miejscowości, w których znajdują się przystanki, oznacza więc, że przewoźnik jest uprawniony do zabierania i wysadzania pasażerów wyłącznie na oznaczonych i wyposażonych we wskazany sposób przystankach. Obowiązuje go natomiast zakaz zabierania i wysadzania pasażerów w innych miejscach. Zatem zabieranie (bądź wysadzanie) pasażerów poza przystankami wskazanymi w załączniku do zezwolenia, niewątpliwie narusza warunki określone w zezwoleniu, wynikające z regulacji ustawy o transporcie publicznym i odpowiada naruszeniu określonemu pod l.p. 2.2.3. załącznika Nr 3 do u.t.d. Konsekwencje niezastosowania się do obowiązków wynikających z przytoczonych przepisów przewiduje – generalnie – przepis art. 92a ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, który stanowi, że kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub przepisów enumeratywnie wymienionych w pkt 1-8 ustawy podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych, z tym że – stosownie do przepisu art. 92a ust. 2 tej samej ustawy – suma kar pieniężnych nałożonych podczas jednej kontroli w siedzibie przedsiębiorcy nie może przekroczyć kwoty 10.000 zł. Wykaz naruszeń oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określają załączniki do ustawy (art. 92a ust. 6 u.t.d.). Wspomniany już załącznik Nr 3, pod l.p. 2.2.3., przewiduje karę pieniężną w wysokości 3.000 zł za wykonywanie przewozu regularnego z naruszeniem warunków określonych w zezwoleniu, zaświadczeniu na wykonywanie publicznego transportu zbiorowego albo potwierdzeniu zgłoszenia przewozu w publicznym transporcie zbiorowym dotyczących: ustalonej trasy przejazdu lub wyznaczonych przystanków.
Przesłanką poniesienia dopiero co opisanej odpowiedzialności administracyjnej jest zatem stwierdzenie przez właściwy organ nieprzestrzegania przez wykonującego transport warunków określonych w zezwoleniu co do wyznaczonych przystanków. W tym miejscu należy podkreślić, że kary pieniężne, o jakich mowa w art. 92 i art. 93 u.t.d., nakładane są na przedsiębiorcę, a nie na kierowcę, a ich celem jest zapewnienie należytego wykonywania działalności gospodarczej (w postaci świadczenia przewozów drogowych) i zagwarantowanie bezpieczeństwa innym uczestnikom ruchu drogowego. Mają więc one przede wszystkim znacznie prewencyjne, a nie represyjne (tak jak w prawie karnym) i są narzędziem prawnym służącym do przymuszenia przewoźników do respektowania określonych w ustawie nakazów i zakazów. Kara pieniężna jako instrument władztwa administracyjnego nie jest konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz skutkiem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem, co sprawia, że ocena stosunku sprawy do czynu nie mieści się w reżimie tej odpowiedzialności. Wina i stopień zawinienia nie są zatem przesłankami nałożenia kary pieniężnej. W związku z tym badanie świadomości i stosunku podmiotu do danego naruszenia prawa jest – co do zasady – bez znaczenia dla możliwości wymierzenia omawianej kary (por.: wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, VI SA/Wa 91/06; wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we W.: III SA/Wr 545/13 oraz III SA/Wr 122/14, publ. www.nsa.gov.pl).
Wynika z tego – na co trafnie zwrócił również uwagę organ odwoławczy – że odpowiedzialność administracyjna przedsiębiorców na podstawie ustawy o transporcie drogowym ma charakter odpowiedzialności obiektywnej (celowe podkreślenie Sądu) i jako taka obciąża podmiot wykonujący transport drogowy w sytuacji, gdy wystąpił zakazany przez ustawę skutek.
Na zasadzie wyjątku ustawodawca przewidział jednak pewne sytuacje, w których odpowiedzialność administracyjna przewoźnika za stwierdzone naruszenie prawa zostaje wyłączona. W stanie prawnym obowiązującym w dacie orzekania przez organ wyższego stopnia – poza wspomnianym już uregulowaniem przyjętym w art. 20a ust. 1 u.t.d. – sytuacje takie zostały dodatkowo wyraźnie wskazane w art. 92c tej samej ustawy. Uwzględniając okoliczności faktyczne tej konkretnej sprawy, znaczenie ma następujące unormowanie pomieszczone w ramach ostatnio wskazanego przepisu: "Art. 92c. 1. Nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli 1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewóz lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, (...)". Jako uzupełnienie tej normy jawi się przepis art. 93 ust. 3 tej samej ustawy, precyzujący decyzyjny tryb umarzania postępowania, między innymi w razie spełnienia się okoliczności wskazanych w hipotezie art. 92c.
Przesłanka egzoneracyjna wskazana w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. została jednak ujęta przez ustawodawcę w postaci koniunkcji (użycie spójnika "a") dwóch wymogów: po pierwsze – podmiot wykonujący przewozy nie miał wpływu na powstanie stwierdzonego naruszenia; po drugie – naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot ten nie mógł przewidzieć (kolejne, celowe podkreślenia Sądu). Łączne wystąpienie obu wymogów musi przy tym udowodnić sam zainteresowany podmiot (na nim spoczywa ciężar ich wykazania). To bowiem on wywodzi skutki prawne z nich wynikające, to znaczy – ewentualne wyłączenie własnej odpowiedzialności. Z przytoczonego unormowania wynika przy tym – ponad jakąkolwiek wątpliwość – iż do uniknięcia administracyjnej dolegliwości nie wystarczy wykazanie niewinności podmiotu wykonującego przewozy.
W ocenie składu orzekającego, skarżąca nie udowodniła okoliczności egzoneracyjnych, ani tych, które wyartykułowano w art. 20a , ani tych, o których mowa w art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy i transporcie drogowym.
Jest bezsporne, że podczas wykonywania przewozu regularnego, doszło do wysadzenia pasażera poza przystankiem wyznaczonym w zezwoleniu i do niezatrzymaniu się przez kierowcę na innym przystanku objętym rozkładem jazdy. Formułując zarzut rzekomego niepełnego ustalenia stanu faktycznego, strona nie podważyła jednak w istocie żadnej z obu tych okoliczności. Starała się jedynie zdeprecjonować znaczenie drugiego z wymienionych naruszeń (twierdząc, iż nie było sensu zatrzymywania się na przystanku, na którym nie było żadnego pasażera) i uwolnić się od konsekwencji wysadzenia pasażera poza przystankiem objętym rozkładem jazdy twierdzeniem o wyłącznej winie kierowcy i brakiem możliwości zapobiegnięcia takiemu zdarzeniu.
Taka argumentacja strony skarżącej nie może jednak usprawiedliwić naruszenia warunków zezwolenia.
Powtórzenia wymaga w tym miejscu, iż (stosownie do art. 20a ust. 1 u.t.d.), że warunki określone w posiadanym przez stronę zezwoleniu, nie muszą być stosowane wyłącznie w przypadku "wystąpienia niezależnych od przedsiębiorcy okoliczności uniemożliwiających (kolejne, celowe podkreślenia składu orzekającego) wykonywanie przewozów zgodnie z określonym w zezwoleniu przebiegiem trasy przewozów, w szczególności awarii sieci, robót drogowych, lub blokad drogowych". Z treści przytoczonej normy wynika, że odstępstwo od warunków określonych w zezwoleniu, bez konieczności dokonywania zmian w samym zezwoleniu (np. dotyczących wyznaczonych przystanków), dopuszczalne jest jedynie w razie zaistnienia nagłych zdarzeń o obiektywnym charakterze, a nie takich, które wynikły z celowego i świadomego zachowania się człowieka, w tym – kierowcy, z udziałem którego (jak w niniejszej sprawie) dany podmiot wykonuje przewóz. W realiach tego konkretnego przypadku, skarżąca nie może zatem upatrywać skutecznie podstawy prawnej do zwolnienia się od odpowiedzialności w ramach art. 20a ust. 1 u.t.d.
Zdaniem Sądu, podobnie przedstawia się sytuacja na gruncie art. 92c ust. 1 pkt 1 tej samej ustawy.
W pierwszej kolejności godzi się bowiem zauważyć, iż skarżąca miała pełną świadomość (przewidywała zatem) możliwość ewentualnego naruszania warunków posiadanego zezwolenia przez kierowców wykonujących na jej rzecz przewozy regularne. Dowodzi tego dobitnie stosowana przez nią praktyka pisemnego pouczania swoich kierowców: o zakazie wykonywania regularnych przewozów osób poza trasą wyznaczoną w rozkładzie jazdy i o powinności zatrzymywania się na każdym przystanku wymienionym w rozkładzie jazdy – załączniku do zezwolenia, z zagrożeniem dyscyplinarnym zwolnieniem z pracy, w wypadku niedostosowania się do pouczenia (vide k. 18 akt administracyjnych, gdzie znajduje się pouczenie tego typu, adresowane do kierowcy, którego naruszenia ujawnili w rozpoznawanej sprawie kontrolerzy). Pouczenie kierowcy podpisywali, z dodatkową adnotacją o przyjęciu treści tego dokumentu "do wiadomości". Przedstawiona praktyka nie dziwi, zważywszy na obserwowaną w praktyce i znaną także z urzędu Sądowi (ujawnioną przy okazji rozpoznawania innych, podobnych spraw) mnogość, czy wręcz nagminność naruszeń polegających na pomijaniu niektórych przystanków objętych rozkładami jazdy, a zatrzymywaniu się w innych miejscach (nie ujętych rozkładem), w celu umożliwiania tam wsiadania/wysiadania pasażerów.
Przedstawiona praktyka nie może jednak uwalniać skarżącej od odpowiedzialności w rozpoznawanej sprawie. Nie wyczerpuje ona bowiem wymogów ustawowych w tym względzie. Przede wszystkim dlatego, że strona nie może skutecznie twierdzić, iż nie mogła przewidzieć "zdarzeń i okoliczności" (verba legis), wskutek których nastąpiły naruszenia skutkujące nałożeniem kary. W sprawie nie zachodzi zatem drugi z warunków egzoneracji przewidzianych w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Stwierdzenie to – samodzielnie, bo w istocie bez potrzeby rozważenia pierwszego warunku normatywnego pomieszczonego w tym przepisie (podmiot "nie miał wpływu" na powstanie naruszenia) – w pełni uzasadniało wymierzenie kary w rozpoznawanej sprawie. Rozważane w tym miejscu, oba normatywne warunki egzoneracyjne powinny być wszak spełnione łącznie (w koniunkcji).
Za co najmniej dyskusyjne wypada uznać spełnienie przez skarżącą i tego ostatniego wymogu. Nie można bowiem wykluczyć, iż konsekwentne stosowanie sankcji przewidzianej w przedstawionym już "pouczeniu" mogło zdyscyplinować kierowców (na potrzebę dyscyplinowania kierowców zwrócił również uwagę GITD), z usług których korzystała strona przy realizacji wykonywanych na jej rzecz przewozów. Chodzi w szczególności o dyscyplinarne zwolnienie z pracy kierowcy, który dopuścił się konkretnego, ujawnionego przy tym (jak w rozpoznawanym przypadku) naruszenia warunków zezwolenia, a więc o skorzystanie ze środka, którego użycie zapowiadano w "pouczeniu". Na pytanie Sądu, skarżąca oświadczyła tymczasem, że kierowca, który dopuścił się naruszeń stanowiących w tej konkretnej sprawie podstawę do wymierzenia kary, nadal u niej pracuje (zob. protokół z rozprawy poprzedzającej wydanie wyroku – k. 65 akt sądowych). Niekonsekwencja postępowania podmiotu wykonującego przewóz regularny, niezależnie od przyczyny tego zjawiska, w innym świetle stawia samą praktykę pouczania kierowców. Stanowi ona oczywiście najprostszy sposób próbowania wykazywania rzekomego istnienia analizowanych przesłanek egzoneracyjnych ("stanowi jedynie linię jej obrony", jak to określił GITD). W rzeczywistości, tolerowanie swoistej "bezkarności" kierowcy naruszającego warunki zezwolenia prowadzi nieodparcie do konkluzji, iż podmiot wykonujący regularne przewozy osób nie może potem skutecznie utrzymywać, że "nie miał wpływu" na powstanie naruszenia, w rozumieniu tego sformułowania na gruncie art. 92c ust. 1 pkt 1 in principio ustawy o transporcie drogowym. Wpływ – co najmniej pośredni – wydaje się w przedstawionej sytuacji oczywisty. Brak bowiem przykładu dla innych kierowców, negatywnych dla nich konsekwencji, mimo potencjalnego naruszenia w przyszłości warunków zezwolenia.
W konkluzji stwierdzić trzeba, iż organy dokonały niewadliwej oceny przyjmując, że w sprawie nie zachodzą przesłanki egzoneracyjne, które uwalniałyby skarżącą od wymierzenia kary pieniężnej.
VI
Wbrew zarzutom skargi, zdaniem składu orzekającego Sądu, organy – w przeprowadzonym postępowaniu – zachowały standardy przewidziane przepisami art. 7, art. 9, art. 15, art. 77 § 1, art. 78 i art. 80 k.p.a.
Organy obu instancji wyjaśniły wszystkie okoliczności faktyczne istotne dla podjęcia rozstrzygnięcia. Były one zresztą bezsporne. Istota sporu polegała bowiem włącznie na udzieleniu odpowiedzi na pytanie, czy w sprawie zachodzą/nie zachodzą wcześniej wskazane już przesłanki egzoneracyjne. Ferując swoje orzeczenia, organy dokonały prawidłowej subsumcji ustaleń, z punktu widzenia przepisów wchodzących w rachubę w tego rodzaju sprawach. Na tle tych uregulowań poddano wszechstronnej i swobodnej (bez cienia dowolności) ocenie wszystkie fakty mające znaczenie prawne, w tym – również dowody zaoferowane przez skarżącą. Główny Inspektor Transportu Drogowego, rozpatrując odwołanie strony, dokonał ponownej analizy sprawy w jej całokształcie. Odniósł się także do stanowiska skarżącej. To, że ocena dokonana przez organy, znajdująca pełne i logiczne uzasadnienie w okolicznościach faktycznych i w materiale dowodowym, jest odmienna od oczekiwanej przez zainteresowaną, nie może być poczytywane za naruszenie zasad proceduralnych.
Skład orzekający w pełni podziela stanowisko organu odwoławczego, zgodnie z którym okoliczności wskazywane przez skarżącą nie mogą być kwalifikowane jako okoliczności egzoneracyjne (w rozumieniu art. 20a i art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d.), czemu dano już wyraz w rozważań pomieszczonych w ramach części V niniejszego uzasadnienia.
VII
W tym stanie, należało przyjąć, że w kontrolowanym postępowaniu nie doszło do naruszenia żadnego ze wskazanych w skardze przepisów. Przeciwnie, organy orzekające w sprawie, w sposób przekonywujący, wiarygodny i bezdyskusyjny udowodniły (w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy), że skarżąca nie dopełniła warunków posiadanego zezwolenia na wykonywanie regularnego przewozu, a tym samym – dopuściła się naruszenia określonego pod l.p. 2.2.3. załącznika Nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Skarżąca strona nie wykazała przy tym okoliczności wyłączających jej odpowiedzialność. W konsekwencji trzeba uznać, że organy Inspekcji Transportu Drogowego prawidłowo nałożyły na skarżącą karę, w wysokości przewidzianej w powołanym załączniku.
Dlatego też – biorąc pod uwagę dyspozycję art. 151 p.p.s.a. – skargę należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło