III SA/Wr 634/07
WyrokWSA we Wrocławiu2008-11-06
Skład orzekający: Józef Kremis, Jerzy Strzebińczyk, Olga Białek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy obustronny trwały ubytek słuchu typu ślimakowego, spowodowany hałasem, może zostać uznany za chorobę zawodową, jeśli objawy choroby ujawniły się po upływie 2 lat od ustania narażenia zawodowego?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że obustronny trwały ubytek słuchu nie może zostać uznany za chorobę zawodową, ponieważ objawy choroby ujawniły się po upływie 2-letniego terminu od ustania narażenia zawodowego, co uniemożliwia ustalenie związku przyczynowo-skutkowego między schorzeniem a warunkami pracy. Nawet jeśli badania wykazały uszkodzenie słuchu, kluczowe jest zachowanie ustawowego terminu na stwierdzenie choroby zawodowej.Stan faktyczny
Skarżący E. S. domagał się stwierdzenia choroby zawodowej w postaci obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego, spowodowanego hałasem w środowisku pracy. W toku postępowania ustalono, że skarżący pracował w warunkach narażenia na hałas w różnych okresach i u różnych pracodawców. Badania medyczne wykazały u niego obustronny ubytek słuchu. Jednakże, zarówno organy inspekcji sanitarnej, jak i jednostki medyczne orzecznicze, uznały, że objawy choroby ujawniły się po upływie 2 lat od ustania narażenia zawodowego, co uniemożliwia stwierdzenie związku przyczynowo-skutkowego z warunkami pracy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Józef Kremis, Sędziowie Sędzia WSA Jerzy Strzebińczyk (sprawozdawca), Asesor WSA Olga Białek, Protokolant Renata Sawińska, po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 23 października 2008 r. sprawy ze skargi E. S. na decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...], nr [...] w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej oddala skargę.
Skarżący E. S. pracował zawodowo, w wielu zakładach pracy, niejako w dwóch etapach.
Pierwszy obejmuje okres od dnia [...] do dnia [...] – z przerwami – kiedy to był zatrudniony, przez kilku pracodawców na następujących stanowiskach: uczeń-tokarz, technik normowania, technik konstruktor, kalkulator, pomiarowiec, tokarz-instruktor, kierownik sekcji technologicznej, zastępca kierownika wydziału szkoleniowego, specjalista ds. szkolenia, kierownik zmianowy, kierownik działu technicznego, specjalista ds. produkcji, główny specjalista ds. bhp, kierownik wydziału gospodarki komunalnej, inspektor bhp, kierownik działu bhp i przeciwpożarowego (szczegółowy wykaz zakładów zatrudnienia i zajmowanych stanowisk ujęto w pierwszym fragmencie uzasadnienia zaskarżonej decyzji).
Godzi się zauważyć, że w ramach tego pierwszego etapu strona odbyła też zasadniczą służbę wojskową (od dnia [...] do dnia [...]). Pracował wówczas jako telegrafista na lotnisku, gdzie hałas był ogromny.
Od [...] skarżący pobiera już świadczenia emerytalne. Mimo to podejmował również w tym okresie na stanowiskach: a) od dnia [...] do dnia [...] (7 miesięcy) – palacza c.o. i robotnika gospodarczego w A; b) od dnia [...] do dnia [...] (2 lata) – technologa obróbki w "B" [...] [...] Sp. z o.o. we W.; c) od dnia [...] do dnia [...] (2 miesiące) w C Sp. z o.o. we W. (drugi etap zatrudnienia). Od tego czasu strona nie pracowała już zawodowo.
Na podstawie zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej – obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego wywołanego środowiskiem pracy – dokonanego przez lekarza medycyny pracy w dniu [...], [...] Powiatowy Inspektor Sanitarny we W. wszczął postępowanie administracyjne, w trakcie którego dokonano oceny narażenia zawodowego. Ustalono, że w większości zakładów, w których skarżący świadczył pracę nie przeprowadzano pomiarów zagrożenia hałasem, w okresie zatrudnienia tam skarżącego, bądź też pracodawcy takich danych nie posiadają. Udało się natomiast stwierdzić, że strona była narażona na hałas w okresach: od dnia [...] do dnia [...] (tj. w okresie zatrudnienia w [...] "E" Sp. z o.o. we W.; obecnie [...] "F" Sp. z o.o.) i od dnia [...] do dnia [...] (tj. w czasie zatrudnienia w [...]"D" we W.). W odniesieniu do tego drugiego zakładu pracy, fakt narażenia na hałas został potwierdzony wynikami kontroli bhp i dokonywanymi wówczas pomiarami hałasu produkcyjnego. Pracodawca twierdził przy tym, że nie było to narażenie na hałas o charakterze ciągłym, a pomiarów dokonywano dopiero w latach [...] i [...].
W okresie od dnia [...] do dnia [...] skarżący był zatrudniony w G W., w charakterze inspektora bhp i kierownika działu bhp oraz przeciwpożarowego. Wykonane tam pomiary natężenia dźwięku wykazały następujące poziomy: Elektrownia – P. 85-86 dBA; elektrownia G. – 74-80 dBA; elektrownia T. – 87 dBA; hala warsztatowa – 87 dBA (dane z lat 90 – tych). Z informacji zyskanych od pracodawcy prace te zajmowały 3 godziny dziennie, średnio 3 razy w tygodniu.
Skarżący został poddany trzykrotnie ([...]., [...]., [...]) badaniom w H we W. Przeprowadzono wówczas badania internistyczne, laryngologiczne, próby Romberga, audiogram, tympanogram oraz próby SISI i BERA. Wyniki badań wykazały m.in. obustronny niedosłuch przewodzeniowo-odbiorczy, mieszany, z przewagą komponenty odbiorczej, oraz średnie ubytki słuchu dla częstotliwości 1,2,3 kHz rzędu 68,3 dBA (w obu uszach). Uwzględniając wyniki wszystkich badań H nie znalazł podstaw do uznania ubytku słuchu u skarżącego za chorobę zawodową, ponieważ stwierdzony obustronny niedosłuch odpowiada uszkodzenie struktur zlokalizowanych poza ślimakiem.
W trybie postępowania odwoławczego zainteresowany był badany w I w S. W orzeczeniu lekarskim z dnia [...] (Nr [...]) jednostka medyczna II stopnia orzeczniczego również stwierdziła u skarżącego brak podstaw do rozpoznania choroby narządu słuchu o zawodowej etiologii. Wyniki przeprowadzonych badań wykazały obustronne ubytki słuchu, dla częstotliwości audiometrycznych 1,2,3 kHz: dla ucha prawego – 63 dBA, a dla ucha lewego – 67 dBA. Badania audiometrii impedancyjnej nie ujawniły patologii ucha środkowego, wykazując ślimakową lokalizację uszkodzenia narządu słuchu (obustronnie). Próby stroikowe potwierdziły uszkodzenie słuchu o charakterze odbiorczym. "I" zwrócił jednak uwagę, że w dokumentacji brak jest informacji o stanie narządu słuchu skarżącego w ostatnich latach pracy i w okresie 2 lat od ustania stosunku pracy w [...]. Podkreślono w związku z tym, że od [...] (przejście na emeryturę) działają inne czynniki uszkadzające słuch wykazane u skarżącego, tj. nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, hipercholesterolemia, co powoduje niemożność uznania związku przyczynowo-skutkowego wykazanego niedosłuchu z warunkami pracy.
Uwzględniając poczynione ustalenia oraz treść orzeczeń jednostek uprawnionych do ustalania istnienia (lub braku) chorób zawodowych, [...] Powiatowy Inspektor Sanitarny we W. wydał w dniu [...] decyzję Nr [...] o braku podstaw do stwierdzenia u strony choroby zawodowej narządu słuchu określonego jako choroba zawodowa w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115).
Po rozpatrzeniu odwołania, decyzją z dnia [...] Nr [...], [...] Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. utrzymał w mocy pierwszoinstancyjne orzeczenie.
Przed wydaniem tej decyzji organ odwoławczy ponownie zwrócił się do I w S. o wydanie opinii uzupełniającej co do stanu niedosłuchu skarżącego, z uwzględnieniem opinii z dnia [...], sporządzonej przez biegłego lekarza sądowego (dla potrzeb sprawy zawisłej przez Sądem O. we W.) oraz odwołania skarżącego. W opinii uzupełniającej z dnia [...] (znak [...]) wskazana jednostka II stopnia orzeczniczego podtrzymała swoje wcześniejsze stanowisko, wskazując na brak podstaw do zmiany swojego wcześniejszego orzeczenia lekarskiego z dnia [...], zwracając zwłaszcza uwagę, że dopiero audiogram przedstawiony przez zainteresowanego, a wykonany w [...], potwierdza uszkodzenie słuchu, które – zważywszy jego poziom – mogłoby być kwalifikowane jako ubytek spełniający wymagania przewidziane w rozporządzeniu RM z 2002 r. Jednakże dowód ten został przeprowadzony dopiero po upływie 6 lat od ustania zatrudnienia strony, nie mógł więc rzutować na kierunek orzeczenia, bowiem czas, jaki upłynął od przejścia na emeryturę uniemożliwia stwierdzenie związku przyczynowego między zdiagnozowanym uszkodzeniem narządu słuchu a szkodliwymi warunkami w środowisku pracy zainteresowanego.
W pierwszej części uzasadnienia swojego rozstrzygnięcia organ drugiej instancji przedstawił szczegółowo przebieg zatrudnienia odwołującego się, opisał warunki tego zatrudnienia – koncentrując się zwłaszcza na dostępnych wynikach pomiarów hałasu – a wreszcie inkorporował w pełni treść orzeczeń lekarskich, wydanych przez uprawnione do tego jednostki medyczne obu stopni orzeczniczych.
Na kanwie tego materiału PWIS podniósł, że do stwierdzenia choroby zawodowej muszą być spełnione jednocześnie dwa warunki: choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych, a ponadto choroba ta musi być wywołana czynnikiem szkodliwym znajdującym się w środowisku pracy. Organ drugiej instancji podkreślił w związku z tym to zwłaszcza, że w przedmiotowej sprawie wykluczony jest związek przyczynowo-skutkowy między schorzeniem a warunkami pracy. Okres, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej, wynosi – zgodnie z obowiązującymi przepisami – 2 lata. Zatem audiogram przedstawiony przez samego zainteresowanego, wykonany w [...], czyli po 6 latach od ustania stosunku pracy ([...]), nie może być rozpatrywany w kontekście skutków zdrowotnych szkodliwego, zawodowego działania hałasu.
W bardzo obszernej skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oraz w aneksie z dnia [...] skarżący uznał decyzję obu instancji za niesprawiedliwe i krzywdzące twierdząc, że uszkodzenie słuchu nastąpiło na skutek długoletniego wykonywania pracy w środowisku o ponadnormatywnym natężeniu hałasu, w tym także w okresie po [...]. Strona podjęła polemikę z treścią orzeczeń lekarskich i z twierdzeniami organów inspekcji sanitarnych. Zdaniem skarżącego, nie występują u niego dolegliwości pozazawodowe, których istnienie jednostki medyczne uznały za prawdopodobne przyczyny uszkodzenia słuchu. Strona skarżąca zarzuciła ponadto przewlekłość postępowania, a w aneksie – wręcz popełnienie przestępstwa. Ponieważ w skardze powołano się – między innymi – na audiogram z [...], Sąd dopuścił go jako dowód w sprawie.
W odpowiedzi, strona przeciwna odniosła się do zarzutów skarżącego, potrzymała swoje dotychczasowe stanowisko i wniosła o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Sądy administracyjne, rozpoznając sprawy z zakresu swojej właściwości, stosują przepisy ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.). Według art. 1 § 1 tejże ustawy, sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej między innymi pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (art. 1 § 2).
W ramach sprawowanej kontroli nad działalnością administracji publicznej sądy administracyjne są władne także do rozpoznawania skarg na decyzje administracyjne, w tym na decyzję wydawane przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej (art. 3 § 1 w związku z § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. – zwanej dalej "p.p.s.a.").
W niniejszej sprawie – zważywszy na okres wszczęcia postępowania – organy obu instancji prawidłowo przyjęły, że mają zastosowanie przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115) – dalej w skrócie "rozporządzenie", którego § 10 stanowi, że jedynie postępowanie w sprawie rozpoznania choroby zawodowej lub jej stwierdzenia, rozpoczęte przed dniem wejścia rozporządzenia w życie, jest prowadzone na podstawie dotychczasowych przepisów. Wynika z tego – a contrario – iż do postępowania formalnie wszczętego po wejściu w życie rozporządzenia z 2002 r. (jak w rozpoznawanym przypadku) mają już zastosowanie wyłącznie przepisy tegoż rozporządzenia.
Co prawda Trybunał Konstytucyjny – wyrokiem z dnia 19 czerwca 2008 r., P 23/ 07, Dz. U. 2008, Nr 116, poz. 740 – orzekł o niekonstytucyjności art. 237 § 1 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94, ze zm.) w zakresie, w jakim powołany przepis nie określa wytycznych treści rozporządzenia oraz o niezgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej wszystkich przepisów rozporządzenia, o którym była już mowa, przesądził jednak równocześnie, że wszystkie te przepisy tracą moc obowiązującą dopiero z upływem 12 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej (odroczenie utraty mocy obowiązującej), co nastąpiło w dniu 19 czerwca 2008 r.
Termin zakreślony przez Trybunał Konstytucyjny nie spowodował więc automatycznego wyeliminowania z systemu źródeł prawa przepisów rozporządzenia z 2002 r., a co za tym idzie – także stosowania regulacji przez organy administracji publicznej, jak również sądy administracyjne. Skład Sądu orzekający w niniejszej sprawie w pełni aprobuje stanowisko Sądu Najwyższego, wyrażone w wyroku z dnia 20 kwietnia 2006 r. (IV CSK 28/06, OSN 2007, Nr 2, poz. 31). Zgodnie z tym poglądem, przepisy, których niezgodność z Konstytucją stwierdził Trybunał zachowują mimo to moc przez cały okres wskazany w orzeczeniu Trybunału i w tym czasie sądy i inne organy państwowe powinny te przepisy stosować – z wyjątkiem sprawy, która była przyczyną wszczęcia postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Pominięcie w tym okresie stosowania wadliwej normy przez sądy i inne organy państwowe oznaczałoby bowiem w istocie praktyczne przekreślenie sensu odroczenia utraty mocy obowiązującej. Jeżeli sąd nie musiałby stosować normy prawnej nadal obowiązującej, to nie musiałyby jej stosować również podmioty, do których norma ta jest bezpośrednio adresowana, gdyż ewentualne związane z tym sankcje byłyby przez sądy kształtowane tak, jakby norma nie obowiązywała.
Tymczasem należy również zgodzić się z zapatrywaniem, że "odroczenie utraty mocy obowiązującej przepisu przez Trybunał Konstytucyjny wyraża jednoznacznie myśl o prospektywnym działaniu takiego orzeczenia – do czasu utraty mocy obowiązującej określonego przepisu sądy i inne organy powinny go stosować, a takie skutki orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który odroczył utratę mocy obowiązującej przepisu, eliminuje też możliwość wznowienia postępowania. Oznacza to, że w toku postępowania sądy powinny uwzględniać wadliwe normy prawne do oceny zdarzeń, które wystąpiły jeszcze przed utratą przez tę normę mocy obowiązującej" (Por. K. Gonera, E. Łętowska, Odroczenie utraty mocy niekonstytucyjnej normy i wznowienie postępowania po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, Pip 2008, Nr 6, s. 10).
Oczywistą konsekwencja podzielenia przez Sąd przytoczonych poglądów było uznanie konieczności zastosowania w rozpoznawanym przypadku – zarówno przez organy inspekcji sanitarnej, jak i przez skład orzekający – wszystkich postanowień przewidzianych w rozporządzeniu RM z 2002 r.
Oceniając – w świetle przyjętych tam rozwiązań prawnych – całokształt stanu faktycznego, wyniki przeprowadzonych badań lekarskich skarżącego (w tym także tych, na które sam się powoływał i które przedstawił na żądanie Sądu), a przede wszystkim termin formalnego wszczęcia postępowania w niniejszej sprawie, należało uznać, ze skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Dobitnego podkreślenia wymaga w pierwszej kolejności, iż – w myśl § 2 ust. 1 rozporządzenia – "Przy zgłaszaniu podejrzenia, rozpoznawaniu i stwierdzaniu chorób zawodowych uwzględnia się choroby ujęte w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem (celowe podkreślenia Sądu), że choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy", z dodatkowym zastrzeżeniem, że "Zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej oraz jej rozpoznanie może nastąpić u pracownika lub byłego pracownika w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym lub po zakończeniu pracy w takim narażeniu, nie później jednak niż w okresie, który został określony w wykazie chorób zawodowych" (ponowne podkreślenie składu orzekającego) – § 2 ust. 2 rozporządzenia. Okres, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu pomimo wcześniejszego zakończenia narażenia zawodowego – jak w rozpoznawanym przypadku – wynosi 2 lata (poz. 21 załącznika). W tym właśnie czasie musiałoby zatem nastąpić co najmniej rozpoznanie "Obustronnego trwały ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowane hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonym jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz". Dodatkowego podkreślenia wymaga przy tym, że warunkiem stwierdzenia zawodowej choroby narządu słuchu jest spełnienie wszystkich wskazanych przesłanek łącznie, wraz z zachowaniem dwuletniego, nieprzekraczalnego terminu, o którym była mowa. Niezachowanie któregokolwiek (choćby tylko jednego!) wymogu skutkuje niedopuszczalnością wydania przez organ orzeczniczy pozytywnej decyzji stwierdzającej wystąpienie choroby zawodowej.
W sprawie nie może być podważane to, że skarżący pracował w narażeniu na hałas (przynajmniej w niektórych zakładach pracy), ani też kwestionowane to, iż zdiagnozowano u niego obustronny ubytek słuchu o lokalizacji i wielkościach odpowiadających warunkom określonym w poz. 21 załącznika do rozporządzenia z 2002 r. Mimo to zaskarżone decyzje organów inspekcji sanitarnej należało uznać za trafne, z następujących powodów.
Równie niekwestionowaną okolicznością jest fakt zakończenia przez skarżącego pierwszego etapu jego pracy zarobkowej już z końcem [...] (od [...] strona zaczęła wszak pobierać świadczenia emerytalne). Godzi się w związku z tym zauważyć, że ani w czasie samego zatrudnienia (w analizowanym obecnie pierwszym jego etapie), ani też w czasie dwóch lat od ustania tego zatrudnienia nie doszło do stwierdzenia u zainteresowanego uszkodzenia słuchu, które odpowiadałoby kryteriom normatywnym właściwym dla zawodowej etiologii takiego schorzenia. Pierwszy audiogram – na który strona powołała się w skardze i który Sąd dopuścił jako dowód w niniejszej sprawie – wskazujący uszkodzenie słuchu (uwzględniając wynikającą z wykresu średnią arytmetyczną dla częstotliwości 1, 2 i 3 kHz), na poziomie: 50 dB (w uchu prawym), i na poziomie 60 dB (w uchu lewym), wykonano dopiero w dniu [...], a więc po niemal 3 latach i 8 miesiącach od ustania pierwszego etapu zatrudnienia. Po upływie tak długiego czasu, niemal dwukrotnie przekraczającego 2-letni okres przewidziany przepisami, nie można już ustalić – jak trafnie przyjęły obie medyczne jednostki orzecznicze oraz organy inspekcji sanitarnej – rzeczywistych przyczyn stwierdzonego wówczas ubytku słuchu zainteresowanego.
Sąd nie traci przy tym wcale z pola widzenia drugiego etapu podjęcia zatrudnienia przez skarżącego (w okresie od [...] do [...], z przerwami), w czasie którego świadczył on także pracę w narażeniu na hałas. Niezwłocznego podkreślenia wymaga jednak to, że zarówno wyniki badań wykonanych w [...] i [...] (w tym roku skarżący nie pozostawał w stosunku pracy), jak i wyniki badań przeprowadzonych w toku postępowania wyjaśniającego poprzedzającego wydanie zaskarżonych decyzji wskazują bardzo podobne wielkości uszkodzenia słuchu: audiogram z [...] – 50 dB (UP i 57 dB (UL); audiogram z dnia [...] – 50 dB (UP) i 62 dB (UL), a audiogram z dnia [...] – 60 dB (UP) i 63 dB (UL) – wszystkie dotychczasowe wielkości przytoczył organ pierwszej instancji na s. 3 uzasadnienia swojej decyzji; audiogram wykonany w H – 68,3 dB (dla obu uszu); audiogram wykonany w I – 63 dB (UP) i 67 dB (UL).
Zestawienie to obrazuje podobne wielkości uszkodzenia słuchu. Można co najwyżej stwierdzić ich wzrost (w stosunku do wielkości podanych w audiogramie z [...], kiedy to pierwszy raz wykazano uszkodzenia na poziomie wymaganym dla stwierdzenia choroby zawodowej), ale – co warte podkreślenia – w czasie, kiedy skarżący nie pracował ([...]) oraz badania przeprowadzone w toku postępowania poprzedzającego wydanie decyzji, zakwestionowanych w niniejszym postępowaniu sądowoadministracyjnym.
W ocenie sądu, wynikają z tego dwie niepodważalne konkluzje. Pierwsza sprowadza się do twierdzenia, że także badania przeprowadzone w drugim etapie zatrudnienia się skarżącego nie dowodzą związku przyczynowego zdiagnozowanego u strony uszkodzenia słuchu, z warunkami świadczonej pracy, skoro wyniki tych badań nie wykazują istotniejszych zmian przy porównaniu z wynikami z [...], kiedy to zainteresowany już nie pracował. Druga konkluzja dotyczy faktu, że także po definitywnym zakończeniu drugiego etapu zatrudnienia (co nastąpiło w dniu [...].), nie został zachowany 2-letni termin przewidziany przepisami rozporządzenia z [...]. (zgłoszenia choroby zawodowej dokonano wszak dopiero w [...]).
Uwzględniając wszystkie naprowadzone okoliczności, nie sposób wykazać – ani bezspornie, ani z wysokim prawdopodobieństwem (czego wymagają przepisy rozporządzenia z 2002 r.) – że ubytek słuchu strony działaniem hałasu występującego w niektórych zakładach pracy, w których był on zatrudniony.
W tej sytuacji Sąd nie dopatrzył się wydania zaskarżonych decyzji z naruszeniem prawa, co obligowało do oddalenia skargi, zgodnie z dyspozycją wynikająca z art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło