III SA/Wr 733/14
WyrokWSA we Wrocławiu2015-02-18
Skład orzekający: Małgorzata Malinowska-Grakowicz, Bogumiła Kalinowska, Jerzy Strzebinczyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji prawidłowo odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, uznając, że strona uchybiła terminowi z własnej winy i nie dochowała terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organ administracji prawidłowo odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu, a także nie dochowała 7-dniowego terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu. Działania strony świadczyły o braku należytej staranności w prowadzeniu sprawy, a pismo z dnia 2 kwietnia 2014 r. nie mogło być potraktowane jako wniosek o przywrócenie terminu.Stan faktyczny
Skarżąca A.S. wniosła skargę na postanowienie Dyrektora Oddziału Regionalnego ARiMR odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji uchylającej poprzednią decyzję i odmawiającej przyznania płatności na rok 2008. Decyzja organu pierwszej instancji nie została odebrana przez pełnomocnika skarżącej z powodu jego nieobecności, co skutkowało fikcją doręczenia na podstawie art. 44 k.p.a. Pełnomocnik skarżącej zwrócił się o ponowne doręczenie korespondencji, a następnie wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, wskazując na wyjazdy związane z chorobą i śmiercią członka rodziny. Organ odmówił przywrócenia terminu, uznając, że strona uchybiła terminowi z własnej winy i nie dochowała terminu do złożenia wniosku.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Małgorzata Malinowska-Grakowicz, Sędziowie Sędzia WSA Bogumiła Kalinowska, Sędzia WSA Jerzy Strzebinczyk (sprawozdawca), Protokolant sekretarz sądowy Paulina Białkowska, po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 18 lutego 2015 r. sprawy ze skargi A.S. na postanowienie Dyrektora Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa we W. z dnia [...] lipca 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę.
Zaskarżonym postanowieniem Dyrektor Oddziału Regionalnego ARiMR we W. – po rozpatrzeniu wniosku skarżącej (z dnia 5 maja 2014 r.), reprezentowanej przez nieprofesjonalnego pełnomocnika, o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Nr [...] o uchyleniu decyzji dotychczasowej oraz o odmowie przyznania płatności na rok 2008 z tytułu wspierania gospodarowania na obszarach górskich i innych obszarach o niekorzystnych warunkach gospodarowania (wraz z sankcjami w okresie trzech lat kalendarzowych), wydanej przez Kierownika Biura Powiatowego ARiMR w L. – odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
Uzasadniając swoje stanowisko organ wskazał, że przedmiotowa decyzja organu pierwszej instancji została wysłana listem poleconym (za zwrotnym potwierdzeniem odbioru) na adres pełnomocnika strony podany we wniosku o wpis do ewidencji producentów rolnych. Jak wynika ze zwrotnego potwierdzenia odbioru, decyzja ta nie została doręczona adresatowi w myśl art. 42 k.p.a., z powodu jego nieobecności pod wskazanym adresem. Nie doszło także do doręczenia zastępczego w myśl art. 43 k.p.a. (przez dorosłego domownika, sąsiada lub dozorcę domu).
Z uwagi na to, zgodnie z art. 44 § 1 pkt 1, §-4 k.p.a., pismo zostało odesłane w dniu 28 marca 2014 r. do nadawcy – Biura Powiatowego ARiMR w L., z adnotacją o braku jego podjęcia, po dwukrotnym awizowaniu przez pocztę. Z adnotacji na zwróconym przez pocztę dokumencie wynika, że przesyłka zawierająca wskazaną decyzję była awizowana przez pocztę po raz pierwszy w dniu 13 marca 2014 r. i powtórnie – w dniu 21 marca 2014 r. Do dnia 28 marca 2014 r. adresat nie podjął pisma. W związku z tym organ pierwszej instancji przyjął, iż nastąpiła tzw. fikcja prawna doręczenia (pismo uznano za doręczone w rozumieniu art. 44 k.p.a.).
Stosownie do treści powołanego przepisu, w razie niemożności dostarczenia pisma w sposób wskazany w art. 42 i 43 k.p.a., poczta przechowuje pismo przez okres 14 dni w swojej placówce pocztowej (w przypadku doręczenia pisma przez pocztę). Zawiadomienie o pozostawieniu pisma – wraz z informacją o możliwości jego odbioru w terminie 7 dni, licząc od dnia pozostawienia zawiadomienia – umieszcza się w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy to nie jest możliwe, na drzwiach mieszkania adresata, bądź w miejscu widocznym przy wejściu na posesję adresata. W przypadku nie podjęcia przesyłki w terminie 7 dni, pozostawia się powtórne zawiadomienie o możliwości odbioru przesyłki, w terminie nie dłuższym niż 14 dni od daty pierwszego zawiadomienia, a po upływie ostatniego dnia doręczenie uważa się za dokonane. Oznacza to, że termin do dokonania czynności prawnej (np. – jak w rozpoznawanej sprawie – termin do wniesienia odwołania od decyzji), biegnie od dnia uznania pisma za doręczone, w rozumieniu art. 44 k.p.a. W związku z tym, decyzja organu pierwszej instancji została uznana za doręczoną w dniu 27 marca 2014 r.
Dyrektor Oddziału Regionalnego Agencji przywołał dalej treść art. 129 § 1 i 2 k.p.a., wedle którego, odwołanie wnosi się do właściwego organu odwoławczego, za pośrednictwem organu, który wydał decyzję, w terminie 14 dni od dnia doręczenia stronie decyzji. Zachowanie tego ustawowego terminu jest warunkiem skuteczności czynności procesowej, jaką jest wniesienie odwołania. Wobec tego ostateczny termin do wniesienia odwołania upłynął z końcem dnia 10 kwietnia 2014 r.
W dniu 2 kwietnia 2014 r. wspomniany już pełnomocnik skarżącej zwrócił się z prośbą o ponowne doręczenie korespondencji kierowanej do niego. Wyjaśnił, że w związku z ważnymi sprawami rodzinnymi i nagłym wyjazdem oraz powrotem (w dniu 1 kwietnia 2014 r.) do miejsca zamieszkania i powzięciem informacji z poczty, iż kierowana korespondencja została zwrócona do BP ARiMR w L., prosi o ponowne doręczenie pism. Do prośby dołączono kserokopię aktu zgonu J.S.
Pismem z dnia 9 kwietnia 2014 r. organ pierwszej instancji poinformował pełnomocnika strony, że korespondencja dotycząca skarżące została skutecznie doręczona, w trybie art. 44 k.p.a., w dniu 27 marca 2014 r. i nie ma podstaw do ponownego jej doręczenia. W załączeniu przekazano stronie kserokopię decyzji z dnia 10 marca 2014 r. Pismo zostało doręczone w dniu 29 kwietnia 2014 r.
W dniu 23 i 24 kwietnia 2014 r. skarżąca stawiła się osobiście w siedzibie organu pierwszej instancji, w celu zapoznania się z aktami sprawy. Natomiast dnia 29 kwietnia 2014 r. (data stempla pocztowego; pismo wpłynęło nazajutrz do siedziby organu) wniosła pisemne zastrzeżenia do postępowania zakończonego przez Kierownika BP wydaniem decyzji.
Następnie, w dniu 5 maja 2014 r., ten sam pełnomocnik skarżącej złożył odwołanie od decyzji organu pierwszej instancji, z prośbą o przywrócenie terminu do dokonania tej czynności (na podstawie art. 58 § 1 k.p.a.). W podaniu wskazano, iż strona uchybiła terminowi, z powodu częstych wyjazdów poza miejsce zamieszkania z uwagi na poważną chorobę członka rodziny i śmierć dziadka. Podniesiono jednocześnie, że pismo procesowe z dnia 2 kwietnia 2014 r. powinno być potraktowane jako prośba o przywrócenie terminu do złożenia odwołania, ponieważ strona nie mogła mieć wiedzy, że w korespondencji znajdują się decyzje o tak daleko idących konsekwencjach.
W dalszej części uzasadnienia orzeczenia poddanego kontroli Sądu w niniejszej sprawie, rozważając problematykę instytucji przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, organ drugiej instancji przytoczył treść art. 58 § 1 k.p.a., wywodząc, że w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli ten uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Zgodnie z § 2 tego samego artykułu, prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Równocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. Organ podkreślił, że wymienione przesłanki muszą zostać spełnione łącznie.
Wyjaśniono, że przywrócenie terminu wymaga nie tylko podania przyczyny jego niedochowania, ale również wykazania, że przyczyna ta wystąpiła niezależnie od woli i wiedzy zainteresowanego. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można zaś mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że jego wykonanie stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Do okoliczności tych zalicza się np.: przerwę w komunikacji (awaria), nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, czy też pożar. Przywrócenie terminu nie jest więc możliwe wtedy, gdy strona dopuści się choćby lekkiego niedbalstwa. O braku winy można mówić wówczas – wywodził organ – gdy przeszkoda do terminowego wniesienia podania była nie do przezwyciężenia i strona nie mogła jej usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Jako kryterium oceny winy w uchybieniu terminu należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej o swoje interesy.
Przy ocenie winy strony (lub jej braku) w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej należy brać ponadto pod uwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu przez nią działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 października 1998 r., II CKN 8/98, publ. Lex Nr 50679 oraz postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 maja 2008 r., I OZ 354/08, publ. orzeczenia.nsa.gov.pl).
Odnosząc te ustalenia do stanu faktycznego sprawy organ drugiej instancji stwierdził, iż skarżąca nie uprawdopodobniła ani tego, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy, ani tego, że dochowała 7-mio dniowego terminu (liczonego od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu) do złożenia prośby o przywrócenie terminu do złożenia odwołania. Biorąc bowiem pod uwagę fakt, że jako przyczynę uchybienia terminu strona wskazała, iż przebywała poza miejscem zamieszkania z powodu choroby i śmierci członka rodziny, która – zgodnie z wyjaśnieniami pełnomocnika skarżącej – trwała do dnia 1 kwietnia 2014 r., wniesienie prośby dopiero w dniu 5 maja 2014 r. nastąpiło z uchybieniem tegoż terminu.
Ustosunkowując się natomiast do twierdzenia pełnomocnika skarżącej zawartego we wniosku o przywrócenie terminu, iż pismo z dnia 2 kwietnia 2014 r. należało zakwalifikować jako prośbę o przywrócenie terminu, organ wyjaśnił, iż z treści tego pisma jasno wynikało, że strona wnosi tylko o doręczenie nieodebranej korespondencji. Podkreślono dodatkowo, iż składanie wniosku o przywrócenie terminu byłoby w dniu 2 kwietnia 2014 r. nieuzasadnione, ponieważ termin do wniesienia odwołania upłynął dopiero w dniu 10 kwietnia 2014 r.
Nie zgadzając się z takim stanowiskiem organu, skarżąca wniosła skargę do tutejszego Sądu, z żądaniem uchylenia zaskarżonego postanowienia. Kwestionowanemu rozstrzygnięciu zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to:
1. art. 58 § 1 i 2 k.p.a. w związku z art. 59 § 2 k.p.a. oraz art. 7 k.p.a. i art. 9 k.p.a., polegające na niezasadnej odmowie przywrócenia terminu do złożenia odwołania w wyniku uznania, iż skarżąca nie uprawdopodobniła, że niewniesienie odwołania w terminie nastąpiło bez jej winy i że nie dochowała terminu do złożenia prośby o przywrócenie terminu podczas, gdy:
a) skarżąca, w dniu 2 kwietnia 2014 r., jeszcze przed upływem terminu do wniesienia odwołania, nie wiedząc o tym, że doszło do skutecznego doręczenia decyzji i biegnie termin do złożenia odwołania, zwróciła się pisemnie o ponowne doręczenie kierowanej do niej korespondencji,
b) wniosek o przywrócenie terminu skarżąca złożyła w terminie 6 dni od dnia, w którym otrzymała pismo organu pierwszej instancji informujące ją o skuteczności doręczenia z dniem 27 marca 2014 r.,
c) organ pierwszej instancji, po otrzymaniu pisma z dnia 2 kwietnia 2014 r., powinien był niezwłocznie poinformować stronę, że biegnie termin do złożenia odwołania, tak, by miała ona zachowane prawo do obrony swych praw poprzez złożenie odwołania,
d) organ pierwszej instancji, wobec treści pisma z 2 kwietnia 2014 r., powinien był po upływie terminu do złożenia odwołania, udzielić stronie informacji o terminie do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do złożenia odwołania, w czasie, kiedy strona załatwiała inne sprawy w siedzibie organu pierwszej instancji;
e) organ pierwszej instancji powinien był uwzględnić, że strony nie reprezentował zawodowy pełnomocnik, co winno wpływać na zakres spoczywającego na organie obowiązku informowania o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogły mieć wpływ na ustalenie praw i obowiązków skarżącego będących przedmiotem postępowania administracyjnego;
2. art. 7 k.p.a. – poprzez wydanie postanowienia, które nie zapewnia kompromisu pomiędzy interesem społecznym i słusznym interesem strony, w wyniku odmowy przywrócenia terminu, która była nadmiernie surowa z uwagi na przyczyny uchybienia terminu i rodzaj czynności podjętych przez stronę, w celu zapoznania się z korespondencją, której nie mogła odebrać w terminie, przez co zamknęła stronie drogę do obrony jej praw, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż prawidłowa ocena okoliczności faktycznych tej sprawy powinna była prowadzić do uwzględnienia wniosku o przywrócenie terminu;
3. art. 6 k.p.a., art. 7 k.p.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a. – poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, wyrażającej się w przyjęciu, że za uznaniem zawinienia skarżącej w niedochowaniu terminu do złożenia odwołania i za uznaniem, że nie dochowała ona terminu do złożenia prośby o przywrócenie terminu przemawia to, że prośbę tę złożyła dopiero 5 maja 2014 r., po wcześniejszym otrzymaniu kserokopii decyzji, podczas gdy nie występowała z nią wcześniej, gdyż nie miała informacji o skutecznym doręczeniu decyzji i upływie terminu do złożenia odwołania, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż prawidłowa ocena okoliczności faktycznych tej sprawy powinna była prowadzić do uwzględnienia wniosku o przywrócenie terminu.
W odpowiedzi organ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonym postanowieniu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie jest zasadna.
Na wstępie należy wskazać, że – zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (jednolity tekst: Dz. U. z 2014 r., poz. 1647) – sąd administracyjny sprawuje kontrolę administracji publicznej przez badanie zgodności zaskarżonych decyzji i postanowień z prawem. W wyniku takiej kontroli decyzja lub postanowienie mogą zostać uchylone w razie stwierdzenia, że naruszono przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy lub doszło do takiego naruszenia przepisów prawa procesowego, które mogłoby w istotny sposób wpłynąć na wynik sprawy, ewentualnie w razie wystąpienia okoliczności mogących być podstawą wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi; jednolity tekst: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., określanej dalej jako "p.p.s.a.").
Stosownie do art. 58 § 1 i § 2 k.p.a., w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni on, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu trzeba przy tym wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której był określony termin.
Odnosząc się do przesłanek przywrócenia terminu należy wskazać, że przepis art. 58 k.p.a. nie uzależnia uprawnienia do przywrócenia terminu od stopnia zawinienia. To zaś oznacza, że każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość zastosowania tej instytucji. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania, wymaga więc uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej (przy rozumieniu umyślności jako zamierzonego działania, sprzecznego z regułą lub regułami postępowania, bądź na powstrzymaniu się od działania mimo obowiązku czynnego zachowania), ale także lżejszej jej postaci – niedbalstwa (rozumianego jako niedołożenie należytej staranności, jakiej można wymagać od każdej osoby dbającej o swoje interesy). Wykluczenie winy w uchybieniu terminu wymaga zatem wykazania, że mimo dołożenia wszelkich możliwych w danych warunkach starań, strona nie mogła przezwyciężyć przeszkody, uniemożliwiającej jej dokonanie czynności postępowania w zakreślonym po temu terminie ustawowym. Takie rozumienie przesłanki przywrócenia terminu jest utrwalone zarówno w orzecznictwie sądów administracyjnych (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 11 kwietnia 1997 r., III SA 1581/95 LexPolonica Nr 339016; z dnia 18 sierpnia 2000 r., III SA 1716/99 LexPolonica Nr 349705; z dnia 16 maja 2006 r., II FSK 616/2005, ONSAiWSA 2007/3 poz. 67 i z dnia 21 grudnia 2006 r.), jak i w doktrynie (por. B. Adamiak, (w:) B. Adamiak, J. Borkowski, R. Mastalski, J. Zubrzycki, Ordynacja podatkowa. Komentarz, Wrocław 2004, s. 586; H. Dzwonkowki, (w:) C. Kosikowski, A. Huchla, H. Dzwonkowski, Ustawa Ordynacja Podatkowa. Komentarz, Dom Wydawniczy ABC 2004, s. 437).
W przedmiotowej sprawie przedmiotem sporu jest zagadnienie uprawdopodobnienie braku winy strony skarżącej w uchybieniu terminu do złożenia odwołania od decyzji, a także zachowanie przez nią 7-mio dniowego terminu do wniesienia prośby o przywrócenie terminu.
Nie ulega przy tym wątpliwości, że obowiązek uprawdopodobnienia braku winy spoczywa na zainteresowanym i nie może być przerzucany na organ administracji. Organ dokonuje natomiast oceny, czy strona dopuściła się uchybienia terminu bez swojej winy i bierze pod uwagę, jak już wspomniano, wszystkie okoliczności faktyczne, dokonując oceny sprawy z punktu widzenia winy (braku zawinienia), według obiektywnych mierników staranności. Z dorobku orzecznictwa wynika, że do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez stronę zalicza się np. przerwę w komunikacji, nagłą lub obłożną chorobę zainteresowanego, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar (por. – między innymi – wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 13 października 1999 r., I SA 459/99 i z dnia 19 lutego 2000 r., I SA 1072/2000 – dostępne na stronie internetowej: www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
Warunkiem wstępnym wniosku o przywrócenie terminu jest zatem jego uchybienie, a przesłankami uzasadniającymi uwzględnienie wniosku – wniesienie prośby o przywrócenie terminu w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu oraz uprawdopodobnienie braku winy.
Bezsporne w sprawie jest, że decyzja Kierownika BP Agencji, którą strona zamierzała kwestionować w trybie nadzoru instancyjnego, została prawidłowo doręczone pełnomocnikowi skarżącej, zgodnie z treścią art. 44 k.p.a.
Zastosowanie tego wyjątkowego trybu doręczenia wymaga szczególnej staranności ze strony organu w zakresie oceny dochowania warunków wskazanych przez ustawodawcę w tym przepisie. Zgodnie z § 1 artykułu 44 k.p.a., w razie niemożności doręczenia pisma w sposób wskazany w art. 42 i 43 k.p.a.: operator pocztowy w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe przechowuje pismo przez okres 14 dni w swojej placówce pocztowej (w przypadku doręczania pisma przez operatora pocztowego, co miało miejsce w rozpoznawanym przypadku).
Zawiadomienie o pozostawieniu pisma (wraz z informacją o możliwości jego odbioru w terminie siedmiu dni, licząc od dnia pozostawienia zawiadomienia
w miejscu określonym w § 1), umieszcza się w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy nie jest to możliwe, na drzwiach mieszkania adresata, jego biura lub innego pomieszczenia, w którym adresat wykonuje swoje czynności zawodowe, bądź w widocznym miejscu przy wejściu na posesję adresata (§ 2 art. 44 k.p.a.).
W razie niepodjęcia przesyłki w terminie, o którym mowa w § 2, pozostawia się powtórne zawiadomienie o możliwości odbioru przesyłki w terminie nie dłuższym niż czternaście dni od daty pierwszego zawiadomienia (§ 3 art. 44 k.p.a.).
Jak wynika ze znajdującego się w aktach administracyjnych dowodu doręczenia, ze względu na brak możliwości doręczenia pisma (decyzji) adresatowi (w trybie art. 42 k.p.a.) oraz pełnoletniemu domownikowi, sąsiadowi bądź dozorcy (w trybie art. 43 k.p.a.) przesyłkę pozostawiono na okres 14 dni w urzędzie pocztowym w dniu 13 marca 2014 r. Zawiadomienie o pozostawieniu przesyłki umieszczono w oddawczej skrzynce pocztowej. Z powodu niepodjęcia pisma w terminie 7 dni od daty pozostawienia w urzędzie pocztowym awizowano ją powtórnie w dniu 21 marca 2014 r. W dniu 28 marca 2014 r. przesyłkę zwrócono nadawcy.
Wobec tego uznać przyjdzie, iż zostały spełnione wymogi prawidłowego doręczenia decyzji w trybie art. 44 k.p.a. (czemu zresztą skarżąca nie zaprzecza).
W tym kontekście, zakreślony przepisem art. 129 § 2 k.p.a. czternastodniowy termin do wniesienia odwołania upłynął bezskutecznie 10 kwietnia 2014 r., czego skarżąca także nie kwestionuje.
Wstępny warunek ubiegania się o przywróceniu uchybionego terminu, o którym już była mowa, został zatem spełniony.
Rozstrzygnięcia wymaga jednak, czy w sprawie została spełniona przesłanka uprawdopodobnienia braku winy skarżącego w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania oraz zachowania 7-mio dniowego okresu do złożenia prośby o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania.
Uprawdopodobnienie istnienia danej okoliczności jest środkiem zastępczym dowodu w ścisłym tego słowa znaczeniu i nie daje pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie. Nie oznacza zatem udowodnienia braku winy. Jednakże wskazać należy, że kryterium braku winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przy ocenie winy należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić wtedy, gdy strona nie mogła dopełnić obowiązku z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, której nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego (w danych warunkach) wysiłku.
Uwzględniając dopiero co poczynione uwagi, zgodzić należy się z organem odwoławczym, że każdy nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość zastosowania instytucji jego przywrócenia. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu, wymaga bowiem uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej (przy rozumieniu umyślności jako zamierzonego działania sprzecznego z regułą lub regułami postępowania bądź na powstrzymaniu się od działania mimo obowiązku czynnego zachowania), ale także lżejszej jej postaci – niedbalstwa (rozumianego jako niedołożenie należytej staranności, jakiej można wymagać od każdej osoby dbającej o swoje interesy).
Biorąc pod uwagę przepis art. 58 § 1 k.p.a., niedopuszczalne jest przywrócenie terminu do wniesienia odwołania jeśli wnioskodawca nie uprawdopodobni, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło bez jego winy, a taka sytuacja zachodzi bez wątpienia w rozpoznawanym przypadku.
W podaniu o przywrócenie terminu na wniesienie odwołania wnioskodawca wyjaśnił, że przyczyną uchybienia terminowi była niemożność odebrania korespondencji zawierającej decyzję organu pierwszej instancji z uwagi na to, że strona nie przebywała pod wskazanym przez siebie adresem. Pełnomocnik zainteresowanej wywodził, iż kiedy wrócił z wyjazdu w dniu 1 kwietnia 2014 r., niezwłocznie, w dniu 2 kwietnia 2014 r. zwrócił się na piśmie do Kierownika BP ARiMR w L. o powtórne doręczenie korespondencji kierowanej do niego.
Przechodząc do analizy podanych przez skarżącą przyczyn niedochowania terminu, zgodzić należy się z organem odwoławczym, że nie uprawdopodobniają one wcale, iż uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony, w rozumieniu tej kategorii na gruncie art. 58 § 1 k.p.a. Wręcz przeciwnie – prowadzą do wniosku o niezachowaniu jakiejkolwiek staranności.
Przede wszystkim wskazać należy, że po powrocie (w dniu 1 kwietnia 2014 r.) już następnego dnia osoba bliska skarżącej (uczestnik, innego postępowania tego samego rodzaju), stawiła się w BP ARiMR w L., składając w kancelarii tego Biura pismo o ponowne doręczenie korespondencji. Mając jednak świadomość toczącego się postępowania w sprawie płatności, które przecież sama skarżąca zainicjowała nie podjęła ona (ani jej pełnomocnik) żadnych dodatkowych czynności, aby dowiedzieć się co zawierała awizowana przesyłka. Skarżąca (ani jej pełnomocnik) nie uznali za konieczne zapoznanie się z aktami sprawy, celem osobistego stwierdzenia, jakiego rodzaju czynności zostały podjęte przez organ w czasie ich nieobecności. Nie podjęła również – odpowiednio wcześnie – żadnych innych działań (np. w formie kontaktu telefonicznego), co przecież umożliwiłoby podjęcie dalszych czynności, w szczególności nawet terminowe złożenie odwołania. Termin do dokonania tej czynności upływał wszak dopiero w dniu 10 kwietnia 2014 r. Licząc od daty 2 kwietnia 2014 r. (data osobistego złożenia pisma zawierającego prośbę o ponowne doręczenie korespondencji doręczonej wcześniej – skutecznie! – przez organ w trybie art. 44 k.p.a.), skarżąca miała jeszcze czas (8 dni) na złożenie środka zaskarżenia, tym bardziej, że strona nie ma obowiązku podnoszenia w odwołaniu żadnych zarzutów, skoro wystarczy wyrażenie samego tylko niezadowolenia z rozstrzygnięcia (art. 128 k.p.a.).
W rozpoznawanej zaś sprawie dopiero po upływie trzech tygodni od dnia powrotu z wyjazdu (dopiero w dniach 23-24 kwietnia 2014 r.) skarżąca stawiła się w BP ARiMR w L., gdzie zapoznała się z aktami sprawy. Następnie w dniu 29 kwietnia 2014 r. nadała do Kierownika Biura Powiatowego ARiMR przesyłkę, w której nie zawarła jednak odwołania od decyzji, z której treścią miała wszak możliwość zapoznania się już w dniu 23 kwietnia 2014 r., podnosząc jedynie zarzuty pod adresem samego postępowania, zakończonego wydaniem tejże decyzji, realizując – co jednoznacznie podkreślono przecież w tym piśmie! – z prawa do wypowiedzenia się w sprawie zebranych dowodów i materiałów. Dopiero po upływie kolejnych kilku dni, w dniu 5 maja 2014 r., złożone zostało formalne odwołanie od decyzji, wraz z prośbą o przywrócenie terminu.
Biorąc pod uwagę obiektywny miernik staranności, którego można wymagać od każdej osoby należycie dbającej o własne interesy, uznać należy, iż skarżąca wcale nie uprawdopodobniła, by do uchybienia terminu do wniesienia odwołania doszło bez jego winy. Od strony postępowania administracyjnego trzeba bowiem oczekiwać zachowania dbałości w prowadzeniu własnych spraw. Opisane zaś działania skarżącej świadczą jednoznacznie o niedochowaniu nawet minimum staranności w tej materii. Zamiast bowiem dążyć do możliwie najszybszego wyjaśnienia charakteru przesyłki doręczonej skutecznie w trybie art. 44 k.p.a., co było przecież możliwe już od dnia 1 kwietnia 2014 r. (osobiście lub telefonicznie), strona przyjęła swoistą taktykę "gry na zwłokę", nie mogąc przecież z góry wykluczyć tego, że awizowana przesyłka zawierała rozstrzygnięcie podjęte w sprawie zainicjowanej przez samą zainteresowaną.
Opisane zachowanie, wskazujące ewidentnie na brak jakiejkolwiek staranności w zachowaniu terminu do wniesienia odwołania (przypomnieć w tym kontekście wypada jeszcze raz, że termin ten upływał dopiero w dniu 10 kwietnia 2014 r.!), wykluczało możliwość przywrócenia uchybionego terminu, w kontekście wcześniej już omówionego, prawnego wymogu, legitymowania się brakiem zawinienia.
Trafnie przyjął też organ, że strona nie zachowała 7-mio dniowego terminu, zakreślonego przepisami dla skutecznego (termin ten wszak jest "nieprzywracalny") złożenia prośby o przywrócenie terminu. Według własnego oświadczenia pełnomocnika skarżącej, już w dniu 1 kwietnia 2015 r. ustała w istocie przyczyna do wniesienia odwołania (i to terminowo, bez konieczności ubiegania się o przywrócenie terminu). Strona powzięła bowiem już w tym dniu informację o zwróceniu przesyłki pocztowej do nadawcy (organu pierwszej instancji), a jak już wcześniej naprowadzono, nie było żadnych faktycznych przeszkód, które umożliwiałyby dowiedzenie się przez skarżącą, co zawierała zwrócona (wcześniej awizowana) przesyłka. Organ odwoławczy miał zatem pełne uzasadnienie dla przyjęcia stanowiska o uchybieniu terminu do skutecznego złożenia prośby o przywrócenie terminu. Gdyby bowiem nawet przyjąć, że termin ten należało liczyć dopiero od momentu fizycznego zapoznania się przez skarżącą z treścią zapadłej decyzji, co nastąpiło wszak w dniu 23 kwietnia 2015 r. (podczas przeglądania akt w siedzibie organu pierwszej instancji), to termin 7-mio dniowy upływał i tak już w dniu 30 kwietnia 2014 r. Tymczasem samo odwołanie (wraz z prośbą o przywrócenie terminu) zostało złożone przez jej pełnomocnika dopiero w dniu 5 maja 2014 r.
Dodatkowego podkreślenia wymaga, że terminy w postępowaniu administracyjnym są terminami zawitymi, co oznacza, że ich niedotrzymanie powoduje dla strony ujemne skutki procesowe, przede wszystkim utratę prawa do wniesienia odwołania, co miało miejsce w rozpoznawanej sprawie.
Zdaniem Sądu, organ prawidłowo ocenił również znaczenie i skutki prawne pisma z dnia 2 kwietnia 2014 r., w którym pełnomocnik strony zwrócił się o ponowne doręczenie kierowanej do niego korespondencji. W terminie 7 dni udzielono skarżącemu odpowiedzi na to pismo i przesłano jednocześnie potwierdzoną za zgodność z oryginałem kopię korespondencji, o dostarczenie której wnioskowała strona. Godzi się ponadto podkreślić, że w związku z przedmiotowym pismem organ nie miał obowiązku powiadomić skarżącego, iż biegnie w stosunku do niego termin do złożenia odwołania. Generalnie, odnośnie zasady ogólnej udzielania informacji stronom, zawartej w art. 9 k.p.a., w orzecznictwie podnosi się, że użyty w tym przepisie zwrot "należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych" nie może być utożsamiony z udzielaniem stronom pomocy prawnej czy zastępowaniem ich aktywności, poprzez instruowanie o wyborze optymalnego sposobu postępowania (zob. wyrok NSA z 27 sierpnia 1997 r., III SA 66/96, LEX Nr 30854). Wobec tego nie sposób uznać, że prowadząc postępowanie w przedmiotowej sprawie organy miały obowiązek sugerować stronie rozważenie możliwości wniesienia odwołania, tym bardziej, jeśli wziąć pod uwagę, że pierwszoinstancyjne postępowanie zostało formalnie zakończone, z chwilą skutecznego doręczenia wydanego w tym postępowaniu orzeczenia, w trybie art. 44 k.p.a.
Ponadto, oceniając zaskarżone postanowienie, Sąd nie stwierdził żadnych innych uchybień, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu.
Niezasadne były zarzuty strony skarżącej co do niewyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy, a w konsekwencji co do naruszenia art. 6, 7, 77 § 1 k.p.a. Organ administracji w sposób wyczerpujący wyjaśnił wszystkie istotne okoliczności faktyczne niniejszej sprawy oraz dokonał prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło