III SA/Wr 98/04

WyrokWSA we Wrocławiu2005-03-22

Skład orzekający: Henryka Łysikowska, Krystyna Anna Stec, Jerzy Strzebińczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny prawidłowo utrzymał w mocy decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej (zespołu wibracyjnego) u pracownika, pomimo udokumentowanego narażenia na wibracje i zgłaszanych przez niego dolegliwości?
Ratio decidendi
Organy inspekcji sanitarnej prawidłowo ustaliły stan faktyczny i ocenili materiał dowodowy, a zaskarżona decyzja została wydana zgodnie z prawem. Mimo udokumentowanego narażenia na wibracje, brak było podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, ponieważ badania medyczne przeprowadzone przez uprawnione jednostki nie wykazały zmian chorobowych charakterystycznych dla zespołu wibracyjnego, a dolegliwości skarżącego miały inne podłoże (zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa).
Stan faktyczny
Skarżący S. P. domagał się stwierdzenia choroby zawodowej w postaci zespołu wibracyjnego. Organy sanitarne obu instancji utrzymały w mocy decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby, mimo że skarżący był narażony na wibracje podczas pracy jako kierowca. Badania medyczne przeprowadzone przez uprawnione placówki (DWOMP we Wrocławiu, Instytut Medycyny Pracy w Sosnowcu, Katedra Chorób Wewnętrznych we Wrocławiu) nie wykazały zmian chorobowych charakterystycznych dla zespołu wibracyjnego, wskazując na zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa jako przyczynę dolegliwości skarżącego. Skarżący kwestionował rzetelność badań i pomiarów, zarzucając organom i pracodawcy zaniedbania.
Rozstrzygnięcie
Oddalenie skargi.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący - Sędzia NSA Henryka Łysikowska Sędziowie - Sędzia NSA Krystyna Anna Stec - Sędzia WSA Jerzy Strzebińczyk (sprawozdawca) Protokolant - Monika Mikołajczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 marca 2005 r. sprawy ze skargi S. P. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia 4 lutego 2004 r., Nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia choroby zawodowej, oddala skargę. Przedmiotem zaskarżenia w niniejszej sprawie była decyzja Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia 4 lutego 2004 r., Nr [...], w której organ ten - działając na podstawie art. 12 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. z 1998 r., Nr 90, poz. 575 ze zm.) oraz § 8 ust. 1 i 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115), jak również art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego i po rozpatrzeniu odwołania S. P. - utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia 22 września 2003 r., Nr [...] o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, w postaci zespołu wibracyjnego, wymienionej w poz. 21 załącznika do przywołanego rozporządzenia RM z 2002 r. Organ odwoławczy rozpoczął uzasadnienie swojego rozstrzygnięcia od przedstawienia przebiegu pracy zawodowej odwołującego się. Z zestawienia tego wynika, że S. P., urodzony 9 marca 1952 r., pracował kolejno: jako ładowacz w Przedsiębiorstwie A we W. (od 1 września 1971 r. do 12 listopada 1973 r.); jako kierowca w Przedsiębiorstwie B we W. (od 12 lutego 1974 r. do l listopada 1978 r.); jako kierowca D we W. (od 4 grudnia 1979 r. do 12 stycznia 1980 r.) oraz jako kierowca samochodu ciężkiego specjalistycznego (chłodnia) o ciężarze całkowitym powyżej 3,5 tony w N Sp. z o. o. we W. (od 21 stycznia 1980 r. do chwili obecnej). W latach 1991-1993 jeździł ponadto ciągnikiem, przy czym organ podniósł, iż z pisma zakładu pracy z dnia 12 stycznia 2004 r. wynika, że zainteresowany jeździł ciągnikiem sporadycznie, na wyraźne polecenie służbowe pracodawcy (w okresie tych dwóch lat mógł prowadzić ciągnik ok. 10-12 razy). Wojewódzki Inspektor Sanitarny przyznał, iż strona była narażona na wibrację na stanowisku kierowcy samochodu ciężkiego, podkreślając, że S. P. prowadził takie samochody ciężarowe jak: Star A 29 i Jelcz 317 z przyczepą (pojazdy te zostały wycofane 7-8 lat temu). Przez ostatnie 7-8 lat zainteresowany prowadził samochody ciężarowe typu Liaz. Organ odwoławczy stwierdził dalej, że spółka N nie dysponuje pomiarami związanymi z wibracją, ponieważ takie pomiary nie były wykonywane. Dlatego też Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna we W. przeprowadziła następujące pomiary drgań mechanicznych: a) 15 kwietnia 2003 r. - w obrębie miasta - na samochodzie dostawczym o mniejszej ładowności (a ponieważ samochody typu Star 29 i Jelcz 317 zostały skasowane, pomiary wykonano na samochodzie Star 742, który nadal jest eksploatowany w wymienionym zakładzie pracy); z opinii do raportu z badań wynika, iż nie stwierdzono przekroczenia dopuszczalnej równoważnej dla 8 godzin wartości sumy wektorowej przyspieszeń drgań ogólnych (0,60) i miejscowych (0,67); b) 20 maja 2003 r. - na trasie W.-Ś. Ś. - na samochodzie ciężarowym typu Liaz 110; z opinii do raportu z tych badań wynika, iż stwierdzono wówczas przekroczenia dopuszczalnej równoważnej dla 8 godzin wartości sumy wektorowej przyspieszeń drgań ogólnych (1,51) i miejscowych (1,22). W uzasadnieniu drugoinstancyjnego rozstrzygnięcia podkreślono dalej, że S. P. był badany w D. Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy we W., który 27 maja 2003 r. wydał orzeczenie lekarskie o braku podstaw do rozpoznania u zainteresowanego choroby zawodowej pod postacią zespołu wibracyjnego (poz. 22). Placówka I szczebla diagnostycznego uzasadniła swoje stanowisko następująco: "z wywiadu wynika, że od około 8 lat ma dolegliwości o typie bólów korzeniowych i kręgosłupa okolicy szyjnej i lędźwiowej, które występują niezależnie od wykonywanych czynności, a nasilają się w czasie wykonywania pracy. Z tego powodu był 6 miesięcy na zwolnieniu lekarskim, łącznie z rehabilitacją, która przyniosła poprawę stanu zdrowia. Miewa zawroty głowy. W czasie badania lekarskiego z odchyleń od normy stwierdzono niewielkie otarcie skóry prawego przedramienia, niewielki obrzęk kolana lewego, niedoczulicę zewnętrznej powierzchni ud, słabe odruchy kolanowe, pozostałe odruchy nieobecne, bólowe ograniczenie ruchomości kręgosłupa szyjnego i lędźwiowego. W wykonanych badaniach dodatkowych (rtg kości, termometria z próbą oziębienia, próba czucia wibracji, badania audiometryczne) nie stwierdzono odchyleń od normy. Po przeanalizowaniu całości posiadanej dokumentacji, w tym z badań profilaktycznych i leczenia, stwierdzono od co najmniej 8 lat wielopoziomą dyskopatię szyjną i lędźwiową, kręgozmyk kręgu L5, niewielkie zmiany zwyrodnieniowe i w przebiegu tych zmian, objawowe dolegliwości korzeniowe. Przeprowadzone pomiary środowiska pracy, tzn. drgań o działaniu ogólnym na organizm człowieka i drgań o działaniu miejscowym poprzez kończyny górne, informują o warunkach pracy zgodnych z normatywami higienicznymi. Wobec powyższego orzeczono brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej pod postacią zespołu wibracyjnego z uwagi: 1. braku zmian chorobowych odpowiadających narażeniu na wibrację ogólną i miejscową 2. warunki pracy zgodne z normatywami. Niemniej istnieją ograniczenia zdrowotne do wykonywania pracy związanej z wibracją, ciężkiej pracy fizycznej, dźwiganiem ciężarów, pracy w pozycji wymuszonej." Strona była też badana w trybie odwoławczym w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu, który 29 sierpnia 2003 r. wydał także orzeczenie o braku podstaw do rozpoznania u S. P. choroby zawodowej (zespołu wibracyjnego). Placówka II szczebla diagnostycznego uzasadniła swoje stanowisko w następujący sposób: "w trakcie obecnej obserwacji klinicznej przeprowadzono u pacjenta szeroką diagnostykę ukierunkowaną na wykrycie ewentualnych następstw zdrowotnych narażenia zawodowego na drgania mechaniczne. Na podstawie wywiadu, badania internistycznego i neurologicznego, ujemnych wyników prób oziębieniowych, braku zaburzeń czucia wibracji w palestezjometrii, a także na podstawie badania ortopedycznego, uwzględniając ocenę radiogramów układu kostno-stawowego kończyn górnych i kręgosłupa - nie znaleziono podstaw do rozpoznania u pacjenta zespołu wibracyjnego - zarówno jego postaci naczyniowo-nerwowej, jak i kostno-stawowej. Dolegliwości pacjenta ze strony kończyn górnych są wyrazem samoistnych zmian zwyrodnieniowych i dyskopatycznych kręgosłupa szyjnego (które to zmiany nie figurują w wykazie chorób zawodowych). Wyniki powyższych badań nie dają podstaw do rozpoznania zespołu wibracyjnego." Oprócz powyższych orzeczeń, Wojewódzki Inspektor Sanitarny uwzględnił - w postępowaniu odwoławczym - wyniki przeprowadzonego przez organ pierwszej instancji dochodzenia epidemiologicznego oraz treść przedłożonej przez samego odwołującego się karty informacyjnej z 5 listopada 2003 r. Z karty tej wynika, iż zainteresowany przebywał w Katedrze i Klinice Chorób Wewnętrznych, Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego we Wrocławiu od 28 października do 5 listopada 2003 r., celem oceny stanu zdrowia pod kątem skutków działania wibracji ogólnej. W karcie zawarto następującą uwagę: "Całość obserwacji w tym kierunku nie daje podstaw do przyjęcia rozpoznania choroby wibracyjnej. Zaburzenia neurologiczne charakterystyczne są dla uszkodzeń typu korzeniowego. Natomiast zaburzenia równowagi (dodatnia próba Romberga) zawroty głowy oraz okresowe zaburzenia świadomości należy wiązać z zaburzeniami krążenia podstawno-kręgowego, na tle zmian zwyrodnieniowych w kręgosłupie szyjnym." Uwzględniając wszystkie wymienione okoliczności, organ odwoławczy wywodził, iż w świetle definicji choroby zawodowej, zawartej w § 2 ust. 1 i § 5 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych (...), do stwierdzenia choroby zawodowej muszą być spełnione dwa warunki: 1. choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych, 2. choroba ta musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy. W tym kontekście WIS skonstatował, że w przypadku S. P. pierwszy z powyższych warunków nie został spełniony. Podstawę rozpoznania choroby zawodowej pod postacią zespole wibracyjnego stanowi udokumentowane narażenie zawodowe na działanie drgań mechanicznych oraz rozpoznanie specyficznych objawów klinicznych przez placówki upoważnione do orzekania w sprawach chorób zawodowych. Wojewódzki Inspektor Sanitarny zwrócił uwagę na to, że orzeczenia wydane przez Dolnośląski Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we Wrocławiu i Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu poprzedzone zostały specjalistycznymi badaniami stanu zdrowia zainteresowanego. Opierając się na wywiadzie, badaniu internistycznym i neurologicznym, ujemnych wynikach prób oziębieniowych, braku zaburzeń czucia wibracji w palestezjometrii, a także na badaniu ortopedycznym, uwzględniając dodatkowo ocenę radiogramów układu kostno-stawowego kończyn górnych i kręgosłupa żadna z tych jednostek medycznych nie znalazła podstaw do rozpoznania u zainteresowanego zespołu wibracyjnego, ani w postaci naczyniowo-nerwowej, ani kostno-stawowej. Dolegliwości zainteresowanego ze strony kończyn górnych wiążą się natomiast z samoistnymi zmianami zwyrodnieniowymi i dyskopatycznymi kręgosłupa szyjnego. Zmiany tego typu nie figurują jednak w wykazie chorób zawodowych. Organ odwoławczy podkreślił też, iż również Katedra i Klinika Chorób Wewnętrznych, Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego we Wrocławiu nie rozpoznała u odwołującego się choroby zawodowej pod postacią zespołu wibracyjnego, podobnie jak placówki upoważnione do rozpoznawania chorób zawodowych. W konsekwencji, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. nie znalazł podstaw prawnych ani merytorycznych do zmiany decyzji organu pierwszej instancji. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego S. P. wniósł o unieważnienie decyzji Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, a także o ponowne przebadanie go przez biegłego sądowego oraz o przeanalizowanie całości dokumentacji medycznej. Uzasadniając swoje żądania, strona skarżąca powołała się na zaświadczenia lekarskie oraz odpisy zdjęć rtg, które przedkładała już w toku postępowania odwoławczego, a które - w jej ocenie - mogą świadczyć o nierzetelności orzeczenia WOMP, w którym nie zwrócono uwagi na zwyrodnienia i zniekształcenia stawów łokciowych, nadgarstka, dłoni, stawu skokowego i lewego stawu obojczykowo-barkowego, co może świadczyć o długim narażeniu na wibracje. Zdaniem skarżącego, o takim narażeniu mogą również świadczyć zmiany w kręgosłupie lędźwiowym, zwyrodnienia, kręgozmyk, co miałoby wynikać z przepisów rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 30 maja 1996 r., zgodnie z którymi stwierdzone u pracownika objawy wskazujące na powstawanie choroby zawodowej, rozpoznaje się na podstawie zdjęcia rtg kręgosłupa lędźwiowego. W skardze wywodzono dalej, iż z uzasadnienia decyzji można sądzić, że wibracje nie mają negatywnego wpływu na zdrowie kierowcy. Skarżący jest innego zdania. Podkreślił, że pracodawca nie przeprowadzał i nie zlecał wykonania badań w samochodach ciężarowych ani ciągniku rolniczym. Tymczasem obowiązek dokonywania oceny ryzyka zawodowego i dokumentowania tego ryzyka należy do jego obowiązku, co wynika z rozporządzenia RM z 2 września 1997 r. w sprawie służby bezpieczeństwa i higieny pracy. Oprócz tego, pracodawca jest obowiązany stosować niezbędne środki profilaktyczne zmniejszające to ryzyko. W skardze podkreślono też, iż Państwowa Inspekcja Sanitarna sprawuje bieżący nadzór nad warunkami zdrowotnymi środowiska pacy, ma zwłaszcza zapobiegać powstawaniu chorób zawodowych i innych chorób związanych z warunkami pracy. Skarżący wyraził zapatrywanie, że Star 742 (na którym dokonano badań) jest konstrukcją o 20 lat młodszą, w porównaniu do Stara A 29 i Jelcza 317 z przyczepą. Ten ostatni pojazd był największym składem ciężarowym w latach 80-dziesiątych, więc nie można w ogóle porównywać tych samochodów, które od Liaza były przynajmniej o klasę gorsze. Strona uważa zresztą, że powiatowy sanepid wprowadził WOMP w błąd, wysyłając wynik pomiaru dopuszczalnych wibracji wykonanych na Starze 742, na którym nie było przekroczeń normatywów drgań. Natomiast wynik pomiaru wibracji na samochodzie Liaz został przesłany przez powiatowy sanepid dopiero po wydanym orzeczeniu lekarskim przez WOMP. W skardze zarzucono też niedokładne przytoczenie epikryzy zawartej w karcie informacyjnej z dnia 5 listopada 2003 r. W końcowym fragmencie skargi strona wyraziła rozgoryczenie z powodu uwzględnienia przez organy PIS wszystkich oświadczeń firmy N, a pomijania milczeniem oświadczeń pracownika, który jest poszkodowany, stracił pracę i zdrowie. Nie wspomina się o czasie pracy przekraczanym ponad wszelkie granice rozsądku, o warunkach wypoczynku w delegacjach w samochodzie Liaz. Wyrażono dalej zapatrywanie, że firma N nie stosowała się do art. 226 i 227 KP i nie ponosi żadnych konsekwencji, pomimo łamania prawa pracy i wprowadzanie lekarza medycyny pracy celowo w błąd, nie podając warunków szkodliwych dla zdrowia lub warunków uciążliwych i nie przeprowadzając badań i pomiarów czynników szkodliwych dla zdrowia. W dodatkowym piśmie procesowym skarżący zarzucił zakładowi pracy lekceważący stosunek dla prawa pracy, zdrowia pracowników i utrudnianie organom orzekającym ustalenia rzeczywistego narażenia na wibracje. Ponadto, powołując się na załączone do pisma dokumenty, zwrócono uwagę na większą w istocie liczbę przepracowanych godzin nadliczbowych, przekraczającą normy prawne, niż to wynika z zestawienia zakładu pracy. Okoliczność ta powinna mieć wpływ - w ocenie strony - na wynik badania wibracji. Czas pracy miał bowiem znaczenie dla zagrożenia zawodowego, a to z kolei - na orzeczenia lekarskie. W piśmie zarzucono w związku z tym, iż WOMP, nie posiadając wyników pomiaru wibracji, stwierdza, że warunki pracy są zgodne z normatywami co jest nieprawdą. Zdaniem skarżącego, w orzeczeniu lekarskim tej placówki jest dużo błędów formalnych i proceduralnych, które mógł poprawić Wojewódzki Inspektor Sanitarny. Stąd prośba do Sądu o skierowanie skarżącego na badania do Instytutu Medycyny pracy w Łodzi. Podkreślono, że także orzeczenie lekarskie drugiej instancji jest niezgodne ze stanem faktycznym, jako że potwierdza ono brak zmian w dłoniach i łokciach, nie odniesiono się w nim do stawu skokowego, który jest zwyrodniały i z niedowładem oraz do zmian w stawie barkowym. Badanie to różniło się od badania w WOMP tylko tym, iż trwało o 4 dni dłużej. Skarżący podniósł, że mimo tego, iż nie pracuje już półtora roku, bóle stawów nie ustąpiły. W jego ocenie, Wojewódzki Inspektor Sanitarny nie wyjaśnił wszystkich podniesionych zarzutów, prawdopodobnie ze względu na własne zaniedbania w zakresie braku nadzoru nad warunkami pracy (23 lata nie były przeprowadzane badania na wibracje czy hałas). W odpowiedzi na skargę strona przeciwna podtrzymała w całej rozciągłości swoje stanowisko, wnosząc o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), powoływanej w dalszych wywodach skrótem "p.s.a.", sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. W art. 145 § 1 pkt 1 p.s.a. przewidziano między innymi możliwość uchylenia decyzji zaskarżonej do sądu administracyjnego, jednakże tylko wtedy, gdy sąd ten stwierdzi, że została ona wydana: z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy; z naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub też z innym naruszeniem przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono wpływ na wynik sprawy. Natomiast ewentualność stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji - o co wniosła strona w niniejszej sprawie - wchodzi w rachubę jedynie wówczas, gdy zachodzą przyczyny wskazane w art. 156 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (jednolity tekst - Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm.), co wynika z art. 145 § 1 pkt 2 p.s.a. W ocenie Sądu, w rozpoznawanej sprawie organy inspekcji sanitarnej nie dopuściły się żadnego z wymienionych naruszeń, w związku z czym nie było podstaw do wyeliminowania zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia stanowiły bez wątpienia przede wszystkim przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115). Po myśli § 2 ust. 1 przywołanego aktu prawnego, przy zgłaszaniu podejrzenia, rozpoznawaniu i stwierdzaniu chorób zawodowych uwzględnia się choroby ujęte w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy (narażenie zawodowe). W § 2 ust. 2 rozporządzenia prawodawca przesądził z kolei o tym, iż zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej oraz jej rozpoznanie może nastąpić u pracownika lub byłego pracownika, w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym lub po zakończeniu pracy w takim narażeniu, nie później jednak niż w okresie, który został określony w wykazie chorób zawodowych. Przedmiotem postępowania administracyjnego w niniejszej sprawie było stwierdzenie istnienia u zainteresowanego choroby ujętej w poz. 22 wykazu chorób zawodowych stanowiących załącznik do wielokrotnie już przywoływanego rozporządzenia Rady ministrów z 2002 r., w postaci zespołu wibracyjnego. Uwzględniając przytoczone rozwiązania normatywne wypada skonstatować, że spośród wymienionych tam przesłanek, których łączne spełnienie uzasadnia dopiero rozpoznanie choroby zawodowej, w przypadku skarżącego spełniony został jedynie wymóg niekwestionowanego w istocie przez organy inspekcji sanitarnej oraz przez Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu (jednostka orzecznicza II stopnia) - wbrew odmiennemu zapatrywaniu strony wyrażonemu w skardze - narażenia zawodowego. Instytut, w swoim orzeczeniu z dnia 29 sierpnia 2003 r., jednoznacznie bowiem powołuje "drgania mechaniczne" jako rodzaj zagrożenia zawodowego w okresie narażenia przypadającym na lata "1970-2002". Natomiast w karcie wypisowej tegoż Instytutu z dnia 11 sierpnia 2003 r. powołano się równie jednoznacznie na stwierdzone - w toku dochodzenia epidemiologicznego przeprowadzonego przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego we Wrocławiu - przekroczenie dopuszczalnej równoważnej dla 8 godzin wartości sumy wektorowej przyspieszeń drgań ogólnych i miejscowych (w odniesieniu do samochodu Liaz 110). Treść samego orzeczenia (i karty wypisowej) jednostki Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu niedwuznacznie zatem wskazują, iż jednostka orzecznicza II stopnia, formułując swoją diagnozę dysponowała kompletnymi wynikami badań pojazdów przeprowadzonych jeszcze w toku wyjaśniającego postępowania pierwszoinstancyjnego, a wyniki tych badań uwzględnione zostały także przez organy inspekcji sanitarnej obu instancji, czemu dały one wyraz w uzasadnieniach swoich decyzji, przyznając w nich wyraźnie wykonywanie przez zainteresowanego pracy w narażeniu na wibracje. Wbrew zarzutowi skarżącego należy zatem stwierdzić, że zarówno jednostka orzecznicza II stopnia, jak i oba organy inspekcji sanitarnej wyeliminowały oczywisty błąd Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy we Wrocławiu, polegający na stwierdzeniu przez tę jednostkę braku zagrożenia zawodowego, co było spowodowane tym, iż jednostka orzecznicza I stopnia nie dysponowała jeszcze - w czasie diagnozowania stanu zdrowia skarżącego - kompletem badań pojazdów (brakowało wówczas wyników badań samochodu Liaz). Godzi się w związku z tym zauważyć, że właśnie zasada dwuinstancyjności postępowania - która w sprawach tego typu, jak rozpoznawana, realizowana jest w dwu płaszczyznach (dwuinstancyjne orzekanie przez uprawnione jednostki medyczne, a następnie - dwuinstancyjne rozpatrywanie sprawy przez organy inspekcji sanitarnej) - stanowi gwarancję usunięcia stwierdzonych uchybień, jakich dopuściłyby się ewentualnie jednostka orzecznicza I stopnia oraz organ administracyjny pierwszej instancji. W ocenie Sądu, jednostka orzecznicza II stopnia oraz organy inspekcji sanitarnej obu instancji prawidłowo przyjęły istnienie w środowisku pracy strony skarżącej zagrożenia zawodowego, w postaci drgań mechanicznych (wibracji). Istnienie tego typu narażenia nie stanowiło jednak - w stanie prawnym obowiązującym w czasie orzekania przez organy - wystarczającej podstawy do stwierdzenia u skarżącego choroby zawodowej w postaci zespołu wibracyjnego (poz. 22 wykazu chorób zawodowych). Stwierdzenie takiej choroby wykluczała bowiem zgromadzona w sprawie dokumentacja medyczna oraz własne badania przeprowadzone przez uprawnione jednostki orzecznicze obu stopni. Z dokumentacji sprawy wynika, że obie medyczne jednostki orzecznicze odrzuciły zawodowe tło dolegliwości, na które cierpi skarżący. DWOMP we Wrocławiu powołał się przy tym w szczególności na wyniki badań rtg kości, termometrii z próbą oziębieniową, próby czucia wibracji i badania audiometryczne. Z kolei Instytut w Sosnowcu wydał swoje orzeczenie na podstawie wywiadu, badania internistycznego i neurologicznego, ujemnych wyników prób oziębieniowych, braku zaburzeń czucia wibracji w palestezjometrii, a także na podstawie badania ortopedycznego, uwzględniającego ocenę radiogramów układu kostno-stawowego kończyn górnych i kręgosłupa. Warte podkreślenia jest to, że jednostki orzecznicze obu stopni upatrywały źródeł dolegliwości zainteresowanego w zmianach zwyrodnieniowych i dyskopatycznych kręgosłupa szyjnego i lędźwiowego, wykluczając możliwość uznania ich za charakterystyczne dla zespołu wibracyjnego. Godzi się przy tym zauważyć, że wyniki badań przeprowadzonych przez jednostki medyczne upoważnione do stwierdzania (lub wykluczania) chorób zawodowych znalazły - w rozpoznawanej sprawie - pełne potwierdzenie w dokumentacji przedstawionej organowi drugiej instancji przez samego S. P., konkretnie zaś w karcie informacyjnej Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 1 we Wrocławiu z dnia 5 listopada 2003 r. Jak wynika z zawartej w tym dokumencie epikryzy, obserwacje i badania nie dały podstaw do przyjęcia rozpoznania choroby wibracyjnej. U skarżącego stwierdzono natomiast zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe stawów obwodowych i kręgosłupa, zwłaszcza odcinka szyjnego i lędźwiowego z nawracającymi objawami korzeniowymi. Także zaburzenia neurologiczne uznano we wspomnianej karcie informacyjnej za charakterystyczne dla uszkodzeń typu korzeniowego. Organ odwoławczy uwzględnił w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji zarówno kompletne wyniki drgań mechanicznych zbadanych pojazdów, jak i pozostające w jego dyspozycji orzeczenia jednostek medycznych obu stopni, a także wcześniej wspomnianą kartę informacyjna przedłożoną przez stronę. Należy przy tym podkreślić, że badania zagrożenia zawodowego (wibracji) przeprowadzone zostały - z inicjatywy organu pierwszej instancji - w odniesieniu do typów pojazdów podobnych (Star) lub takich, które prowadził skarżący w okresie zatrudnienia (Liaz), i które są nadal wykorzystywane. Organy nie miały możliwości zbadania pojazdów identycznych, wycofanych już z eksploatacji. Trzeba dalej podkreślić, że w oparciu o wyniki tych badań organy obu instancji nie kwestionowały występującego w środowisku pracy strony skarżącej narażenia na działanie drgań mechanicznych, a swoje rozstrzygnięcia oparły - zasadnie - na braku stwierdzenia choroby wibracyjnej zarówno przez uprawnione do tego jednostki orzecznicze, jak i w karcie informacyjnej z dnia 5 listopada 2003 r., przedłożonej przez zainteresowanego. Wbrew odmiennemu zapatrywaniu wyrażonemu w skardze, wszystkie te orzeczenia - obszernie cytowane zwłaszcza przez Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w uzasadnieniu decyzji tego organu - zawierają logiczne wnioski z przeprowadzonych badań i wzajemnie się uzupełniają. W szczególności, nie znajduje uzasadnienia zarzut strony, jakoby uprawnione jednostki orzecznicze nie zdiagnozowały dolegliwości w obrębie kończyn górnych, które ujawniło badanie w Klinice Chorób Wewnętrznych, Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 1 we Wrocławiu. Przeczy temu wprost fragment orzeczenia Instytutu w Sosnowcu (przytaczany także przez organ odwoławczy), zgodnie z którym "Dolegliwości pacjenta ze strony kończyn górnych są wyrazem samoistnych zmian zwyrodnieniowych i dyskopatycznych kręgosłupa szyjnego (które to zmiany nie figurują w wykazie chorób zawodowych)". Konkludując, skład orzekający Sądu stwierdza, że organy inspekcji sanitarnej ustaliły prawidłowo okoliczności faktyczne o istotnym znaczeniu dla podjęcia niewadliwego rozstrzygnięcia w rozpoznawanej sprawie i dokonały prawidłowej oceny materiału dowodowego zgromadzonego z własnej inicjatywy oraz przedstawionego przez stronę, nie przekraczając granic swobodnej oceny dowodów przewidzianych w art. 80 k.p.a. Także uzasadnienie zaskarżonej decyzji spełnia wymagania przewidziane w art. 107 § 1 i 3 k.p.a. Godzi się tez zwrócić uwagę skarżącego, iż na kanwie aktualnego stanu normatywnego niedopuszczalne jest już przyjmowanie swoistego domniemania choroby zawodowej we wszystkich niemal przypadkach stwierdzenia istnienia zagrożenia zawodowego, które było konstruowane w orzecznictwie na podstawie przepisów uchylonego już rozporządzenia RM z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.). We wcześniejszym fragmencie niniejszego uzasadnienia podkreślono już, iż rozpoznanie i stwierdzenie choroby zawodowej jest obecnie możliwe jedynie w wypadku bezspornego stwierdzenia (lub stwierdzenia z wysokim prawdopodobieństwem), że choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy. Tymczasem wszystkie omówione orzeczenia wykluczają taki związek. Na tym tle marginalnie należałoby jedynie wspomnieć, że także dokumenty dołączone do skargi (którymi nie dysponowały organy w czasie prowadzenia postępowania administracyjnego) nie podważają poprawności zakwestionowanych przez skarżącego decyzji. Dotyczy to zwłaszcza nowej karty informacyjnej Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 1 we Wrocławiu z dnia 20 lipca 2004 r., w której potwierdzono "uprzednio postawione rozpoznania". Natomiast w związku z wnioskiem o powołanie przez Sąd biegłego, w celu ponownego zbadania stanu zdrowia skarżącego, należy podkreślić, że możliwość taką wyklucza art. 106 § 3 p.s.a., po myśli którego sąd może przeprowadzić jedynie dowody uzupełniające z dokumentów (a nie z innych środków dowodowych), co wynika ze specyficznej funkcji sądów administracyjnych badających jedynie legalność zaskarżonych aktów, w rozumieniu podanym na wstępie wywodu prawnego Sądu niniejszego uzasadnienia. Zważywszy powyższe, należało skargę oddalić, stosownie do dyspozycji wynikającej z art. 151 p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło