III SAB/Wr 109/19
WyrokWSA we Wrocławiu2019-04-24
Skład orzekający: Tomasz Świetlikowski, Katarzyna Borońska, Annetta Chołuj
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Wojewoda D. przewlekle prowadził postępowanie w sprawie udzielenia zezwolenia na pobyt czasowy i pracę, i czy miało to miejsce z rażącym naruszeniem prawa?Ratio decidendi
Sąd stwierdził, że Wojewoda D. przewlekle prowadził postępowanie w sprawie udzielenia zezwolenia na pobyt czasowy, co miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Postępowanie trwało blisko szesnaście miesięcy, a organ podejmował jedynie pozorne czynności, nie informując strony o przyczynach zwłoki. Z uwagi na wydanie decyzji po złożeniu skargi, postępowanie w zakresie zobowiązania organu do wydania aktu umorzono. Zasądzono od organu na rzecz skarżącego kwotę 3.000 zł tytułem zadośćuczynienia za przewlekłość postępowania oraz zwrot kosztów postępowania.Stan faktyczny
Skarżący złożył wniosek o udzielenie zezwolenia na pobyt czasowy i pracę w dniu 17 października 2017 r. Pomimo upływu blisko 15 miesięcy i wcześniejszego stwierdzenia przez WSA bezczynności organu, Wojewoda D. nie wydał decyzji. Skarżący zarzucił organowi przewlekłe prowadzenie postępowania z rażącym naruszeniem prawa, wnosząc o stwierdzenie przewlekłości, przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego oraz zwrot kosztów. Wojewoda wniósł o oddalenie skargi, informując jednocześnie o wydaniu decyzji w lutym 2019 r.Rozstrzygnięcie
I. stwierdza, że Wojewoda D. przewlekle prowadził postępowanie w sprawie z wniosku skarżącego; II. stwierdza, że przewlekłe prowadzenie postępowania przez Wojewodę D. miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa; III. umarza postępowanie w zakresie zobowiązania organu do wydania aktu; IV. przyznaje od Wojewody D. na rzecz strony skarżącej sumę pieniężną w kwocie 3.000 (trzy tysiące) złotych; V. zasądza od Wojewody D. na rzecz skarżącego kwotę 597 (pięćset dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Świetlikowski (sprawozdawca), Sędziowie Sędzia WSA Katarzyna Borońska, Sędzia WSA Anetta Chołuj, po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 24 kwietnia 2019 r. sprawy ze skargi S. S. na przewlekłe prowadzenie postępowania przez Wojewodę D. w przedmiocie udzielenia zezwolenia na pobyt czasowy i pracę I. stwierdza, że Wojewoda D. przewlekle prowadził postępowanie w sprawie z wniosku skarżącego; II. stwierdza, że przewlekłe prowadzenie postępowania przez Wojewodę D. miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa; III. umarza postępowanie w zakresie zobowiązania organu do wydania aktu; IV. przyznaje od Wojewody D. na rzecz strony skarżącej sumę pieniężną w kwocie 3.000 (trzy tysiące) złotych; V. zasądza od Wojewody D. na rzecz skarżącego kwotę 597 (pięćset dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Przystępując do rozstrzygania, Sąd przyjął stan faktyczny i prawny sprawy j/n.
Skarżący wniósł skargę na przewlekłość postępowania prowadzonego przez Wojewodę D. (dalej: Wojewoda, organ), w sprawie z jego wniosku
o udzielenie zezwolenia na pobyt czasowy z 17 października 2017 r. Działając na podstawie art. 3 § 2 pkt 8, art. 50 § 1, art. 52 § 2, art. 54 § 1 oraz art. 149 § 1 ustawy
z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm. - dalej: p.p.s.a.), zarzucił naruszenie art. 8, art. 12, art. 35 § 1 i 3 oraz art. 36 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm. - dalej: K.p.a.), przez rażące przekroczenie terminów do załatwienia sprawy w postępowaniu. Wniósł o: 1) stwierdzenie przewlekłości prowadzonego postępowania, skutkującej niezałatwieniem
w terminie sprawy z jego wniosku o zezwolenie na pobyt czasowy; 2) stwierdzenie, że przewlekłość ta miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa; 3) zobowiązanie organu do wydania decyzji w sprawie w terminie 14 dni; 4) przyznanie od organu na jego rzecz kwoty 20.000 zł (na podstawie art. 149 § 2 w zw. z art. 154 § 6 p.p.s.a.); 5) skierowanie sprawy do rozpoznania w trybie uproszczonym (bez rozprawy); 6) zasądzenie kosztów.
Autor skargi uzasadniał, że: 1) 17 października 2017 r. złożył osobiście - skierowany do Wojewody - wniosek o udzielenie zezwolenia na pobyt czasowy; 2) pismem z 10 maja 2018 r., jego pełnomocnik dosłał dalszą dokumentację w sprawie, tj. aneks do umowy o pracę oraz oświadczenie o powierzeniu pracy; 3) 10 maja 2018 r., pełnomocnik wystosował również ponaglenie na bezczynność organu i przewlekłość postępowania (w trybie art. 37 K.p.a.); 4) 16 maja 2018 r., złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (dalej także: WSA) we Wrocławiu skargę na bezczynność organu; 5) 5 czerwca 2018 r., organ wezwał go do przedłożenia dalszej dokumentacji, którą dosłał 30 lipca 2018 r.; 6) wyrokiem z 14 sierpnia 2018 r. (III SAB/Wr 54/18), WSA stwierdził, że organ pozostawał w rażącej bezczynności, zobowiązał organ do wydania decyzji w terminie 30 dni, zasądził na jego rzecz 2.000 zł tytułem sumy pieniężnej oraz przyznał koszty postępowania (wyrok z uzasadnieniem jego pełnomocnik otrzymał 22 sierpnia 2018 r.); 7) pismem z 6 września 2018 r., organ zobowiązał go do złożenia "pisemnych wyjaśnień", jednak pismo to - w sposób oczywisty - miało na celu jedynie przedłużyć postępowanie, jako że wezwanie pozbawione było merytorycznego sensu; 8) pismem z 13 września 2018 r., odniósł się do w/w pisma i złożył wyjaśnienia
(w piśmie tym wniósł również o realizację wyroku WSA z 14 sierpnia 2018 r.); 9) organ złożył skargę kasacyjną od wyroku WSA, zaskarżając go w pkt II, IV i V sentencji (nie kwestionował, że pozostawał w bezczynności, jak i nie zaskarżył wyroku w pkt III,
w którym zobowiązany został do wydania decyzji w terminie 30 dni); 10) w odpowiedzi na skargę kasacyjną, wniósł o jej oddalenie; 11) Naczelny Sąd Administracyjny (dalej: NSA) nie wydał w sprawie do dnia dzisiejszego wyroku; 12) 11 stycznia 2019 r., jego pełnomocnik ponownie wezwał organ do realizacji wyroku WSA w pkt III; 13) organ nie wydał decyzji, mimo że cała dokumentacja została już przez niego przedstawiona; 14) na chwilę obecną upłynęło już prawie 15 miesięcy od dnia złożenia przez niego wniosku o pobyt czasowy.
Zdaniem skarżącego, postępowanie Wojewody narusza art. 35 § 3 K.p.a., który stanowi, że "załatwienie sprawy wymagające postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w terminie miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania". Skarżący zauważył, że - pomimo wyroku WSA z 14 sierpnia 2018 r. - organ nie powziął działań zmierzających do wydania decyzji a jedyna zrealizowana przez organ czynność, tj. pismo z 6 września 2018 r., była pozorną, mającą na celu przedłużenie postępowania. Dowodził, że działanie organu postrzega jako drwinę z własnej osoby. Mając świadomość, że Sąd orzeka w podobnych sprawach kwoty rzędu 2 - 3 tysięcy złotych, na podstawie art. 149 § 2 w zw. z art. 154 § 6 p.p.s.a., skarżący zwrócił uwagę, że działania organu stają się coraz bardziej lekceważące a w sprawie - bez wątpienia - naruszają prawa człowieka. Uznał, że zasądzanie przez Sąd kwot po 2 tysiące złotych, jak niestety widać po praktyce organu, nie powoduje po stronie organu jakiejkolwiek refleksji a ostentacyjne wręcz ignorowanie wyroków WSA trudno uznawać za "przypadkowe". W ocenie skarżącego, tylko naprawdę wysokie sumy pieniężne, zasądzane w podobnych sprawach, będą w stanie skłonić organ do podjęcia działań zmierzających do przyspieszenia załatwiania spraw z zakresu legalizacji pobytu i pracy cudzoziemców. W opinii skarżącego, niewątpliwym jest, że wielomiesięczne ignorowanie go, jako strony postępowania, przez organ miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Skarżący stwierdził, że Wojewoda powinien zakończyć postępowanie decyzją
w terminie maksymalnie dwóch miesięcy od daty złożenia przez niego wniosku, czego jednak nie uczynił. Za niezasadne uznał prowadzenie postępowania przez tak długi czas, podczas kiedy sprawa nie jest szczególnie skomplikowana, nie było konieczne prowadzanie szczególnie wnikliwego postępowania dowodowego (choćby powoływania biegłego), co ewentualnie mogłoby uzasadniać przedłużanie postępowania. Podkreślił, że organ nie podjął w terminie odpowiednich czynności, zmierzających do szybkiego rozpoznania sprawy - w tym również nie poinformował go o powodach nierozpoznania sprawy w terminie, zgodnie z art. 36 § 1 K.p.a. Mając na uwadze rażące przekroczenie terminów rozpoznania sprawy, skarżący uznał za zasadne żądanie przyznania od organu na jego rzecz sumy pieniężnej, na podstawie art. 149 § 2 w zw. z art. 154 § 6 p.p.s.a. Dowodził, że przez wiele miesięcy był ignorowany przez Wojewodę i nie otrzymywał żadnej korespondencji w sprawie. Wskazał, że naruszenie norm prawnych, dotyczących terminów rozpoznania sprawy przez organ, powinno się wiązać z nałożeniem na organ obowiązku zapłaty kwoty pieniężnej, która z jednej strony będzie stanowiła swoistą "karę" dla organu, a z drugiej stanowić będzie rekompensatę dla strony za naruszanie jej praw w postępowaniu prowadzonym przez Wojewodę. Zważył, że otrzymana kwota zrekompensuje mu negatywne przeżycia psychiczne i moralne, związane z przewlekłością postępowania
i z naruszeniem prawa (nie dobra osobistego) do rozpoznania sprawy bez zbędnej zwłoki, jak i będzie stanowiła sankcję dla organu za wadliwe zorganizowanie
i prowadzenie postępowania.
Uprzedzając odpowiedź Wojewody, skarżący zaakcentował, że - w sprawach
o zezwolenie na pobyt czasowy i pracę - obligatoryjnym elementem każdego postępowania jest przesłanie zapytania o ujawnienie informacji na temat wnioskodawcy przez Straż Graniczną, Policję i ABW (czyli tzw. "opiniowanie" cudzoziemca przez służby), co jednak nie przesądza o uznaniu prowadzonych postępowań za sprawy "szczególnie skomplikowane", jako że w tym zakresie organ nie wykonuje żadnych czynności, oprócz wysłania szablonowego pisma do w/w służb. Czynność ta zajmuje służbom 30 dni, co oznacza, że przeciętne postępowanie nie powinno trwać dłużej niż
- łącznie - 60 dni. Wojewoda nie dokonuje w związku z tym żadnych dodatkowych czynności. Skarżący dostrzegł, że - do czasu wystosowania przez niego ponaglenia -organ nie powziął żadnych działań, w tym nie zwrócił się o rozpoczęcie opiniowania do odpowiednich służb. Według skarżącego, fakt, że Wojewoda prowadzi bardzo dużo postępowań nie może przesądzać o tym, że naruszenie prawa nie jest rażące. Skarżący dowodził, że nie tylko on ale również wielu innych cudzoziemców jest ignorowanych przez wiele miesięcy (niekiedy lat) przez organ, który - wbrew temu, co twierdzi - nie podejmuje żadnych realnych czynności zmierzających do polepszenia tej sytuacji a jawne - wręcz ostentacyjne - lekceważenie cudzoziemców wydaje się być elementem nieoficjalnej polityki rządowej, która nie znajduje oparcia w przepisach. Stwierdził, że organ nie podejmuje w szczególności żadnych reform, nie zwiększa zatrudnienia pracowników i nie zmienia swojego podejścia do kwestii przewlekłości postępowań. Podkreślił, że
- mającym znaczenie dla sprawy - faktem jest, że organ przez tak długi czas całkowicie ignorował go, jako stronę postępowania, nie podejmował w sprawie żadnych czynności a także nie informował o przyczynach nierozpoznania sprawy, co przesądza o uznaniu naruszenia prawa za oczywiste, a tym samym rażące. Dodał, że problemy techniczno-organizacyjne organu obciążają wyłącznie organ i osoby zarządzające urzędem - a nie stronę. Nie jest winą strony, że organ zatrudnia zbyt mało pracowników i że boryka się z ich fluktuacją. Wręcz przeciwnie, problemy kadrowe oraz nieprawidłowa organizacja pracy przesądza o uznaniu winy po stronie organu. Co więcej, organ od niemal roku
- w każdej odpowiedzi na ponaglenie lub skargę na przewlekłość lub bezczynność -podnosi, że boryka się z fluktuacją pracowników i podejmuje czynności zmierzające do polepszenia sytuacji, z czego jednak nic nie wynika. Organ nie podejmuje bowiem żadnych istotnych zmian w funkcjonowaniu urzędu. Oznacza to jednak, że organ - od wielu miesięcy - jest w pełni świadomy faktu prowadzenia tysięcy spraw w sposób całkowicie przewlekły, a jednocześnie nie podejmuje jakichkolwiek działań, które mają temu realnie przeciwdziałać. Skarżący wywodził, że wnosząc ponaglenie - w trybie art. 37 § 1 K.p.a. -wyczerpał drogę administracyjną, co potwierdza dopuszczalność wniesienia skargi na przewlekłe prowadzenie postępowanie. Autor skargi przywołał orzeczenia sądów administracyjnych potwierdzające - według niego - jego stanowisko, że w sprawie wystąpiła przewlekłość postępowania oraz podstawy dla zasądzenia na jego rzecz od organu sumy pieniężnej. W odpowiedzi na skargę, Wojewoda wniósł o jej oddalenie. Poinformował, że
- decyzją z [...] lutego 2019 r. - udzielił skarżącemu wnioskowanego zezwolenia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje.
Skarga na przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawie z wniosku skarżącego (cudzoziemca) o wydanie decyzji zezwalającej na pobyt czasowy dla obywatela Ukrainy okazała się uzasadniona. Zgodnie z art. 3 § 2 pkt 8 p.p.s.a., kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadkach określonych w pkt 1-4 lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadku określonym w pkt 4a. Stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a., Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany wskazanymi przez stronę skarżącą zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Samo pojęcie przewlekłości postępowania nie zostało zdefiniowane w przepisach K.p.a., jak i uregulowaniach p.p.s.a. Stąd - dokonując jego interpretacji - należy sięgnąć do ogólnych zasad postępowania administracyjnego i regulacji dotyczących terminów zakreślanych organom do załatwienia sprawy. Ocenie podlega zatem zachowanie terminów określonych w art. 35 K.p.a. i wymóg prowadzenia sprawy z poszanowaniem zasad postępowania administracyjnego. Uwzględnić więc trzeba, że - w myśl art. 12 K.p.a. - organy administracji mają działać w sprawie wnikliwie i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami do jej załatwienia.
W orzecznictwie przyjmuje się, że przewlekłość postępowania należy traktować jako stan sprawy, którego zaistnienie sąd ocenia bez względu na to, czy organ wydał finalną decyzję, gdyż jest ona zjawiskiem (sytuacją) niezmiennym, co najwyżej stopniowalnym. Stąd z przewlekłością postępowania mamy do czynienia, gdy organ nie załatwia sprawy w terminie a podejmowane przez niego działania nie charakteryzują się koncentracją, względnie mają charakter czynności pozornych, nieistotnych dla merytorycznego załatwienia sprawy. O przewlekłym prowadzeniu postępowania można mówić wówczas, gdy organowi będzie można skutecznie przedstawić zarzut niedochowania należytej staranności w takim zorganizowaniu postępowania administracyjnego, aby zakończyło się ono w rozsądnym terminie, względnie zarzut przeprowadzania czynności (w tym dowodowych) pozbawionych dla sprawy jakiegokolwiek znaczenia. Przewlekłość postępowania zachodzi zatem, gdy jest ono długotrwałe, prowadzone rozwlekle i trwa ponad konieczność wyjaśnienia okoliczności faktycznych i prawnych niezbędnych do finalnego rozstrzygnięcia. Ocena, czy postępowanie trwa dłużej niż to konieczne, dokonywana musi być przy tym jednak na podstawie zarówno analizy charakteru podejmowanych czynności, jak i stanu faktycznego sprawy. Pojęcie przewlekłości postępowania obejmować będzie więc opieszałe, niesprawne i nieskuteczne działanie organu, w sytuacji, gdy sprawa mogła być załatwiona w terminie krótszym, jak również nieuzasadnione przedłużanie terminu załatwienia sprawy.
W judykaturze wskazuje się, że - oceniając zwłokę organu w załatwieniu konkretnej sprawy administracyjnej - nie można abstrahować od jej indywidualnego charakteru. Zatem, rozsądny termin postępowania musi zostać określony w świetle wszystkich okoliczności danej sprawy oraz w oparciu o takie kryteria jak: złożoność sprawy, postawę samego skarżącego i właściwych organów, znaczenie przedmiotu postępowania dla skarżącego. W efekcie, w sprawach o skomplikowanym stanie faktycznym, w których zachodzi konieczność przeprowadzenia wielu dowodów, obowiązkiem organu jest sprawne, co nie oznacza, że zawsze szybkie, prowadzenie postępowania dowodowego, zmierzające do ustalenia stanu faktycznego pozwalającego na prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny
w wyroku z 7 marca 2013 r. (II OSK 34/13), stwierdził, że pojęcie "przewlekłość postępowania" obejmuje opieszałe, niesprawne i nieskuteczne działanie organu,
w sytuacji, gdy sprawa mogła być załatwiona w terminie krótszym, jak również nieuzasadnione przedłużanie terminu załatwienia sprawy.
Można zatem stwierdzić, że z przewlekłym prowadzeniem postępowania mamy do czynienia nie tylko wtedy, gdy organ nie podejmuje żadnych czynności, ale również wówczas, gdy podejmuje nieefektywne działania, które nie zmierzają do zebrania niezbędnego materiału dowodowego, nie wyjaśniają istotnych okoliczności i nie prowadzą do zakończenia postępowania. Ponadto wtedy, gdy między poszczególnymi czynnościami organu występują nieusprawiedliwione okresy przerw, które w sumie prowadzą do znaczącego i nieakceptowalnego z punktu widzenia zasad ekonomiki procesowej wydłużenia czasu trwania postępowania.
Nie można zapominać, że jedną z naczelnych zasad postępowania administracyjnego, wyrażoną w art. 12 § 1 i 2 K.p.a., jest zasada jego szybkości. Istota tej zasady sprowadza się do konstatacji, że organy administracji publicznej powinny działać w sprawie nie tylko wnikliwie ale i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do jej załatwienia. Zwłaszcza sprawy, które nie wymagają zbierania dowodów, informacji czy wyjaśnień, powinny być załatwione niezwłocznie. Wskazać należy, że art. 35 § 1-3 K.p.a. stanowi rozwinięcie w/w zasady, zobowiązując organy administracji publicznej do załatwienia sprawy bez zbędnej zwłoki. Wymaga podkreślenia, że - zgodnie z powołanym przepisem - niezwłocznie winny być załatwione sprawy, które mogą być rozpatrzone w oparciu o dowody przedstawione przez stronę łącznie z żądaniem wszczęcia postępowania lub w oparciu o fakty
i dowody powszechnie znane albo znane z urzędu organowi, przed którym toczy się postępowanie, bądź możliwe do ustalenia na podstawie danych, którymi rozporządza ten organ. Natomiast załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego winno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania.
O każdym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie, określonym w art. 35 K.p.a. lub w przepisach szczególnych, organ administracji publicznej jest obowiązany zawiadomić strony, podając przyczyny zwłoki i wskazując nowy termin załatwienia sprawy oraz pouczając o prawie do wniesienia ponaglenia (art. 36 § 1 K.p.a.). Ten sam obowiązek ciąży na organie administracji publicznej również w przypadku zwłoki
w załatwieniu sprawy z przyczyn niezależnych od organu (art. 36 § 2 K.p.a.). W ocenie Sądu, w sprawie mamy do czynienia z tak rozumianą przewlekłością. Materiał dowodowy sprawy potwierdza, że skarżący złożył - skierowany do Wojewody - wniosek o zezwolenie na pobyt czasowy 17 października 2017 r. (data wpływu do organu). Pierwsze czynności w sprawie Wojewoda zrealizował dopiero po blisko ośmiu miesiącach - 5 czerwca 2018 r., tj. po wniesieniu ponaglenia oraz skargi na bezczynność organu, skierowanej do tut. Sądu. Dalsze natomiast 6 września 2018 r. Wojewoda nie wykonywał przy tym należycie dyspozycji art. 36 K.p.a., tj. nie informował prawidłowo i terminowo strony o niezałatwieniu sprawy w terminie i nie wskazywał nowego terminu załatwienia sprawy. Pierwszy raz uczynił to bowiem - po niemal ośmiu miesiącach - pismem z 5 czerwca 2018 r. a kolejny pismem z 6 września 2018 r. Podanych w tych pismach, jako przewidywanych, terminów zakończenia postępowania nie dotrzymał.
Nie sposób także nie zauważyć skierowanego do strony komunikatu, zawartego
w w/w pismach, że kontakt z prowadzącym sprawę inspektorem w siedzibie organu jest możliwy jedynie po uprzednim wezwaniu przez niego (informującego dodatkowo
o braku możliwości uzyskania przez stronę informacji o jej indywidualnej sprawie drogą mailową), co kłóci się oczywiście - m.in. - z zasadą zaufania do organów (art. 8 K.p.a.), z zasadą informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy (art. 9 K.p.a.), zasadą czynnego udziału strony w postępowaniu (art. 10 K.p.a.) i zasadą przekonywania (art. 11 K.p.a.). Należy zaznaczyć, że - wobec bezczynności organu - pełnomocnik skarżącego zainicjował postępowanie sądowoadministracyjne oraz że zarówno tut. Sąd, jak i NSA, uznały w całej rozciągłości racje skarżącego.
Powyższe stanowi, że prowadzone w sprawie - blisko szesnaście miesięcy - postępowanie, zakończone decyzją z [...] lutego 2019 r. (zatem już po wniesieniu skargi), Wojewoda prowadził przewlekle, naruszając zasady i terminy określone w art. 35 i art. 36 oraz w art. 8, art. 9, art. 10 i art. 12, a w konsekwencji art. 6 i art. 7 K.p.a. W świetle zaistniałych w sprawie okoliczności, Sąd stwierdził, że organ dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania (art. 149 § 1 pkt 3 p.p.s.a.), co orzeczono w pkt I sentencji wyroku. Biorąc zaś pod uwagę czas trwania postępowania, jak i opisaną wyżej postawę organu, Sąd uznał (pkt II sentencji wyroku), że przewlekłe prowadzenie postępowania przez Wojewodę miało miejsce z niewątpliwie rażącym naruszeniem prawa, przez które należy rozumieć oczywiste naruszenie obowiązku wynikającego z przepisów prawa (art. 149 § 1a p.p.s.a.). Sąd zauważył przy tym, co trzeba podkreślić, że stwierdzona przewlekłość wynikała wyłącznie z postawy (zaniechań) organu oraz że do zaistniałej sytuacji - w żaden sposób - nie przyczynił się skarżący (strona postępowania). W orzecznictwie sądów administracyjnych akcentuje się, że rażącym naruszeniem prawa będzie stan, w którym - bez żadnej wątpliwości i wahań - można stwierdzić, że naruszono prawo w sposób oczywisty. Kwalifikacja naruszenia, jako rażące, musi posiadać pewne dodatkowe cechy w stosunku do stanu określanego jako zwykłe naruszenie. Podkreśla się także, że dla uznania rażącego naruszenia prawa nie jest wystarczające samo przekroczenie przez organ ustawowych obowiązków, czyli również terminów załatwienia sprawy. Wspomniane przekroczenie musi być znaczne
i niezaprzeczalne. Ponadto, rażące opóźnienie w podejmowanych przez organ czynnościach musi być w oczywisty sposób pozbawione jakiegokolwiek racjonalnego uzasadnienia.
Sytuacja, w której strona czeka tak długo, jak w rozpoznawanej sprawie, na rozstrzygnięcie organu administracji publicznej (wydanie przez ten organ decyzji zezwalającej na pobyt czasowy i pracę), który to organ przez wiele miesięcy nie podejmuje w sprawie żadnej (nawet czysto formalnej) czynności, nie da się pogodzić
z regułami demokratycznego państwa prawa i jednoznacznie wskazuje na rażące naruszenie prawa. Zachowanie organu nie zasługuje na aprobatę i w sposób oczywisty podważa zaufanie jednostki do organów administracji publicznej.
Nie stanowią usprawiedliwienia postawy organu - powtarzane od wielu miesięcy - tłumaczenia, że liczba wniosków o pozwolenie na pracę i pobyt dla cudzoziemców jest bardzo duża, że następuje fluktuacja pracowników oraz że czynione są starania dla poprawy mobilności organu w tym zakresie (organizacja nowych stanowisk do obsługi wniosków cudzoziemców, przesunięcia kadrowe itp.). Właściwa organizacja zadań
i zapewnienie odpowiedniej kadry należy bowiem do zadań publicznych, które nie mogą być realizowane ze szkodą dla jednostki.
Z uwagi na załatwienie sprawy przez wydanie - już po złożeniu skargi - wnioskowanej przez skarżącego decyzji, Sąd umorzył postępowanie w zakresie zobowiązania organu do wydania aktu, na podstawie art. 161 § 1 pkt 3 w zw. z art. 149 § 1 pkt 1 p.p.s.a. (pkt III sentencji wyroku).
Na jego wniosek, zgodnie z przyznaną prawem kompetencją (Sąd "może") i nie będąc związany wnioskami skargi (art. 134 § 1 p.p.s.a.), Sąd przyznał skarżącemu sumę pieniężną w kwocie 3.000 zł (pkt IV sentencji wyroku), o której mowa w art. 149
§ 2 p.p.s.a. Sąd stwierdził, że kwota ta będzie adekwatna w kontekście zaistniałych
w sprawie okoliczności (opisanej wcześniej postawy organu wobec strony postępowania administracyjnego), jak i trudności, z jakimi cudzoziemiec musi zmagać się nie posiadając stosownego zezwolenia na pobyt na terytorium obcego państwa. Sąd wyraża nadzieję, że konieczność wypłaty w/w kwoty przez organ posłuży zwalczeniu przewlekłości (także bezczynności) organu w sprawie (zdyscyplinuje organ). Sąd uznał przy tym, że żądana przez skarżącego kwota 20.000 jest zbyt wygórowana.
W ocenie Sądu, zasądzona kwota: z jednej strony, zrekompensuje skarżącemu negatywne przeżycia psychiczne i krzywdy moralne związane z przewlekłością postępowania oraz z naruszeniem prawa do rozpoznania sprawy bez zbędnej zwłoki;
z drugiej strony, będzie stanowiła sankcję dla organu za wadliwe zorganizowanie
i prowadzenie postępowania; po trzecie, jest potrzebna dla osiągnięcia celu orzeczenia rozstrzygnięcia skargi na przewlekłość, tj. zwalczania przewlekłości organu oraz jego zdyscyplinowania. Z przedstawionych wyżej względów, Sąd - na podstawie art. 149 § 1 pkt 1 i 3,
§ 1a i § 2 oraz art. 161 § 1 pkt 3 p.p.s.a. - orzekł jak w pkt I, II, III i IV sentencji wyroku.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 1 p.p.s.a. (pkt V sentencji wyroku). Sąd rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym, w postępowaniu uproszczonym, na podstawie art. 119 pkt 4 p.p.s.a., zgodnie z którym, sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło