IV SA/Wr 102/13
WyrokWSA we Wrocławiu2013-06-04
Skład orzekający: Julia Szczygielska, Henryk Ożóg, Alojzy Wyszkowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy odmowa wykonania przez policjanta polecenia służbowego zabezpieczenia miejsca ujawnienia niewybuchu, uzasadniana brakiem odpowiedniego wsparcia technicznego i łączności, stanowi przewinienie dyscyplinarne?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracyjne naruszyły prawo, nie rozpatrując należycie zebranego materiału dowodowego w kontekście przepisów § 27 ust. 2 Zarządzenia nr 768 KGP, które określa warunki dopuszczenia wykonywania zadań w patrolu jednoosobowym. Odmowa wykonania polecenia służbowego może nie stanowić przewinienia dyscyplinarnego, jeśli polecenie było niezasadne lub naruszało przepisy, w tym dotyczące bezpieczeństwa funkcjonariusza.Stan faktyczny
Policjant B. D. został obwiniony o naruszenie dyscypliny służbowej poprzez odmowę wykonania polecenia dyżurnego KPP dotyczącego zabezpieczenia miejsca ujawnienia niewybuchu do czasu przyjazdu patrolu minerskiego. Organy dyscyplinarne uznały go winnym i wymierzyły karę nagany. Policjant odwoływał się, podnosząc zarzuty dotyczące m.in. braku środków łączności, niewłaściwego zabezpieczenia miejsca, uchybień proceduralnych i sugerowania odpowiedzi świadkom. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji i orzeczono, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Julia Szczygielska, Sędzia NSA Henryk Ożóg, Sędzia WSA Alojzy Wyszkowski (sprawozdawca), , Protokolant Aleksandra Markiewicz, po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 21 maja 2013 r. sprawy ze skargi B. D. na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji we W. z dnia [...], nr [...] w przedmiocie uznania winnym naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzenie kary dyscyplinarnej nagany I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; II. orzeka, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu.
Zaskarżoną decyzją z dnia [...], nr [...] Komendant Wojewódzki Policji we W., dalej: Komendant Wojewódzki Policji, na podstawie art. 135 n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jednolity Dz. U. z 2011, nr 287, poz. 1687 ze zm.), dalej: ustawa, po rozpatrzeniu odwołania B. D. dalej: skarżący, od decyzji Komendanta Powiatowego Policji w L. dalej: Komendant Powiatowy Policji, nr [...], z dnia [...] w sprawie uznania wyżej wymienionego winnym naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany za to, że: "w dniu 29 kwietnia 2012 r. pełniąc służbę w patrolu interwencyjnym Wydziału Prewencji KPP w L. w godz. od 6.00 do 14.00 otrzymując polecenie dyżurnego jednostki nadkom. R. F. udania się na teren O. L. w celu zabezpieczenia miejsca ujawnienia przez zgłaszającego Z. B. niewybuchu, naruszył dyscyplinę służbową w ten sposób, że po udaniu się na miejsce interwencji i zapoznaniu się z położeniem niewybuchu, odmówił wykonania polecenia dyżurnego dotyczącego zabezpieczenia miejsca znalezienia niewybuchu do czasu przyjazdu patrolu minerskiego, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy", utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu wskazano, że orzeczeniem nr [...] z dnia [...] Komendant Powiatowy Policji uznał skarżącego winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego opisanego w postanowieniu nr 1 Komendanta Powiatowego Policji z dnia [...] o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego i wymierzył karę dyscyplinarną nagany. Po rozpatrzeniu wniesionego przez obwinionego odwołania, Komendant Wojewódzki Policji orzeczeniem nr [...] z dnia [...]
uchylił wskazane orzeczenie w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez przełożonego dyscyplinarnego.
W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy, na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego Komendant Powiatowy Policji orzeczeniem nr [...] z dnia [...] uznał skarżącego winnym opisanego wyżej przewinienia dyscyplinarnego i wymierzył mu karę dyscyplinarną nagany.
Obwiniony odwołał się od tego orzeczenia do Komendanta Wojewódzkiego Policji. W odwołaniu, podtrzymał swoje stanowisko i zarzuty, co do prowadzonych czynności, które zawarł w odwołaniu z dnia [...] od orzeczenia Komendanta Powiatowego Policji z dnia [...]. W "pierwszym" odwołaniu obwiniony przedstawił własny przebieg zdarzenia związany z ujawnieniem niewybuchu na terenie O. L. oraz wskazał szereg powodów, dla których sam w pojedynkę nie był w stanie wykonać polecenia oficera dyżurnego jednostki dotyczącego zabezpieczenia niewybuchu na torze motocrossowym np. wobec braku środków łączności, braku zabezpieczenia technicznego w pojeździe służbowym, którym przyjechał na miejsce interwencji, braku możliwości zabezpieczenia miejsca przez jedną osobę z uwagi na cztery drogi dojazdowe. Następnie wskazał na szereg uchybień organu I instancji, w tym na nieuwzględnienie złożonych wniosków dowodowych o przeprowadzenie, z których został wykonany tylko jeden. Wskazał również na brak możliwości przeglądania akt prowadzonego postępowania dyscyplinarnego w czasie kiedy przebywał na zwolnieniu lekarskim. Zarzucił również zasadność zawieszenia postępowania dyscyplinarnego w czasie, gdy nie były rozpatrzone jego wnioski dowodowe, a także celowe utrudnianie czynności z udziałem obrońcy. W dalszej części podważył warunki oraz okoliczności w jakich przeprowadzono tzw. "eksperyment procesowy" dot. próby nawiązania łączności z terenu motocrossu z dyżurnym jednostki. Zakwestionował również zasadność przeprowadzenia niektórych czynności dowodowych w postaci przesłuchań świadków, z uwagi na fakt sugerowania przez rzecznika dyscyplinarnego przesłuchiwanym funkcjonariuszom niektórych odpowiedzi i nie uwzględnienia okoliczności przemawiających na jego korzyść. Dlatego też zdaniem skarżącego te wszystkie działania podejmowane w trakcie prowadzonego postępowania dyscyplinarnego działały na jego niekorzyść i miały wyłącznie na celu pociągnięcie go do odpowiedzialności dyscyplinarnej. Z tych względów wniósł o uniewinnienie.
Dalej organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z art. 135 ust. 1 ustawy w postępowaniu odwoławczym rozpoznanie sprawy następuje na podstawie stanu faktycznego ustalonego w postępowaniu dyscyplinarnym. Zadaniem organu odwoławczego jest zbadanie, czy postępowanie dyscyplinarne zostało przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami, a w szczególności, czy nie naruszono ustawowych praw obwinionego, oraz czy jego rozstrzygnięcie co do winy i wymierzonej kary znajduje uzasadnienie w zebranym w sprawie materiale dowodowym.
Następnie organ odwoławczy wskazał na następujący stan faktyczny. W dniu 29 kwietnia 2012 r. nadkom. R. F. - dyżurny KPP w L. ok. godz. 10.50 otrzymał telefoniczną informację od Z. B. o tym, że na torze motocrossowym mieszczącym się na terenie O. L., w trakcie treningu został ujawniony niewybuch. Ok. godz. 11.13 skierował na miejsca zdarzenia patrol w składzie: sierż. szt. M. L. - kierowca oraz skarżący - dysponent, którzy tego dnia pełnili służbę w godz. 6.00 - 14.00. Przed udaniem się na miejsce interwencji patrol udał się do jednostki, w celu m.in. pobrania drugiego radiotelefonu na wypadek gdyby jeden z funkcjonariuszy musiał pozostać przy niewybuchu. Na miejscu dyżurny przekazał im, że na miejscu mają rozpoznać zagrożenie i zabezpieczyć miejsce ujawnienia niewybuchu przed dostępem osób postronnych. Po przyjechaniu na miejsce interwencji, funkcjonariusze zastali zgłaszającego Z. B., który wskazał im miejsce niewybuchu. Następnie sierż. szt. M. L. telefonicznie poinformował dyżurnego KPP o poczynionych ustaleniach na miejscu interwencji. Z uwagi na fakt, iż funkcjonariusze nie posiadali taśmy do zabezpieczenia miejsca zdarzenia, sierż. szt. M. L. o pomoc poprosił zgłaszającego interwencję. Miejsce ujawnienia niewybuchu zostało ogrodzone przy użyciu taśmy rozpiętej na drewnianych kołkach i rosnących drzewach. W dalszej kolejności miejsce to zostało wyłączone z użytkowania oraz została zmieniona trasa dla trenujących motocyklistów. O powyższych ustaleniach sierż. szt. M. L. telefonicznie informował dyżurnego - nadkom. R. F. W trakcie jednej z tych rozmów dyżurny przekazał sierż. szt. M. L. informację, że patrol saperski będzie dopiero w poniedziałek i do tego czasu należy fizycznie zabezpieczyć miejsce ujawnienia niewybuchu. Wymienieni funkcjonariusze mieli pozostać na miejscu do końca służby, tj. godz. 14.00 i otrzymania podmiany przez policjantów z drugiej zmiany. Jednocześnie sierż. szt. M. L. otrzymał polecenie od dyżurnego, aby na miejscu pozostawił obwinionego z radiotelefonem nasobnym, a on sam miał udać się na interwencję przy ul. Kolejowej w L. Funkcjonariusz przekazał polecenie oficera dyżurnego obwinionemu. Jednak skarżący stwierdził, że nie pozostanie na miejscu znalezienia niewybuchu bez odpowiedniego wsparcia technicznego, tj. radiotelefonu, przy pomocy którego mógłby nawiązać kontakt z dyżurnym jednostki. Skarżący odmówił wykonania otrzymanego w formie ustnej polecenia dyżurnego KPP, a ponowne wezwanie przez dyżurnego do zabezpieczenia miejsca przez skarżącego pełniącego służbę w patrolu interwencyjnym KPP z jednoczesnym pouczeniem o konsekwencjach wynikających z niewykonania polecenia służbowego nie zmieniło postawy obwinionego. Dyżurny do zabezpieczenia miejsca ujawnienia niewybuchu był zmuszony skierować asp. P. K. z KP w L., który realizował w tym czasie służbę obchodową na podległym terenie i wykonywał prace biurowe. Asp. P. K. wykonał polecenie i będąc w patrolu jednoosobowym zabezpieczał wskazane miejsce do godz. około 14.00, a następnie został zmieniony przez asp. M. S. z Posterunku Policji w S. W czasie rozliczenia służby Naczelnik Wydziału Prewencji KPP - podinsp. K. D. przyjął dokumenty dotyczące realizowanych zadań, w tym czynności związanych z zabezpieczeniem niewybuchu. Nie prowadzono rozmów w tym czasie dotyczących niewykonania polecenia przez skarżącego. Nadkom. R. F. nie rozmawiał ze skarżącym na temat odmowy wykonania jego polecenie, a na tę okoliczność sporządził raport do Komendanta Powiatowego Policji opisując całą sytuację związaną z postawą skarżącego.
Uwzględniając przedstawiony stan faktyczny w ocenie wyższego przełożonego dyscyplinarnego bezspornym jest, zdaniem organu odwoławczego, że skarżący popełnił przewinienie dyscyplinarne opisane w zarzucie. Rozpatrując sprawę pod kątem odpowiedzialności dyscyplinarnej skarżącego wskazano, że zgodnie z art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Z art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy wynika, że naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności odmowa wykonania albo niewykonanie rozkazu lub polecenia przełożonego, względnie organu uprawnionego na podstawie ustawy do wydawania poleceń policjantom, z wyłączeniem rozkazów i poleceń, o których mowa w art. 58 ust. 2 ustawy. W kontekście powyższych unormowań wskazano, że działanie policjanta w sposób odbiegający od reguł zakreślonych przywołanymi przepisami stanowi o naruszeniu przez niego dyscypliny służbowej. Zachowanie, jakiego dopuścił się skarżący opisane w zarzucie polegające na odmowie wykonania polecenia dyżurnego KPP (przekazanego w formie ustnej) dotyczącego zabezpieczenia 29 kwietnia 2012 r. miejsca znalezienia niewybuchu przed dostępem osób postronnych do czasu podmiany przez patrol rozpoczynający służbę tego dnia o godz. 14.00, a uznano za naruszenie dyscypliny służbowej.
Wskazano, że przesłuchany w charakterze obwinionego w dniu 17 maja i 3 października 2012 r. nie przyznał się do popełnienia czynu objętego przedstawionym zarzutem. W trakcie przesłuchania w charakterze obwinionego skarżący skorzystał ze swojego prawa i odmówił ich złożenia na ówczesnym etapie nie wskazując kiedy przedstawi własny przebieg zdarzenia. W notatce służbowej, którą obwiniony sporządził w dniu 14 maja 2012 r. na polecenie przełożonego stwierdza, że w dniu 29 kwietnia 2012 r. pełniąc służbę w patrolu interwencyjnym w godz. 6.00 - 14.00 był o godz. około 11.15 na miejscu ujawnionego niewybuchu w postaci pocisku o długości około 30 centymetrów. Za pośrednictwem dowódcy patrolu sierż. szt. M. L. otrzymał polecenie pozostania i zabezpieczenia miejsca zdarzenia w pojedynkę. Dowódca w tym czasie miał udać się na ul. K. w L., gdzie miał podjąć interwencję w stosunku do grupy agresywnych osób spożywających alkohol. Zabezpieczenie miejsca znalezienia niewybuchu miało trwać do czasu podmiany przez patrol ze zmiany rozpoczynającej służbę o godz. 14.00. W notatce wskazał jednocześnie powody, dla których nie mógł sam dokonać zabezpieczenia miejsca znalezienia niewybuchu, tj. brak zapewnienia patrolowi należytych środków łączności, brak środków technicznych do zabezpieczenia miejsca ujawnienia niewybuchu, brak możliwości zabezpieczenia w pojedynkę czterech dróg dojazdowych do miejsca ujawnienia niewybuchu. Wydane polecenie przez dyżurnego KPP w sytuacji, jak opisuje obwiniony mogło stanowić poważne zagrożenie dla osób postronnych, a tym samym poprzez nienależyte zabezpieczenie miejsca zdarzenia mogło narazić patrol na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia. Skarżący wskazał, że nie oponował odnośnie wykonania wydanego polecenia przez cały patrol. Według skarżącego rozdzielenie patrolu, skierowanie drugiego policjanta na interwencję w stosunku do kilku pijanych agresywnych ludzi, a pozostawienie drugiego funkcjonariusza w lesie przy bombie, bez łączności, 15 kilometrów od jednostki macierzystej bez jakiegokolwiek wsparcia wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w art. 160 § 1 k.k. i art. 231 § 1 k.k. i przeczy zasadom postępowania przy przeprowadzaniu interwencji, a także wzajemnej asekuracji.
Odnosząc się do twierdzeń obwinionego, który poddał w wątpliwość że dyżurny KPP wydał mu polecenie zabezpieczenia miejsca ujawnienia niewybuchu i powołał się na nieprawidłowość, w sformułowaniu zarzutu dotyczącą czasu trwania zabezpieczenia do czasu przyjazdu patrolu minerskiego przytoczono słowa, jakie obwiniony zawarł w swojej notatce służbowej z dnia 14 maja 2012 r. "...Za pośrednictwem dowódcy sierż. szt. M. L. otrzymałem polecenie pozostania i zabezpieczenia miejsca zdarzenia w pojedynkę...". Również określa czas na jaki miał zabezpieczać miejsce "..Ja miałem pozostać w miejscu zabezpieczenia do czasu podmiany przez patrol ze zmiany 14.00 - 22.00...". Z tych zapisów jasno wynika, jakie skarżący otrzymał polecenie od dyżurnego oraz w jakim czasie miało ono trwać. Polecenie było wydane precyzyjnie za pośrednictwem dowódcy patrolu i w tym czasie skarżący nie kierował do dyżurnego oraz dowódcy patrolu wątpliwości w zakresie treści polecenia, a jedynie powiadomił, że go nie wykona.
Wątpliwości, co do technicznego zabezpieczenia miejsca zdarzenia rozwiewają zdjęcia, które policjant dołączył do powyższej notatki służbowej. Na zdjęciach wyraźnie jest widoczne zabezpieczenie miejsca ujawnienia niewybuchu przed przypadkową ingerencją osób postronnych Rozmieszczenie taśmy koloru biało - czerwonego rozpiętej na kijkach i rosnących drzewach dostatecznie oznacza wyłączone z przemieszczania się miejsce objęte nadzorem. W czasie technicznego zabezpieczania miejsca ujawnienia niewybuchu byli obecni obaj funkcjonariusze, zgłaszający oraz dodatkowo zaparkowany radiowóz z włączonymi światłami błyskowymi. Dowódca patrolu st. sierż. M. L. zeznając wskazał, w jakiej kolejności przebiegały poszczególne etapy realizowanych czynności na miejscu oraz jakie były kolejne decyzje dyżurnego. Z zeznań tych wynika, że najpierw dokonano zabezpieczenia technicznego widocznego na załączonych zdjęciach miejsca ujawnienia niewybuchu, a dopiero później dyżurny’ wydał polecenie dla skarżącego w zakresie pełnienia służby w patrolu jednoosobowym, którego ten nie wykonał. Czynnością, jaka pozostała zlecona do wykonania skarżącemu, w takich okolicznościach było niedopuszczenie do niewybuchu osób postronnych i dokumentowanie służby, a następnie przekazanie jej zmiennikowi. Podniesiono, że zgodnie z § 27 ust. 2 pkt 2 Zarządzenia nr 768 KGP z dnia 14 sierpnia 2007 r. w sprawie metod i form wykonywania zadań przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym (Dz. U. KGP nr 15 poz. 119 ze zm.) policjant może pełnić służbę w patrolu jednoosobowym w porze dziennej, od świtu do zmierzchu.
Dyżurny KPP miał wiedzę w jakim miejscu znajduje się niewybuch, jak jest umiejscowiony oraz jakiego dokonano zabezpieczenia. Z uwagi na posiadane środki techniczne przez właściciela toru motocrossowego, nie było konieczności dostarczenia na miejsce środków technicznych będących na wyposażeniu Policji. W razie wątpliwości to dowódca patrolu kieruje do dyżurnego informację o konieczności dodatkowego zabezpieczenia. Sierż. szt. M. L. wskazując na możliwości jednoosobowego zabezpieczenia miejsca ujawnienia niewybuchu przedstawił swoją subiektywna ocenę jako policjant. Również taką ocenę przedstawili inni przesłuchani w sprawie funkcjonariusze. Mając na względzie poczynione ustalenia oraz zdjęcia wykonane przez obwinionego nie sposób odmówić im racji. W tej sytuacji czynić zarzut braku zapewnienia przez dyżurnego dostatecznej łączności jest abstrakcyjny. Łączność była zapewniona za pośrednictwem stacji nasobnej. Obwiniony nie wskazuje jakie mogło wystąpić realne zagrożenie, aby dyżurny musiał posiadać zapasowy patrol. Utrzymywanie stałej łączność pomiędzy każdym patrolem, a dyżurnym jest podstawowym zadaniem w służbie patrolowej. Zaznaczono, że z relacji obwinionego wynika, że łączność za pośrednictwem radiotelefonu "motorola" została nawiązana z dyżurnym w ograniczonym stopniu, gdyż z odwołania z dnia 14 sierpnia 2012 r. wynika, że "...zdołaliśmy jedynie zgłosić fakt przybycia i podjęcia interwencji ...". Tak więc z relacji samego obwinionego wynika, że posiadali łączność z dyżurnym w miejscu pełnienia służby.
Wskazywanie kolejnych argumentów obwinionego dotyczących braku doświadczenia zawodowego i krótkiego okresu służby jako przyczyn odmowy wykonania polecenia służbowego uznano za nieuprawnione. Skarżący w czasie zdarzenia pozostawał już w służbie od 29 grudnia 2005 r. Pierwotnie na stanie OPP we W. W okresie od 3 stycznia 2006 r. do 7 lipca 2006 r. odbywał szkolenie zawodowe w Szkole Policji w S. zakończone wynikiem ogólnym - poprawnym. W okresie od 31 lipca 2006 r. do 30 września 2007 r. pełnił służbę w OPP we W., a od 1 października 2007 r. został przeniesiony na własną prośbę do pełnienia służby w KPP L. Awansowany do stopnia starszego posterunkowego 24 lipca 2007 r. oraz do stopnia sierżanta 24 lipca 2008 r. Rozkazem personalnym z 10 grudnia 2008 r. mianowany 29 grudnia 2008 r. policjantem w służbie stałej z upływem okresu służby przygotowawczej. Pełnił obowiązki specjalisty Sztabu Policji KPP w okresie od 1 stycznia 2008 r. do 16 lipca 2008 r. posiadając w tym czasie podwyższony dodatek służbowy o kwotę 200 zł. Wielokrotnie nagradzany nagrodami motywacyjnymi z funduszu nagród za rzetelne wywiązywanie się z powierzonych zadań i zleconych czynności. Wysoko oceniany za realizację zadań służbowych w opiniach i ocenach okresowych między innymi w opinii służbowej z 6 czerwca 2008 r. Dopiero w ostatniej opinii oceniany poniżej wymagań w trzech kategoriach tj. w opinii służbowej z 27 stycznia 2011 r.
Odnosząc się do kolejnych zarzutów podniesionych w odwołaniu zauważono, że obwiniony w toku prowadzonego postępowania korzystał w pełni z uprawnień określonych w art. 135 f ustawy, jakie przysługują stronie, w tym do składania wniosków dowodowych. Organ I instancji dokonując ich oceny do części dowodowych przychylił się i je zrealizował, natomiast niektórych nie uwzględnił wydając w tym zakresie stosowne postanowienia, które po zażaleniu strony zostały utrzymane w mocy przez Komendanta Powiatowego Policji. Zauważono, że wyższy przełożony dyscyplinarny nie stwierdził, aby organ I instancji naruszył w tym zakresie ustawowe prawa obwinionego.
Dalej wskazano, że postępowanie dyscyplinarne było prowadzone przeciwko skarżącemu i okoliczności, na które ma być przeprowadzony dowód mają wskazywać zaistnienie lub nie przewinienia dyscyplinarnego oraz okoliczności jego popełnienia. Kwestia uzyskania przez dyżurnego szczegółowych danych o miejscu ujawnienia niewybuchu, brak decyzji o udzieleniu wsparcia przez innych funkcjonariuszy, komentarze dyżurnego co do postawy funkcjonariusza oraz rozważania, czy na miejscu ma pozostać ten czy inny policjant nie mają znaczenia dla bytu naruszenia dyscypliny służbowej przez skarżącego. To skarżący otrzymał polecenie pozostania na miejscu zdarzenia i odmówił jego wykonania. Wskazywanie natomiast przez obwinionego, że również inny funkcjonariusz dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej mogą być wykorzystane przez przełożonego właściwego w sprawach osobowych tj. Komendanta Powiatowego Policji do wszczęcia w tym zakresie stosownych czynności służbowych.
Ustosunkowując się do kolejnego zarzutu braku możliwości przeglądania akt postępowania dyscyplinarnego, podniesionego w odwołaniu, wyższy przełożony dyscyplinarny nie znalazł podstaw do jego uwzględnienia albowiem skarżący w okresie od 18 maja 2012 r. do 19 czerwca 2012 r. przebywał na zwolnieniu lekarskim.
W ocenie organu odwoławczego nie jest trafny także zarzut obwinionego dotyczący zasadności zawieszenia postępowania dyscyplinarnego w czasie, gdy nie były rozpatrzone jego wnioski dowodowe, a także celowe utrudnianie czynności z udziałem obrońcy. Wszelkie kwestie związane z zawieszeniem postępowania dyscyplinarnego były wyjaśnione w postanowieniu nr 35 Komendanta Wojewódzkiego z dnia 27 czerwca 2012 r. w zakresie utrzymania w mocy postanowienia Komendanta Powiatowego Policji z 30 maja 2012 r. o zawieszeniu postępowania dyscyplinarnego prowadzonego przeciwko skarżącemu.
W kwestii wniosku skarżącego o ustanowienia obrońcy w osobie insp. R. W. - Dyrektora Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji stwierdzono, że prawidłowo udzielono obwinionemu informacji, że na podstawie art. 135 f ust. 1 pkt 4a ustawy przysługuje mu prawo ustanowienia obrońcy, a nie kierowanie wniosku o to, aby organ ustanowił wskazanego obrońcę. Zgłaszanie wniosków dowodowych wynika z innej podstawy prawnej jaka przysługuje obwinionemu z art. 135 f ust. 2 ustawy. Tak więc pismo skarżącego w zakresie wniosku o ustanowienie obrońcy jest pozbawione podstaw prawnych.
Ustosunkowując się do kolejnego zarzutu dotyczącego warunków i okoliczności przeprowadzenia eksperymentu w postaci nawiązania łączności z terenu, na którym ujawniono niewybuch ze stanowiskiem kierowania KPP zauważono, że wyższy przełożony dyscyplinarny nie znalazł podstaw do jego uznania. Czynności podejmowane przez rzecznika dyscyplinarnego wymienione w art. 135 e ust. 1 ustawy są dokumentowane w postaci protokołu. Z czynności innych niż wymienione w ust. 1 sporządza się protokoły, jeżeli przepis szczególny tego wymaga albo przełożony dyscyplinarny lub rzecznik dyscyplinarny uzna to za potrzebne. W pozostałych przypadkach można ograniczyć się do sporządzenia notatki urzędowej. Rzecznik dyscyplinarny podinsp. M. Z. 23 maja i 30 maja 2012 r. przeprowadził eksperyment polegający na sprawdzeniu łączności za pomocą różnych oraz tych samych środków łączności jakimi dysponowali w dniu zdarzenia st. sierż. M. L. i skarżący podejmując się zabezpieczenia miejsca ujawnienia niewybuchu na terenie toru motocrossowego. W wyniku tego eksperymentu ustalił, że łączność radiowa oraz telefoniczna była na zadawalającym poziomie. Fakt dokumentowania ustaleń z tej czynności w formie notatki służbowej, a nie w formie notatki urzędowej nie może powodować uznania go za niewłaściwie przeprowadzony. Żaden przepis ustawy nie obliguje rzecznika dyscyplinarnego do dokumentowania powyższego eksperymentu w formie protokolarnej. Udział obwinionego w tych czynnościach nie był obowiązkowy, a obwiniony nie wnosił o udział we wszystkich czynnościach dowodowych realizowanych w ramach prowadzonego postępowania dyscyplinarnego.
Obwiniony zakwestionował również zasadność prowadzenia niektórych czynności dowodowych w postaci przesłuchania w charakterze świadka asp. M. S. i asp. P. K. poddając w wątpliwość wartość dowodową ich zeznań z uwagi na subiektywne odczucia i sugerowanie odpowiedzi przez przesłuchującego.
Dokonując analizy akt postępowania dyscyplinarnego stwierdzono, że w aktach znajdują się protokoły przesłuchania w charakterze świadka asp. M. S. (karta nr 48) i asp. P. K. (karta nr 46), którzy samodzielnie pełnili służbę przy zabezpieczeniu niewybuchu.
Zdaniem organu odwoławczego nie ulega wątpliwości, że skarżący otrzymał polecenie zabezpieczenia miejsca ujawnienia niewybuchu wydane przez dyżurnego nadkom. R. F. w chwili, gdy patrol był na miejscu tj. na torze motocrossowym, a przekazane policjantowi przez dowódcę patrolu st. sierż. M. L. Wskazują na to zeznania dyżurnego nadkom. R. F., st. sierż. M. L., nadkom. S. Z. oraz relacja samego obwinionego zawarta w notatce służbowej z dnia 14 maja 2012 r.
Odmowa wykonania polecenia służbowego wydanego dla skarżącego przez dyżurnego KPP spowodowała przesunięcie dyslokacji służby na podległym dyżurnemu w KPP terenie. Skierowany w miejsce ujawnienia niewybuchu asp. P. K. do czasu otrzymania polecenia realizował czynności służbowe w KP w L. polegające na patrolowaniu rejonu podległego tej jednostce oraz wykonywał prace biurowe. Zlecone temu policjantowi zadania służbowe musiał wykonać po przemieszczeniu się pojazdem służbowym na innym terenie.
Organ odwoławczy uznał zatem materiał dowodowy za wystarczający do oceny zachowania skarżącego pod kątem odpowiedzialności dyscyplinarnej w zakresie zarzucanego mu czynu. Okoliczności będące przedmiotem postępowania dyscyplinarnego wskazują, że obwiniony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego. Komendant Wojewódzki Policji uznał za wiarygodne i spójne zeznania złożone przez świadków: nadkom. R. F., st. sierż. M. L., nadkom. S. Z., asp. P. K. i asp. M. S., bowiem przedstawiony przez nich przebieg zdarzenia znajduje potwierdzenie w całości zebranego materiału dowodowego, a sam obwiniony w notatce służbowej z zabezpieczenia niewybuchu z 14 maja 2012 r. oraz w treści kierowanych odwołań i zażaleń mimo, iż przyjmuje własną linię obrony i nie przyznaje się do winy, jednocześnie potwierdza fakt zaistnienia okoliczności będących przedmiotem sprawy. Bezsprzecznie stan faktyczny w niniejszej sprawie obrazuje załączona do materiałów sprawy, uwierzytelniona kserokopia notatników służbowych obwinionego i st. sierż. M. L. oraz wykonane przez obwinionego zdjęcia. Ocena materiału dowodowego wskazuje, że działania skarżącego były zawinione. Czyn, jakiego dopuścił się obwiniony wyczerpuje znamiona winy umyślnej, a w świetle powyższych ustaleń, argumenty obwinionego nie zasługują na uwzględnienie. Organ I instancji właściwie stwierdził, że sposób zachowania skarżącego na miejscu ujawnionego niewybuchu, a głównie stanowcza postawa wobec poleceń dyżurnego - wskazuje, że funkcjonariusz uświadamiał sobie, że odmawiając wykonania polecenia służbowego wypełnia znamiona naruszenia dyscypliny służbowej. Policjant dopuścił się popełnienia zarzucanego mu naruszenia dyscypliny służbowej z winy umyślnej w zamiarze ewentualnym - przewidując możliwość popełnienia przewinienia dyscyplinarnego na to się godził.
Odmowa wykonania polecenia służbowego stanowi przewinienie dyscyplinarne i świadczy o nie respektowaniu przez obwinionego podstawowych zasad dyscypliny służbowej. Dlatego też organ odwoławczy uznał, że rozstrzygnięcie organu I instancji w pełni zasługuje na uwzględnienie, a wina skarżącego w zakresie stawianego mu zarzutu została udowodniona. Podkreślono, że obwiniony pełni służbę w Policji, w pionie prewencji realizując zadania, w szczególności dotyczące służby patrolowej. Podejmując decyzje o odmowie wykonania polecenia służbowego wydanego mu przez dyżurnego jednostki i przekazanego przez dowódcę patrolu nie wypełnił podstawowego zadania, jakim jest realizacja polecenia służbowego.
Skarżący swoją postawą zakłócił sposób realizacji zleconych zadań innym funkcjonariuszom pełniącym służbę na innym terenie powodując konieczność zmiany dyslokacji służby.
Podkreślono, że skarżący w okresie od 3 stycznia 2006 r. do 7 lipca 2006 r. odbywał szkolenie zawodowe w Szkole Policji w S. zakończone wynikiem ogólnym - poprawnym i pełniąc nieprzerwanie służbę w pionie prewencji przez prawie 7 lat był właściwie przegotowany do realizacji powyższego zadania, które mógł wykonać samodzielnie.
Komendant Wojewódzki Policji, uwzględniając charakter popełnionego przez skarżącego przewinienia dyscyplinarnego uznał, że wymierzona mu kara dyscyplinarna nagany jest współmierna do stopnia zawinienia popełnionego przez niego czynu. Zgodnie z art. 134a ustawy, kara nagany oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania. Tak więc, w kontekście stwierdzonego zawinienia wymienionego policjanta w zakresie popełnienia przez niego zarzucanego mu czynu, utrzymanie w mocy wymierzonej obwinionemu kary dyscyplinarnej nagany uznano za zasadne. Podkreślono przy tym, że jest to najłagodniejsza kara dyscyplinarna, jaką przewidują przepisy ustawy.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji.
Wydanym decyzjom zarzucił naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 78 § 1 k.p.a. poprzez nieuwzględnienie wniosków dowodowych o przesłuchanie świadków, przez co nie zebrano w sposób wyczerpujący materiału dowodowego i nie ustalono wszystkich okoliczności faktycznych, na których powinno być oparte rozstrzygnięcie, art. 7 k.p.a. poprzez naruszenie przepisów art. 231 k.k. w przedmiocie braku reakcji na zawiadomienie przez skarżącego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa a tym samym działanie na szkodę interesu publicznego i prywatnego, oraz poprzez niepodjęcie czynności dochodzeniowo śledczych na miejscu zdarzenia czego konsekwencją było zniszczenie dowodu przed przeprowadzeniem ekspertyzy balistycznej, art. 12 k.p.a. poprzez przewlekłość w prowadzonym postępowaniu, w tym rażącą bezczynność w przedmiocie wydanego orzeczenia prawomocnie kończącego postępowanie, art. 10 k.p.a. poprzez uniemożliwienie skarżącemu czynnego uczestnictwa w toczącym się postępowaniu dyscyplinarnym w przedmiocie prowadzenia czynności dowodowych i eksperymentów procesowych bez udziału skarżącego.
Zdaniem skarżącego wymienione naruszenia miały istotny wpływ na wynik postępowania.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o oddalenie skargi podtrzymując argumentację wyrażoną w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zakres kontroli sprawowanej przez wojewódzkie sądy administracyjne określa ustawa z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269), stanowiąc w przepisie art. 1 § 2, że sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Uchylenie decyzji może nastąpić w sytuacji, gdy wydanie zaskarżonej decyzji nastąpiło w wyniku naruszenia prawa materialnego lub procesowego, które to naruszenie miało lub mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt. 1 a i c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.), dalej p.p.s.a. Istotnym jest także, że rozstrzygając daną sprawę sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, może stosować przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa a zakres jego procedowania wytyczają granice danej sprawy oraz zakaz reformationis in peius (art. 133 i 134 § 1 i 2 p.p.s.a).
W ocenie Sądu skarga jest zasadna, bowiem zaskarżone orzeczenie jak i je poprzedzające narusza prawo w stopniu uzasadniającym ich uchylenie.
Na wstępie tych rozważań należy zauważyć, że ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r., nr 287, poz. 1687 ze zm.) dalej ustawa w rozdziale 10 pod tytułem "Odpowiedzialność dyscyplinarna i karna policjantów" w sposób kompleksowy reguluje kwestie odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów.
Podstawę odpowiedzialności dyscyplinarnej stanowi art. 132 tej ustawy określający, iż policjant podlega tej odpowiedzialności w przypadku naruszenia dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. W przepisie tym jednocześnie ustawodawca wyjaśnił, co stanowi naruszenie dyscypliny służbowej.
Zdaniem Sądu, niespornym w sprawie jest, że w dniu 29 kwietnia 2012 r. pełniąc służbę w patrolu interwencyjnym Wydziału Prewencji KPP skarżący odmówił wykonania polecenia dyżurnego jednostki dotyczącego zabezpieczenia miejsca znalezienia niewybuchu do czasu przyjazdu patrolu minerskiego. W ocenie organów administracyjnych obu instancji, opisany wyżej czyn stanowi przewinienie dyscyplinarne polegające na naruszeniu dyscypliny służbowej, o jakim mowa w art. 132 ust. 1, ust. 2 i ust. 3 pkt 1 ustawy, natomiast według skarżącego, z powodów przez niego przedstawionych, miał on prawo odmówić wykonania wydanego mu polecenia, a tym samym czyn ten nie stanowi naruszenia dyscypliny służbowej i w konsekwencji przewinienia dyscyplinarnego.
Przepisy art. 132 ust. 1, 2 i ust. 3 pkt 1 ustawy zaś stanowią, że policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej (ust. 1). Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (ust. 2). Naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności: odmowa wykonania albo niewykonanie rozkazu lub polecenia przełożonego, względnie organu uprawnionego na podstawie ustawy do wydawania poleceń policjantom, z wyłączeniem rozkazów i poleceń, o których mowa w art. 58 ust. 2 (ust. 3 pkt 1).
Zdaniem organów administracyjnych obu instancji, z treści przytoczonych wyżej przepisów wynika, że policjant, w tym wypadku skarżący, zobowiązany był do wykonania każdego polecenia przełożonego, z wyjątkiem tych, o których mowa w art. 58 ust. 2 ustawy. Przepis ten postanawia, że policjant obowiązany jest odmówić wykonania rozkazu lub polecenia przełożonego, a także polecenia prokuratora, organu administracji państwowej lub samorządu terytorialnego, jeśli wykonanie rozkazu lub polecenia łączyłoby się z popełnieniem przestępstwa.
Podstawę prawną zaskarżonej decyzji, jak i decyzji ją poprzedzającej stanowią także przepisy Zarządzenia nr 768 Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r. w sprawie form i metod wykonywania zadań przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym (Dz. Urz. KGP z 2007 r. nr 15 poz. 119 ze zm.) a zwłaszcza jego § 27.
Stanowi on, że:
1. Prowadzący odprawę, określając taktykę pełnienia służby patrolowej, powinien kierować się w szczególności następującymi zasadami:
1) rozmieszczenie patroli powinno być proporcjonalne i adekwatne do potrzeb i przewidywanego zagrożenia;
2) zastosowane formy pełnienia służby patrolowej powinny gwarantować bezpieczeństwo działania policjanta, a także pozytywnie wpływać na skuteczność i efektywność tej służby.
2. Wykonywanie zadań w patrolu jednoosobowym może być realizowane wyłącznie:
1) przez policjantów posiadających odpowiednie doświadczenie zawodowe, a zwłaszcza pozostających w służbie stałej;
2) w porze dziennej, od świtu do zmroku;
3) przy zapewnieniu w rejonie służby stałej obecności patrolu wspierającego;
4) przy ograniczeniu możliwości samodzielnego podejmowania interwencji domowych, w pomieszczeniach zamkniętych oraz w stosunku do więcej niż dwóch osób.
Przepis § 27 ust. 2 zarządzenia określa kilka warunków dopuszczenia wykonywania przez policjanta zadań w patrolu jednoosobowym. Wynika z nich, że może to nastąpić wyłącznie w sytuacjach enumeratywnie wymienionych w tej regulacji prawnej. Świadczy o tym niezbicie zwrot: "wyłącznie".
Analizując je należy przyjąć, że warunki te powinny być spełnione łącznie by polecenie funkcjonariuszowi Policji zadań w patrolu jednoosobowym miało prawne uzasadnienie. Inaczej trudno byłoby np. w pkt 2 § 27 ust. 2 tego zarządzenia upatrywać samoistnej podstawy polecenia funkcjonariuszowi pełnienia służby patrolowej jednoosobowo.
Zachowanie skarżącego należało zatem ocenić w szczególności przez pryzmat tego przepisu mając na uwadze, że służba w patrolu jednoosobowym nie może m.in. zagrażać bezpieczeństwu funkcjonariusza, a temu służyć powinny wytyczne zawarte we wspomnianych czterech punktach ust. 2 § 27 zarządzenia.
Ocena ta będzie mieć dodatkowo ten walor , że pozwoli jednocześnie stwierdzić czy polecenie wydane skarżącemu przez dyżurnego było zasadne. Nie sposób bowiem byłoby przyjąć, że funkcjonariusz policji ma obowiązek realizować także polecenie nie oparty na prawie.
Dopiero to pozwoli przyjąć, że polecenie wydane skarżącemu było zasadne bądź niezasadne, a odmowa jego wykonania w sytuacji zasadności polecenia skutkowałoby odpowiedzialnością dyscyplinarną.
Z tej racji Sąd stwierdził, że organy obu instancji naruszyły zasady wynikające z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., w szczególności nie rozpatrzyły należycie zebranego materiału dowodowego, ani nie dały temu odpowiedniego wyrazu w motywach decyzji (art. 107 § 3 k.p.a.). Brak w nich bowiem pełnego odniesienia się do omówionego unormowania zarządzenia.
Wobec powyższego, uznając, że organy administracyjne wydały zaskarżone orzeczenia z naruszeniem przytoczonych wyżej przepisów i naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił je orzekając na ich podstawie oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. - jak w pkt I wyroku.
W oparciu o treść art. 152 p.p.s.a. Sąd orzekł, że uchylone decyzje nie mogą być wykonane – jak w pkt II wyroku.
Sąd nie orzekał w przedmiocie zwrotu kosztów dojazdu skarżącego na rozprawę, gdyż skarżący dokładnie ich nie sprecyzował, w szczególności nie podał kwotę stanowiącej ich równowartość.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło