IV SA/Wr 170/08

WyrokWSA we Wrocławiu2008-07-10

Skład orzekający: Mirosława Rozbicka-Ostrowska, Tadeusz Kuczyński, Lidia Serwiniowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy orzeczenie organu odwoławczego, które jednocześnie utrzymuje w mocy orzeczenie organu pierwszej instancji i wymierza inną karę dyscyplinarną niż orzeczona przez organ pierwszej instancji, jest zgodne z prawem?
Ratio decidendi
Orzeczenie organu odwoławczego, które jednocześnie utrzymuje w mocy orzeczenie organu pierwszej instancji (wraz z orzeczoną karą) i wymierza inną karę dyscyplinarną, jest wadliwe proceduralnie. Organ odwoławczy nie może jednocześnie utrzymać w mocy orzeczenia organu pierwszej instancji i wymierzyć innej kary, gdyż zgodnie z przepisami ustawy o Policji za popełnione przewinienie dyscyplinarne można wymierzyć tylko jedną karę. Taka sytuacja prowadzi do sytuacji "niezałatwienia sprawy" i jest niedopuszczalna.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi policjanta, mł. asp. W. B., na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji we W., która utrzymała w mocy orzeczenie organu pierwszej instancji o wymierzeniu kary dyscyplinarnej nagany, jednocześnie uchylając je w części dotyczącej jednego z zarzutów. Policjantowi zarzucono naruszenie dyscypliny służbowej polegające na niewykonaniu polecenia służbowego dotyczącego wsparcia przy wyprowadzaniu zatrzymanego, co przyczyniło się do jego ucieczki, oraz niezapoznanie się z książką poleceń. W postępowaniu odwoławczym organ II instancji uchylił orzeczenie w części dotyczącej drugiego zarzutu i umorzył postępowanie, a w pozostałym zakresie utrzymał w mocy orzeczenie organu I instancji, wymierzając karę nagany. Policjant zaskarżył tę decyzję do WSA, podnosząc zarzuty formalne i merytoryczne.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji we W. z dnia [...] r. w części utrzymującej w mocy orzeczenie organu I instancji i wymierzającej skarżącemu karę dyscyplinarną nagany, a w pozostałym zakresie oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosława Rozbicka-Ostrowska, Sędziowie Sędzia NSA Tadeusz Kuczyński (sprawozdawca), Sędzia WSA Lidia Serwiniowska, Protokolant Robert Hubacz, po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 1 lipca 2008 r. sprawy ze skargi W. B. na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji we W. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany I. uchyla orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji we W. z dnia [...] r. nr [...] w części utrzymującej w mocy orzeczenie organu I instancji i wymierzające skarżącemu karę dyscyplinarną nagany, II. oddala dalej idącą skargę. Orzeczeniem nr [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji we W. z dnia [...]r. na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 i 2 w zw. z art. 135 ust. 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji (tekst jednolity Dz. U. z 2007r. Nr 43, poz. 277 z późn. zm.) - po rozpatrzeniu odwołania złożonego przez obwinionego: mł. asp. W. B., zastępcę dyżurnego Sekcji Prewencji Komisariatu Policji W.-O. od orzeczenia nr [...] Komendanta Miejskiego Policji we W. z dnia [...]r. w sprawie uznania wyżej wymienionego winnym naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzenia kary dyscyplinarnej ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku za to, że: "1. W dniu 24 listopada 2006 roku we W. naruszył dyscyplinę służbową w ten sposób, że pełniąc służbę dyżurnego Komisariatu Policji W. – O., nie wykonał polecenia służbowego kom. W. K. z dnia 24.11.2006 roku dotyczącego obowiązku udzielenia pomocnikowi dyżurnego mł. asp. B. L. wsparcia przy wyprowadzaniu A. M., czym bezpośrednio przyczynił się do udanej ucieczki, tj. o czyn określony w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji (tekst jednolity Dz. U. Nr 43 poz. 277 z dnia 12.02.2007r.), 2. W tym samym miejscu i czasie pełniąc obowiązki dyżurnego Komisariatu Policji W. –O., nie zapoznał się z Książką poleceń i odpraw służbowych tj. o czyn określony w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji (tekst jednolity Dz. U. Nr 43 poz. 277 z dnia 12.02.2007r.)." - zaskarżone orzeczenie uchylono w części dotyczącej zarzutu opisanego w punkcie drugim i w tym zakresie umorzono postępowanie dyscyplinarne w pierwszej instancji, - w pozostałym zakresie zaskarżone orzeczenie utrzymano w mocy i wymierzono obwinionemu karę dyscyplinarną nagany. W motywach uzasadnienia tego rozstrzygnięcia wskazano, że orzeczeniem nr [...] z dnia [...]r. Komendant Miejski Policji we W. uznał mł. asp. W. B. winnym zarzucanego mu naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzył karę dyscyplinarną ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku. Po rozpatrzeniu wniesionego przez obwinionego odwołania, z uwagi na uchybienia proceduralne w przeprowadzonym postępowaniu Komendant Wojewódzki Policji we W. orzeczeniem nr [...] z dnia [...]r. uchylił zaskarżone orzeczenie w całości i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez przełożonego dyscyplinarnego. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy mł. asp. W. B., na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego Komendant Miejski Policji we W. orzeczeniem nr [...] z dnia [...]r. uznał wymienionego policjanta winnym opisanych wyżej przewinień dyscyplinarnych i wymierzył mu karę dyscyplinarną ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku. Obwiniony od tego orzeczenia, z zachowaniem terminu, odwołał się do Komendanta Wojewódzkiego Policji we W.. W odwołaniu mł. asp. W. B. podniósł, że mimo jego gotowości nie został zapoznany z materiałami postępowania dyscyplinarnego, czym naruszono jego uprawnienia jako obwinionego. Ponadto zarzucił, że prowadzący postępowanie rzecznik dyscyplinarny w dniu 30 listopada 2007r. wydał postanowienie o zakończeniu czynności dowodowych pomimo tego, że do tego czasu Komendant Miejski Policji we W. nie rozpatrzył jego zażalenia. Obwiniony podniósł również naruszenie przepisów art. 135h ust. 2 i art. 135 ust. 3 ustawy o Policji. Z tych względów wniósł o uniewinnienie, a przedmiotowe postępowanie z przyczyn formalnych winno, jego zdaniem, być umorzone bądź zwrócone do organu I instancji celem uzupełnienia. Komendant Miejski Policji we W. w zajętym w sprawie stanowisku wniósł o utrzymanie zaskarżonego orzeczenia w mocy. W dniu [...]r. postanowieniem nr [...] Komendant Wojewódzki Policji we W. powołał komisję do zbadania orzeczenia nr [...] Komendanta Miejskiego Policji we W. z dnia [...]r. o wymierzeniu mł. asp. W. B. kary dyscyplinarnej ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku. Zgodnie z art. 1351 ust. 1 ustawy o Policji w postępowaniu odwoławczym rozpoznanie sprawy następuje na podstawie stanu faktycznego ustalonego w postępowaniu dyscyplinarnym. Zadaniem organu odwoławczego jest zbadanie, czy postępowanie dyscyplinarne zostało przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami, a w szczególności, czy nie naruszono ustawowych praw obwinionego, oraz czy jego rozstrzygnięcie znajduje uzasadnienie w zebranym w sprawie materiale dowodowym. Zebrany przez organ I instancji materiał dowodowy, w ocenie organu odwoławczego, był wystarczający do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy i nie zachodzi konieczność jego uzupełnienia. W wymienionym postępowaniu dyscyplinarnym ustalono następujący stan faktyczny. Odnośnie pierwszego z zarzucanych obwinionemu czynów ze zgromadzonych w sprawie materiałów wynika, że w dniu 24 listopada 2006r. w godz. 8.00 - 20.00 mł. asp. W. B. pełnił służbę dyżurnego, a mł. asp. B. L. pomocnika dyżurnego Komisariatu Policji W. O.. W tym dniu funkcjonariusze Sekcji Kryminalnej KP W. O. o godz. 10.00 dokonali ponownego zatrzymania A. M., który w dniu 21 listopada 2006r. będąc osobą podejrzewaną o dokonanie kilkunastu przestępstw przeciwko mieniu został zatrzymany, a następnie zbiegł z budynku Komisariatu Policji W. O.. Po zatrzymaniu wymieniony został dowieziony do jednostki Policji, gdzie był rozpytywany przez funkcjonariuszy Sekcji Kryminalnej na okoliczność popełnionych przez siebie przestępstw. W tym samym czasie st. post. D. K. na okoliczność zatrzymania A. M. o godz. 10.30 sporządził "Protokół zatrzymania osoby", który został zatwierdzony przez dyżurnego jednostki - mł. asp. W. B.. Czynności służbowe funkcjonariusze Sekcji Kryminalnej zakończyli około godz. 16.30, po czym zatrzymany A. M. został sprowadzony do pomieszczenia dla osób zatrzymanych usytuowanego przy dyżurce KP W. O., skąd miał zostać przekonwojowany do Pomieszczenia dla Osób Zatrzymanych w Komendzie Miejskiej Policji we W.. W związku z ponownym zatrzymaniem A. M. w dniu 24 listopada 2006r. podinsp. C. K. - Naczelnik Sekcji Kryminalnej KP W. O. około godz. 12.00 osobiście poinformował służbę dyżurną Komisariatu o zachowaniu szczególnej ostrożności w stosunku do zatrzymanego A. M. Ze sporządzonej notatki służbowej przez wymienionego policjanta wynika, że również policjanci pionu kryminalnego, przekazując zatrzymanego służbie dyżurnej poinformowali ją o tym, że wymieniony jest niebezpieczny i może próbować samouwolnienia. Niezależnie od powyższego kom. W. K. - Naczelnik Sekcji Prewencji KP W. O., w tym dniu w godzinach przedpołudniowych poinformował służbę dyżurną o nowych zasadach wyprowadzania do toalety osób zatrzymanych, które polegały na tym, iż każdy zatrzymany przed wprowadzeniem do toalety miał mieć założone kajdanki na ręce z przodu jeszcze w pomieszczeniu tzw. "przejściówki". Obwiniony w swoich wyjaśnieniach, jak również mł. asp. B. L. w swoich zeznaniach potwierdzają fakt, że otrzymali w tym dniu od kom. W. K. polecenie zachowania szczególnych środków ostrożności przy wyprowadzaniu osób zatrzymanych do toalety, a w szczególności do osadzonego A. M. jak również zostali poinstruowani o nowych zasadach wyprowadzania osób zatrzymanych do toalety. Po zakończeniu czynności procesowych (ok. godz. 1820), policjanci, którzy ich dokonali sprowadzili A. M. do pomieszczenia dla osób zatrzymanych i przekazali służbie dyżurnej. Już po osadzeniu A. M. kilkakrotnie prosił mł. asp. B. L., aby umożliwił mu skorzystanie z toalety. Z zeznań mł. asp. B. L. wynika, że nie mógł wyprowadzić zatrzymanego do toalety, gdyż w tym czasie był zajęty przyjmowaniem telefonicznej interwencji. Ok. godz. 18.55 A. M. ponownie poprosił wymienionego policjanta, aby zaprowadził go do toalety. Tym razem mł. asp. B. L. przystał na jego prośbę. Przed wyprowadzeniem A. M. z pomieszczenia dla osób zatrzymanych do toalety założył mu kajdanki na ręce z przodu (zatrzymany nie miał obuwia na nogach), a następnie trzymając go ręką za łańcuszek łączący kajdanki wyprowadził go do toalety. W drodze powrotnej z toalety do pomieszczenia dla osób zatrzymanych mł. asp. B. L. również trzymał go lewą ręką za łańcuszek łączący kajdanki. W czasie, gdy stali przed kratą twarzą do siebie i mł. asp. B. L. prawą ręką otwierał kratę od tego pomieszczenia, A. M. gwałtownie szarpnął się. Następnie zaczął uciekać w kierunku drzwi przez cały czas szarpiąc się z policjantem. Po pokonaniu pierwszych drzwi, w dalszym ciągu szarpiąc się z nim, w pewnym momencie przed głównym wejściem do budynku komisariatu na korytarzu A. M. wyrwał się mł. asp. B. L., w wyniku czego upadł on na podłogę, a osadzony pokonując siłowo zamek elektromagnetyczny w drzwiach łączących korytarz główny z klatką schodową zbiegł z budynku Komisariatu Policji W. O.. W tym samym czasie mł. asp. W. B. usłyszał hałasy dobiegające z korytarza podszedł do okienka i zauważył wstającego z podłogi swojego pomocnika, który krzycząc poinformował go, że A. M. uciekł. Mł. asp. B. L. po zabezpieczeniu pomieszczenia z pozostałymi zatrzymanymi, wraz z innymi policjantami pełniącymi w tym czasie służbę w KP W. O. podjął pościg za A. M., lecz z wynikiem negatywnym. Przesłuchany na powyższą okoliczność mł. asp. B. L. zeznał, że nie informował dyżurnego o tym, że wyprowadza osadzonego A. M. do toalety, gdyż nie miał na to czasu, podkreślił jednak że pomieszczenie dla osób zatrzymanych znajdowało się prostopadle do stanowiska mł. asp. W. B.. Jak z kolei wyjaśnił sam obwiniony, miał wiedzę o konieczności stosowania szczególnych środków ostrożności przy wyprowadzaniu M. do toalety, lecz w tym czasie zajęty był wykonywaniem innych czynności i nie wiedział co robi mł. asp. B. L.. W zakresie drugiego czynu ustalono następujący stan faktyczny. W związku z udaną ucieczką A. M. z KP W. O. jaka miała miejsce w dniu 21 listopada 2006r. Zastępca Komendanta KP W. O. nadkom. Z. Z. w dniu 23 listopada 2006r. wydał polecenie służbowe odnotowane w "Książce poleceń i odpraw służbowych KP W. O. Nr [...] do zapoznania służby dyżurnej dotyczące zachowania maksymalnych środków ostrożności przy wyprowadzaniu osób zatrzymanych z pomieszczeń dla osób zatrzymanych, wobec których należało stosować środki przymusu bezpośredniego, a dodatkowo dyżurny miał zabezpieczać wyprowadzanie osoby zatrzymanej przez pomocnika dyżurnego. Ze sporządzonej kserokopii wymienionej książki wynika, że mł. asp. W. B. nie zapoznał się z tym poleceniem. Przesłuchany dwukrotnie w charakterze obwinionego mł. asp. W. B. nie przyznał się do stawianych zarzutów po czym wyjaśnił odnośnie zarzutu pierwszego, że w dniu 24 listopada 2006r. pełnił służbę dyżurnego komisariatu w godz. 8.00 - 20.00. Wiedział o tym, że wobec A. M. należy zastosować szczególne środki ostrożności, o czym był poinformowany bezpośrednio w tym dniu przez kom. W. K.. Nie był w stanie stwierdzić, w którym momencie mł. asp. B. L. wyprowadził A. M. do toalety i nie pamięta, czy go o tym informował. Nie pamięta też i nie jest w stanie opisać, jak wyglądało i jaki miało przebieg odprowadzenie A. M. do toalety przez pomocnika dyżurnego. W tym czasie ok. godz. 18.30 zajęty był przyjmowaniem zgłoszenia z pogotowia ratunkowego odnośnie zgonu jaki miał miejsce w mieszkaniu przy ul. S. we W.. Poza tym wykonywał inne czynności służbowe w tym czasie związane z wydarzeniami i interwencjami podejmowanymi przez podległych mu policjantów. Tym samym nie mógł wykonać polecenia kom. W. K.. Z tych powodów nie czuje się winny zaistniałemu zdarzeniu, stwierdzając że to na pomocniku dyżurnego spoczywał nadzór nad osobami osadzonymi i to on był za nich odpowiedzialny. W toku postępowania odwoławczego powołana została komisja do zbadania zaskarżonego orzeczenia nr [...] Komendanta Miejskiego Policji we W. z dnia [...]r., która ze swoich prac sporządziła sprawozdanie z wnioskami o: - uchylenie orzeczenia w części dotyczącej zarzutu opisanego w punkcie drugim i w tym zakresie umorzenie postępowanie dyscyplinarne w pierwszej instancji, - w pozostałym zakresie utrzymania w mocy zaskarżonego orzeczenia i wymierzenie obwinionemu kary dyscyplinarnej nagany. Organ II instancji uznał, że wnioski komisji zasługują na uwzględnienie. Uznał również, że zarzuty podnoszone w odwołaniu przez mł. asp. W. B. częściowo zasługują na uwzględnienie. Zgodnie z dyspozycją art. 135g ust. 1 ustawy o Policji przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględnić okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Zgodnie z tą zasadą organ II instancji uwzględnił, że pośrednio wpływ na ucieczkę zatrzymanego A. M. miał niesprawny zamek podklamkowy w drzwiach drewnianych dzielących korytarz pomieszczenia służby dyżurnej od korytarza komisariatu, które w chwili zdarzenia nie były zamknięte na klucz. Niemniej jednak okoliczności, które obwiniony przytacza w swoich wyjaśnieniach, że nie został poinformowany przez swojego pomocnika, że wyprowadza A. M. do toalety, a tym samym nie mógł mu udzielić asysty, a dodatkowo zajęty był wykonywaniem innych czynności służbowych, zdaniem organu odwoławczego nie zasługują na uwzględnienie. Z załączonego do akt postępowania dyscyplinarnego "Zakresu czynności, uprawnień i odpowiedzialności dyżurnego" wynika, że do obowiązków mł. asp. W. B. pełniącego służbę na stanowisku zastępcy dyżurnego KP W. O. należało m. in. kierowanie pracą jednostki Policji w czasie nieobecności jej kierownictwa. Stosownie do załączonego do akt postępowania dyscyplinarnego "Zakresu czynności, uprawnień i odpowiedzialności dyżurnego" do szczegółowych obowiązków mł. asp. W. B. należało m. in. kierowanie pracą KP W. O. w czasie nieobecności kierownictwa. Sytuacja taka miała miejsce w dniu 24 listopada 2006r., kiedy obwiniony pełnił służbę jako dyżurny, a jego pomocnikiem był mł. asp. B. L.. Zgodnie z wymienionym zakresem ponosi on odpowiedzialność za sprawną realizację zadań służbowych. Mł. asp. W. B. pełniąc służbę dyżurnego KP W. O. winien ją pełnić w sposób umożliwiający należyte sprawowanie nadzoru nad podległymi mu funkcjonariuszami, zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami oraz należytą starannością, zaangażowaniem i rzetelnością. Będąc funkcjonariuszem Policji z 18 letnim stażem służby i posiadającym przeszkolenie o specjalności Dyżurny jednostki Policji powinien pełnić służbę w taki sposób, aby nie naruszać na nim ciążących obowiązków. Niezależnie od powyższego stwierdzić należy, że z książki przebiegu służby dyżurnego KP W. O. wynika, że ok. godz. 18.30 brak jest zgłoszeń, na które obwiniony powołuje się w swoich wyjaśnieniach. Natomiast nie można wykluczyć, że prowadził w tym czasie rozmowy telefoniczne, gdyż okoliczności te nie zostały rozstrzygnięte przez organ I instancji z uwagi na błędy dysku twardego rejestratora rozmów. Powyższa kwestia zgodnie z dyspozycją art. 135g ust. 1 ustawy o Policji uwzględniona została na korzyść obwinionego. W ocenie organu odwoławczego nietrafny jest również zarzut mł. asp. W. B. dotyczący uniemożliwienia mu zapoznania się z materiałami postępowania dyscyplinarnego. Z akt przedmiotowego postępowania wynika, że prowadzący je rzecznik dyscyplinarny skutecznie pismami z dnia 20 listopada 2007r. powiadomił obwinionego jak również jego obrońcę o planowanym na dzień 22 listopada 2007r. przejrzeniu akt postępowania dyscyplinarnego, z czego w tym dniu skorzystali. Dodatkowo w piśmie tym, jak również w pismach z dnia 15 listopada 2007r. powiadomił skutecznie obwinionego i jego obrońcę o wyznaczeniu terminu do zaznajomienia się z aktami postępowania na dzień 26 listopada 2007r. wskazując miejsce i godzinę przeprowadzenia tej czynności. Fakt, iż nie skorzystali z tego prawa w żaden sposób nie wstrzymywał dalszego toku postępowania. Zdaniem organu II instancji fakt, iż obwiniony po terminie zaznajomienia złożył kolejne wnioski, twierdząc że dopiero po ich rozpatrzeniu przez organ I instancji winien zostać zapoznany z materiałami postępowania, w żaden sposób nie naruszyło jego praw obwinionego. Od dnia wydania postanowienia o zakończeniu czynności dowodowych obwiniony, jak również jego obrońca byli na bieżąco powiadamiani pisemnie o rozstrzygnięciach dotyczących złożonych wniosków, a od dnia wyznaczonego terminu zaznajomienia nie były przeprowadzane żadne czynności dowodowe przez rzecznika dyscyplinarnego. Także kolejny zarzut obwinionego dotyczący braku postanowienia Komendanta Głównego Policji o przedłużeniu czynności dowodowych na podstawie art. 135h ust. 2 cyt. ustawy należy uznać za nieuzasadniony. W przedmiotowym postępowaniu Komendant Wojewódzki Policji we W. orzeczeniem nr [...] z dnia [...] r. uchylił zaskarżone orzeczenie nr [...] Komendanta Miejskiego Policji we W. z dnia [...]r. i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez przełożonego dyscyplinarnego. W ocenie organu II instancji nie przedłużenie czasu trwania czynności dowodowych przez Komendanta Głównego Policji po uchyleniu zaskarżonego orzeczenie i skierowaniu sprawy do ponownego rozpatrzenia nie stanowił negatywnej przesłanki do jego dalszego prowadzenia. Natomiast za trafny należy uznać zarzut mł. asp. W. B. o nieuzasadnionej zmianie postawionego mu zarzutu. Zgodnie z treścią art. 135 ust. 3 ustawy o Policji -postępowania dyscyplinarnego nie wszczyna się po upływie 90 dni od dania powzięcia przez przełożonego dyscyplinarnego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego. Z analizy akt postępowania dyscyplinarnego wynika, że w dniu wydania przez Komendanta Miejskiego Policji we W. postanowienia o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego przeciwko obwinionemu, tj. 25 listopada 2006r. organ I instancji miał wiedzę o popełnionym przewinieniu dyscyplinarnym przez wymienionego policjanta polegającego na tym, że w dniu 24 listopada 2006r. pełniąc obowiązki dyżurnego Komisariatu Policji W. O., nie zapoznał się z "Książką...". Również z załączonego sprawozdania sporządzonego przez Wydział Kontroli Ogólnopolicyjnej Biura Kontroli KGP z czynności sprawdzająco-wyjaśniających w sprawie dwukrotnego samouwolnienia się zatrzymanego A. M. z KP W. O. (k.148 i n.) wynika, że mł. asp. W. B. nie zapoznał się z poleceniem Zastępcy Komendanta. Dlatego też postępowanie w tym zakresie należało umorzyć. Kolejny zarzut obwinionego o braku pouczenia w postanowieniu Komendanta Miejskiego Policji we W. z dnia [...]r. również uznać należy za nieuzasadniony. Nie pozostawia wątpliwości, że Komendant Miejski Policji we W. winien podpisać się pod pouczeniem dla obwinionego, które jest integralną częścią każdej decyzji, niemniej jednak fakt podpisania się pod uzasadnieniem wymienionego postanowienia, a nie pod pouczeniem znajdującym się na drugiej stronie tego postanowienia, nie naruszył ustawowych uprawnień obwinionego. Poza tym powyższa kwestia została rozstrzygnięta postanowieniem nr [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji we W. z dnia [...]r., wydanym w toku rozpoznania zażalenia w tym zakresie złożonego przez mł. asp. W. B.. Na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, a szczególności zeznań mł. asp. B. L., kom. W. K., sprawozdania funkcjonariuszy Biura Kontroli KGP o sygn. [...] z grudnia 2006r., dokumentacji służby dyżurnej KP W. O., oraz po części wyjaśnień samego obwinionego organ odwoławczy uznał, że wina mł. asp. W. B. w zakresie zarzutu pierwszego została mu w sposób dostateczny i nie budzący wątpliwości udowodniona. Jednocześnie podziela argumentację Komendanta Miejskiego Policji we W., jaką przyjął w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, że obwiniony pomimo posiadanej wiedzy o dokonanej ucieczce A. M. w dniu 21 listopada 2006r. z terenu KP W. O. oraz przekazanego polecenia przez przełożonego o zachowaniu szczególnych środków ostrożności przy wyprowadzaniu osób zatrzymanych do toalety przez służbę dyżurną, polecenia tego nie wykonał. W ocenie organu odwoławczego wymierzona mł. asp. W. B. kara ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku jest nieadekwatna do rodzaju oraz okoliczności popełnionego przewinienia dyscyplinarnego, a także nie uwzględnia okoliczności, które zgodnie z dyspozycją art. 135g ust. 1 cyt. ustawy zostały rozpatrzone na korzyść obwinionego. Z uwagi na powyższe, oraz fakt umorzenia postępowania w zakresie jednego z zarzucanych obwinionemu czynów organ II instancji wymierzył mł. asp. W. B. karę dyscyplinarną nagany. Uwzględnia ona skutki i stopień naruszenia ciążących na nim obowiązków, dotychczasową niekaralność oraz opinię przełożonych o jego służbie. W skardze na powyższe orzeczenie do sądu administracyjnego mł. asp. W. B. zarzucił: 1) obrazę art.135j ustawy o Policji poprzez utrzymanie w mocy orzeczenia nr [...] Komendanta Miejskiego Policji we W. z dnia 13 grudnia 2007r., które nie spełnia wymogów formalnych decyzji z uwagi na brak zbieżności pomiędzy częścią dyspozytywną orzeczenia a jego uzasadnieniem. 2) niesłuszne uznanie, iż zgromadzony przez organ I instancji materiał dowodowy dał podstawy do stwierdzenia, że dokonano pełnych ustaleń faktycznych z uwagi na błędy proceduralne wskazane w odwołaniu obwinionego, a także niesłuszne odrzucenie wniosków dowodowych jak też brak opinii prawnej zawierającej zakres faktyczny i prawny tj. związek pomiędzy moim zachowaniem a zarzucaną naruszoną normą prawną. 3) naruszenie przez organ odwoławczy terminów wskazanych w art.l35n ust.3 ustawy o Policji i nie zastosowanie się do procedur określonych w art.l40kpa w związku z art.36-38 kpa. Prowadzonemu postępowaniu dyscyplinarnemu postawił zarzuty formalne, a to, że: 1. Postępowanie dyscyplinarne toczące się od listopada 2006r. prowadzone było bez wymaganego postanowienia o przedłużeniu postępowania wydanego przez Komendanta Głównego Policji czyli został naruszony art. 135h ust.2 ustawy o Policji. 2. Pomimo jego gotowości i zamiaru zapoznania się z materiałami postępowania dyscyplinarnego nie został zapoznany z materiałami postępowania, czym naruszono podstawowe jego prawo jako obwinionego. Rzecznik dyscyplinarny bezprawnie w dniu 30 listopada 2007r. zakończył czynności dowodowe pomimo braku prawomocnego rozpatrzenia jego wniosku dowodowego z dnia 21 listopada 2007r. przez Komendanta Miejskiego Policji, który to wniosek-zażalenie złożył do Komendanta Miejskiego w ustawowym terminie. Podniósł, że Komendant Miejski rozpatrzył zażalenie 6 grudnia 2007r. i po tym terminie rzecznik dyscyplinarny powinien zapoznać go z materiałami postępowania dyscyplinarnego, czego nie uczynił i dopiero po tym terminie powinien zakończyć postępowanie dyscyplinarne. 3. Postanowienie Komendanta Miejskiego Policji we W. z dnia [...]r. o zawieszeniu postępowania dyscyplinarnego wydane zostało bez stosownego pouczenia obwinionego o możliwości wniesienia zażalenia do Komendanta Wojewódzkiego Policji. Pouczenie winno być ujęte w treści postanowienia /poniżej uzasadnienia/, które zatwierdza kierownik jednostki. Opisując stronę materialną zdarzenia stwierdził, że w dniu 24 listopada 2006r. w godz. 8:00 a 20:00 pełnił obowiązki dyżurnego KP W.-O.. Obowiązki pomocnika dyżurnego pełnił mł.asp. B. L.. Obaj otrzymali od kom. K. ustne polecenie o zachowaniu szczególnych środków ostrożności wobec zatrzymanego A. M., który kilka dni wcześniej dokonał ucieczki z Komisariatu. Wspomniany M. został zatrzymany przez policjantów Sekcji Kryminalnej o godz. 10:00 i od razu udali się z nim do pomieszczenia Sekcji Kryminalnej. Kilkakrotnie zatrzymany ten był sprawdzany i pobierany przez policjantów bądź kryminalnych bądź dochodzeniowych. Za każdym razem przy tej czynności przejmował go lub go przekazywał pomocnik mł.asp. B. L. i to pomocnik L. miał w dyspozycji klucze od pomieszczenia dla zatrzymanych. Po raz ostatni M. został sprawdzony przez dochodzeniowca ok. godz. 18:30 i wtedy również przejął go pomocnik L.. Poza zatrzymanym M. tego dnia zatrzymane były również inne osoby i nimi też zajmował się L. Tego dnia było dużo zdarzeń i zajmował się ich obsługą, przyjmował telefony, rejestrował w systemie informatycznym te zdarzenia, wypisywał na bieżąco wszystkie służby (nadmienił, iż dyżurny podczas służby musi robić odpowiednie zapisy w ponad 20 książkach służby) i był koordynatorem patroli policyjnych. Nie widział momentu, kiedy pomocnik L. wstał i udał się do pomieszczenia dla zatrzymanych celem wyprowadzenia M. do ubikacji. Nie wie, jak wyglądało wyprowadzenie M. do ubikacji, bowiem w tym właśnie momencie zajęty był przyjmowaniem telefonu z pogotowia ratunkowego informującego o zgonie i następnie telefonowaniem do prokuratora informując o zgonie, jak też załatwiał interwencję w związku z informacją o nieletnich dzieciach bez opieki w mieszkaniu. W momencie gdy zamierzał kontaktować się z prokuratorem (ok. 18:30) usłyszał hałasy dobiegające z korytarza, odrzucił słuchawkę, bo z miejsca w którym siedział (na stanowisku w dyżurce) nie było nic widać i zobaczył przez okienko, jak na korytarzu pomocnik L. podnosi się z podłogi i krzyczy, że M. uciekł. Chciał wybiec za uciekającym zatrzymanym, ale zobaczył, że pomieszczenie dla zatrzymanych jest otwarte, a wewnątrz były inne osoby zatrzymane. Za zatrzymanym pobiegł L. ale po chwili wrócił sam. Natychmiast poinformował o tym zdarzeniu swoich przełożonych i dyżurnego KMP. Od pomocnika L. dowiedział się, że w trakcie wyprowadzania do toalety M. wyrwał mu się i uciekł. W całym tym zdarzeniu, brak jest jego zawinienia, bowiem nie miał żadnego wpływu na wyprowadzanie przez pomocnika L. zatrzymanego do ubikacji. L. nie informował o tej czynności. Jak stwierdził wcześniej, był zajęty innymi czynnościami służbowymi. Jako Dyżurny wykonywał obowiązki, które na nim spoczywały, nie siedział bezczynnie, polecenie naczelnika Prewencji co do zachowania szczególnych środków ostrożności wypełnił. Za nadzór nad osobami zatrzymanymi odpowiedzialny zawsze jest pomocnik dyżurnego, w tym przypadku B. L. i na nim spoczywał obowiązek pilnowania i nadzoru. Z jego stanowiska jako dyżurnego, w momencie gdy przyjmuje telefony, nie widać pomieszczenia dla zatrzymanych, a na dyżurce służbę pełni jedynie dwóch policjantów tj. dyżurny i pomocnik. Stwierdził ponadto, że w drzwiach wyjściowych z Komisariatu uszkodzony był samozamykacz, wskutek czego bez trudu M. poprzez pchnięcie drzwi spowodował ich ustąpienie. O awarii zamka drzwiowego wiedzieli przełożeni, bowiem w podobny sposób doszło do ucieczki zatrzymanego kilka dni wcześniej. Dodał, że wnioskował (we wniosku dowodowym) podczas postępowania dyscyplinarnego o bilingi telefonów przychodzących i wychodzących z jednostki jako potwierdzające, iż w momencie kiedy zaistniała ucieczka, zajęty był wykonywaniem telefonów służbowych, jednak wobec braku możliwości technicznych nie wykonano tego wniosku dowodowego, co należy tłumaczyć, iż wątpliwości w postępowaniu interpretuje się na korzyść obwinionego. W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji we W. wniósł o jej oddalenie, ustosunkowując się do poszczególnych zarzutów skargi. Stwierdzono, że zebrany w sprawie materiał dowodowy w sposób dostateczny wykazał winę obwinionego, stan faktyczny sprawy został wszechstronnie wyjaśniony. Podnoszone natomiast przez skarżącego zarzuty dotyczące formalnych uchybień postępowania dyscyplinarnego, gdyby nawet uznać ich zasadność, nie mogły mieć żadnego wpływu na wynik postępowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z treścią art. 138 ustawy o Policji od orzeczenia oraz postanowienia kończącego postępowanie dyscyplinarne policjantowi przysługuje prawo wniesienia skargi do sądu administracyjnego. Zgodnie z brzmieniem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269) sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego i to z przepisami obowiązującymi w dacie jego wydania. Oznacza to, że sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności, z prawem materialnym i obowiązującymi przepisami prawa procesowego. Zgodnie z art. 135 "n" ust. 4 powołanej wcześniej ustawy o Policji, wyższy przełożony dyscyplinarny może zaskarżone orzeczenie: 1) utrzymać w mocy albo 2) uchylić w całości albo w części i w tym zakresie uniewinnić obwinionego, odstąpić od ukarania, względnie wymierzyć inną karę, bądź uchylając to orzeczenie - umorzyć postępowanie dyscyplinarne w pierwszej instancji, albo 3) uchylić w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia przez przełożonego dyscyplinarnego, gdy rozstrzygnięcie sprawy wymaga przeprowadzenia czynności dowodowych w całości lub w znacznej części. Przepis ten oznacza, że organ w treści stanowczej orzeczenia zobowiązany jest w całości zastosować wybrane przez siebie rozstrzygnięcie. W niniejszej sprawie wyższy przełożony dyscyplinarny rozstrzygając sprawę odwołania obwinionego od orzeczenia I instancji dyscyplinarnej w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku, za to, że pełniąc służbę dyżurnego komisariatu policji, nie wykonał polecenia przełożonego dotyczącego obowiązku udzielenia pomocnikowi dyżurnego wsparcia przy wyprowadzaniu zatrzymanego, czym bezpośrednio przyczynił się do udanej ucieczki, powołując się na przepis art. 135 "n" ust. 4 pkt 1 i 2 ustawy o Policji utrzymał zaskarżone orzeczenie w tym zakresie w mocy i wymierzył obwinionemu karę nagany. Rozstrzygnięcie to jest wadliwe proceduralnie, gdyż organ odwoławczy nie mógł jednocześnie utrzymać zaskarżonego orzeczenia I instancji w mocy i wymierzyć obwinionemu karę dyscyplinarną nagany. Utrzymanie zaskarżonego orzeczenia w mocy oznacza, że rozstrzygnięcie organu I instancji w ocenie organu odwoławczego jest prawidłowe, zarówno z punktu widzenia zgodności z prawem, jak i pod względem celowości. Utrzymanie w mocy orzeczenia I instancji oznacza w szczególności utrzymanie w mocy jego podstawowego, koniecznego składnika, jakim jest rozstrzygnięcie, polegające na wymierzeniu kary dyscyplinarnej ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku. Jednocześnie, mimo takiego brzmienia części stanowczej orzeczenia, obwinionemu wymierzono w postępowaniu odwoławczym karę dyscyplinarną nagany. Powyższe oznacza, że w obrocie prawnym jednocześnie funkcjonuje zarówno orzeczenie I instancji wymierzające skarżącemu karę dyscyplinarną ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku, jak i orzeczenie odwoławcze wymierzające mu za ten sam czyn karę dyscyplinarną nagany. Przepis art. 134 "g" ust. 1 ustawy o Policji wyraźnie stanowi, że za popełnione przewinienie dyscyplinarne można wymierzyć tylko jedną karę dyscyplinarną. Wyjątek przewidziano w art. 134 "e" ust. 2 w zw. z art. 134 "g" ust. 3 ustawy o Policji dopuszczający łączne (jednoczesne) wymierzenie obwinionemu kary obniżenia stopnia obok kary wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe lub kary wydalenia ze służby. Wskazane i oceniane przez Sąd rozstrzygnięcie wytworzyło w istocie sytuację "niezałatwienia sprawy", a taki stan należy uznać za niedopuszczalny. Orzeczenie powinno zawierać zgodność uzasadnienia z jego stanowczą treścią, jednakże samo uzasadnienie nie może zastąpić ustawowych składników danych wariantów orzeczeń. Z tych też względów nie można i nie należy w żaden sposób z treści uzasadnienia orzeczenia domyślać się jego obligatoryjnych części składowych. Wskazując na powyższe uchybienia, Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił orzeczenie dyscyplinarne II instancji w zakresie utrzymującym w mocy orzeczenie organu I instancji i wymierzającym skarżącemu karę dyscyplinarną nagany. Sąd nie wypowiadał się w kwestii zarzutów skarżącego dotyczących merytorycznej zawartości zaskarżonej decyzji, gdyż – wobec wyeliminowania zaskarżonego orzeczenia (w podanej części) z obrotu prawnego, w obrocie pozostało nieostateczne i nieprawomocne orzeczenie, które jeszcze nie podlega rozpoznaniu sądowemu. Ponownie rozpatrując sprawę Komendant Wojewódzki Policji we W. stosownie do poczynionych ustaleń powinien prawidłowo zastosować wybrany rodzaj rozstrzygnięcia, przewidziany w art. 135 "n" ust. 4 ustawy o Policji. Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 "c" ustawy z 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzeczono jak w sentencji. Sąd nie orzekał o kosztach postępowania, gdyż w postępowaniu w sprawie ze stosunku służbowego strona skarżąca nie ma obowiązku uiszczania kosztów sądowych, a inne koszty nie zostały przez skarżącego zgłoszone. Sąd nie orzekał w przedmiocie wykonalności zaskarżonego orzeczenia (w analizowanej części), gdyż wskutek jego uchylenia w obrocie prawnym pozostało nieostateczne orzeczenie I instancji wraz z odwołaniem skarżącego. Orzeczenie nieostateczne, do czasu rozpatrzenia i rozstrzygnięcia sprawy przez organ odwoławczy nie posiada przymiotu wykonalności. Sąd nie dopatrzył się natomiast nieprawidłowości w rozstrzygnięciu uchylającym zaskarżone orzeczenie w części dotyczącej zarzutu opisanego w punkcie drugim ( niezapoznania się z książką poleceń i odpraw służbowych) i w tym zakresie umarzającym postępowanie dyscyplinarne w pierwszej instancji. Należy zauważyć, że skarżący nie kwestionował materialnej (merytorycznej) zawartości zarzutu niezapoznania się z książką poleceń i odpraw służbowych, jak i tego, że z książką tą się faktycznie nie zapoznał. W odwołaniu od orzeczenia dyscyplinarnego I instancji pod adresem tego zarzutu podnosił jedyne zastrzeżenia natury formalnej, mianowicie, że w świetle terminu przewidzianego w art. 135 ust. 3 ustawy o Policji przełożony dyscyplinarny nie mógł wszcząć postępowania w tej sprawie, albowiem upłynęło 90 dni od powzięcia przez niego wiadomości o popełnieniu przez skarżącego przewinienia dyscyplinarnego. W trakcie postępowania dyscyplinarnego skarżący tłumaczył fakt niezapoznania się z książką poleceń i odpraw służbowych tym, iż książka ta nie była dostępna na stanowisku dyżurnego podczas jego służby (k. 190). Zgodnie z treścią art. 135 ust. 3 ustawy o Policji – postępowania dyscyplinarnego nie wszczyna się po upływie 90 dni od dnia powzięcia przez przełożonego dyscyplinarnego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego. Wskazany przepis dotyczy tzw. przedawnienia odpowiedzialności dyscyplinarnej, które polega na tym, że po upływie czasu określanego w ustawie nie można zrealizować odpowiedzialności dyscyplinarnej. W aspekcie procesowym przedawnienie powoduje zakaz wszczęcia postępowania i konieczność umorzenia postępowania już wszczętego w sprawie dyscyplinarnej. Z przeprowadzonych rozważań wynika, że w realiach analizowanej sprawy instytucja przedawnienia spowodowała uchylenie karalności czynu, nie odbierając mu charakteru przewinienia dyscyplinarnego. Organ odwoławczy, opierając się na treści powołanej regulacji wywiódł, że z analizy akt postępowanie wynika, że w dniu wydania przez Komendanta Miejskiego Policji we W. postanowienia o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego przeciwko obwinionemu, tj. 25 listopada 2006r. organ I instancji miał wiedzę o popełnionym przewinieniu dyscyplinarnym przez wymienionego policjanta polegającego na tym, że w dniu 24 listopada 2006r. pełniąc obowiązki dyżurnego Komisariatu Policji W. O., nie zapoznał się z "Książką ...". Obligowało to organ odwoławczy do umorzenia postępowania w pierwszej instancji w tym zakresie. Uwzględniając powyższe, na podstawie art. 151 powołanej ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w tym zakresie Sąd skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło