IV SA/Wr 181/21

WyrokWSA we Wrocławiu2022-02-10

Skład orzekający: Ireneusz Dukiel, Ewa Kamieniecka, Katarzyna Radom

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zespół cieśni nadgarstka, występujący u pracownika wykonującego pracę przy komputerze, może zostać uznany za chorobę zawodową, jeśli opinie jednostek orzeczniczych wskazują na brak związku przyczynowo-skutkowego z warunkami pracy i obecność pozazawodowych czynników etiologicznych?
Ratio decidendi
Sąd administracyjny nie jest władny do samodzielnej oceny dokumentacji medycznej ani do podważania opinii biegłych z zakresu medycyny. Jeśli opinie jednostek orzeczniczych są spójne, logiczne, oparte na zebranym materiale dowodowym i nie budzą wątpliwości formalnych, wiążą one organ administracji. W przypadku braku dowodów podważających te opinie, organ administracji prawidłowo opiera się na ich wnioskach, a sąd oddala skargę, jeśli decyzja organu nie narusza prawa.
Stan faktyczny
Skarżący A. K. domagał się stwierdzenia choroby zawodowej – zespołu cieśni nadgarstka, wywołanego sposobem wykonywania pracy programisty. Organy administracji, opierając się na opiniach jednostek orzeczniczych (I i II stopnia), odmówiły stwierdzenia choroby zawodowej, wskazując na brak związku przyczynowo-skutkowego z warunkami pracy oraz obecność pozazawodowych czynników etiologicznych. Skarżący kwestionował te ustalenia, powołując się na własne badania i publikacje naukowe. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę, uznając prawidłowość postępowania organów.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Ireneusz Dukiel, Sędziowie: Sędzia WSA Ewa Kamieniecka, Sędzia WSA Katarzyna Radom (sprawozdawca), po rozpoznaniu w Wydziale IV w trybie uproszczonym w dniu 10 lutego 2022 r. sprawy ze skargi A. K. przy udziale uczestnika postępowania A Sp. z o.o. z/s we W. na decyzję D. Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia choroby zawodowej oddala skargę w całości. Zaskarżoną decyzją D. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. utrzymał w mocy orzeczenie Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...] o braku podstaw do stwierdzenia u A. K. choroby zawodowej – przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy pod postacią zespołu cieśni nadgarstka (poz. 20.1. wykazu chorób zawodowych wymienionych w załączniku do rozporządzenia Rady Ministra z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych). Jak wynikało z akt sprawy organ I instancji, po otrzymaniu zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej u Strony od lekarza medycyny pracy D. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy we W., wszczął w tej sprawie postępowanie administracyjne. Zawiadomił o tym fakcie Skarżącego oraz jego pracodawcę A z/s we W. W toku postępowania przeprowadzono dochodzenie epidemiologiczne, celem ustalenia i oceny narażenia zawodowego Strony na sposób wykonywania pracy (w zawodzie programista, informatyk, administrator oprogramowania - samodzielny). Mając na uwadze, że pierwsze wyraźne objawy związane z jednostką chorobową wystąpiły u Skarżącego w lipcu/sierpniu 2017 r. organ przyjął, jako miejsce zatrudnienia, z którym można wiązać narażenie zawodowe wynikające ze sposobu wykonywania pracy ostatnie miejsce zatrudnienia, tj. A Sp. z o.o. z/s we W. Przeprowadzono oględziny stanowiska pracy Strony, co znalazło odzwierciedlenie w protokole oględzin z dnia 6 sierpnia 2018 r. oraz sporządzono kartę oceny narażenia zawodowego. Opisane dokumenty przekazano jednostce orzeczniczej – D. Wojewódzkiemu Ośrodkowi Medycyny Pracy we W., który w orzeczeniu z dnia [...] nr [...] stwierdził brak podstaw do rozpoznania u Skarżącego opisanej choroby zawodowej. Stwierdzono m.in., że w ocenie narażenia zawodowego nie wykazano aby sposób wykonywania pracy mógł doprowadzić do przewlekłego wzrostu ciśnienia w kanale nadgarstka, nie potwierdzono nadmiernego obciążenia rąk ruchami monotypowymi z maksymalnym zginaniem i prostowaniem w zakresie nadgarstków, chwytem pęsetowym. Wobec obecności licznych pozazawodowych czynników etiologicznych zespołu cieśni nadgarstka - zaburzenia gospodarki tłuszczowej, otyłość, dyskretne cechy neuropatii także innych nerwów obwodowych (oba nerwy łokciowe) - nie stwierdzono z wysokim prawdopodobieństwem, że to warunki pracy były przyczyną choroby. W rezultacie wskazano, że nie można bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić, że choroba została spowodowana sposobem wykonywania pracy. Skarżący nie zgodził się z opinią, co skutkowało przeprowadzeniem badań przez jednostkę [...] stopnia – Instytut Medycyny Pracy w Ł. Jednostka ta w orzeczeniu z dnia [...] nr [...] stwierdziła brak podstaw do rozpoznania u Strony choroby zawodowej. W uzasadnieniu wywiedziono m.in., że analiza czynności zawodowych wykonywanych przez Stronę nie wykazała aby wpływały one powstanie schorzenia. Odwołując się do aktualnej wiedzy medycznej jednostka orzecznicza wskazała, że obsługa komputera (ruchy w zakresie kończyn górnych związane z pisaniem na klawiaturze komputera oraz obsługą myszy komputerowej) nie jest zawodowym czynnikiem rozwoju zespołu cieśni nadgarstka ze względu na rodzaj ruchów w obrębie kończyn górnych i niewymuszone tempo pracy. Zwracano uwagę, że Skarżący miał możliwość dostosowania czynności na stanowisku pracy do indywidualnego tempa pracy, co nie stwarza warunków do ucisku pni nerwów pośrodkowych. Konkludując jednostka orzecznicza stwierdziła, że nie wykazano związku przyczynowo-skutkowego między sposobem wykonywania pracy przez Stronę, a rozwojem choroby. Na tej podstawie organ I instancji wydał opisaną na wstępie decyzję stwierdzającą brak podstaw do stwierdzenia u Strony choroby zawodowej. W odwołaniu Skarżący zakwestionował wnioski jednostek orzeczniczych wywodzących brak związku pisania na klawiaturze i obsługi myszy komputerowej z rozwojem cieśni nadgarstka. Na poparcie swych racji przywołał opracowania naukowe przeczące twierdzeniom jednostek orzeczniczych. Organ odwoławczy, po przejęciu sprawy do rozpoznania zwrócił się do obu jednostek orzeczniczych z prośbą o wydanie opinii uzupełniających i ustosunkowanie się do zarzutów odwołania. W odpowiedzi D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. pismem z dnia 17 czerwca 2020 r. odnosząc się do publikacji przywołanych przez Skarżącego zanegował pogląd aby w świetle aktualnej wiedzy medycznej obsługa klawiatury i myszki komputera była istotnym czynnikiem ryzyka rozwoju cieśni nadgarstka, co szeroko uzasadnił. Powołując się na kodeksową definicję choroby zawodowej stwierdził, brak podstaw do wywodzenia, że schorzenie Strony zostało wywołane warunkami pracy zawodowej. Tezę tą potwierdził drugi z organów orzeczniczych – Instytut Medycyny Pracy w Ł. w piśmie z dnia 1 października 2020 r., podejmując polemikę ze Skarżącym i wskazanymi przez niego opracowaniami naukowymi. Opisując okoliczności niosące ze sobą ryzyko uszkodzenia nerwów w kanale nadgarstka podkreślał, że oprócz monotypowości i rytmiczności ruchów czynnikiem powodującym powstanie choroby jest długotrwałe narażenie na drgania mechaniczne (obsługa urządzeń je emitujących) oraz niskie temperatury w miejscu pracy. Dostrzegł, że wykonywane przez Stronę czynności mogły obciążać kończyny górne, ale nie miały opisanych w opinii cech istotnie wpływających na ucisk na nerw pośrodkowy w kanale nadgarstka. Obsługa klawiatury i myszki komputerowej nie wymaga stosowania dużej siły nacisku oraz ruchów zginania i prostowania nadgarstków, nawracania i odwracania ręki, chwytania palcami. Skarżący nie pracował też w wymuszonym tempie pracy, nie obsługiwał urządzeń emitujących drgania mechaniczne przenoszone na kończyny górne, nie wykonywał pracy w warunkach zimnego mikroklimatu. Jednostka opiniująca podkreślała, że mimo powszechnego przekonania o częstym występowaniu zespołu cieśni nadgarstka u osób zawodowo użytkujących klawiaturę i myszkę komputerową chorobowość w tej grupie kształtuje się na poziomie chorobowości populacji generalnej. W dalszych wywodach, odwołując się do wyników badań populacyjnych, jednostka opiniująca wskazała na czynniki zwiększonego ryzyka zachorowań wykluczając, że intensywna obsługa komputera jest istotnym powodem rozwoju schorzenia. W piśmie z dnia 12 listopada 2020 r. Skarżący, powołując się na art. 98 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2020 r., poz. 256 ze zm., dalej k.p.a.) wniósł o zawieszenie postępowania odwoławczego do czasu spadku wskaźnika zakażeń COVID-19, co umożliwi zapoznanie się z materiałem dowodowym. Zawiadomiony o tym wniosku pracodawca Strony pismem z dnia 2 grudnia 2020 r. sprzeciwił się zawieszeniu postępowania. Postanowieniem z dnia [...] organ odwoławczy odmówił zawieszenia postępowania. Zaskarżoną decyzją organ odwoławczy utrzymał w mocy orzeczenie organu I instancji. W uzasadnieniu powołując się na art. 235¹ i art. 235⁵ ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz.U. z 2020 r., poz. 1320 ze zm. dalej k.p.) oraz § 5 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz.U. z 2013 r., poz. 1367 ze zm., dalej rozporządzenie) wskazał na kumulatywne przesłanki stwierdzenia choroby zawodowej. Choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych, musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy albo sposobem wykonywania pracy, a wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych musi nastąpić w okresie ustalonym w załączniku do ww. rozporządzenia. Odnosząc te uwarunkowania do okoliczności sprawy wskazał na opinie placówek diagnostyczno – orzeczniczych zgodnie wywodzące brak podstaw do rozpoznania u Strony choroby zawodowej. Stwierdzały one brak przesłanek do uznania, że sposób wykonywania pracy w wymaganym okresie stworzył u Strony warunki rozwoju choroby. Organ stwierdził, że schorzenie wystąpiło w okresie ustawowym jednego roku, objawy choroby u Skarżącego pojawiły się w 2017 r., co mogło uzasadniać przypuszczenie, że istnieje związek między chorobą a warunkami pracy. Odwołując się do wiedzy medycznej organ odwoławczy w szerokich wywodach opisał przyczyny powstania schorzenia, wywodząc, że do stwierdzenia choroby zawodowej konieczne jest jej rozpoznanie przez uprawnioną jednostkę z jednoczesnym wskazaniem związku przyczynowo - skutkowego z wykonywaną pracą zawodową. Tego zaś w sprawie nie potwierdzono. Schorzenie to bowiem występuje w populacji ogólnej z podobną częstotliwością jak w tych grupach zawodowych, gdzie sposób wykonywania pracy może być uznany za czynnik sprawczy. Wskazał, że u Skarżącego występują istotne pozazawodowe przyczyny mające udokumentowany wpływ sprawczy na powstanie choroby (zaburzenia gospodarki lipidowej i węglowodanowej, otyłość, cechy neuropatii także innych nerwów obwodowych). Zaznaczał, że choroba zawodowa jest pojęciem prawnym, oznaczającym zachorowanie pozostające w związku przyczynowym z pracą, co potwierdza orzeczenie wydane przez uprawnionego lekarza orzecznika. Opinia ta stanowi podstawę do wydania decyzji w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej, przy jej formułowaniu organ kieruje się orzeczeniami medycznymi. Przekonanie Strony nieposiadającej wiedzy specjalistycznej nie może stanowić kontrargumentu dla opinii medycznej specjalistów zatrudnionych w jednostkach diagnostyczno – orzeczniczych. Powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych organ wskazał, że nie może samodzielnie dokonywać rozpoznania choroby zawodowej, w tym zakresie jest związany ustaleniami zawartymi w opiniach lekarzy orzeczników. W rozpoznawanej sprawie orzeczenia lekarskie są logiczne i przekonujące, uwzględniają pełny stan faktyczny sprawy, co nakazywało przyjąć je jako podstawę orzekania. W skardze Strona wnioskowała o uchylenie decyzji organów obu instancji. W uzasadnieniu zarzucała uchybienia, błędy, brak staranności w rozpoznaniu sprawy. Zdaniem Skarżącego jednostki orzecznicze nie przedstawiły jednoznacznych dowodów, że choroba zawodowa został spowodowała wyłącznie czynnikami pozazawodowymi. Zarzucał uwzględnienie w opinii badań niepochodzących z okresu rozwoju choroby, brak dokładnej analizy zatrudnienia i weryfikacji karty narażenia zawodowego oraz jednostronną błędną interpretację elementów charakteryzujących środowisko pracy. Nie zbadano, co konkretnie jest wykonywane na danym stanowisku i z jaką częstotliwością. Negował opinię, że praca z klawiaturą i myszką nie ma charakteru monotypowego. Skoro bezsporna jest choroba ujęta w wykazie chorób zawodowych, nie udowodniono w sposób bezsporny, że wywołały ją inne czynniki, to należy domniemywać istnienie związku przyczynowego ze stwierdzoną chorobą. Skarżący zarzucał, że informacja organu wykluczająca uznanie publikacji zagranicznych wpłynęła na aktywność Strony w tym zakresie, pogląd ten jest nadto sprzeczny ze stanowiskiem jednostki orzeczniczej i organu II instancji. W opinii Strony stanowisko jednostki orzeczniczej jest błędne pomija najnowsze opracowania. Zarzucał, że podano kartę narażenia zawodowego dla grupy pracowników biurowych nie dla stanowiska Strony, co może prowadzić do pominięcia istotnych dla sprawy okoliczności np. monotypowości pracy. Twierdzenia organu o braku wiedzy specjalistycznej pozbawiły Skarżącego możliwości swobodnej wypowiedzi i przedstawiania dalszych dowodów, które należało wziąć pod uwagę. Większość dowodów pochodziła od uznanych jednostek medycznych, na nich bazowały sądy administracyjne i należało je rozważyć a nie pomijać. W bardzo szerokim uzasadnieniu Skarżący rozwinął zgłaszane zarzuty nadto wskazał na pominięcie opinii wiodących jednostek medycznych, publikacji zagranicznych. Zarzucał brak informacji o aktualności opinii jednostki orzeczniczej. Negował także ocenę wykonywanych czynności, które jego zdaniem, są szybkie, rutynowe, zaś tempo pracy wymuszają nałożone zadania. Zabrakło zbadania ww. czynności. Bezkrytycznie wsparto się w tym zakresie na wskazaniach pracodawcy np. co do braku monotypowości. Strona powołała się także na orzecznictwo sądów administracyjnych potwierdzające jej racje. Zarzucała automatyczne wsparcie się na opiniach jednostek orzeczniczych oraz wskazała, że nie przedstawia swojej wiedzy medycznej ale opinie innych medyków, które należało rozważyć. Odnosząc się do czynników wywołujących chorobę Strona zarzucała przyjęcie sprzecznego założenia polegającego na uznaniu, że jakkolwiek nie jest znana przyczyna choroby, to z pewnością nie jest nią praca z komputerem i myszką. Oceniając podane przez jednostkę orzeczniczą czynniki sprzyjające powstaniu schorzenia Strona wywodziła, że zaledwie jedna dotyczy jej i to z istotnym zastrzeżeniem, poza tym wsparto się na nieaktualnych badaniach, zaś podane tam czynniki nie są jednoznaczne z rozwojem choroby. Odwołując się do wskazanego w uzasadnieniu skargi orzeczenia sądu administracyjnego Skarżący podkreślał rozstrzyganie wątpliwości w kwestiach opinii i faktów na jego niekorzyść, zaznaczając, że w jego przypadku nie stwierdzono czynników chorobotwórczych (mogących wpływać na powstanie schorzenia) ale podwyższone wskaźniki, co szeroko opisał, podobnie jak charakter wykonywanej pracy i jej monotypowość. W tym zakresie rozwinął zarzut braku należytego zbadania stanowiska pracy i związanych z nim zagrożeń. Wywodził, że charakter pracy, wykonywane czynności, stanowią poważny czynnik chorobotwórczy, co potwierdza załączone do skargi opracowanie oraz wskazana publikacja. Strona podkreślała, że nie przypomina sobie aby była ważona, mierzona, a w opracowaniu powoływane są wskaźniki z tym związane. Negowała także aktualność powoływanej w orzeczeniach wiedzy. Skarżący stwierdzał, że jego wątpliwości zostały potwierdzone w powołanym w skardze wyroku WSA w Warszawie, gdzie uznano, że praca z komputerem jest czynnikiem ryzyka dla omawianego schorzenia. Podniesiono także zarzut odmowy zawieszenia postępowania w związku z pandemią, co uniemożliwiło Stronie zapoznanie się z materiałem aktowym. Skarżący zawracał także uwagę na sprzeczności zawarte w decyzji, gdzie w jednym z powołanych opracowań uznaje się wpływ pracy z myszką komputerową na powstanie schorzenia, co potwierdza przykład Strony, u której choroba rozwinęła się w prawej ręce, którą obsługuje ww. urządzenie. Strona szeroko omówiła załączone do skargi opracowanie dotyczące schorzenia dla sektora IT, podkreślając, że winno być wzięte pod uwagę. W końcowej części skargi Strona negowała metodologię badań opisanych w opracowaniu jednostki orzeczniczej, podkreślając, że są one finansowane z dotacji, odmiennie niż badania wskazane w opracowaniu załączonym do skargi. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Dodatkowo wskazano, że załączona do skargi publikacja jako kryterium rozpoznania choroby przyjmuje test Phalena lub Tinela, zaś w orzecznictwie medycznym wskazuje się na wykorzystanie badań elektroneurofizjologicznych (EMG). W piśmie procesowym z dnia 30 lipca 2021 r. Strona wskazywała, że nie są jej znane przypadki, w których wystąpienia dolegliwości klinicznych i pozytywnych testów Phalena lub Tinela EMG nie potwierdziło choroby. W dniu 14 lipca 2021 r. pismo złożył uczestnik postępowania zgłaszając swój udział w sprawie wniósł o oddalenie skargi. Podkreślał wagę stanowiska jednostek orzeczniczych, które zgodnie z orzecznictwem mają charakter opinii biegłego, wyłączając samodzielną ocenę dokumentacji lekarskiej przez organ administracji. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje: Na wstępie trzeba wskazać, że zakres kontroli sprawowanej przez wojewódzkie sądy administracyjne określa ustawa z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. 2021 r. poz. 137 ze zm.), stanowiąc w art. 1 § 1 i § 2, że sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W ramach tej kontroli sąd stosuje środki przewidziane w art. 145-150 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2019 poz. 2325. ze zm. dalej: p.p.s.a.). Sąd uchyla zaskarżoną decyzję, jeśli stwierdzi, że wydano ją z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub z naruszeniem prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy - art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i lit. c p.p.s.a. Powyższe oznacza, że zaskarżony akt administracyjny może zostać wzruszony przez sąd tylko wówczas, gdy narusza prawo w sposób określony w powołanej ustawie; w przeciwnym razie skarga podlega oddaleniu. Z przepisów tych wynika że sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi w dacie jego podjęcia przepisami prawa materialnego, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Spór między stronami sprowadza się do oceny zasadności poglądu przyjętego w zaskarżonej decyzji negującego istnienie u Strony choroby zawodowej – przewlekłej choroby układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy pod postacią zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. W opinii Skarżącego nie wykluczono związku pomiędzy ujawnionym u niego schorzeniem a warunkami pracy. Potwierdza to brak wnikliwej oceny środowiska pracy, wykonywanych przez Stronę czynności zawodowych, stanu zdrowia Skarżącego oraz brak odniesienia się do najnowszych wyników badań potwierdzonych w publikacjach zagranicznych. Zdaniem organu przeprowadzone postępowanie, w tym w szczególności opinie jednostek orzeczniczych mające charakter opinii biegłego, wykluczają istnienie związku pomiędzy warunkami pracy a wystąpieniem choroby u Skarżącego. Tożsamy pogląd wypowiedział w sprawie pracodawca Strony mający status uczestnika postępowania. Odnosząc się do przedstawionych stanowisk stron i uczestnika postępowania po pierwsze zaznaczyć trzeba, że bezspornie od 1985 r. do dnia wydania zaskarżonego orzeczenia Skarżący wykonywał pracę na stanowiskach związanych z obsługą klawiatury i myszy komputerowej i to z wysoką intensywnością. Pracował (pracuje) w zawodzie programisty, specjalisty ds. informatyki, specjalisty informatyka, analityka, koordynatora projektów linii biznesowych, project menager, pracownik administracyjno – biurowy (administrator oprogramowania – samodzielny). Szczegółowy przebieg kariery zawodowej Strony opisano w zaskarżonej decyzji, a dane te mają uzasadnienie w dokumentacji zebranej w toku prowadzonego postępowania. Nie jest także poddawane w wątpliwość, że u Strony stwierdzono schorzenie w postaci przewlekłej choroby układu nerwowego pod postacią zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Pierwsze wyraźne objawy wystąpiły w okresie lipca – sierpnia 2017 r., kiedy to Skarżący świadczył pracę na rzecz uczestnika postępowania. Niespornie też opisane schorzenie stanowi chorobę ujętą w wykazie chorób zawodowych w załączniku do Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz.U. z 2013 r., poz. 1367 ze zm., dalej Rozporządzenie) w poz. 20.1. W tych okolicznościach zasadnicza wątpliwość polega na ustaleniu, czy występujące u Strony schorzenie jest chorobą zawodową. Odpowiedzi na tak formułowaną zależność trzeba poszukiwać w treści przywołanych w zaskarżonej decyzji przepisów prawa, tj. art. 235¹ i art. 235² ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks Pracy (Dz.U. z 2019 r., poz. 1040 ze zm., dalej k.p.). Zgodnie z ich brzmieniem za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym" (art. 235¹ k.p.). Rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych (art. 235² k.p.). Z treści przedstawionych norm wynika, że pojęcie choroby zawodowej ma charakter prawny, nie wystarczy samo wystąpienie objawów chorobowych, jednostka chorobowa musi być ujęta w wykazie chorób zawodowych, udokumentowanie jej objawów powinno nastąpić w ustawowo określonym czasie i co najistotniejsze, ocena warunków pracy musi w sposób bezsporny lub z wysokim prawdopodobieństwem prowadzić do stwierdzenia, że chorobę wywołały czynniki szkodliwe dla zdrowia, występujące w środowisku pracy albo powstała w związku ze sposobem wykonywania pracy. Z takim ukształtowaniem pojęcia choroby zawodowej wiąże się tryb procedowania, w ramach którego dąży się do wyjaśnienia istnienia elementów wskazanych w powołanej definicji, w szczególności opisanego związku przyczynowo – skutkowego. Postępowanie to prowadzone jest na podstawie powołanego już Rozporządzenia, które w odniesieniu do przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego ma charakter szczególny, normy te stanowią lex specialis. Przewidują one obowiązek wszczęcia postępowania przez właściwego państwowego inspektora sanitarnego w razie otrzymania zgłoszenia choroby zawodowej, w szczególności skierowania pracownika na badanie w celu wydania orzeczenia o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania, do jednostki orzeczniczej I stopnia (§ 4 ust. 1 Rozporządzenia). Lekarz wydaje orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania, zwane dalej "orzeczeniem lekarskim", na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. Ocenę narażenia zawodowego sporządza się przy wykorzystaniu dokumentacji gromadzonej zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 2981 k.p. przez pracodawców i jednostki organizacyjne Państwowej Inspekcji Sanitarnej, a także, jeżeli postępowanie dotyczy aktualnego zatrudnienia, na podstawie oceny przeprowadzonej bezpośrednio u pracodawcy z uwzględnieniem oceny ryzyka zawodowego (§ 6 ust. 1 i ust. 4 Rozporządzenia). Decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. Jeżeli właściwy państwowy inspektor sanitarny przed wydaniem decyzji uzna, że materiał dowodowy, o którym mowa w ust. 1, jest niewystarczający do wydania decyzji, może żądać od lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie, dodatkowego uzasadnienia tego orzeczenia, wystąpić do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację lub podjąć inne czynności niezbędne do uzupełnienia tego materiału (§ 8 ust. 1 i ust. 2 Rozporządzenia). Z przywołanych norm wynikają następujące istotne dla rozpoznawanej sprawy kwestie, pierwsza to obowiązek organu w postaci skierowania pracownika na badania oraz ocena narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej, druga zaś to znaczenie wydanych w toku badania pracownika opinii jednostek orzeczniczych I i II stopnia. W zakresie pierwszego z zagadnień, prawodawca szczegółowo uregulował okoliczności, które winny być brane pod uwagę przy ocenie narażenia zawodowego oraz jej dokumentowania. Zgodnie z § 6 ust. 2 pkt 5 Rozporządzenia oceniając narażenie zawodowe uwzględnia się w odniesieniu do sposobu wykonywania pracy - określenie stopnia obciążenia wysiłkiem fizycznym oraz chronometraż czynności, które mogą powodować nadmierne obciążenie odpowiednich narządów lub układów organizmu ludzkiego. Ocena ta odbywa się także przy wykorzystaniu właściwej dokumentacji pracowniczej oraz jeżeli postępowanie dotyczy aktualnego zatrudnienia, na podstawie oceny przeprowadzonej bezpośrednio u pracodawcy z uwzględnieniem oceny ryzyka zawodowego. Co do kolejnej kwestii, to w świetle utrwalonego orzecznictwa sądów administracyjnych organ administracji publicznej prowadzący postępowanie w przedmiocie choroby zawodowej nie ma prawa do samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 lutego 2020 r. sygn. akt II OSK 874/18, orzeczenie dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, dalej CBOSA). Nadto jego obowiązkiem jest zasięgnięcie opinii wyłącznie uprawnionych jednostek orzeczniczych opisanych w Rozporządzeniu. Opinia taka ma charakter kwalifikowany, stanowi opinię biegłego, podlega zatem ocenie zgodnie z zasadami przewidzianymi w kodeksie postępowania administracyjnego. Oznacza to, że jeżeli orzeczenie właściwej jednostki jest wewnętrznie spójne, wspiera się na całokształcie zebranego materiału dowodowego i zawiera uzasadnienie niebudzące wątpliwości, to wiąże ono organ administracji publicznej właściwy do wydania decyzji. Innymi słowy organ administracji nie ma podstaw do dokonania odmiennej oceny od tej, która wynika z orzeczenia jednostki orzeczniczej. Przekładając te uwagi na grunt rozpoznawanej sprawy, to jak dowodzi zawartość akt i treść zaskarżonej decyzji, organy prowadzące postępowanie dochowały wymogów wynikających z powołanych zapisów oraz norm procesowych. Po uzyskaniu zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej u Skarżącego wszczęto w tej sprawie postępowanie, w ramach, którego dokonano oględzin stanowiska pracy, uznając, że choroba ujawniła się w okresie zatrudnienia u obecnego pracodawcy. Sporządzono także kartę oceny narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej oraz uzyskano kartę oceny ryzyka zawodowego. Skarżący został skierowany na badania do właściwej jednostki, której także przekazano opisaną dokumentację. Podjęte czynności nie budzą zastrzeżeń, wbrew zarzutom zgłaszanym w skardze w ramach sporządzania karty narażenia zawodowego oraz przy ocenie warunków pracy Strony uwzględniono specyfikę wykonywanych przez niego czynności. Szczegółowo opisano sposób wykonywania pracy przez Skarżącego, podkreślając, że praca odbywa się z użyciem klawiatury i myszy komputerowej, pisanie bezwzrokowe z użyciem wszystkich palców. Praca wykonywana jest przez osiem godzin, z półgodzinną przerwą na posiłek oraz pięciominutowymi przerwami po każdej godzinie pracy przy monitorze ekranowym, przy czym Skarżący realizuje zadaniowy system pracy samodzielnie decydując o dodatkowych przerwach w pracy w przypadku zmęczenia. Jakkolwiek na stanowisku pracy Strony nie wykonuje się pomiarów sposobu wykonywania pracy, to określono zasady jej wykonywania poprzez zakresy czasów i przerwy. Wbrew zarzutom Skarżącego pomimo, że stanowisko pracy zostało określone jako "pracownik administracyjno-biurowy", do dookreślono je poprzez wskazanie, że chodzi o stanowisko "administratora oprogramowania – samodzielnego". Co istotne oględziny i karta oceny narażenia zawodowego także uwzględniają specyfikę pracy Strony, wykonywane przez nią czynności w dziale IT, Consulting administrowania i wsparcia IT. W szczególności z punktu widzenia rozpoznawanego sporu istotne jest, że organy obu instancji, orzeczenia jednostek orzeczniczych oraz pracodawca w żadnym miejscu nie negowali ciągłego i długotrwałego wykonywania przez Stronę czynności z użyciem klawiatury komputerowej i myszy komputerowej. Opisana dokumentacja została przedstawiona właściwym jednostkom orzeczniczym, celem wydania orzeczenia dotyczącego rozpoznania u Skarżącego choroby zawodowej. Z opinii obu tych podmiotów, spełniających wymogi wynikające z § 5 Rozporządzenia, zgodnie wynika, że brak podstaw do rozpoznania u Strony choroby zawodowej w postaci przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy pod postacią zespołu cieśni nadgarstka. W opinii Sądu obie opinie (z dania 26 kwietnia 2019 r. oraz z dnia 24 stycznia 2020 r.), jak też ich uzupełnienie (z dnia 17 czerwca 2020 r. oraz 1 października 2020r.) są spójne, logiczne, odnoszą się do uwag zgłaszanych przez Stronę w toku prowadzanego postępowania. W sposób zgodny i jednoznaczny wynika z nich, że analiza narażenia zawodowego Strony nie pozwala na wykazanie związku przyczynowo – skutkowego pomiędzy pracą wykonywana na stanowisku pracownika administracyjno – biurowego w dziale IT a stwierdzoną jednostką chorobową. W opiniach (orzeczeniach) odniesiono się do warunków pracy Strony oraz wykonywanych czynności nie stwierdzając aby sposób wykonywania pracy mógł doprowadzić do powstania schorzenia. Nie potwierdzono nadmiernego obciążenia rąk ruchami monotypowymi z maksymalnym zginaniem i prostowaniem w zakresie nadgarstków, chwytem pęsetowym. Zwrócono także uwagę na liczne pozazawodowe czynniki etiologiczne ww. jednostki chorobowej (zaburzenia gospodarki tłuszczowej, otyłość, dyskretne cechy neuropatii także innych obszarów obwodowych – oba nerwy łokciowe). Przy czym ustalenia te wsparto na badaniach lekarskich z dnia 3 grudnia 2018 r., w tym laboratoryjnych, co szczegółowo opisano w orzeczeniu z dnia 26 kwietnia 2019 r. Stanowisko to zostało podtrzymane i rozwinięte w orzeczeniu jednostki II stopnia, gdzie również wskazano na aktualne badania laboratoryjne i ortopedyczne. Z opinii tej wynika, że analiza wykonywanych przez Stronę czynności nie wykazała aby wykonywał on rutynowe, powtarzające się szybkie i niezmienne ruchy rąk, zwłaszcza połączone z dużym naciskiem, w długich przedziałach czasowych, wymuszonym tempie pracy, co prowadziłoby do zwiększenia ciśnienia w kanale nadgarstka i długotrwałego ucisku na pień nerwu pośrodkowego. Końcowo jednostka wskazała, że wg najnowszej wiedzy medycznej obsługa komputera (pisanie na klawiaturze i obsługa myszy komputerowej) nie jest zawodowym czynnikiem rozwoju. Wskazano, że wyklucza je niewymuszone tempo pracy rodzaj wykonywanych ruchów, które nie wiążą się z dużą siłą nacisku na klawisze eliminując warunki wzrostu ciśnienia w kanale nadgarstka i uścisku pni nerwów pośrodkowych. Z pism uzupełniających ww. opinie wynika, że wsparto je na aktualnej wiedzy medycznej, wskazano na wieloczynnikową etiologię schorzenia, która występuje w populacji ogólnej, etiologia zawodowa jest jedną z rzadszych przyczyn choroby. Ocenie poddano także przywołaną przez Skarżącego publikację odnosząc się do niej merytorycznie, wskazując, że czynnikiem powodującym wystąpienie schorzenia są ruchy odmienne od wykonywanych przy pracy z komputerem, chodzi o specyficzne ustawienie ręki, zgięcie grzbietowe powyżej 15˚, naprzemienne ruchy prostowania, zginania, pokonywanie oporów palcami, chwyt pęsetowy, chwytanie i utrzymywanie przedmiotów, wywieranie nacisku ręką, praca z narzędziami wibrującymi. Jednostka II stopnia wskazała nadto na konieczność używania dużej siły nacisku dłoni na narzędzia pracy oraz praca w niskich temperaturach. Przy czym obie jednostki były zgodne, co do tego, że schorzenia nie wywołuje praca z komputerem i myszą komputerową właśnie w uwagi na brak wskazanych elementów. Zasadnie w tych okolicznościach organy administracji wsparły się na ww. opiniach. Jak wskazano mają one charakter opinii biegłego, zgodnie zaś z art. 84 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2020 r., poz. 256 ze zm., dalej k.p.a.), gdy w sprawie wymagane są wiadomości specjalne, organ administracji publicznej może zwrócić się do biegłego lub biegłych o wydanie opinii. Biegły powoływany jest zatem wówczas gdy potrzeba wiadomości specjalnych, których nie posiada i którymi nie legitymuje się organ administracji. Opinia biegłego podlega ocenie jednakże zakres tej oceny nie może wnikać w meritum, czyli podważać wyrażonego tam stanowiska odwołującego się do wiedzy specjalnej. W tym zakresie – wiedzy medycznej - organy administracji są związane treścią tych opinii, która w prowadzonym postępowaniu stanowi kluczowy środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej, jeśli nie budzi zastrzeżeń zgodnie ze swobodną oceną dowodów obowiązującą w postępowaniu administracyjnym. Oznacza to, że jeśli organ administracji nie dysponuje przeciwdowodami, które mogłyby orzeczenia te podważać, nie ma podstaw do przyjęcia, że rzeczywisty stan zdrowia strony kształtuje się odmiennie od wyników badań stanowiących podstawę wydanych orzeczeń lekarskich. W analizowanej sprawie, jak wskazano, z obu orzeczeń lekarskich wynikają zgodne wnioski, że ustalenia medyczne nie dawały podstaw do rozpoznania u Skarżącego wskazanej choroby zawodowej, a w aktach brak jest jakichkolwiek dowodów, które przeczyłyby twierdzeniom w nich zawartych. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem opinie lekarskie wydane na podstawie przepisów rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, w postępowaniu administracyjnym mogą być zakwestionowane, ale jedynie pod względem formalnym, a to z uwagi na jego wydanie w niewłaściwej formie, bez uzasadnienia, czy przez nieuprawnionego lekarza, bądź uprawnionego lekarza lecz niezatrudnionego we wskazanej w rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych jednostce organizacyjnej. Zakwestionowanie orzeczeń lekarskich jest także możliwe w przypadku, jeżeli w materiale dowodowym znajdują się orzeczenia lekarzy zatrudnionych w uprawnionych do rozpoznawania chorób zawodowych jednostkach organizacyjnych, które zawierają różne ustalenia (rozpoznania chorobowe). (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 listopada 2021 r. sygn. akt II OSK 3573/18, orzeczenie dostępne w CBOSA). Opisane uchybienia odnoszące się do orzeczeń lekarskich w niniejszej sprawie nie wystąpiły. Stanowisko organów orzeczniczych jest jednolite i odpowiada wymogom formalnym, czego Skarżący nie kwestionuje. Nadto uzasadnienie, uzupełnione w dalszych pismach na skutek uwag Strony, jest wyczerpujące i odnosi się do wszystkich istotnych w sprawie kwestii. Wbrew zarzutom Skarżącego zostało przedstawione po przeprowadzonych badaniach, co ma odzwierciedlenie w treści orzeczeń. Jak słusznie tam zaznaczono przedmiotem orzeczenia nie było ustalenie przyczyn schorzenia u Skarżącego ale zbadanie, czy zostało ono spowodowane przez warunki pracy. Okoliczność tą wykluczono w sposób wymagany powołanymi na wstępie przepisami kodeksu pracy, tj. nie stwierdzono, że bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem to warunki pracy stanowią etiologię schorzenia. Nie ma zatem podstaw aby prowadzić w tym zakresie dalsze czynności. Właściwie zatem organy administracji wsparły się na opisanych opiniach uznając związanie ich wnioskami. Jako poprawne Sąd ocenia wystąpienie o uzupełnienie stanowiska jednostek orzeczniczych w świetle wskazywanych przez Skarżącego publikacji medycznych. Zawarte w nich poglądy zostały przeanalizowane i poddane ocenie, zaś okoliczność, że Skarżący nie zgada się z ich treścią nie może przesądzać o wadliwości postępowania. Odnosząc się do powoływanego przez Skarżącego orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 maja 2019 r. sygn. akt VII SA/Wa 2735/18, to trzeba stwierdzić, że zapadło na tle innych okoliczności faktycznych, w których jednostki orzecznicze nie wypowiedziały się, co do dodatkowych opracowań naukowych. W rozpoznawanej sprawie taka analiza została dokonana, zaś wnioski przedstawione organowi. Zasadnie w tych okolicznościach, kierując się zapisem art. 84 § 1 k.p.a. organ uznał, że poglądy zwarte w orzeczeniach, a dotyczące wiadomości specjalnych, są wiążące. Uprawnień do podważania wskazanych orzeczeń nie ma także Sąd, którego zadaniem, jak wskazano na wstępie, jest badanie legalności zaskarżonej decyzji, a nie wkraczanie w sferę zastrzeżoną dla wiedzy specjalistycznej. Skoro powołane do tego, zgodnie z obowiązującym prawem jednostki, działając w ramach przyznanych ich kompetencji przedstawiły specjalistyczne opinie, która nie zostały podważone, brak podstaw do ich negowania. Organy administracji, czy Sąd nie są władne do oceny, który z poglądów wyrażanych w fachowych opracowaniach medycznych ma uzasadnienie i może być uznany za właściwy, z tych właśnie powodów przewidziano w prawie instytucję biegłego, na którego wiedzy i doświadczeniu w konkretnych sprawach należy się wspierać. Tak stało się i w tej sprawie, co uchyla zarzuty skargi podnoszone w tym zakresie. Przy czym, jak to wskazano, wykluczając związek miedzy warunkami pracy a chorobą zawodową organ administracji, jak i jednostka orzecznicza, nie ma obowiązku badania jakie inne przyczyny wywołały chorobę. W świetle zawartości akt, o czym też była mowa, brak podstaw do stawiania zarzutów nieaktualności badań. Pierwsze objawy choroby ujawniły się na przełomie lipca i sierpnia 2017 r., zaś badania stanowiące podstawę orzeczeń przeprowadzono w latach 2018 i 2019, co wynika z ich treści. Końcowo odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa procesowego, to nie znajdują one uzasadnionych podstaw, gdyż organ odwoławczy przedstawił właściwym jednostkom orzeczniczym uwagi Strony i mogły się one z nimi zapoznać i udzielić odpowiedzi uzupełniającej, którą wziął pod uwagę organ II instancji. W kwestii zaś spóźnionego przesłania postanowienia o odmowie zawieszenia postępowania, to Strona zastała pouczona o konieczności wyrażenia stanowiska przez inne strony postępowania, tu pracodawcę. Wobec zgłoszenia sprzeciwu w dniu 12 listopada 2020 r. wiadomym stało się, że do zawieszenia postępowania nie dojdzie, co oznaczało konieczność wydania decyzji. Jakkolwiek Strona została o tym zawiadomiona z dużym opóźnieniem, co jest w istocie naganne, to uchybienie to nie wpływa na wynik sprawy, gdyż Strona została zapoznana z materiałem aktowym w tym opiniami obu jednostek orzeczniczych, do których to złożyła zastrzeżenia. Uwagi te zostały wzięte pod uwagę przy wydawaniu orzeczenia organu odwoławczego. Uznając, że zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa materialnego i procesowego, Sąd działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę strony. Końcowo odnotowania wymaga, że sprawa została rozpoznana w trybie uproszczonym, w składzie trzech sędziów, co znajduje umocowanie w art. 119 pkt 2 i art. 120 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło