1 CR 1708/54

PostanowienieIzba Cywilna1956-01-10

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Powszechna Kasa Oszczędności ponosi odpowiedzialność za szkodę wynikłą z wypłaty środków z rachunku czekowego na podstawie skradzionego i sfałszowanego czeku, jeśli pracownicy PKO nie dołożyli należytej staranności przy jego realizacji?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że § 48 przepisów o obrocie czekowym PKO nie wyłącza odpowiedzialności PKO za szkodę wynikłą z wypłaty na podstawie skradzionego czeku, jeśli pracownicy banku nie zachowali wymaganej staranności przy jego realizacji. Choć właściciel rachunku jest zobowiązany do ostrożnego przechowywania blankietów czekowych, bank również ponosi odpowiedzialność za prawidłowość czynności bankowych i zgodność wypłat z własnymi przepisami, w tym za stosowanie się do instrukcji regulujących te czynności.
Stan faktyczny
Powód, Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Budowlanego, dochodził od PKO zwrotu 9.024 zł, które utracił na skutek wypłaty z jego rachunku czekowego na podstawie skradzionego i sfałszowanego czeku. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że zgodnie z § 48 przepisów o obrocie czekowym PKO, wszelkie konsekwencje wynikłe z zaniedbania ostrożności przy przechowywaniu blankietów czekowych ponosi wyłącznie właściciel rachunku. Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok, wskazując na błąd w interpretacji przepisów przez Sąd Wojewódzki.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu dla m.st. Warszawy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Gross. Sędziowie: K. Kwapiszewski (sprawozdawca), B. Rejman.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Budowlanego, Ceramiki i Pokrewnych Zawodów w Polsce przeciwko Powszechnej Kasie Oszczędności o 9.024 zł, po rozpoznaniu rewizji strony powodowej od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z dnia 17 maja 1954 r.,zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał Sądowi Powiatowemu dla m.st. Warszawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowód żądał zasądzenia kwoty 9.024 zł od pozwanej PKO na tej zasadzie, że poniósł szkodę w tej wysokości na skutek wypłaty z rachunku czekowego powoda na czek skradziony powodowi i następnie sfałszowany.Pozwana nie uznała powództwa i wniosła o jego oddalenie, twierdząc, że w myśl § 48 przepisów o obrocie czekowym obowiązujących strony powód powinien ponieść wszelkie konsekwencje, jakie wynikły wskutek wypadku.Sąd Wojewódzki powództwo oddalił.Sąd ustalił, że dochodzona w sprawie szkoda powstała wskutek podjęcia z PKO z konta strony powodowej kwoty 9.024 zł za czekiem skradzionym z książeczki czekowej, sfałszowanymi i przedstawionym do realizacji przez nie uprawnioną osobę. Według ustaleń Sądu, książeczkę czekową przechowywał w swym biurku, zamykanym na zwykły zamek, skarbnik Kasy zapomogowo-pożyczkowej powodowego związku, Józef T., przy czym w tymże pokoju stało kilka innych biurek, przy których pracowały inne osoby. Po przedstawieniu czeku do wypłaty jeden podpis na nim został zakwestionowany i dopiero na skutek nalegań i przedstawień klienta nastąpiła realizacja czeku. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, taki stan faktyczny sprawy nie uzasadnia odpowiedzialności strony pozwanej za szkodę. Stosunek stron został uregulowany w sposób określony przepisami o obrocie czekowym PKO, które w danym wypadku mają znaczenie regulaminu obowiązującego strony w myśl art. 71 k.z. w związku z art. 55 k.z. Paragraf 48 tych przepisów wkłada na właściciela rachunku czekowego obowiązek przechowywania blankietów czekowych i przelewowych w sposób, który by wyłączał kradzież, sfałszowanie czeku lub zlecenia przelewu albo też jakiekolwiek inne niedozwolone czynności, i wyraźnie stanowi, że wszelkie konsekwencje mogące wyniknąć z zaniechania powyższych ostrożności ponosi wyłącznie właściciel rachunku czekowego bez prawa regresu do PKO. Analizując przytoczony przepis, Sąd Wojewódzki uznał, że wymienione w nim ograniczenie odpowiedzialności dłużnika za szkodę powstałą dla wierzyciela jest zgodne z art. 240 § 2 k.z. i jest podyktowane masowym charakterem obrotu czekowego w PKO, która jest instytucją bankową, mającą specjalne zadania w sektorze gospodarki uspołecznionej. Zdaniem Sądu składanie przy przystępowaniu do obrotu czekowego osobnych deklaracji przez właścicieli konta z podpisami osób upoważnionych do podpisywania czeków ma charakter tylko porządkowy i nie może przerzucać odpowiedzialności za skutki nieostrożności powoda na stronę pozwaną. Wreszcie, wedle wywodów Sądu Wojewódzkiego, nie da się w danej sprawie zastosować tak zwanej "winy mieszanej" wobec tego, że nie można dopatrzyć się podstawy prawnej odpowiedzialności po stronie pozwanej.W rewizji powód wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa albo o uchylenie tegoż wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Skarżący zarzucił naruszenie przez Sąd Wojewódzki przepisów art. 189 i 143 k.z. oraz sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Trafnie zarzuca skarżąca, że Sąd pierwszej instancji błędnie interpretuje § 48 przepisów o obrocie czekowym PKO w sensie ograniczenia odpowiedzialności strony pozwanej do wypadku winy umyślnej (dolus) po stronie osób działających w imieniu PKO. Treść tego przepisu oznacza tylko, że PKO nie ponosi żadnych następstw kradzieży blankietu czekowego, a zwłaszcza że właściciel skradzionego blankietu nie może domagać się od PKO zachowania w takim wypadku szczególnych, większych niż normalne środków ostrożności. Dane doświadczenia życiowego wskazują, że absolutne wyłączenie możliwości kradzieży cennych dokumentów nie jest osiągalne, gdyż takie przedmioty mogą być skradzione nawet przy ich przechowywaniu w kasach pancernych czy specjalnych skarbcach. Przyjęta w zaskarżonym wyroku wykładnia § 48 przep. o obrocie czekowym PKO musiałaby prowadzić do niewątpliwie nie zamierzonego wniosku, że w razie kradzieży czeku, nawet należycie przechowywanego, ale w taki sposób, który kradzieży nie "wykluczył", PKO wolna byłaby od zachowania przy wypłacie wszelkiej staranności, którą w innej sytuacji obowiązana jest przestrzegać.Z powyższych rozważań wynika, że właściciel konta nie może wprawdzie przerzucać skutków kradzieży czeku na PKO, nie oznacza to jednak, by w takim wypadku PKO nie ponosiła odpowiedzialności za czynności swoich organów, które przy honorowaniu skradzionego czeku nie dołożyły normalnej staranności wymaganej w danym stosunku prawnym stosownie do art. 145 i 240 § 1 k.z. W szczególności placówki PKO obowiązane są przy realizacji czeków i przelewów stosować się do instrukcji regulujących te czynności. W danym wypadku poza obowiązkiem sprawdzania autentyczności podpisów osób uprawnionych (oczywiście tylko w ramach bezpośrednio dostrzeganych rozbieżności) wchodzą w rachubę specjalne przepisy co do sposobu wystawiania dokumentów dla wypłat z rachunków pracowniczych kas zapomogowo-pożyczkowych Zw. Zaw. przez dołączanie do czeku lub przekazu osobnego wykazu tych pracowników, na rzecz których wypłata jest podejmowana. Przepisów tych w żadnym razie nie można uważać za mające tylko porządkowe, czysto wewnętrzne znaczenie. Jak to bowiem trafnie wywodzi skarżący, jeżeli jeden kontrahent jest obowiązany czuwać nad posiadanymi przez siebie blankietami czekowymi i przelewowymi, to i drugi (PKO) jest odpowiedzialny za prawidłowość czynności bankowych i za ich zgodność z własnymi przepisami normującymi wypłacanie pieniędzy na zasadzie przedstawionych czeków.Sąd Wojewódzki, wychodząc z błędnego założenia o wyłączeniu odpowiedzialności PKO za wypłatę pieniędzy z konta powoda, nie poczynił koniecznych do rozstrzygnięcia ustaleń, a zwłaszcza nie wyjaśnił w sposób szczegółowy i nie rozważył okoliczności towarzyszących realizacji sfałszowanego czeku. Zebrany w sprawie materiał wskazuje na to, że z dwóch podpisów na czeku autentyczność jednego została początkowo zakwestionowana, że do czeku nie był załączony wykaz, o którym mowa w zarządzeniu Naczelnego Dyrektora PKO Nr 54 z dnia 23 czerwca 1952 r., że mimo tych wątpliwości naczelnik wydziału obrotu czekowego na naleganie nieznanego klienta zarządził wypłatę pieniędzy, przy czym nie zatroszczono się nawet o odnotowanie danych personalnych i numeru dowodu osoby, która podjęła wypłatę, co w sposób istotny mogło utrudnić sprawcy wykrycie przestępstwa. Sąd I instancji materiału tego nie rozważył i nie ocenił w świetle art. 145, 189, 240 § 1 k.z. Wytknięte usterki wyroku Sądu Wojewódzkiego, uzasadniające podstawę rewizyjną przewidzianą w pkt 4 § 1 art. 371 k.p.c., powodują z mocy art. 384 k.p.c. uchylenie tego wyroku.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji, po ewentualnym uzupełnieniu postępowania dowodowego m.i. przez zasięgnięcie opinii biegłych z zakresu bankowości i grafologii, obowiązany będzie ustalić, czy normalny zakres staranności i ostrożności przy realizacji omawianego czeku został przez stronę pozwaną zachowany.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 71art. 55art. 240 § 2art. 189art. 145art. 371 KPCart. 384 KPC§ 48§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 27.07.2026.