1 CR 277/62

PostanowienieIzba Cywilna1962-04-27

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy bezpodstawne wykluczenie członka ze stowarzyszenia, które nie zostało formalnie podważone, wyłącza możliwość dochodzenia przez niego odszkodowania za poniesioną szkodę?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że sam fakt, iż wykluczenie członka ze stowarzyszenia nie zostało formalnie podważone, nie wyłącza możliwości dochodzenia przez niego odszkodowania, jeśli wykluczenie było w świetle statutu nieuzasadnione. Prawo do takiego odszkodowania przysługuje na zasadach ogólnych, z mocy art. 239 Kodeksu cywilnego, ponieważ bezpodstawne wykluczenie stanowi naruszenie obowiązków stowarzyszenia wobec członka wynikających ze stosunku członkostwa.
Stan faktyczny
Powódka została wyrokiem sądu koleżeńskiego stowarzyszenia ZAIKS wydalona ze stowarzyszenia, a sąd postanowił zaprzestać ochrony jej praw autorskich z chwilą uprawomocnienia się wyroku. Powódka wystąpiła z żądaniem zasądzenia odszkodowania za bezpodstawne wykluczenie. Sądy obu instancji oddaliły powództwo, uznając wyrok sądu koleżeńskiego za wiążący i niepodważalny w postępowaniu sądowym oraz zarzut przedawnienia. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki w części oddalającej powództwo o odszkodowanie i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Kamelii J. przeciwko S. A. K. i W. "Z". o zapłatę, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy w Warszawie z dnia 26 października 1961 r., zaskarżony wyrok, jak również wyrok Sądu Powiatowego dla m.st. Warszawy z dnia 23 grudnia 1960 r. w części oddalającej powództwo o odszkodowanie w kwocie 250.000 zł uchylił i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Powiatowemu dla m.st. Warszawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWedług niespornego stanu faktycznego powódka została wyrokiem sądu koleżeńskiego pozwanego stowarzyszenia ZAIKS z dnia 28.XI.1949 r. wydalona ze stowarzyszenia; tenże sąd postanowił zaprzestać ochrony jej praw autorskich z chwilą uprawomocnienia się wyroku. Uprawomocnienie to nastąpiło z dniem 10.IV.1951 r., kiedy to Naczelna Rada stowarzyszenia (która zgodnie ze statutem stowarzyszenia była organem odwoławczym od orzeczeń sądu koleżeńskiego) wyrok zatwierdziła.W tym stanie rzeczy powódka wystąpiła z żądaniem zasądzenia odszkodowania w kwocie 250.000 zł za okres od chwili wydalenia, zadośćuczynienia za krzywdę moralną w kwocie 100.000 zł oraz kwoty 16.716 zł 74 gr z tytułu pobranych przez ZAIKS a nie wypłaconych jej honorariów. W zakresie tej ostatniej kwoty strony się rozliczyły, wobec czego powódka cofnęła pozew, a postępowanie w tej części zostało umorzone. W pozostałej części powództwo zostało w obu instancjach oddalone wyrokiem Sądu Powiatowego dla m.st. Warszawy z dnia 13.XII.1960 r. II. 1. C. 5450/59. Rewizja powódki od tego wyroku została oddalona wyrokiem Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy z dnia 26.X.1961 r. Sądy obu instancji wyraziły pogląd, że wyrok sądu koleżeńskiego jest wiążący i nie może być podważany w postępowaniu sądowym; jego uchylenie mogłoby nastąpić tylko w trybie administracyjnym przez organa sprawujące nadzór nad stowarzyszeniami (art. 24 w związku z art. 15 i 16 prawa o stowarzyszeniach). Ponadto Sąd Wojewódzki uznał za uzasadniony zarzut przedawnienia wobec upływu 3-letniego terminu z art. 283 § 1 k.z.Wymienione wyżej wyroki zaskarżył Minister Sprawiedliwości w części oddalającej powództwo o kwotę 250.000 zł rewizją nadzwyczajną wniesioną w dniu 13 marca 1962 r.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna trafnie zarzuca, że stanowisko Sądów obu instancji, iż wyrok sądu koleżeńskiego pozwanego stowarzyszenia mógł być w świetle art. 15, 16 i 24 prawa o stowarzyszeniach z 1932 r. uchylony przez organy administracyjne, nie znajduje oparcia w tych przepisach. Przepisy te przewidują bowiem inny rodzaj kontroli organów administracyjnych nad stowarzyszeniami.Bezprzedmiotowe są jednak rozważania tak zaskarżonych wyroków, jak i rewizji nadzwyczajnej w kwestii dopuszczalności uchylenia wyroków sądów koleżeńskich przez organy administracyjne lub przez sądy cywilne, a to dlatego, że powódka nie domaga się uchylenia wyroku sądu koleżeńskiego oraz decyzji Rady Naczelnej pozwanego stowarzyszenia, mocą których to orzeczeń została wykluczona z grona jego członków, lecz odszkodowania za bezpodstawne - jej zdaniem - wykluczenie. W tych warunkach rozważenia wymaga, czy roszczenie odszkodowawcze przysługuje członkowi, pomimo że nie podważył on samej decyzji o wykluczeniu.Na pytanie to należy dać odpowiedź twierdzącą. Sam fakt, że wykluczenie nie zostało w drodze właściwej podważone, nie wyłącza żądania odszkodowania, jeżeli wykluczenie było w świetle statutu nieuzasadnione. Prawo do takiego odszkodowania przysługuje wykluczonemu członkowi na zasadach ogólnych, tzn. z mocy art. 239 k.z., bowiem bezpodstawne wykluczenie stanowi naruszenie obowiązków stowarzyszenia wobec członka wynikających ze stosunku członkostwa w tym stowarzyszeniu. Żaden zaś przepis nie wyłącza dochodzenia odszkodowania za szkodę spowodowaną takim wykluczeniem. Podobne stanowisko Sąd Najwyższy zajmował pod rządem ustawy o spółdzielniach z 1920 r. w kwestii dochodzenia odszkodowania przez członka spółdzielni pracy za bezzasadne pozbawienie go zatrudnienia w wyniku bezzasadnego wykluczenia ze spółdzielni. Zgodnie z ustalonym orzecznictwem członek takiej spółdzielni mógł zrezygnować z kwestionowania samego wykluczenia, dochodząc jednak odszkodowania. Nie jest to natomiast możliwe pod rządem ustawy o spółdzielniach i ich związkach z 1961 r., ale tylko dlatego, że ustawa ta w art. 128 § 3 wyraźnie zastrzega, że członek spółdzielni pracy, bezzasadnie wykluczony, może domagać się odszkodowania tylko o tyle, o ile dochodzi uchylenia uchwały walnego zgromadzenia w przedmiocie wykluczenia.W świetle powyższych wyjaśnień powódka może domagać się odszkodowania, oczywiście o ile wykaże, że wykluczenie jej było bezpodstawne. Wprawdzie ze statutu (§ 14 pkt c) nie wynika, że sąd koleżeński może wykluczyć członka tylko z ważnych przyczyn, uniemożliwiających dalsze jego pozostawanie w gronie członków, ale - rzecz oczywista - nie sposób przyjąć, aby pod tym względem sąd koleżeński i Rada Naczelna, jako organ odwoławczy, mogły działać na podstawie swobodnego uznania. Taka wykładnia statutu byłaby sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Roszczenie powódki może być przeto uwzględnione, o ile okaże się, że wyrok sądu koleżeńskiego był bez podstawy, i o ile powódka udowodni, że poniosła szkodę.Trafnie dalej rewizja nadzwyczajna podkreśla, że wymagało rozważenia twierdzenie powódki, iż powierzając Stowarzyszeniu ochronę swoich praw powódka podpisała - podobnie jak i inni członkowie - deklarację stwierdzającą m.in., że ochrona praw autorskich będzie trwała jeszcze przez 10 lat po ustaniu stosunku członkostwa, co może wskazywać na to, że ochrona praw autorskich nie jest uzależniona od stosunku członkostwa. Zdaje się na to wskazywać § 15 statutu, jak również okoliczność, że po 1956 r. stowarzyszenie podjęło się znowu - na okres lat 3 - ochrony praw powódki. Dla wyjaśnienia powyższej kwestii Sąd I instancji dokona tłumaczenia odpowiednich postanowień statutu oraz tzw. "zobowiązania organizacyjnego" podpisanego przez powódkę, a złożonego przez pozwane stowarzyszenie na rozprawie w Sądzie Najwyższym.Zasadnie też rewizja nadzwyczajna podkreśla, że w warunkach, w jakich znajduje się powódka, która jest kompozytorką piosenek i innych mniejszych utworów muzycznych, pozbawienie jej ochrony praw autorskich jest szczególnie dotkliwe, gdyż jest oczywiste, że sam kompozytor nie jest w stanie dopilnować poboru tantiem od wykonania tych utworów ani dbać o należyte ich rozpowszechnienie. Oczywiście obliczenie strat jest w tych warunkach b. trudne. Choćby jednak w wyniku szczegółowych ustaleń okazało się, że roszczenia powódki są w tym względzie wygórowane, samo ich powstanie wydaje się być jednak ewidentne. W razie potrzeby sąd winien w tym przedmiocie przesłuchać biegłych, ewentualnie skorzystać z przepisu art. 330 k.p.c.Zaznaczyć też należy, że jeżeli chodzi o przedawnienie roszczeń, to stanowisko Sądu Wojewódzkiego jest o tyle błędne, że w sprawie nie zachodzi czyn niedozwolony, lecz odpowiedzialność kontraktowa, skoro strony pozostawały w określonym stosunku prawnym i z tego właśnie stosunku wywodzi powódka swoje roszczenia.W zakończeniu podkreślić należy, że ze względu na charakter sprawy celowe byłoby, aby strony rozważyły możliwość ugodowego załatwienia sporu.Z zasad powyższych, skoro prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga uzupełnienia postępowania dowodowego, obydwa wyroki należało w zaskarżonej części uchylić i sprawę przekazać w tym zakresie Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 24art. 15art. 283 § 1art. 239art. 128 § 3art. 330 KPC§ 1§ 3§ 14§ 15

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.