1 CR 365/60

PostanowienieIzba Cywilna1961-09-02

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wydziedziczenie spadkobiercy z powodu rzekomego "czyhania na życie" spadkodawcy, bez udowodnienia popełnienia zbrodni w rozumieniu art. 146 § 1 pr. spadk., może stanowić podstawę do uznania testamentu za nieważny lub pozbawienia spadkobiercy prawa do zachowku?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że zarzut "czyhania na życie" spadkodawcy, jako podstawa wydziedziczenia, musi być rozumiany jako popełnienie zbrodni mającej na celu pozbawienie życia spadkodawcy, zgodnie z art. 146 pkt 1 pr. spadk. Brak postępowania karnego i skazania za takie przestępstwo wymaga od sądu ustalenia, czy postępowanie spadkobiercy wypełniło ustawowy stan faktyczny odpowiednich przepisów prawa karnego. Sąd nie może ograniczyć się do oceny "niewłaściwego postępowania". Ponadto, nieważność rozporządzenia o wydziedziczeniu nie powoduje nieważności pozostałych rozporządzeń testamentowych, takich jak ustanowienie spadkobierców czy zapisy.
Stan faktyczny
Jan R. wydziedziczył swojego syna Tadeusza R. w testamencie, podając jako przyczynę "czyhanie na jego życie". Tadeusz R. wytoczył powództwo o uznanie testamentu za nieważny, argumentując, że wydziedziczenie nie spełnia wymogów prawnych i że testament jest sprzeczny z porządkiem publicznym. Sąd Powiatowy oddalił powództwo, ale uznał, że Tadeusz R. nie utracił prawa do zachowku. Sąd Wojewódzki uznał testament za nieważny, stwierdzając brak dowodów na "czyhanie" i wpływ żony na treść testamentu. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Tadeusza R. przeciwko Barbarze R., Zofii M., Janinie P., Jerzemu R., Stefanii R., Helenie R., Stefanii R. i nieletnim Włodzimierzowi, Halinie i Elżbiecie R. o uznanie testamentu za nieważny, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla woj. warszawskiego z dnia 6 listopada 1959 r., zaskarżony wyrok, jak również wyrok Sądu Powiatowego w Otwocku z dnia 16 marca 1959 r. uchylił i sprawę przekazał temu ostatniemu Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneW testamencie sporządzonym dnia 16 kwietnia 1952 r. Jan R. zapisał żonie swej Barbarze R. 2/3 części swego majątku, córce Zofii M. 1/3 część majątku, na rzecz drugiej córki i wnuków ustanowił zapisy pieniężne, a syna Tadeusza R. wydziedziczył, uzasadniając to rozporządzenie tym, że czyha on na jego życie.Jan R. zmarł dnia 22 listopada 1953 r.Tadeusz R. wytoczył powództwo przeciwko Barbarze R. i pozostałym spadkobiercom, domagając się uznania testamentu za nieważny z tej przyczyny, że wydziedziczenie nie odpowiada wymogom art. 146 § 1 pr. spadk., a testament jako sprzeczny z porządkiem publicznym jest nieważny. Zdaniem powoda spadkodawca nie miał prawa rozporządzić w całości majątkiem, którego dorobił się wspólnie ze swą pierwszą żoną, a matką powoda, zmarłą w 1926 r.Sąd Powiatowy wyrokiem z dnia 24 maja 1957 r. powództwo uwzględnił, lecz wyrok ten został przez Sąd Wojewódzki uchylony i sprawa przekazana do ponownego rozpoznania, a pełnomocnik powoda uzupełnił konkluzję pozwu alternatywnym żądaniem uznania, że Tadeusz R. nie utracił praw do zachowku w spadku po Janie R.Drugim wyrokiem z dnia 16 czerwca 1959 r. Sąd Powiatowy powództwo oddalił, a jednocześnie uznał, że Tadeusz R. nie utracił prawa do zachowku w spadku po Janie R. W uzasadnieniu zaznaczono, że "skoro wolą zmarłego było wydziedziczenie syna, a przewód sądowy w sposób wyraźny ustalił, iż powód niewłaściwie ustosunkował się do ojca, Sąd doszedł do przekonania, iż brak jest podstaw do uznania testamentu za nieważny". Zdaniem Sądu Powiatowego wyłączenie od dziedziczenia nie narusza praw spadkobiercy koniecznego do otrzymania zachowku.Wyrok ten zaskarżyli Barbara R. i Tadeusz R. Sąd Wojewódzki w uwzględnieniu rewizji powoda wyrokiem z dnia 6 listopada 1959 r. zmienił zaskarżony wyrok i testament Jana R. uznał za nieważny, a rewizję Barbary R. oddalił. W obszernym uzasadnieniu Sąd Wojewódzki szczegółowo zanalizował zebrany materiał dowodowy i doszedł do wniosku, że fakty "czyhania" powoda na życie ojca przed sporządzeniem testamentu nie zostały udowodnione oraz, że sporządzenie testamentu przez Jana R. nastąpiło pod wpływem jego żony Barbary R. w 2/3 częściach na jej rzecz, gdy służy jej prawo tylko do 1/4 części, a zatem z wyraźnym pokrzywdzeniem nie tylko powoda, ale i innych spadkobierców ustawowych Jana R., jego córek i wnuków.Obydwa wymienione wyroki zaskarżył Minister Sprawiedliwości rewizją nadzwyczajną, wniesioną w dniu 6 maja 1960 r.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna trafnie przede wszystkim zarzuca, że Sąd Powiatowy nie dokonał koniecznych ustaleń, które by pozwalały na ocenę, czy powództwo jest uzasadnione. Jak to wynika z treści testamentu Jana R., wydziedziczył on syna z tej przyczyny, że ten jakoby "czyhał na jego życie". Tak sformułowany zarzut przeciwko spadkobiercy koniecznemu może być w świetle art. 146 pr. spadk., który analogicznego sformułowania nie zawiera, rozumiany jedynie w ton sposób, że spadkobierca ten dopuścił się zbrodni, mającej na celu pozbawienie życia spadkodawcy (art. 146 pkt 1 pr. spadk.), np. usiłował go zabić. Wobec tego, że przeciwko Tadeuszowi R. nie toczyło się postępowanie karne o takie przestępstwo i nie został on za nie prawomocnie skazany, było rzeczą Sądu pierwszej instancji ustalenie, czy istotnie postępowanie jego wypełniło ustawowy stan faktyczny odpowiednich przepisów prawa karnego. Sąd Powiatowy takiej oceny nie dokonał, a jedynie ograniczył się do stwierdzenia, że postępowanie Tadeusza R. było niewłaściwe i tylko w oparciu o taką ocenę oddalił powództwo.Rewizja nadzwyczajna trafnie też zarzuca, że skoro Sąd Powiatowy ocenił, iż brak jest podstaw do uznania testamentu za nieważny, to popadł w wewnętrzną sprzeczność ustalając, że wydziedziczenie w tym testamencie nie narusza praw Tadeusza R. do zachowku, jeśli bowiem testament byłby w pełni skuteczny, takie stwierdzenie oznaczałoby właśnie, że powód pozbawiony jest praw spadkobiercy koniecznego, bo na tym polega istota wydziedziczenia. Odmienny pogląd Sądu Powiatowego narusza przepis art. 150 § 1 pr. spadk.Powyższe uchybienia - jak zasadnie podkreślono dalej w rewizji nadzwyczajnej - uzasadniały uchylenie zaskarżonego wyroku. Postępując odmiennie Sąd Wojewódzki naruszył przepis art. 384 k.p.c., a dokonując odmiennych od Sądu pierwszej instancji ustaleń faktycznych, popadł w sprzeczność z art. 386 k.p.c.Sąd Wojewódzki dopuścił się także naruszenia prawa materialnego. Chybiony jest pogląd tego Sądu, iż zakwestionowany testament jest sprzeczny z porządkiem publicznym, gdyż prowadzi do pokrzywdzenia tak powoda, jak i pozostałych spadkobierców, bo przyznaje żonie spadkodawcy i jednej z jego córek udział w spadku ponad należne im części. Jak słusznie podkreśla rewizja nadzwyczajna, polskie prawo spadkowe hołduje zasadzie wolności testowania, polegającej na tym, że testator może swobodnie decydować o tym, komu chce przekazać swój majątek na wypadek śmierci, a swobodę tę ograniczają jedynie przepisy zastrzegające zachowek na rzecz tzw. spadkobierców koniecznych. W tych warunkach Sąd nie jest powołany do oceny, czy dysponujący swym majątkiem testator skrzywdził spadkobierców ustawowych. Odmienny pogląd Sądu Wojewódzkiego narusza przepis art. 29 pr. spadk.Wreszcie w związku z podstawami faktycznymi żądania pozwu, powołanymi przez powoda, wyjaśnić należy, że okoliczność, iż spadkodawca rozporządził jakoby majątkiem, którego dorobił się wspólnie ze swoją żoną, jest pozbawiona wszelkiego dla sprawy znaczenia, bowiem - jak wynika to z treści testamentu - spadkodawca ustanowił swą żonę i jedną z córek swymi spadkobiercami, tzn. następcami prawnymi, co do swego majątku.Gdyby z racji wspólnego dorobku ze swą pierwszą żoną był on współwłaścicielem określonego składnika majątkowego, to - rzecz oczywista - to rozporządzenie testamentowe odnosiłoby się tylko do jego udziału, a nie udziału, jaki należał do pierwszej żony i tym samym przeszedł na jej spadkobierców (dzieci).Przy ponownym rozpoznaniu sprawy rzeczą Sądu Powiatowego będzie przede wszystkim dokonanie konkretnych ustaleń faktycznych, tzn. ustalenie, czy i jakich czynów niewłaściwych względem spadkodawcy dopuszczał się Tadeusz R. Następnie - po takich ustaleniach - Sąd Powiatowy oceni, czy czyny te mogą być zakwalifikowane i dadzą się zakwalifikować jako zbrodnia czyhania na życie spadkodawcy. Gdyby Sąd doszedł do takiego wniosku, powództwo Tadeusza R. podlegałoby oddaleniu, co miałoby ten skutek, że nie przysługiwałoby mu prawo do zachowku.Jeśliby zaś Sąd Powiatowy doszedł do przekonania, że postępowanie powoda nie daje podstawy do przypisania mu takiej zbrodni, powództwo jego uwzględni, ale nie w takim zakresie, jakiego domagał się powód w pozwie, lecz jedynie w granicach alternatywnego żądania, tzn. stwierdzi, że wydziedziczenie powoda jest bezskuteczne i że tym samym nie utracił on prawa do zachowku.Brak natomiast byłoby podstaw, gdyby ustalenia faktyczne wypadły dla powoda korzystnie - do unieważnienia całego testamentu, bowiem nieważność rozporządzenia o wydziedziczeniu nie powoduje nieważności pozostałych rozporządzeń testamentowych, tzn. w danym wypadku ustanowienia spadkobierców i dokonanych zapisów, brak jest bowiem przepisu, który by tak daleko idące skutki nieważności wydziedziczenia przewidywał.Jeśli wolą spadkodawcy jest przekazanie całego majątku określonej osobie czy określonym osobom, bez ograniczeń z tytułu zachowku, to tym więcej należy uznać za objęte tą wolą przekazanie tym osobom uprawnień o mniejszym zakresie, a nie pozbawienie ich w całości korzyści, płynących z dyspozycji spadkodawcy i to właśnie na rzecz osoby, którą spadkodawca chciał spadku całkowicie pozbawić.Z zasad powyższych, skoro prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga dokonania prawidłowych ustaleń faktycznych i poddania ich właściwej ocenie, zaskarżony wyrok należało uchylić i sprawę z mocy art. 384 k.p.c. przekazać sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 146 § 1art. 146art. 146 pkt 1art. 150 § 1art. 384 KPCart. 386 KPCart. 29§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.