1 CR 683/57

PostanowienieIzba Cywilna1958-01-07

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowne zastrzeżenie terminu prekluzyjnego na zgłoszenie reklamacji, którego niezachowanie prowadzi do wygaśnięcia roszczenia, jest skuteczne w polskim prawie cywilnym?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że umowne zastrzeżenie terminu prekluzyjnego, którego niezachowanie prowadzi do wygaśnięcia roszczenia, nie jest skuteczne w polskim prawie cywilnym. Skutki wygaśnięcia praw lub roszczeń mogą być ustanowione jedynie w drodze przepisu prawnego, a nie na mocy umowy stron. Niezachowanie takiego terminu umownego nie powoduje wygaśnięcia roszczenia, choć może stanowić podstawę do żądania odszkodowania za szkodę wynikłą z niezastosowania się do postanowień umowy.
Stan faktyczny
Powodowe przedsiębiorstwo domagało się zwrotu nienależnie zapłaconej części wynagrodzenia za usługi transportowe świadczone przez pozwanego. Powód twierdził, że pozwany zawyżył wagę przewożonych towarów, stosując nieprawidłowe obliczenia w oparciu o taryfę transportową. Pozwany powołał się na umowny termin sześciu miesięcy na zgłoszenie reklamacji, który upłynął przed wniesieniem powództwa. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo z powodu prekluzji roszczenia.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania z uwagi na błędne zastosowanie prawa materialnego w zakresie skuteczności umownego terminu prekluzyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Przedsiębiorstwa Państwowego "Zjednoczenie Przemysłu Jajczarsko-Drobiarskiego" w W. przeciwko Tadeuszowi R. o 34 978 zł 45 gr z tyt. nadpłaty taryf, po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla Woj. Warsz. z dnia 17 grudnia 1956 r., zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu dla Województwa Warszawskiego do ponownego rozpoznania w innym składzie.Uzasadnienie faktycznePowodowe przedsiębiorstwo domagało się zasądzenia na swoją rzecz od pozwanego sumy 34 978 zł 45 gr tytułem zwrotu nienależnie uiszczonej części wynagrodzenia za wykonane przez pozwanego usługi transportowe.Na podstawie zawartej w dniu 10 grudnia 1951 r. umowy z powodowym przedsiębiorstwem pozwany dokonywał w 1953 r. własnym samochodem przewozu towarów opakowań dla wchodzącej w skład powyższego przedsiębiorstwa Rejonowej Zbiornicy Jajczarsko-Drobiarskiej w B. W myśl § 7 tej umowy przy wykonywaniu jej strony zobowiązały się do przestrzegania postanowień taryfy towarowej transportu samochodowego i spedycji wprowadzonej w życie zarządzeniem b. Ministra Transportu Drogowego i Lotniczego z dnia 31 grudnia 1951 r.Według twierdzeń strony powodowej pozwany wykazywał w sposób niezgodny z powyższą taryfą tonaż przewożonych towarów, wskutek czego wypłacono mu za ich przewóz sumę o 46 279 zł 14 gr większą od tej, która za nie rzeczywiście przypadała. Wobec odliczenia od tej sumy kwoty 11 300 zł 29 gr należnej pozwanemu za przewozy, dokonane w okresie do dnia 11 listopada 1953 r., dochodzone z tytułu omawianej nadpłaty roszczenie zastało określone we wskazanej w pozwie wysokości 34 978 zł 45 gr. Błąd, którego dopuścił się pozwany przy określaniu wynagrodzenia za omawiane przewozy, miał polegać na tym, że przyjął on zamiast rzeczywistej wagi przewożonych towarów ładowność samochodu bez uwzględnienia współczynnika przewidzianego w § 43 i 47 powołanej taryfy. Wspomniany błąd spowodował znaczne podwyższenie wysokości określonej przez pozwanego należności za przewóz pustych skrzynek. Wagę ich bowiem w oparciu o ładowność samochodu oznaczono na 4 tony, podczas gdy na podstawie wynoszącego 2,4 współczynnika dla klasy 4 towarów, do której skrzynki te zostały zaliczone, należało wagę ich oznaczyć w wysokości 1,7 ton (4:2,4 = 1,7).Pozwany powództwa nie uznał i powołał się na art. 11 wspomnianej taryfy, który przewiduje, że termin do zgłaszania reklamacji w związku z wykonywaniem przewidzianych w taryfie umów lub innych stosunków prawnych, opartych na jej przepisach, nie może przekroczyć sześciu miesięcy, licząc od daty wykonania usług. Zaznaczając, że strona powodowa reklamacji takiej w ogóle nie zgłosiła, nadmienił ponadto pozwany, że ładowność jego samochodu nie była w sposób wystarczający wykorzystana, co, zdaniem jego, uzasadniało przyznanie mu odpowiedniego wyrównania.Według udzielonej przez biegłego opinii, obliczenie, na którym opiera się dochodzone w sprawie niniejszej roszczenie, zostało dokonane w sposób prawidłowy z tym zastrzeżeniem, że należało do dochodzonej w powództwie sumy doliczyć jeszcze kwotę 97 zł 95 gr. Wymagają natomiast odpowiedniej korektywy obliczenia dotyczące przypadków, w których pozwany przewoził towary ponad rzeczywistą ładowność samochodu. Gdyby przy tym przyjąć, że we wszystkich przewozach zabierał on do samochodu towary, których ogólna waga była o 1/2 tony wyższa od ładowności samochodu, to przypadające z tego tytułu wynagrodzenie wyniosłoby sumę 4283 zł 83 gr. Natomiast, zdaniem pozwanego, przyjęcie powyższego założenia byłoby dla niego krzywdzące, ponieważ wspomniana nadwyżka wynosiła przeciętnie ok. 1 tony przy każdym przewozie, wobec czego odliczenie od dochodzonej przez stronę powodową należności powinno być określone w wysokości 8407 zł.Wyrokiem z dnia 17 grudnia 1956 r. Sąd Wojewódzki dla województwa warszawskiego powództwo oddalił, przytaczając w celu uzasadnienia powyższego rozstrzygnięcia, że strona powodowa nie udowodniła, aby w stosunku do przedstawionych przez pozwanego rachunków zgłosiła reklamacje w przewidzianym w § 11 powołanej taryfy terminie sześciomiesięcznym, którego bieg rozpoczął się - wobec dokonania odnośnych przewozów w roku 1953 - z końcem tego roku. Skoro zaś również i wytoczenie powództwa, które zostało wniesione dopiero w dniu 23 grudnia 1954 r., nastąpiło już po upływie wspomnianego terminu, przeto dochodzone przez stronę powodową roszczenie - wobec omieszkania tego terminu i dopuszczenia w ten sposób do sprekludowania powyższego roszczenia - nie mogło być uwzględnione. Dodatkowo zaznaczył Sąd Wojewódzki, że jak wynika z zeznań świadków, pozwany nie żądał podwyższenia opłaty za to, że przewoził większą ilość.towarów od tej, która odpowiadała ładowności samochodu, wobec czego nie można ustalić, czy i jaka suma przypadałaby na jego rzecz z tego tytułu od powodowego przedsiębiorstwa.W rewizji strona powodowa, zarzucając zwłaszcza naruszenie prawa materialnego oraz istotne uchybienia procesowe, które mogły wpłynąć na wynik sprawy, domaga się zmiany zaskarżonego wyroku i uwzględnienia powództwa bądź też uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Nie jest trafne zajęte w zaskarżonym wyroku stanowisko, że wobec niezgłoszenia przez stronę powodową reklamacji przed upływem terminu sześciomiesięcznego, którego, bieg w myśl § 11 powołanej taryfy rozpoczął się od daty zakończenia dokonanych przez pozwanego przewozów, dochodzone od niego roszczenie o zwrot nienależnej części wynagrodzenia za powyższe usługi uległo prekluzji. Przy ocenie tego stanowiska należy przede wszystkim wziąć pod uwagę, że ustanowienie terminu, przed którego upływem powinny być zgłaszane odnośne reklamacje, nastąpiło nie na podstawie przepisu prawnego, lecz w umowie stron, według której mają być przy jej wykonywaniu stosowane postanowienia powołanej taryfy, a więc również i jej § 11, w którym powyższy termin został przewidziany. Termin ten powinien być - z uwagi na ujęcie dotyczących jego postanowień - zakwalifikowany do kategorii tzw. pozasądowych terminów o charakterze prekluzyjnym, których omieszkanie powoduje wygaśnięcie praw lub roszczeń i dla zachowania których niezbędne jest dokonanie określonej czynności przed upływem wspomnianego terminu. Do takich pozasądowych terminów prekluzyjnych zaliczyć należy m.in. termin, przewidziany w art. 76 p.o.p.c., który to przepis przewiduje, że uprawnienie do uchylenia się od skutków oświadczenia woli, złożonego pod wpływem błędu lub groźby wygasa, jeżeli przed upływem roku od wykrycia błędu albo od chwili, kiedy ustał stan obawy, nie zostanie złożone oświadczenie na piśmie o uchyleniu się od powyższych skutków. Ten sam charakter wykazuje również termin ustanowiony w art. 324 § 1 k.z., według bowiem powyższego przepisu kupujący (abstrahując od sytuacji unormowanej w sposób odmienny w § 2 powyższego artykułu) traci prawo z tytułu rękojmi za wady fizyczne towaru, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca od jej wykrycia. Wynika stąd, że omieszkanie wspomnianego terminu powoduje wygaśnięcie praw lub roszczeń, których utrzymanie w mocy uzależnione jest od podjęcia przed jego upływem określonej w odnośnym przepisie czynności.Dla rozstrzygnięcia kwestii, czy ustanowienie tego rodzaju zastrzeżeń w drodze umowy a nie, jak w przytoczonych powyżej przypadkach, na mocy przepisu ustawy (lub wydanego z jej upoważnienia przepisu, zawartego w innym akcie normatywnym), powinno być uznane za skuteczne i w jakim zakresie, posiada istotne znaczenie okoliczność, że uznanie pełnej skuteczności podobnych zastrzeżeń, ustanowionych w drodze umownej, umożliwiłoby uzależnienie od woli stron wygaśnięcie przysługujących im uprawnień lub roszczeń. Podobne jednak uzależnienie nie dałoby się w żadnym razie pogodzić z zasadą, że ustanowienie warunków, których nastąpienie pociąga za sobą przedawnienie roszczenia lub pozbawienie prawa do jego sądowego dochodzenia, a więc tym bardziej również i takich warunków, których zaistnienie powoduje jego wygaśnięcie, może być dokonane tylko w drodze przepisu prawnego. Zasada ta znalazła szczególnie charakterystyczny wyraz w art. 107 § 1 p.o.p.c., który przewiduje m.in. niedopuszczalność skracania terminu przedawnienia i który w myśl art. 114 powyższych przepisów stosuje się odpowiednio do sądowych terminów prekluzyjnych. Biorąc przeto pod uwagę, że niezachowanie pozasądowych terminów prekluzyjnych, jako prowadzące do wygaśnięcia odnośnych praw lub roszczeń, pociąga za sobą w swoim ostatecznym wyniku nawet dalej idące skutki od tych, które następują w razie bezskutecznego upływu sądowych terminów prekluzyjnych, uznać należy, że także i w świetle powołanych p.o.p.c. wspomniana zasada dotycząca tych ostatnich terminów, powinna być uważana za znajdującą zastosowanie również i do pozasądowych terminów prekluzyjnych i, że w konsekwencji, w razie ustanowienia ich w drodze umownej, dopuszczenie do bezskutecznego upływu tych terminów nie może powodować wygaśnięcia praw lub roszczeń, których utrzymanie w mocy zostało uzależnione od dokonania odnośnych czynności przed upływem wspomnianych terminów.Przytoczone względy upoważniają do wniosku, że ustanowienie w umowie, zawartej z pozwanym przez powodowe przedsiębiorstwo, zastrzeżenia, iż przy wykonywaniu jej należy stosować postanowienia powołanej taryfy, a więc m.in. także jej § 11, według którego reklamacje, dotyczące wynikających z niej roszczeń powinny być zgłaszane w ciągu sześciu miesięcy od daty wykonania usług, nie może uzasadniać wygaśnięcia tych roszczeń w razie, gdy termin ten nie został zachowany. Nie oznacza to oczywiście, aby wspomniane zastrzeżenie było pozbawione wszelkiej skuteczności prawnej. W szczególności zaniechanie zgłoszenia wzmiankowanej reklamacji może stanowić podstawę do żądania wyrównania szkody, której mógł ewentualnie doznać pozwany wskutek niezastosowania, się przez powodowe przedsiębiorstwo do zawartych w tym zastrzeżeniu postanowień.W tym stanie rzeczy, skoro Sąd Wojewódzki wobec uznania, że dochodzone w sprawie niniejszej roszczenie uległo prekluzji, a nie dokonał w ogóle ustaleń, niezbędnych dla oceny zasadności tego roszczenia, zaskarżony wyrok nie mógł być utrzymany w mocy.Należy przy tym uznać za trafny wysunięty w rewizji zarzut, że wniosek Sądu, jakoby nie można było w ogóle ustalić, czy i jaka suma należy się pozwanemu z tego tytułu, że waga przewożonych przez niego towarów była w pewnych przypadkach większa od ładowności samochodu, został powzięty bez należytego wyjaśnienia - ewentualnie w drodze uzupełniających dochodzeń, wszczętych z urzędu na mocy art. 236 § 1 k.p.c. - całokształtu dotyczących tej kwestii okoliczności oraz bez uwzględniania postanowień § 47 i § 43 powołanej taryfy, które mogłyby przy rozstrzyganiu powyższej kwestii znaleźć ewentualnie zastosowanie. Przy ponownym przeto rozpoznaniu sprawy należy również i w tym zakresie dokonać odpowiednich ustaleń oraz wyjaśnić, czy określenie ewentualnej należności pozwanego z tytułu przewożenia większej ilości towarów nie powinno być dokonane według wskaźników, zawartych w powołanych postanowieniach wzmiankowanej taryfy.Z powyższych zasad, skoro podstawy rewizji okazały się uzasadnione, należało na mocy art. 384 k.p.c. orzec jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 11art. 76art. 324 § 1art. 107 § 1art. 114art. 236 § 1 KPCart. 384 KPC§ 7§ 43§ 11§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.