1 CR 951/56
PostanowienieIzba Cywilna1956-10-22
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zastrzeżenie w umowie darowizny, że obdarowany zobowiązuje się przenieść z powrotem tytuł własności darowanej nieruchomości na darczyńcę bezpłatnie i bez odszkodowania, o ile zaistnieją określone okoliczności, czyni umowę nieważną, czy też należy ją traktować jako bezwarunkową z samoistnym zobowiązaniem obdarowanego do dokonania przysporzenia majątkowego?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zastrzeżenie w umowie darowizny z 1 grudnia 1944 r., dotyczące obowiązku obdarowanego do ponownego przeniesienia własności nieruchomości na darczyńców w przypadku ich pozostania w kraju, nie stanowiło warunku w rozumieniu przepisów prawa cywilnego. Zamiast tego, zostało ono zakwalifikowane jako umowa przyrzeczenia darowizny, która została uznana za nieważną z powodu braku określenia terminu jej wykonania. Sąd podkreślił, że umowa darowizny i umowa przyrzeczenia stanowiły jedną całość gospodarczą, a nieważność umowy przyrzeczenia mogła wpływać na ważność umowy darowizny na podstawie art. 56 § 2 k.z.Stan faktyczny
Małżonkowie W. zawarli z Szymonem K. umowę darowizny dwóch nieruchomości, zastrzegając, że jeśli darczyńcy nie wyjadą do Związku Radzieckiego, obdarowany zobowiązuje się przenieść własność nieruchomości z powrotem na darczyńców. Małżonkowie W. nie wyjechali do ZSRR i zażądali zwrotnego przeniesienia własności od spadkobierców Szymona K. Po ich odmowie, wytoczyli powództwo o ustalenie utraty mocy darowizny i ich prawa własności. Sąd Powiatowy oddalił powództwo, uznając umowę za automatycznie nieważną z powodu niespełnienia warunku i sprzeczności z prawem. Sąd Wojewódzki przekazał sprawę do Sądu Najwyższego z pytaniem prawnym.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Hrubieszowie do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jerzego W. i Marii W. przeciwko Janinie N. i Stanisławowi M. o ustalenie stosunku prawnego na skutek przekazania przez Sąd Wojewódzki w Lublinie pytania prawnego oraz rewizji powodów od wyroku Sądu Powiatowego w Hrubieszowie z dnia 26 października 1955 r., zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał Sądowi Powiatowemu w Hrubieszowie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneJak to ustalił Sąd Powiatowy w Hrubieszowie w wyroku z dnia 28 października 1955 r., Jerzy i Maria małżonkowie W. zawarli z Szymonem K. w dniu 1 grudnia 1944 r. notarialną umowę, mocą której darowali temu ostatniemu dwie nieruchomości położone w Hrubieszowie, zaznaczając w umowie, że "przelewają na tegoż obdarowanego tytuł własności wymienionych nieruchomości i zgadzają się na przelanie tytułu własności tych nieruchomości na imię tegoż Szymona K. wszędzie, gdzie okaże się potrzeba na wniosek i jednostronne żądanie obdarowanego". Równocześnie w akcie zaznaczono, że darowiznę powyższą małżonkowie W. dokonali m.in. pod "warunkiem", że "gdyby darczyńcy małżonkowie W. nie wyjechali do Rosji, to obdarowany Szymon K. na każde ich żądanie obowiązany jest stawić się w biurze notariusza i wszystkie darowane mu w tym akcie nieruchomości przepisać z powrotem na imię tychże małżonków W. bezpłatnie i bez odszkodowania. Szymon K. zmarł w dniu 6 grudnia 1952 r., a prawa spadkowe po nim przeszły na jego dzieci: Janinę N. i Stanisława M. Ponieważ małżonkowie W. do Związku Radzieckiego nie wyjechali, w wezwaniu, doręczonym spadkobiercom Szymona K. w dniu 25 kwietnia 1955 r., zażądali, zgodnie z zastrzeżeniem zawartym w umowie z dnia 1 grudnia 1944 r., nieodpłatnego przeniesienia na nich objętych umową nieruchomości".Wobec tego, że Janina N. i Stanisław M. nie odpowiedzieli na powyższe wezwanie, małżonkowie W. wytoczyli przeciwko nim powództwo o ustalenie, że darowizna z dnia 1 grudnia 1944 r. straciła moc i została pozbawiona skutków prawnych i że małżonkowie W. są nadal właścicielami objętych tą darowizną nieruchomości.Wymienionym na wstępie wyrokiem Sąd Powiatowy powództwo to oddalił, wychodząc z założenia, że skoro warunek zawieszający, od uiszczenia którego strony uzależniały skuteczność umowy z dnia 1 grudnia 1944 r. (wyjazd małżonków W. do Związku Radzieckiego), nie ziścił się, to umowa ta automatycznie straciła moc i małżonkowie W. są nadal właścicielami spornych nieruchomości. W tych warunkach nie ma potrzeby ustalenia tego w wyroku. Ubocznie Sąd Powiatowy podkreślił, że wymieniona umowa nie była ponadto ważna i z tej przyczyny, że "przeniesienie własności nieruchomości pod warunkiem zawieszającym z mocy prawa jest pozbawione skutków prawnych".Wyrok Sądu Powiatowego zaskarżyli powodowie. Rozpoznając ich rewizję Sąd Wojewódzki w Lublinie przedstawił Sądowi Najwyższemu w trybie art. 388 k.p.c. następujące zagadnienie prawne budzące wątpliwości:"Jakie znaczenie prawne ma zastrzeżenie, nazwane warunkiem, w akcie darowizny, iż obdarowany zobowiązuje się przenieść z powrotem tytuł własności darowanej nieruchomości na darczyńcę bezpłatnie i bez odszkodowania, o ile zaistnieją po sporządzeniu aktu darowizny określone okoliczności - a mianowicie:a)czy zastrzeżenie takie czyni nieważnym całą umowę, ustalenia czego powód (darczyńca) może żądać trybem art. 3 k.p.c?b)czy też należy uważać, iż umowa jest bezwarunkowa i przenosząca definitywnie własność, zaś pozwany (obdarowany) zobowiązał się samoistnie do dokonania bezpłatnego przysporzenia majątkowego powodowi, wykonania którego można żądać w myśl art. 354 i 62 k.z., art. 189 k.z. i art. 834 k.p.c?d)czy też całość sprawy należy rozstrzygnąć wyłącznie na płaszczyźnie prawa rzeczowego (art. XXVII i XXVIII przep. wpr. pr. rzecz. i art. 45 pr. rzecz. lub przepisy kod. cyw. Napoleona) czy też na płaszczyźnie kodeksu zobowiązań?"Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy przejął sprawę do rozpoznania we własnym zakresie i przy rozpoznaniu rewizji powodów oraz zagadnień prawnych przedstawionych przez Sąd Wojewódzki zważył, co następuje:Przede wszystkim z gruntu błędne jest stanowisko Sądu Powiatowego, iż okoliczność, że pewien skutek prawny nastąpił z samego prawa jako automatyczne następstwo określonych zdarzeń, wyłącza interes prawny osób, których praw te zdarzenia dotyczą, w ustaleniu tego skutku. Przy takim założeniu stałyby się w ogóle bezprzedmiotowe wyroki deklaratywne, które, jak wiadomo, stanowią olbrzymią większość orzeczeń sądowych. Mimo że pewne skutki następują z samego prawa, osoby, których one dotyczą, mają z reguły interes prawny w ich ustaleniu w drodze sądowej, gdyż orzeczenie sądowe jest im potrzebne z jednej strony jako dowód przysługujących im praw, z drugiej zaś jako podstawa realizacji tych praw (w drodze egzekucji, przez wpis w księdze wieczystej itp.). Gdy chodzi o sprawę niniejszą, to jak trafnie podkreśla rewizja powodów, rzeczą sądu było w każdym razie zbadanie, czy zaistniały okoliczności pozostania powodów w kraju, od których zależało - wedle ich twierdzeń i stanowiska Sądu Powiatowego - przejście na nich prawa własności spornych działek.Chybione jest również stanowisko Sądu Powiatowego, iż przeniesienie własności spornych działek pod warunkiem było sprzeczne z obowiązującymi przepisami. Sąd Powiatowy nie wskazał, jakie przepisy ma na myśli, ale przypuszczać należy, że kierował się dyspozycją art. 45 § 1 pr. rzecz. Jeśli tak, to Sąd Powiatowy przeoczył, iż w dacie zawarcia przez powodów i ojca pozwanych umowy darowizny obowiązywał na terenie, na którym umowa ta została zawarta, kodeks Napoleona, który podobnego zastrzeżenia jak art. 45 § 1 pr. rzecz. nie zawierał.Nie jest również uzasadniona zasadnicza teza Sądu Powiatowego, a mianowicie że własność spornych nieruchomości przeszła na powodów automatycznie na skutek tego, że nie wyjechali oni do Związku Radzieckiego i że związane z tym zastrzeżenia umowy z dnia 1 grudnia 1944 r. miało charakter warunku zawieszającego.Jak wynika z art. 46 § 1 k.z., który to przepis obowiązywał w roku 1944, oraz z obowiązującego obecnie art. 77 przep. og. pr. cyw., do istoty warunku należy m.in. to, że ziszczenie się jego powoduje z samego prawa ustanie (warunek rozwiązujący) lub powstanie (warunek zawieszający) określonych w umowie skutków prawnych. Jak wynika z przytoczonego wyżej sformułowania zawartej przez strony umowy, strony takiego skutku nie przewidywały, skoro postanowiły, że przejście prawa własności z powrotem na małżonków W. nastąpi w wyniku nowej umowy, jaką zobowiązał się zawrzeć Szymon K.Zawarte w umowie z dnia 1 grudnia 1944 r. zastrzeżenie nie stanowiło warunku w rozumieniu wówczas i obecnie obowiązujących przepisów, i to mimo że strony tak je nazwały, jeszcze i z innych powodów. Jak to stanowią powołane już przepisy art. 46 § 1 k.z. i art. 77 przep. og. pr. cyw. warunkiem jest określone przez strony zdarzenie, a więc zaistnienie pewnego faktu. Nie można przeto traktować jako warunku - jak to przyjmuje Sąd Powiatowy - samej tylko okoliczności negatywnej, wyrażającej się w tym, że aktualny stan rzeczy nie ulegnie zmianie, a taką przecież okoliczność strony miały na myśli, skoro przeniesienie własności spornych nieruchomości na małżonków uzależniały od faktu, że oni nie wyjadą do Związku Radzieckiego. Abstrahując nawet od powołanych przepisów, podkreślić należy, że potraktowanie negatywnej w powyższym znaczeniu okoliczności jako warunku nie dałoby się pogodzić z zasadami logicznego rozumowania, bo wówczas strona w tym zainteresowana mogłaby niezwłocznie po podpisaniu umowy twierdzić, że warunek się już spełnił. Dlatego brak zdarzenia można tylko wtedy traktować jako warunek i zastosować doń przepisy o warunkach, gdy takie zastrzeżenie umowy jest równocześnie połączone z zastrzeżeniem terminu. Tego jednak strony nie uczyniły.Wreszcie podkreślić wypada, że Sąd Powiatowy w żadnym razie nie mógł mówić o warunku zawieszającym, a więc o takim zdarzeniu, od którego strony uzależniają powstanie skutków swej umowy, skoro z umowy niedwuznacznie wynika, że przejście własności spornych nieruchomości na Szymona K. nastąpiło z chwilą jej zawarcia, a na przyszłość strony jedynie przewidywały ustanie skutków tej umowy. Gdyby przeto nie przeszkody wyżej omówione, zastrzeżenie stron, o którym mowa, należałoby traktować jako warunek rozwiązujący.Skoro z przyczyn wyżej podanych zastrzeżenie umowy z dnia 1 grudnia 1944 r., o którym mowa nie ma charakteru warunku, powstaje pytanie, jaki charakter prawny należy mu nadać. Zastrzeżenie to przewiduje, iż Szymon K. zobowiązuje się w przyszłości przenieść na małżonków W., jeśli pozostaną oni w kraju, własność objętych umową nieruchomości. Zastrzeżenie takie wypełnia - jak to trafnie sugeruje w swym pytaniu Sąd Wojewódzki - dyspozycję art. 6 § 1 k.z., albowiem zgadzając się na nie Szymon K. zobowiązał się do zawarcia w przyszłości umowy darowizny na rzecz małżonków W.Jednakże jednym z warunków wartości umowy przedwstępnej jest określenie - obok istotnych warunków mającej się zawrzeć umowy - terminu, w którym ta umowa ma być zawarta. Takiego terminu strony nie określiły, wobec czego zawartą przez nie umowę przedwstępną należy uznać za nieważną.Z kolei wyłania się pytanie, jaki wpływ ma nieważność tej ostatniej umowy na zawartą równocześnie umowę, mocą której małżonkowie W. przenieśli własność spornych nieruchomości pod tytułem darowizny na Stanisława K.Sąd Najwyższy uznał, iż rozstrzygnięcia tego zagadnienia należy szukać w przepisie art. 56 § 2 k.z., który obowiązywał w dacie zawarcia wymienionych umów (umowy darowizny i umowy przyrzeczenia następnej darowizny), a który m.in. stanowił, że w wypadku, gdy niektóre postanowienia umowy są sprzeczne z ustawą, inne postanowienia pozostają w mocy, chyba że przypuszczać należy, iż bez postanowień, dotkniętych nieważnością, strony nie byłyby zawarły umowy. Jednakże zastosowanie wymienionego przepisu w sprawie niniejszej wymaga rozważenia następujących dwu zagadnień:Jak to wyżej zaznaczono, uczestnicy czynności z dnia 1 grudnia 1944 r. zawarli w istocie rzeczy dwie umowy: umowę darowizny i umowę przyrzeczenia takiejże samej umowy w przyszłości. Powstaje przeto pytanie, czy te dwie umowy można traktować w rozumieniu art. 56 § 2 k.z. jako dwa postanowienia jednej szerszej niejako umowy. Na pytanie to należy dać odpowiedź twierdzącą, bowiem obydwie wymienione umowy stanowiły jedną całość gospodarczą i - jak to wynika z treści aktu z dnia 1 grudnia 1944 r. - były ze sobą ściśle połączone.Druga wątpliwość dotyczy pojęcia sprzeczności postanowienia umowy z ustawą. Otóż z brzmienia art. 56 § 1 i 2 k.z., a zwłaszcza z faktu, że przepisy tego artykułu stawiają sprzeczność z ustawą na równi ze sprzecznością z porządkiem publicznym lub z dobrymi obyczajami, można wnosić, że ustawodawca miał na myśli sprzeczność z bezwzględnie obowiązującymi zakazami ustawowymi (np. z przepisami dekretu z dnia 27 lipca 1949 r. Dz. U. z 1949 r. Nr 45, poz. 332, statuującymi zasadę nominalizmu). Natomiast w sprawie niniejszej nie chodzi o sprzeczność z ustawą w tym znaczeniu, lecz o niezachowanie przez strony czynności prawnej wymogów jej ważności. Mimo to Sąd Najwyższy uznał, że przepisy art. 56 k.z. mają zastosowanie i do tego rodzaju "subiektywnej sprzeczności" postanowień umowy z ustawą, jeśli nie bezpośrednio, to w każdym razie w drodze analogii. Podać wypada, że w doktrynie raczej wypowiedziany zastał - jak się zdaje - dalej idący pogląd przez Domańskiego, który w swych Instytucjach kodeksu zobowiązań jako przykład nieważności umowy w rozumieniu art. 56 k.z. wymienia m.in. właśnie nieważność umowy przedwstępnej spowodowanej niezachowaniem przez strony wymogów jej ważności (str. 35, wyd. 1936 r.).Wychodząc z wyżej przedstawionych założeń sąd pierwszej instancji przy ponownym rozpoznaniu sprawy przeprowadzi dodatkowe postępowanie dowodowe, mające na celu ustalenie, czy małżonkowie W. zdecydowaliby się na zawarcie w grudniu 1944 r. umowy darowizny na rzecz Stanisława K. także bez zastrzeżenia, iż w razie, jeśli nie wyjadą oni do Związku Radzieckiego, Stanisław K. będzie zobowiązany z powrotem przenieść na nich własność darowanych nieruchomości.W wypadku ustalenia, iż tak daleko szły intencje małżonków W., umowę darowizny na rzecz Szymona K. należałoby uznać za ważną i wobec nieważności umowy przedwstępnej powództwo oddalić. W wypadku zaś ustalenia, iż bez tej umowy przedwstępnej małżonkowie W. nie decydowaliby się na darowiznę, wszystkie postanowienia aktu z dnia 1 grudnia 1944 r. należałoby uznać za nieważne, a małżonków W. nadal za właścicieli spornych nieruchomości; wówczas powództwo ich ulegałoby uwzględnieniu.Z zasad powyższych, skoro prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga dokonania dodatkowych ustaleń faktycznych, zaskarżony wyrok należało w myśl art. 384 k.p.c. uchylić i sprawę przekazać sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
Powiązane orzeczenia
- III CR 2100/54 1955-03-16Czy obowiązek przeniesienia własności nieruchomości, wynikający z umowy darowizny pod warunkiem, przechodzi na spadkobierców darczyńcy i czy może być egzekwowany w drodze sądowej?
- I CK 571/04 2005-02-04Czy zachowanie obdarowanego, który podstępnie wprowadził się do darowanego mieszkania, uniemożliwiając powrót darczyńcy mimo ustanowienia służebności osobistej mieszkania na całe mieszkanie, stanowi rażącą niewdzięczność…
- I CSK 361/17 2018-02-22Czy umowa darowizny może skutecznie zawierać zastrzeżenie świadczenia na rzecz osoby trzeciej, które ta osoba może dochodzić bezpośrednio od obdarowanego?
- III CR 117/67 1967-06-07Czy w przypadku odwołania darowizny nieruchomości, gdy w wyniku zniesienia współwłasności obdarowany nabył w zamian za swój udział całą nieruchomość, możliwe jest uzgodnienie treści księgi wieczystej na rzecz darczyńcy w…
- 2 CR 875/59 1959-12-17Czy prawomocne oddalenie powództwa o unieważnienie darowizny, oparte na braku wykazania przez powoda niewypełniania przez obdarowanego obowiązków wynikających z umowy, stanowi przeszkodę do uwzględnienia późniejszego pow…
Powołane przepisy
art. 388 KPCart. 3 KPcart. 354art. 189art. 834 KPcart. 45art. 45 § 1art. 46 § 1art. 77art. 6 § 1art. 56 § 2art. 56 § 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.