2 CR 104/57

PostanowienieIzba Cywilna1957-05-20

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w sprawie o zaprzeczenie ojcostwa, w której obie strony dążą do tego samego wyniku, można stosować art. 102 k.p.c. do rozstrzygnięcia o kosztach procesu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że art. 102 k.p.c. nie ma zastosowania w sprawach o zaprzeczenie ojcostwa, gdzie wyrok ma kształtować prawa stron, a strony bez wyroku nie mogłyby osiągnąć zamierzonego wyniku. W takich sytuacjach, gdy obie strony zmierzają do tego samego rezultatu, a jedynie ustawa wymaga drogi sądowej, nie można mówić o wygraniu lub przegraniu procesu przez jedną ze stron. Wobec braku wyraźnych przepisów, Sąd Najwyższy zastosował analogię do art. 105 k.p.c. dotyczącego kosztów w przypadku ugody.
Stan faktyczny
Powódka Krystyna J. wytoczyła powództwo o zaprzeczenie ojcostwa jej syna, Janusza Jerzego J., wobec męża Bronisława J. Sąd Wojewódzki orzekł, że pozwany nie jest ojcem dziecka i zasądził od powódki koszty procesu na rzecz pozwanego, uznając, że pozwany nie dał powodu do wytoczenia powództwa. Powódka zaskarżyła orzeczenie o kosztach, twierdząc, że pozwany dał powód do wytoczenia sprawy. Sąd Najwyższy rozpoznał zażalenie powódki na wyrok Sądu Wojewódzkiego w części dotyczącej kosztów procesu.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części zasądzającej koszty procesu na rzecz pozwanego i zniósł koszty procesu za obydwie instancje wzajemnie między stronami.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Krystyny J. przeciwko Bronisławowi J. o zaprzeczenie ojcostwa, po rozpoznaniu zażalenia powódki na wyrok Sądu Wojewódzkiego dla m. Łodzi w Łodzi z dnia 7 września 1956 r., zaskarżony wyrok w części zasądzającej koszty procesu na rzecz pozwanego zmienił i koszty procesu za obydwie instancje zniósł wzajemnie między stronami.Uzasadnienie faktyczneNa skutek powództwa Krystyny J. Sąd Wojewódzki dla m. Łodzi orzekł, iż mąż jej Bronisław J. nie jest ojcem jej nieletniego syna Janusza Jerzego J. i zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 300 zł tytułem kosztów procesu. Tę ostatnią decyzję Sąd Wojewódzki uzasadnił tym, że powódka nie zwracała się do pozwanego, aby on wytoczył powództwo o zaprzeczenie ojcostwa, a pozwany nie dał powodu do wytoczenia powództwa i przy pierwszej czynności uznał żądanie pozwu. Jako podstawę prawną swej decyzji Sąd Wojewódzki powołał art. 102 k.p.c.Orzeczenie w przedmiocie kosztów procesu zaskarżyła powódka, domagając się jego zmiany i zasądzenia kosztów na jej rzecz. Skarżąca wywodzi, iż pozwany, wbrew stanowisku Sądu I instancji, dał powód do wytoczenia powództwa, skoro sam tego nie uczynił, a powódka wystąpiła z pozwem "w interesie porządku publicznego".Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Błędne jest zarówno stanowisko Sądu Wojewódzkiego, jak i skarżącej. W szczególności chybione jest powołanie się na przepis art. 102 k.p.c. który jako przesłankę zasądzenia kosztów procesu na rzecz strony pozwanej przyjmuje okoliczność, że nie dała ona powodu do wytoczenia sprawy. Przepis ten ma na względzie przede wszystkim spory o roszczenia majątkowe, których przedmiot pozostaje z reguły w dyspozycji stron, a spośród sporów niemajątkowych takie sprawy o roszczenia osobiste, których powstanie jest następstwem zachowania się pozwanego, wyrażającego się w negowaniu lub niehonorowaniu praw powoda. Do tej ostatniej kategorii należy np. zaliczyć spory o zaprzestanie posługiwania się cudzym nazwiskiem. Natomiast z istoty rzeczy art. 102 k.p.c. nie może znaleźć zastosowania wówczas, gdy - tak jak w sprawie o zaprzeczenie ojcostwa - wyrok ma kształtować prawa stron, a strony bez wyroku takiego wyniku osiągnąć by nie mogły, choćby nawet zamiary ich były całkowicie zgodne. W takich sprawach trudno w ogóle mówić o tym, że pozwany dał lub nie dał powodu do wytoczenia sprawy, skoro w żadnym razie nie mógł om temu zapobiec.Nie można się również zgodzić ze stanowiskiem Sądu I instancji, iż w sprawie niniejszej pozwany dał taki powód dlatego, że nie wytoczył sam powództwa, pomimo że prawo przyznaje mu w danym wypadku czynną legitymację procesową. Jest to wyłącznie jego prawo osobiste, podobnie jak legitymacja do zaprzeczenia ojcostwa jest prawem osobistym samego dziecka i jego matki, żaden jednak przepis nie przewiduje, aby którykolwiek z tych podmiotów był obowiązany do wytoczenia powództwa, czy to w interesie drugiej strony - czy też - jak to sugeruje zażalenie - w interesie społecznym. W tych warunkach nieskorzystanie z prawa, o którym mowa, nie może pociągnąć dla podmiotu uprawnionego (a nie zobowiązanego) żadnych ujemnych konsekwencji procesowych w razie wytoczenia powództwa przez inny z uprawnionych podmiotów.Z podobnych przyczyn w sprawie o zaprzeczenie ojcostwa, jak i w innych sprawach tego typu, nie może decydować o zasądzeniu kosztów procesu na rzecz pozwanego okoliczność, że uznał on powództwo, skoro tak, jak wola pozwanego wyrażona przed wytoczeniem powództwa nie mogłaby zapobiec sprawie sądowej, tak i samo uznanie żądań strony powodowej już po wytoczeniu powództwa nie ma rozstrzygającego znaczenia dla sprawy. Natomiast brak uznania powództwa, połączony z obroną ze strony pozwanego, mógłby stanowić podstawę do zasądzenia kosztów od niego.Nie tylko zresztą art. 102 k.p.c. ale także inne przepisy działu o kosztach procesu nie rozstrzygają, jak należy postąpić, gdy chodzi o rozłożenie tych kosztów między stronami w tej szczególnej sytuacji, jaka się wytworzyła w sprawie niniejszej, sytuacji, której odrębność wynika stąd, że legitymację do wytoczenia powództwa ma zarówno ten podmiot, który to uczynił, jak i ten, który nie wykazał takiej inicjatywy i na skutek tego reprezentuje stronę pozwaną, jednakże, godząc się ze stanowiskiem strony powodowej, uznaje jej żądanie. Inaczej mówiąc cechą charakterystyczną tej sytuacji jest to, że obydwie strony zmierzają do takiego samego wyniku procesu, i gdyby nie zakaz ustawowy - wynik ten osiągnęłyby bez uciekania się do drogi sądowej. W tych warunkach w razie uwzględnienia powództwa nie można w ogóle mówić o wygraniu lub przegraniu procesu przez jedną ze stron.Wobec braku wyraźnego rozstrzygnięcia w ustawie należy się uciec do przepisu, który reguluje sytuację najbardziej zbliżoną do wyżej opisanej. Taką sytuację normuje art. 105 k.p.c. dotyczący kosztów procesu w razie zawarcia przez strony ugody, skoro niewątpliwie taką ugodą - lub nawet układem zawartym poza sądem - zostałaby sprawa załatwiona, gdyby nie postanowienie ustawy, że zaprzeczenie ojcostwa może nastanie tylko sądownie (art. 48 k.r.).Kierując się tymi założeniami Sąd Najwyższy zaskarżone orzeczenie zmienił i zniósł wzajemnie koszty procesu między stronami.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 102 KPCart. 105 KPCart. 48

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.