2 CR 182/60

PostanowienieIzba Cywilna1960-08-07

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zarzuty podniesione przez przeciwnika wniosku o stwierdzenie zasiedzenia mogą przerwać bieg terminu zasiedzenia?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zarzuty podniesione przez przeciwnika wniosku o stwierdzenie zasiedzenia nie mogą być kwalifikowane jako czynność podjęta "w celu dochodzenia roszczenia" w rozumieniu art. 111 pkt 2 k.p.c. i w związku z tym nie przerywają one biegu zasiedzenia. Bieg zasiedzenia przerywa jedynie akcja zaczepna właściciela obiektu, a nie jego obrona w sprawie wszczętej przez posiadacza.
Stan faktyczny
Wnioskodawczyni żądała stwierdzenia zasiedzenia działki gruntu, twierdząc, że posiada ją nieprzerwanie od ponad 40 lat, wliczając czas posiadania poprzedników. Spadkobiercy dotychczasowego właściciela wpisanego w księdze wieczystej wnieśli o oddalenie wniosku. Sąd Powiatowy uwzględnił wniosek, uznając posiadanie w dobrej wierze. Sąd Wojewódzki zmienił postanowienie i oddalił wniosek, opierając się na uchwale SN, że pod rządami prawa z 1818 r. nie było dopuszczalne zasiedzenie contra tabulas, a termin zasiedzenia mógł rozpocząć bieg dopiero od 1 stycznia 1947 r. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżone postanowienie Sądu Wojewódzkiego, oddalając rewizję uczestniczki Wiktorii M.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Szczerski. Sędziowie: K. Kwapiszewski, F. Błahuta (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z wniosku Zofii C. o stwierdzenie nabycia prawa własności przez zasiedzenie z udziałem Wiktorii M., po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od postanowienia Sądu Wojewódzkiego w Kielcach z dnia 8 września 1959 r.,zmienił zaskarżone postanowienie w ten sposób, że oddalił rewizję uczestniczki Wiktorii M. od postanowienia Sądu Powiatowego w Kazimierzy Wielkiej z dnia 23 grudnia 1958 r.Uzasadnienie faktyczneWnioskodawczyni Zofia G. we wniosku z dnia 24.VI.1955 r. skierowanym do Sądu Powiatowego w Kazimierzy Wielkiej żądała stwierdzenia zasiedzenia działki gruntu o powierzchni 1 ha 3.104 m2, opisanej bliżej we wniosku. Wnioskodawczyni twierdziła, że z wliczeniem czasu posiadania jej poprzedników posiada działkę nieprzerwanie przeszło 40 lat.W postępowaniu wzięli udział spadkobiercy Antoniego M., który dotychczas wpisany jest w księdze wieczystej jako właściciel powyższej działki. Wnieśli oni o oddalenie wniosku.Sąd Powiatowy wniosek uwzględnił i ustalił następujący stan faktyczny:Antoni M. w 1903 r. nabył dla Jana G. działkę gruntu bliżej określoną w petitum wniosku. Jakkolwiek w księdze wieczystej jako właściciel nieruchomości ujawniony został Antoni M., to jednak faktycznym użytkownikiem i posiadaczem parceli był Jan G. Po śmierci Jana G. użytkował grunt Grzegorz G., a po jego śmierci wnioskodawczyni. Sąd Powiatowy uznał, że zarówno wnioskodawczyni, jak i jej poprzednicy byli w dobrej wierze i korzystali z ziemi w przekonaniu, iż są właścicielami parceli.W związku z tym Sąd Powiatowy, opierając się na art. XXXIV przep. wpr. prawo rzeczowe, postanowieniem z dnia 23 grudnia 1958 r. Ns 201/55 stwierdził, że wnioskodawczyni nabyła przez zasiedzenie prawo własności gruntu o powierzchni 1 ha 3.104 m2.Na skutek skargi rewizyjnej uczestniczki postępowania Wiktorii M., Sąd Wojewódzki zaskarżonym postanowieniem orzeczenie sądu pierwszej instancji zmienił i wniosek o zasiedzenie oddalił.Sąd Wojewódzki podzielił trafność ustaleń Sądu Powiatowego, a w szczególności uznał, że ustalenia sądu pierwszej instancji w zakresie nabycia przez Antoniego M. działki ziemi dla poprzednika wnioskodawczyni, tj. Jana G., znajdują potwierdzenie w materiale dowodowym, co w konsekwencji przesądza trafność sądu meriti w przedmiocie posiadania tej działki przez wnioskodawczynię i jej poprzedników w dobrej wierze. Działka jednak będąca przedmiotem sporu znajduje się na terenie, na którym obowiązywała ustawa o ustaleniu własności dóbr nieruchomych, o przywilejach i hipotekach z 1818 r., zgodnie zaś z uchwałą składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1958 r. CO 21/58 OSN 1959 poz. 93 pod rządami tego prawa nie było dopuszczalne nabycie własności nieruchomości przez zasiedzenie (contra tabulas). Taki właśnie wypadek zachodzi w niniejszej sprawie, skoro Antoni M. został ujawniony w księdze wieczystej jako właściciel nieruchomości. W tych warunkach bieg zasiedzenia mógł się rozpocząć dopiero od wejścia w życie prawa rzeczowego, tj. od 1 stycznia 1947 r., a uwzględniając art. XXXIV przep. wpr. prawo rzeczowe, termin ten kończyłby się dnia 1 stycznia 1957 r. Skoro jednak wnioskodawczyni wniosek o stwierdzenie zasiedzenia zgłosiła dnia 24 czerwca 1955 r., a więc w tym czasie, kiedy nie nabyła jeszcze własności nieruchomości w drodze zasiedzenia, to w takiej sytuacji żądanie wnioskodawczyni nie może być uwzględnione. Sąd Wojewódzki reprezentuje pogląd, że dla rozstrzygnięcia sprawy nie ma znaczenia okoliczność, iż postanowienie Sądu Powiatowego zapadło w dniu 23 grudnia 1958 r., a więc w dacie, kiedy już upłynął dziesięcioletni termin przewidziany w art. XXXIV przep. wpr. prawo rzeczowe, gdyż według poglądu Sądu Wojewódzkiego termin ten został przerwany na skutek obrony i zarzutów przeciwniczki wniosku, zgłoszonych w niniejszym procesie.Powyższe postanowienie Sądu Wojewódzkiego zaskarżył rewizją nadzwyczajną Minister Sprawiedliwości, zarzucając naruszenie art. 50 § 1 pr. rzecz. w związku z art. XXXIV przep. wpr. prawo rzeczowe oraz art. 111 pkt 2 p.o.p.c. Wniosek rewizji zmierza do zmiany zaskarżonego postanowienia i oddalenia rewizji uczestniczki Wiktorii M.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zgodnie z art. 53 pr. rzecz. do biegu (terminów zasiedzenia stosuje się odpowiednio przepisy o przedawnieniu roszczeń, a zatem również art. 111 pkt 2 p.o.p.c., zgodnie z którym bieg przedawnienia przerywa się przez każdą czynność przedsięwziętą przed sądem w celu dochodzenia roszczenia. Sąd Wojewódzki dopatruje się przerwy biegnącego na rzecz wnioskodawczyni zasiedzenia w zarzutach stawianych jej przez przeciwniczkę wniosku w niniejszej sprawie. Z tym stanowiskiem Sądu Wojewódzkiego nie można się zgodzić.Jak wynika z treści cytowanego art. 111 pkt 2 p.o.p.c., biegnące na korzyść posiadacza nieruchomości zasiedzenie ulega przerwie na skutek roszczenia zgłoszonego przez właściciela obiektu. W konsekwencji więc właściciel, aby unicestwić biegnące przeciwko niemu zasiedzenie, musi zgłosić akcję zaczepną. Jeżeli bowiem art. 111 pkt 2 p.o.p.c. wspomina o "dochodzeniu roszczenia", a nadto stanowi, że taka właśnie czynność procesowa przerywa bieg przedawnienia, to dosłowne brzmienie i cel powołanej normy prawnej świadczy wyraźnie, iż jedynie akcja zaczepna osoby, przeciwko której biegnie przedawnienie, przerywa jego bieg. Nie ulega wątpliwości, że obrona, którą podjęła przeciwniczka wniosku, nie miała charakteru akcji zaczepnej, gdyż ze swej strony nie zgłosiła ona żadnego samodzielnego roszczenia, a jedynie broniła się w sprawie wszczętej przez wnioskodawczynię. Dlatego też zgłoszonych w tym względzie przez przeciwniczkę wniosku zarzutów nie można zakwalifikować jako czynności podjętych "w celu dochodzenia roszczenia" w rozumieniu art. 111 pkt 2 p.o.p.c. i z tej przyczyny zarzuty te nie mogły przerwać biegnącego na rzecz wnioskodawczyni zasiedzenia. Odmienny pogląd byłby zaprzeczeniem istoty celu, do którego zmierza posiadacz, zgłaszając wniosek o stwierdzenie zasiedzenia.W związku z wywodami odpowiedzi uczestniczki Zofii M. na rewizję nadzwyczajną należy stwierdzić, co następuje:Trafny jest pogląd wyrażony w odpowiedzi, że istotna jest w sprawie okoliczność, czy poprzednik wnioskodawczyni, Jan G., był w dobrej wierze. Jednakże oba Sądy przyjęły dobrą wiarę, a w świetle niewadliwych ustaleń faktycznych stanowisko Sądów nie nasuwa zastrzeżeń.Przeciwniczka powołuje się dalej na to, że w r. 1919 toczyło się postępowanie działowe o spadek po Antonim M. i w tym postępowaniu sporna działka, mimo sprzeciwu wnioskodawczyni, która żądała wyłączenia tej działki ze spadku, przyznana została przeciwniczce. Również i ta okoliczność nie podważa zasadności rewizji nadzwyczajnej. Sporna bowiem działka nadal pozostała we władaniu wnioskodawczyni, co jest bezspornie ustalone, a od chwili ukończenia postępowania działowego upłynął okres potrzebny do zasiedzenia. W tym postępowaniu działowym, jak to wynika z treści dołączonego do akt wyroku działowego z uzasadnieniem, nie badano wcale, czy Jan G. był w dobrej czy też w złej wierze, a wniosek o wyłączenie spornej działki ze spadku oddalono jedynie na tej podstawie, że spadkodawca figuruje w księdze wieczystej jako właściciel. Gdyby nawet przyjąć, że wymieniony wyrok działowy, który nie zawiera rozstrzygnięcia nakazującego wnioskodawczyni Zofii G. wydanie spornej działki, nie tylko przerwał bieg zasiedzenia, lecz spowodował także, że wnioskodawczyni stała się posiadaczką w złej wierze, byłoby to i tak bez znaczenia, gdyż stosownie do przepisów art. 50 § 1 i 57 § 1 pr. rzecz. dobra wiara wymagana jest jedynie w chwili objęcia posiadania, a objęcie to nastąpiło na wiele lat przed wyrokiem działowym, i to - jak przyjęły oba Sądy - w dobrej wierze.W tym stanie Sąd Najwyższy zgodnie z wnioskiem rewizji nadzwyczajnej orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 50 § 1art. 111 pkt 2art. 53§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.