ŁC 65/50

PostanowienieIzba Cywilna1950-02-03

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sąd w postępowaniu o stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości jest zobowiązany do wezwania do udziału w sprawie wszystkich zainteresowanych, w szczególności poprzedniego właściciela, oraz czy sąd powinien z urzędu badać wszystkie istotne okoliczności faktyczne, nawet te nieprzytoczone przez strony?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienie, wskazując na istotne naruszenia przepisów postępowania niespornego. Po pierwsze, sądy obu instancji nie wezwały do udziału w sprawie poprzedniego właściciela nieruchomości, co jest obowiązkiem sądu w postępowaniu o zasiedzenie, gdyż właściciel tracący prawo jest głównym zainteresowanym i musi mieć możliwość obrony swojego prawa. Po drugie, sądy nie zbadały z urzędu wszystkich istotnych okoliczności faktycznych, takich jak charakter posiadania nieruchomości przez wnioskodawcę (czy posiadał ją jako właściciel, czy tylko jako mąż właścicielki lub zarządca), czy nieruchomość posiada księgę wieczystą, ani nie wyjaśniły szczegółowo, na czym polegało posiadanie nieruchomości, w czym się wyrażało i jak powstało.
Stan faktyczny
Wnioskodawca Michał P. wniósł o stwierdzenie zasiedzenia działki ziemi, twierdząc, że posiada ją od ponad 30 lat. Przeciwnicy procesowi, Józef i Karolina N. oraz Maksymilian D., sprzeciwili się wnioskowi co do pasa ziemi stanowiącego drogę do ich nieruchomości, wskazując na swoje prawa do tego pasa. Sąd Grodzki stwierdził zasiedzenie, a Sąd Okręgowy utrzymał to postanowienie. Sąd Najwyższy uchylił postanowienie Sądu Okręgowego, wskazując na istotne naruszenia przepisów postępowania niespornego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienie Sądu Okręgowego i odesłał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Radomiu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia J. Witecki (sprawozdawca).Sędziowie: M. Rudowski, T. Kowalski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z wniosku Michała P. o stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej Karoliny N. na postanowienie Sądu Okręgowego w Radomiu z dnia 11 listopada 1949 r., zaskarżone postanowienie uchylił i sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Radomiu odesłał.Uzasadnienie faktycznePełnomocnik Michała P. w podaniu, które wpłynęło do Sądu Grodzkiego w I. dnia 23 września 1947 r., wniósł o stwierdzenie, że Michał P. nabył własność działki ziemi w I. w granicach od wschodu - ulica (...), od południa - grunt Józefa i Karoliny N. i ziemia parafii I., od zachodu droga (...) i od północy - grunt Karola P. Na.uzasadnienie wniosku pełnomocnik Michała P. podał, że opisana działka o powierzchni 1 ha 80 arów jest przeszło 30 lat w posiadaniu Michała P. i powołał się na zaświadczenie Zarządu Miejskiego i świadków.Przed wyznaczeniem rozprawy wpłynęło do Sądu Grodzkiego pismo pełnomocnika Józefa i Karoliny N. i Maksymiliana D. W piśmie tym pełnomocnik wymienionych osób podał, że część działki, której dotyczy wniosek Michała P., mianowicie, pas ziemi o szerokości 3 m 60 cm i długości około 168 kroków, ciągnący się od ulicy (...) do gruntu N. od strony południowej, był od roku 1881 w posiadaniu najprzód poprzedników N. i D. a następnie był i jest w posiadaniu nazwanych osób. Na tej podstawie pełnomocnik Józefa i Karoliny N. i Maksymiliana D. wniósł o oddalenie żądania Michała P. w części dotyczącej wyżej opisanego pasa ziemi.Sąd Grodzki wezwał na rozprawę tylko Michała P. i jego pełnomocnika, Józefa i Karolinę N. i Maksymiliana D. oraz świadków.Po przesłuchaniu świadków Sąd Grodzki postanowieniem z dnia 22 października 1947 r. stwierdził, że "Michał P. nabył własność działki ziemi w I. położonej w granicach ze wschodu - ulica (...), z zachodu - droga (...), z południa - ziemia Józefa i Karoliny małżonków N. oraz ziemia parafii I. i z północy ziemia Karola P., o przestrzeni około jednego (1) ha 6 arów - w drodze trzydziestoletniego przedawnienia".Pełnomocnik Józefa i Karoliny N. i Maksymiliana D. wniósł zażalenie na powyższe postanowienie, żądając oddalenia wniosku Michała P. co do stwierdzenia zasiedzenia drogi o długości 127 m, szerokości 3 m 60 cm.Sąd Okręgowy w Radomiu postanowieniem z dnia 12 marca 1948 r. zatwierdził postanowienie Sądu Grodzkiego.Pełnomocnik Karoliny N. założył skargę kasacyjną na postanowienie Sądu Okręgowego.Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 12 listopada 1948 r. uchylił postanowienie Sądu Okręgowego i odesłał sprawę do ponownego rozpoznania.Postanowieniem z dnia 11 listopada 1949 r. Sąd Okręgowy zatwierdził postanowienie Sądu Grodzkiego.Sąd Okręgowy uzasadnił swoje postanowienie następującym rozumowaniem. W sprawie chodzi tylko o rozstrzygnięcie, czy Michał P. "zasiedział drogę" (pas ziemi, który N. i D. uważają za swoją własność). "Przedmiotem ustaleń - pisze Sąd Okręgowy - może być tylko twierdzenie P., że posiadał nieprzerwanie (wraz z prawonadawcą) spokojnie przedmiot sporu przez lat 30, tj. od dnia 23 września 1917 r., bez niczyjego skutecznego sprzeciwu". Pod tym względem Sąd Okręgowy rozważał zeznania dwóch grup świadków i orzeczenia oraz plany biegłych mierniczych i ustalił, że według jednej liczniejszej grupy świadków - gdy "ktokolwiek chciał przejechać spornym pasem ziemi, to prosił o pozwolenie P. albo jego prawnego poprzednika w posiadaniu (teścia)"; według zaś zeznania świadka G. ten pas gruntu "czy też droga" był wytknięty przy pomiarach kolonii i przeznaczony "jako dojazd" dla posiadaczy gruntów, które obecnie posiadają N. i D.; według zeznania Karola P. Michał P. w r. 1947 na pytanie mierniczego oświadczył, że droga należy do kolonii N. i D.; przed zaoraniem tej drogi przez Michała P. drogę oddzielał od placu P. płot, przeniesiony przezeń po zaoraniu do granicy parafialnej. Zdaniem Sądu Okręgowego te zeznania nie rozstrzygają sprawy, bo chociaż świadek P. zeznał, że N., D. i Ł. jeździli "sporną drogą", to jednak nie wie, czy prosili o zezwolenie na przejazd. Sąd Okręgowy uważa za nieistotne, jaki był stan przed 50 laty, gdyż chodzi o to, co się działo w czasie od września 1917 r. do września 1947 r., i ustala, że nie ma żadnego świadka, który by stwierdził chociaż jeden fakt korzystania ze spornej drogi w ostatnich 30 latach przez osoby postronne. Dalej Sąd Okręgowy wywodzi: "W obecnym jednak stanie rzeczy, gdy pierwsza grupa świadków zeznaje fakty skutecznego oporu T.P., a później P. przeciw używaniu spornej drogi, datujące się sprzed lat kilkunastu, a nikt nie stwierdza ani jednego faktu przeciwnego, który zdarzyłby się w okresie ostatnich lat 30 przed wniesieniem pozwu, Sąd musi uznać, że wnioskodawca udowodnił swoje nieprzerwane 30-letnie posiadanie, a przeciwnicy nie zdołali udowodnić żadnej w nim przerwy. Opinia dwóch biegłych - zdaniem Sądu Okręgowego - nie daje Sądowi podstawy do zajęcia innego stanowiska, gdyż stwierdza tylko to, co się działo na spornym gruncie przed 30 laty".W skardze kasacyjnej pełnomocnik Karoliny N. wniósł o uchylenie postanowienia Sądu Okręgowego i o odesłanie sprawy do ponownego rozpoznania, zarzucając, że Sąd Okręgowy:1) nie był uprawniony do rozstrzygania w postępowaniu o stwierdzenie nabycia własności przez zasiedzenie sporu o prawo własności nieruchomości i oddaliwszy wniosek o zniesienie postępowania albo oddalenie wniosku, naruszył art. 1 kpn i art. 19 dekretu o postępowaniu niespornym z zakresu prawa rzeczowego,2) nie uwzględnił z obrazą art. 17 kpn zarzutu braku legitymacji czynnej P. aczkolwiek P. nigdy nie był posiadaczem działki, gdyż działka była własnością Tomasza P., po którego śmierci przeszła w drodze spadku na jego córkę, żonę Michała P., a nie na zięcia,3) uwzględniając wniosek o stwierdzenie zasiedzenia drogi, naruszył art. 50 prawa rzeczowego,4) z naruszeniem art. 351 k.p.c. i art. 30 prawa rzeczowego nie ustalił żadnych pozytywnych faktów stwierdzających, że P. (jego żona albo teść)"posiadał" sporną drogę przez przeciąg czasu konieczny do zasiedzenia, nie podał bowiem, w czym wyrażało się "posiadanie drogi", i ustalił jedynie, że P. na dwa lata przed zgłoszeniem wniosku o stwierdzenie zasiedzenia zaorał drogę,5) z naruszeniem art. 246 § 1 k.p.c. nie rozważył:a) niezaprzeczenia przez P. w sprawie C. 325/47, że N. jeździła sporną drogą,b) zeznań świadków Ł. i W.Pełnomocnik Michała P. wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Na podstawie art. 4 kpn i art. 434 k.p.c. Sąd Najwyższy bierze pod rozwagę nie tylko podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty obrazy prawa, ale także z urzędu bada, czy Sąd drugiej instancji nie pogwałcił istotnych przepisów postępowania.Pod tym względem należy stwierdzić następujące naruszenia istotnych norm postępowania niespornego:1. Na mocy art. 13 § 2 kpn Sąd jest obowiązany baczyć, żeby wszyscy zainteresowani w sprawie, tj. wszyscy, czyich praw wynik postępowania dotyka, wzięli udział w sprawie i gdy się okaże, że zainteresowany nie jest uczestnikiem postępowania, Sąd jest obowiązany wezwać ("wezwie") go do udziału w sprawie. Przeto przed wyznaczeniem rozprawy przewodniczący, a później sąd jest obowiązany zbadać i rozważyć, czy wszyscy zainteresowani zostali wezwani do udziału w sprawie, a jeżeli od razu zostaje wyznaczona rozprawa, czy wszyscy zainteresowani zostali wezwani na rozprawę. Jeżeli miejsce pobytu zainteresowanego jest nieznane, a jego interesy wymagają ochrony i obrony, sąd jest obowiązany wyznaczyć kuratora nieobecnego, chyba że kurator został ustanowiony na podstawie art. 50 pr. opiek. Przepisy powyższe są istotne, gdyż stanowią istotną właściwość postępowania niespornego w odróżnieniu od postępowania spornego; podczas gdy w postępowaniu spornym powód wskazuje stronę pozwaną i późniejsza zmiana stron jest w zasadzie - poza zastępstwem prawnym - niedopuszczalna, w postępowaniu niespornym sąd nie jest związany wnioskiem uczestnika wszczynającego postępowanie, lecz z urzędu wzywa do udziału w sprawie wszystkich zainteresowanych.W sprawach o stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości jest przede wszystkim zainteresowany ten, przeciw komu miał upłynąć termin zasiedzenia. Obecnie nie ma nieruchomości "niczyich", nie stanowiących niczyjej własności (por. art. 60 pr. rzecz.). Przeto nieruchomość, którą się nabywa przez zasiedzenie, zawsze była przed zasiedzeniem czyjąś własnością: właściciel tracący prawo własności jest głównie zainteresowany w sprawie, gdyż musi mieć możność obrony swojego prawa, np. przeczenia, że upłynął termin zasiedzenia albo że żądający stwierdzenia zasiedzenia posiadał nieruchomość w charakterze właściciela (art. 296 pr. rzecz., poprzednio art. 2229 k.c. Nap.) itp. że zasiedzenie biegnie zawsze przeciw poprzedniemu właścicielowi, którego (ewentualnie spadkobierców) należy wezwać do udziału w sprawie, stwierdzają art. 54, 55, 56 pr. rzecz. Niezawezwanie właściciela pozbawia orzeczenie sądu skuteczności względem niezawezwanego i na podstawie art. 44 kpn ten, kto nie uczestniczył w postępowaniu i nie był wezwany do udziału w sprawie, może dochodzić swoich praw, jeżeli prawomocne postanowienie sądu je narusza.W sprawie niniejszej postępowanie sądów obu instancyj ograniczyło się do rozpoznania i rozstrzygnięcia sporu między P. a N. i D. o pas ziemi, który był drogą, prowadzącą do ich działek. W sprawie nie uczestniczył nikt poza tymi osobami. Sądy nie zainteresowały się zagadnieniem, przeciw komu P. zasiedział swoją działkę, nie wezwały do uczestniczenia w sprawie tego poprzedniego właściciela, przeciw któremu P., jak twierdzi, zasiedział nieruchomość. A przecież nie trudno było zasięgnąć wiadomości, kto był właścicielem działki, zanim objął ją w posiadanie P., albo jego poprzednik, którego on jest następcą prawnym w posiadaniu. Wezwanie do udziału w sprawie właściciela było nader istotne także ze względu na art. 2230-2253 k.c. Nap. Jeżeli P. sam ma tytuł prawny własności działki, to oczywiście nie potrzebuje stwierdzenia zasiedzenia. W takim przypadku postępowanie byłoby bezprzedmiotowe i bezcelowe. Zasiedzieć można tylko cudzą nieruchomość. Dopiero przez zasiedzenie "nabywa" się własność, której przed zasiedzeniem posiadający nie miał. Należy tu zaznaczyć, że według znajdującego się w aktach rejestru pomiarowego w odpisie właścicielką działki była Franciszka P.Oprócz właściciela, przeciw któremu biegło zasiedzenie, mogą być zainteresowane w sprawie osoby, którym służą jakiekolwiek prawa rzeczowe na działce, sąsiedzi, jeżeli granicę nieruchomości, jak w przypadku niniejszym, są sporne i inne osoby. Rzeczą sądu jest wyjaśnienie tych okoliczności.Uczestnicy, którzy zostaną wezwani do udziału w sprawie, będą mogli zgłosić we właściwym sądzie wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie sądu grodzkiego.2. Osobliwością postępowania niespornego jest obowiązek sądu badania z urzędu, czy zachodziły lub zachodzą fakty przytoczone przez uczestników postępowania i czy nie zachodziły lub nie istnieją inne fakty przez nich nie przytoczone, a mające istotne znaczenie dla wyniku sprawy. Sąd nie tylko nie jest skrępowany twierdzeniami i wnioskami dowodowymi uczestników, lecz powinien skorzystać z wszelkich środków, które mogą przyczynić się do wyjaśnienia istotnych dla sprawy faktów. W tym celu art. 26 kpn nakazuje sądowi zarządzenie z urzędu przeprowadzenia dowodów nawet tych, których przeprowadzeniu wszyscy uczestnicy się sprzeciwili, jeżeli przeprowadzenie tych dowodów może wyjaśnić istotne dla sprawy fakty. Sąd może, a więc, jeżeli to jest potrzebne do wyjaśnienia sprawy, powinien zarządzić przeprowadzenie odpowiedniego dochodzenia i żądać od władz, urzędów, instytucyj prawa publicznego i osób zaufania publicznego potrzebnych informacyj. Art. 26 kpn jest istotnym przepisem postępowania niespornego. Jeżeli z okoliczności lub ze złożonych w sprawie dokumentów wynika, że uczestnicy sprawy pomijają lub nie wyjaśniają, nie składają dowodów istotnej dla sprawy okoliczności faktycznej, sąd - stosownie do okoliczności - jest obowiązany zarządzić przeprowadzenie dowodu albo zażądać informacyj od właściwych władz, urzędów, instytucyj lub osób zaufania publicznego albo zarządzić przeprowadzenie dochodzenia albo, gdy to według stanu sprawy jest niemożliwe, zobowiązać zainteresowanego uczestnika do złożenia wyjaśnień i wskazania dowodów. Niewykonanie przez sąd tego obowiązku stanowi pogwałcenie istotnego przepisu postępowania, gdyż wskutek tego pogwałcenia postępowanie niesporne traci swój istotny charakter.W sprawie niniejszej sądy merytoryczne nie przestrzegały przepisu art. 26 kpn, potraktowały sprawę tak, jak gdyby sprawa toczyła się w postępowaniu spornym:a) Pełnomocnik P. dołączył do wniosku na dowód, że P. posiada działkę, zaświadczenie Zarządu Miejskiego w I.. W tym zaświadczeniu Zarząd Miejski na podstawie zeznań dwóch świadków stwierdza, że Michał P. posiada i używa w I.działkę ziemi, pochodzącą z kolonii zamkowej, o powierzchni ha 80 ar, i że tę działkę "odziedziczył w spadku po zmarłej teściowej Franciszce z S.P." Świadkowie, którzy zeznawali w sprawie niniejszej, stwierdzali, że poprzednikiem P. w posiadaniu działki był jego teść Tomasz P. Już ta okoliczność powinna była nasunąć wątpliwości i wymagała wyjaśnienia; wyłania się bowiem pytanie, czy P. w ogóle był i jest posiadaczem działki w charakterze właściciela (art. 296 pr. rzecz.) lub pod tytułem właściciela (art. 2229 k.c. Nap.). P. nie mógł dziedziczyć na podstawie ustawy ani po teściowej, ani po teściu, mógłby być tylko testamentowym spadkobiercą, czego jednak nie twierdził i co jest wątpliwe, choćby z uwagi na przepisy o części rozrządzalnej i zwyczaje włościan. Okoliczności sprawy przemawiałyby raczej za tym, że działkę odziedziczyła czy to po matce, czy po ojcu żona P., a P. tylko zarządzał i użytkował jako jej mąż. W języku potocznym nie zawsze używa się pojęcia "posiadania" w ścisłym, prawnym znaczeniu tego terminu, nie zawsze odróżnia się posiadanie i użytkowanie pod tytułem właściciela od użytkowania i zarządu majątkiem żony na podstawie przepisów art. 192 i 193 k.c. Król. Polsk. Potwierdza to okoliczność, że według zaświadczenia Zarządu Miejskiego P. odziedziczył działkę po teściowej, podczas gdy według zeznań świadków i postanowienia Sądu Okręgowego poprzednikiem P. był jego teść. W tym stanie sprawy obowiązkiem Sądu było przede wszystkim wyjaśnienie ścisłe, w jakim charakterze użytkował działkę i zarządzał nią P., czy w charakterze spadkobiercy teścia albo teściowej, czy tylko w charakterze męża spadkobierczyni. Należało dokładnie przesłuchać świadków w tym kierunku, a przede wszystkim zażądać dokładnych informacyj od właściwych sądów i urzędów i wyjaśnień od uczestników sprawy. Jest bowiem rzeczą oczywistą, że gdyby P. objął działkę we władanie i użytkowanie jako mąż właścicielki, to nie mógłby żądać stwierdzenia zasiedzenia tak ze względu na art. 2231 i art. 2253 k.c. Nap., jak i art. 13 pr. małż. majątk., art. 53 pr. rzecz. i art. 277 pkt 3 k.z., chyba że objął działkę po śmierci żony jako jej spadkobierca. W tym przedmiocie uzasadniony jest zarzut skargi kasacyjnej.b) W każdym przypadku stwierdzenia zasiedzenia własności nieruchomości sąd powinien zasięgnąć informacyj i ustalić, czy nieruchomość miała i ma urządzoną księgę wieczystą. W sprawie niniejszej sądy merytoryczne bezpodstawnie zaniechały zasięgnięcia potrzebnych informacyj.c) Aby stwierdzić, że żądający stwierdzenia nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie rzeczywiście ją zasiedział, sąd powinien sprawdzić, czy zachodzą przesłanki zasiedzenia określone w art. 50-57 pr. rzecz. Nie wystarcza w tym przypadku ogólnikowe zeznanie kilku świadków, że żądający stwierdzenia "posiadał" nieruchomość przeszło 30 lat. "Posiadanie" niezbędne do zasiedzenia jest pojęciem prawnym, określonym obecnie w art. 296 § 1 pr. rzecz., w kodeksie zaś Napoleona, pod rządem którego P. miał zasiedzieć działkę, w art. 2228 i 2229. Te określenia nie są zupełnie identyczne z pojęciem posiadania w języku potocznym różnych warstw ludności. Dlatego sąd, sprawdzając, czy zachodzą przesłanki zasiedzenia, nie może ograniczać się do zapytania świadka, czy i kto posiadał nieruchomość i do ogólnikowej odpowiedzi na ta pytanie, lecz powinien szczegółowo wyjaśnić, na czym polegało to posiadanie, w czym się wyrażało, jak powstało, na czym się opierało, czy było uznawane przez sąsiadów i inne osoby zainteresowane za zgodne z prawem, czy były spory i procesy, czy władze uznawały posiadacza za właściciela itd. Sąd powinien wyjaśnić wszystkie te okoliczności tak dokładnie i szczegółowo, by powziąć należycie uzasadnione przekonanie, że żądający stwierdzenia zasiedzenia nieruchomości rzeczywiście posiadał ją "pod tytułem właściciela" (art. 2229 k.c. Nap.) lub "jak właściciel" (art. 296 pr. rzecz.), a nie w innym charakterze i nie za kogo innego przez okres czasu potrzebny do zasiedzenia i że zasiedzeniu nie przeszkodziły żadne okoliczności przerywające, zawieszające albo przedłużające bieg zasiedzenia.W sprawie niniejszej sądy merytoryczne nie uczyniły zadość powyższym wymaganiom; postanowienia nie zawierają pod tym względem dostatecznych ustaleń faktycznych, lecz jedynie same ogólniki.3. Postanowienie, stwierdzające nabycie własności nieruchomości, powinno bardzo dokładnie określać i oznaczać nabytą nieruchomość, aby mogło być podstawą wpisu własności do księgi wieczystej (porówn. art. 47 kpn). Oznaczenia granic przez wskazanie sąsiadów, jak to uczyniły sądy merytoryczne w sprawie niniejszej, nie można uważać za dokładnie określone, zwłaszcza gdy sąsiedzi nie mają urządzonych ksiąg wieczystych albo gdy granice są sporne.4. Co do innych wyżej nie rozważonych zarzutów skargi kasacyjnej, to zasadny jest zarzut braku należytego uzasadnienia zasiedzenia, tj. braku ustalenia pozytywnych faktów, w których wyrażało się posiadanie i - jako wynik posiadania - zasiedzenie działki. Nie chodzi bowiem o to, czy T.P. albo P. skutecznie sprzeciwiali się przejazdowi osób postronnych, lecz o to, czy sami posiadali drogę jako swoją wyłączną własność i w czym to posiadanie się przejawiało oraz o to, czy N. i D. używali tej drogi i w jakim charakterze....Z powyższych przyczyn zaskarżone postanowienie Sądu Okręgowego należało uchylić bez potrzeby rozważania pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 1 kpart. 19art. 17 kpart. 50art. 351 KPCart. 30art. 246 § 1 KPCart. 4 kpart. 434 KPCart. 13 § 2 kpart. 60art. 296

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.