C 1864/49

UchwałaIzba Cywilna1950-04-22

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy celem i przedmiotem postępowania o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie jest ustalenie faktu czy prawa własności, i czy dopuszczalne jest żądanie stwierdzenia nabycia własności przez zasiedzenie przez osobę, która już nie żyje lub nie jest już właścicielem nieruchomości?
Ratio decidendi
Celem i przedmiotem postępowania o stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości jest ustalenie nabycia tą drogą prawa własności. Żądanie stwierdzenia w tym trybie, że oznaczona osoba nabyła własność nieruchomości przez zasiedzenie, jest dopuszczalne, chociażby nawet osoba ta nie była już jej właścicielem w chwili orzekania. Uprawnionym do zgłoszenia wniosku jest każdy, kto ma interes prawny w uzyskaniu żądanego stwierdzenia, nawet jeśli nabywca utracił posiadanie nieruchomości.
Stan faktyczny
Sąd Najwyższy rozpatrywał pytanie prawne dotyczące postępowania o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie. Dotyczyło ono celu i przedmiotu takiego postępowania, a także kręgu osób uprawnionych do złożenia wniosku. Wniosek dotyczył sytuacji, gdy osoba, na rzecz której miało nastąpić zasiedzenie, już nie żyła lub utraciła posiadanie nieruchomości.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych zasady dotyczące celu i przedmiotu postępowania o stwierdzenie zasiedzenia oraz kręgu osób uprawnionych do złożenia wniosku.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: p.o. Prezes W. Święcicki; Sędziowie: E. Krotowski, J. Witecki (sprawozdawca), J. Oleksy, dr L. Konic, dr B. Dobrzański (współsprawozdawca), S. Kałamajski *) ; Prokurator: L. Karłowski.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznawał przedstawione do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów pytanie prawne, wynikłe w sprawie z wniosku Dawida R. o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie:1)"Czy celem i przedmiotem postępowania o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie w trybie art. 19-21 dekretu o postępowaniu niespornym z zakresu prawa rzeczowego jest ustalenie faktu czy ustalenie prawa własności, w konsekwencji - czy dopuszczalne jest żądanie stwierdzenia w tym trybie postępowania, że oznaczona osoba, żyjąca albo już nawet nie żyjąca, nabyła w przeszłości własność nieruchomości przez zasiedzenie?".2)"Kto jest uprawniony do składania wniosku o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie: czy tylko posiadacz nieruchomości i osoby uprawnione do wykonywania praw posiadacza (np. wierzyciel posiadacza na mocy art. 637 k.p.c.), czy także inne osoby, jakie i w jakich przypadkach?"Po wysłuchaniu sprawozdania sędziego sprawozdawcy, sędziego współsprawozdawcy i wniosku prokuratora,Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następujące zasady prawne:1)"Celem i przedmiotem postępowania o stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości w trybie art. 19 i 20 dekretu o postępowaniu niespornym z zakresu prawa rzeczowego jest ustalenie nabycia tą drogą prawa własności, żądanie stwierdzenia w powyższym trybie, że oznaczona osoba nabyła własność nieruchomości przez zasiedzenie, jest dopuszczalne, chociażby nawet osoba ta nie była już jej właścicielem.2)Uprawnionym do zgłoszenia wniosku o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie jest każdy, kto ma interes prawny w uzyskaniu żądanego stwierdzenia tego nabycia własności przez siebie bądź też przez inną osobę. Nie jest przeszkodą do uwzględnienia powyższego wniosku okoliczność, że nabywca własności nieruchomości przez zasiedzenie utracił następnie posiadanie nieruchomości".Uzasadnienie faktycznePostępowanie o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie w trybie art. 19 i 20 dekretu o postępowaniu niespornym z zakresu prawa rzeczowego (wymieniony w pytaniu art. 21 nie odnosi się do stwierdzenia zasiedzenia własności nieruchomości, lecz do stwierdzenia wygaśnięcia przez przedawnienie praw rzeczowych ograniczonych) jest odpowiednikiem w dziedzinie proceduralnej przepisów prawa materialnego, które takie nabycie normują, tj. przepisów art. 50 i nast. prawa rzeczowego. W związku z treścią postawionych pytań nasuwa się więc w pierwszym rzędzie potrzeba wyjaśnienia roli, którą przy tym sposobie nabycia własności, jakim jest zasiedzenie, odgrywa posiadanie, oraz w jakiej chwili następuje to nabycie.Posiadanie przez czas określony w przepisach art. 50 i nast. pr. rzecz. jest przesłanką zasiedzenia. Może to być przesłanka jedyna (np. w przypadkach z art. 50 § 2 pr. rzecz.). Przy krótszych terminach zasiedzenia drugą przesłanka jest dobra wiara. Przy zasiedzeniu "secundum tabulas" (art. 51 pr. rzecz.) dochodzi trzecia przesłanka wpisu, figurującego w księdze wieczystej przez oznaczony w ustawie okres czasu. W tym ostatnim przypadku potrzebny do zasiedzenia czas trwania posiadania ulega skróceniu.Nabycie własności następuje z mocy samego prawa w chwili, w której spełnione zostały wszystkie wymagane przesłanki, to jest z upływem ostatniego dnia terminu zasiedzenia. Należy podkreślić, że w art. XXXIII § 2 przep. wprow. pr. rzecz. i pr. o ks. wiecz. ustawodawca używa wyrażenia, iż "zasiedzenie następuje z tym" (wcześniejszym) "terminem". Zasiedzenie ma więc charakter jednorazowy, chociaż jego przesłanki "narastają" uprzednio przez czas dłuższy.Posiadanie - jako przesłanka zasiedzenia - odgrywa rolę tylko do chwili zasiedzenia, natomiast ewentualne dalsze posiadanie nieruchomości przez tego, kto jej własność tą drogą nabył, jest z punktu widzenia tego prawa własności zupełnie obojętne. Kto utracił posiadanie nieruchomości choćby następnego dnia po upływie terminu zasiedzenia, nie przestaje być jej właścicielem. Nie posiadając nieruchomości może on przenieść jej własność na osoby trzecie aktami zdziałanymi "inter vivos", jak może też nieruchomość ta wchodzić w skład spadku po nim. Każdy też uniwersalny czy syngularny następca prawny właściciela "z tytułu zasiedzenia" może się powoływać na nabycie przezeń własności w ten sposób, gdyż inaczej nie mógłby wykazać swego pochodnego nabycia prawa własności, przy czym znów obojętne jest, czy ten następca ma lub nie ma nieruchomości w swym posiadaniu.Ustawodawca przekazał postępowaniu niespornemu "stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości" - według określenia w tytule rozdziału V - lub "stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie własności nieruchomości", jak to wyraża art. 19 dekr. o post. niesp. z zakresu pr. rzecz., czyli ustalenie, czy w konkretnym przypadku spełnione zostały powyższe przesłanki zasiedzenia, przewidziane w prawie materialnym.Nie jest uzasadniony pogląd, który wychodzi z założenia, że w omawianym postępowaniu sąd stwierdza istniejące prawo własności oznaczonej osoby z tytułu zasiedzenia. Przeciwko takiemu poglądowi przemawia wykładnia gramatyczno-logiczna, gdyż mógłby on być przyjęty tylko przy założeniu, nie mającym podstaw, że ustawodawca używa dwukrotnie wyrażenia nieścisłego, skoro przytoczone wyżej określenia ustawy "stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości" i "stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie własności nieruchomości", wskazują jasno na obowiązek sądu ustalenia tylko samego nabycia własności według chwili, w której jego ustawowe przesłanki zostały spełnione - a nie także istnienia tego prawa własności w chwili wydawania orzeczenia sądu. Należy zważyć, że i art. 33 ust. 3 dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich stanowi, iż sąd w drodze postępowania niespornego "stwierdza nabycie tytułu własności" w drodze zasiedzenia.Również i z punktu widzenia wykładni teleologicznej omawiany pogląd nie mógłby być przyjęty. Rację prawną przepisów art. 19 i 20 dekr. o post. niesp. z zakresu pr. rzecz. stanowi niewątpliwie m. in. uwzględnienie okoliczności, że jakkolwiek nabycie własności przy zasiedzeniu następuje z mocy prawa z upływem ostatniego dnia terminu ustawowego, to jednak w istocie stwierdzenie, czy zaistniały wszelkie jego przesłanki, jest nieraz tak trudne, że nie można przypisywać nabywcy i innym zainteresowanym pełnej orientacji w tym przedmiocie, i to nawet w normalnych warunkach, a tym bardziej po bezprzykładnych perturbacjach, jakie spowodowane zostały przez wojnę i barbarzyństwa hitlerowskiego okupanta, co już samo przez się usprawiedliwiałoby wprowadzenie szczególnego trybu postępowania w tym względzie. Ponieważ uporządkowania stanu prawnego odnośnie własności wymagał też interes publiczny i szło o wyjaśnienie go "erga omnes", przeto niewątpliwie postępowanie niesporne mogło się tu wydawać szczególnie odpowiednie. Natomiast nie można by tego powiedzieć o dalszych niekiedy nasuwających się kwestiach, czy prawa własności, uzyskanego przez zasiedzenie, nabywca nie utracił następnie wskutek zbycia, czy z innych powodów. Przede wszystkim nie ma tu żadnej potrzeby jakiegoś szczególnego trybu postępowania dla stwierdzenia powyższych okoliczności, a już w żadnym razie nie nasuwałaby się tu potrzeba postępowania niespornego.Z rozważań powyższych wynika, że w postępowaniu z art. 19 i 20 dekretu o postępowaniu niespornym z zakresu prawa rzeczowego sąd nie ustala istnienia prawa własności w dacie orzeczenia sądu, lecz stwierdza nabycie prawa własności czyli powstanie tego prawa dla tego, kto nieruchomość "zasiedział". Takie stwierdzenie nie jest też ustaleniem faktu, lecz rezultatem subsumpcji pod przepisy prawa, nieraz skomplikowanej, całego zespołu faktów, ustalonych na podstawie przeprowadzonego postępowania a decydujących - w myśl przepisów prawa materialnego - o nabyciu prawa własności.Spełnienie materialno-prawnych przesłanek zasiedzenia musi z natury rzeczy wyprzedzać stwierdzenie przez sąd nabycia tą drogą prawa własności, gdyż w przeciwnym razie wniosek żądający takiego stwierdzania musiałby ulec oddaleniu. Toteż - w związku z treścią pierwszego pytania - należy wyjaśnić, że każde stwierdzenie nabycia przez oznaczoną osobę własności nieruchomości przez zasiedzenie ustala stan prawny, który zaistniał "w przeszłości".Innego wyniku wykładni nie może uzasadnić argument, że z reguły sądy ustalają stosunki prawne, istniejące obecnie, a nie te, które powstały w przeszłości. Taka "reguła" nie mogła oczywiście wiązać ustawodawcy przy wprowadzaniu zupełnie nowego typu postępowania niespornego o stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie własności nieruchomości. Poza tym od zasady ustalania stosunków prawnych według chwili obecnej i poza tym istnieją bardzo nawet liczne wyjątki.Jeśli np. uwzględni się inny rodzaj "stwierdzenia" w postępowaniu niespornym, a mianowicie stwierdzenie zgonu, to odnosi się ono zawsze do przeszłości i to tak dalece, że ustawodawca nawet szczególną wagę przywiązuje do ustalenia - leżącej w przeszłości - chwili tego zgonu (art. 13 dekretu z dnia 29 sierpnia 1945 r.).Należy jednak przede wszystkim zwrócić uwagę na trzeci rodzaj "stwierdzenia", dokonywanego w postępowaniu niespornym, czyli stwierdzenia praw do spadku, które również dotyczy ustalenia pewnych praw, istniejących - jak i przy zasiedzeniu - już z mocy prawa, i wykazuje szereg dalszych analogii w stosunku do postępowania o stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości. Art. 77 dekretu o postępowaniu spadkowym używa - jak i art. 50 i nast. pr. rzecz. ("kto posiada... nabywa") - czasu teraźniejszego, stanowiąc, że sąd wymienia spadkobierców, "którym spadek przypada", gdy w rzeczywistości idzie tu o stwierdzenie stanu prawnego, który powstał w przeszłości, i sąd ustala w istocie tylko, komu spadek "przypadł" już w chwili otwarcia spadku czyli śmierci spadkodawcy, i to bez względu na sytuację istniejącą w chwili wydawania orzeczenia sądu. W szczególności - według stałego orzecznictwa Sądu Najwyższego - w postanowieniu, dotyczącym stwierdzenia praw do spadku, muszą być wymienieni także ci spadkobiercy, którzy w chwili wydania postanowienia sądu już nie żyją, gdyż wszelkie stwierdzanie praw do spadku "przez głowę" jest niedopuszczalne.Także ustalenie ojcostwa, które normalnie dokonywane jest w procesie, przekazane zostało niespornemu trybowi postępowania, gdy dotyczy już tylko stanu istniejącego w przeszłości, a mianowicie po śmierci ojca (art. 63 § 3, art. 69 § 2 pr. rodz.). Oczywiście z reguły przy wszystkich tych ustaleniach czy stwierdzeniach ma się na względzie także skutki prawne istniejące obecnie lub mogące jeszcze powstać w przyszłości. Nie inaczej jednak jest i przy stwierdzeniu zasiedzenia. Gdyby szło o jakieś żądanie stwierdzenia zasiedzenia, które widocznie nie może już wywoływać żadnych, nawet pośrednich, skutków prawnych ani obecnie, ani w przyszłości, to już z tego powodu, dla braku interesu prawnego, w uzyskaniu takiego stwierdzenia, wniosek musiałby ulec oddaleniu. Gdy jednak ta przesłanka interesu prawnego istnieje, to dopuszczalne jest, analogicznie jak przy stwierdzeniu praw do spadku, stwierdzenie, że oznaczona osoba nabyła własność nieruchomości przez zasiedzenie, choćby osoba ta już nie żyła w chwili wydawania postanowienia sądu lub z innych przyczyn nie była już w tym czasie właścicielem nieruchomości.Nasuwa się jeszcze - w związku z treścią pierwszego pytania - potrzeba podkreślenia, że okoliczność, iż w postanowieniu o stwierdzeniu nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie sąd ustala tylko nabycie tej własności, a nie także jej dalsze istnienie w chwili wydawania orzeczenia, nie pozbawia takiego postanowienia jego istotnej doniosłości. Każdy, kto ma nie ulegający wątpliwości tytuł nabycia własności, a takim jest już w sposób szczególny tytuł stwierdzony przez sąd, uchodzi za właściciela, dopóki ewentualna utrata tego prawa nie zostanie wykazana przez tego, kto się na nią powołuje. Prawa własności dowodzi się właśnie przez wykazywanie nabycia tego prawa, choć leży ono zawsze w bliższej lub nawet dalszej przeszłości. Stwierdzenie więc, że dana osoba nabyła własność nieruchomości przez zasiedzenie, legitymuje ją dostatecznie - aż do ewentualnego wykazania utraty tego prawa - jako właściciela nieruchomości, i to tak wobec sądu jak i innych władz oraz osób, a podobnie legitymuje ewentualnych jej następców prawnych.Doniosłe znaczenie i racja prawna instytucji stwierdzenia przez sąd zasiedzenia własności nieruchomości polegają między innymi także na tym, że prawomocne postanowienie sądowe stanowi - w myśl art. 42 k.p.n. - podstawę wpisu danej osoby, jako właściciela nieruchomości, a to w miejsce poprzednio wpisanego właściciela. Orzeczenie sądu w tym przypadku stwierdza implicite niezgodność księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym i czyni zadość wymaganiom przepisu art. 22 prawa o księgach wieczystych. Okoliczność, że postanowienie stwierdza nabycie własności "w przeszłości", nie stoi w zasadzie na przeszkodzie wpisowi, częściowo podobnie, jak np. fakt, że zgoda na wpis prawa własności innej osoby ze strony dotychczasowego właściciela (art. 21 § 1 pr. o ks. wiecz.) też wyrażona została w dokumencie sporządzonym ewentualnie nawet przed dłuższym czasem.Należy tu uwzględnić również - cytowany już wyżej - art. 33 dekretu z dnia 8 marca 1946 r., w myśl którego (ustęp 3) postanowienie sądu, stwierdzające "nabycie tytułu własności... stanowi tytuł do przepisania prawa własności... w księdze hipotecznej", jako też § 16 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 maja 1947 r. o postępowaniu przy zakładaniu ksiąg wieczystych, stanowiący, że "jeżeli osoba, która przypisuje sobie prawo własności, powołuje się na zasiedzenie, sąd przeprowadzi postępowanie w celu stwierdzenia zasiedzenia".Wskazane wydaje się też podkreślenie, że przez uzyskanie stwierdzenia zasiedzenia własności nieruchomości i wpis do księgi wieczystej, dokonany na podstawie tego stwierdzenia, może ten, kto nieruchomość zasiedział, zabezpieczyć się przed utratą prawa własności wskutek nabycia go w zaufaniu do księgi wieczystej przez osobę trzecią, która przed upływem roku od daty umowy zażąda oddania jej posiadania (art. 47 pr. rzecz.).O ile idzie o drugie pytanie, to Sąd Najwyższy już w orzeczeniach C. 874/49 z dnia 19 lipca 1949 r. i C. 1132/49 z dnia 31 sierpnia 1949 r. wyjaśnił, że żądanie stwierdzenia nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie może zgłosić nie tylko obecny posiadacz nieruchomości, lecz każda osoba, która ma interes prawny w uzyskaniu takiego stwierdzenia. Za zasadnością takiego stanowiska przemawiają już wywody poprzednio przytoczone. W szczególności, jeśli - z punktu widzenia prawa materialnego - posiadanie jest tylko przesłanką nabycia prawa własności nieruchomości przez zasiedzenie, począwszy zaś od chwili tego nabycia, czyli upływu terminu zasiedzenia, nie ma żadnego znaczenia dla skuteczności tego nabycia (i oczywiście dalszego istnienia prawa własności), to sąd, który powołany jest tylko do stwierdzenia, czy nabycie własności nastąpiło, nie ma żadnych podstaw do uzależnienia swego orzeczenia od zupełnie dla wyniku sprawy obojętnej okoliczności, czy zgłaszający wniosek jest posiadaczem nieruchomości. Odmienny wynik wykładni byłby możliwy tylko w razie istnienia wyraźnego przepisu ograniczającego zasięg dopuszczalności postępowania o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie, skoro za takim ograniczeniem nie przemawiają też żadne przekonywające argumenty z punktu widzenia domniemanych intencyj ustawodawcy.W braku normy szczególnej należy - w myśl art. 1 dekr. o post. niesp. z zakresu pr. rzecz. - sięgnąć do zasady art. 2 k.p.n. i przyjąć, że wszczęcie postępowania o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie nastąpić winno na wniosek każdej "osoby zainteresowanej", więc mającej interes prawny w uzyskaniu żądanego stwierdzenia tego nabycia własności przez siebie bądź też przez inną osobę. Należy podkreślić, że cytowany już dwukrotnie art. 33 dekretu z dnia 8 marca 1946 r. wyraźnie nawet stanowi (w ust. 3), że stwierdzenie przez sąd nabycia tytułu własności drogą zasiedzenia następuje "na żądanie osoby zainteresowanej".Takimi osobami zainteresowanymi w żądaniu stwierdzenia nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie w trybie art. 19 i 20 dekretu o post. niesp. w zakresie pr. rzecz. są w szczególności: nabywca "z tytułu zasiedzenia", choćby posiadanie nieruchomości po upływie terminu zasiedzenia utracił, jego spadkobiercy lub osoby, które nabyły nieruchomość od tego, kto ją zasiedział drogą aktu zdziałanego "intervi-vivos", jako też wierzyciele.*) Orzeczenie opracował współsprawozdawca sędzia dr B. Dobrzański.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 19art. 637 KPCart. 21art. 50art. 50 § 2art. 51art. 33 ust. 3art. 13Art. 77art. 63 § 3art. 69 § 2art. 42 KP

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.