3 CO 27/57
UchwałaIzba Cywilna1960-02-03
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy porozumienie stron, że nie będą korzystały ze skutków wyroku zaocznego jako pozornego, może być podstawą do jego podważenia w drodze nowego procesu na podstawie przepisów prawa cywilnego o wadach oświadczenia woli, jeśli jeden z uczestników próbuje skorzystać z takiego wyroku?Ratio decidendi
Porozumienie stron zawarte przed wszczęciem procesu, że powód nie będzie korzystał ze skutków wyroku zobowiązującego pozwanego do przeniesienia prawa własności nieruchomości, chociaż w rzeczywistości chodziło o zabezpieczenie pożyczki i pozwany po jej zwrocie był zobowiązany do zwrotnego przeniesienia prawa własności, nie pozbawia pozwanego prawa dochodzenia w drodze nowego procesu przeniesienia na niego z powrotem prawa własności nieruchomości za zwrotem pożyczki. Prawo procesowe nie zna czynności nieważnych, a pozorność powództwa nie może mieć w procesie żadnego znaczenia.Stan faktyczny
Powód twierdził, że zawarł z pozwanym umowę pożyczki zabezpieczoną pozornym przeniesieniem własności części nieruchomości na rzecz żony pozwanego. Po uprawomocnieniu się wyroku zaocznego zobowiązującego powoda do przeniesienia własności, pozwani zaczęli traktować tę transakcję jako obowiązującą. Powód wystąpił z żądaniem ustalenia pozorności transakcji oraz zwrotnego przeniesienia własności nieruchomości po spłacie pożyczki. Sąd Powiatowy oddalił powództwo, a Sąd Wojewódzki przekazał zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy udzielił odpowiedzi na zagadnienie prawne, stwierdzając, że porozumienie stron nie pozbawia pozwanego prawa dochodzenia zwrotnego przeniesienia własności nieruchomości w drodze nowego procesu.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Lisiewski (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Wasilkowska, A. Meszorer.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Władysława K. przeciwko Kazimierze L. i Euzebiuszowi L. o przeniesienie własności nieruchomości, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym dnia 3 lutego 1960 r. zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Krakowie postanowieniem z dnia 30 września 1957 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 388 k.p.c.:"Czy jeżeli strony zgodnie ustaliły, że nie będą korzystały ze skutków wyroku zaocznego, jako pozornego, bo sprzecznego z ich rzeczywistą wolą, odnośnie do zabezpieczenia pożyczki, i dochodzi do jego uprawomocnienia, a następnie jeden z uczestników tej czynności usiłuje korzystać z niego - dopuszczalne jest zaczepienie tego wyroku w drodze powództwa na zasadzie art. 70 p.o.p.c.?"udzielił następującej odpowiedzi:"Porozumienie stron zawarte przed wszczęciem procesu, że powód nie będzie korzystał ze skutków wyroku zobowiązującego pozwanego do przeniesienia prawa własności nieruchomości na podstawie umowy sprzedaży, chociaż w rzeczywistości chodziło o zabezpieczenie w taki sposób pożyczki i pozwany po jej zwrocie był zobowiązany do zwrotnego przeniesienia prawa własności - nie pozbawia pozwanego w tym procesie prawa dochodzenia w drodze nowego procesu przeniesienia na niego z powrotem prawa własności nieruchomości za zwrotem pożyczki."Uzasadnienie faktycznePowód twierdził, że otrzymał od pozwanego na zakupienie idealnej połowy nieruchomości ujawnionej w księdze wieczystej W. Nr 286 pożyczkę w wysokości 500.000 zł (dawnych), że pozwany podstawił żonę swoją pozwaną Kazimierę L. pozornie jako pożyczkodawczynię, a o zabezpieczenie pożyczki postarał się w ten sposób, że w porozumieniu z powodem jako pełnomocnik swej żony uzyskał dla niej przeciwko powodowi zaoczny wyrok zobowiązujący go do przeniesienia na Kazimierę L. 1/4 części prawa własności powyższej nieruchomości, że jednak akcja ta też była pozorna i pozwany za zwrotem pożyczki obowiązany był "spisać się z nieruchomości". Ponieważ pozwani traktują obecnie powyższe transakcje pozorne jako obowiązujące, powód wystąpił z żądaniem ustalenia, że pomiędzy pozwaną Kazimierą L. a powodem nie powstał stosunek prawny, mocą którego powód byłby zobowiązany do przeniesienia na nią prawa 1/4 części własności nieruchomości W. Kw Nr 286, że natomiast powód zawarł z pozwanym Euzebiuszem L. umowę, mocą której nie zobowiązał się do przeniesienia na pozwaną Kazimierę L. 1/4 części prawa własności powyższej nieruchomości, lecz do zwrotu pożyczki w sumie 500.000 zł, i upoważnił do hipotecznego zabezpieczenia tej wierzytelności na swojej nieruchomości na rzecz podstawionej Kazimiery L., wreszcie, że stosunek, który powstał formalnie pomiędzy powodem a pozwaną Kazimierą L. na skutek prawomocnego wyroku zaocznego, nie jest stosunkiem współwłasności, lecz stosunkiem, którego ustalenia powód domaga się w drugim swym żądaniu. Ponadto powód żąda zobowiązania pozwanej do tego, by zeznała na koszt pozwanego - za zapłatą sumy 15.000 zł - aktu koniecznego do przeniesienia na niego 1/4 części własności nieruchomości.Sąd Powiatowy powództwo oddalił.Na skutek rewizji powoda Sąd Wojewódzki przedstawił Sądowi Najwyższemu na podstawie art. 388 k.p.c. do rozstrzygnięcia pytanie podane w sentencji niniejszej uchwały.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Okoliczność, że w procesie podejmuje się czynności, podobnie jak w obrocie cywilnoprawnym, bynajmniej nie oznacza, że do czynności procesowych należy stosować przepisy prawa cywilnego, a zwłaszcza przepisy o wadach oświadczenia woli. Czynności procesowe tak sądu, jak i strony są unormowane w prawie procesowym, a przepisów prawa cywilnego nie można stosować do nich bezpośrednio. W grę wchodzi co najwyżej stosowanie ich analogiczne, i to również dokonywane z wielką ostrożnością. Dotyczy to także wad oświadczenia woli tak w ogólności, jak zwłaszcza oświadczeń złożonych dla pozoru.Prawo procesowe nie zna czynności nieważnych. Sąd również w stosunku do czynności dotkniętych istotnymi wadami ma obowiązek zająć stanowisko i rozstrzygać o nich (tj. że je odrzuca). Prawo procesowe nie zezwala więc na to, by traktować czynności wadliwe jako niebyłe i pozbawione wszelkiego skutku. Nie czynność wadliwa jest nieważna, lecz nieważne jest postępowanie w zakresie obejmującym wadliwą czynność. Ponadto jednak pozorność oraz inne wady woli nie dyskwalifikują czynności procesowych, podobnie jak się to dzieje w prawie cywilnym z czynnościami prawnymi. Prawo procesowe nie zawiera w ogóle wyraźnych przepisów, które nakazywałyby wziąć wady takie pod rozwagę. Nie znaczy to wprawdzie, że wady woli znajdują się zupełnie poza zakresem norm prawa procesowego. Prawo to bowiem zawiera liczne klauzule mające zapobiec temu, aby strony składały oświadczenia niezgodne z ich rzeczywistą wolą. Celowi temu służą przede wszystkim przepisy wkładające na sąd obowiązek wyjaśnienia oświadczeń niejasnych i wątpliwych. Ponadto strony mają najczęściej możność unieszkodliwienia wad woli przez sprostowanie, uzupełnienie lub wycofanie czynności. To są w prawie procesowym środki, za pomocą których ustawa w tej dziedzinie daje możność eliminowania wad woli. Tam jednak, gdzie środki te okażą się nie wystarczające, a więc gdy mimo nich dojdzie do rozbieżności pomiędzy wolą oświadczoną a wolą prawdziwą, decyduje treść oświadczenia tak pojmowanego, jak w okolicznościach, w których je złożono, należy tę treść rozumieć. W świetle tego stanu prawnego pozorność powództwa jako wada, która ze swej natury na zewnątrz nie jest dostrzegalna, nie może mieć w procesie w ogóle żadnego znaczenia. Nie inaczej przedstawiałaby się zresztą sprawa, gdyby do powództwa pozornego chciało się stosować przepisy prawa cywilnego, gdyż wówczas pozorność, aby wywołać związane z nią skutki, musiałaby nastąpić z udziałem sądu. Odrzucenie wszelkiego wpływu pozorności powództw na wyrok zapadający w sprawie odpowiada też zupełnie charakterowi tej czynności jako aktu władzy państwowej, który nie może w swej skuteczności być zależny od knowań stron i w związku z tym być raz ważnym aktem, a drugi raz - nieważnym.Stwierdzenie powyższe nie wyczerpuje jednak jeszcze problematyki pozorności powództwa. Rozwiązania bowiem wymaga ponadto pytanie, czy strona przegrywająca proces pozorny może przeciwstawić się wykorzystaniu wyroku zasądzającego powództwo przez przeciwnika z powołaniem się na przepisy prawa cywilnego o zakazie nadużywania prawa lub o czynach niedozwolonych. Jak widać, chodzi tu o wyjaśnienie, czy i jak dalece skuteczność prawomocnego orzeczenia jako instytucji prawa procesowego może być uchylona lub ograniczona przepisami prawa materialnego. Dlatego też zagadnienie powyższe jest aktualne tylko w wypadkach, kiedy strona przegrywająca proces pozorny występuje z żądaniem, które może być uwzględnione jedynie wówczas, gdy wyrok zapadły w procesie pozornym utraci swą moc prawną.Do wypadków takich nie należy czwarte, tj. ostatnie z rzędu żądanie powoda o zobowiązanie pozwanej do zeznania - za zapłatą sumy 15.000 zł - aktu koniecznego do przeniesienia na niego 1/4 części własności nieruchomości. Powód bowiem twierdzi, że sprzedaż 1/4 części prawa własności nieruchomości nastąpiła w celu zabezpieczenia zaciągniętej przez niego pożyczki. Umowy tego rodzaju pojawiają się w obrocie majątkowym pod nazwą "sprzedaż zabezpieczająca" i należą do typu transakcji powierniczych czy fiducjarnych, nazwanych tak z tej przyczyny, że nabywca uzyskuje więcej praw, niż mu się należy, jednakże do "wiernych rąk", tj. w zaufaniu, że nadwyżki prawa nie nadużyje, lecz zwróci ją, gdy według stosunku stron zwrot stanie się aktualny. W wypadku sprzedaży zabezpieczającej kupujący jest wierzycielem, który udzielił pożyczki i na którego pożyczkobiorca na podstawie formalnego aktu sprzedaży przeniósł własność rzeczy za cenę równającą się pożyczce (zamiast ustanowić na rzeczy prawo zastawu lub hipotekę), pożyczkodawca zaś zobowiązał się przenieść na pożyczkobiorcę z powrotem sprzedaną mu rzecz, gdy nastąpi zwrot pożyczki. Przez taką umowę (gdy uzna się ją za dopuszczalną) kupujący staje się prawdziwym właścicielem, ma jednak obligatoryjny obowiązek zwrotu rzeczy po zwrocie pożyczki. Gdyby strony zawarły taką fiducjarną umowę i umowę tę należałoby uznać za skuteczną, to wyrok zaoczny zasądziłby świadczenie, które według treści tej umowy było uzasadnione, niemniej jednak - mimo prawomocności tego wyroku - istniałby po stronie pozwanej obowiązek przeniesienia na powoda z powrotem 1/4 części prawa własności nieruchomości. Powód mógłby więc dochodzić tego zwrotu bez podważenia czy "zaczepienia" wyroku prawomocnego - jak to nazywa Sąd Wojewódzki - w związku z czym dochodzeniu takiego żądania prawomocność wyroku zaocznego nie stałaby na przeszkodzie.Z kolei zachodzi jeszcze pytanie, czy umowy w rodzaju sprzedaży zabezpieczającej należy w świetle założeń ustroju demokracji ludowej uznać za skuteczne, czy też zakwalifikować je jako pozorne. Rozstrzygnięcie tego zagadnienia, w związku z czwartym żądaniem powoda, jest nieaktualne i może być z tej przyczyny pominięte. Gdyby bowiem stanąć na stanowisku, że umowy tego rodzaju należy traktować jako pozorne, nie wpłynęłoby to na wynik rozważań poprzedzających. Postanowienie bowiem o obowiązku zwrotu 1/4 części prawa własności w stosunku do umowy o sprzedaż zabezpieczającą ma charakter podstawy prawnej (causa). Wskutek nieważności tej podstawy podlegają zwrotowi wszelkie opierające się na niej i dokonane skutecznie przysporzenia. Żądanie zwrotu 1/4 części prawa własności przeniesionej na pozwaną nie godziłoby więc i w tym wypadku w prawomocność wyroku zaocznego, przeciwnie, respektowałoby go, zmierzałoby zaś tylko do wydania niesłusznego wzbogacenia (condictio sine causa). Te same względy przemawiają za dopuszczalnością żądania zwrotu bez naruszenia prawomocności wyroku zaocznego także w tym wypadku, gdy postanowienie w umowie stron o obowiązku tego zwrotu uzna się za nieważne z braku formy aktu notarialnego. Również w tym wypadku chodziłoby o nieważność podstawy prawnej sprzedaży zabezpieczającej i przysporzenia dokonanego przez prawomocny wyrok zaoczny, a w związku z tym - o wydanie niesłusznego wzbogacenia nie naruszającego skuteczności tego wyroku.Jak wynika z powyższych rozważań, zagadnienie, czy na podstawie przepisów prawa cywilnego można podważać wyrok prawomocny, nie gra w zakresie czwartego żądania pozwu żadnej roli. Aktualne jest ono natomiast w związku z trzema pierwszymi wnioskami powoda, gdyż przeciwstawiają się one w swej treści prawomocności wyroku zaocznego. Wnioski te są jednak nieuzasadnione. Powód bowiem domaga się w nich ustalenia, co do którego jego interes prawny wyczerpany jest już jego żądaniem czwartym. Jeżeli powód w dalszym toku postępowania wniosków tych nie wycofa, powództwo jego w tej części powinno ulec oddaleniu. Sąd Najwyższy zaś udziela odpowiedzi na pytania przedstawione mu na podstawie art. 388 k.p.c. tylko tak dalece, jak to jest konieczne do rozstrzygnięcia sprawy.Z tego względu Sąd Najwyższy pominął zagadnienie prawne poruszone w niniejszym ustępie i udzielił wyjaśnienia w granicach żądania - jak w sentencji powziętej uchwały.
Powiązane orzeczenia
- IV CR 362/78 1978-06-11Czy pozbawienie strony możliwości obrony praw w postępowaniu cywilnym, wynikające z doręczenia pozwu i zawiadomienia o rozprawie w dniu rozprawy, skutkuje nieważnością postępowania, nawet jeśli strona w późniejszym etapi…
- II CSKP 653/23 2025-12-04Czy niewzięcie przez zainteresowanego udziału w postępowaniu nieprocesowym, mimo że mógł on być jego uczestnikiem, skutkuje nieważnością tego postępowania?
- V CSK 163/09 2009-11-24Czy naruszenie przepisów postępowania, polegające na niezawiadomieniu pełnomocnika strony o terminie rozprawy apelacyjnej poprzedzającej wydanie wyroku, prowadzi do nieważności postępowania, nawet jeśli strona była obecn…
- II CSKP 1650/22 2023-11-08Czy prawomocne orzeczenie sądu w sprawie o część podzielnego roszczenia majątkowego wiąże sąd w postępowaniu o pozostałą część tego roszczenia, a jeśli tak, to w jakim zakresie?
- II CSK 237/16 2017-03-14Czy sąd może zmodyfikować treść oświadczenia woli, którego złożenia domaga się powód na podstawie umowy przedwstępnej, dostosowując je do rzeczywiście przysługującego mu roszczenia w ramach określonego stosunku prawnego?
Powołane przepisy
art. 388 KPCart. 70
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.