3 CR 203/60

PostanowienieIzba Cywilna1960-09-30

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w przypadku niewykonania umowy przedwstępnej sprzedaży nieruchomości, zobowiązanej strony przysługuje odszkodowanie obejmujące tzw. pozytywny interes umowny, w tym utracone korzyści związane z wzrostem wartości przedmiotu umowy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że przepis art. 62 § 4 k.z. nie ogranicza odszkodowania za niewykonanie umowy przedwstępnej jedynie do tzw. interesu negatywnego. Jednakże, odszkodowanie obejmujące utracone korzyści (pozytywny interes umowny) mogłoby przysługiwać jedynie w przypadku zawarcia definitywnej umowy sprzedaży i jej niewykonania lub udaremnienia. W sytuacji niewykonania umowy przedwstępnej, odszkodowanie powinno rekompensować szkodę wynikającą z tego, że strona liczyła na zawarcie umowy głównej, co może obejmować np. utratę wartości majątku sprzedanego w celu pozyskania środków na zakup nieruchomości.
Stan faktyczny
Powód zawarł z pozwaną umowę przedwstępną sprzedaży gruntu, wpłacając część ceny. Pozwana zobowiązała się do przeniesienia własności do określonego terminu, jednak sprzedała grunt innej osobie. Powód dochodził zwrotu zapłaconej kwoty, podatku oraz odszkodowania za wzrost wartości gruntu. Sąd Powiatowy oddalił powództwo, a Sąd Wojewódzki zasądził jedynie zwrot podatku i odsetki od wpłaconej kwoty, oddalając roszczenie o odszkodowanie za wzrost wartości gruntu.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Marowski (sprawozdawca). Sędziowie: W. Bryl, P. Stępień.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jana K. przeciwko Helenie S. o 62.795 zł i odszkodowanie, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 30 września 1959 r.,zaskarżony wyrok w części oddalającej rewizję i powództwo oraz wyrok Sądu Powiatowego w części zaskarżonej rewizją powoda, a nie uwzględnionej przez Sąd II instancji uchylił i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Powiatowemu dla m. Krakowa.Uzasadnienie faktycznePowód Jan K. wytoczył powództwo przeciwko Helenie S. i wyjaśnił, że na zasadzie "dobrowolnej" umowy z dnia 19 listopada 1953 r. pozwana sprzedała mu 2 1/2 morga pola z resztówki folwarku S., zobowiązując się oddać mu grunt w posiadanie najdalej do 1 października 1956 r., a do końca 1956 r. - zeznać notarialny akt sprzedaży, że cena kupna ustalona została na 26.500 zł, której odbiór pozwana pokwitowała, choć w rzeczywistości cena wynosiła 39.500 zł i tę sumę powód wpłacił pozwanej, i wreszcie, że po nadejściu terminu wydania gruntu okazało się, iż grunt ten pozwana sprzedała komu innemu, a żądanie powoda zwrotu zapłaconej kwoty i odszkodowania pozostało bez skutku. Poza tym powód nadmienił, że wspomnianą umowę zawierał w pełnym zaufaniu do pozwanej, a to tym bardziej, że umowę spisywał mąż pozwanej, dr Marian S., z zawodu adwokat, który zapewniał go o jej ważności. Celem uzyskania środków pieniężnych na kupno powód zmuszony był sprzedać swój majątek i grunt żony. Wobec wzrostu cen ziemi różnica pomiędzy obecną a zapłaconą ceną gruntu wynosi 22.500 zł. W konkluzji powód domagał się zasądzenia od pozwanej tytułem zwrotu zapłaconej kwoty 39.500 zł, tytułem zwrotu uiszczonego podatku - 795 zł i odszkodowania, odpowiadającego różnicy w cenie gruntu, w kwocie 22.500 zł. Pozwana oświadczyła, że powód może domagać się najwyżej zwrotu rzeczywiście wpłaconej kwoty 26.000 zł z %, a umowa ostateczna mogłaby być zawarta dopiero po rozwiązaniu dzierżawy gruntu i w razie zrzeczenia się przez dzierżawcę zastrzeżonego dlań prawa pierwokupu, o czym powód wiedział, a ponieważ dzierżawca nie zrezygnował z pierwokupu i nie zwrócił przedmiotu dzierżawy, przeto zawarcie umowy nie mogło dojść do skutku. Żądanie zasądzenia odszkodowania powyższej sumy 26.000 zł ma, zdaniem pozwanej, charakter spekulacyjny.W toku postępowania pozwana wpłaciła powodowi sumę 26.000 zł i o tę kwotę powód zmniejszył swe roszczenia.Sąd Powiatowy powództwo oddalił, wychodząc z założenia, że twierdzenie powoda, jakoby wpłacił on nie 26.000 zł, lecz 39.500 zł, nie zostało udowodnione, żądanie zaś zasądzenia odszkodowania w kwocie 22.500 zł jest bezzasadne, gdyż powód wiedział, że grunt, który miał nabyć, jest w dzierżawie i że dzierżawcom przysługuje prawo pierwokupu, zawierał więc umowę na swoje ryzyko. Zresztą wobec przepisu art. 248 k.z. zwłoka w zwrocie sumy pieniężnej powoduje jedynie obowiązek zapłaty odsetek zwłoki, jednakże i ten obowiązek po stronie pozwanej nie zachodzi, skoro ofiarowała ona powodowi zwrot wpłaconej przez niego kwoty.Powód złożył rewizję, w której wnosił o zmianę wyroku i uwzględnienie powództwa w kwocie 36.795 zł, zarzucając naruszenie prawa materialnego, sprzeczność ustaleń z treścią zebranego materiału dowodowego i uchybienia procesowe.Sąd Wojewódzki zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądził od pozwanej na rzecz powoda 795 zł (zwrot zapłaconego podatku) z % oraz 8% z tytułu odsetek od kwoty 26.000 zł od dnia 19.XI.1953 r. do 26.IX.1958 r., tudzież tytułem części kosztów procesu 2.000 zł. W pozostałej części powództwo i rewizję Sąd Wojewódzki oddalił, zasądzając od powoda z przysądzonego mu roszczenia 2.000 zł opłaty sądowej. Jak wynika z uzasadnienia, Sąd Wojewódzki uznał, że powód wobec niewykonania zobowiązania przez pozwaną może żądać od niej jedynie odszkodowania ograniczającego się do wysokości negatywnego interesu umownego, a więc do wydatków i szkód, jakie poniósł w przekonaniu, że umowa główna dojdzie do skutku. Odszkodowanie obejmuje więc tylko to, co by powód miał, gdyby umowy przedwstępnej nie zawarł. Nie może on natomiast dochodzić odszkodowania w wysokości pozytywnego interesu umownego, na które składa się wszystko to, co by mógł mieć w razie zawarcia umowy. Stanowisko takie uzasadnione jest tym, że w razie zachowania przy umowie przedwstępnej jedynie jej własnych wymagań ważności, żadna ze stron z braku odpowiedniej sankcji ustawowej nigdy nie może mieć pewności, że umowa główna zostanie zawarta. Ten stan wyłącza więc możność łączenia z tego rodzaju umową nadziei na korzyści, połączone z umową główną. Dlatego też powód nie może domagać się 22.500 zł odszkodowania, gdyż dopiero w wyniku zawarcia umowy głównej miałby 2 1/2 morgi gruntu, warte obecnie wg jego twierdzeń kwotę 48.500 zł. Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył rewizją nadzwyczajną złożoną w dniu 26 marca 1960 r. Minister Sprawiedliwości, wnosząc o uchylenie wyroku Sądu Wojewódzkiego co do oddalenia pozostałej części powództwa i rewizji oraz zasądzenia od powoda z przysądzonego mu roszczenia na rzecz Skarbu Państwa 2.000 zł opłaty sądowej, jak również o uchylenie wyroku Sądu Powiatowego w części dotyczącej oddalenia roszczenia o 22.500 zł odszkodowania oraz o przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania, a to z powodu naruszenia oraz obrazy art. 383 k.p.c.Rewizję nadzwyczajną uznał Sąd Najwyższy w zasadzie za usprawiedliwioną z powodu naruszenia przepisu art. 62 § 4 k.z. Ustawa, mówiąc w tym przepisie o odszkodowaniu, nie zacieśnia go jak np. w art. 57 do naprawienia szkody powstałej przez to, że strona zawarła umowę. Sformułowanie zatem art. 62 § 4 k.z. nie pozwala ograniczyć odszkodowania do wynagrodzenia tylko tzw. interesu negatywnego.Nie można natomiast zgodzić się z poglądem rewizji nadzwyczajnej, że powodowi należy się różnica pomiędzy "obecną" wartością przynależnego mu gruntu a ceną umówioną i zapłaconą. Takie odszkodowanie mogłoby się należeć z zastrzeżeniem bliższego określenia wyrażenia "obecna", gdyby strony zawarły definitywną umowę sprzedaży gruntu, a następnie jej nie wykonały lub udaremniły jej wykonanie (np. przez sprzedanie tej samej działki gruntu osobie trzeciej, która uzyskała jej własność będąc w dobrej wierze, opartej na treści wpisu w księdze wieczystej). W sprawie jednak bezspornie nie doszło do umowy sprzedaży; pozwana jedynie zawiodła zaufanie powoda, że nieruchomość przyrzeczoną mu sprzeda. Powodowi zatem należy się tylko wynagrodzenie szkody wyrządzonej przez to, że liczył, iż pozwana nieruchomość mu sprzeda. Powód twierdził w pozwie, że szkoda jego polega na tym, że licząc na sporządzenie przez pozwaną przyrzeczonej umowy, sprzedał swój grunt. Należało wyjaśnić w tym zakresie sprawę. Jeżeliby twierdzenie powoda okazało się zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, różnica pomiędzy obecną wartością sprzedanego przezeń gruntu a uzyskaną ceną mogłaby być uznana za szkodę powstałą na skutek zawodu pozwanej.Z tych powodów orzeczono jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 248art. 383 KPCart. 62 § 4art. 57§ 4

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.