3 CR 953/60
PostanowienieIzba Cywilna1961-06-21
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy doręczenie zawiadomienia o terminie rozprawy stronie procesowej z pominięciem jej ustanowionego pełnomocnika procesowego stanowi nieważność postępowania?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że doręczenie zawiadomienia o terminie rozprawy bezpośrednio stronie powodowej z pominięciem jej ustanowionego pełnomocnika procesowego stanowi uchybienie przepisom postępowania, które mogło wpłynąć na wynik sprawy. Uchybienie to nie powoduje jednak nieważności postępowania w rozumieniu art. 371 § 2 pkt 5 k.p.c., gdyż jedynie utrudnia stronie korzystanie z przysługujących jej uprawnień, nie uniemożliwia jednak w sposób bezwzględny i całkowity obrony jej praw. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania z uwagi na to uchybienie oraz potrzebę dalszego wyjaśnienia przyczyn powstania niedoboru.Stan faktyczny
Powodowa Spółdzielnia dochodziła od pozwanego, kierownika sklepu, odszkodowania za niedobór. Sąd Wojewódzki zasądził część żądanej kwoty, uznając przyczynienie się strony powodowej do powstania szkody. Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok, wskazując na potrzebę wyjaśnienia przyczyn powstania niedoboru. W ponownym postępowaniu Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając pozwanego za niezdolnego do kierowania sklepem z powodu choroby. Powódka wniosła rewizję, zarzucając nieważność postępowania i naruszenie przepisów prawa materialnego.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w P. przeciwko Ewald W. w K.Uzasadnienie faktycznePowodowa Spółdzielnia żądała w pozwie zasądzenia od pozwanego jako kierownika sklepu kwoty 79.415,24 zł tytułem odszkodowania za niedobór, wyliczony za okres od 1 do 30 lipca 1955 r. W toku sporu powódka ograniczyła pierwotne żądanie do kwoty 51.018,09 zł.Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 15 kwietnia 1958 r. zasądził od pozwanego 25.000 zł oddalając powództwo w pozostałej części. W oparciu o wyniki ekspertyzy buchalteryjnej Sąd ustalił wysokość niedoboru na 43.904,79 zł, uznał jednak, że do jego powstania przyczyniła się również strona powodowa przez to, iż w poprzednich latach nie przeprowadzała prawidłowych remanentów, lecz zawiadamiała przed każdym terminem pozwanego o mającej nastąpić inwentaryzacji, i wiedząc o chorobie nerwowej pozwanego zgodziła się na dalsze prowadzenie przez niego sklepu.Sąd Najwyższy na skutek rewizji pozwanego wyrokiem z dnia 28 sierpnia 1959 r. uchylił powyższy wyrok w części uwzględniającej powództwo w celu wyjaśnienia przyczyn powstania tak wysokiego niedoboru w okresie jednego miesiąca, mimo że poprzednio w ciągu kilku lat pozwany prowadził sklep bez manka i cieszył się opinią pracownika należycie spełniającego swe obowiązki. W szczególności Sąd Najwyższy polecił ustalić rodzaj choroby pozwanego, jej nasilenie, czas jej trwania itd., gdyż Sąd Wojewódzki uznał fakt zatrudnienia pozwanego jako osoby nerwowo chorej za podstawę przypisania powódce przyczynienia się do powstania szkody. Nadto Sąd Najwyższy wskazał na potrzebę wyjaśnienia, jak długo sklep był czynny mimo niezawinionej nieobecności pozwanego i bez sporządzenia remanentu.Sąd Wojewódzki zaskarżonym wyrokiem oddalił w całości powództwo. Uznał bowiem, że z winy powódki nie da się ustalić, czy i w jakiej części powstał niedobór w okresie pracy pozwanego, a w jakiej - w okresie, gdy pozwany był do pracy niezdolny. Nadto Sąd Wojewódzki dopuścił możliwość pominięcia przy spisie remanentowym towarów na niekorzyść pozwanego poza ujawnionymi na kwotę 2.625 zł. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego pozwany od chwili przedłożenia zwolnienia lekarskiego, to jest od 20 lipca 1955 r. nie był zdolny do kierowania sklepem, gdyż "wedle oceny lekarza skierowany został do szpitala dla psychicznie i nerwowo chorych".W rewizji - opartej na zarzucie nieważności postępowania w związku z uchybieniem art. 140 § 2 k.p.c. i sprzeczności z materiałem dowodowym ustalenia, iż pozwany nie był zdolny do kierowania sklepem po 20 lipca 1955 r., oraz naruszenia przepisów art. 239 k.z. i 330 k.p.c. - powódka żądała uchylenia zaskarżonego wyroku względnie jego zmiany i zasądzenia od pozwanego odszkodowania w wysokości 25.000 zł.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Skarżąca trafnie zarzuca uchybienie przepisowi art. 140 § 2 k.p.c. z powodu doręczenia zawiadomienia o terminie rozprawy w dniu 8 lipca 1960 r. bezpośrednio stronie powodowej z pominięciem jej ustanowionego i działającego w procesie pełnomocnika procesowego. Uchybienie to mogło wpłynąć na wynik sprawy, jego bowiem skutkiem była niemożność dopilnowania przez pełnomocnika, by stawił się na rozprawie przedstawiciel powódki, który miał być słuchany w charakterze strony, przez co powódka została pozbawiona możności złożenia wyjaśnienia na istotne w sprawie okoliczności i zadawania stosownych pytań pozwanemu. Zarzut ten dotyczy jedynie rozprawy w dniu 8 lipca 1960 r., a nie dwóch poprzednich rozpraw, które wobec odroczenia bez przeprowadzenia jakiegokolwiek postępowania dowodowego nie miały wpływu na wynik sprawy. Omówione uchybienie uzasadnia uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego jej rozpoznania (art. 371 § 1 pkt 4 i art. 384 k.p.c.).Uchybienie to - wbrew odmiennemu poglądowi skarżącej nie uzasadnia zarzutu nieważności postępowania przewidzianej w pkt 5 § 2 art. 371 k.p.c. Stwierdzenie bowiem unormowanej tym przepisem podstawy nieważności postępowania uzależnione jest od ustalenia, że strona została całkowicie pozbawiona możności obrony swych praw, to jest znalazła się w takiej sytuacji, która uniemożliwiła a nie tylko utrudniła stronie popieranie przed sądem dochodzonych roszczeń lub obronę przed żądaniami strony przeciwnej. Powyższe zaś uchybienie przepisom art. 140 § 1 k.p.c. utrudnia stronie korzystanie z przysługujących jej w procesie uprawnień, nie uniemożliwia jednak w sposób bezwzględny i całkowity obrony jej praw.Nie można również odmówić słuszności zarzutom przytoczonym w rewizji co do zastosowania przez Sąd Wojewódzki całkowitej ekskulpacji pozwanego wskutek ustalenia, że był on zupełnie niezdolny do kierowania sklepem po dniu 20 lipca 1955 r.Ustalenie to pozostaje w sprzeczności z niewadliwie ustalonymi faktami, wynikającymi z wyjaśnień i opinii biegłych, iż pozwany po złożeniu zaświadczenia lekarskiego o niezdolności do pracy przychodził codziennie do dnia 29 lipca do sklepu, sporządzał zestawienia utargów, odnosił pieniądze do banku, otwierał i zamykał sklep oraz że w ciągu lipca 1955 r. nie znajdował się w stanie takiego zakłócenia czynności psychicznych, które by uchylało lub w znacznym stopniu ograniczało jego zdolność rozpoznawania znaczenia czynu i pokierowania postępowaniem.Z przytoczonych ustaleń z logiczną koniecznością wynika wniosek, że pozwany, acz chorował, pełnił nadal z własnej woli obowiązki kierownika sklepu. Zeznania świadka T., pracownicy sklepowej, nie dostarczyły podstawy do wniosku, iż pozwany pełnił w tym czasie swe czynności w sposób mogący budzić jakieś zastrzeżenia. W dodatku zarząd powódki udzielił pozwanemu w tym czasie dodatkowej pomocy w sklepie.Sąd Najwyższy już w pierwszym swym wyroku, zwracając uwagę na potrzebę poczynienia szczegółowych ustaleń co do choroby pozwanego, wskazał na to, że nie każda choroba nerwowa czyni pracownika niezdolnym do pracy, ewentualnie zaś możliwość całkowitej ekskulpacji z tej przyczyny dopuszczał jedynie w krańcowym przypadku, gdyby zostało ustalone, że rodzaj i nasilenie nerwowej choroby pozwanego uniemożliwiały mu pełnienie obowiązków.W czasie, gdy Sąd Najwyższy udzielił powyższych wskazań, brak było w materiale sprawy jakichkolwiek danych co do cech choroby pozwanego, poza ogólnikowym stwierdzeniem, że chodzi o chorobę nerwową. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy przez Sąd Wojewódzki ujawniono fakty, mogące wskazywać na to, że źródłem choroby pozwanego było nadużywanie alkoholu. W wywiadzie udzielonym lekarzom pozwany podał, że od dwóch lat pije codziennie w bardzo dużych ilościach. Jeżeliby tak było, to nasuwa się pytanie, skąd pozwany czerpał środki na alkohol, nie mógł bowiem pokrywać wydatków na alkohol w takich ilościach ze swego wynagrodzenia za pracę w powodowej Spółdzielni.Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił źródeł choroby pozwanego i nie wyjaśnił, skąd pozwany czerpał środki na alkohol, aczkolwiek już w pierwszym swym wyroku wysunął, bez przytoczenia wówczas uzasadnienia, tezę o powstaniu mank w poprzednich okresach rozliczeniowych i o ukrywaniu ich przez pozwanego w związku z praktyką zapowiadania co do terminu remanentów.Mimo ponownego rozpoznania sprawy Sąd Wojewódzki ponownie w tym zakresie sprawy nie wyjaśnił, czym uchybił art. 218 § 1 k.p.c. Uzasadnia to z mocy art. 371 § 1 pkt 4 i art. 384 k.p.c. ponowne uchylenie zaskarżonego wyroku celem rozpoznania sprawy w myśl wskazań wyżej przytoczonych.[Notka]W powojennym opublikowanym orzecznictwie Sądu Najwyższego tylko jedno orzeczenie - z dnia 15 kwietnia 1948 r. Wa C 73/48 (OSN 1949/I poz. 22) - dotyczy wykładni art. 371 § 2 pkt 5 k.p.c. W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy wyjaśnił, że przepis art. 371 § 2 pkt 5 k.p.c. może być stosowany tylko do osoby, która jest stroną w procesie i w tym charakterze została pozbawiona możności obrony swych praw, nie może zaś być stosowany do takiej osoby, która wprawdzie powinna była być stroną, lecz nią w rzeczywistości nie była. Zgodnie z tym, gdy sąd z naruszeniem art. 220 § 2 k.p.c. nie wezwał do udziału w sprawie osoby, którą w tym trybie należało wezwać, nie zachodzi nieważność postępowania, polegająca na pozbawieniu tej osoby możności obrony jej praw, lecz tylko naruszenie art. 220 k.p.c.Z okresu międzywojennego można odnotować orzeczenie z dnia 18 stycznia 1935 r. C I 1865/34 Zb. O. 1935/VIII poz. 307, w którym Sąd Najwyższy uznał za powodujące nieważność postępowania na zasadzie art. 409 pkt 7 k.p.c. (odpowiadającego obecnemu art. 371 § 2 pkt 5) przeprowadzenie przez sąd drugiej instancji na posiedzeniu wyznaczonym dla rozpatrzenia założonego przez stronę zażalenia rozprawy nad wniesioną przez tęże stronę apelacją.W orzeczeniu (sekcja II) z dnia 30 grudnia 1937 r. C II 1447/37 Zb. O. 1938/X poz. 461 Sąd Najwyższy uznał, że powodowi brak legitymacji do podnoszenia zarzutu z art. 409 pkt 7 k.p.c. opartego na tym, że na rozprawę nie wezwano pozwanych.
Powiązane orzeczenia
- I CSK 20/08 2008-07-04Czy pozbawienie strony możności obrony jej praw w postępowaniu sądowym, polegające na nierozpoznaniu uzasadnionego wniosku o odroczenie rozprawy z powodu choroby pełnomocnika, skutkuje nieważnością postępowania?
- IV CZ 112/19 2019-12-19Czy doręczenie zawiadomienia o terminie rozprawy do pełnomocnika procesowego, który nie został jednoznacznie wskazany przez stronę jako jedyny adresat korespondencji, prowadzi do nieważności postępowania?
- II CSK 64-09/1 2009-08-20Czy odmowa przyznania pełnomocnika z urzędu, choroba powoda oraz nieprzeprowadzenie rozprawy apelacyjnej mogą stanowić podstawę do stwierdzenia nieważności postępowania i uchylenia orzeczeń sądów niższych instancji?
- III PRN 91/70 1970-11-13Czy Sąd Powiatowy prawidłowo oparł wyrok na twierdzeniach pozwu, nie przeprowadzając dowodów i nie rozpatrując wniosku o opinię biegłego, a także czy prawidłowo zastosował art. 136 § 2 k.p.c. w kontekście doręczenia zawi…
- IV CZ 94/17 2018-01-17Czy choroba pełnomocnika, potwierdzona zwolnieniem lekarskim, stanowi wystarczającą podstawę do przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia orzeczenia sądowego, jeśli uniemożliwiała mu podjęcie d…
Powołane przepisy
art. 140 § 2 KPCart. 239art. 371 § 1 pkt 4art. 384 KPCart. 371 KPCart. 140 § 1 KPCart. 218 § 1 KPCart. 371 § 2 pkt 5 KPCart. 220 § 2 KPCart. 220 KPCart. 409 pkt 7 KPCart. 371 § 2 pkt 5
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.