4 CR 1079/55
PostanowienieIzba Cywilna1955-12-13
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy testament sporządzony przez osobę niemą i niezdolną do pisania, która porozumiewa się za pomocą gestów i znaków, jest ważny, jeśli świadkowie nie byli obecni przy wszystkich czynnościach przygotowawczych notariusza?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że osoba niema i niezdolna do pisania może sporządzić ważny testament notarialny, o ile notariusz upewni się w sposób wyłączający wszelką wątpliwość, że czynność jest zgodna z wolą testatora. Kluczowe jest, aby świadkowie byli obecni przy wszystkich czynnościach notariusza, w tym przy rozmowach przygotowawczych mających na celu ustalenie woli osoby niemoty, ponieważ ich obecność jest niezbędna do stwierdzenia zgodności zapisu z wolą testatora.Stan faktyczny
Marianna L., osoba sparaliżowana, niema i niezdolna do pisania, sporządziła testament notarialny, ustanawiając Bronisławę K. jedyną spadkobierczynią. Komunikacja z testatorką odbywała się za pomocą gestów i znaków. Sąd Powiatowy początkowo oddalił wniosek o stwierdzenie praw do spadku, następnie uwzględnił go po uchyleniu przez Sąd Wojewódzki. W ponownym rozpoznaniu Sąd Powiatowy uznał testament za ważny. Uczestnicy postępowania zaskarżyli to postanowienie, podnosząc zarzuty dotyczące braku pełnej świadomości testatorki oraz nieobecności jednego ze świadków przy wszystkich czynnościach.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Grudziński (sprawozdawca). Sędziowie: S. Piotrowski, Z. Masłowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Bronisławy K. przeciwko Mariannie G. o stwierdzenie praw do spadku po Mariannie L. z domu G., po rozpoznaniu rewizji uczestników postępowania od postanowienia Sądu Powiatowego Wydział Zamiejscowy w Grodzisku Mazowieckim z dnia 16 lutego 1955 r., zaskarżone postanowienie uchylił i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneDnia 23 listopada 1953 r. Marianna L. sporządziła przed notariuszem testament (art. 81 § 1 pr. spadk.), mocą którego ustanowiła jedyną spadkobierczynię w osobie siostry swej Bronisławy K. W treści testamentu notariusz nadmienił, że "Marianna L. leży w łóżku z powodu sparaliżowania prawej strony ciała i w związku z tym nie włada prawą ręką, jak również nie umie mówić. Przy pomocy znaków zrozumiałych, nie budzących wątpliwości, a mianowicie przy pomocy gestykulacji lewą ręką i gestykulacji twarzy i głowy, wspomniana Marianna L. oświadczyła na wstępie notariuszowi, że chce sporządzić testament, w formie notarialnej."W dalszym ciągu testamentu notariusz stwierdził, że w obecności świadków, którzy podczas całej czynności byli równocześnie obecni, Marianna L. podała "przy pomocy znaków zrozumiałych i nie budzących wątpliwości, a mianowicie gestykulacji lewą ręką i głową, do wiadomości swoją ostatnią wolę (...)". Marianna L. zmarła dnia 26 listopada 1953 r.Sąd Powiatowy oddalił wniosek Bronisławy K. o stwierdzenie jej praw do spadku na podstawie powyższego testamentu. Sąd Wojewódzki w dniu 28 września 1954 r. postanowienie to uchylił, wypowiadając pogląd prawny, iż przepis art. 84 § 1 pr. spadk. nie uzasadnia "takiej wykładni, że spadkodawca może wyrazić swą wolę tylko przez posługiwanie się mową, tj. przez usta, a nie za pomocą znaków i gestykulacji". Zdaniem Sądu Wojewódzkiego brak jest podstaw do przyjęcia, że osoba niema i nie mogąca pisać nie może sporządzić testamentu w sposób przewidziany przez art. 81 § 1 pr. spadk.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Powiatowy postanowieniem z dnia 16 lutego 1955 r. uwzględnił wniosek Bronisławy K. o stwierdzenie jej praw do spadku po Mariannie L. na podstawie testamentu.W uzasadnieniu powyższego postanowienia Sąd Powiatowy przytoczył pogląd prawny Sądu Wojewódzkiego (którym z mocy art. 385 k.p.c. był związany), że niemota połączona z niemożnością pisania nie jest przeszkodą do sporządzenia testamentu przewidzianego w art. 81 § 1 pr. spadk. W przedmiocie zaś zachowania przez notariusza formalności warunkujących ważność testamentu według powołanego przepisu prawa. Sąd Powiatowy poczynił następujące ustalenie faktyczne:"(...) Z zeznań notariusza B. oraz świadków J., R., C. i S. wynika, że notariusz w sposób nie budzący wątpliwości wypośrodkował wolę testatorki i zgodnie z jej wolą spisał go, co potwierdziła testatorka stawiając odcisk kciuka, przy czym świadek B. wyjaśnił, że świadek R. nie była co prawda przez pewien czas jednocześnie z drugim świadkiem testamentu przy wypośrodkowaniu woli spadkobierczyni, ale dotyczyło to tylko tak zwanych wstępnych informacji. Oboje świadkowie byli jednak równoczesnymi świadkami ustaleń spadkodawczyni bezpośrednio przed odczytaniem jej protokołu, jednak wówczas rejent ponowił pytania co do ustanowienia spadkobierczyni i uzyskał nie budzące wątpliwości oświadczenia testatorki w przedmiocie ustanowienia Bronisławy K. jej wyłączną spadkobierczynią. Dopiero po tym ustaleniu odczytał treść protokołu, który spadkodawczyni przyjęła zaopatrując go odciskiem kciuka".Na podstawie tych ustaleń Sąd Powiatowy doszedł do wniosku, że testament Marianny L. jest ważny.Postanowienie Sądu Powiatowego zaskarżyli uczestnicy postępowania: Marianna G., Stanisław C. i Marta P.Rewizje Marianny i Stanisława C. oraz Marty P. wysuwają przeciwko postanowieniu Sądu Powiatowego dwa następujące podstawowe zarzuty: po pierwsze - notariusz nie wyjaśnił, czy testatorka Marianna L. była w pełni władz umysłowych i miała świadomość dokonywanej czynności prawnej w ciągu całego toku jej sporządzania; po drugie jeden ze świadków testamentu (R.) nie był obecny podczas całej czynności sporządzania testamentu. Skarżący wskazują zwłaszcza na ustaloną przez Sąd Powiatowy okoliczność, że świadek R. nie był obecny przy "wypośrodkowaniu woli testatorki", tj. przy "rozmowach ustnych", jakie notariusz prowadził z testatorką dla zorientowania się o możliwości porozumienia się z nią oraz jej zdolnością swobodnego i świadomego powzięcia i oświadczenia woli.Rozpoznając rewizję uczestników postępowania, Sąd Wojewódzki przedstawił Sądowi Najwyższemu w trybie art. 388 k.p.c. następujące zagadnienia prawne:1."Czy osoby na skutek częściowego sparaliżowania nieme i nie mogące pisać, które nie ukończyły żadnej szkoły dla głuchoniemych, mogą sporządzić ważnie testament przed notariuszem przez potakujące skinienia głową na pytanie zgodne z ich wolą oraz przez wykonywanie ruchu przeczącego głową na pytanie niezgodne z ich wolą?"2."Czy świadkowie, przybrani do testamentu na zasadzie art. 81 § 3 pr. spadk. muszą być obecni:1.przy rozmowach przygotowawczych notariusza ze spadkodawcą w związku z ustalaniem przez niego zdolności spadkodawcy do testowania (art. 75 - art. 78 pr. spadk.), ze sposobem porozumienia się z nim (np. jak wyżej pod 1) itp. oraz2.bez możności wydalenia się ich nawet na najkrótszy czas w toku spisywania testamentu?"3."Co należy rozumieć przez pełną i czynną rolę świadków przy sporządzeniu ostatniej woli spadkodawcy, o której to roli wspomina orzeczenie Sądu Najwyższego C. 296/53 z dnia 30 czerwca 1953 r. (Nowe Prawo 1953 r. nr 2, s. 94-96)?"4."Czy w razie poprzedniej nieobecności świadków późniejsze powtórzenie woli przez spadkodawcę i odczytanie mu poprzednio sporządzonego projektu testamentu już w obecności świadków (nawet przy biernym zachowaniu się ich) wystarczy dla przyjęcia ważności testamentu sporządzonego na zasadzie art. 81 pr. spadk.?"Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy przejął sprawę do rozpoznania we własnym zakresie i zważył, co następuje:Nieścisła redakcja pierwszego z przedstawionych Sądowi Najwyższemu pytań utrudnia wyrobienie sobie poglądu, na czym właściwie polega istota wątpliwości podniesionych przez Sąd Wojewódzki. Dopiero przy zestawieniu tego pytania z poglądem prawnym, jaki Sąd Wojewódzki wypowiedział w uzasadnieniu rozstrzygnięcia z dnia 26 września 1954 r. uchylającego pierwsze postanowienie Sądu Powiatowego, jasne się staje, że wątpliwości Sądu Wojewódzkiego nie dotyczą kwestii, czy osoby nieme i nie mogące pisać mogą w ogóle sporządzić testament notarialny w trybie art. 81 § 1 pr. spadk.W tym przedmiocie Sąd Wojewódzki wypowiedział się twierdząco w powołanym wyżej postanowieniu z dnia 28 września 1954 r. i trafnie uzasadnił zajęte w tej mierze stanowisko przytaczając następujący pogląd prawny:"Zasadny jest zarzut naruszenia przepisu art. 81 § 1 pr. spadk. przez przyjęcie, że do protokołu notarialnego nie mogą sporządzać testamentu niemi ani nie mogący pisać. Pominąwszy, że art. 81 takiego przepisu nie zawiera, powinien był Sąd Powiatowy mieć na względzie to, że tylko art. 80 § 2 tego prawa nie zezwala na sporządzenie testamentu przez osoby głuche albo nieme wobec sędziego obywatelskiego, burmistrza albo przewodniczącego rady narodowej. Z tego wynika wbrew poglądowi Sądu Powiatowego, że niemota nie jest przeszkodą do sporządzenia testamentu do protokołu notarialnego, a tym mniej niemożność pisania. W myśl art. 81 § 3 pr. spadk. do sporządzenia testamentów notarialnych stosuje się prawo o notariacie, a według art. 28 tego prawa nie tylko osoby nieme, lecz nawet głuchonieme mogą dokonywać czynności prawnych w formie aktu notarialnego, z tym zastrzeżeniem, że notariusz obowiązany jest przekonać się w sposób wyłączający wszelką wątpliwość, czy czynność jest zgodna z wolą biorącego w niej udział. Użyte w § 1 art. 81 pr. spadk. słowo "ustnie" może oznaczać tylko to, że przepis ten dotyczy odmiennego sposobu sporządzenia testamentu od przewidzianego w § 2, tj. przez wręczenie notariuszowi pisma, nie może być natomiast podstawą do takiej wykładni, że spadkodawca może wyrazić swą wolę tylko przez posługiwanie się mową, tj. "przez usta", a nie za pomocą znaków i gestykulacji. Przy wykładni zastosowanej przez Sąd Powiatowy osoba niema i nie mogąca pisać nie mogłaby w ogóle sporządzić testamentu, jak to trafnie podnosi skarżąca".Z powyższego wynika, że istota wątpliwości wyłuszczonych w pytaniu pierwszym sprowadza się raczej do problemu, czy można uznać za dostateczny wyraz woli osoby niemej i nie mogącej pisać takie jej zachowanie się, które polega na "potakującym skinieniu głową na pytanie zgodne z jej wolą oraz wykonywanie ruchu przeczącego głową na pytanie niezgodne z jej wolą". Tak sformułowana wątpliwość nie nadaje się do odpowiedzi ogólnej, a jej właściwe rozwiązanie możliwe jest w drodze dokładnej analizy materiału dowodowego zebranego w konkretnej sprawie. Przesłanek prawnych rozstrzygnięcia Sąd poszukiwać powinien w przepisach art. 43 p.o.p.c. i art. 28 prawa o notariacie (Dz. U. z 1951 r. Nr 36, poz. 276). Pierwszy z tych przepisów wskazuje, że wola osoby, która dokonywa czynności prawnej, może być wyrażona przez jakiekolwiek zachowanie się tej osoby, ujawniające jej wolę w sposób dostateczny. Każdy gest osoby niemej, a więc także gesty, które przytacza Sąd Wojewódzki w przedstawionym pytaniu, mogą być uznane za wyraz woli osoby, która dokonywa czynności prawnej. Czy gesty te ujawniają wolę w sposób dostateczny, to znaczy jaki gest i w jakich okolicznościach uczyniony można uznać za przekonywający wyraz woli, jest kwestią każdorazowej oceny na tle materiału konkretnej sprawy. Zwrócić jednak należy uwagę na wymaganie, jakie przepis art. 28 prawa o notariacie stawia wobec notariusza sporządzającego czynność, w której bierze udział osoba ułomna (ślepy, głuchy lub głuchoniemy). Notariusz obowiązany jest przekonać się w sposób wyłączający wszelką wątpliwość, że czynność jest zgodna z wolą biorącego w niej udział. "Sposoby", do jakich uciekł się notariusz, podlegają w razie sporu kontroli sądu, który ocenić powinien, czy okoliczności konkretnej sprawy, w świetle zasad doświadczenia i osiągnięć nauki, istotnie nie nasuwają żadnych, a więc nawet najmniejszych wątpliwości co do rzeczywistej woli osoby ułomnej biorącej udział w czynności.Z omawianym problemem pozostaje niewątpliwie w związku wprowadzony przez Sąd Wojewódzki do pytanie dodatkowy moment w postaci sposobu porozumiewania się z osobami niemymi (i nie mogącymi pisać), które nie ukończyły "szkoły dla głuchoniemych". Rzecz jasna, że porozumienie się z takimi osobami jest trudniejsze aniżeli z osobami niemymi, które odpowiednią szkołę ukończyły. Jest to jednak tylko problem ewentualnie większych trudności związanych w takim wypadku z ustaleniem rzeczywistej woli osoby zeznającej czynność, w żadnym jednak razie okoliczność, że osoba niema nie ukończyła odpowiedniej szkoły, nie wpływa na jej zdolność do oświadczenia woli, jeśli tylko istnieje jakakolwiek możliwość wypośrodkowania tej woli "w sposób wyłączający wszelką wątpliwość" co do jej treści.W zasadzie więc możności sporządzenia testamentu w trybie art. 81 § 1 pr. spadk. nie stoi na przeszkodzie okoliczność, że osoba niema i nie mogąca pisać nie ukończyła szkoły dla głuchoniemych. Związana jednak z taką sytuacją trudność porozumienia się z testatorem i kategoryczne wymaganie ustawy, aby notariusz przekonał się w sposób wyłączający wszelką wątpliwość, że czynność jest zgodna z wolą biorącego w niej udział, nakazują przybranie do tej czynności - prócz świadków - osoby, która bądź z racji swej wiedzy fachowej w zakresie porozumienia się z niemymi, bądź też wskutek kontaktu przez odpowiedni czas z testatorem może się z nim porozumieć za pomocą znaków.Nie jest jasne, w jakim celu Sąd Wojewódzki wprowadził do przedstawionego pytania moment w postaci "częściowego sparaliżowania" jako przyczyny niemoty i niemożności pisania. Wchodzą tutaj w grę następujące możliwości. Albo Sąd Wojewódzki dążył do otrzymania wyjaśnień, jaki jest najbardziej odpowiedni sposób porozumiewania się z takimi osobami, albo też zastanawiał się nad zagadnieniem, czy ze względu na rodzaj schorzenia (paraliż częściowy) nie należałoby uznać, że osoba, która mu uległa, nie może w ogóle świadomie ujawnić swej woli. W tym ostatnim wypadku mogłoby wchodzić w grę zagadnienie wad woli testowania (art. 77 § 1 pkt 1 pr. spadk.), które w zasadzie wyjaśnione być powinno przez notariusza na podstawie opinii biegłego lekarza (jako osoby obecnej przy akcie - art. 37 § 1 pkt 4 prawa o notariacie).Jeżeli zaś nie występuje moment wad woli, którą dana osoba, częściowo sparaliżowana, niema i nie mogąca pisać, jest wprawdzie w stanie powziąć niewadliwie, natomiast wchodzi tylko w grę sposób ustalenia treści jej woli, to sąd ocenić powinien to zagadnienie, kierując się ogólnymi wskazaniami, o jakich wyżej mowa, płynącymi z art. 43 p.o.p.c. i 28 prawa o notariacie.W orzeczeniu C. 296/53 z dnia 30 kwietnia 1953 r. ("Nowe Prawo" z 1953 r. nr 12, s. 94 i n.) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że przepis art. 81 § 3 pr. spadk. przewiduje wymaganie jednoczesnej obecności świadków przy sporządzeniu testamentu.Stanowisko swoje Sąd Najwyższy wyjaśnił w ten sposób, iż "świadkowie powołani są po to, by w razie potrzeby mogli stwierdzić swymi zeznaniami, że to, co notariusz zapisał jako ostatnią wolę spadkodawcy, jest zgodne z tym, co testator podał jako swoją wolę do wiadomości notariusza. Ta ważna i istotna rola, jaką spełniają świadkowie, wymaga więc, aby uczestnicząc w sporządzeniu testamentu zdawali sobie sprawę z tego, co oświadczył testator i co zostało przez notariusza sporządzone w protokole i by obaj mogli w razie wątpliwości o tym zaświadczyć (...)".Z powyższego wynika, że przedmiotem bezpośrednich obserwacji świadków muszą być również wszystkie czynności wstępne notariusza przedsięwzięte przez niego w tym celu, by na podstawie zachowania się testatora nabrać zupełnej pewności co do prawidłowego, rozumienia czynionych przez osobę niemą i nie mogącą pisać, znaków czy gestów odtwarzających treść jej woli testowania.Stąd też rozmowy "przygotowawcze" z taką osobą uznać należy za wchodzące w skład czynności sporządzenia testamentu. Nieobecność jednego choćby świadka w toku prowadzenia przez notariusza takich rozmów pociąga za sobą nieważność testamentu (art. 81 § 3 zd. drugie pr. spadk.).Ponieważ poczynione przez Sąd Powiatowy ustalenia nie dają dostatecznej podstawy do oceny, czy testament Marianny L. sporządzony został zgodnie z przytoczonymi wyżej założeniami, należało zaskarżone postanowienie uchylić i sprawę przekazać do ponownego rozpoznania.
Powiązane orzeczenia
- ŁC 2353/50 1951-06-14Czy testament sporządzony przez zastępcę notariusza w szpitalu, gdy testatorka była ciężko chora, jest ważny, jeśli istnieją wątpliwości co do jej świadomości, obecności świadków przy całej czynności oraz zrozumienia prz…
- I CSK 564/11 2012-06-14Czy testament sporządzony przez osobę niemogącą mówić, ale porozumiewającą się gestami, jest ważny, jeśli nie przeprowadzono dowodu na okoliczność swobody podjęcia decyzji i wyrażenia woli?
- III CRN 294/73 1973-12-04Czy testament sporządzony w formie aktu notarialnego, w którym spadkodawca z powodu choroby nie mógł się podpisać, a zamiast tego złożył odcisk palca, a jego imię i nazwisko wpisała inna osoba z jej podpisem, jest ważny,…
- I CK 277/05 2006-01-25Czy testament notarialny sporządzony z naruszeniem art. 92 § 2 Prawa o notariacie, poprzez brak wskazania przez notariusza powodów, dla których spadkodawczyni nie mogła się podpisać, jest nieważny?
- IV CK 428/04 2005-01-13Czy testament notarialny sporządzony w formie odcisku palca, z poprawkami w treści aktu, może być uznany za ważny, jeśli spadkodawca nie złożył bezpośredniego oświadczenia woli przed notariuszem, a jedynie potwierdził wc…
Powołane przepisy
art. 81 § 1art. 84 § 1art. 385 KPCart. 388 KPCart. 81 § 3art. 75art. 78art. 81art. 80 § 2art. 28art. 43art. 77 § 1 pkt 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.