4 CR 133/58

PostanowienieIzba Cywilna1958-08-23

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorstwo energetyczne może uwolnić się od odpowiedzialności za szkody spowodowane urządzeniami elektrycznymi, jeśli udowodni, że wypadek nastąpił z wyłącznej winy osoby trzeciej, mimo że samo zaniedbało usunięcie wcześniejszej awarii?
Ratio decidendi
Przedsiębiorstwo energetyczne może uwolnić się od wzmożonej odpowiedzialności opartej na zasadzie ryzyka za szkody spowodowane urządzeniami elektrycznymi tylko wtedy, gdy udowodni, że wypadek nastąpił z wyłącznej winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, bądź został wywołany siłą wyższą. Nawet jeśli wypadek był spowodowany uszkodzeniem słupa przez osobę trzecią, przedsiębiorstwo nadal ponosi odpowiedzialność, jeśli nie udowodni braku własnej winy oraz wyłącznego związku przyczynowego między zachowaniem osoby trzeciej a wypadkiem, zwłaszcza gdy wcześniej zaniedbało usunięcie innej awarii.
Stan faktyczny
Powód dochodził odszkodowania za skutki wypadku z 14.10.1953 r., kiedy wjechał motocyklem na zwisające druty oświetlenia elektrycznego, doznając poważnych obrażeń. Druty obniżyły się na jezdnię z powodu przerwania linki nośnej, co było widoczne na kilka dni przed wypadkiem. Pozwany zarzucił, że przyczyną wypadku było uszkodzenie słupa przez nieznany pojazd, co spowodowało zerwanie przewodów.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Białek. Sędziowie: F. Błahuta, J. Majorowicz (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jerzego M. przeciwko Zakładom Energetycznym Okręgu Zachodniego - Przedsiębiorstwo Państwowe Wyodrębnione - Zakład Sieci Elektrycznej w P. o odszkodowanie, po rozpoznaniu rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 13 września 1957 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePowód Jerzy M. domagał się zasądzenia od Zakładów Energetycznych Okręgu Zachodniego - Zakład Sieci Elektrycznej w P. kwoty 27.907 zł z odsetkami i kosztami procesu tytułem odszkodowania za skutki wypadku, jakiemu uległ w dniu 14.X.1953 r.Sąd Wojewódzki w Poznaniu wyrokiem z dnia 13 września 1957 r. powództwo w całości uwzględnił.Sąd ustalił, że dnia 14.X.1953 r. powód, jadąc na motocyklu w godzinach wieczornych na ulicy M. w P., wjechał na zwisające druty od oświetlenia elektrycznego, na skutek czego doznał poważnych obrażeń cielesnych i stał się kaleką. Sąd ustalił dalej, że przewody obniżyły się na jezdni wskutek przerwania linki nośnej. Dlaczego została przerwana linka nośna, czy np. wskutek rdzy, obecnie ustalić nie można. W każdym razie linka nośna była zerwana na kilka dni przed wypadkiem i zerwanie jej było widoczne. Nieusunięcie awarii przez pozwane Zakłady Energetyczne przed wypadkiem wskazuje na winę tych Zakładów, których kontroler Józef K. niedostatecznie kontrolował linię, skoro sprawdzał ją, jadąc po innej ulicy, tylko na podstawie palących się lamp, i to jeszcze nie każdego dnia.Mając na względzie powyższe ustalenia, Sąd Wojewódzki uznał powództwo oparte na przepisie art. 9 ustawy elektrycznej i art. 152 k.z. co do zasady za słuszne. Również wysokość żądania, nie kwestionowanego zresztą przez stronę pozwaną, znajduje zdaniem Sądu I instancji należyte oparcie w przedstawionych kwitach i zeznaniach powoda.W rewizji pozwane Zakłady wnoszą o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa, ewentualnie - o uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Skarżący opiera rewizję na podstawach z art. 371 § 1 pkt 1, 3 i 4 k.p.c. zarzucając, że Sąd I instancji z naruszeniem art. 242 k.p.c. nie rozważył wszechstronnie materiału dowodowego, że pominął zupełnie zeznania szeregu świadków oraz sprawozdanie funkcjonariusza MO znajdujące się w aktach karnych (5 Sm 1277/55), z których wynika, iż bezpośrednią przyczyną wypadku nie mogło być zwisanie linki nośnej, lecz to, że w czasie bliżej nie ustalonym, na krótko przed wypadkiem, nieznany pojazd najechał na słup, uszkodził go i przechylił o mniej więcej 1 metr oraz spowodował wskutek tego zerwanie przewodów elektrycznych.Skoro więc wypadek nastąpił z wyłącznej winy osoby trzeciej, to zdaniem skarżącego wyrok uwzględniający powództwo narusza również art. 9 ustawy elektrycznej z dnia 21.3.1922 r. (tekst jednolity: Dz. U. z 1935 r. Nr 17, poz. 98). Zarzuty te nie są usprawiedliwione.Zgodnie z art. 9 ustawy elektrycznej za szkody i nieszczęśliwe wypadki spowodowane urządzeniami elektrycznymi odpowiada przedsiębiorstwo elektryczne. Przepis ten wprowadzający wzmożenie odpowiedzialności, oparte na odmiennej od zasady winy zasadzie ryzyka, ma swe uzasadnienie w tym, że chodzi o zapewnienie interesu pokrzywdzonego i sprawiedliwy rozdział ryzyka.Od wzmożonej odpowiedzialności za skutek przedsiębiorstwo elektryczne może się uchylić tylko wówczas, gdy udowodni, że wypadek nastąpił z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej bądź że szkody i nieszczęśliwe wypadki spowodowane urządzeniami elektrycznymi zostały wywołane siłą wyższą (art. 9 in fine cytowanej ustawy).O wyłącznej winie osoby trzeciej może być jednakże mowa tylko wówczas, gdy jedynie zachowanie się tej osoby, i to zawinione, spowodowało wypadek. Nie zachodziłaby zatem wyłączna wina osoby trzeciej w rozumieniu art. 9 ustawy elektrycznej, jeżeli winne są również zakład elektryczny lub osoby, za które on odpowiada.Odpowiedzialność pozwanych Zakładów odpadłaby więc wówczas, gdyby wykazały nie tylko winę osoby trzeciej, ale również brak jakiejkolwiek winy własnej oraz wyłączny związek przyczynowy między zachowaniem się osoby trzeciej a wypadkiem.W świetle tych założeń za nieuzasadniony należy uznać zarzut rewizji, że Sąd Wojewódzki z naruszeniem art. 242 § 1 k.p.c. i art. 9 ustawy elektrycznej wysnuł błędny wniosek, iż wypadek nie nastąpił wyłącznie z winy osoby trzeciej. Skarżący nie podważa bowiem zeznań świadków H. i N., z których wynika, że już na kilka dni przed wypadkiem i w dniu wypadku była zerwana linka przebiegająca w poprzek drogi od jednego do drugiego słupa, że linka ta zwisała w dół, że w związku z tym lampa na środku jezdni była przytrzymywana tylko przez drugą część linki i przez przewody elektryczne i obniżyła się o metr, a może nawet i więcej, że w zwisającą linkę uderzały przejeżdżające samochody, gdyż jej koniec był na wysokości około 1 1/2 m od ziemi, że wreszcie przez ciężar lampy obniżyły się przewody elektryczne nad środkiem jezdni.Również z opinii biegłego L., na którą Sąd Wojewódzki się powołuje, wynika, iż ze względu na to, że przewody prądowe były wadliwie łączone, a więc osłabione, oraz że przejeżdżające często tą drogą autobusy uderzały linkę, nastąpiło przerwanie przewodów, w konsekwencji zatem powód, który zahaczył o te przewody, mógł je dalej porozrywać i dlatego wywołał krótkie spięcie i zgaszenie lamp.Wbrew zarzutom pozwanych Zakładów Sąd Wojewódzki przy ocenie okoliczności danego wypadku miał również na uwadze fakty powołane w rewizji a odnoszące się do uszkodzenia słupa. W uzasadnieniu wyroku Sąd Wojewódzki stwierdza bowiem, że z protokołu z dnia 15.X.1953 r., spisanego przez pracowników pozwanych Zakładów Energetycznych, wynika, iż nieszczęśliwy wypadek powstał z powodu uderzenia nieznanego pojazdu w słup nr 12 oświetlenia ulicznego, który został pochylony o przeszło metr i tym samym spowodował zerwanie się przewodów i opadnięcie na jezdnię. Na słupie nr 12 został ślad uderzania w trzech miejscach od ziemi (30 cm, 1 m i 1 1/2 m).Jednakże ani wspomniany protokół, ani sprawozdanie funkcjonariusza MO znajdujące się w aktach karnych (5 Sm 1277/53), ani wreszcie zeznania świadków, z których wynika fakt uszkodzenia słupa, nie dają podstawy do ustalenia, że uszkodzenie to nastąpiło krótko przed wypadkiem, co uniemożliwiłoby pozwanym Zakładom szybkie usunięcie awarii.Zauważyć dalej należy, że gdyby nawet przyjąć, iż uszkodzenie słupa nastąpiło na krótko przed wypadkiem, nie da się wyłączyć związku przyczynowego między nienaprawieniem linki nośnej zerwanej - jak zeznali świadkowie H. i N. - już na kilka dni przedtem, a samym wypadkiem.Zaniedbania więc w tym zakresie pozwanych Zakładów nie uzasadniają, jak trafnie uznał Sąd Wojewódzki, wniosku, że wypadek nastąpił wyłącznie z winy osoby trzeciej.Skoro więc zarzuty naruszenia art. 242 § 1 k.p.c., art. 9 ustawy elektrycznej oraz zarzut sprzeczności ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału są bezzasadne, wysokość zaś zasądzonego odszkodowania nie jest przez pozwane Zakłady kwestionowana, rewizja podlega oddaleniu.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 9art. 152art. 371 § 1 pkt 1art. 242 KPCart. 242 § 1 KPC§ 1 pkt 1§ 1

Źródło: Sąd Najwyższy, repozytorium https://repozytorium2.sn.pl, pozyskano 29.10.2026. Treść przetworzona przez legal-ai.pl (konwersja tekstu, podział na fragmenty, analiza AI, powiązania z innymi danymi); Sąd Najwyższy nie zatwierdza tych materiałów ani nie ponosi za nie odpowiedzialności.