4 CR 360/60

PostanowienieIzba Cywilna1961-01-25

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy właściciel przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą siły przyrody odpowiada za szkodę wyrządzoną przez ruch tego przedsiębiorstwa, jeśli poszkodowany sam przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, a jeśli tak, to w jakim zakresie?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że odpowiedzialność właściciela przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą siły przyrody opiera się na przepisie art. 152 § 1 k.z., który przewiduje odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez ruch przedsiębiorstwa, niezależnie od winy. Przepis art. 158 § 2 k.z. dotyczący przyczynienia się poszkodowanego do szkody ma zastosowanie również w przypadku odpowiedzialności na zasadzie ryzyka. W przypadku, gdy poszkodowany, wiedząc o szkodliwym działaniu czynników pochodzących z przedsiębiorstwa, świadomie kontynuuje działalność, która prowadzi do powstania lub zwiększenia szkody, jego roszczenie odszkodowawcze może ulec zmniejszeniu.
Stan faktyczny
Powódka dochodziła odszkodowania za straty poniesione w latach 1955-1957 w swoim gospodarstwie rolnym, które znajdowało się w zasięgu szkodliwego działania gazów fabrycznych pozwanych Zakładów Nawozów Fosforowanych. Szkody dotyczyły produkcji roślinnej i zwierzęcej. Sąd Wojewódzki zasądził odszkodowanie w całości dochodzonej kwocie. Pozwany i Prokurator Wojewódzki zaskarżyli wyrok, kwestionując wysokość odszkodowania, zwłaszcza w części dotyczącej strat w produkcji zwierzęcej, podnosząc, że powódka świadomie karmiła krowy paszą z zatrutych terenów, przyczyniając się do szkody.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części zasądzającej ponad 75.238,75 zł oraz orzekającej o kosztach procesu i przekazał sprawę w tym zakresie do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Formański (sprawozdawca). Sędziowie: K. Lipiński, J. Tyszka.SentencjaSąd Najwyższy, w sprawie z powództwa Marii R. przeciwko Zakładom Nawozów Fosforowanych w L. o 170.000 zł, po rozpoznaniu rewizji pozwanego i Prokuratora Wojewódzkiego w Poznaniu od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 14 marca 1960 r., uchylił zaskarżony wyrok w części zasądzającej ponad 75.238,75 zł oraz orzekającej o kosztach procesu i sprawę w tym zakresie przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu.Uzasadnienie faktycznePowódka jest użytkownikiem gospodarstwa rolnego o obszarze 26,75 ha. Część tego gospodarstwa o obszarze 6,75 ha leży we wsi Cz., odległej o ca 1 km od pozwanych Zakładów, a pozostała część we wsi B., od której dzieli Zakłady odległość ponad 3 km. W Cz. obszar 2,5 ha stanowi łąkę. Część gospodarstwa powódki położona w Cz. znajduje się w zasięgu szkodliwego działania gazów fabrycznych strony pozwanej, co wynika z opinii biegłych mgr D., doc. T., lek. wet. L. i inż. K. i co nie jest przez strony kwestionowane.Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanych Zakładów 170.000 zł, to jest sumę dochodzoną przez powódkę tytułem odszkodowania za straty, jakie w latach 1955, 1956 i 1957 poniosła wskutek utraty zbiorów żyta i ziemniaków, wyniszczenia dwóch dojnych krów, dwóch jałówek i buhaja, wskutek straty około 36.000 1 mleka oraz z powodu niemożności trzymania pełnej liczby 10 krów dojnych w gospodarstwie. Sąd na podstawie opinii biegłego mi. K., protokołu strat z dnia 19 lipca 1958 r. sporządzonego przez Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w B. i na podstawie zeznań szeregu świadków ustalił, że poniesione przez powódkę straty w produkcji roślinnej sięgają kwoty 45.270 zł, straty zaś w produkcji zwierzęcej przeszło 131.000 zł i w związku z tym - zgodnie z wnioskiem powódki i nie korzystając z uprawnień z art. 329 § 2 k.p.c. - uwzględnił powództwo do wysokości 170.000 zł.Wyrok w części zasądzającej ponad 76.770 zł lub 75.238,75 zł zaskarżyły pozwane Zakłady i Prokurator Wojewódzki, żądając obniżenia odszkodowania do wymienionych wyżej kwot bądź uchylenia wyroku w zaskarżonej części i przekazaniu sprawy w tym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania. Skarżący zakwestionowali orzeczenie w części dotyczącej odszkodowania z tytułu strat w produkcji zwierzęcej podnosząc, że zasądzona z tego tytułu suma jest zbyt wysoka, i zarzucając przede wszystkim nie rozważenie istotnej okoliczności, że powódka, imając do dyspozycji około 20 ha ziemi poza gruntem położonym w Cz. i wiedząc o szkodliwym działaniu gazów fabrycznych na rośliny i zwierzęta, świadomie karmiła krowy zatrutą paszą pochodzącą z Cz. zamiast przeznaczać na ten cel zdrową paszę, wskutek czego z własnej winy przyczyniła się do szkody, a w każdym razie do jej zwiększenia.Zdaniem skarżących powódce należy się jedynie odszkodowanie w wysokości odpowiadającej wartości siana z łąk zatrutych w Cz., zasądzenie zaś wyższego odszkodowania narusza przepis art. 158 § 2 k.z.Powódka wniosła o oddalenie rewizji.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Przede wszystkim w związku z kwestionowaniem przez pełnomocnika powódki na rozprawie rewizyjnej możności stosowania przepisu art. 158 k.z. do spornego wypadku - należy zauważyć, że podstawą odpowiedzialności majątkowej pozwanych Zakładów, bliższą od z reguły powoływanego przez Sąd Wojewódzki w Poznaniu w wyrokach zapadających w tego rodzaju sprawach przepisu art. 134 k.z., jest przepis art. 152 § 1 k.z., którego zastosowanie uzasadniają zarówno twierdzenia strony powodowej przytoczone w pozwie, jak i zawarte w zaskarżonym wyroku ustalenia faktyczne. Według tego ostatniego przepisu właściciel przedsiębiorstwa lub zakładu wprawianego w ruch za pomocą siły przyrody odpowiada za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu. Szkoda zatem musi być wyrządzona przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, musi więc pozostawać w związku przyczynowym z ruchem przedsiębiorstwa. Pojęcia ruchu ustawa bliżej nie wyjaśnia. Termin ten pojęciowo jest przeciwstawieniem bezczynności. Przez przedsiębiorstwo w ruchu należy więc rozumieć przedsiębiorstwo czynne. Przepis art. 152 § 1 k.z. ma zatem na myśli przedsiębiorstwa lub zakłady w toku ich działania, wprawione w ruch za pomocą sił przyrody, czyli takie, których cały ustrój oparty jest na użyciu tych sił. Nie może zaś budzić najmniejszych wątpliwości, że pozwane Zakłady, prowadząc działalność wytwórczą nawozów fosforowych, są przedsiębiorstwem wprawianym w ruch za pomocą sił przyrody. Szkoda przy tym nie musi być następstwem działania samych sił elementarnych, którymi przedsiębiorstwo jest poruszane. Omawiany przepis przewiduje bowiem odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez ruch przedsiębiorstwa, obejmuje przeto szkody wywołane nie tylko. samymi siłami przyrody, lecz także działaniem (ruchem) przedsiębiorstwa, tego rodzaju siłami uruchomionymi. Skoro zaś tak jest, to każda szkodą wynikająca z ruchu przedsiębiorstwa pociąga za sobą obowiązek odszkodowania. Pogląd powyższy uwzględnia dopiero w należyty sposób następstwa olbrzymiego postępu technicznego i ogromnego rozwoju przemysłu, korzystającego powszechnie z pomocy sił przyrody. Siły te mogą dochodzić do ogromnego napięcia i wskutek tego zagrażać szczególnym niebezpieczeństwem otoczeniu. Z tego względu korzystający z nich powinien ponosić ryzyko szkód, jakie z ruchu przedsiębiorstwa opartego na tego rodzaju siłach mogą być wyrządzone innym osobom.Skutki ruchu przedsiębiorstwa lub zakładu mogą się rozciągać poza użytkowany przez nie teren (np. wskutek oddziaływania daleko rozprzestrzeniających się ciał lotnych wydobywających się z kominów fabrycznych), jak właśnie w spornym wypadku, w którym dymy i gazy są następstwem ruchu, czyli stanu czynnego w znaczeniu technicznym pozwanych Zakładów.Z powyższych rozważań wynika, że odpowiedzialność strony pozwanej opiera się w zasadzie na przepisie art. 152 § 1 k.z., co nie wyłącza oczywiście możności oparcia odpowiedzialności strony pozwanej na przepisie art. 134 k.z. w razie powstania podstawowej przesłanki w tym przepisie przewidzianej, to jest winy.Potrzeba rozważenia tego problemu zachodziła nie tylko w związku z upatrywaniem przez Sąd Wojewódzki w niniejszej sprawie (podobnie jak w wielu innych sprawach wytoczonych przeciwko pozwanym Zakładom) podstawy odpowiedzialności w przepisie art. 134 k.z., lecz także z powodu podniesionego przez powódkę na rozprawie rewizyjnej zarzutu, iż przepis art. 158 § 2 k.z. nie ma zastosowania w wypadku odpowiedzialności z tytułu ryzyka. Pogląd ten nie jest uzasadniony i nie znajduje oparcia w praktyce Sądu Najwyższego, który w licznych orzeczeniach stosował przepis art. 158 § 2 k.z., opierając się na założeniu, że przepis ten, jako umieszczony w rozdziale dotyczącym "odszkodowania w ogólności", ma zastosowanie do wszystkich odszkodowań unormowanych w rozdziale IV działu II tytułu I kodeksu zobowiązań, określonych ogólnie terminem "czyny niedozwolone". Przyjęty przez kodeks zobowiązań termin "czyny niedozwolone" jest nieścisły, gdyż pod to pojęcie, poza czynami niedozwolonymi w ścisłym tego słowa znaczeniu, podpadała także wypadki odpowiedzialności za szkodę wynikłą z działalności, która nie jest (niedozwolona w potocznym tego słowa znaczeniu, bądź ze zdarzeń, które nie są w ogóle czynem człowieka. Określenie kodeksowe "czyn niedozwolony" stanowi jedynie termin techniczny dla oznaczenia każdego zdarzenia wyrządzającego szkodę i powodującego powstanie obowiązku odszkodowania poza istniejącym stosunkiem obligacyjnym.Przechodząc do rozważenia zarzutów przytoczonych w obu rewizjach skarżących, należy stwierdzić, co następuje:Sąd Wojewódzki, zasądzając odszkodowanie w wysokości 170.000 zł, brał pod uwagę wyłącznie straty - jak to można wnioskować z materiałów zaskarżonego wyroku - poniesione przez powódkę wskutek szkodliwego oddziaływania gazów na część gospodarstwa położoną we wsi Cz., obejmującą 5,75 ha (1 ha powódka wydzierżawiła innej osobie). Roszczenie to dotyczy okresu trzyletniego. Strata zatem powódki w okresie rocznym sięga sumy 60.000 zł. Tak wysokie odszkodowanie w zestawieniu z wielkością obszaru zagrożonego szkodliwym działaniem gazów budzi zasadnicze zastrzeżenia w świetle art. 158 § 1 k.z. i zasad doświadczenia życiowego. Główną pozycją, kwestionowaną przez strony, jest strata w produkcji zwierzęcej przewyższająca sumę 130.000 zł.Nie kwestionując matematycznego sposobu obliczenia szkody dokonanego przez biegłego inż. K., należy zauważyć, że Sąd Wojewódzki nie uwzględnił, na co trafnie wskazują skarżący, specyfiki danej sytuacji, wymagającej wielostronnego spojrzenia na sprawę.Sąd Wojewódzki ustalił, że powódka do roku 1952 miała zawsze 10 dojnych krów, ale od tego czasu zaczęły one chudnąć i marnieć. Posiadanie takiej liczby krów usprawiedliwiało, jak należy przypuszczać, dwudziestokilkuhektarowe gospodarstwo powódki.Jest poza sporem, że budynek mieszkalny i zabudowania gospodarcze znajdują się w B. Brak jest ścisłych ustaleń, jaka jest odległość tej miejscowości od pozwanych Zakładów i czy 20-hektarowy obszar gospodarstwa powódki tam położony jest również zagrożony szkodliwym działaniem gazów. Strata w produkcji roślinnej dotyczy jedynie obszaru w Cz. Wydaje się, że szkodę w produkcji zwierzęcej Sąd Wojewódzki wiąże przyczynowo z działaniem gazów na obszar w Cz., a nie na obszar w B. Wynika to choćby z przytoczonej w wyroku przesłanki, że dla wypasania bydła powódka miała jedynie odpowiednią łąkę w części gruntu położonego w Cz.W tych warunkach nasuwa się nieodparcie pytanie, na które zaskarżony wyrok nie daje odpowiedzi, dlaczego powódka, wiedząc od roku 1952 o szkodliwym działaniu paszy pochodzącej z obszaru w Cz., nie zorganizowała sobie bazy paszowej dla bydła w następnych latach w innym miejscu, w szczególności przez założenie łąki lub stosowanie siewu pasz zielonych na swoich gruntach położonych w B. bądź na innych dzierżawionych, a nie zagrożonych gruntach. Z materiałów w sprawie może wynikać, że powódka ma jakąś łąkę w B. i że łąka w Cz. nie przedstawia wysokiej wartości gospodarczej, gdyby nawet wyeliminować szkodliwe działanie gazów. Wątpliwość taka nasuwa się tym bardziej, że powódka, by wypasać krowy w okresie późnej wiosny, lata i wczesnej jesieni, musiałaby je, chyba codziennie pędzić przez kilka kilometrów z B. do Cz. i z powrotem. Tego rodzaju system prowadzenia hodowli, sprowadzający się do stwarzania świadomie przez powódkę warunków do powstania szkód w inwentarzu żywym, a co najmniej do ich zwiększenia, wymaga oceny jego zgodności z zasadami racjonalnej gospodarki, do której każdy rolnik jest obowiązany. W tym celu Sąd Wojewódzki powinien był zażądać od biegłego wyraźnego ustosunkowania się w omawianej kwestii. Brak w tym względzie ustaleń w zaskarżonym wyroku uniemożliwia skontrolowanie, czy wyrok w części zasądzającej odszkodowanie z tytułu strat w produkcji zwierzęcej nie narusza przepisu art. 158 § 1 i § 2 k.z., co w związku z podniesionymi już wątpliwościami powoduje konieczność uchylenia wyroku w zaskarżonej części i przekazania sprawy w tym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Wyjaśnieniem powinny być przy tym objęte w szczególności następujące kwestie: stan i przydatność gospodarcza zarówno łąki w B., jak i łąki w Cz., zakres możliwości wyżywienia krów paszą pochodzącą z B., możliwość założenia większej bazy paszowej w B., możność zakupienia paszy przez powódkę od Państwa, spółdzielni lub prywatnych gospodarzy. Dopiero uzyskane w tym względzie wyniki postępowania dowodowego mogą dać Sądowi podstawę do oceny, w jakim stopniu powódka sama przyczyniła się do zwiększenia szkody i o ile - w następstwie poczynionych ustaleń - odszkodowanie należne powódce ulega z mocy art. 158 k.z. zmniejszeniu. Pojęcie bowiem przyczynienia się do szkody przez samego poszkodowanego obejmuje - jak to wynika z przyjętej w judykaturze zasady (patrz orzeczenie S. N. C 1311/51 z dnia 8 maja 1952 r., NP 1953, Nr 5, poz. 84) - zarówno przyczynienie się do samego wypadku wyrządzającego szkodę, jak i do zwiększenia się tej szkody.Nie jest trafne w okolicznościach sprawy powoływanie się powódki (w odpowiedzi na rewizję) na zapowiadanie przez Zakłady skuteczniejszego zastosowania środków zaradczych przeciw szkodliwemu oddziaływaniu gazów; okoliczność taką Sąd Najwyższy w wyrokach wydawanych w tego rodzaju sprawach zaliczał do rzędu tych, które czynią zarzut przyczynienia się do szkody przez fakt dalszego prowadzenia hodowli - mimo świadomości szkodliwego oddziaływania gazów - za chybiony. Inna jest bowiem sytuacja, gdy gospodarstwo rolnika położone jest w całości w strefie poddanej szkodliwemu działaniu gazów, a inna wtedy, gdy tylko część gospodarstwa jest zagrożona i gdy - jak twierdzą skarżący - zachodzi możliwość zredukowania szkody do wysokości utraconych korzyści wskutek niemożności wykorzystania na paszę siana pochodzącego z łąki w Cz.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy rzeczą Sądu będzie także ustosunkowanie się do pozostałych zarzutów skarżących, które dotyczą wyłącznie okoliczności faktycznych.Z powyższych względów należało orzec jak w sentencji (art. 384 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 329 § 2 KPCart. 158 § 2art. 158art. 134art. 152 § 1art. 158 § 1art. 384 KPC§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.