4 CR 874/59

WyrokIzba Cywilna1960-06-27

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy dorozumiane potwierdzenie umowy przez spółdzielnię, która nie istniała w chwili jej zawarcia, obejmuje zapis na sąd polubowny, który wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zapis na sąd polubowny, wymagający formy pisemnej pod rygorem nieważności, nie może być ważnie zawarty w sposób dorozumiany. Nawet jeśli spółdzielnia dorozumianie potwierdziła umowę zawartą przez swoich założycieli przed jej rejestracją, to potwierdzenie to nie obejmuje zapisu na sąd polubowny, jeśli nie zostało złożone w formie pisemnej. W związku z tym, wyrok sądu polubownego wydany mimo braku ważnego zapisu na sąd polubowny podlega uchyleniu.
Stan faktyczny
Spółdzielnia Pracy Rybołówstwa Morskiego "F. N." wniosła o uchylenie wyroku sądu polubownego, powołując się na brak zapisu na sąd polubowny oraz naruszenie praworządności. Spór dotyczył wartości nakładów inwestycyjnych w przedsiębiorstwie, które pierwotnie należało do Kazimierza S. i Jana S., a następnie zostało oddane w użytkowanie założycielom spółdzielni "K. G.". Umowa z 3 lipca 1949 r. zawierała zapis na sąd polubowny. Spółdzielnia "K. G." została zarejestrowana, a następnie przejęta przez Spółdzielnię "F. N.". Sąd polubowny wydał wyrok na rzecz S. i S. Sąd Wojewódzki oddalił skargę o uchylenie wyroku, uznając zapis za dorozumiany.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu polubownego z dnia 8 stycznia 1959 r. i zasądził od Kazimierza S. i Jana S. na rzecz Spółdzielni Pracy Rybołówstwa Morskiego "F. N." koszty procesu za obie instancje.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN Z. Wiszniewski (spr.).Sędziowie SN: F. Pietrzykowski, J. Knap.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 27 czerwca 1960 r. sprawy ze skargi Spółdzielni Pracy Rybołówstwa Morskiego "F. N." o uchylenie wyroku sądu polubownego w sprawie Kazimierza S. i Jana S. przeciwko tejże Spółdzielni na skutek rewizji Spółdzielni Pracy Rybołówstwa Morskiego "F. N." od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 13 czerwca 1959 r. sygn. akt (...) zaskarżony wyrok zmienia w ten sposób, że uchyla wyrok sądu polubownego z dnia 8 stycznia 1959 i zasądza od Kazimierza S. i Jana S. na rzecz Spółdzielni Pracy Rybołówstwa Morskiego "F. N." koszty procesu za obie instancje w kwocie 13.386 zł. (trzynaście tysięcy trzysta osiemdziesiąt sześć).Uzasadnienie faktyczneSkarga Spółdzielni Pracy Rybołówstwa Morskiego "F. N." o uchylenie wyroku sądu polubownego z 8 stycznia 1959 r. oparta jest na dwóch podstawach, a mianowicie na tym, że1) brak było zapisu na sąd polubowny oraz2) że wyrok sądu polubownego ubliża praworządności i zasadom współżycia społecznego w Państwie Ludowym.Skargę o uchylenie wyroku sądu polubownego Sąd Wojewódzki oddalił ustalając, co następuje.Kazimierz S. i Jan S. byli współwłaścicielami przedsiębiorstwa "S. R." Umową z 3 lipca 1949 r. oddali oni to przedsiębiorstwo założycielom spółdzielni, jaka miała powstać, w bezpłatne użytkowanie na okres 3 lat. W umowie tej, zawartej pomiędzy S. i S. a założycielami mającej powstać spółdzielni, postanowiono, że wszelkie spory, jakie mogą powstać na tle powyższej umowy, podlegają rozpoznaniu przez sąd polubowny. Organizowana wówczas spółdzielnia została następnie zarejestrowana dnia 3 sierpnia 1949 r. pod nazwą spółdzielnia "K. G." Nazwa ta została później zmieniona na "S. R.", a 25 czerwca 1953 r. spółdzielnia ta została przejęta przez Spółdzielnię Pracy Rybołówstwa Morskiego "F. N." Dnia 24 sierpnia 1957 r. S. i S. wnieśli do sądu polubownego pozew przeciwko ostatnio wymienionej Spółdzielni, a sąd polubowny wyrokiem z 8 stycznia 1959 r. zasądził od tej Spółdzielni na rzecz S. i S. kwotę 129.993 zł jako wartość nakładów inwestycyjnych oraz urządzeń i maszyn oraz kwotę 500 zł tytułem kosztów procesu.Zdaniem Sądu Wojewódzkiego nie zachodzi żadna z podstaw, na których oparta została skarga o uchylenie wyroku sądu polubownego. Wprawdzie w chwili zawierania umowy z 3 lipca 1949 r. Spółdzielnia "K. G." była dopiero w studium organizacji i nie była jeszcze zarejestrowana i wprawdzie następnie nie zapadła w niej żadna uchwała potwierdzająca zapis na sąd polubowny, to jednak fakt, że przedsiębiorstwo objęte umową z 3 lipca 1949 r. stało się podstawą działalności tej Spółdzielni, stanowi - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - dorozumiane potwierdzenie przez Spółdzielnię "K. G." umowy zawartej przez jej założycieli, a potwierdzenie to obejmuje również mieszczący się w tej umowie zapis na sąd polubowny. Skoro zaś Spółdzielnia Pracy Rybołówstwa Morskiego "F. N." jest następcą prawnym Spółdzielni "K. G.", obowiązuje ją zapis na sąd polubowny, wskutek czego chybiony jest - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - zarzut nieistnienia zapisu na sąd polubowny. Również i drugą podstawę skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego uznał Sąd Wojewódzki za nieuzasadnioną.Uzasadnienie prawneWyrok ten zaskarżyła Spółdzielnia Pracy Rybołówstwa Morskiego "F. N." rewizją, w rozpoznaniu której Sąd najwyższy co do pierwszej podstawy skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego zważył, co następuje.Umowa S. i S. z założycielami organizującej się wówczas spółdzielni "K. G." z dnia 3 lipca 1949 r. postanawia w § 1, że w razie zarejestrowania Spółdzielni prawa i obowiązki, jakie z tej umowy wynikają dla założycieli organizującej się spółdzielni, "przejdą automatycznie w całości i wyłącznie na powstać mającą spółdzielnię pracy K. G."; gdyby zaś wpis do rejestru nie nastąpił, umowa ulega rozwiązaniu. Umowa ta miała więc na celu ustanowienie dla przyszłej spółdzielni praw i obowiązków w stosunku do S. i S. Zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego oparty jest na trafnym poglądzie, że zarejestrowanie Spółdzielni "K. G." nie spowodowało samo przez się "automatycznego" (jak mówi umowa) przejścia na tę spółdzielnię praw i obowiązków wynikających z powyższej umowy, zawartej na jej rzecz przez założycieli przed rejestracją spółdzielni, że zatem - aby przejście takie nastąpiło, a spółdzielnia weszła w tę umowę - musiałaby ona złożyć odpowiednie oświadczenie woli.Obojętna jest w niniejszej sprawie kwestia, czy co do przedsiębiorstwa S. i S. Spółdzielnia "K. G." złożyła takie oświadczenie w sposób dorozumiany i czy jest ono skuteczne. W niniejszej sprawie chodzi bowiem nie o to, czy Spółdzielnia "K. G." stała się - na skutek faktycznego prowadzenia przedsiębiorstwa, którego dotyczy umowa z 3 lipca 1949 r. - związana tymi postanowieniami umowy z dnia 3 lipca 1949 r., które dotyczą tegoż przedsiębiorstwa, - lecz o to, czy stała się ona kontrahentem zapisu na sąd polubowny. Od odpowiedzi na to ostatnie pytanie zależy zasadność pierwszej podstawy skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego, skoro Spółdzielnia Pracy Rybołówstwa Morskiego "F. N." jest następcą prawnym Spółdzielni "K. G.".Zapis na sąd polubowny jest umową, która dla swej ważności wymaga formy pisemnej. Aby zapis był ważny, musi być piśmiennym oświadczeniem poddania sporu pod rozpoznanie sądu polubownego (art. 486, 487 k.p.c.). Zawarcie w sposób konkludentny umowy o oddanie sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego nie jest możliwe.W szczególności zatem ustanowienie sędziego polubownego nie sanuje braku piśmiennego zapisu. Nawet piśmienne oświadczenie o ustanowieniu sędziego polubownego nie jest samo przez się ani podpisaniem zapisu, ani usanowaniem jego nieistnienia. Ustanowienie sędziego polubownego przez stronę, która uważa, że zapis nie istnieje, może świadczyć, że strona ta, zmierzając do uznania przez sąd polubowny swej niekompetencji, chce mieć wpływ na skład sądu polubownego, który tę właśnie kwestię będzie rozstrzygał przede wszystkim. Strona, negująca istnienie zapisu woli z reguły, by w skład zespołu rozstrzygającego wstępną kwestię istnienia zapisu, wchodził sędzia polubowny powołany przez nią samą, aniżeli miałby to czynić sędzia polubowny wyznaczony w trybie art. 492 k.p.c. na wniosek strony przeciwnej. Powołanie sędziego polubownego nie jest więc samo przez się oświadczeniem oddającym spór pod rozstrzygnięcie sądu polubownego, nie jest równoznaczne ze sporządzeniem i podpisaniem zapisu na sąd polubowny. Jeżeliby nawet w konkretnej sytuacji powołanie arbitra było dorozumianym oświadczeniem poddania sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego, to byłoby ono nieważne, skoro zapis nie może być dorozumiany; musi - pod rygorem nieważności - mieć formę pisemną, a tym samym musi być wyraźny, musi w tych lub innych słowach zawierać oświadczenie, że spór zostaje poddany rozstrzygnięciu przez sąd polubowny.Rozpoznanie sporów cywilnych należy z reguły do sądów powszechnych. Jeżeli ustawa procesowa (art. 8 k.p.c.) zezwala stronom na wyłączenie sporu cywilnego spod kompetencji sądów powszechnych (art. 486 § 2 k.p.c.), to - czyniąc wyjątek od zasady - przeciwstawia się dopuszczalności wykładni, która by liberalizowała rygorystyczne wymagania ustawy co do formy pisemnej umowy wyłączającej spór spod kompetencji sądów powszechnych. O ile zatem niewadliwy jest pogląd zaskarżonego wyroku Sądu Wojewódzkiego, że w razie zawarcia przez założycieli spółdzielni umowy na rzecz nie istniejącej jeszcze spółdzielni, oświadczenie wstąpienia przez spółdzielnię w tę umowę może w zasadzie nastąpić także w sposób dorozumiany, - to jednak nie może to dotyczyć zapisu na sąd polubowny, skoro zapis taki musi pod rygorem nieważności być sporządzony w formie piśmiennego oświadczenia. Aby Spółdzielnia "K. G." stała się kontrahentem zapisu mieszczącego się w umowie z 3 lipca 1949 r., zawartej przed uzyskaniem przez nią bytu prawnego, musiałaby po zarejestrowaniu złożyć piśmienne, podpisane przez zarząd (art. 38 ust. 2 ustawy o spółdz.), oświadczenie o wstąpieniu w tę umowę.Skoro zaś nie uczyniła tego ani Spółdzielnia "K. G.", ani jej następca, Spółdzielnia Pracy Rybołówstwa Morskiego "F. N.", to spór pomiędzy S. i S. a tą ostatnią spółdzielnią został rozstrzygnięty przez sąd polubowny mimo nieistnienia zapisu. Okoliczność ta uzasadnia skargę o uchylenie wyroku sądu polubownego (art. 510 § 1 pkt 1 k.p.c.). Należało więc w ten sposób zmienić wyrok Sądu Wojewódzkiego - bez potrzeby rozważania dalszych podstaw rewizji.Z nieporozumienia bowiem wynika, jakoby przepis art. 46 p.o.p.c. uzasadniał pogląd, iż powyższe oświadczenie Spółdzielni "K. G." mogło być złożone także w sposób dorozumiany, a nie - koniecznie w formie piśmiennej. Przepis art. 46 p.o.p.c. (który zresztą nie istniał jeszcze w czasie zawierania umowy z 3 lipca 1949 r.) dotyczy oświadczenia obejmującego zgodę osoby trzeciej, potrzebną do dokonania czynności prawnej. Do dokonania czynności prawnej, jaką była umowa z 3 lipca 1949 r., niepotrzebna była niczyja zgoda, a ewentualne wstąpienie Spółdzielni "K. G." w umowę o oddaniu sporów sądowi polubownemu nie byłoby wcale oświadczeniem zgody przez "osobę trzecią". O aktualności zatem przepisu art. 46 p.o.p.c. nie może być mowy w niniejszej sprawie.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 486art. 492 KPCart. 8 KPCart. 486 § 2 KPCart. 38 ust. 2art. 510 § 1 pkt 1 KPCart. 46§ 1§ 2§ 1 pkt 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.