C 217/50

PostanowienieIzba Cywilna1950-08-09

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy rejestr pomiarowy scaleniowy lub wpis do księgi wieczystej, bez ustalenia własności wszystkich działek przedscaleniowych, może stanowić wyłączny dowód własności gospodarstwa poscaleniowego w postępowaniu o eksmisję?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że rejestr scaleniowy ani wpis do księgi wieczystej nie mają mocy prawotwórczej same w sobie, jeśli osoba wskazana jako właściciel gospodarstwa poscaleniowego nie była właścicielką wszystkich działek przedscaleniowych. W takiej sytuacji osoby, których działki zostały zmieszane, stają się współwłaścicielami gospodarstwa poscaleniowego. Ponadto, sąd zasądzając powództwo o zwrot gruntu, powinien ustalić podstawę prawną obowiązku zwrotu, zwłaszcza gdy grunt jest dzierżony na podstawie umowy, a nie tylko oprzeć się na domniemaniu posiadania przez męża gruntu żony.
Stan faktyczny
Powódka domagała się eksmisji pozwanych z części swojego gospodarstwa rolnego, twierdząc, że użytkują oni grunt bez tytułu prawnego. Pozwani twierdzili, że część gruntu została sprzedana przez poprzedniego właściciela ich przodkom. Sąd Grodzki oddalił powództwo, ale Sąd Okręgowy zmienił wyrok, zasądzając eksmisję. Sąd Okręgowy oparł swoje rozstrzygnięcie głównie na rejestrze pomiarowym scaleniowym i hipotece, nie uwzględniając w pełni dokumentów i zeznań pozwanych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Łomży do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Lisiewski; Sędziowie: dr J. Marowski (sprawozdawca) dr J. Jodłowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Korneli D. przeciwko Stanisławowi K. i Józefowi W. o eksmisję z gruntu, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej pozwanych na wyrok Sądu Okręgowego w Łomży z dnia 27 lutego - 2 marca 1950 r., zaskarżony wyrok uchylił i sprawę Sądowi Okręgowemu w Łomży do ponownego rozpoznania odesłał.Uzasadnienie faktyczneKornela D. wyjaśniła w pozwie złożonym w Sądzie Grodzkim w Łomży, że jest właścicielką gospodarstwa w Mieczkach-Sucholaszczkach o powierzchni 18,6915 ha, oznaczonego w pomiarowym rejestrze scaleniowym z 1929 r. numerem kolejnym 3. W skład tego gospodarstwa wchodzi działka orna nr 38 o powierzchni 8,1441 ha. Ponieważ część tej działki, łącznie 4 morgi, użytkują bez tytułu pozwani Stanisław K. i Józef W., żądała eksmisji ich z tego kawałka gruntu i oddania go w posiadanie powódki.Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa wyjaśniając, że powódka 1/3 części swego gospodarstwa zapisała z okazji ślubu mężowi swemu, Franciszkowi D., który w 1926 r. całą swoją ułamkową część gospodarstwa o powierzchni 6,16 ha sprzedał aktem notarialnym siostrze swej, Dominice D., ta ostatnia zaś aktem notarialnym z 1931 r. sprzedała ze swej części nieruchomości około 2 morgi pozwanemu Józefowi W. i żonie pozwanego Stanisława K., Mariannie K.Sąd Grodzki powództwo oddalił, a Sąd Okręgowy w Łomży wyrok ten zmienił i powództwo zasądził, ustalając, że scalenie wsi Mieczki-Sucholaszczki zostało przeprowadzone w 1929 r., że w rejestrze pomiarowym jako wyłączna właścicielka gospodarstwa nr 3 o powierzchni 18,6915 ha figuruje powódka, że gospodarstwo to zostało uregulowane w hipotece na nazwisko powódki, że żadna z działek tego gospodarstwa nie ma powierzchni 6,16 ha, że Dominika D. zamężna M. nie rości sobie pretensji do żadnej części tego gospodarstwa. Na podstawie zeznań tej ostatniej Sąd ustalił, że powódka nie odstąpiła części swego gospodarstwa mężowi Franciszkowi D., a ten ostatni oddał pozwanym sporne działki w użytkowanie "za pożyczenie pieniędzy".Powyższy wyrok zaskarżyli skargą kasacyjną pozwani wnosząc o uchylenie go, gdyż Sąd Okręgowy:1)ustalając stan faktyczny sprawy nie uwzględnił zeznań świadków W. i K. oraz treści aktu notarialnego, którym żona pozwanego Stanisława K. kupiła przedmiot sporu od Dominiki D., całkowicie potwierdzających obronę pozwanych;2)oceniając zeznanie tejże Dominiki D., zamężnej M., nie wziął pod uwagę, iż zeznania jej są sprzeczne z treścią jej oświadczeń złożonych w powołanym akcie notarialnym i że swoje zeznania złożyła ona przed przedłożeniem przez pozwanych wymienionego aktu i bez wiedzy o tym, że pozwanym udało się uzyskać odpis aktu z archiwum sądowego, wreszcie bez uwzględnienia zeznań świadka W., który wyjaśnił, że powódka zaryzykowała proces wiedząc o tym, że pozwanym akty notarialne poginęły;3)bezpodstawnie uznał rejestr pomiarowy i "wywołaną na jego podstawie hipotekę" za dowód własności, a nie posiadania;4)uznając, chociaż bezpodstawnie, że pozwani posiadają grunt na podstawie jakiejś pożyczki, błędnie zasądził powództwo bez ustalenia, że umowa ta została rozwiązana;5)zasądził zwrot gruntu od pozwanego Stanisława K., chociaż grunt ten nabyła jego żona.Uzasadnienie prawneNie można odmówić skarżącym słuszności, o ile żalą się (zarzut zawarty w punkcie 3) na to, że sąd przecenił znaczenie treści poscaleniowego rejestru pomiarowego. Z art. 6 pkt 1) i art. 30 lit. b) ustawy o scalaniu gruntów (Dz. U. R. P. z 1927 r. nr 92, poz. 833) wynika, że grunt, który uczestnik scalenia otrzymuje po scaleniu, ma być ekwiwalentem gruntów, których był właścicielem przed scaleniem. Ustawa jednak nie żąda żadnego dowodu własności, zadowalając się w razie trudności stwierdzeniem stanu posiadania przed scaleniem (art. 31 pkt 2) tej ustawy). Brak również przepisu, który by rejestrowi scaleniowemu czy też orzeczeniu władzy ziemskiej zatwierdzającemu projekt scalenia lub wreszcie wpisowi do księgi wieczystej przyznawał moc prawotworzącą bez względu na to, czy nieruchomości, których nowa, poscaleniowa nieruchomość jest ekwiwalentem, były własnością osoby, której ekwiwalent przyznano. Dlatego należy uznać, że osoba wskazana w decyzji scaleniowej jest właścicielem gospodarstwa poscaleniowego tylko wtedy, jeśli była właścicielem wszystkich działek przedscaleniowych, których nowa nieruchomość jest ekwiwalentem. Jeżeli właścicielami niektórych z nich były inne osoby, to (skutkiem zmieszania działek) stają się one współwłaścicielami gospodarstwa poscaleniowego w stosunku odpowiadającym wartości ich działek do wartości całości, bez względu na to, kto figuruje jako właściciel gospodarstwa poscaleniowego w rejestrze pomiarowym czy w zatwierdzonym projekcie scalenia.Również słusznie żali się skarżąca na nieuwzględnienie materiału procesowego wskazanego w zarzutach zawartych w punktach 1) i 2). Jak wynika z akt sprawy, zeznania i dokumenty powołane przez skarżących rzeczywiście zawierają treść wskazaną przez skarżących, a tym samym nieuwzględnienie tego materiału mogło wpłynąć stanowczo na wynik sprawy. Wprawdzie według treści aktu sprzedaży 2 morgów gruntu przez Dominikę D. Mariannie K. ta ostatnia nabyła fizycznie oddzielony grunt z ułamkowej części Dominiki D., niemniej jednak skuteczność tego aktu nie jest wyłączona, jeśli sprzedaż nastąpiła za wyraźną lub dorozumianą zgodą reszty współwłaścicieli. W tym przypadku doszłoby bowiem do częściowego działu.Podstawy kasacyjnej streszczonej w punkcie 5) nie uznał Sąd Najwyższy za usprawiedliwioną. Pozwany bowiem nie twierdził, żeby spornego gruntu nie dzierżył, a tym samym nie próbował nawet obalić wynikającego z doświadczenia domniemania, iż mąż współdzierży grunt posiadany przez żonę.Natomiast nie można odmówić usprawiedliwienia podstawie kasacyjnej streszczonej w punkcie 4). Jeżeli bowiem sąd ustalił, że pozwani dzierżą grunt na podstawie umowy, powinien był wskazać, dlaczego w związku z treścią stosunku prawnego powstałego na skutek tej umowy pozwani obowiązani są zwrócić przedmiot umowy.Z tych powodów Sąd Najwyższy zaskarżony wyrok uchylił na zasadzie art. 437 k.p.c.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 6 pkt 1art. 30art. 31 pkt 2art. 437 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026.