C 370/50

PostanowienieIzba Cywilna1950-02-28

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pracownik dochodzący od pracodawcy wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych jest zobowiązany wykazać niesłuszne wzbogacenie pracodawcy jego pracą, a jeśli tak, to czy ograniczenie żądania do wysokości sumy zaoszczędzonej przez pracodawcę wskutek niezatrudnienia innego pracownika jest dopuszczalne?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że w nowych warunkach ustrojowych wykładnia art. 16 ustawy o czasie pracy w przemyśle i handlu musi być oparta na zasadach ochrony pracy jako dobra społecznego. Pracownik dochodzący wynagrodzenia za godziny nadliczbowe powinien wykazać jedynie fakt pracy w godzinach nadliczbowych (wraz z ilością) oraz to, że praca była spełniona na zlecenie lub za wiedzą pracodawcy. Ograniczenie żądania pozwu do wysokości sumy zaoszczędzonej przez pracodawcę wskutek niezatrudnienia innego pracownika nie jest konstrukcją prawną pozwu, lecz jedynie motywem ograniczenia żądania, a sama podstawa powództwa opiera się na fakcie pracy w godzinach nadliczbowych.
Stan faktyczny
Powód, pracownik Przedsiębiorstwa Państwowego, dochodził zapłaty za pracę w godzinach nadliczbowych, które wykonywał przez 30 miesięcy, pełniąc obowiązki dozorcy nocnego i dziennego. Pracodawca wypłacał mu niezmienione uposażenie, nie wypłacając należności za godziny nadliczbowe. Powód ograniczył swoje żądanie do kwoty, jaką musiałby zapłacić innemu pracownikowi za dozór dzienny. Sąd Okręgowy zasądził na rzecz powoda część dochodzonej kwoty, uznając fakt przepracowania godzin nadliczbowych za udowodniony. Pozwana wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. obrazę przepisów dotyczących czasu pracy i odpowiedzialności pracodawcy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną pozwanej, uznając ją za bezzasadną.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Lisiewski; Sędziowie: dr J. Jodłowski (sprawozdawca), dr J. Marowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jana A. przeciwko Przedsiębiorstwu Państwowemu "Centrala Produktów Naftowych" o 342.000 zł, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej pozwanej na wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 5 września 1949 r., skargę kasacyjną oddalił.Uzasadnienie faktyczneJan A., pracownik Przedsiębiorstwa Państwowego "Centrala Produktów Naftowych", wystąpił z pozwem przeciwko powyższej Centrali o zasądzenie sumy 342.000 zł tytułem częściowej należności za pracę w godzinach nadliczbowych. W uzasadnieniu swego pozwu powód podaje, iż w 1945 r. został zaangażowany przez pozwane Przedsiębiorstwo jako dozorca nocny; natomiast w ciągu dnia funkcję dozorcy pełnił inny pracownik. W dniu 15 listopada 1945 r. dozorca dzienny został przesunięty do innych zajęć wskutek czego powód musiał pełnić obowiązki dozorcy przez całą dobę, tj. za siebie i dozorcę dziennego. Było to możliwe jedynie dzięki temu, że powód na terenie pracy zamieszkiwał i że żona i córka wyręczały go w bezustannej pracy. Pomimo tych zmienionych warunków pracy powodowi wypłacano nadal niezmienione uposażenie, nie wypłacając należności za godziny nadliczbowe, za które wynagrodzenie wyniosłoby w okresie 30 miesięcy sumę 642.000 zł. Powyższą sumę powód ograniczył do sumy, jaka podlegałaby wypłaceniu dozorcy dziennemu, który w ciągu 30 miesięcy nie był zaangażowany, tj. do sumy 342.000 zł.Sąd Pracy wyrokiem z dnia 29.IV 1949 r. zasądził na rzecz powoda od pozwanej Centrali kwotę 341.256 zł, a Sąd Okręgowy zaskarżonym wyrokiem wyrok Sądu Pracy zatwierdził. Sąd Okręgowy na podstawie zeznań świadków zbadanych z powołania obu stron ustalił, że powód pracował początkowo jako dozorca nocny od godz. 18 do 6 rano, na zmianę dzienną zaś przyjęty został wówczas inny pracownik. Po kilku miesiącach dozorca dzienny z polecenia pozwanej Centrali przestał pełnić swoje obowiązki i od tej pory powód pełnił funkcje zarówno dozorcy nocnego jak i dziennego. Praca ta polegała na dozorowaniu całości garażu, otwieraniu i zamykaniu garażu, wypuszczaniu i wpuszczaniu samochodów, przyjmowaniu telefonów i prowadzeniu książki wyjazdów samochodów (...).Wysokość zasądzonego roszczenia uznał Sąd Okręgowy za uzasadnioną, przyjmując, że należność powoda za godziny nadliczbowe zgodnie z przeprowadzonym w pozwie obrachunkiem wynosi w myśl art. 16 ustawy z dnia 18.XII 1919 r. o czasie pracy w przemyśle i handlu 642.000 zł. Suma 342.000 zł, do jakiej powód ograniczył swe żądanie, odpowiada należności za 6 i 1/2 godziny nadliczbowej dziennie. Na podstawie złożonej do akt sprawy książki kontroli wyjazdów i przyjazdów pojazdów mechanicznych Sąd Okręgowy uznał fakt przepracowania przez powoda 6 i 1/2 godziny nadliczbowej dziennie za udowodniony, przy czym Sąd Okręgowy miał na uwadze, że prowadzenie książki kontroli wyjazdów i przyjazdów samochodów stanowiło tylko część funkcji powoda i że powód miał ponadto szereg innych funkcji, co stwierdzają zeznania świadków.Wyrok Sądu Okręgowego zaskarża pozwana, która w skardze kasacyjnej wnosi o jego uchylenie z powodu obrazy art. 16 ustawy z dnia 18.XII 1919 r. o czasie pracy w przemyśle i handlu przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie oraz obrazy art. 189 k.z. (...).Skarżąca twierdzi, że w świetle powołanego przez nią orzecznictwa S.N. (Nr Rw 1319/34 OSP 91/35 i in.) niedopuszczalna jest konstrukcja pozwu, w którym powód ograniczył sumę powodową do rzekomej korzyści, jaką odniosła pozwana przez niepłacenie należności drugiemu pracownikowi za okres dozoru dziennego. Skarżąca wywodzi, że pracownikowi należy się wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych o tyle tylko, o ile pracodawca wzbogacił się jego pracą, a twierdzenie powoda, że pozwany musiałby zatrudnić i opłacać innego pracownika, gdyby powód nie pracował w godzinach nadliczbowych, nie wykazuje zbogacenia, gdyż powód nie twierdzi, by pozwany kwoty oszczędzone na pracy powoda zaliczał na swe dobro w kalkulacji cen.Skarżąca zarzuca, że powód w okresie swej pracy w godzinach nadliczbowych nigdy nie upominał się o zapłatę za pracę w tych godzinach, przy czym powód w pozwie nie twierdzi nawet, by o zapłatę taką upominał się. Skarżąca powołuje się na orzeczenie S.N. Nr Rw. 788/31 stwierdzające, że jest sprzeczne z zasadami dobrych obyczajów i uczciwości w obrocie, jeżeli pracownik w tajemnicy przed pracodawcą notuje sobie godziny nadliczbowe i przez szereg lat nie żąda wynagrodzenia za te godziny, a czyni to dopiero po rozwiązaniu stosunku służbowego; w danym przypadku powód nie notował sobie nawet przepracowanych godzin nadliczbowych. W tym stanie rzeczy domaganie się zapłaty za godziny nadliczbowe po upływie trzech lat narusza przepis art. 189 k.z. (...).Uzasadnienie prawneRozpoznając skargę kasacyjną Sąd Najwyższy zważył, co następuje:(...) O ile chodzi o zarzut obrazy art. 16 ustawy o czasie pracy przez błędną jego wykładnię, to zauważyć przede wszystkim należy, że powołane przez skarżącą orzecznictwo przedwojenne Sądu Najwyższego nie może być miarodajne dla należytej wykładni cyt. przepisu w nowych warunkach ustrojowych. Międzywojenną judykaturę S.N. dotyczącą zagadnienia należności za godziny nadliczbowe cechowała wyjątkowa niejednolitość i chwiejność, w szczególności judykatura ta wykazuje liczne sprzeczności, gdy chodzi o ustalenie przesłanek zasadności roszczenia pracownika o zapłatę za godziny nadliczbowe. W początkowych orzeczeniach wydanych na tle ustawy o czasie pracy w przemyśle i handlu Sąd Najwyższy nie uzależniał zasadności roszczenia o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe od wymogu udowodnienia niesłusznego zbogacenia pracodawcy (Zb. Orz. Nr 218/30, 182/30, 8/32, 128/32 i in.). W późniejszym jednak orzecznictwie zapoczątkowanym przez uchwałę S.N. w składzie 7 sędziów z dnia 4.XI 1932 r. (Zb. Orz. III Nr 127/32) Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że za pracę w godzinach nadliczbowych należy się pracownikowi wynagrodzenie o tyle tylko, o ile wykaże, że pracodawca wzbogacił się jego pracą (Zb. Orz. Nr 4/33, 38/33, 226/33, 241/33 i in.). Ta niejednolitość orzecznictwa międzywojennego S.N. w zakresie problemu wynagrodzenia za godziny nadliczbowe nie była kwestią przypadku. Orzecznictwo to wykazuje bowiem wyraźną linię kierunkową. Zmierzało ono wyraźnie przy pomocy różnych konstrukcji prawnych do ochrony interesów kapitalistycznych pracodawców przed masowymi roszczeniami pracowników o zapłatę za godziny nadliczbowe. Najdobitniejszym wyrazem tego klasowego charakteru przedwojennego orzecznictwa S.N. jest właśnie wskazana wyżej uchwała S.N. w składzie 7 sędziów (Zb. Orz. III Nr 127/32) oraz oparte na niej orzeczenia, w których uzależniono zaspokojenie roszczeń pracowniczych o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe od wykazania przez pracownika niesłusznego wzbogacenia się pracodawcy jego pracą. Wymóg ten był z reguły niewykonalny dla pracownika dzięki czemu spełniał znakomicie funkcje ochrony interesów pracodawców. Wymóg ten był jednak jawnie przekraczający treść ustawy o czasie pracy w przemyśle i handlu, która bynajmniej nie uzależnia należności pracownika za godziny nadliczbowe od wykazania niesłusznego zbogacenia pracodawcy. Toteż w związku z uchwałą Ogólnego Zgromadzenia Sądu Najwyższego z dnia 25.XI 1948 r. (ogł. w D.P.P. z 1948 r. Nr 12, str. 58) należy uznać, że międzywojenne orzecznictwo S.N. w dziedzinie roszczeń o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe jako niezgodne z obecnym ustrojem z reguły straciło znaczenie i ze względu na swój klasowy charakter nie może być miarodajne w nowych warunkach ustrojowych w Państwie Ludowym; dotyczy to w szczególności orzeczeń powołanych przez skarżącą w skardze kasacyjnej.W nowych warunkach ustrojowych wykładnia art. 16 ustawy o czasie pracy musi być oparta na innych zasadach. Musi ona wychodzić z założeń, że w Państwie Ludowym praca jako najwyższe dobro społeczne korzysta ze szczególnej opieki prawa i że sprzeczne jest z zasadami współżycia społecznego w tym Państwie korzystanie z czyjejkolwiek pracy bez słusznego wynagrodzenia. Wyrazem stosunku ustawodawcy Polski Ludowej do zagadnienia czasu pracy jest fakt dwukrotnego już nowelizowania ustawy z dnia 18.XII 1919 r. o czasie pracy w przemyśle i handlu w 1945 i 1946 r. (Dz. U. R. P. z 1945 r. poz. 117 i z 1946 r. poz. 285) w kierunku wzmożenia uprawnień pracownika w zakresie pracy w godzinach nadliczbowych.Prawidłowa i zgodna z funkcją art. 16 ustawy o czasie pracy w przemyśle i handlu w nowych warunkach ustrojowych wykładnia tego przepisu nie pozwala przyjąć poglądu, by pracownik był obowiązany wykazywać niesłuszne zbogacenie pracodawcy jego pracą. Wymóg taki nie da się wyprowadzić z tekstu art. 16 cyt. ustawy. W świetle tego przepisu pracownik dochodzący od pracodawcy wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych powinien wykazać tylko dwie okoliczności faktyczne: fakt pracy w godzinach nadliczbowych (łącznie z ilością tych godzin) i fakt, że praca była spełniona na zlecenie, a co najmniej za wiedzą pracodawcy. O ile pracodawca (lub reprezentujące go osoby, w szczególności kierownictwo zakładu pracy) wie, że pracownik pracuje w godzinach nadliczbowych i z tej pracy jego korzysta, zwłaszcza przez dłuższy okres czasu, to w świetle art. 29 k.z. takie zachowanie się pracodawcy może być uznane za milczące zlecenie pracy w godzinach nadliczbowych.W sprawie niniejszej Sąd Okręgowy ustalił, że powód pracował w godzinach nadliczbowych co najmniej przez 6 i 1/2 godziny dziennie przez okres objęty pozwem i że o pracy powoda w godzinach nadliczbowych (tj. w dzień) wiedziało kierownictwo pozwanej Centrali, które nawet zlecało powodowi wykonywanie w ciągu dnia pewnych prac. Te ustalenia Sądu, których, jak wyżej omówiono, skarżąca niczym skutecznie nie zdołała obalić, są wystarczające w świetle art. 16 ustawy o czasie pracy w przemyśle i handlu do zasądzenia powodowi należności za pracę w godzinach nadliczbowych.Bez znaczenia jest zarzut, że niedopuszczalne jest ograniczenie sumy dochodzonej w powództwie do wysokości korzyści, jaką pozwana Centrala odniosła przez niepłacenie należności drugiemu dozorcy dziennemu. Pomijając, że na uzasadnienie tego poglądu skarżąca powołuje jedynie cytowane przez siebie orzecznictwo przedwojenne S.N., które, jak to wyżej wykazano, nie może być miarodajne dla oceny sprawy niniejszej, podkreślić należy, że ograniczenie żądania pozwu do wysokości sumy zaoszczędzonej przez pozwaną wskutek niezaangażowania dozorcy dziennego nie może być traktowane jako "konstrukcja prawna" pozwu, lecz stanowi jedynie motyw, dla którego powód ograniczył swe żądanie. Podstawą jego powództwa jest fakt pracy w godzinach nadliczbowych, okoliczność zaś, że żądanie swe w tym zakresie ograniczył do sumy zaoszczędzonej przez pozwaną Centralę dzięki jego pracy, nie ma znaczenia dla samej podstawy powództwa; okoliczność ta może co najwyżej świadczyć o rzetelnej postawie powoda, który nie chciał, by pozwana wskutek niezaangażowania dozorcy dziennego i korzystania z pracy powoda poniosła większe koszty, niż gdyby dozorcę dziennego zatrudniała.Wreszcie co się tyczy zarzutu obrazy art. 189 k.z., o jakim mowa wyżej, to zarzut ten już w świetle powyższych wywodów dotyczących zasad wykładni art. 16 ustawy o czasie pracy w przemyśle i handlu musi być uznany za całkowicie bezpodstawny. Pracownik ma wprawdzie obowiązek wykazania ilości godzin przepracowanych nadliczbowo, ale obowiązek ten dopełnić może w każdy dopuszczalny przez przepisy postępowania dowodowego sposób, nie koniecznie zaś tylko drogą prowadzenia notatek. Nie można również uznać, by w świetle art. 16 ustawy o czasie pracy w przemyśle i handlu okolicznością warunkującą należność pracownika z tytułu wynagrodzenia za godziny nadliczbowe było upominanie się pracownika o zapłatę. O ile kierownictwo zakładu wie o pracy w godzinach nadliczbowych, domniemywać należy, że liczy się ono z ustawowym obowiązkiem zapłaty wynagrodzenia za te godziny. Toteż niesłuszny jest pogląd skarżącej, że dochodzenie należności za godziny nadliczbowe za dłuższy okres czasu, nawet w granicach 3-letniego przedawnienia, jest sprzeczne z zasadami dobrych obyczajów i uczciwości w obrocie. Przeciwnie, sprzeczne z zasadami tymi i z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym byłoby dopuszczenie możliwości, że kierownictwo pewnego zakładu pracy przez dłuższy okres czasu korzysta z pracy pracownika w godzinach nadliczbowych, wie o tej pracy i wymaga jej pełnienia, a mimo to uchyla się od zapłaty wynagrodzenia za nią.Wobec bezzasadności zarzutów skargi kasacyjnej, skarga ta ulega oddaleniu.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 16art. 189art. 29

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.