C 44/52
PostanowienieIzba Cywilna1952-02-22
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zgłoszenie wierzytelności z tytułu umowy o pracę u inspektora pracy przerywa bieg przedawnienia tej wierzytelności w świetle art. 111 przepisów ogólnych prawa cywilnego z dnia 18 lipca 1950 r.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że zgłoszenie wierzytelności u inspektora pracy nie przerywa biegu przedawnienia w świetle art. 111 przepisów ogólnych prawa cywilnego z dnia 18 lipca 1950 r. Inspektor pracy nie jest organem władzy, przed którym można dochodzić roszczeń ze stosunku pracy, a jego działalność ma charakter mediacyjny, a nie orzeczniczy. W związku z tym, czynność ta nie stanowi dochodzenia roszczenia przed powołaną do tego władzą.Stan faktyczny
Powód, pracownik spółdzielni, złożył pisma wypowiadające umowę o pracę z trzymiesięcznym terminem, ale jednocześnie oferujące natychmiastowe odejście. Spółdzielnia nie zareagowała natychmiast na ofertę. Po powrocie z urlopu spółdzielnia nie dopuściła powoda do pracy. Powód dochodził wynagrodzenia za okres po zakończeniu urlopu i okresu wypowiedzenia. Spółdzielnia podniosła zarzut prekluzji i przedawnienia roszczeń.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części zasądzającej na rzecz powoda sumę 3.779 zł 79 gr z 2% miesięcznie od dnia 1 grudnia 1950 r., obniżając ją do sumy 462 zł 84 gr, a powództwo co do sumy 2.948 zł 70 gr oddalił. Co do roszczenia powoda o kwotę 368 zł 25 gr za urlop w 1949 r. zaskarżony wyrok uchylił i sprawę w tym zakresie Sądowi Powiatowemu w Grudziądzu do ponownego rozpoznania odesłał.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia dr J. Jodłowski (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Ehrenkreutz, J. Gałecki.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Mariana D. przeciwko Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" z odp. udz. w Grudziądzu o należność za pracę, po rozpoznaniu skargi rewizyjnej pozwanej na wyrok Sądu Powiatowego w Grudziądzu z dnia 30 sierpnia 1951 r.,zaskarżony wyrok w części zasądzającej na rzecz powoda sumę 3.779 zł 79 gr z 2% miesięcznie od dnia 1 grudnia 1950 r. zmienił o tyle, że zasądzoną sumę obniżył do sumy 462 zł 84 gr, a powództwo co do sumy 2.948 zł 70 gr oddalił; co do roszczenia powoda o kwotę 368 zł 25 gr za urlop w 1949 r. zaskarżony wyrok uchylił i sprawę w tym zakresie Sądowi Powiatowemu w Grudziądzu do ponownego rozpoznania odesłał.Uzasadnienie faktyczneW pozwie wniesionym dnia 5 kwietnia 1951 r. do Sądu Powiatowego w Grudziądzu, uzupełnionym i częściowo zmienionym pismem procesowym z dnia 23 maja 1951 r., powód podaje, iż pracował u pozwanej od dnia 1 czerwca 1949 r. jako kierownik sklepu obuwia, skór i galanterii. W dniu 9 czerwca 1950 r. powód wystosował do pozwanej pismo, w którym wyraził niezadowolenie z tego powodu, że bez jego wiedzy zabrana została ze sklepu i przeniesiona do buchalterii kasjerka, i oświadczył między innymi, że "z tytułu powyższego zrywa z miejsca umowę, zaliczając się jedynie jako zwykły ekspedient, bez żadnej odpowiedzialności kierowniczej", oraz że wypowiada "swą pracę z trzymiesięcznym wypowiedzeniem", a "jeśli to jest dogodne", może zgodzić się "z miejsca odejść". Podobnej treści pismo wystosował powód do Zarządu pozwanej Spółdzielni w dniu 21 czerwca 1950 r., następnie zaś wystosował do tejże Spółdzielni pismo z dnia 30 czerwca, w którym odwołał pisma z dnia 9 i 21 czerwca 1950 r. i zobowiązał się pozostać na swoim stanowisku. Na powyższe pisma powód nie otrzymał odpowiedzi od Zarządu Spółdzielni i pełnił nadal swe obowiązki. W dniu 1 lipca 1950 r. powód otrzymał delegację urlopową, mocą której delegowany został na urlop wypoczynkowy w czasie od dnia 3 lipca 1950 r. do dnia 2 sierpnia 1950 r. Już po otrzymaniu przez powoda delegacji urlopowej Zarząd Spółdzielni wręczył powodowi w dniu 3 lipca 1950 r. pismo z daty 30 czerwca 1950 r. tej treści, że władze nadrzędne podtrzymują rezygnację powoda z dnia 9 czerwca i z dnia 21 czerwca 1950 r. i że przeto pismo powoda z dnia 30 czerwca 1950 r. uznane zostało za nieaktualne. Po powrocie powoda z urlopu pozwana nie przyjęła go z powrotem do pracy. Wobec tego powód domaga się zasądzenia od pozwanej pensji za lipiec 1950 r., tj. za miesiąc urlopowy, za sierpień, w którym nie przyjęto go z powrotem do pracy, oraz za wrzesień, październik i listopad jako trzymiesięczny okres wypowiedzenia licząc po 21.000 zł (dawnych) miesięcznie, a nadto premii za czas od dnia 1 lipca 1950 r. do dnia 30 listopada 1950 r. w kwocie 30.535 zł. Ponadto powód domaga się zasądzenia od pozwanej niewypłaconego dodatku funkcyjnego za miesiące listopad i grudzień 1949 r. oraz styczeń, marzec, kwiecień, maj i czerwiec 1950 r. w łącznej kwocie 12.350 zł, dalej premii za czerwiec 1950 r. w kwocie 3.107 zł oraz kwoty 13.553 zł 50 gr tytułem odszkodowania za nie wykorzystany czternastodniowy urlop po półrocznej pracy wraz z premią. Łącznie powód żąda zasądzenia sumy 167.545 zł 50 gr, która odpowiada kwocie 5.026 zł 37 gr w nowej walucie.Pozwana w odpowiedzi na pozew wnosiła o oddalenie powództwa i podniosła, że powód pismem z dnia 9 czerwca 1950 r. zerwał umowę o pracę, że pozwana pismo to przyjęła do wiadomości i wyraziła zgodę na rozwiązanie umowy o pracę, tak że powodowi od dnia 1 lipca 1950 r. nic się nie należy. Pozwana kwestionowała też wysokość zgłoszonych roszczeń, wreszcie domagała się potrącenia z ewentualnej pretensji powoda pretensji wzajemnej w wysokości 751 zł 86 gr z tytułu towarów i zaliczek pobranych przez powoda.Pozwana zarzuciła też, że roszczenie powoda o odszkodowanie za miesiąc, w którym nastąpiło zwolnienie, i za trzymiesięczny okres wypowiedzenia nie może być dochodzone przez powoda wobec upływu sześciomiesięcznego terminu prekluzyjnego przewidzianego w art. 41 rozporządzenia o umowie o pracę pracowników umysłowych.Sąd Powiatowy uznał powództwo za uzasadnione co do zasady i wyrokiem z dnia 30 sierpnia 1951 r. zasądził od pozwanej na rzecz powoda 3.779 zł 78 gr z 2% miesięcznie od dnia 1 grudnia 1950 r., resztę powództwa oddalając.Sąd Powiatowy przyjął, że w oświadczeniach powoda zawartych w jego pismach z dnia 9 i 21 czerwca 1950 r. tej treści, że wypowiada pracę z trzymiesięcznym wypowiedzeniem i że może zgodzić się odejść zaraz, jeżeli to jest dogodne, dopatrzyć się należy oferty skierowanej pod adresem Zarządu Spółdzielni. Pozwana Spółdzielnia ofertę powyższą zobowiązana była przyjąć natychmiast, a gdy na treść powyższych pism nie reagowała i w dalszym ciągu zatrudniała pozwanego oraz udzieliła mu w dniu 1 lipca 1950 r. urlopu z dniem 3 lipca 1950 r., nie była upoważniona dopiero w dniu 3 lipca oświadczyć powodowi, że zgadza się na natychmiastowe jego odejście bez porozumienia się z nim co do warunków. Sąd Powiatowy przyjął więc, że powód słusznie dochodzi od pozwanej wynagrodzenia za lipiec 1950 r., w którym korzystał z urlopu, za sierpień, w którym go do pracy z powrotem nie przyjęto i za miesiące wrzesień, październik i listopad 1950 r., to jest za trzymiesięczny okres wypowiedzenia...Zdaniem Sądu Powiatowego nie jest uzasadnione zapatrywanie prawne pozwanej, iż powód nie może dochodzić roszczeń o zapłatę odszkodowania za miesiąc, w którym nastąpiło nieprzyjęcie go do pracy, i za trzymiesięczny czasokres wypowiedzenia z uwagi na art. 41 rozporządzenia o umowie o pracę pracowników umysłowych. Sąd Powiatowy uznał, że okres przewidziany w art. 41 cytowanego rozporządzenia nie jest okresem prekluzyjnym, skoro z jego brzmienia wynika, że chodzi o okres przedawnienia. Ponieważ zaś wedle ustaleń powód zwrócił się dnia 25 listopada 1950 r. do Inspektora Pracy i prosił go o interwencję w sprawie roszczeń, które podnosił przeciwko pozwanej, a dopiero dnia 23 stycznia 1951 r. Inspektor Pracy zaniechał działalności swojej w tej sprawie wobec oświadczenia powoda, że sprawę skieruje do sądu, przeto uznał Sąd Powiatowy, iż okres przedawnienia co do wymienionych roszczeń powoda uległ przerwaniu.Wyrok Sądu Powiatowego zaskarża pozwana, która w rewizji wnosi o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa, ewentualnie o uchylenie tegoż wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania...W uzasadnieniu zarzutów rewizyjnych skarżąca podnosi:1)że roszczenie powoda o wynagrodzenie za miesiące VII-XI 1950 r. uległo prekluzji z art. 41 rozporządzenia o umowie o pracę pracowników umysłowych;2)że gdyby nawet termin przewidziany w cytowanym przepisie uznać jako termin przedawnienia, to roszczenie powoda i tak uległo przedawnieniu, gdyż zgłoszenie przez pracownika pretensji do inspektora pracy w świetle art. 111 przep. og. pr. cyw. nie przerywa przedawnienia;3)że Sąd Powiatowy mylnie ocenił pisma powoda z dnia 9, 21 i 30 czerwca 1950 r. jako oferty, gdyż pisma te, jeśli nie były wypowiedzeniem bez zachowania trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia, w każdym razie stanowią wypowiedzenie w terminie trzymiesięcznym;4)że wypowiedzenia doręczonego stronie przeciwnej cofnąć już nie można bez jej zgody;...Powód w odpowiedzi na rewizję wnosi o jej oddalenie.Sąd Wojewódzki w Bydgoszczy, który rozpoznawał sprawę jako sąd rewizyjny, postanowieniem z dnia 6 grudnia 1951 r. przekazał sprawę z mocy art. 388 k.p.c. Sądowi Najwyższemu z uwagi na to, że rozstrzygnięcie rewizji uzależnione jest od rozstrzygnięcia budzącego wątpliwości zagadnienia prawnego, a mianowicie:"Czy zgłoszenie u inspektora pracy wierzytelności z tytułu umowy o pracę przerywa bieg przedawnienia tej wierzytelności w myśl art. 111 pkt 2) przep. og. pr. cyw. z dnia 18 lipca 1950 r.?"Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Kwestią podstawową dla rozstrzygnięcia sprawy jest ustalenie, w jaki sposób doszło do rozwiązania umowy o pracę między stronami, a w związku z tym, jakie znaczenie mają pisma powoda do Spółdzielni z dnia 9, 21 i 30 czerwca 1950 r. Zarzut rewizji co do błędnej oceny przez sąd pierwszej instancji pism powoda z dnia 9 i 21 czerwca 1950 r., nie jest słuszny. Jak wynika z treści pisma z dnia 9 czerwca 1950 r., powód pismem tym wypowiedział umowę o pracę "z trzymiesięcznym wypowiedzeniem", a więc w terminie ustawowym, jednocześnie jednak wyraził gotowość natychmiastowego zakończenia stosunku pracy, jeżeli to pozwanej będzie dogadzać. To ostatnie oświadczenie ma charakter oferty, złożonej przez powoda obok oświadczenia głównego o wypowiedzeniu umowy pracy na okres trzymiesięczny. Tak też ocenił pismo powoda Sąd Powiatowy, który ustalił, że powód pismem tym wypowiedział pracę z trzymiesięcznym wypowiedzeniem, a w oświadczeniu powoda, iż gotów jest odejść od zaraz, dopatrzył się oferty. Ofertę tę powód potwierdził w dniu 21 czerwca 1950 r. Trafnie przyjął Sąd Powiatowy, iż o ile pozwana chciała z oferty tej skorzystać, powinna była przyjąć ją natychmiast, zwłaszcza że powód w pismach swoich prosił o odpowiedź na piśmie. Stosownie do art. 63 § 2 k.z. oferta co do niezwłocznego rozwiązania stosunku pracy przestała wiązać powoda, skoro nie została przyjęta przez pozwaną natychmiast. Udzielenie przez pozwaną odpowiedzi dopiero w dniu 3 lipca 1950 r. nie może oczywiście być uznane za udzielenie odpowiedzi na ofertę natychmiast, zwłaszcza że w dniu 1 lipca, według nie kwestionowanych ustaleń Sądu Powiatowego, pozwana udzieliła powodowi delegacji urlopowej.Wobec tego, iż nie przyjęta przez pozwaną oferta niezwłocznego rozwiązania stosunku pracy przestała wiązać powoda, mógł on skutecznie oświadczyć w piśmie z dnia 30 czerwca 1950 r., iż ofertę tę cofa. W tym zakresie to ostatnie pismo posiada skuteczne znaczenie. Natomiast trafnie podnosi skarżąca, iż powód nie mógł skutecznie cofnąć bez zgody pozwanej wypowiedzenia umowy o pracę na okres trzech miesięcy. W tym zakresie oświadczenie powoda, zawarte w piśmie z dnia 30 czerwca 1950 r., nie mogło odnieść skutków prawnych bez akceptacji pozwanej, gdyż wypowiedzenie umowy o pracę, dokonane pismem z dnia 9 czerwca 1950 r., wiązało powoda od chwili, gdy pozwana powzięła o nim wiadomość; oświadczenie o wypowiedzeniu umowy jako wywołujące dwustronne skutki prawne nie może być skutecznie cofnięte bez zgody drugiej strony.W rezultacie więc w świetle pism powoda z czerwca 1950 r. umowa o pracę została przez niego wypowiedziana w ustawowym terminie trzymiesięcznym, a więc z uwagi na treść art. 25 pkt 4) rozporządzenia o umowie o pracę pracowników umysłowych ze skutkiem na dzień 30 września 1950 r. Pismo pozwanej do powoda z dnia 30 czerwca 1950 r. (doręczone mu, według ustaleń Sądu Powiatowego, w dniu 3 lipca 1950 r.), zawiadamiające, iż "władze nadrzędne P.Z.G.S. i C.R.S. podtrzymują rezygnację" powoda z dnia 9 i 21 czerwca 1950 r., nie może oczywiście oznaczać nic ponad akceptację wypowiedzenia umowy o pracy na okres trzymiesięczny, gdyż taka tylko była "rezygnacja" powoda z pracy, wobec niezaakceptowania przez pozwaną zgodnie z wymaganiami art. 63 § 2 k.z. jego oferty niezwłocznego rozwiązania stosunku pracy.W tym stanie rzeczy bezpodstawnie pozwana nie dopuściła powoda do pracy po jego powrocie z urlopu z początkiem sierpnia 1950 r. Fakt niedopuszczenia powoda do pracy przez pozwaną (która nie powołuje się na to, że zaistniały jakieś inne przyczyny do niezwłocznego rozwiązania przez nią umowy o pracę z winy powoda w myśl art. 32 lit. d) cytowanego rozporządzenia), stanowi przeto zerwanie przez pozwaną umowy bez ważnej przyczyny. Na skutek tego powód nabył prawo do wynagrodzenia na zasadach przewidzianych w art. 39 cytowanego rozporządzenia. Jeśli jednak chodzi o zakres należnego powodowi wynagrodzenia na skutek wydalenia go z pracy bez ważnej przyczyny, to nietrafnie przyjął Sąd Powiatowy, iż powodowi należy się wynagrodzenie za miesiąc, w którym zwolnienie z pracy nastąpiło i za dalsze trzy miesiące. Sąd Powiatowy bowiem pominął okoliczność, iż umowa o pracę była wypowiedziana przez powoda ze skutkiem na dzień 30 września 1950 r., wobec czego tylko do tej daty wynagrodzenie mogło się powodowi należeć. Od chwili wypowiedzenia umowy o pracę umowa ta obowiązuje strony na czas określony, toteż zgodnie z art. 39 ust. 2 cytowanego rozporządzenia należało się powodowi wynagrodzenie tylko za czas do wygaśnięcia umowy. Fakt bezpodstawnego zwolnienia z pracy pracownika przez pracodawcę w trakcie okresu wypowiedzenia nie może stwarzać dla pracownika dalej idących uprawnień niż te, jakie służyłyby mu, gdyby bezpodstawne wydalenie z pracy nie nastąpiło.Z chwilą zwolnienia powoda z pracy należało mu się zatem (poza należnościami z innych tytułów) wynagrodzenie za miesiąc lipiec 1950 r. jako miesiąc urlopu oraz za miesiące sierpień i wrzesień. Natomiast roszczenie powoda o wynagrodzenie za miesiąc październik i listopad 1950 r. było w każdym razie bezzasadne.Rozważenia wymaga okoliczność, czy i w jakim zakresie roszczenie powoda uległo przedawnieniu względnie prekluzji. W tej mierze stwierdzić przede wszystkim należy, że trafnie przyjął Sąd Powiatowy, iż sześciomiesięczny termin przewidziany w art. 41 cytowanego rozporządzenia jest terminem przedawnienia "sensu stricto", a nie terminem prekluzyjnym. Kwestia ta została już autorytatywnie wyjaśniona w uchwale Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów Zb. Urz. 191/39.Powód wystąpił ze swoim powództwem w dniu 5 kwietnia 1951 r., a więc po upływie okresu sześciu miesięcy od daty rozwiązania stosunku pracy. Powstaje kwestia, która stała się podstawą przekazania sprawy Sądowi Najwyższemu, czy w świetle art. 111 przep. og. pr. cyw. trafnie uznał Sąd Powiatowy, iż bieg terminu przedawnienia roszczeń powoda o wynagrodzenie przypadające mu w myśl art. 39 rozporządzenia o umowie o pracę pracowników umysłowych uległ przerwaniu przez zgłoszenie tych roszczeń u inspektora pracy.Na przedstawione przez Sąd Wojewódzki pytanie prawne odpowiedzieć należy przecząco. Wprawdzie art. 279 k.z. przewidywał "expressis verbis", iż bieg przedawnienia przerywa się między innymi przez "zgłoszenie u inspektora pracy wierzytelności z tytułu umowy o pracę", ale przepis ten został uchylony z dniem 1 października 1950 r., a obowiązujący od tej daty art. 111 przep. og. pr. cyw. z dnia 18 lipca 1950 r. podobnego postanowienia nie zawiera. Ten ostatni przepis przewiduje, iż bieg przedawnienia przerywa się "przez każdą czynność przedsięwziętą w celu dochodzenia roszczenia przed sądem lub inną powołaną do tego władzą, albo sądem polubownym". Inspektor pracy nie jest organem władzy, przed którym strony mogłyby dochodzić swych roszczeń ze stosunku pracy. Rozporządzenie z dnia 14 lipca 1927 r. o inspekcji pracy (z późniejszymi zmianami) ani żadne inne ustawy nie przewidują kompetencji inspektorów pracy do rozstrzygania spraw cywilnych ze stosunku pracy i orzekanie o słuszności żądań stron. Wprawdzie w myśl art. 5 lit. e) cytowanego rozporządzenia inspekcja pracy między innymi "współdziała ze stronami zainteresowanymi w celu zapobiegania zatargom pracy i przy załatwianiu tych zatargów", ale ta mediacyjna działalność inspekcji pracy nie stanowi orzekania w sporach między pracownikami a pracodawcami. Spory te z mocy art. 2 k.p.c. należą do właściwości sądów powszechnych (wyjątkowo na podstawie uchwały Prezydium Rządu z dnia 5 września 1951 r., "Monitor Polski" A-87, poz. 1199, mogą być rozpoznawane w niektórych zakładach pracy także przez Zakładowe Komisje Rozjemcze). Również wynikające z cytowanego rozporządzenia o inspekcji pracy kompetencje inspektora pracy w zakresie karno-administracyjnym (w szczególności w zakresie art. 59 prawa o wykroczeniach) nie uzasadniają przyjęcia, aby był on władzą powołaną do dochodzenia roszczeń przez pracowników. W świetle zatem art. 111 przep. og. pr. cyw. z dnia 18 lipca 1950 r. zgłoszenie należności u inspektora pracy nie może być uznane za czynność przerywającą bieg przedawnienia "przedsięwziętą w celu dochodzenia roszczenia". Pod tym względem cytowany przepis zmienił stan prawny istniejący poprzednio.Skoro, jak wynika z dołączonych do sprawy akt Wydziału Pracy i Pomocy Społecznej Prezydium M.R.N. w G., zgłoszenie roszczenia przez powoda do Obwodowego Inspektora Pracy nastąpiło w dniu 25 listopada 1950 r., a więc już w okresie mocy obowiązującej art. 111 przep. og. pr. cyw. z dnia 18 lipca 1950 r., przeto w związku z art. XIX pkt 1) przep. wpr. przep. og. pr. cyw. czynność ta nie przerwała biegu przedawnienia roszczeń powoda, których dotyczy art. 41 rozporządzenia o umowie o pracę pracowników umysłowych.Inną jest sprawą, co wymaga podkreślenia, że zgodnie z zadaniami inspekcji pracy w Państwie Ludowym, inspektor pracy, do którego pracownik zgłasza swą pretensję, powinien możliwie szybko podjąć kroki celem wyjaśnienia sprawy i ewentualnego doprowadzenia do porozumienia stron, a w każdym razie pouczyć pracownika o przysługujących mu uprawnieniach co do dochodzenia roszczeń i o niebezpieczeństwie utraty możliwości zaspokojenia roszczenia wskutek upływu terminu przedawnienia lub terminu prekluzyjnego...
Powiązane orzeczenia
- I PK 135/06 2006-11-15Czy pracodawca może rozwiązać umowę o pracę z zakładowym społecznym inspektorem pracy bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, jeśli nie uzyskał zgody zakładowej organizacji związkowej, a…
- III PK 110/13 2014-05-08Czy pracownik pełniący funkcję zakładowego społecznego inspektora pracy, z którym pracodawca rozwiązał umowę o pracę bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, może być przywró…
- II PK 371/09 2010-06-02Czy wypowiedzenie umowy o pracę pracownikowi, który pełnił funkcję społecznego inspektora pracy, jest bezprawne, jeśli związek zawodowy nie wyraził na nie zgody, a jednocześnie wypowiedzenie to jest nieuzasadnione co do…
- I BP 10/06 2006-10-05Czy orzeczenie sądu pracy, które w sposób oczywisty błędnie zinterpretowało lub zastosowało przepisy prawa dotyczące odpraw pieniężnych w związku z rozwiązaniem umowy o pracę na mocy porozumienia stron, może zostać uznan…
- I PRN 17/75 1975-08-29Czy inspektor pracy, działający jako przedstawiciel związku zawodowego, może samodzielnie wnosić odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę pracownikowi, jeśli nie posiada formalnego pełnomocnictwa od pracownika lub upoważ…
Powołane przepisy
art. 41art. 111art. 388 KPCart. 111 pkt 2art. 63 § 2art. 25 pkt 4art. 32art. 39art. 39 ust. 2art. 279art. 5art. 2 KPC
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.