C 917/51
PostanowienieIzba Cywilna1951-11-09
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy użycie w piśmie procesowym zwrotów obraźliwych, nawet jeśli mają one na celu obronę interesów klienta lub opisują fakty, może stanowić podstawę do nałożenia grzywny na adwokata na podstawie art. 138 k.p.c. i czy takie sformułowania godzą w porządek wymiaru sprawiedliwości?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zwroty obraźliwe, takie jak "sprzedawała się powodowi za pieniądze, bez wstydu, niehonorowa, zdolna do każdego czynu, nurzanie się w błocie nierządu", użyte w piśmie procesowym, mają charakter obraźliwy z punktu widzenia zasad współżycia społecznego w Państwie Ludowym, a nie według anachronicznego kryterium "stosunków salonowych". Sąd podkreślił, że art. 138 k.p.c., jako środek ochrony powagi sądu, stoi na straży porządku wymiaru sprawiedliwości, a granice wolności słowa adwokata zakreślone są zadaniami adwokatury, przepisami prawnymi i rzeczową potrzebą, co oznacza obowiązek dbania o zasady współżycia społecznego i unikania zbędnego podniecenia czy zacietrzewienia w procesie.Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki w Rzeszowie nałożył grzywnę na adwokata Bronisława M. w wysokości 50 zł za użycie w rewizji obraźliwych sformułowań pod adresem pozwanej Zofii K., takich jak "sprzedawała się powodowi za pieniądze, bez wstydu, niehonorowa, zdolna do każdego czynu, nurzanie się w błocie nierządu". Sąd uznał, że takie sformułowania godzą w powagę sądu i porządek wymiaru sprawiedliwości. Adwokat wniósł zażalenie, kwestionując obraźliwy charakter użytych zwrotów i twierdząc, że działał w obronie interesów swojego klienta. Sąd Najwyższy rozpoznał zażalenie.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił zażalenie adwokata na postanowienie Sądu Wojewódzkiego o nałożeniu grzywny.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: p. o. Prezes W. Święcicki. Sędziowie: dr J. Jodłowski, S. Gross (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Kazimierza H. przeciwko Zofii K. o 600 zł, po rozpoznaniu zażalenia Bronisława M. na postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie z dnia 6 lipca 1951 r.,zażalenie oddalił.Uzasadnienie faktycznePostanowieniem z dnia 6 lipca 1951 r. Sąd Wojewódzki w Rzeszowie z mocy art. 138 k.p.c. skazał adwokata dra Bronisława M. na grzywnę w wysokości 50 zł za to, że użył w rewizji pod adresem przeciwniczki swego mocodawcy, pozwanej Zofii K., obraźliwych nazw pewnych faktów oraz dopuścił się obraźliwego sformułowania wniosków z pewnych faktów, przy czym Sąd przykładowo przytoczył tego rodzaju zwroty użyte w rewizji jak "sprzedawała się powodowi za pieniądze, bez wstydu, niehonorowa, zdolna do każdego czynu, nurzanie się w błocie nierządu". Sąd Wojewódzki uznał, że taka treść pisma "godzi w powagę sądu i porządek w zakresie wymiaru sprawiedliwości, z czego powinien zdawać sobie sprawę przede wszystkim adwokat".W zażaleniu na powyższe postanowienie skazany wnosi o jego uchylenie "z przyczyn wymienionych w art. 371 § 1 pkt 1) i 3) k.p.c.". W szczególności wskazuje on, że podstawą zastosowania art. 138 k.p.c. nie może być ustalone przez Sąd Wojewódzki użycie "obraźliwych nazw pewnych faktów", lecz tylko użycie obraźliwych wyrażeń, a zarazem nadmienia, że "nazwy faktów", jakie przytoczył w rewizji, "nie są wcale obraźliwe i są tylko salonowymi określeniami sposobu postępowania pozwanej", które, jak w innym miejscu dodaje, "mogą być użyte w każdym salonie i rozmowie z każdym dygnitarzem i są wyrazami parlamentarnymi". Poza tym skarżący twierdzi, że nie miał zamiaru nikomu ubliżać, a przeciwnie, zaprzeczając istnieniu bliższych stosunków między powodem a pozwaną, "tak powód, jak i żalący się bronią czci pozwanej przed nią samą, gdy ona sama twierdzi o sobie ubliżające fakty". W dalszym ciągu skarżący podkreśla, że jako pełnomocnik powoda miał obowiązek bronić go przed zarzutami pozwanej, oraz wyraża pogląd następujący: "Co zrobi Sąd, to już jego rzecz, ale obrońca musiał wyczerpać wszelkie możliwości dla obrony powoda". Wreszcie skarżący zarzuca, że ustalenie Sądu Wojewódzkiego, iż treść pisma godzi w porządek w zakresie wymiaru sprawiedliwości, sprzeczne jest z treścią art. 138 k.p.c., który, zdaniem skarżącego, "nie zna w ogóle godzenia w porządek wymiaru sprawiedliwości". Poza streszczonymi wyżej zarzutami skarżący twierdzi, że "Sąd a quo naruszył prawo materialne przez błędną jego wykładnię i niewłaściwie zastosował art. 386 k.p.c., rozdział XXXII k.k. o nierządzie oraz art. 255 i 256 k.k.".Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Przede wszystkim należy zaznaczyć, że wymierzając skarżącemu grzywnę Sąd Wojewódzki nie stosował cytowanych w zażaleniu przepisów prawa karnego, powołanie się zaś na art. 386 k.p.c. jest w ogóle niezrozumiałe, a w związku z tym zarzuty skarżącego w tym przedmiocie nie podlegają rozważeniu.Rozróżnienie, jakie przeprowadza powód między pojęciami "wyrażenia obraźliwe" a "obraźliwe nazwy pewnych faktów", jest chybione, gdyż pojęcia te w znaczeniu potocznym są identyczne.Jeśli idzie o twierdzenie, że zwroty, których skarżący użył w rewizji, nie są obraźliwe, a nawet, jak niezbyt fortunnie formułuje skarżący, "mogą być użyte w każdym salonie i w rozmowie z każdym dygnitarzem", należy stwierdzić, że nie według anachronicznego kryterium "stosunków salonowych", ale z punktu widzenia zasad współżycia społecznego w Państwie Ludowym tego rodzaju zwroty, jak "nurzanie się w błocie nierządu" oraz pozostałe sformułowania przytoczone w zaskarżonym postanowieniu, mają charakter wyrażeń obraźliwych.Wręcz niepoważne i charakterystyczne dla tonu wypowiedzi skarżącego jest jego twierdzenie, że omawiane zwroty miały na celu obronę "czci pozwanej przed nią samą". Trudno się także zgodzić z zarzutem skarżącego, skierowanym przeciw ustaleniu Sądu Wojewódzkiego, iż treść jego rewizji godzi w porządek wymiaru sprawiedliwości, gdyż, wbrew zdaniu zażalenia, jest niewątpliwe, że art. 138 k.p.c., stanowiąc jeden z środków ochrony powagi sądu, tym samym stoi na straży porządku wymiaru sprawiedliwości.Więcej nieco uwagi poświęcić należy twierdzeniu skarżącego, iż inkryminowanych zwrotów użył w wykonaniu swego obowiązku obrony powoda przed zarzutami pozwanej, oraz poglądowi jego, wyrażonemu w słowach: "Co zrobi Sąd, to już jego sprawa, ale obrońca musiał wyczerpać wszelkie możliwości dla obrony powoda". W myśl art. 56 ust. 1 ustawy z dnia 27 czerwca 1950 r. o ustroju adwokatury granice wolności słowa i pisma, z której adwokat korzysta przy wykonywaniu swego zawodu, zakreślone są "zadaniami adwokatury, przepisami prawnymi i rzeczową potrzebą". Zadaniem adwokatury jest współdziałanie z zasadami w ochronie porządku prawnego Polski Ludowej (art. 2 cytowanej ustawy). Wykonując swój zawód adwokat obowiązany jest zatem nie tylko strzec interesu swego klienta, ale mieć także na względzie obowiązek gruntowania zasad współżycia społecznego w Państwie Ludowym, z czym oczywiście koliduje wprowadzanie do procesu atmosfery zbędnego podniecenia i "zacietrzewienia", tracenie koniecznego umiaru w wystąpieniach ustnych i na piśmie oraz bezkrytyczne utożsamianie się z klientem. Ponadto granicę swobody słowa i pisma adwokata stanowi rzeczowa potrzeba. Interes obrony nakazuje rzeczową analizę faktów i dowodów, która ułatwia sądowi dokonywanie właściwych ustaleń oraz wysnuwanie na ich podstawie prawidłowych wniosków. Skuteczność tego rodzaju analizy zależna jest w znacznej mierze od spokoju i umiaru, z jakim jest prowadzona. Demagogiczne oraz obliczone na tani efekt sformułowania nie tylko nie ułatwiają sądowi wykrycia prawdy materialnej, w czym adwokatura Polski Ludowej obowiązana jest współdziałać, ale najczęściej szkodzą również interesom klienta, a zarazem godzą w autorytet sądu i zakłócają właściwy tok wymiaru sprawiedliwości.Skoro zatem skarżący w zredagowanej przez siebie rewizji ponad rzeczową potrzebę i w sposób ubliżający powadze sądu formułował swą ocenę postępowania pozwanej w zwrotach obraźliwych, a nadto w zażaleniu wniesionym na postanowienie Sądu Wojewódzkiego skazujące go za to na grzywnę nie tylko poprzedniego tonu nie zmienił, ale w niektórych miejscach dopuścił się dalszych niewłaściwości, zażalenie jego należało uznać za bezzasadne i ulegające oddaleniu.Z tych zasad Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- II DSI 44/18 2019-01-15Czy użycie przez adwokata w piśmie procesowym sformułowań obraźliwych, mających pejoratywne znaczenie i wykraczających poza ramy wolności słowa, stanowi przewinienie dyscyplinarne naruszające zasady etyki adwokackiej i g…
- RAdw 51/63 1963-10-26Czy obraźliwe wyrażenia skierowane pod adresem sędziego w pismach procesowych, wykraczające poza dopuszczalną krytykę orzeczeń, stanowią naruszenie godności zawodu adwokata?
- II ZK 69/23 2023-12-19Czy adwokat popełnił przewinienie dyscyplinarne, grożąc wszczęciem postępowania karnego w piśmie do strony przeciwnej, i czy naruszenia proceduralne w postępowaniu dyscyplinarnym miały wpływ na treść orzeczenia?
- II DK 90/21 2021-09-30Czy wypowiedzi adwokata w piśmie procesowym, opisujące zachowanie powódki jako motywowane potrzebą znalezienia sponsora i tendencją do „przesadzania”, a także krytykujące działania pełnomocnika powódki jako przejaw braku…
- SDI 20/18 2018-06-06Czy złożenie przez adwokata zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez klienta, z którym nadal łączy go stosunek prawny (nawet z uwagi na spór o wynagrodzenie), stanowi przewinienie dyscyplinarne naruszaj…
Powołane przepisy
art. 138 KPCart. 371 § 1 pkt 1art. 386 KPCart. 255art. 56 ust. 1art. 2§ 1 pkt 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.