I CR 326/65
WyrokIzba Cywilna1965-11-12
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organizator obozu harcerskiego, który zezwolił na inscenizację bitwy z użyciem niebezpiecznej imitacji broni, ponosi odpowiedzialność za szkodę wynikłą z wypadku podczas tej inscenizacji, nawet jeśli instruował uczestników i wybierał najspokojniejszych chłopców?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że organizator obozu harcerskiego, który zezwolił na inscenizację bitwy z udziałem dzieci z użyciem niebezpiecznej imitacji broni, ponosi odpowiedzialność za szkodę wynikłą z wypadku. Obowiązkiem organizatora było zapewnienie całkowitego bezpieczeństwa dzieci, co obejmowało użycie bezpiecznej imitacji broni lub zaniechanie organizacji pokazu. Instruktaż i dobór uczestników nie zwalniają z tej odpowiedzialności, gdyż dzieci w tym wieku łatwo ulegają emocjom i tracą panowanie nad sobą.Stan faktyczny
Powód, małoletni Adam K., doznał utraty oka podczas inscenizacji bitwy na kolonii harcerskiej. W trakcie pokazu został ugodzony dzidą przez innego uczestnika, małoletniego Stefana M. Powód domagał się odszkodowania i zadośćuczynienia od organizatora (Zygmunta S.) oraz Skarbu Państwa, twierdząc, że organizacja pokazu była niebezpieczna. Sąd Wojewódzki częściowo uwzględnił powództwo, ustalając solidarną odpowiedzialność pozwanych.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w stosunku do Skarbu Państwa, podwyższając zasądzoną kwotę zadośćuczynienia. W stosunku do pozwanego S. uchylił wyrok w części dotyczącej oddalenia dalszego żądania zadośćuczynienia i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Pozostałe rewizje oddalił.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia H. Dąbrowski. Sędziowie: Z. Masłowski (sprawozdawca), J. Policzkiewicz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Adama K. przeciwko: 1) Stefanowi M., działającemu przez ojca Józefa M., 2) Zygmuntowi S. i 3) Skarbowi Państwa - Kuratorium Okręgu Szkolnego o odszkodowanie, na skutek rewizji powoda i pozwanych wymienionych pod pkt 2 i 3 od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 29 maja 1965 r.,zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo:a)w stosunku do Skarbu Państwa zmienił tylko w ten sposób, że zasądzoną kwotę 21.100 zł podwyższył do kwoty 31.100 zł z 8% od dnia 18 sierpnia 1961 r.,b)w stosunku do pozwanego S. w części dotyczącej oddalenia żądania dalszej kwoty 10.000 zł z odsetkami uchylił i w tym zakresie sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania. Poza tym rewizję powoda oraz w całości rewizję pozwanych oddalił.Uzasadnienie faktyczneW pozwie z 21 grudnia 1960 r. powód, który w tym czasie był małoletni i którego zastępował ojciec Stanisław K., domagał się ustalenia, że pozwani, jako dłużnicy, obowiązani są solidarnie do wyrównania przyszłej szkody wskutek wypadku w dniu 17 lipca 1960 r., tj. w czasie jego pobytu na kolonii harcerskiej, a polegającej na utracie jednego oka. W piśmie procesowym z dnia 17 sierpnia 1961 r. powód rozszerzył żądanie pozwu i domagał się nadto zasądzenia od pozwanych Zygmunta S. i Skarbu Państwa, jako dłużników solidarnych, kwoty 36.100 zł z odsetkami zwłoki. Powód twierdził w pozwie, że w czasie od 1 lipca do 26 lipca 1960 r. prowadzona była w J., powiatu K., placówka wczasów letnich "Kolonia Harcerska" zorganizowana przez Inspektorat Oświaty w L. Do prowadzenia tej placówki wyznaczony został przez Komendę Hufca ZHP w L. pozwany Zygmunt S. i Inspektorat Oświaty w L. zawarł z nim odpowiednią umowę. W obozie harcerskim przebywali również powód Adam K. i małoletni pozwany Stefan M. W dniu 17 lipca 1960 r. przeprowadzony został pokaz bitwy pod Grunwaldem i w pokazie tym brali udział harcerze, do których należeli powód Adam K. i pozwany Stefan M. W czasie tego pokazu powód ugodzony został przez uczestnika przeciwnej grupy, pozwanego Stefana M., dzidą w oko. Skutki tego uderzenia były tragiczne, ponieważ powód utracił wzrok w prawym oku. Opierając się zatem na przepisach art. 134 i 145 k.z. oraz art. 142 k.z., powód domagał się zasądzenia tytułem zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną kwoty 35.000 zł, a tytułem odszkodowania za poniesione wydatki kwoty 11.110 zł. Powód nie domagał się zasądzenia powyższej kwoty od małoletniego Stefana M., motywując to tym, że jako 11-letni chłopiec nie posiada on środków na uiszczenie tej kwoty.Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa twierdząc, że nie zachodzi wina po stronie pozwanych S. i M., że miał tu miejsce nieszczęśliwy wypadek oraz że szkoda powstała na skutek nieprawidłowego leczenia oka.Sąd Wojewódzki oddalił powództwo w stosunku do pozwanego M., natomiast w stosunku do pozostałych powództwo częściowo uwzględnił, ustalając ich solidarną odpowiedzialność za przyszłą szkodę wskutek wypadku w dniu 17 lipca 1960 r. oraz zasądzając od nich solidarnie kwotę 20.00 zł tytułem zadośćuczynienia za cierpienia i krzywdę moralną oraz 11.100 zł tytułem zwrotu poniesionych wydatków.Wyrok ten zaskarżyli powód oraz obydwaj pozwani.Powód domaga się w rewizji zmiany wyroku przez przyznanie dalszej kwoty 15.000 zł zadośćuczynienia, zarzucając obrazę art. 165 § 1 k.z.Rewizje obu pozwanych zawierają wniosek o uchylenie wyroku w części zasądzającej bądź też o jego zmianę przez oddalenie powództwa w całości.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Podstawowy zarzut obu rewizji pozwanych dotyczy błędnej oceny materiału we sprawie i obrazy prawa materialnego przez przyjęcie winy pozwanego S. w spowodowaniu wypadku, w szczególności przez pominięcie, że pozwany, przygotowując pokaz, instruował chłopców o sposobie używania broni, że do udziału w pokazie wybrał najspokojniejszych chłopców, że próby wypadły pomyślnie i że na pokazie obecne były osoby starsze, które sprawowały opiekę nad obozem. Okoliczności te, zdaniem skarżących, wskazują na to, że pozwany S. uczynił zadość obowiązkom nadzoru i nie odpowiada za szkodę, a tym samym nie odpowiada również Skarb Państwa. Powyższy pogląd i oparty na nim zarzut rewizyjny jest chybiony.Wbrew wywodom obu rewizji trafnie przyjął Sąd Wojewódzki, że zorganizowanie na terenie obozu harcerskiego inscenizacji bitwy pod Grunwaldem z udziałem dzieci w wieku 11-14 lat (pozwany M. nie miał jeszcze skończonych lat 11), zaopatrzonych w miecze i włócznie drewniane ostro zakończone, bez jednoczesnego zastosowania ochronnych siatek lub hełmów stwarza dla dzieci uczestniczących w inscenizacji niebezpieczeństwo doznania uszkodzenia ciała i że za skutki takiego uszkodzenia odpowiada na podstawie art. 142 k.z. komendant obozu, który z tytułu powierzonej mu pieczy nad dziećmi miał obowiązek czuwania nad zorganizowaniem inscenizacji w sposób zapewniający dzieciom całkowite bezpieczeństwo, a gdyby to było niemożliwe, to powinien był zaniechać organizowania pokazu.Pozwanego S., który sam zorganizował pokaz bitwy, nie usprawiedliwia okoliczność, że instruował chłopców o sposobie używania broni, dobierał najspokojniejszych chłopców oraz urządzał próby, które wypadły pomyślnie. Każdemu, kto ma do czynienia z młodzieżą, wiadomo, że dzieci w tym wieku pod wpływem rozbudzonej wyobraźni ulegają łatwo podnieceniu, wpadają w zapał walki i tracą panowanie nad sobą, co jest tym bardziej zrozumiałe w atmosferze wytworzonej przez inscenizację masowej bitwy w obliczu zebranej publiczności. Działaniu tych czynników psychicznych, które w wieku dziecięcym nie są kontrolowane i hamowane przez wolę, nie można oczywiście zapobiec przez stosowanie metody instruktażu. Obowiązkiem pozwanego S. było zaopatrzyć chłopców w imitację broni, która nie mogła wyrządzić szkody (np. z miękkiej tektury i o płaskich zakończeniach), albo zaopatrzyć ich w siatki ochronne stosowane przy fechtunku. Gdyby to było niemożliwe, należało raczej z tego rodzaju imprezy zrezygnować.Podniesiona w rewizji pozwanego S. okoliczność, że pokaz bitwy urządził na polecenie Komendy Chorągwi HP w P., nie znalazła potwierdzenia w zebranym materiale. Gdyby się jednak okazała ona prawdziwa, to również nie ekskulpowałaby pozwanego, który za bezpieczeństwo powierzonej mu młodzieży był odpowiedzialny i miał nie tylko prawo, ale i obowiązek przeciwstawienia się takim poleceniom przełożonych, które by temu bezpieczeństwu zagrażały.W związku z tym ostatnim pozostaje następny zarzut rewizji pozwanego S. dotyczący nieprzesłuchania skarżącego w charakterze strony na skutek niewskazania przez niego zmiany miejsca zamieszkania.Powyższe uchybienie procesowe mogłoby stanowić podstawę rewizyjną tylko o tyle, o ile mogłoby wpłynąć na wynik sprawy. Skarżący nie wykazał w rewizji, jaki wpływ na ocenę roszczeń powoda mógł mieć dowód z przesłuchania pozwanego. Powołane w rewizji okoliczności dotyczące zachowania się skarżącego nie uzasadniają, jak to zostało wyżej wyłuszczone, ekskulpacji, z treści zaś pism procesowych pozwanego składanych w pierwszej instancji oraz treści rewizji zdaje się wynikać, że te właśnie okoliczności miały być przedmiotem dowodu z przesłuchania pozwanego. W tym stanie rzeczy zarzut pominięcia tego dowodu nie stanowi usprawiedliwionej podstawy rewizyjnej.Chybiony jest również następny zarzut nierozważenia tego, że powód był wadliwie leczony, co wiąże się ze stanem uszkodzenia oka.Wprawdzie biegły lekarz D. stwierdził na podstawie historii choroby, że powód, mimo przebywania w szpitalu na oddziale ocznym, był początkowo słabo i za mało energicznie leczony, ale jednocześnie biegły ten uznał za niemożliwe określenie, czy przy stosowaniu innego leczenia sprawa chorobowa wzięłaby bardziej pomyślny obrót, choć istnieje prawdopodobieństwo, że przy poprawnym leczeniu można by się było spodziewać uratowania częściowo wzroku.Powyższa opinia biegłego pozwala na przyjęcie z całą pewnością, że nie da się w sposób dostatecznie precyzyjny oddzielić skutków, jakie byłyby następstwem samego uszkodzenia oka przy założeniu prawidłowego leczenia, od skutków wywołanych wadliwym leczeniem, co czyniło zbędnym powołanie innego biegłego i co sprawia, że odpowiedzialność zarówno osoby odpowiedzialnej za uszkodzenie oka, jak i lekarza odpowiedzialnego za wadliwe leczenie jest - stosownie do art. 137 § 1 k.z. - solidarna. W tym stanie rzeczy okoliczność, że wadliwe leczenie wpłynęło na pogorszenie stanu oka powoda, sama przez się nie może mieć wpływu na wynik sprawy, natomiast będzie ona miała istotne znaczenie w postępowaniu regresowym.Z kolei rewizja Skarbu Państwa bezzasadnie zarzuca brak w wyroku ustalenia, czy skutki wypadku są już znane. W takim bowiem razie byłoby niedopuszczalne, zdaniem skarżącego, ustalenie odpowiedzialności pozwanych za ewentualną szkodę przyszłą.Powód jeszcze się uczy i nie pracuje zarobkowo. W obecnym więc stanie nie da się określić, w jakim stopniu uszkodzenie ciała wpłynie na utratę jego zdolności do pracy zarobkowej w wyuczonym zawodzie i jaki będzie rozmiar poniesionej szkody. Wbrew odmiennemu stanowisku skarżącego uzasadnia to ustalenie odpowiedzialności pozwanych za szkodę przyszłą.Nie podlega rozważeniu zarzut rewizji, który kwestionuje prawidłowość oddalenia powództwa w stosunku do pozwanego M. Rozstrzygnięcie to nie ma wpływu na odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkodę, mogłoby zaś być kwestionowane tylko przez powoda, którego rewizja tej części wyroku nie zaskarża.Bezzasadnie kwestionuje skarżący wysokość przyznanego powodowi zadośćuczynienia. Jak to zostanie wykazane przy rozpoznaniu rewizji powoda, przyznana kwota w stosunku do doznanych przez powoda cierpień i kalectwa jest nawet zbyt niska.Z przytoczonych przyczyn rewizje obu pozwanych należało z mocy art. 387 k.p.c. oddalić.Natomiast zasadna jest częściowo rewizja powoda. W ustalonych w sprawie okolicznościach - przy uwzględnieniu długotrwałych cierpień powoda oraz kalectwa ograniczającego jego możliwości życiowe - przyznana kwota jest zbyt niska, co stanowi naruszenie art. 165 k.z. Oceniając roszczenie powoda na podstawie zawartych w zaskarżonym wyroku ustaleń, Sąd Najwyższy uznał za stosowną wysokość zadośćuczynienia w kwocie 30.000 zł i z tego względu, z mocy art. 390 k.p.c., zmienił zaskarżony wyrok w stosunku do pozwanego Skarbu Państwa. Natomiast w stosunku do pozwanego S. wyrok Sądu Wojewódzkiego podlega w części oddalającej roszczenie o kwotę 10.000 zł zadośćuczynienia uchyleniu, ponieważ wymaga rozważenia, czy warunki majątkowe pozwanego - przy uwzględnieniu nieznacznego stopnia jego winy - pozwalają w świetle art. 158 § 1 k.z. na obciążenie go dalszą kwotą ponad kwotę zasądzoną.Poza tym rewizja powoda w dalszej części, jako nieuzasadniona, podlega oddaleniu.
Powiązane orzeczenia
- 2 CR 144/61 1962-01-30Czy organizacja harcerska (ZHP) i drużynowa ponoszą odpowiedzialność odszkodowawczą za szkodę wyrządzoną harcerce przez inną harcerkę podczas zbiórki, w sytuacji braku nadzoru ze strony drużynowej?
- V CSK 110/11 2012-03-08Czy Związek Harcerstwa Polskiego ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 430 k.c. za wypadek małoletniego harcerza, który spadł z drzewa podczas zbiórki harcerskiej, w sytuacji gdy instruktorzy sprawowali nadzór z pewn…
- V CSK 266/06 2006-11-17Czy Związek Harcerstwa Polskiego ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 430 k.c. za wypadek małoletniego harcerza, który wszedł na drzewo podczas zbiórki harcerskiej, mimo że zadanie nie wymagało takiej czynności, a i…
- IV CR 68/76 1976-03-15Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez nieetatowego instruktora ZHP, który prowadził zajęcia na terenie szkoły, a także czy małoletni poszkodowany, który przyczynił się do wypadku, może doma…
- II CK 794/04 2005-07-20Czy organizator imprezy masowej ponosi odpowiedzialność deliktową na podstawie art. 415 k.c. za szkodę doznaną przez uczestnika w wyniku odpalenia petardy przez innego uczestnika, jeśli nie podjął wystarczających środków…
Powołane przepisy
art. 134art. 142art. 165 § 1art. 137 § 1art. 387 KPCart. 165art. 390 KPCart. 158 § 1§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026.