I CR 328/80

WyrokIzba Cywilna1980-12-09

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pozwany ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za dostarczenie niewłaściwych sadzonek wiśni w ramach umowy kontraktacji, a jeśli tak, to czy jego roszczenie nie uległo przedawnieniu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pozwany nie ponosi odpowiedzialności odszkodowawczej, ponieważ mimo obiektywnie nienależytego wykonania umowy (dostarczenie sadzonek odmiany 'Hiszpańska późna' zamiast 'Lutówka'), domniemanie jego winy zostało obalone. Pozwany wykazał, że nabył zrazy od producenta wskazanego przez stronę powodową, a dalsza produkcja odbywała się pod nadzorem powodowego Przedsiębiorstwa, którego specjaliści również nie zorientowali się co do niewłaściwej odmiany. Ponadto, nawet gdyby odpowiedzialność powstała, Sąd Najwyższy stwierdził, że roszczenie uległo przedawnieniu zgodnie z art. 624 k.c., przyjmując, że w przypadku wieloletnich umów kontraktacyjnych dostawa produktu z poszczególnych cykli produkcyjnych stanowi samoistne świadczenie, a termin przedawnienia biegnie od dnia spełnienia tego świadczenia.
Stan faktyczny
Powodowe Przedsiębiorstwo domagało się od pozwanego odszkodowania za dostarczenie w ramach umowy kontraktacyjnej 600 sadzonek wiśni odmiany 'Hiszpańska późna' zamiast zamówionej 'Lutówka'. Wcześniej, na skutek dostarczenia tych sadzonek innemu kontraktującemu (Wacławowi B.), powodowi zasądzono odszkodowanie. Pozwany nabył zrazy do produkcji od producenta wskazanego przez stronę powodową, a jego szkółka była nadzorowana przez stronę powodową. Odmiany 'Lutówka' i 'Hiszpanka późna' są trudne do odróżnienia.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda i zasądził od niego na rzecz pozwanego kwotę 1.500 zł tytułem kosztów procesu za II instancję.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia SN J. Ignatowicz (sprawozdawca). Sędziowie SN: Ł. Grygołajtys, J. Niejadlik.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Okręgowego Przedsiębiorstwa Hodowli i Nasiennictwa Okręgowego Oddział Nasienno-Szkółkarski w O. przeciwko Józefowi K. o zapłatę 324.390 zł na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Warszawie z dnia 17 maja 1979 r.,rewizję oddalił i zasądził od powodowego Przedsiębiorstwa na rzecz pozwanego kwotę 1.500 zł tytułem kosztów procesu za II instancję. Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 17.V.1979 r. Sąd Wojewódzki w Warszawie oddalił powództwo Okręgowego Przedsiębiorstwa Hodowli i Nasiennictwa Ogrodniczego w W. przeciwko Józefowi K. o odszkodowanie. Sąd Wojewódzki dokonał następujących ustaleń faktycznych:W dniu 23.X.1971 r. strona powodowa dostarczyła w ramach umowy kontraktacyjnej sadownikowi Wacławowi B. m.in. 600 sadzonek wiśni. Miały to być wiśnie odmiany "Lutówka", a okazało się, że była to odmiana "Hiszpańska późna", która słabo owocuje i dlatego nie nadaje się do produkcji towarowej. W związku z tym wyrokiem z dnia 14.XI.1977 r. zostało na rzecz Wacława B. zasądzone od strony powodowej w sprawie niniejszej odszkodowanie w kwocie 270.000 zł, które zostało mu wypłacone. Powyższe sadzonki zostały dostarczone - także w ramach umowy kontraktacji (wieloletniej) - stronie powodowej przez pozwanego w sprawie niniejszej Józefa K. W związku z tym strona powodowa domaga się od niego odszkodowania. Tak zwane zrazy do hodowli sadzonek tych wiśni pozwany nabył ze źródła wskazanego przez stronę powodową jako kontraktującego, tzn. od hodowcy Ignacego D. Szkółka pozwanego była przez cały czas dozorowana przez stronę powodową, a następnie jego produkty zakwalifikowano jako materiał szkółkarski. Zakwestionowane później sadzonki wiśni "Lutówki" zostały pobrane przez inżyniera ogrodnika z ramienia zamrażalni owoców w S. W związku z procesem z powództwa Wacława B. strona powodowa zgłosiła u pozwanego w sprawie niniejszej reklamację w dniu 25.II.1976 r.Mając powyższe ustalenia faktyczne na uwadze, Sąd Wojewódzki stwierdził, co następuje: "Nie może mieć w sprawie zastosowania art. 442 k.c. Wprawdzie strona powodowa dowiedziała się o szkodzie najpóźniej dnia 24.II.1976 r. Nie upłynęły więc terminy przewidziane tym przepisem, ale strona powodowa prezentuje mylne stanowisko, że mają zastosowanie przepisy o czynach niedozwolonych. Gdy się zważy, że strony wiązał stosunek prawny w ramach umowy kontraktacji, to sprawy należy rozpatrywać w ramach przepisów o kontraktacji. Nie ma podstaw do zastosowania art. 117 § 3 k.c., gdyż opóźnienie w zgłoszeniu roszczenia jest nadmierne".Ponadto Sąd Wojewódzki podkreślił, że zrazy wiśni pozwany nabywał ze źródła wskazanego przez stronę powodową, że strona ta stale kontrolowała jego produkcję, że wreszcie zakwestionowane następnie sadzonki zostały zakwalifikowane przez Prezydium WRN jako należące do odmiany "Lutówka".Wymieniony na wstępie wyrok zaskarżyła strona powodowa.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Sąd Wojewódzki oddalił powództwo z dwu powodów: po pierwsze dlatego, że w związku z wykonaniem umowy przez pozwanego nie powstało dla powodowego Przedsiębiorstwa roszczenie odszkodowawcze; po drugie z tej przyczyny, że ewentualne roszczenie odszkodowawcze uległo przedawnieniu.Trafne jest przede wszystkim stanowisko Sądu Wojewódzkiego, że w okolicznościach ustalonych w sprawie pozwany nie może odpowiadać za szkodę, jakiej doznało powodowe Przedsiębiorstwo. Wprawdzie pozwany, obiektywnie rzecz biorąc, wykonał umowę nienależycie, gdyż dostarczone przez niego sadzonki okazały się niewłaściwe, ale konieczną przesłanką jego odpowiedzialności jest także jego wina. W świetle art. 471 k.c. istnieje wprawdzie domniemanie tej winy, ale - jak to trafnie przyjął Sąd Wojewódzki - domniemanie to zostało w sprawie obalone.Oceniając rozumowanie Sądu Wojewódzkiego, należy przede wszystkim mieć na uwadze, że pozwany nabył tzw. zrazy do produkcji sadzonek, o które chodzi w sprawie, od producenta wskazanego przez stronę powodową. Już ten fakt poważnie podważa domniemanie winy pozwanego, ale tego domniemania jeszcze całkowicie nie obala. Pozwany bowiem mógł się zorientować w toku produkcji, że otrzymany przez niego materiał jest nieodpowiedni, i wtedy powinien był odstąpić od produkcji sadzonek, uprzedzając o tym powodowe Przedsiębiorstwo i żądając ewentualnie od niego odszkodowania.Z dalszych jednak ustaleń zaskarżonego wyroku, znajdujących oparcie w materiale sprawy, wynika, że pozwany nie miał możności zorientowania się, że otrzymane zrazy są nieodpowiednie. Skoro bowiem dalsza produkcja sadzonek odbywa się pod stałym nadzorem powodowego Przedsiębiorstwa i jego specjaliści nie zorientowali się, że otrzymany przez pozwanego materiał jest zły, to mógł nie zorientować się w tym także pozwany, tym bardziej że także odpowiedni organ administracyjny ostatecznie pomylił się co do odmiany wyprodukowanych sadzonek. Nie stanowiło to zresztą zaskoczenia, bo - jak to wyjaśnił biegły - dwie odmiany wiśni "Lutówka" i "Hiszpanka późna" są trudne do odróżnienia. W tych warunkach, wobec wykazania, że pozwany nie ponosi winy tego, że wyhodował niewłaściwe sadzonki ("Hiszpankę późną" zamiast "Lutówki"), nie powstało roszczenie odszkodowawcze za szkodę stąd wynikłą dla strony powodowej.Już powyższa ocena jest wystarczająca do oddalenia powództwa. Trafnie jednak Sąd Wojewódzki uznał, że nawet gdyby takie roszczenie powstało, podlegałoby oddaleniu z powodu przedawnienia. Wprawdzie Sąd Wojewódzki powołał - jak to zarzuca rewizja - niewłaściwy przepis, tj. art. 621 k.c., który reguluje problem rękojmi za wady przedmiotu kontraktacji, a nie przepis o przedawnieniu roszczeń odszkodowawczych, ale rozumowanie jego w rzeczywistości można odnieść do przepisu właściwego, tj. art. 624 k.c. W myśl tego artykułu wzajemne roszczenia producenta i kontraktującego przedawniają się z upływem lat dwóch od dnia spełnienia świadczenia przez producenta, z tym zastrzeżeniem, że jeżeli świadczenie było spełnione częściami, przedawnienie biegnie od dnia, w którym zostało spełnione ostatnie świadczenie.Wykładnia tego przepisu wymaga przede wszystkim wyjaśnienia, jaki jest początek biegu terminu, o którym mowa, w wypadku wieloletnich umów kontraktacyjnych, tzn. takich, do jakich należała umowa zawarta przez strony niniejszego procesu.W tej materii zostały wyrażone - zarówno w piśmiennictwie, jak i w orzecznictwie - dwa poglądy. Według jednego w wypadku umów wieloletnich istnieje jedno świadczenie obejmujące cały okres objęty umową, a świadczenia uiszczane w ramach każdego cyklu produkcyjnego są częściami tego jednego świadczenia. Jeżeli zaś tak, to przedawnienie, przewidziane w art. 624 k.c., biegnie od chwili spełnienia ostatniego częściowego świadczenia. Według natomiast poglądu drugiego przy umowach obejmujących więcej niż jeden cykl produkcyjny dostawa produktu będącego wynikiem jednego takiego cyklu stanowi samoistne (sukcesywne) świadczenie, a nie część większego świadczenia.Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym sprawę niniejszą przychyla się do tego ostatniego poglądu. Wprawdzie istotnie - jak to argumentują zwolennicy koncepcji pierwszej - wieloletnia umowa kontraktacyjna stanowi pewną jedność gospodarczą, ale to nie może przesądzać o wykładni przepisu art. 624 k.c.: po pierwsze dlatego, że mimo tek niezaprzeczalnej jedności cykle produkcyjne w rolnictwie wyraźnie się od siebie wyodrębniają; po drugie z tej przyczyny, że pierwsza koncepcja prowadzi do trudnego do przyjęcia wniosku, polegającego na tym, że w niektórych wypadkach można by dochodzić roszczeń wynikłych z produkcji nawet sprzed kilkunastu lat. Prowadziłoby to w istocie rzeczy do zaprzepaszczenia założeń instytucji przedawnienia. Z tych przyczyn należy uznać, że wolą ustawodawcy było traktowanie z punktu widzenia przedawnienia świadczeń, pochodzących z poszczególnych cykli produkcyjnych, umowy wieloletniej jako świadczeń samodzielnych. W tych warunkach, skoro pozwany wykonał umowę w ramach ówczesnego cyklu produkcyjnego w roku 1971, to od daty tego wykonania należy liczyć w świetle art. 624 k.c. bieg terminu przedawnienia. Ustawa określa początek biegu tego terminu w sposób ścisły i jednoznaczny, wobec czego jakiekolwiek odstępstwa od tego uregulowania nie są możliwe. Z zasad powyższych Sąd Najwyższy orzekł z mocy art. 387 k.p.c. jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 442 KCart. 117 § 3 KCart. 471 KCart. 621 KCart. 624 KCart. 387 KPC§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.