I CR 847/61
WyrokIzba Cywilna1961-04-10
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przeniesienie prawa do publicznego wykonania utworu słowno-muzycznego obejmuje swoim zakresem obowiązek dostarczenia muzyki, czy też wymaga zawarcia odrębnej umowy z kompozytorem?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że literalne brzmienie umowy o przeniesienie prawa do publicznego wykonania utworu scenicznego wraz z muzyką nie przesądza ostatecznie o zakresie zobowiązania. Zgodnie z art. 47 § 2 Kodeksu Postępowania Cywilnego, w umowach należy badać zgodny zamiar stron i cel umowy, a nie tylko jej dosłowne brzmienie. W przypadku umów zawieranych na gotowe wzory, istnieje prawdopodobieństwo zawarcia klauzul nietypowych, co wymaga szczegółowego postępowania dowodowego w celu wyjaśnienia rzeczywistej woli stron.Stan faktyczny
Strony zawarły umowę, na mocy której pozwany Teatr zobowiązał się wystawić operetkę "Kocham, kocham" za wynagrodzeniem w wysokości 8% od wpływów kasowych brutto. Umowa przewidywała karę umowną w przypadku niewystawienia operetki do określonego terminu. Teatr zrzekł się prawa do wystawienia operetki na rzecz innego przedsiębiorstwa, jednak powód nie wyraził na to zgody. Sąd Wojewódzki zasądził od Teatru na rzecz Stowarzyszenia "Zaiks" kwotę odszkodowania, uznając, że Teatr nie wykonał umowy z własnej winy. Strona pozwana zaskarżyła ten wyrok.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy zaskarżony wyrok uchyla i sprawę przekazuje Sądowi Wojewódzkiemu w W. do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie wniosków stron oraz interwenientów ubocznych o przyznanie kosztów za II instancję.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 22 maja 1961 r. Sąd Wojewódzki w W. zasądził od P.P. Państwowa Operetka w W. na rzecz Stow. Autorów “Zaiks" w W. kwotę 37 210,34 zł, ustaliwszy następujący stan faktyczny:W dniu 26 listopada 1959 r. strony zawarły umowę, mocą której pozwany Teatr zobowiązał się wystawić Operetkę pt. “Kocham, kocham". Włodzimierza M. i Michała C. w przekładzie Wandy P. i Jana D., z muzyką Władysława S. za wynagrodzeniem w wysokości 8% od wpływów kasowych brutto. W umowie zastrzeżono, iż wystawienie operetki nastąpi najpóźniej do dnia 31 lipca 1960 r., oraz że w razie niewystawienia operetki teatr zobowiązuje się zapłacić stronie powodowej karę umowną, obliczoną stosownie do wpływów teatru z ostatnich 6 mcy, w ciągu który teatr był czynny. Umowa ta nie została wykonana, przy czym w dniu 19 maja 1960 r. pozwany teatr wysłał pismo do powoda, zawiadamiające, że stosownie do telefonicznego porozumienia zrzeka się prawa do wystawienia operetki na rzecz Przedsiębiorstwa Państwowego Imprez Estradowych w W. W rzeczywistości jednak strona powodowa na takie przekazanie praw z umowy zgody nie wyraziła, a strona pozwana, redagując wspomniane pismo, nawiązała do rozmowy telefonicznej swego głównego księgowego z urzędniczką powodowego Stowarzyszenia nazwiskiem Petrykowa, którzy nie byli upoważnieni do składania wiążących oświadczeń w imieniu swych instytucji, nadto oświadczenie o rozwiązaniu umowy musiałoby być w myśl § 18 dokonane na piśmie.Nie znalazł dalej potwierdzenia zarzut strony pozwanej, że powodowe Stowarzyszenie zrezygnowało z wystawienia utworu, dając między innymi temu wyraz przez to, że autorka tłumaczenia wycofała egzemplarze tekstu operetki, w rzeczywistości bowiem poprosiła ona o wydanie jej jednego z kilkunastu egzemplarzy posiadanych przez teatr; wydanie tego egzemplarza było jedynie przejawem zwykłej grzeczności. Za nieudowodnione uznał również Sąd Wojewódzki zarzut strony pozwanej, że “Zaiks" nie dostarczył opracowania muzycznego operetki, bowiem opracowanie miało być przedmiotem odrębnej umowy, zawartej bezpośrednio z Wł. Sz., tej jednak umowy pozwane przedsiębiorstwo nie zawarło, gdyż jego dyrektor - B., który objął to stanowisko po poprzednim dyrektorze M. (który podpisał umowę 26 listopada 1959 r.) był przeciwny wystawieniu operetki “Kocham…".W oparciu o powyższe ustalenia Sąd Wojewódzki uznał, że strona pozwana nie wykonała umowy ze swej winy i że wobec tego obowiązana jest zapłacić powodowemu Stowarzyszeniu przewidziane w umowie odszkodowania, a ponieważ strona pozwana nie kwestionowała obliczenia tego odszkodowania, zawartego w pozwie, Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo w całości.Wymieniony na wstępie wyrok zaskarżyła strona pozwana.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Stanowisko Sądu Wojewódzkiego, iż umowa zawarta przez strony nie została - już choćby ze względu na postanowienie jej § 18 - rozwiązana za obopólnym porozumieniem, jest uzasadnione. Dlatego istotne znaczenie ma wyjaśnienie nie jakie były rzeczywiste przyczyny niewystawienia operetki “Kocham…", a w szczególności po czyjej stronie one leżały.Według ustaleń i oceny Sądu Wojewódzkiego ww. operetka nie została wystawiona, dlatego że kompozytor Sz. nie dostarczył muzyki, to zaś stało się z tej przyczyny, że strona pozwana nie zawarła z nim - wbrew swemu obowiązkowi - dodatkowej umowy, której przedmiotem było dostarczenie tej muzyki za odrębnym wynagrodzeniem dla kompozytora. Gdyby tak istotnie było, to znaczy, gdyby muzyka miała być wedle umowy stron, przedmiotem odrębnej umowy, do której by nie doszło z winy strony pozwanej, która nie chciała ponieść dodatkowego wydatku, rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd Wojewódzki należałoby uznać za prawidłowe.Jednakże powyższe ustalenie i ocena postępowania stron nie mogą być w obecnym stanie sprawy uznane za prawidłowe ze względu na niedostateczne rozważenie całokształtu okoliczności sprawy i niewyjaśnienie wszystkich istotnych faktów.Dokonując powyższej oceny Sąd Wojewódzki pominął całkowicie okoliczność, że pertraktacje w sprawie zawarcia umowy o dostarczenie do operetki “Kocham…" muzyki były prowadzone z kompozytorem S., natomiast umowa, o którą chodzi w sprawie została zawarta jako przez stronę zobowiązaną do dostarczenia dzieła przez “Zaiks". Dlatego pertraktacje te nie mogą wskazywać bezpośrednio na to, że co do muzyki miała być zawarta dodatkowa umowa, chyba że strony tej umowy w jakiś sposób (wyraźny albo dorozumiany) do tych pertraktacji nawiązały, co nie jest wykluczone, jeśli się zważy, że Sz. jest członkiem powodowego Stowarzyszenia.Dowód ten, tzn. że strony umowy, tj. “Zaiks" i P.P. Państwowa Operetka zawarły, zgodnie zresztą z wymaganiami ustawy, umowę na piśmie, punktem wyjścia dla ustaleń Sądu powinien być tekst tej umowy. Otóż literalna jej wykładnia mogłaby wskazywać, że “Zaiks" zobowiązał się dostarczyć operetkę “Kocham…" jako utwór pełny, tzn. wraz z muzyką. Chodzi tu zwłaszcza o § 1 umowy, w którym powiedziano, że “Zaiks" przenosi na Operetkę Państwową prawo publicznego wykonania utworu scenicznego “Kocham…" wraz z muzyką Wł. Sz.Już z tego względu, że Sąd Wojewódzki w swej analizie tekstu umowy, a więc podstawowy w sprawie dowód w ogóle pominął, zaskarżony wyrok nie mógł być utrzymany w mocy.Literalne brzmienie umowy nie może jednak przesądzać ostatecznie sprawy w sensie korzystnym dla strony pozwanej. Zgodnie bowiem z art. 47popc literalne tłumaczenie umowy nie jest jedynym sposobem wykładni dwustronnych oświadczeń stron. W szczególności w myśl § 2 tego artykułu w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na dosłownym jej brzmieniu. To wskazanie ustawy jest aktualne zwłaszcza w odniesieniu do takich sporów, w których w rachubach wchodzi posłużenie się gotowym wzorem umowy - tak jak w sprawie niniejszej - dla danego typu umów, a istnieje prawdopodobieństwo, że strony w umowie zawarły pewne klauzule nietypowe.W tych warunkach oraz rozbieżności w twierdzeniach stron co do rozstrzygającej dla stron okoliczności, czy “Zaiks" zobowiązał się, jak utrzymuje strona pozwana, dostarczyć operetkę “Kocham…" wraz z muzyką, czy też w tej kwestii miała być, jak twierdzi strona powodowa, zawarta dodatkowa umowa z kompozytorem - rzeczą Sądu I instancji było przeprowadzanie szczegółowego postępowania dowodowego dla wyjaśnienia, jaka była pod tym względem rzeczywista zgodna wola stron.Przy wyjaśnieniu tej okoliczności należało mieć na uwadze, że porozumienie stron co do tego, że z kompozytorem miała być zawarta dodatkowa umowa, mogło być w toku pertraktacji dokładnie omówione, mogło wynikać z całokształtu okoliczności towarzyszących pertraktacjom, wreszcie także z ewentualnego zwyczaju. Strona powodowa mianowicie utrzymuje, że tak za granicą, jak i w kraju, jest powszechnym zwyczajem, że w wypadku zawarcia umowy o wystawienie utworu słownomuzycznego, umowa taka nie obejmuje sama przez się obowiązku dostarczenia muzyki, gdyż zgodnie z tym zwyczajem zawiera się w tej kwestii umowę dodatkową z kompozytorem, który ze względu na charakter swej twórczości otrzymuje także dodatkowe wynagrodzenie. Strona powodowa twierdzi poza tym, że zgodnie z tym zwyczajem, tak zainteresowane strony zawsze postępują, w szczególności powołuje się na to, że kompozytor S. za skomponowanie muzyki do operetki “Kocham…" otrzymał od innych teatrów, które tę operetkę wystawiły, takie właśnie dodatkowe wynagrodzenie. Jako na dowód tej okoliczności strona powodowa powołała się na pismo MKiS z dnia 6 kwietnia 1962 r.) złożone w toku postępowania rewizyjnego).Gdyby rzeczywiście taki powszechny zwyczaj istniał, należałoby przyjąć, że strony zawierające umowę, o którą chodzi w sprawie, przyjęły klauzulę wynikającą z tego zwyczaju, w każdym razie odmienną wolę stron musiałyby wówczas wykazać strona pozwana.Wyjaśnienie, jak kształtuje się zwyczajowa praktyka w omawianym zakresie, wymaga przeprowadzenia dowodu z biegłego lub biegłych, a nadto zbadania w drodze zeznań świadków lub innych dowodów, na jakich warunkach zawiera się w innych wypadkach umowy o wystawienie utworów słownomuzycznych.W związku z tym, że kompozytor Sz. dostarczył, jak to się zdaje wynikać z dotychczasowego materiału dowodowego tzw. wyciąg fortepianowy z muzyki do operetki “Kocham…" rzeczą Sądu I instancji będzie też wyjaśnienie w drodze dowodu z opinii biegłego, czy zwyczajowo nie jest przyjęte, że przedmiotem umowy o wystawienie utworu słownomuzycznego jest - jeżeli chodzi o muzykę - tylko dostarczenie takiego wyciągu, a opracowania muzyki na głosy i na poszczególne instrumenty, stanowi już przedmiot odrębnej umowy, jaką się zawiera z kompozytorem.W zakresie wyżej przedstawionym rewizja strony pozwanej jest uzasadniona. Nie jest ona natomiast zasadna, o ile się w niej twierdzi, że już obecny stan sprawy pozwala na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy. Nie jest również trafny zarzut, że autorzy, którzy mieli wykonać umowę nie mogą być interwenientami ubocznymi. Wbrew temu twierdzeniu, autorzy z punktu widzenia prawnego nie są stronami procesu, a są oczywiście zainteresowani w wyniku sprawy korzystnym dla strony powodowej. To uzasadnia ich legitymację do wystąpienia w sprawie w charakterze interwenientów ubocznych. Tym samym mogli być oni przesłuchani jako świadkowie i mogą być na ich rzecz zasądzone koszty procesu.Pozostałe zarzuty rewizji są bezprzedmiotowe, bowiem dotyczą okoliczności (kwestia korespondencji i rozmów prowadzonych przez osoby nieuprawnione do występowania w imieniu stron), które nie mogą mieć istotnego znaczenia dla sprawy.Z zasad wyżej przedstawionych skoro prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga uzupełnienia postępowania dowodowego zaskarżony wyrok należało uchylić i sprawę z mocy art. 384 kpc przekazać Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Powiązane orzeczenia
- I CR 133/64 1964-05-16Czy umowa o wystawienie utworu słowno-muzycznego, w której nie sprecyzowano obowiązku dostarczenia muzyki, zobowiązuje stronę udostępniającą utwór do dostarczenia muzyki, czy też obowiązek ten spoczywa na wystawcy?
- I USKP 138/23 2024-03-19Czy umowa nazwana umową o dzieło, dotycząca wykonania koncertu muzycznego, w której strony określiły parametry dzieła (treść wystąpienia, rolę wykonawcy, dobór utworów) i która wiąże się z koniecznością koordynacji prób…
- I CSK 237/10 2011-01-27Czy nabywca autorskich praw majątkowych do utworu, w celu wykazania legitymacji czynnej w procesie o zapłatę wynagrodzenia za eksploatację utworu, może domagać się przesłankowego ustalenia, że zbywca tych praw jest autor…
- I USKP 109/23 2024-03-20Czy umowy nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem jest artystyczne wykonanie utworów muzycznych w ramach koncertu, podlegają ubezpieczeniom społecznym jako umowy o świadczenie usług?
- II CKN 269/01 2003-06-18Czy umowa o dzieło, której przedmiotem jest utwór w rozumieniu prawa autorskiego, może skutkować przeniesieniem autorskich praw majątkowych na zamawiającego, jeśli nie zawiera wyraźnych postanowień w tym zakresie?
Powołane przepisy
art. 47part. 384 kpc§ 18§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 22.07.2026.