I KR 293/71

WyrokIzba Cywilna1972-02-02

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia R. Kryże. Sędziowie: L. Jax, Z. Neumann (sprawozdawca).Prokurator Prokuratury Generalnej: F. Prusak.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 2 lutego 1972 r. sprawy Tomasza Walentego P., oskarżonego z art. 11 § 1 k.k. w związku z art. 210 § 2 k.k., oraz Czesława G., oskarżonego z art. 203 § 1 k.k. w związku z art. 60 § 1 k.k., z powodu rewizji założonych przez prokuratora co do oskarżonego Czesława G. od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla Województwa Warszawskiego w Warszawie z dnia 31 sierpnia 1971 r.,I. zmienił zaskarżony wyrok co do oskarżonego Tomasza Walentego P. w zakresie kwalifikacji prawnej przypisanego mu czynu oraz w części dotyczącej orzeczenia o karze pozbawienia wolności w ten sposób, że za podstawę prawną skazania oskarżonego przyjął przepisy art. 11 § 1 i 12 § 1 k.k. w związku z art. 210 § 2 k.k., i z mocy tych przepisów wymierzył oskarżonemu, obok orzeczonej grzywny i dodatkowej kary pozbawienia praw publicznych, karę 7 lat pozbawienia wolności z zaliczeniem na poczet tej kary okresu tymczasowego aresztowania od dnia 23 grudnia 1970 r.;II. zmienił tenże wyrok co do oskarżonego Czesława G. w ten sposób, że uznał oskarżonego za winnego czynu z art. 119 § 2 kodeksu wykroczeń, popełnionego przez to, że w dniu 18 marca 1971 r. w G. ukradł na szkodę Sylwii B. zegarek (budzik) wartości 160 zł, i z mocy art. 119 § 2 w związku z art. 119 § 1 kodeksu wykroczeń wymierzył oskarżonemu karę 3 miesięcy aresztu, przy czym na poczet tej kary zaliczył okres tymczasowego aresztowania od dnia 23 marca 1971 r. do dnia 23 czerwca 1971 r. i uznał tym samym karę tę za odbytą (...).Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego dla Województwa Warszawskiego w Warszawie z dnia 31 sierpnia 1971 r. zostali skazani:1. Tadeusz Walenty P. - na podstawie art. 199 § 1 i 210 § 2 k.k. w związku z art. 10 i 11 § 1 k.k. - na karę 5 lat pozbawienia wolności i 2.000 zł grzywny oraz dodatkową karę pozbawienia praw publicznych na okres 3 lat, wymierzoną mu z mocy art. 210 § 2 k.k. w związku z art. 10 § 3 i 11 § 1 k.k. oraz z mocy art. 36 § 3 i 40 § 1 pkt 3 k.k., za to, że w dniu 21 grudnia 1970 r. w G., działając wspólnie z dwoma bliżej nie ustalonymi współsprawcami, w celu przywłaszczenia utargu w kwocie 61.000 zł pochodzącego ze sklepu monopolowego MHD nr 27, a odnoszonego do banku przez ekspedientkę tegoż sklepu Annę K., uderzył wymienioną Annę K. cegłą w głowę, jeden zaś z pozostałych współsprawców zasłonił jej rękoma oczy, jednakże zamierzonego skutku w postaci zaboru pieniędzy nie osiągnął, gdyż wraz ze swymi wspólnikami zbiegł na skutek wszczętego przez Annę K. alarmu;2. Czesław G. - na podstawie art. 203 § 1 k.k. w związku z art. 60 § 1 k.k. i art. 36 § 3 k.k. - na 2 lata pozbawienia wolności i 2.000 zł grzywny za to, że w dniu 18 marca 1971 r. w G., działając w warunkach powrotu do przestępstwa, zabrał w celu przywłaszczenia budzik wartości 160 zł na szkodę Sylwii B.W związku ze skazaniem Tomasza Walentego P. zasądzono od tego oskarżonego tymże wyrokiem na rzecz Anny K., w uwzględnieniu wniesionego przez prokuratora powództwa, kwotę 3.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami jako zadośćuczynienie za doznaną przez pokrzywdzoną krzywdę moralną i cierpienia fizyczne.Nadmienić należy, że wniesiony w tej sprawie akt oskarżenia zarzucał ponadto Czesławowi G. współudział w opisanym na wstępie usiłowanym rabunku (pkt 1), ale z zarzutu popełnienia tego czynu został Czesław G. powyższym wyrokiem uniewinniony.Od tego wyroku założyli rewizje: prokurator - co do obu oskarżonych oraz obrońca oskarżonego Czesława G.Rewizja prokuratora, który w skardze rewizyjnej w odniesieniu do oskarżonego Czesława G. nie kwestionował części uniewinniającej wyroku, lecz jedynie prawidłowość orzeczenia o skazaniu tego oskarżonego, domagając się zastosowania do niego nadzoru ochronnego, została na rozprawie w Sądzie Najwyższym przez rzecznika Prokuratury Generalnej cofnięta w zakresie dotyczącym oskarżonego Czesława G., wobec czego co do tego oskarżonego rewizję tę pozostawiono odrębnym postanowieniem bez rozpoznania.W postępowaniu rewizyjnym sprawa podlegała więc rozpoznaniu w zakresie: co do oskarżonego Tomasza Walentego P. - na skutek rewizji prokuratora, a co do oskarżonego Czesława G. - na skutek rewizji założonej przez jego obrońcę.Prokurator zarzucał zaskarżonemu wyrokowi rażącą łagodność kary wymierzonej oskarżonemu Tomaszowi Walentemu P., jako orzeczonej bez należytego uwzględnienia przez Sąd wysokiego stopnia zawinienia oskarżonego oraz bardzo znacznego stopnia niebezpieczeństwa społecznego popełnionego przez niego przestępstwa, i wnosił o zmianę wyroku Sądu Wojewódzkiego przez wymierzenie oskarżonemu Tomaszowi Walentemu P. kary pozbawienia wolności znacznie surowszej oraz grzywny i dodatkowej kary pozbawienia praw publicznych.Obrońca oskarżonego Czesława G., nie kwestionując poczynionych przez Sąd Wojewódzki ustaleń faktycznych ani kwalifikacji prawnej przypisanego oskarżonemu czynu, zarzucił zaskarżonemu wyrokowi rażącą surowość wymierzonej oskarżonemu Czesławowi G. kary pozbawienia wolności i grzywny oraz wnosił o zmianę powyższego wyroku co do tego oskarżonego przez znaczne złagodzenie tych kar.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:1. Wyrok Sądu Wojewódzkiego w części dotyczącej oskarżonego Tomasza Walentego P. został zaskarżony tylko przez prokuratora, który zakwestionował wymiar kary, jako - jego zdaniem - rażąco łagodny.Rewizja jest zasadna.Sąd Wojewódzki, dokonując prawidłowych ustaleń co do winy oskarżonego Tomasza Walentego P. oraz okoliczności popełnienia przez niego przypisanej mu zbrodni, wymierzył oskarżonemu karę pozbawienia wolności w najniższej granicy ustawowego zagrożenia karnego. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd Wojewódzki uznał, iż za odstąpieniem od wymierzenia oskarżonemu surowszej kary pozbawienia wolności przemawiały w sposób istotny wnioski wynikające z opinii biegłych lekarzy psychiatrów, a w szczególności stwierdzony na podstawie tej opinii "debilizm" oskarżonego.Zajęte przez Sąd Wojewódzki stanowisko, że przytoczona wyżej przesłanka nie mogła pozostać bez wpływu przy rozważaniach o wysokości wymiaru kary, należy niewątpliwie uznać za słuszne. Jednakże nie można się zgodzić z wyrażoną w zaskarżonym wyroku oceną, jakoby przesłanka ta stanowiła wystarczającą przeciwwagę w stosunku do zespołu ujawnionych w sprawie okoliczności, które w innym wypadku musiałyby doprowadzić do skazania sprawcy tego rodzaju czynu na znacznie surowszą karę; w szczególności nie można się zgodzić z wyrażonym przez Sąd Wojewódzki poglądem, jakoby przy uwzględnieniu wskazanej wyżej przesłanki brak było podstaw do wymierzenia oskarżonemu kary pozbawienia wolności wyższej od dolnej granicy ustawowego zagrożenia.Przede wszystkim stwierdzić należy, że Sąd Wojewódzki nie wyciągnął właściwych wniosków z ustalonego przez siebie faktu, iż zdolność oskarżonego do rozpoznania znaczenia popełnionego czynu oraz kierowania swym postępowaniem nie była ani zniesiona, ani w znacznym stopniu ograniczona (opinia biegłych). Przeciwko tak łagodnemu potraktowaniu oskarżonego przy wymiarze kary przemawiał w tych warunkach nie tylko rodzaj popełnionego przez niego czynu, należącego do kategorii przestępstw szczególnie groźnych, znamionujących się najwyższym stopniem niebezpieczeństwa społecznego, ale również okoliczności jego popełnienia oraz rola, jakiej się oskarżony podjął w jego dokonaniu. Sprawcy napadów rabunkowych powinni być karani z całą surowością prawa. Z trafnych ustaleń zaskarżonego wyroku wynika między innymi, że oskarżony dopuścił się przypisanego mu czynu z premedytacją, w sposób zaplanowany. Uzgodniony z pozostałymi dwoma nie ujawnionymi wspólnikami napad rabunkowy został poprzedzony obserwacją sklepu i personelu sklepowego, a oskarżony wykonał najbardziej istotną czynność wykonawczą zmierzającą do zaboru mienia. Oskarżony był tym spośród trzech współsprawców, który pierwszy zaatakował odnoszącą do banku utarg sklepowy ekspedientkę, zadając jej przygotowaną uprzednio cegłą cios w głowę w celu doprowadzenia napadniętej do stanu bezbronności. Nie można przy tym pominąć, że oskarżony spowodował dość poważne uszkodzenia ciała napadniętej przez siebie ekspedientki, o której wiedział, że jest osobą starszą (w wieku przeszło 50 lat), oraz że oskarżony i jego wspólnicy spodziewali się dokonać zaboru stosunkowo znacznej kwoty pieniężnej, chodziło bowiem o całodzienny utarg gotówkowy z okresu przedświątecznego. Anna K. zeznała, że niosła wówczas do banku kwotę 61.000 zł.Zuchwałość i brutalność dokonywanego rabunku oraz ujawnione przez oskarżonego nasilenie złej woli wskazywały więc na potrzebę wymierzenia oskarżonemu odpowiednio surowej kary.Dodać należy, że również wiek oskarżonego nie pozwalał w niniejszym wypadku na tak pobłażliwe potraktowanie go przy wymiarze kary jak w zaskarżonym wyroku. Oskarżony Tomasz Walenty P. miał wprawdzie niespełna 20 lat w dacie popełnienia przypisanej mu zbrodni i był młodocianym również w dacie wydania zaskarżonego wyroku, jednakże stwierdzić trzeba, że przy właściwej interpretacji przepisu art. 51 k.k. w powiązaniu z przepisami art. 50 i 9 § 2 k.k. młodociany wiek sprawcy przestępstwa w chwili orzekania bynajmniej nie stanowi okoliczności nakazującej wymierzenie mu szczególnie łagodnej kary, zwłaszcza gdy jest on sprawcą tego rodzaju zbrodni, jakiej się dopuścił oskarżony.Całokształtu wskazanych wyżej okoliczności Sąd Wojewódzki nie rozważył w należytej mierze i w wyniku tego skazał oskarżonego Tomasza Walentego P. na karę pozbawienia wolności tak dalece łagodną, że nie można jej uznać za współmierną w stosunku do stopnia społecznego niebezpieczeństwa popełnionego przez oskarżonego przestępstwa ani też za wystarczającą do osiągnięcia właściwych efektów wychowawczych przy stwierdzonym stopniu zdemoralizowania tego oskarżonego, który zresztą odpowiadał już swego czasu przed sądem za kradzieże, jakich się dopuścił będąc nieletnim.Z tych wszystkich powodów - w uwzględnieniu zasadnej rewizji prokuratora - orzeczono o zmianie zaskarżonego wyroku w odniesieniu do oskarżonego Tomasza Walentego P. przez podwyższenie wymierzonej mu kary pozbawienia wolności do 7 lat, jako odpowiadającej wskazanym wyżej postulatom.Na marginesie zaskarżonego wyroku zauważyć należy, że Sąd Wojewódzki błędnie zakwalifikował czyn oskarżonego Tomasza Walentego P. z art. 199 § 1 i z art. 210 § 2 k.k. w związku z art. 11 § 1 k.k., dopatrując się bezpodstawnie, jakoby czyn oskarżonego wyczerpywał w rozumieniu art. 10 § 2 k.k. znamiona obydwóch tych przestępstw. W istocie rzeczy w danym wypadku brak było podstaw do zastosowania tego rodzaju kumulatywnej kwalifikacji prawnej czynu, przepis bowiem art. 210 k.k., jeśli chodzi o przedmiot zagarnięcia, dotyczy zamachu na mienie zarówno społeczne, jak i osobiste i w tym zakresie w pełni określa zachowanie się sprawcy. Przestępstwo z art. 210 k.k. pozostaje więc tylko w pozornym zbiegu z przepisami art. 199 § 1 lub art. 203 § 1 k.k. Uchybienie to skorygowano w niniejszym wyroku.2. Zaskarżony wyrok w części dotyczącej oskarżonego Czesława G. był oczywiście wadliwy.Czyn oskarżonego Czesława G. polegający na kradzieży mienia (budzika) wartości 160 zł należało uznać zarówno według przepisów ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o przekazaniu niektórych przestępstw jako wykroczeń do orzecznictwa karno-administracyjnego (Dz. U. Nr 23, poz. 149), jak i według kodeksu wykroczeń (art. 130 § 1 ust. 1 kodeksu wykroczeń) za wykroczenie, gdyż oskarżony dopuścił się tego czynu po upływie 5 lat od uprawomocnienia się wyroku skazującego go za podobne przestępstwo. W szczególności stwierdzić należy, że oskarżony dopuścił się tego czynu w dniu 18 marca 1971 r., ostatnie zaś prawomocne skazanie oskarżonego Czesława G. za podobny czyn, a mianowicie za zagarnięcie mienia, nastąpiło wyrokiem Sądu Powiatowego w G. z dnia 15 marca 1963 r., który uprawomocnił się w dniu 23 lipca 1963 r. Od daty uprawomocnienia się tego wyroku do daty popełnienia kradzieży z dnia 18 marca 1971 r. upłynęło zatem więcej niż 5 lat, tak że kradzież ta zawiera - stosownie do przytoczonych wyżej ustaw - tylko znamiona wykroczenia. Fakt, że oskarżony dopuścił się tej kradzieży przed upływem 5 lat od odbycia kary 5 lat pozbawienia wolności wymierzonej mu wspomnianym wyrokiem z dnia 15 marca 1963 r., nie mógł wpłynąć na inną ocenę prawną tej kradzieży.Okoliczność ta podlegała, stosownie do przepisu art. 389 k.p.k., uwzględnieniu na korzyść oskarżonego Czesława G. niezależnie od granic rewizji wniesionej przez jego obrońcę, w konsekwencji więc wyrok Sądu Wojewódzkiego podlega w odniesieniu do tego oskarżonego z urzędu stosownej zmianie, jak to podano w pkt II niniejszego wyroku.Za przypisany oskarżonemu czyn, wyczerpujący znamiona wykroczenia z art. 119 § 2 kodeksu wykroczeń, wymierzono oskarżonemu Czesławowi G. - przy uwzględnieniu jego dotychczasowej karalności - najwyższą karę 3 miesięcy aresztu, którą po zaliczeniu odpowiedniej części okresu tymczasowego jego aresztowania uznano w całości za odbytą.Rozstrzygnięcie o kosztach sądowych oraz o opłacie na rzecz właściwego Zespołu Adwokackiego w odniesieniu do oskarżonego Tomasza Walentego P. znajduje uzasadnienie w przepisach art. 546, 547 i 550 § 1 k.p.k. oraz w przepisach art. 9, 10 i 18 dekretu z dnia 23 stycznia 1947 r. o opłatach sądowych w sprawach karnych (Dz. U. Nr 19, poz. 73 z późn. zm.).Oskarżonego Czesława G. zwolniono od zwrotu Skarbowi Państwa kosztów postępowania, a także od uiszczenia opłaty sądowej, tudzież od zapłaty na rzecz Zespołu Adwokackiego opłat z tytułu udziału w jego sprawie obrońcy z urzędu, kierując się w tej mierze przesłankami określonymi w art. 556 k.p.k. oraz w art. 4 dekretu o opłatach sądowych w sprawach karnych.

Powołane przepisy

art. 11 § 1 KKart. 210 § 2 KKart. 203 § 1 KKart. 60 § 1 KKart. 11 § 1art. 119 § 2art. 119 § 1art. 199 § 1art. 10art. 10 § 3art. 36 § 3art. 36 § 3 KK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026.