I PKN 256/00

WyrokIzba Cywilna2001-02-14

Skład orzekający: Teresa Flemming-Kulesza

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w sytuacji, gdy stosunek prawny łączący strony zawiera elementy obce stosunkowi pracy, możliwe jest ustalenie, że zawarta została umowa o pracę?
Ratio decidendi
W razie ustalenia, że w łączącym strony stosunku prawnym występowały elementy całkowicie obce stosunkowi pracy, nie jest możliwe ustalenie, że nawiązana została umowa o pracę. Dotyczy to sytuacji, gdy np. występuje możliwość zastąpienia pracownika osobą trzecią oraz brak pracowniczego podporządkowania pracodawcy. Kierownictwo pracodawcy, o którym mowa w art. 22 § 1 KP, nie może sprowadzać się jedynie do określenia obowiązku dozorowania bez ustalenia, kto i kiedy obowiązek ten będzie wykonywał.
Stan faktyczny
Powód domagał się wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych i w porze nocnej, ekwiwalentu za urlopy wypoczynkowe i odzież roboczą oraz świadczeń socjalnych, twierdząc, że łączyła go z pozwanymi umowa o pracę. Sąd pierwszej instancji ustalił, że strony łączyły umowy zlecenia, a umowa o pracę została zawarta dopiero w lutym 1999 r. Powód mógł zastępować się inną osobą i nie był podporządkowany pracodawcy w sposób typowy dla stosunku pracy. Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda, podzielając ustalenia Sądu Okręgowego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił kasację powoda jako pozbawioną uzasadnionych podstaw.

Pełny tekst orzeczenia

Wyrok z dnia 14 lutego 2001 r. I PKN 256/00 1. W razie ustalenia, że w łączącym strony stosunku prawnym występo-wały elementy obce stosunkowi pracy (np. brak podporządkowania, możliwość zastąpienia pracownika osobą trzecią), nie jest możliwa ocena, że zawarta zo-stała umowa o pracę. 2. Dla ustalenia, że stron nie łączył stosunek pracy nie jest konieczne precyzyjne nazwanie łączącej strony umowy cywilnoprawnej. Przewodniczący SSN Teresa Flemming-Kulesza (sprawozdawca), Sędziowie: SN Józef Iwulski, SA Herbert Szurgacz. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 14 lutego 2001 r. sprawy z powództwa Michała K. przeciwko Przedsiębiorstwu Prywatnemu „K.” Spółce Cywilnej - Jackowi B. i Janowi G. w O. o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych i w porze nocnej, ekwiwalent za urlopy wypoczynkowe i odzież roboczą oraz świadczenia so-cjalne za lata 1997 i 1998, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 2 grudnia 1999 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Olsztynie wyrokiem z dnia 25 czerwca 1999 r. oddalił powództwo Michała K. przeciwko Przedsiębiorstwu Prywatnemu „K.” spółce cywilnej - Jackowi B. i Janowi G. w O. o zmianę terminu wy-powiedzenia z dwutygodniowego na jednomiesięczny, o zasądzenie kwoty 1875,08 zł z tytułu: ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy za 1999 r., wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, w porze nocnej, w niedziele i święta, ekwiwalentu za niewykorzystane urlopy wypoczynkowe, za odzież roboczą i z tytułu świadczeń so-cjalnych za lata 1997 i 1998, a także o zasądzenie kwoty 20000 zł z tytułu szkody 2 poniesionej przy przeliczaniu emerytury i o odszkodowanie za 14 dni okresu wypo-wiedzenia. Sąd ten ustalił, że pozwani (współwłaściciele przedsiębiorstwa prowadzonego w ramach spółki cywilnej) pod koniec 1996 r. ogłosili wśród swoich pracowników, że poszukują osoby do dozorowania zakładu. Jeden z pracowników oświadczył, że jego teść - Michał K. „chętnie „popracuje”. Powód zgłosił się i przeprowadził rozmowę z Janem G. W rozmowie ustalono, że powód będzie dozorował zakład razem z Ryszardem A., który pełnił funkcję dozorcy w ramach zarejestrowanej i prowadzonej na własny rachunek działalności gospodarczej. Nie łączyła go z pozwanymi umowa o pracę, nie miał wyznaczonego czasu pracy, nie podpisywał listy obecności. Ponie-waż był emerytem, otrzymywał takie wynagrodzenie, by nie przekraczało dochodu uzasadniającego zawieszenie wypłaty emerytury. Podobnie powód nie chciał osiągać dochodu przekraczającego ten limit. Pozwani zaproponowali mu świadczenie usług w ramach umowy zlecenia. Pierwszą umowę zlecenia powód podpisał w styczniu 1997 r. Następnie w różnych odstępach czasu, przeważnie miesięcznych. Podpisał jeszcze 24 takie umowy, ostatnią z dnia 8 stycznia 1999 r. Wszystkie umowy obejmowały wykonywanie prac ślusarskich. Rzeczywiste ustalenia między stronami przewidywały dozorowanie obiektu spółki w czasie poza normalnymi godzinami pracy oraz w niedziele i święta. Pozwani wymagali od dozorców, by pilnowali zakładu od godziny 2200 do 630, a w okresie urlopowym, bądź wówczas, gdy pracowała jedna zmiana dozorcy rozpoczynali pracę o 1500 lub 1800, zwykle po uzgodnieniu telefonicznym z pracownikami firmy. Powód dozorował zakład w uzgodnieniu ze swym zmiennikiem Ryszardem A., w godzinach, które sami sobie określali. Obaj dozorcy dla ułatwienia wprowadzili sobie grafiki czasu pracy dla obliczenia przepra-cowanych godzin. Nie były one wprowadzone na polecenie pozwanych, nie były im przedstawiane, ani nie stanowiły podstawy wyliczenia wynagrodzenia. Powód oso-biście odbierał co miesiąc wynagrodzenie za pełnione obowiązki, podpisując rachun-ki dołączane do umów zlecenia. Podpisywał też co miesiąc oświadczenia o rezy-gnacji z objęcia ubezpieczeniem społecznym z powodu ustalonego prawa do eme-rytury. Nie podpisywał natomiast listy obecności ani listy płac, które podpisywali pra-cownicy pozwanych. Nie kwestionował nigdy podpisywanych dokumentów ani otrzy-mywanych dokumentów podatkowych PIT 8 B, w których pozwani wykazywali do-chody uzyskane przez powoda jako osiągane z umów zlecenia. Powód nie zwracał się nigdy, ustnie ani na piśmie, do pozwanych lub ich pracowników o zawarcie 3 umowy o pracę lub o udzielenie urlopu wypoczynkowego. 15 lutego 1999 r. strony zawarły umowę o pracę na czas nieokreślony, zgodnie z którą powód został zatrud-niony na stanowisku dozorcy. Pozwani wypowiedzieli tę umowę 8 marca 1999 r. ze skutkiem na 3 kwietnia 1999 r.(za dwutygodniowym wypowiedzeniem). Jako przy-czyna wskazana została redukcja etatu dozorcy. W związku z rozwiązaniem umowy o pracę pozwani wypłacili powodowi odprawę pieniężną i ekwiwalent za urlop wypo-czynkowy za 1999 r. Zdaniem Sądu Okręgowego brak było podstaw do przyjęcia, by strony łączyła umowa o pracę od 16 grudnia 1996 r. do 14 lutego 1999 r. Pozwani określili godziny, w jakich dozorcy mają pilnować obiektu, nie ingerowali natomiast w to, który z dozorców i w jakich godzinach pilnuje ani w to, że w ramach uzgodnionych godzin pracy dozorcy nie świadczą jej osobiście. Sąd nie dał wiary powodowi, że podpisywał co miesiąc dokumenty nie czytając ich, a oświadczenia o rezygnacji z objęcia ubezpieczeniem społecznym uważał za dotyczące szkolenia bhp. Sąd pod-niósł, że powód jest osobą z dużym doświadczeniem zawodowym, przez 41 lat pra-cował w PKP, jest działaczem społecznym i ławnikiem. Sąd nie dał wiary również twierdzeniu powoda, że nie upominał się o zawarcie umowy o pracę, ponieważ oba-wiał się szantażu. Zięć powoda pracował i nadal pracuje u pozwanych jako dobrze oceniany pracownik. W konsekwencji Sąd uznał za niezasadne roszczenia powoda wywodzone z twierdzenia o łączącej strony przed 15 lutego 1999 r. umowie o pracę. Powód zaskarżył ten wyrok, a Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 2 grudnia 1999 r. oddalił jego apelację. Sąd ten nie znalazł podstaw do zakwestiono-wania dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny łączącego strony stosunku prawnego. Odmowa dania wiary zeznaniom powoda oparta została na uzasadnio-nych przesłankach. Pozwani nie sprawowali kierownictwa ( w rozumieniu art. 22 § 1 KP) nad pracą powoda, ograniczając się do wskazania dni i godzin, w których obiekt ma być dozorowany. Organizacja pracy pozostawiona została samym dozorcom, powód nie musiał potwierdzać swojej obecności w pracy, mógł się zastąpić inną osobą. Strony miały zgodny zamiar zawarcia umowy zlecenia, która odpowiadała ich interesom i taką umowę realizowały. Za okoliczność pozbawioną znaczenia uznane zostało określenie przedmiotu umów jako robót ślusarskich, a także to, czy powód zwracał się ustnie o udzielenie urlopu wypoczynkowego. Zawarcie umowy o pracę nie świadczy – w ocenie Sądu Apelacyjnego – o tym, że strony łączyła wcześniej taka umowa. Za przekonujące uznał Sąd twierdzenie pozwanych, że chcieli zrekom-pensować powodowi utratę zarobków po podjęciu decyzji o powierzeniu dozorowania 4 wyspecjalizowanej firmie. Temu miało służyć wypłacenie odprawy i ekwiwalentu za urlop, a wypłacenie tych świadczeń zleceniobiorcy nie byłoby możliwe. Powód wniósł kasację od tego wyroku, podnosząc zarzut naruszenia prawa materialnego: art. 22 § 1 KP przez przyjęcie, że w rozpatrywanej sprawie stron nie łączył stosunek pracy i art. 734 § 1 Kodeksu cywilnego przez przyjęcie, że w rozpa-trywanej sprawie doszło do zawarcia umowy zlecenia. W uzasadnieniu kasacji za-kwestionowane zostały ustalenia zaskarżonego wyroku co do braku pracowniczego podporządkowania powoda i powierzania przez niego osobie trzeciej wykonywania umówionych obowiązków. Podniesiono też, że z art. 734 KC wynika, iż przedmiotem zlecenia jest dokonanie czynności prawnej, a czynności wykonywane przez powoda na rzecz pozwanych miały niewątpliwie charakter faktyczny, nie mogły być zatem przedmiotem zobowiązania wynikającego z umowy zlecenia. Nazwanie umowy umową zlecenia nie stanowi przeszkody w ustaleniu, że strony łączyła w rzeczywi-stości umowa o pracę. Kasacja zawiera wniosek o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i zasądzenie dochodzonych roszczeń w całości wraz z kosztami procesu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierw-szej instancji do ponownego rozpatrzenia z uwzględnieniem należnych stronie kosz-tów procesu. Sąd Najwyższy rozważył, co następuje: Kasacja nie jest uzasadniona. Podstawą kasacji jest jedynie zarzut naruszenia prawa materialnego. Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w granicach kasacji ( art. 39311 KPC w brzmieniu obowiązującym do 1 lipca 2000 r., mającym zastosowanie w rozpoznawanej sprawie). Oznacza to, że wobec niezakwestionowania dokonanych ustaleń faktycznych poprzez podniesienie odpowiedniego zarzutu naruszenia przepi-sów postępowania, zwłaszcza tych, które odnoszą się do postępowania dowodowe-go, Sąd Najwyższy mógł rozpoznać sprawę wyłącznie w zakresie oceny prawidłowo-ści wykładni i zastosowania przepisów art. 22 § 1 KP i art. 734 § 1 KC do ustalonego stanu faktycznego. Bezprzedmiotowe okazały się zarzuty nieprawidłowego ustalenia zastępowania się przez powoda osobą trzecią w wykonywaniu powierzonych mu obowiązków. Nie zostały one bowiem powiązane z naruszeniem określonego przepi-su prawa. 5 Wbrew twierdzeniom kasacji Sąd Apelacyjny prawidłowo zinterpretował art. 22 § 1 KP i właściwie go zastosował. W przepisie tym określone zostały najbardziej istotne cechy stosunku pracy. W sytuacji, gdy nawiązany przez strony stosunek prawny nosił cechy zarówno stosunku pracy, jak i stosunku cywilnoprawnego, dla ustalenia, jaki stosunek łączył strony decydujące jest, jakie cechy przeważały. W ra-zie ustalenia, że w łączącym strony stosunku prawnym występowały elementy cał-kowicie obce stosunkowi pracy, nie jest możliwe ustalenie, że nawiązana została umowa o pracę. Tak też było w rozpoznawanej sprawie. Możliwość zastąpienia się osobą trzecią oraz brak pracowniczego podporządkowania pracodawcy nie pozwa-lają na ustalenie pozostawania powoda w stosunku pracy. Kierownictwo pracodawcy, o którym jest mowa w art. 22 § 1 KP, nie może sprowadzać się jedynie do określenia obowiązku dozorowania bez ustalenia, kto i kiedy obowiązek ten będzie wykonywał. Trzeba przy tym dodać, że oba Sądy orzekające w sprawie poddały szczegółowej analizie całość postanowień zawartej umowy i sposobu jej wykonywania. Wśród ele-mentów tej analizy zwraca uwagę istotne znaczenie ustalonej okoliczności comie-sięcznego wystawiania rachunków przez powoda i składania wniosków o nieobej-mowanie ubezpieczeniem społecznym. Te elementy są również obce stosunkowi pracy. Podobnie niezasadny okazał się zarzut naruszenia art. 734 § 1 KC zawierają-cego definicję umowy zlecenia. Rzeczywiście umowa ta polega na zobowiązaniu się przez przyjmującego zlecenie do dokonania określonej czynności prawnej dla dają-cego zlecenie. Zgodnie jednak z art. 750 KC, do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Potocznie umowy o świadczenie usług, o których jest mowa w tym ostatnim przepi-sie, nazywane są umowami zlecenia. Tak też określane były w rozpoznawanej spra-wie przez strony i Sądy. Dla ustalenia, że stron nie łączył stosunek pracy nie jest zresztą konieczne precyzyjne nazwanie zawartej umowy cywilnoprawnej. W tej sytuacji kasacja jako pozbawiona usprawiedliwionych podstaw podlegała oddaleniu (art. 393 12 KPC). ========================================

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 22 § 1 KPart. 734 § 1art. 734 KCart. 39311 KPCart. 734 § 1 KCart. 750 KCart. 393§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026. · PDF źródłowy