I PR 31/78

WyrokIzba Cywilna1978-05-27

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy czas przejazdu pracownika z miejsca wykonywania pracy do miejsca zakwaterowania w ramach podróży służbowej, gdy praca wykonywana jest poza siedzibą zakładu pracy, może być wliczany do czasu pracy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że czas przejazdu pracownika z miejsca wykonywania pracy do miejsca zakwaterowania w ramach podróży służbowej, gdy praca jest wykonywana poza siedzibą zakładu pracy, może być wliczany do czasu pracy, jeśli pracownik w tym czasie pozostaje w dyspozycji zakładu pracy. W szczególności dotyczy to sytuacji, gdy praca jest wykonywana w przeważającej mierze poza siedzibą zakładu pracy, a przejazdy te są niezbędne do wykonania powierzonych zadań.
Stan faktyczny
Wnioskodawca domagał się wynagrodzenia za godziny nadliczbowe z tytułu pracy w czasie przejazdów, które odbywał pojazdami służbowymi między budowami, z bazy na budowy i z powrotem, a także z miejsca pracy do miejsca zakwaterowania. Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych oddalił większość żądań, uznając, że czas powrotu do miejsca zakwaterowania nie jest czasem pracy, chyba że pracownik pozostawał w dyspozycji zakładu. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części oddalającej żądanie, wskazując na potrzebę ponownego rozpoznania sprawy z uwzględnieniem specyfiki pracy mechanika wykonującego naprawy w terenie.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej żądanie wnioskodawcy i przekazał sprawę w tym zakresie do ponownego rozpoznania Okręgowemu Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w R.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 13 maja 1978 r. sprawy z wniosku Stanisława Z. przeciwko Zakładowi Budownictwa Naftowego i Gazowniczego w K. o wynagrodzenie za godziny, nadliczbowe na skutek odwołania wnioskodawcy od orzeczenia Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w R. z dnia 9 lutego 1978 r.uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej żądanie wnioskodawcy i sprawę w tym zakresie przekazał Okręgowemu Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w R. do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWnioskodawca zatrudniony w pozwanym Przedsiębiorstwie w charakterze mechanika domagał się zasądzenia wynagrodzenia z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych w ilości 36 w miesiącu wrześniu 1977 r., którego zapłaty zakład pracy odmówił nie uznawszy godzin tych za czas pracy, skoro zostały one zużyte na przejazdy z bazy na poszczególne budowy i z powrotem oraz na przejazdy między poszczególnymi budowami. Wnioskodawca twierdził, że przejazdy te odbywał pojazdami pogotowia technicznego należącego do Przedsiębiorstwa i przez cały czas ich odbywania pozostawał w dyspozycji zakładu pracy.Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, po przejęciu sprawy przedstawionej do rozpoznania przez Zakładową Komisję Rozjemczą zaskarżonym wyrokiem żądania wnioskodawcy, z wyjątkiem kwoty 28,50 zł, oddalił, kierując się następującymi przesłankami:Wnioskodawca pracował w dniu 3 IX 1977 r. od godziny 7 do godziny 22 i za ten czas pracy pobrał należne mu wynagrodzenie. Od godziny 22 do godziny 1 następnego dnia wracał z budowy na odpoczynek. Za te trzy godziny powrotu do miejsca odpoczynku i zakwaterowania strona pozwana nie wypłaciła wnioskodawcy należności wedle zasad wynagrodzenia za godziny nadliczbowe.Taka sama sytuacja powtórzyła się w dniu 6 IX 1977 r., w którym w rachubę również wchodzą, trzy godziny powrotu do miejsca zakwaterowania, zaś z 12 na 13 września 11 godzin powrotu i z 21 na 22 września 11 godzin powrotu.Jest również poza sporem że wnioskodawca wykonując pracę poza siedzibą zakładu pracy przez cały ten czas pobierał delegację rozliczaną okresowo.Zdaniem Sądu za wyżej wyszczególnione godziny powrotu z pracy do miejsca zakwaterowania wnioskodawcy wynagrodzenia za godziny nadliczbowe nie, przysługuje. Czas ten przeznaczony był nie na pracę w ścisłym tego słowa znaczeniu i wnioskodawca w czasie powrotu do miejsca zakwaterowania nie pozostawał w dyspozycji zakładu pracy. Okoliczność, że wnioskodawca przebywał poza miejscem, zamieszkania i wykonywał pracę poza miejscem zakładu pracy, ma wpływ na uprawnienie wynikające z zasad rozliczania delegacji do pracy w innym terenie.Poza wyżej wymienionymi godzinami wnioskodawca dochodził ponadto należności za trzy godziny nadliczbowe z dnia 20 IX 1977 r. Wedle zgodnych twierdzeń stron w tym dniu wnioskodawca rozpoczął pracę o godzinie 7 i pracował do godziny 14:20, następnie pracował od godziny 16 i za ten czas pracy otrzymał wynagrodzenie, natomiast za trzy godziny powrotu wynagrodzenia nie otrzymał. Odnośnie tego czasu zachodzą te same negatywne przesłanki do uznania żądania.W dniu 30 IX wnioskodawca wyjechał z Krosna do miejscowości Kąty, dokąd przybył o godzinie 16. O godzinie 16 podjął pracę i pracował do godziny 20. Strona pozwana uznała wnioskodawcy pracę w ramach normalnego dnia pracy do godziny 15 i godziny nadliczbowe od godziny 16 do godziny 20. Nie uznano natomiast 1 godziny przejazdu - od 15-tej do 16-tej.Zdaniem Sądu za tę godzinę wnioskodawcy należy się wynagrodzenie, ponieważ wnioskodawca czas ten zużył na przejazd z jednego miejsca pracy do drugiego i w tym czasie pozostawał do dyspozycji zakładu pracy. Nie był to czas przeznaczony na powrót z pracy. Za godzinę tę wnioskodawcy należy się wynagrodzenie z 50% podwyżki i w tym zakresie żądanie wnioskodawcy zostało uwzględnione.Wnioskodawca w odwołaniu zakwestionował trafność zajętego w wyroku stanowiska i ponawiając żądanie zapłaty powołał się na uchwałę Sądu Najwyższego z 8 XII 1976 r.Przedsiębiorstwo wnosząc o oddalenie odwołania wywodzi, że nie kwestionowało krótkich przejazdów z zakładu pracy do miejsca wykonywania pracy, natomiast odmawia wypłaty wynagrodzenia za czas zużyty na przejazdy powrotne z miejsca budowy do miejsca zakwaterowania w podróżach służbowych.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Prawidłowe rozstrzygnięcie każdego sporu zależy przede wszystkim od wszechstronnego zbadania wszystkich istotnych okoliczności sprawy i od wyjaśnienia rzeczywistej treści stosunków faktycznych i prawnych, bez pominięcia specyfiki sytuacji, jeśli taka w konkretnej sprawie zachodzi. Dlatego powoływanie się na określoną uchwałę Sądu Najwyższego, jak to czyni wnioskodawca, czy też odwoływanie się do wyjaśnień określonego resortu, w których pozwane Przedsiębiorstwo upatruje słuszność zajętego stanowiska, mogą okazać się zawodne w konfrontacji z sytuacją spornego przypadku, która - jeśli można polegać na skąpym materiale dowodowym - nie może uchodzić za typową. W typowych przypadkach czas podróży służbowej, tj. czas przejazdu pracownika do innego miejsca poza zakładem pracy w celu wykonania tam określonego zadania, jak i czas przejazdu powrotnego nie jest czasem pracy i też za taki czas nie przysługuje pracownikowi oddzielne wynagrodzenie, chyba że pracownik podczas podróży służbowej wykonuje pracę, co ma z reguły miejsce, w tego rodzaju zawodach, jak np. kierowcy czy konwojenta. Gdyby jednak pracownik wskutek podróży służbowej nie mógł przepracować swego normalnego czasu pracy, wówczas zachowuje prawo do wynagrodzenia za czas pracy opuszczony z powodu podróży.Zdarzają się jednak sytuacje, w których do czasu pracy uzasadnione będzie wliczenie nie tylko czasu niezbędnego na wykonanie zadania określonego przez zakład pracy, lecz także czasu przeznaczonego na przejazdy. W szczególności będzie to miało miejsce w sytuacjach, w których praca jest wykonywana wyłącznie lub w przeważającej mierze poza siedzibą zakładu pracy. W myśl bowiem art. 128 k.p. czasem pracy jest czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji zakładu pracy w zakładzie lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonania pracy. W świetle tego przepisu czasem pozostawania w dyspozycji zakładu pracy jest czas, w którym pracownik faktycznie wykonuje pracę w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy, w warunkach umożliwiających kontrolę obecności pracownika i rozporządzania jego osobą w ramach dyspozycyjnych uprawnień kierownictwa zakładu pracy wynikających z zawartej z pracownikiem umowy o pracę. W odniesieniu zaś do podróży służbowej przy tak rozumianym pojęciu "pozostawiania w dyspozycji zakładu pracy" czasem pracy będzie również czas przejazdu do miejscowości będącej celem podróży służbowej jak i czas przejazdu z powrotem, gdy obowiązki pracownicze są tego rodzaju, iż są lub mogą być wykonywane podczas podróży służbowej.W rozpoznawanym przypadku taka szczególna sytuacja przypuszczalnie zachodzi, skoro - jak podaje Zakładowa Komisja Rozjemcza w swoim przedstawieniu sprawy do Okręgowego Sądu - wnioskodawca jako mechanik zatrudniony był przy naprawie ciężkich zespołów sprzętu budowlanego, przy czym naprawy te były wykonywane w terenie wszędzie tam, gdzie zakład pracy prowadził budowy, a wnioskodawca był zakwaterowany w Ośrodku Grupy Robót w G., skąd wyjeżdżał na poszczególne budowy z kierowcą samochodu pogotowia technicznego, a więc pojazdem zakładu pracy. Czasem podróży służbowej w takiej sytuacji nie może być czas przejazdu wnioskodawcy z siedziby zakładu pracy w K. do miejsca zakwaterowania w terenie i z powrotem, natomiast czas przejazdu z miejsca zakwaterowania do miejsca budowy, czas przejazdu między poszczególnymi miejscami budowy, jak i czas przejazdu z miejsca budowy do miejsca zakwaterowania w terenie podlega wliczeniu do czasu pracy.Z dokonywanych przez Przedsiębiorstwo wypłat wynika, że zalicza ono wnioskodawcy do czasu pracy czas przejazdu z miejsca zakwaterowania w terenie do miejsca budowy oraz czas przejazdów między poszczególnymi budowami. Nie zaliczą natomiast Przedsiębiorstwo do czasu pracy czasu przejazdu wnioskodawcy z miejsca budowy do miejsca zakwaterowania, ponieważ jest zdania, przy czym powołuje się na interpretację Ministerstwa Pracy, Płac i Spraw Socjalnych, że zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa pracy "może być uzasadnione tylko krótkie wliczenie do czasu pracy przejazdów z zakładu pracy do miejsca wykonywania pracy".Poglądu takiego w konkretnej sprawie nie można aprobować. Wnioskodawca wykonywał naprawy poza siedzibą zakładu pracy i to na obszarze działalności pozwanego Zakładu Budownictwa Naftowego i Gazowniczego w K. jeżdżąc od jednego miejsca budowy do drugiego i będąc zakwaterowany w terenie poza siedzibą zakładu pracy. Jego przeto praca była wykonywana bądź wyłącznie, bądź w przeważającej mierze poza siedzibą zakładu pracy. Zarówno czas przejazdu z miejsca zakwaterowania do miejsca budowy, jak i z miejsca budowy do miejsca zakwaterowania są tym niezbędnym czasem, jaki jest potrzebny do wykonywania przez wnioskodawcę prac naprawczych w terenie.Brak jest uzasadnionych podstaw do odmiennego w tym zakresie traktowania jednego i drugiego czasu. Nie znajduje też takiej podstawy Ministerstwo Pracy, Płac i Spraw Socjalnych, jak to wynika z przeglądu wykładni tego Ministerstwa, ogłoszonego w Biuletynie "Służba Pracownicza", w zeszycie za styczeń 1978 r., w którym na s. 9 wyjaśnia się, że w takiej sytuacji może być uzasadnione wliczenie do czasu pracy krótkich przejazdów z zakładu pracy do miejsca wykonywania pracy i z powrotem oraz ewentualnie pomiędzy miejscami wykonywania pracy.W rozpoznawanym przypadku pracownik wykonuje pracę w terenie i jest też tam zakwaterowany. Wszelkie przejazdy pracownika z miejsca zakwaterowania; do miejsca pracy i z powrotem są objęte czasem pracy, pozostaje on bowiem w czasie tych przejazdów w dyspozycji zakładu pracy.Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wychodząc z odmiennych założeń nie poczynił koniecznych ustaleń co do czasu zużytego przez wnioskodawcę na czas przejazdów z miejsca pracy do miejsca zakwaterowania. Z reguły będzie chodziło o przejazdy na które nie zużywa się zbyt długiego czasu i stąd w wyjaśnieniu Ministerstwa jest mowa o krótkich przejazdach. Nie da się jednak wyłączyć, że w okoliczności konkretnego przypadku czas zużyty na przejazd powrotny do miejsca zakwaterowania będzie trwał dłużej.Chodzi o ustalenie rzeczywistego czasu, jaki jest niezbędny na pokonanie drogi z ostatniego miejsca wykonywania pracy do miejsca zakwaterowania. W tym zaś przedmiocie brak w wyroku ustaleń, dane zaś przytoczone w uzasadnieniu wyroku (przypuszczalnie na podstawię dokumentacji wystawionej przez wnioskodawcę) mogą pod względem realności podawanego czasu przejazdów powrotnych budzić wątpliwości, gdy się uwzględni obszar objęty działalnością pozwanego Przedsiębiorstwa. W niektórych dniach czas przeznaczony na powrót do miejsca zakwaterowania wynosi trzy godziny, w innych nawet po 11 godzin.Okoliczność ta wymaga wyjaśnienia. Wielogodzinny czas powrotu dowodzić bowiem może bądź nierealności czasu powrotu bądź że chodzi o delegację pracownika do odległej miejscowości od siedziby zakładu pracy w celu wykonania tam pewnego zadania, przy której czasu podróży nie wlicza się do czasu pracy.Z powyższych względów wyrok w zaskarżonej części podlega uchyleniu, a sprawa przekazaniu Okręgowemu Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w R. do ponownego, rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 128 KP

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.