I PR 470/63
WyrokIzba Cywilna1963-10-04
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo rozpoznał sprawę odpowiedzialności pozwanych za skutki wypadku przy pracy, czy też dopuścił się uchybień procesowych poprzez błędne uznanie zasady odpowiedzialności za prawomocnie rozstrzygniętą i pominięcie zarzutów pozwanych?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że Sąd Wojewódzki dopuścił się istotnego uchybienia procesowego, błędnie uznając zasadę odpowiedzialności pozwanych za prawomocnie rozstrzygniętą. Powaga rzeczy osądzonej objęta jest jedynie rozstrzygnięciem zawartym w sentencji, a nie motywami uzasadnienia. Sąd Wojewódzki pominął wnioski dowodowe i zarzuty pozwanych, co skutkowało uchyleniem wyroku.Stan faktyczny
Powód, pracownik Zarządu Portu, doznał wypadku przy pracy wskutek oblana żrącym roztworem sody. Twierdził, że utracił zdolność do pracy i dochodził od pozwanych odszkodowania i zadośćuczynienia. Sąd Wojewódzki zasądził część roszczeń, uznając jednocześnie, że sprawa odpowiedzialności pozwanych została już prawomocnie rozstrzygnięta. Pozwany Skarb Państwa w rewizji zarzucił błędność tego poglądu.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do pozwanych - Skarbu Państwa i M.P. - w części zasądzającej i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa E.S. przeciwko Skarbowi Państwa (Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w G., Zarząd Weterynarii), Zarządowi Portu w G. i M.P. o odszkodowanie, na skutek rewizji Skarbu Państwa (Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w G.) od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 7 maja 1963 r., zaskarżony wyrok w stosunku do pozwanych - Skarbu Państwa i M.P. - w części zasądzającej uchylił i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowód był pracownikiem Zarządu Portu Gdańsk i dnia 11.VIII.1956 r. wraz z trzema innymi robotnikami został przez swego pracodawcę skierowany do pomocy przy pracach związanych z dezynfekcją ramp betonowych i stajen bazy żywca podległej Zarządowi Portu. W drodze umowy między Zarządem Portu i Zarządem Weterynarii Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gdańsku, ten ostatni wykonywał prace dezynfekcyjne pod kierunkiem swego technika M.P., któremu Zarząd Portu obowiązany był przydzielić robotników do pomocy. W czasie tych prac nastąpiło rozłączenie prądownicy i węża przy motorze, a tryskający z węża roztwór sody żrącej oblał twarz i oczy powoda. Wskutek tego wypadku powód doznał oparzenia I i II stopnia spojówek i rogówek obu oczu.Twierdząc, że w następstwie tego wypadku i znacznej utraty wzroku stał się niezdolny do wykonywania prac w charakterze robotnika portowego, powód wystąpił z powództwem przeciwko Zarządowi Weterynarii Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gdańsku, Zarządowi Portu Gdańsk i M.P. o zasądzenie solidarnie od wszystkich trzech pozwanych miesięcznej renty w wysokości 600 zł, kwoty 20.000 zł tytułem zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną oraz kwoty 3.000 zł tytułem zwrotu wydatków na zakup zagranicznych lekarstw. Sąd Wojewódzki w Gdańsku wyrokiem z dnia 11.IV.1960 r. II C 221/57 oddalił powództwo.Sąd Wojewódzki ustalił, że pozwani odpowiadają za skutki odniesionego przez powoda wypadku wskutek naruszenia przepisów bhp, uznał jednak, opierając się na opinii biegłego lekarza prof. Abramowicza z Kliniki Chorób Oczu w Gdańsku, że w następstwie wypadku zdolność powoda do pracy zmniejszyła się tylko o 7,5% i że objawy prawie zupełnej ślepoty u powoda są wynikiem jego symulacji.Poza tym Sąd Wojewódzki ustalił, że powód otrzymał z Państwowego Zakładu Ubezpieczeń jednorazowe odszkodowanie w wysokości 14.000 zł oraz pobiera z ubezpieczenia społecznego rentę inwalidzką w kwocie 996 zł miesięcznie, co całkowicie zaspokaja jego roszczenia, zwłaszcza, że nadal jest w stanie pracować zarobkowo.Na skutek rewizji powoda, kwestionującej ustalenia Sądu co do jego zdolności do pracy w charakterze robotnika portowego i symulowania ślepoty, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Zdaniem Sądu Najwyższego ustalenia zaskarżonego wyroku zostały dokonane bez uwzględnienia całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego, gdy chodzi o ustalenie stopnia utraty zdolności powoda do pracy w następstwie wypadku. Poza bowiem opinią biegłego prof. Abramowicza powód przedłożył szereg zaświadczeń lekarzy, którzy go leczyli i uznali, że nie nadaje się do pracy w zawodzie wykonywanym przed wypadkiem, a może jedynie pracować bez szkody dla zdrowia w specjalnych warunkach.Nadto Sąd Najwyższy przytoczył treść uchwały składu siedmiu sędziów z dnia 27.III.1961 r. (CO 27/60) o możliwości uwzględnienia otrzymanych kwot z PZU przy określeniu wysokości zadośćuczynienia.Sąd Wojewódzki po ponownym rozpoznaniu sprawy wyrokiem z dnia 7 maja 1963 r. zasądził 20.000 zł, zadośćuczynienia i 3.000 zł tytułem pokrycia wydatków na zakup lekarstw, oddalił natomiast roszczenie o rentę, gdyż dochód miesięczny powoda w spółdzielni inwalidów przekracza zarobki, jakie pobierałby w Zarządzie Portu, gdyby nie uległ wypadkowi i nadal tam pracował. Sąd Wojewódzki uznał sprawę odpowiedzialności pozwanych za prawomocnie rozpoznaną wyrokiem tego Sądu z dnia 11 kwietnia 1960 r., w związku z czym pominął wszelkie dalsze zarzuty pozwanych w tym zakresie, a ograniczył się jedynie do "rozpoznania zagadnienia objętego wskazaniami wyroku Sądu Najwyższego, czy i w jakim zakresie roszczenia odszkodowawcze powoda z tytułu odniesionego wypadku zawinionego przez pozwanych są usprawiedliwione". W tym celu powód został poddany dalszym badaniom i obserwacjom w klinikach. W oparciu o opinie pięciu biegłych lekarzy profesorów Akademii Medycznej Sąd Wojewódzki ustalił, że powód w następstwie wypadku stał się niezdolny do wykonywania swego dawnego zawodu robotnika portowego, doszedł do wniosku, iż wypłacona mu kwota 5.000 zł i zasiłki chorobowe, a w późniejszym okresie renta inwalidzka oraz osiągane zarobki po wypadku w innym zawodzie pokrywają w pełni różnicę w zarobkach, jakie powód mógłby osiągać, gdyby nie uległ wypadkowi.W rewizji pozwany Skarb Państwa, wnosząc o zmianę wyroku i oddalenie powództwa, ewentualnie o uchylenie wyroku w części zasądzającej i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, zarzucił błędność poglądu, iż sprawa odpowiedzialności pozwanych została pierwszym wyrokiem przesądzona, w wyniku czego Sąd dopuścił się istotnego uchybienia procesowego przez pominięcie w swych rozważaniach zarzutów pozwanych, o ile zmierzały one do kwestionowania ich odpowiedzialności co do zasady.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja jest uzasadniona. Skarżący trafnie kwestionuje prawidłowość poglądu Sądu Wojewódzkiego o "przesądzeniu", czyli inaczej określając - o prawomocności rozstrzygnięcia pierwszym wyrokiem zasady odpowiedzialności pozwanych za skutki wypadku, jakiemu uległ powód w dniu 11 sierpnia 1956 r. Nie przemawiają za tym powołane przez Sąd przesłanki, iż wyrok Sądu Wojewódzkiego z dnia 11 kwietnia 1960 r., przesądziwszy sprawę co do zasady odpowiedzialności pozwanych, nie uwzględnił powództwa tylko dlatego, że zarobki powoda po wypadku - renta i inne otrzymane kwoty - zaspokoiły dochodzone roszczenie, że wyrok ten zaskarżył tylko powód, pozwani natomiast "nie zaskarżyli wyroku co do zasady ich odpowiedzialności, a pozwane Prezydium MRN w odpowiedzi na rewizję powoda nie podniosło nawet zarzutu w tym względzie".Z zacytowanego wyjątku z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, iż Sąd Wojewódzki uważa za dopuszczalne zaskarżenie w drodze rewizji samego uzasadnienia wyroku i wyprowadza z faktu niezaskarżenia uzasadnienia niekorzystne skutki dla strony pozwanej. W tym przedmiocie należy zauważyć, że nauka prawa polskiego procesu cywilnego jak i orzecznictwo sądowe przyjmowało i nadal przyjmuje, że powagę rzeczy osądzonej objęte jest jedynie samo rozstrzygnięcie zawarte w sentencji, a nie motywy rozstrzygnięcia podane w uzasadnieniu wyroku, które mogą tylko służyć do wykładni granic powagi rzeczy osądzonej rozstrzygnięcia, gdy sama treść sentencji pod tym względem nie jest wystarczająca. Odstąpienia od dotychczasowego poglądu nie uzasadniają obowiązujące przepisy k.p.c. Również zgodnie z zasadą utrwaloną w dotychczasowym orzecznictwie i nauce prawa dopuszczalne jest zaskarżenie orzeczenia tylko wówczas, gdy zapadło ono niezgodnie z żądaniem strony skarżącej. W tym zakresie Sąd Najwyższy odsyła - by się nie powtarzać - do szczegółowej wypowiedzi W. S. w glosie do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17 września 1957 r. w sprawie I CO 20/57 (Orzecznictwo Sądów Polskich i Komisji Arbitrażowych - zeszyt 10/58, s. 616-621).W związku z uchyleniem wyroku Sądu Wojewódzkiego z dnia 11.IV.1960 r. sprawa w całości została przekazana do ponownego rozpoznania. Nie została utrzymana w mocy nawet część orzeczenia, tak w zakresie sentencji jak i tym więcej w zakresie motywów orzeczenia.Pełnomocnik strony skarżącej jeszcze na rozprawie poprzedzającej wydanie zaskarżonego wyroku kwestionował dochodzone roszczenie co do zasady, jak i wysokości oraz podtrzymał wszystkie dotychczasowe zgłoszone w procesie wnioski i zarzuty. W tych okolicznościach Sąd Wojewódzki pomijając wnioski dowodowe, jak i nie rozważając zarzutów Skarbu Państwa dopuścił się uchybień przepisom art. 218 i 326 k.p.c., które muszą skutkować uchylenie wyroku w części zasądzającej i orzekającej o kosztach procesu, a wobec braku koniecznych dla rozstrzygnięcia sprawy ustaleń i oceny zarzutów - przekazanie sprawy w uchylonym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania (art. 384 k.p.c.). Z uwagi na solidarne zasądzenie 23.000 zł od Skarbu Państwa i pozwanego P. oraz zbieżność podstaw odpowiedzialności tych pozwanych (art. 134 k.z.) Sąd Najwyższy z mocy art. 381 k.p.c. uchylił wyrok także w stosunku do pozwanego P., który wyroku nie zaskarżył.
Powiązane orzeczenia
- I PK 148/14 2015-01-20Czy po wydaniu wyroku wstępnego w sprawie o odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy, dopuszczalne jest kwestionowanie istnienia związku przyczynowego między wypadkiem a poszczególnymi elementami szkody na etapie ustala…
- I PK 205/18 2019-12-12Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek sędziego w drodze z pracy do domu, który miał miejsce na schodach znajdujących się pod zarządem miasta, a jeśli tak, to na jakiej podstawie prawnej?
- I PK 290/15 2016-12-01Czy w sprawie o ustalenie wypadku przy pracy, sąd pracy może orzekać o wyłącznej winie pracownika w spowodowaniu tego wypadku, jeśli pracodawca nie wytoczył powództwa wzajemnego o ustalenie braku swojej odpowiedzialności…
- I PZ 13/16 2016-10-11Czy Sąd Apelacyjny prawidłowo uchylił wyrok Sądu Okręgowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając zaistnienie konieczności przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości?
- III PRN 9/67 1967-06-16Czy sąd cywilny jest związany ustaleniami prawomocnego wyroku skazującego w zakresie odpowiedzialności za wypadek przy pracy, nawet jeśli strona pozwana nie brała udziału w postępowaniu karnym?
Powołane przepisy
art. 218art. 384 KPCart. 134art. 381 KPC
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.