I PRN 137/77

WyrokIzba Cywilna1977-09-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy lekarzowi, któremu zlecono pełnienie w dniu roboczym całodobowego dyżuru, przypadającego częściowo na godziny jego normalnej pracy objętej miesięcznym wynagrodzeniem, przysługuje odrębne wynagrodzenie za dyżur pełniony w tych godzinach?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że lekarzowi, któremu zlecono pełnienie w dniu roboczym całodobowego dyżuru, przypadającego częściowo na godziny jego normalnej pracy objętej wypłacanym mu miesięcznym wynagrodzeniem za pracę, nie przysługuje odrębne wynagrodzenie za dyżur pełniony w tych godzinach. Wynagrodzenie za pracę według systemu czasowego należy się za całość pracy świadczonej w jednostce czasowej będącej podstawą obliczenia wynagrodzenia, a zbieg pracy podstawowej i dyżuru nie zmienia faktu, że lekarz nadal wykonuje jedną tylko pracę podlegającą jednemu wynagrodzeniu.
Stan faktyczny
Wnioskodawca, lekarz ordynator, domagał się wyrównania wynagrodzenia za 24-godzinne dyżury lekarskie pełnione w dni robocze, twierdząc, że przysługuje mu wynagrodzenie za pełne 24 godziny, a nie za 16 godzin, jak wypłacano. Pozwany Zespół Opieki Zdrowotnej argumentował, że przez 8 godzin dyżuru lekarz świadczy pracę w ramach swojego miesięcznego wynagrodzenia. Terenowa Komisja Rozjemcza i Okręgowy Sąd Pracy przychyliły się do stanowiska pozwanego, jednak Sąd Najwyższy rozstrzygnął zagadnienie prawne w uchwale I PZP 20/76, która została następnie zakwestionowana przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego w rewizji nadzwyczajnej.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu i oddalił odwołanie wnioskodawcy od orzeczenia Terenowej Komisji Rozjemczej oraz jego dalsze wnioski.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia SN W. Formański. Sędziowie SN: A. Filcek (sprawozdawca), A. Szczurzewski. SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 15 września 1977 r. sprawy z wniosku Zdzisława B. przeciwko Zespołowi Opieki Zdrowotnej w W. o wynagrodzenie za dyżury na skutek rewizji nadzwyczajnej Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego od wyroku Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu z dnia 29 grudnia 1976 r. uchylił zaskarżony wyrok i oddalił odwołanie wnioskodawcy od orzeczenia Terenowej Komisji Rozjemczej w Kępnie z dnia 26 stycznia 1976 r. oraz wniosek o zapłatę za okres od 1 grudnia 1975 r. do 30 listopada 1976 r. Uzasadnienie faktyczneWnioskodawca domagał się wyrównania wynagrodzenia za 24-godzinne dyżury lekarskie za okres od 1 grudnia 1974 r. do 30 listopada 1975 r. Wnioskodawca twierdził, że takie dyżury zlecane mu były również w dni robocze. Musiał on wówczas przyjmować wszystkich chorych zgłaszających się do szpitala i nie mógł w pełni wykonać pracy obciążającej go jako ordynatora oddziału położniczego. Zaległą pracę na oddziale zmuszony był wykonywać po godzinach ordynacji. W tych okolicznościach wnioskodawca kwestionował zasadność wypłacania mu wynagrodzenia tylko za 16 godzin dyżuru.Pozwany Zespół Opieki Zdrowotnej nie kwestionował faktu, że wnioskodawcy zlecano w dni robocze 24-godzinne dyżury. Odmowę wypłaty wynagrodzenia za dyżur przekraczający 16 godzin na dobę motywował tym, że przez 8 godzin wnioskodawca obowiązany jest świadczyć pracę za otrzymywane miesięczne wynagrodzenie. Stanowisko pozwanego Zespołu Opieki Zdrowotnej podzieliła Terenowa Komisja Rozjemcza w Kępnie, która orzeczeniem z dnia 26.I.1976 r. - poza przyznaniem wnioskodawcy wynagrodzenia za dyżur w dniu 30 marca 1975 r. przypadający na okres Świąt Wielkanocnych - oddaliła wniosek.Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu, rozpoznający sprawę na skutek odwołania wnioskodawcy od orzeczenia Terenowej Komisji Rozjemczej, przedstawił Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia budzące poważne wątpliwości zagadnienie prawne, czy w przypadku gdy lekarz pełni dyżur w dzień roboczy przez 24 godziny, należy mu się wynagrodzenie za 24 godziny dyżuru, czy za 16 godzin, przyjmując, że w ramach 24 godzin obowiązany jest pracować przez 8 godzin jako lekarz etatowy.W odpowiedzi na powyższe pytanie sformułowane w uchwale z dnia 8.X.1976 r. I PZP 20/76 Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że lekarzowi za pełnienie wyznaczonego mu w dniu roboczym 24-godzinnego dyżuru przysługuje wynagrodzenie za cały czas pełnienia tego dyżuru.Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu uznał, że pogląd ten przesądził o zasadności żądań wnioskodawcy i w związku z rozszerzeniem jego roszczeń na dalszy okres wyrokiem z dnia 29.XII.1976 r. zasądził na rzecz wnioskodawcy kwotę 12.656 zł tytułem wyrównania wynagrodzenia za dyżury pełnione w okresie od 1.XII.1974 r. do 30.XI.1976 r. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego zaskarżył powyższy wyrok rewizją nadzwyczajną opartą na zarzucie rażącego naruszenia przepisów prawa, w szczególności § 5 zarządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 7 września 1972 r. w sprawie dyżurów zakładowych oraz zasad wynagradzania za dyżury i gotowość do pracy w zakładach opieki zdrowotnej (Dz. Urz. MZiOS Nr 15, poz. 68) i art. 80 k.p., a także interesu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Nie ulega wątpliwości, że spór między stronami powstał na tle sprzecznej z obowiązującymi przepisami praktyki zlecania lekarzom 24-godzinnych dyżurów zakładowych w dni robocze. Skoro bowiem zgodnie z § 11 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia (Dz. U. Nr 51, poz. 326) przez dyżur zakładowy rozumie się wykonywanie pracy i pozostawanie w gotowości do jej wykonywania poza godzinami normalnej ordynacji danego zakładu lub jego oddziału, to oczywisty jest wniosek, że dyżur 24-godzinny może być zlecony lekarzowi w niedziele lub inne dni wolne od pracy, w dni robocze zaś - dyżur najwyżej 17-godzinny lub krótszy. Wniosek powyższy znajduje pośrednie potwierdzenie także w treści § 5 zarządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 7 września 1972 r. w sprawie dyżurów zakładowych oraz zasad wynagradzania za dyżury i gotowość do pracy w zakładach opieki zdrowotnej (Dz. Urz. MZiOS Nr 15, poz. 68). Nieprawidłowa praktyka zlecania dyżurów 24-godzinnych w dni robocze zrodziła u lekarzy przeświadczenie o prawie do wynagrodzenia za pełne 24 godziny dyżuru, niezależnie od pobieranego wynagrodzenia miesięcznego, obejmującego pracę w granicach dziennej normy, nakładającej się pod względem czasowym z częścią dyżuru.Niezależnie od tego - jak trafnie zauważył Sąd Najwyższy w uzasadnieniu powołanej wyżej uchwały z dnia 8 października 1976 r. - zlecanie 24-godzinnych dyżurów obejmujących godziny normalnej ordynacji lekarzy utrudnia w tym czasie zapewnienie pełnej opieki lekarskiej powierzonym im chorym. Stosowanie dyżurów w niniejszej sprawie było tym bardziej zbędne, że zatrudnienie lekarza poza oddziałem, w którym zwykle pracuje (konkretnie w izbie przyjęć), mogło mieć miejsce nie tylko w tej formie, lecz w trybie § 8 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia (Dz. U. Nr 1, poz. 326), dopuszczającego w przypadkach uzasadnionych potrzebami zakładu służby zdrowia powierzenie lekarzowi zadań w różnych komórkach organizacyjnych zakładu. Wadliwość zlecania lekarzom 24-godzinnych dyżurów w dni robocze nie przesądza jednak o ich prawie do wynagrodzenia za tę część dyżuru, która przypada na godziny normalnej ordynacji lekarza, objęte przysługującym mu miesięcznym wynagrodzeniem za pracę.Wynagrodzenie bowiem według systemu czasowego należy się za całość pracy świadczonej w jednostce czasowej będącej podstawą obliczenia wynagrodzenia. Jeżeli więc pracownik obok zwykle pełnionych czynności wykonuje w normalnym czasie pracy inne czynności, nie przysługuje mu z tego tytułu zwiększone wynagrodzenie, chyba że przewidują je szczególne postanowienia płacowe. W rozważanym systemie wynagradzania sama intensywność pracy nie rodzi dodatkowych roszczeń płacowych, skoro obowiązkiem pracownika jest wykonywanie pracy w sposób jak najbardziej efektywny i wydajny (art. 100 § 2 pkt 1 k.p.). Zbieg pracy podstawowej i dyżuru nie zmienia faktu, że lekarz nadal wykonuje jedną tylko pracę podlegającą jednemu wynagrodzeniu. Przeciwne stanowisko prowadzi do podwójnego wynagradzania tej samej pracy i w rażący sposób narusza wskazane w rewizji nadzwyczajnej przepisy prawa.Dlatego też wbrew poglądowi wyrażonemu przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 8 października 1976 r. I PZP 20/76 należy stwierdzić, że lekarzowi, któremu zlecono pełnienie w dniu roboczym całodobowego dyżuru, przypadającego częściowo na godziny jego normalnej pracy, objętej wypłacanym mu miesięcznym wynagrodzeniem za pracę, nie przysługuje odrębne wynagrodzenie za dyżur pełniony w tych godzinach.Jeżeli lekarz na skutek pełnienia dyżuru w godzinach normalnej ordynacji zmuszony był do wykonywania zaległych czynności i poza godzinami pracy, to przed dniem 1 stycznia 1975 r. przysługiwało mu za każdą godzinę nadliczbową oddzielne wynagrodzenie bez dodatku za pracę nadliczbową obliczone na podstawie § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 maja 1966 r. w sprawie uposażenia lekarzy, lekarzy dentystów oraz innych pracowników z wyższym wykształceniem, zatrudnionych w zakładach społecznych służby zdrowia (Dz. U. Nr 20, poz. 122 z późn. zmianami), a od dnia 1 stycznia 1975 r., zgodnie z § 3 ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia (Dz. U. Nr 51, poz. 326), wynagrodzenie z dodatkiem za pracę w godzinach nadliczbowych, określonym w art. 134 § 1 k.p. Lekarzom na stanowiskach kierowniczych i samodzielnych, poczynając od dnia 1 stycznia 1975 r., wynagrodzenie to przysługuje tylko za pracę wykonaną na polecenie zwierzchnika w niedziele lub święto, jeżeli za pracę w tym dniu nie otrzymał innego dnia w tygodniu wolnego od pracy, albo poza normalnymi godzinami pracy, jeżeli wykonanie tej pracy nie należało do jego obowiązków (art. 135 k.p. w związku z § 3 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 września 1974 r. w sprawie zasad i trybu określania kierowniczych i innych samodzielnych stanowisk pracy dla celów związanych z uprawnieniem do oddzielnego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych oraz do ustalenia czasu trwania okresu próbnego - Dz. U. Nr 37, poz. 215). Ograniczenie to nie może samo przez się uzasadniać prawa lekarza do odrębnego wynagrodzenia za pełnienie dyżuru w godzinach jego normalnej ordynacji.W świetle powyższych rozważań zaskarżony wyrok podlega uchyleniu, a odwołanie wnioskodawcy od orzeczenia Terenowej Komisji Rozjemczej oraz dalsze roszczenia zgłoszone po wydaniu tego orzeczenia należy oddalić (art. 422 § 1 k.p.c. w związku z art. 277 § 2 k.p.). Oddzielne wynagrodzenie za dyżur nie należy się wnioskodawcy tym bardziej, że jak wyjaśnił on na rozprawie przed Sądem Najwyższym, w czasie dyżuru, przypadającego na czas normalnej ordynacji, nie świadczył on pracy na oddziale, dokąd wzywany był tylko w razie nagłej potrzeby. Zatem za czas dyżuru, w okresie którego nasilenie pracy jest w zasadzie mniejsze, gdyż dyżur polega nie tylko na świadczeniu pracy, lecz także na pozostawaniu w gotowości do jej wykonania, co nie wyklucza możliwości odpoczynku, wnioskodawca otrzymywał w ramach miesięcznego zarobku wynagrodzenie w takiej wysokości jak za efektywnie świadczoną pracę. Jest ono wyższe od stawek za dyżur.Natomiast Sąd Najwyższy nie uznał za celowe przekazać sprawy do ponownego rozpoznania Okręgowemu Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w celu zbadania, czy w i w jakim zakresie wnioskodawca zaległą wskutek dyżurów pracę wykonywał w godzinach nadliczbowych, gdyż wynagrodzenie z tego tytułu nie należałoby mu się w świetle art. 135 k.p., skoro zajmował stanowisko ordynatora, będące stanowiskiem kierowniczym w rozumieniu § 1 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 września 1974 r. (Dz. U. Nr 37, poz. 215), a nie zachodziły warunki uprawniające go do otrzymania wynagrodzenia za pracę nadliczbową, określone w rozważanym wyżej § 3 ust. 1 tego rozporządzenia. Zdawał sobie z tego sprawę wnioskodawca, oświadczając na rozprawie przed Sądem Najwyższym, że w rozpoznawanej sprawie nie dochodzi wynagrodzenia za godziny nadliczbowe ze względu na zajmowane stanowisko ordynatora. Sąd Najwyższy uwzględnił rewizję nadzwyczajną mimo jej wniesienia po upływie 6-miesięcznego terminu od uprawnienia się zaskarżonego wyroku, gdyż został on wydany nie tylko z rażącym naruszeniem przepisów, lecz także interesu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (art. 421 § 2 k.p.c.), a to ze względu na precedensowy charakter występującego w nim zagadnienia prawnego i jego szeroki zasięg, mogący powodować poważne i nieuzasadnione wydatki dla Skarbu Państwa.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 80 KPart. 100 § 2 pkt 1 KPart. 134 § 1 KPart. 135 KPart. 422 § 1 KPCart. 277 § 2 KPart. 421 § 2 KPC§ 5§ 11§ 8 ust. 1§ 2 pkt 1§ 3 ust. 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.