I PRN 26/91
WyrokIzba Cywilna1991-06-27
Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący Sędzia SN: A. Józefowicz.Sędziowie SN: W. Sanetra (spraw.), T. Romer.SentencjaSąd Najwyższy - Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 27 czerwca 1991 r. sprawy z powództwa B.W. przeciwko Państwowemu Szpitalowi Klinicznemu Nr 2 Akademii Medycznej w Łodzi o uznanie bezskuteczności wypowiedzenia umowy o pracę i o sprostowanie opinii na skutek rewizji nadzwyczajnej Rzecznika Praw Obywatelskich RPO/72595/91/III-1/JB od wyroku Sądu Wojewódzkiego -Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi z dnia 19 czerwca 1990 r. uzupełnionego wyrokiem z dnia 17 sierpnia 1990 r. sygn. akt VI Pr 212/90 i wyroku Sądu Rejonowego - Sądu Pracy w Ł. z dnia 30 marca 1990 r. sygn. akt (...):1)uchyla zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi z dnia 17 sierpnia 1990 r. sygn. akt VI Pr 212/90 w części oddalającej rewizję powódki o sprostowanie opinii o pracy od wyroku Sądu Rejonowego - Sądu Pracy w Ł. z dnia 30 marca 1990 r. sygn. akt (...) i zmienia tenże wyrok Sądu Rejonowego w ten sposób, że zobowiązuje stronę pozwaną do usunięcia z opinii wyrażenia: "Zdaniem Kierownika Kliniki w październiku 1989 r. lek. B.W. straciła w znacznym stopniu zdolność panowania nad swoimi reakcjami, czego wyrazem było m.in. nawymyślanie w czasie obchodu lekarskiego jednemu z pacjentów" oraz słowa "agresywnie", a także do uzupełnienia jej treści przez sformułowanie oceny kwalifikacji i poziomu wykonywania pracy zawodowej przez powódkę w całym okresie pozostawania w stosunku pracy ze stroną pozwaną;2) w pozostałym zakresie oddala rewizję nadzwyczajną.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 19 VI 1990 r. Sąd Wojewódzki - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi oddalił rewizję powódki Blandyny W. od wyroku Sądu Rejonowego - Sądu Pracy w Ł. z dnia 30.(...).1990 r. B.W. wystąpiła przeciwko Akademii Medycznej w Łodzi - Państwowemu Szpitalowi Nr 2 z żądaniem uznania wypowiedzenia umowy o pracę za bezskuteczne i o sprostowanie opinii o pracę. W zakresie obu tych żądań powództwo jej zostało oddalone, a wyrok Sądu Rejonowego, w związku z oddaleniem rewizji, stał się prawomocny. Z rewizją nadzwyczajną od obu tych wyroków, na rzecz (...) wystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich, zarzucając im rażące naruszenie prawa, a w szczególności:1.art. 3 § 2, art. 224 § 1, art. 316 § 1 k.p.c., art. 219, art. 233 § 1 k.p.c., art. 272 k.p.c., art. 328 § 2, art. 387 § 1 k.p.c.,2.art. 45 k.p., art. 98 § 2 i 3 k.p. oraz § 4, 5, 6 rozporządzenia Rady Ministrów z 20 XI 1974 r. w sprawie świadectw pracy i opinii (Dz. U. Nr 45, poz. 269 ze zm.) w związku z art. 12 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka uchwalonej prze Zgromadzenie Ogólne ONZ w dniu 10 XII 1948 r. i art. 17 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (Dz. U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167-169), oraz naruszenie interesu Rzeczypospolitej Polskiej.Sąd Rejonowy ustalił, że powódka podjęła pracę w charakterze lekarza w II Klinice Psychiatrycznej Państwowego Szpitala Klinicznego Nr 2 w Ł. od dnia 3 lutego 1986 r. W październiku 1987 r. uzyskała dyplom pierwszego stopnia specjalizacji. Egzamin zdała z wynikiem bardzo dobrym. W okresie od 10 października 1989 r. do 31 stycznia 1990 r. korzystała ze zwolnienia lekarskiego z powodu choroby i w tym czasie nie świadczyła pracy u strony pozwanej. Natomiast w dodatkowym miejscu pracy, tj. w Podstacji Pogotowia Ratunkowego dzielnicy Ł., odbyła trzykrotnie 12-godzinne dyżury w dniach 10 listopada 1989 r., 8 grudnia 1989 r. i 5 stycznia 1990 r. Do czasu uzyskania przez powódkę I stopnia specjalizacji jej stosunki ze współpracownikami układały się poprawnie, miała opinię życzliwej i przyjaznej.Potem powódka stała się bardzo pewna siebie, nie brała pod uwagę opinii innych lekarzy dotyczących spraw zawodowych, wyrażała się krytycznie o pracy innych lekarzy, w tym również o pracy pielęgniarek, zdarzało się, że zmieniała decyzję innych lekarzy. Po przejęciu oddziału przez dr K. konflikty między powódką, a pozostałymi lekarzami nasiliły się do tego stopnia, że dr K. prosiła zatrudnionego w szpitalu psychologa o pomoc w ich rozładowaniu. Powodem licznych konfliktów była także obsada dyżurów. Powódka początkowo zajmowała się ich układaniem.Na skutek zarzutów innych lekarzy, że układa je niesprawiedliwie, funkcja ta została, przez kierującego oddziałem dr P. powierzona innemu lekarzowi. Powódka odmawiała pracy na dyżurach, dopiero na wyraźne polecenie przełożonego, takiej pracy się podjęła.Miała nieprawidłowy stosunek do pacjentów, zdarzało się, że krzyczała na chorych, wymyślała im. W związku z brakiem możliwości dalszej współpracy z powódką szef Kliniki P. zwrócił się do dyrektora szpitala z prośbą o rozwiązanie z nią stosunku pracy.W świetle tych ustaleń Sąd Rejonowy doszedł do wniosku, że wypowiedzenie powódce umowy o pracę jest zasadne i nie narusza prawa. Była ona pracownikiem znacznie dezorganizującym pracę oddziału i przyczyną wielu konfliktów, naruszała przepisy dotyczące zwolnień lekarskich, i już tylko ta okoliczność mogła spowodować utratę do niej zaufania i zwolnienie z pracy nawet w trybie dyscyplinarnym.Zarzuty uzasadnienia rewizji nadzwyczajnej w pierwszej kolejności dotyczą rozstrzygnięć w kwestii sprostowania opinii o pracy powódki i w tym zakresie w zasadniczej swojej części są trafne, co znalazło wyraz w sentencji niniejszego wyroku, zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego co do oddalenia powództwa o sprostowanie opinii. Nie jest przy tym jednak uzasadniony zarzut, iż Sąd Rejonowy wydając postanowienie o połączeniu do łącznego rozpoznania i wyrokowania sprawy o roszczenie o uznanie za bezskuteczne wypowiedzenia umowy o pracę i o roszczenie o sprostowanie opinii, naruszył przepis art. 219 k.p.c., gdyż nie ulega wątpliwości, że oba te roszczenia (sprawy) pozostawały ze sobą w związku (czego wymaga art. 219 k.p.c.), zwłaszcza że to, co kwestionowane było w opinii o pracy powódki, dotyczyło oceny faktów, które były równocześnie przedmiotem badania w związku z ocenę zasadności wypowiedzenia jej umowy o pracę. Zresztą w uzasadnieniu rewizji nadzwyczajnej stwierdza się, że część okoliczności faktycznych wymagających wyjaśnienia mogła być tożsama w obu sprawach, co świadczy o tym, iż między nimi zachodził związek, który nie może być uznany za "brak związku" w rozumieniu art. 219 k.p.c., bo wszak nie da się przyjęć, że wymóg z art. 219 k.p.c. jest spełniony tylko wtedy, gdy wszystkie okoliczności faktyczne wymagające wyjaśnienia w łączonych ze sobą sprawach są ze sobą tożsame.W rewizji nadzwyczajnej kwestionuje się tryb sporządzania opinii oraz sposób zapoznania z jej projektem powódki, co jednak o tyle nie jest w sprawie istotne, o ile uchybienia w tym zakresie popełnione przez zakład pracy nie mogę stanowić podstawy żądania sprostowania opinii, jeżeli jej forma i treść - mimo tych naruszeń ze strony zakładu pracy - są prawidłowe. Naruszenie przez zakład pracy trybu postępowania przewidzianego przy wydawaniu opinii o pracę samo przez się nie stanowi jeszcze wystarczającej podstawy żądania jej sprostowania, pracownik ma bowiem roszczenie o sprostowanie ustaleń zawartych w opinii, a nie o "sprostowanie" procedury, która do nich prowadzi.Zarzuty rewizji nadzwyczajnej odnoszę się jednak także do treści opinii o pracy powódki i uchybień Sądu Rejonowego polegających na braku niezbędnych w tym zakresie ustaleń oraz przyjęciu przez ten Sąd niewłaściwych kwalifikacji prawnych i ocen. W tym kontekście podnosi się w niej zwłaszcza, że treść opinii o pracy powódki z dnia 13 II 1990 r. jest tak krytyczna, iż budzi to niepokój, czy zachowany został obiektywizm przy jej sporządzeniu. Jeżeli bowiem powódka rzeczywiście na taką opinię zasłużyła i opinia z 13 lutego 1990 r. jest zgodna z prawdą, to powstaje pytanie, dlaczego przez ponad w 2 lata (od uzyskania przez powódkę w 1987 r., specjalizacji I°) tolerowano w szpitalu takiego niedobrego lekarza i dlaczego jej bezpośredni zwierzchnik do 30 września 1989 r.- tj. dr P. - nie wiedział o stałych konfliktach, o niewłaściwym stosunku powódki do współpracowników i pacjentów, a wysoko oceniał jej pracę, co wynikało z zeznań dr P. przesłuchanego w charakterze świadka.Zastanawiająca jest również radykalna zmiana oceny pracy powódki przez kierownika strony pozwanej, który w ocenie wewnętrznej zawartej w piśmie z dnia 23 listopada 1983 r. bardzo dobrze ocenia pracę powódki, a już po upływie niedługiego okresu czasu w opinii z 13 lutego 1990 r. - ocenia ją negatywnie. Jakie fakty w tym okresie miały miejsce, które uzasadniały taką zmianę oceny pracy powódki, sąd nie wyjaśnił. Nieprzekonywająco brzmi wyjaśnienie św. B. w tym przedmiocie, który tłumaczył to przed sądem różnicą celów dla jakich została (...) ocena wewnętrzna i opinia o pracy. Zarówno bowiem przy wydawaniu ocen wewnętrznych, jak i przy opiniach o pracy obowiązują te kryteria oceny, tzn. mają to być oceny i opinie rzetelne, a więc prawdziwe, obiektywie i sprawiedliwe.Zdaniem Rzecznika zwrot zawarty w opinii z 13 lutego 1990 r. o tym, że powódka w październiku 1989 r. "straciła w znacznym stopniu panowanie nad swoimi reakcjami", jest nie tylko wieloznaczny, ale może naruszyć dobre imię powódki jako lekarza i utrudniać jej dalszą karierę w tym zawodzie. Umieszczenie takiego zwrotu w opinii byłoby dopuszczalne wówczas, gdyby o niezrównoważeniu czy o braku panowania świadczyły powtarzające się fakty, rażąco odbiegające od normalnych reakcji i zachowań innych lekarzy, bądź gdyby taka ocena zapadła w postępowaniu dyscyplinarnym, czy postępowaniu przed komisją ds. inwalidztwa i zatrudnienia. Dlatego sądy miały obowiązek szczególnie wnikliwie wyjaśnić wszystkie konkretne fakty uzasadniające umieszczenie takiego zwrotu w opinii.Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich również w odniesieniu do roszczenia o uznanie bezskuteczności wypowiedzenia, sprawa nie została należycie wyjaśniona przez Sąd Rejonowy, a nadto Sąd Wojewódzki bezpodstawnie nie uwzględnił zarzutów rewizji. W rewizji powódka zasadnie bowiem zarzucała sprzeczność ustaleń Sądu z zebranym w sprawie materiałem i naruszenie art. 233 k.p.c., przez wyciągnięcie przez Sąd Rejonowy wniosków, nie znajdujących oparcia w dowodach.W tym zakresie podnosi on zwłaszcza, że Sąd Rejonowy pominął milczeniem zeznania św. F. wyjaśniające, dlaczego nie spełniła prośby dr K. o udzieleniu pomocy psychologa w rozładowaniu konfliktu i oceniające, że w pracy zdarzały się drobne nieporozumienia nie odbiegające od normy oraz że ustalając, iż przyczyną licznych konfliktów była także obsada dyżurów i że powódka odmawiała pracy na dyżurach, Sąd pominął milczeniem wykaz dyżurów zawarty w piśmie strony pozwanej do powódki z dnia 27 lutego 1990 r. (znajdujący się w aktach sądowych i w aktach osobowych powódki), z którego wynika, że powódka przez cały okres pracy pełniła dyżury, w tym także w 1989 r. i w miesiącu październiku tego roku, mimo, że od 10 października przebywała na zwolnieniu lekarskim; sąd nie ustosunkował się nadto do zeznań dr P., który mówił tylko o jednej odmowie powódki w pełnieniu dyżurów.Rewizja nadzwyczajna podważa także ustalenia Sądu Rejonowego, że powódka miała nieprawidłowy stosunek do pacjentów, zdarzało się, że krzyczała na chorych i wymyślała im. Użyta tu forma sugeruje bowiem, że były to powtarzające się fakty. Tymczasem zeznający na ten temat świadkowie mówili o pojedynczym przypadku niewłaściwego odezwania się powódki do pacjenta.Zwraca się w niej uwagę, że Sąd Rejonowy tłumaczy na niekorzyść powódki fakt, że nie brała pod uwagę opinii innych lekarzy w sprawach zawodowych i że zdarzało się, iż zmieniała decyzje lekarzy. By jednak to stwierdzić i należycie zakwalifikować, potrzebna byłaby - zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich - wszechstronna analiza tych sytuacji pozwalająca na wyciagnięcie prawidłowych wniosków, czy były to fakty niekorzystnie świadczące o powódce, czy też były to fakty normalne w pracy lekarza.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Ustalenia dowodowe poczynione przez Sąd Rejonowy - wbrew zarzutom rewizji nadzwyczajnej - zarówno gdy idzie o ich (...), jak i ich zakres są zasadniczo prawidłowe, jak również prawidłowe są rozumowanie i wnioski wyprowadzone na ich podstawie.W ocenie Sądu Najwyższego Sąd Rejonowy nie przekroczył ram wytyczonych w art. 233 k.p.c., który nakłada na sąd obowiązek dokonania oceny wiarygodności i mocy dowodów według jego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Oznacza to tym samym, że również Sąd Wojewódzki prawidłowo wywiązał się ze swojego obowiązku kontroli wyroku sądu pierwszej instancji, w części w jakiej dotyczyła ona roszczenia o uznanie wypowiedzenia umowy o pracę za bezskuteczne. Poza tym, że Sąd Rejonowy przeprowadzając poszczególne dowodowy - zdaniem Sądu Najwyższego i wbrew zarzutom rewizji nadzwyczajnej - dokonał właściwej ich oceny i wyprowadził w sposób prawidłowy wynikające z nich wnioski, na uwadze należy mieć także to, że zasadniczo przedmiotem sporu była ocena zasadności wypowiedzenia umowy o pracę. Dla oceny tej nie wszystkie podnoszone przez stronę pozwaną okoliczności i zastrzeżenia miały istotne znaczenie. Wypowiedzenie umowy o pracę nastąpiło z powodu nieukładania się współpracy personelu z powódką. W związku z tym wymagało rozważenia, czy tego rodzaju powód mógł być uznany za wystarczające uzasadnienie wypowiedzenia oraz czy w rozważanym stanie faktycznym - w razie pozytywnej odpowiedzi na pierwsze pytanie - w istocie doszło do powstania sytuacji wskazanej jako uzasadnienie wypowiedzenia. Zdaniem Sądu Najwyższego nie można wymagać od pracodawcy utrzymywania z pracownikiem stosunku pracy, jeżeli dochodzi do zerwania współpracy między nim a personelem, co prowadzi do obniżenia się sprawności i efektywności całego zakładu pracy, zwłaszcza jeśli może to niekorzystnie odbić się na świadczonych przez niego usługach (w tym a zwłaszcza w zakresie ochrony zdrowia) i to niezależnie od tego czy pracownikowi, który pozostaje w konflikcie z danym zespołem, można postawić konkretne zarzuty zawinionego zachowania się. Od tej reguły możliwe są oczywiście wyjątki, które obejmują zwłaszcza sytuacje, gdy źródła konfliktu między danym pracownikiem a personelem, czy też zerwanie współpracy między nim a zespołem, w którym jest zatrudniony, leżą nie po jego stronie, lecz po stronie zakładu pracy. Oznacza to, że dla uznania trafności uzasadnienia wypowiedzenia umowy o pracę powódce wystarczające było przeprowadzenie dowodu, że rzeczywiście doszło do sytuacji, w której nie układała się jej współpraca z personelem, pociągającej istotnie negatywne następstwa dla funkcjonowania zatrudniającej ją placówki. W tym stanie rzeczy, nawet gdyby się okazało, że niektóre z zarzutów stawianych powódce były nieprawdziwe czy niedostatecznie udowodnione, nie miałoby to znaczenia dla ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli doszło - co zdaniem Sądu Najwyższego w świetle materiałów sprawy nie budzi wątpliwości - do zerwania współpracy między powódką a pozostałym personelem z przyczyn, które nie obciążają strony pozwanej. W konsekwencji należy uznać, że ocena i kwalifikacja prawna przyczyn wypowiedzenia umowy o pracę powódki dokonana przez Sądy obu instancji były prawidłowe.Uchybienia tych Sądów dotyczą natomiast opinii o pracy. Opinia wydawana na podstawie i w trybie określonym w art. 98 k.p. ma dotyczyć pracy (podkreślono to w art. 98 § 3 pkt 1 k.p., wymieniając na pierwszym miejscu to, że ma ona zawierać informacje dotyczące "przebiegu pracy zawodowej pracownika"), a nie np. (...) charakteru pracownika, a w myśl § 5 rozporządzenia 20 XI 1974 r. w sprawie świadectw pracy i opinii, powinna rzetelnie i rzeczowo oceniać pracę zawodową pracownika.Rzetelność opinii wymaga, by była ona wyczerpująca, oparta na sprawdzalnych faktach, ocenianych przy zastosowaniu jednolitych kryteriów oraz mierników i w tym sensie obiektywna. Wymaga ona także, by w miarę w jednakowy sposób, i z jednakowym stopniem szczegółowości ocenie poddawane były wszystkie możliwe do wyodrębnienia - okresy pracy zawodowej pracownika w danym zakładzie pracy. Rzeczowość opinii domaga się natomiast, by dotyczyła ona konkretnych wydarzeń (osiągnięć, a także uchybień w pracy zawodowej, pracownika), opisanych językiem ścisłym, bez literackich upiększeń i bez wieloznacznych, mglistych wyrażeń i formuł.Mając na względzie powyższe wskazania, Sąd Najwyższy doszedł do wniosku, że treść opinii sporządzonej przez stronę pozwaną nie w pełni odpowiada wymaganiom obowiązującego prawa. Zawarte w niej zdanie: "Zdaniem Kierownika Kliniki w październiku 1989 r. lek. B.W. straciła w znacznym stopniu zdolność panowania nad swoimi reakcjami, czego wyrazem było m.in. nawymyślanie w czasie obchodu lekarskiego jednemu z pacjentów" wykracza poza zakres przedmiotowy opinii o pracę. Dotyczy ono bowiem w istocie nie oceny pracy zawodowej powódki, lecz właściwości jej charakteru czy też bezpośrednio stanu psychicznego, który przy tym miał mieć - co wynika z użytych w opinii sformułowań - charakter przejściowy. Cechy charakteru i pewne szczególne - nierzadko przejściowe - stany psychiczne, w jakie popada pracownik w różnych okresach swojej pracy zawodowej, mogą mieć oczywiście ścisły związek z jej przebiegiem i nieraz ich opis jest niezbędny dla właściwej charakterystyki jego pracy, lecz w opinii o pracy należy unikać ich eksponowania, gdyż jest to opinia dotycząca pracy, a nie opinie dotycząca pracownika i jego właściwości. Stąd też opinia o pracy opisywanie przebiegu pracy zawodowej pracownika od strony cech jego charakteru lub jego szczególnych stanów psychicznych powinno należeć do wyjątków i nie może wykraczać poza ramy niezbędnej potrzeby, tj. nie może w nich występować, jeżeli nie jest to nieuniknione dla prawidłowego i wyczerpującego scharakteryzowania przebiegu pracy zawodowej pracownika. Oznacza to także, że ocena dotycząca sfery cech i stanów psychicznych pracownika musi znajdować nie budzące wątpliwości, ewidentne uzasadnienie faktograficzne i nie może odnosić się czy eksponować stany o charakterze przejściowym bądź należące - w aspekcie pracy zawodowej do drugorzędnych. Wskazane wyżej zdanie zawarte w opinii o pracy powódki nie dotyczy bezpośrednio przebiegu jej pracy zawodowej (w swej pierwszej części), nie jest niezbędne dla jego charakterystyki oraz odnosi się do stanu przejściowego, a ponadto jego merytoryczna trafność nie jest oczywista. Stąd też zaszła konieczność orzeczenia o jego wykreśleniu z opinii o pracy powódki. Sąd Najwyższy zobowiązał także stronę pozwaną do wykreślenia z opinii słowa "agresywnie", uznając je za zbyt wieloznaczne. Dość często bowiem "agresję" kojarzy się z użyciem siły (przemocy) fizycznej, czego powódce nikt jednak nie zarzucał.Natomiast "agresja słowna" czy "psychiczna" - pomijając niedookreśloność tych słów - wymagałaby bliższego wyjaśnienia i opisu, tak by nie budziło wątpliwości to, o jaki typ "agresywności" (...) w opinii idzie, czy też na czym ona konkretnie polegała i w czym się wyrażała. Wtedy jednak samo to słowo byłoby zbędne.W opinii wyeksponowany został wyraźnie ostatni okres pracy powódki w Szpitalu Klinicznym, przez co brak jest w niej należytej proporcji, gdyż o przebiegu jej pracy zawodowej oraz o jej kwalifikacjach zawodowych w fazie przypadającej na okres przed powstaniem konfliktu strona pozwana wypowiada się w sposób bardzo lakoniczny i sumaryczny, przez co stwarza fałszywy obraz całokształtu zasług i uchybień powódki, sugerując przy tym - w ten sposób - że dla oceny pracy powódki na ważniejszy i wyłącznie liczący się jest tylko ten jej okres pracy, który przypada na czas jej konfliktu z kierownictwem i personelem Szpitala. Jest to jednak ocena niemiarodajna i przez to nierzetelna. W następstwie tego opinia o pracy wymaga uzupełnienia przez sformułowanie rozwiniętej oceny kwalifikacji i poziomu wykonywania pracy zawodowej przez powódkę także w pierwszym okresie jej pracy u pozwanej.Zmieniając wyrok Sądu Rejonowego w części dotyczącej opinii o pracę, Sąd Najwyższy podzielił pogląd Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczący interpretacji art. 421 § 2 k.p.c. uznając, że nienależyte rozstrzygnięcie sprawy prowadzące do naruszenia czci i dobrego imienia lekarza - przez utrzymanie niewłaściwej treści jego opinii o pracy - stanowi naruszenie interesu Rzeczypospolitej Polskiej.Stąd też mimo upływu sześciomiesięcznego terminu z art. 421 § 2 k.p.c., mając na względzie powyżej wskazane przesłanki, Sąd Najwyższy na podstawie art. 422 § 1 k.p.c. orzekł jak w sentencji.
Powołane przepisy
art. 3 § 2art. 224 § 1art. 316 § 1 KPCart. 219art. 233 § 1 KPCart. 272 KPCart. 328 § 2art. 387 § 1 KPCart. 45 KPart. 98 § 2art. 12art. 17
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.