I PRN 39/85

WyrokIzba Cywilna1985-05-24

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy odmowa pracownika poddania się badaniu alkomatem na żądanie portiera, w sytuacji gdy pracownik twierdzi, że jest trzeźwy, może stanowić samodzielną podstawę do uznania go za nietrzeźwego i uzasadniać rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu pracy, uznając, że uproszczenia w postępowaniu nie pozwoliły na prawidłową ocenę stanu faktycznego. Choć odmowa poddania się badaniu alkomatem nie jest bez znaczenia, nie może stanowić samodzielnej podstawy do stwierdzenia nietrzeźwości pracownika, zwłaszcza gdy istnieją sprzeczne dowody i wątpliwości co do stanu faktycznego. Należy rozważyć całokształt okoliczności, a wątpliwości tłumaczyć na korzyść pracownika.
Stan faktyczny
Pracownik został zwolniony dyscyplinarnie z powodu rzekomego przebywania na terenie zakładu pracy w stanie nietrzeźwości. Pracownik odwołał się, a sąd pracy przywrócił go do pracy, uznając, że stan nietrzeźwości nie został udowodniony w sposób niewątpliwy. Sąd pracy wskazał na sprzeczne zeznania świadków i brak innych środków dowodowych poza odmową poddania się badaniu alkomatem. Prokurator Generalny wniósł rewizję nadzwyczajną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Okręgowemu Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia SN E. Brzeziński (sprawozdawca). Sędziowie SN: A. Grymaszewski, G. Szymańska.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z wniosku Henryka P. przeciwko Przedsiębiorstwu Przemysłu Chłodniczego w Ł. o przywrócenie do pracy, na skutek rewizji nadzwyczajnej Prokuratora Generalnego PRL od wyroku Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi z dnia 14 listopada 1984 r.uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Okręgowemu Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi do ponownego rozpatrzenia odwołania wnioskodawcy od orzeczenia terenowej Komisji Odwoławczej do Spraw Pracy dla Dzielnicy Łódź-Bałuty z dnia 23 lipca 1984 r.Uzasadnienie faktyczneWnioskodawca był zatrudniony w pozwanym Przedsiębiorstwie na stanowisku elektromontera. Z dniem 12 kwietnia 1984 r. strona pozwana rozwiązała z wnioskodawcą umowę o pracę bez wypowiedzenia "z powodu naruszenia obowiązków pracowniczych - przebywania na terenie w stanie nietrzeźwości w dniu 10 kwietnia 1984 r." Wnioskodawca odwołał się. Terenowa Komisja Odwoławcza do Spraw Pracy dla Dzielnicy Łódź-Bałuty orzeczeniem z dnia 23 lipca 1984 r. oddaliła wniosek na podstawie następujących ustaleń i wniosków: "(...) w dniu 10 kwietnia 1984 r. wnioskodawca usiłował opuścić zakład pracy, będąc w stanie nietrzeźwym (zeznania świadka pracownika służby dozoru). Wcześniej wnioskodawca karany był karami regulaminowymi za naruszenie dyscypliny pracy, w tym karą z dnia 6 września 1983 r. za spożywanie alkoholu w miejscu pracy w dniu 29 sierpnia 1983 r. Ustalając powyższy stan faktyczny Komisja odmówiła wiary zeznaniom świadków Z.D., I.C. i D.K., świadkowie ci bowiem pracowali w tym dniu razem z wnioskodawcą, a zeznania te sprzeczne są z zeznaniami pracownika służby dozoru oraz świadka J.D., którzy słyszeli, iż portier proponował wnioskodawcy użycie probierza trzeźwości, lecz wnioskodawca odmówił twierdząc, iż jest trzeźwy. Z tego względu Komisja uznała, że wnioskodawca w dniu 10 kwietnia 1984 r. był w stanie nietrzeźwości w zakładzie pracy, a zatem zastosowanie art. 52 k.p. jest w pełni uzasadnione".Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 14 listopada 1984 r. zmienił powyższe orzeczenie Komisji i przywrócił wnioskodawcę do pracy w pozwanym Przedsiębiorstwie na poprzednich warunkach, wskazując w uzasadnieniu, co następuje:"(...) W dniu 10 kwietnia 1984 r. wnioskodawca pracował jako dyżurny elektryk na zmianie popołudniowej od godz. 14 do 22. Około godz. 15 nastąpiła awaria w jednym z oddziałów. Na polecenie mistrza awaria miała być usunięta w nocy i dodatkowo wezwano do pracy dwóch pracowników. W związku z usuwaniem awarii wnioskodawca pracował dłużej i opuszczał zakład około godz. 23. Wnioskodawca wychodził z drugim pracownikiem - Z.D. Pracownik służby dozoru uznał, że obaj wychodzący są pod wpływem alkoholu i zażądał od nich przepustek, gdyż nie był powiadomiony o zaistniałej awarii. Portier zażądał od obu użycia probierza trzeźwości, jednakże pracownicy odmówili, twierdząc że są trzeźwi. Żadnych innych środków w celu sprawdzenia stanu nietrzeźwości pracowników nie zastosował. Znajdująca się w sąsiednim pomieszczeniu portierka J.D. nie stwierdziła na podstawie zachowania wnioskodawcy, że był on pod wpływem alkoholu. Przeciwnie widziała, że zachowywał się spokojnie, grzecznie, odmówił dmuchania w probierze, gdyż twierdził, że jest trzeźwy. Następnego dnia portier K. złożył dyrektorowi meldunek w powyższej sprawie i podtrzymywał twierdzenie, że wnioskodawca wychodził z pracy nietrzeźwy. Świadek K. zeznał, że przy jego rozmowie z dyrektorem był obecny wnioskodawca. Natomiast dyrektor zeznał, że z D. i wnioskodawcą rozmawiał bez świadków. Kierownik wydziału produkcji lodów świadek I. w dniu 10 kwietnia 1984 r. miała dyżur na zmianie popołudniowej. Rozmawiała z wnioskodawcą dwukrotnie, tj. około godz. 16 i godz. 21, nie zauważyła, by cokolwiek wskazywało na stan nietrzeźwości wnioskodawcy. Zakład pracy rozwiązał z wnioskodawcą umowę o pracę w trybie natychmiastowym, natomiast z D. za ten sam fakt rozwiązał umowę w drodze wypowiedzenia. W świetle tych ustaleń Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych stanął na stanowisku, że stan nietrzeźwości wnioskodawcy w dniu 10 kwietnia 1984 r. nie został udowodniony w sposób niewątpliwy. Zakład pracy oparł decyzję o rozwiązaniu umowy tylko na notatce i oświadczeniu portiera K. Można nie dać wiary świadkowi D., bo i jemu postawiono ten sam zarzut, a więc jest zainteresowany zeznaniami korzystnymi zarówno dla siebie, jak i dla wnioskodawcy. Ale przecież poza K. w tym samym momencie widziała wnioskodawcę portierka J.D., która nie widziała żadnych symptomów nietrzeźwości u wnioskodawcy. Portier K. oparł się jedynie na fakcie, że wnioskodawca odmówił użycia probierza trzeźwości. Wskazać należy, że w takiej sytuacji pracownik nie ma obowiązku poddania się badaniu za pomocą probierza, a jeśli odmawia zgody na jego zastosowanie, to nie znaczy, że potwierdza swą nietrzeźwość. Portier K. nie zastosował natomiast żadnych innych środków dla stwierdzenia, że jego podejrzenia są trafne. Istniała przecież możliwość wezwania funkcjonariusza MO, skoro wnioskodawca zataczał się i zachowywał arogancko; istniała możliwość wezwania kogoś dyżurującego w innym wydziale dla stwierdzenia stanu i zachowania wnioskodawcy. W sytuacji gdy świadkowie Z.D., I.C. i D.K., a więc osoby równie nie związane z wnioskodawcą co świadek K., zeznają jednak coś zupełnie przeciwnego niż K., zeznania tego ostatniego stają się wątpliwe i nie mogą stanowić podstawy do stwierdzenia z pełnym przekonaniem, że w dniu 10 kwietnia 1984 r. wnioskodawca był nietrzeźwy. Wobec powyższego i wobec zasady, że wątpliwości należy tłumaczyć na korzyść pracownika, Okręgowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych uznał, że nie było przekonującej podstawy do rozwiązania umowy o pracę z wnioskodawcą w trybie natychmiastowym".W rewizji nadzwyczajnej, wniesionej do Sądu Najwyższego dnia 23 kwietnia 1985 r., Prokurator Generalny Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej domaga się uchylenia powyższego wyroku i przekazania sprawy Okręgowemu Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna trafnie zwraca uwagę na to, że w sprawie nie wyjaśniono wielu okoliczności, które mogłyby przyczynić się do prawidłowej oceny wiarygodności twierdzeń wnioskodawcy i zeznań świadków, w szczególności zaś w dotychczasowym postępowaniu nie zostało wyjaśnione, w jakich godzinach trwała praca na zmianie popołudniowej i o której godzinie wnioskodawca powinien zakończyć pracę i opuścić zakład pracy, czy w dniu 10 kwietnia 1984 r. zaistniała awaria i o której godzinie została zlikwidowana przy pomocy wnioskodawcy. Dokładniejszych ustaleń i rozważań wymaga także przebieg i treść rozmowy, przeprowadzonej w dniu 11 kwietnia 1984 r. przez przedstawiciela strony pozwanej z wnioskodawcą i Z.D., w której to rozmowie Z.D. miał jakoby potwierdzić, że poprzedniego dnia wraz z wnioskodawcą znajdował się na terenie zakładu pracy w stanie nietrzeźwości. Wprawdzie pracownik nie ma obowiązku poddania się - na żądanie portiera - badaniu przy użyciu probierza trzeźwości, odmowa jednak poddania się takiemu badaniu nie polepsza sytuacji pracownika, a także nie pozbawia wiarygodności zeznań portiera, do którego obowiązków należy m.in. zwracanie na portierni uwagi na okoliczności mogące zakłócić porządek na terenie zakładu pracy. Odmowa użycia probierza trzeźwości stanowi - w każdym razie - jedną z okoliczności wymagających rozważenia - m.in. na podstawie doświadczenia życiowego - na tle całokształtu konkretnego stanu faktycznego. Z reguły trzeźwy pracownik nie ma interesu w tym, by odmówić użycia probierza trzeźwości.Sprzeczne z wymaganiami art. 55 ustawy z dnia 24 października 1974 r. o okręgowych sądach pracy i ubezpieczeń społecznych (Dz. U. Nr 39, poz. 231 ze zm.) uproszczenia w dotychczasowym postępowaniu przed Okręgowym Sądem Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, zasadnie wytknięte przez rewizję nadzwyczajną, rodzą konieczność uchylenia, na podstawie art. 422 § 2 k.p.c. w związku z art. 277 k.p., zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Okręgowemu Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych do ponownego rozpatrzenia.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 52 KPart. 55art. 422 § 2 KPCart. 277 KP§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.