II CR 128/63
WyrokIzba Cywilna1963-10-05
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pozwany, który na podstawie umowy o dzieło napisał i opracował utwór na podstawie materiału powoda, naruszył prawa autorskie powoda, jeśli jego praca posiada cechy samodzielnej twórczości, choć została pobudzona przez utwór powoda?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że pozwany C. wykonywał swe autorskie prawa zależne zgodnie z umową, nie naruszył ani dóbr osobistych, ani majątkowych praw autorskich powoda. Praca pozwanego, choć pobudzona przez utwór powoda, posiadała cechy samodzielnej twórczości i odmienny charakter rodzajowy, co uzasadniało przyznanie mu zależnych praw autorskich na podstawie art. 3 § 1 ustawy o prawie autorskim. Brak było podstaw do udzielenia powodowi ochrony z art. 52, 53 i 56 prawa autorskiego.Stan faktyczny
Powód Bolesław L. był autorem utworu o fabrykancie Oskarze K. Na podstawie umowy z pozwanym Zbigniewem C., L. dostarczył materiał, a C. miał napisać i opracować wydawnictwo o K., z którym L. miał być współautorem. Powód zarzucił, że C. nie napisał samodzielnego dzieła, a jedynie streszczenie jego utworu, naruszając tym prawa autorskie. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając pracę C. za samodzielną i objętą prawem autorskim. Powód wniósł rewizję.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda, utrzymując w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Kałamajski. Sędziowie: M. Grudziński (sprawozdawca), Z. Trybulski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Bolesława L. przeciwko Zbigniewowi C. i Przedsiębiorstwu Państwowemu "Wydawnictwo w Ł." o naruszenie praw autorskich i zapłatę, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 29 września 1962 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePowód Bolesław L. jest autorem utworu pt. "R.", obrazującego historię życia znanego w okresie międzywojennym fabrykanta łódzkiego Oskara K. oraz dzieje prowadzonego przez niego przedsiębiorstwa.Na podstawie umowy z dnia 17 lutego 1960 r. "w sprawie napisania i przygotowania do druku popularnego wydawnictwa o Oskarze K." Bolesław L. zobowiązał się wobec Zbigniewa C. do dostarczenia mu materiału "dokumentarnego i fabularnego historii rodziny K. i przedsiębiorstwa w Ł.", C. zaś na podstawie tego materiału "napisze i opracuje siedmioarkuszowe wydawnictwo o Oskarze K., które zostanie wydane przez Wydawnictwo w Ł." (pkt 2 umowy). Strony ustaliły w umowie, że będą współautorami powyższego utworu oraz że wszelkie korzyści stąd płynące, z pewnymi wyjątkami, "przeznaczają do równego i doraźnego podziału" (pkt 3 umowy). Nadto umowa przewidywała, że praca zostanie wydana pod pseudonimem, przy czym "dla uproszczenia formalności" jako autor wystąpi wobec wydawnictwa pozwany C.W powództwie wytoczonym dnia 18 września 1960 r. powód L. zarzucił pozwanemu C., że wbrew zobowiązaniu nie napisał "samodzielnego dzieła" i z wyjątkiem wstępu ograniczył się tylko do streszczenia utworu powoda.Powyższy fakt przesądza, zdaniem powoda, o tym, że pozwany - w myśl art. 1 § 1, 7 § 1 i art. 11 § 1 ustawy z dnia 10 lipca 1952 r. o prawie autorskim (Dz. U. Nr 34, poz. 234) - nie może być uznany za autora zgłoszonej Wydawnictwu w Ł. pracy, ponieważ "nie wykazuje ona cech samodzielnej twórczości" i nie jest "dziełem podlegającym ochronie prawnej". Pozwane Wydawnictwo, wbrew sprzeciwowi powoda, przystąpiło do ogłoszenia pracy drukiem pod tytułem "W".Opierając się na tych twierdzeniach i powołując się na art. 52, 53 § 1 i 56 prawa autorskiego, powód wnosił: a) o rozwiązanie umowy z dnia 17 lutego 1960 r. z winy pozwanego C., b) o nakazanie pozwanym C. i Wydawnictwu w Ł. zaniechania naruszania praw autorskich powoda przez rozwiązanie zawartych przez nich umów o wydanie utworu "W", c) o zniszczenie już wydrukowanych egzemplarzy tego utworu oraz przyrządów służących do jego wydania (klisze, stereotypy itd.) oraz d) o nakazanie ogłoszenia pełnej treści zapadłego w sprawie wyroku.W odpowiedzi na pozew C., opierając się na treści umowy z 17.II.1960 r., wyjaśnił, że do obowiązków jego należało napisanie i opracowanie utworu na podstawie maszynopisu powoda, ale mniejszego objętościowo (zamiast 280 stron tylko 140 stron) oraz że praca taka w myśl art. 3 prawa autorskiego pozostaje pod ochroną tego prawa. Pozwany wyjaśnił nadto, że powód po okazaniu mu pracy oświadczył, iż wyobrażał ją sobie inaczej, a mianowicie jako opracowanie jednego tylko fragmentu utworu powoda, i nie zgodził się na wydanie utworu przedstawionego przez C. pod nazwiskiem obu kontrahentów oraz na podział wszystkich dochodów łącznie z honorariami za publikacje poszczególnych fragmentów, które to honoraria umownie przewidziane były dla pozwanego.Arbitraż koleżeński redaktora P. zdyskwalifikował pracę powoda, jako nie nadającą się do druku, uznając ją za "surowiec", a opracowanie pozwanego za rzecz "dojrzałą, gotową i twórczo opracowaną pozycję literacką". Postępowanie dyscyplinarne przed sądem dyscyplinarnym Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, wytoczone przeciwko pozwanemu przez powoda, zostało umorzone. Odpowiedź na pozew zawiera nadto wzmiankę, że powód pobrał od pozwanego zaliczkę w kwocie 1.008 zł i że nadal pobiera połowę honorariów autorskich. Na rozprawie w dniu 3 października 1960 r. strony zgodnie oświadczyły, że pozwany wpłacił powodowi około 3.800 zł.Sąd Wojewódzki dopuścił dnia 10 października 1960 r. dowód "z biegłego profesora literatury, który po porównaniu obu prac (powoda i pozwanego) (…) wypowie się odnośnie do słuszności roszczeń powoda". Jako biegłego wyznaczono Stefana F. Następnie Sąd Wojewódzki postanowił dodatkowo zwrócić się o opinię do prof. dra W. oraz do prof. dra S. Wszyscy trzej biegli mieli - w myśl postanowienia Sądu - wypowiedzieć się, czy praca "W" jest pracą samodzielną, czy też streszczeniem udatniejszych rozdziałów utworu "R" i czy wydanie pracy "W" nie mogłoby przeszkodzić, a nawet wyłączyć ewentualne wydanie pracy "R".Po zapoznaniu się z pisemną opinią wszystkich trzech biegłych oraz po ich wysłuchaniu i zbadaniu świadków Sąd Wojewódzki powództwo oddalił. Sąd przyjął, że stanowisko powoda, jakoby na podstawie dodatkowej ustnej umowy przedmiotem opracowania miał być tylko jeden lub kilka wybranych fragmentów jego pracy, nie zostało potwierdzone w toku postępowania dowodowego. Materiał sprawy wskazuje - zdaniem Sądu - że powód stał początkowo na stanowisku umowy z dnia 17 lutego 1960 r., a dopiero później zmienił zdanie i obecnie dąży do rozwiązania tej umowy tylko w obawie, by wydanie utworu "W" nie uniemożliwiło publikacji pracy "R". Obawę tę zresztą uznał Sąd Wojewódzki, w świetle opinii biegłych, za nierealną. Sąd Wojewódzki, mając na uwadze tę opinię, doszedł do wniosku, że utwór "W" opracowany został przez pozwanego C. zgodnie z warunkami umowy stron z dnia 17 lutego 1960 r. Utwór powyższy jest więc przedmiotem prawa autorskiego w myśl art. 3 ustawy o prawie autorskim i praw powoda do jego pracy nie narusza. Sąd Wojewódzki nadmienił ponadto, że pozwany, wbrew twierdzeniu powoda, nie uchylał się od sądu koleżeńskiego, który rozstrzygnął spór na niekorzyść powoda.W rewizji od tego wyroku powód żąda zmiany wyroku Sądu Wojewódzkiego i uwzględnienia powództwa lub też uchylenia tego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Powód zarzuca: a) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału, b) istotne uchybienia procesowe mające wpływ na wynik sprawy, c) naruszenie art. 3, 34, 52, 53 i 56 w związku z art. 1 § 1 i § 2 pkt 1 ustawy o prawie autorskim, art. 47 § 2 p.o.p.c. oraz 189 k.z.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:1.Podstawę prawną powództwa stanowi art. 52, 53 i 56 prawa autorskiego (ustawa z dnia 10 lipca 1952 r. - Dz. U. Nr 34, poz. 234). Powód twierdzi, że naruszone zostały jego autorskie prawa osobiste i majątkowe, zaprzeczając temu, by praca przedstawiona Wydawnictwu przez pozwanego C. posiadała cechy samodzielnej twórczości, wobec czego "nie może uchodzić za dzieło podlegające ochronie prawnej".Jakkolwiek by strony określiły rodzaj pracy, której dokonać miał pozwany, istotne dla sporu znaczenie ma ocena wyników tej pracy, a mianowicie, czy posiada ona cechy twórczości, dzięki której powstał utwór inny niż dzieło powoda.Ten problem będzie miał znaczenie także dla oceny, czy pozwany wywiązał się z zaciągniętych wobec powoda zobowiązań.Powyższe zagadnienia nie uszły uwagi Sądu Wojewódzkiego, skoro wyraźnie stwierdził, że utwór "W", opracowany "zgodnie z zawartą przez strony umową pisemną, jest przedmiotem prawa autorskiego w myśl art. 3 ustawy o prawie autorskim". Jest to wprawdzie zbyt skrótowe uzasadnienie stanowiska, które nie odpowiada w pełni wymaganiom art. 336 § 2 k.p.c., jednakże uchybienie to nie wpłynęło na wynik sprawy.Sąd Wojewódzki rozporządzał bowiem jednolitą opinią trzech wybitnych znawców przedmiotu, którzy stwierdzili, że pozwany "sformował (…) dzieło o innym charakterze i przeznaczeniu (…)" (biegły S. F.), że oba dzieła różnią się od siebie pod względem gatunku literackiego, ponieważ jedno z nich - praca powoda - jest faktomontażem i powieścią, a drugie - utwór pozwanego - "jest esejem apelującym (…) do szerokiego kręgu czytelników" (biegły prof. dr S.) oraz że "wkład pisarski obydwu autorów był odmienny i samodzielny i nie można osądzić, żeby wkład pisarski pozwanego był zapożyczony i przejęty z wkładu pisarskiego powoda" (biegły prof. dr W.).Rzecz oczywista - co też podkreślają wszyscy biegli - skoro obydwa utwory korzystały z tego samego materiału faktograficznego, musiały one być od tej strony bardzo do siebie zbliżone. To jednak strony przewidywały, skoro utwór pozwanego miał być oparty na materiale dokumentarnym i fabularnym zawartym w rękopisie powoda.Należy przy tym podkreślić, że ocena praw autorskich pozwanego C. dokonana została w ramach art. 3 ustawy o prawie autorskim. Wskazuje na to wyraźnie przytoczone wyżej powołanie się zaskarżonego wyroku na ten przepis prawa.Trzeba także w tym miejscu stwierdzić, że uzasadnienie wyroku nie czyni w pełni zadość art. 336 § 2 k.p.c., ponieważ nie zawiera wzmianki, który z paragrafów art. 3 miał Sąd Wojewódzki na uwadze. W szczególności nie zostało wyraźnie powiedziane, czy Sąd Wojewódzki uznał, że utwór pozwanego ma cechy samodzielnej twórczości, chociaż podnietę do niego dał utwór cudzy (powoda). W tym ostatnim bowiem wypadku, w myśl art. 3 i 4 prawa autorskiego, utworu nie można uważać za takie opracowanie cudzego utworu, jakie ma na względzie art. 3 § 1. Powyższe uchybienie nie wpłynęło jednak na wynik sprawy i dlatego nie mogło pociągnąć za sobą uchylenia zaskarżonego wyroku.Rewizja podkreśla, że skoro pozwany "nie stworzył samodzielnego dzieła w rozumieniu art. 3 § 4 prawa autorskiego, to nie przysługuje mu prawo autorskie do niego (…)". Skarżący pomija jednak treść art. 3 § 1, w myśl którego "przedmiotem prawa autorskiego jest również opracowanie cudzego utworu; należą tu w szczególności (…) przeróbka, przeniesienie na inną technikę artystyczną (…)". Przepis powyższy dotyczy praw, które ustawa określa jako zależne prawa autorskie. Jeżeli twórczość autora została tylko pobudzona przez cudze dzieło, ale nie przejmuje on do swego utworu ani treści, ani formy dzieła cudzego, to mamy wtedy do czynienia z twórczością samodzielną, o której wspomina art. 3 § 4 i na którą powołuje się rewizja. Inaczej przedstawia się zagadnienie przy tzw. prawach zależnych, wbrew bowiem poglądowi rewizji także opracowania (przeróbki) cudzego utworu, są - w myśl art. 3 § 1 - przedmiotem prawa autorskiego. Opracowania te (przeróbki) w myśl prawa polegają z reguły na recepcji treści, a niekiedy i formy cudzego dzieła, przy czym celem takich opracowań (przeróbek) o charakterze twórczym może być, między innymi, chęć uczynienia utworu pierwotnego bardziej komunikatywnym.Jeśli pod tym kątem widzenia przystąpić do oceny opinii biegłych, to można wszystkie trzy opinie uznać za zgodne ze sobą. Biegły Stefan F. stwierdza, że wprawdzie "z punktu widzenia technicznowarsztatowego można widzieć w dziele pozwanego streszczenia dzieła powoda", nadmienia jednak, że pozwany "streszczając, formował jednocześnie dzieło o innym charakterze i przeznaczeniu". Biegły prof. dr W. zajął stanowisko, że utwór powoda "należy raczej do gatunku i typu powieściowego", praca zaś pozwanego "sięgając po ten sam materiał faktograficzny, jest przede wszystkim ciągłym i bezfabularnym esejem wypowiedzianym przez komentatora losu Oskara K." oraz, że "wkład pisarski obydwu autorów był odmienny i samodzielny i nie można osądzić, żeby wkład pisarski pozwanego był zapożyczony i przejęty z wkładu pisarskiego powoda".Także biegły prof. dr S., zwracając uwagę na wspólny materiał faktograficzny w obydwu utworach i niesamodzielność pracy pozwanego, podkreśla odmienny charakter rodzajowy obu prac: u powoda - faktomontaż i powieść, u pozwanego - historyczny esej apelujący, jako twórczość popularnonaukowa i publicystyczna.Powyższe opinie biegłych upoważniają do wniosku, że nie można odmówić pracy pozwanego pewnych elementów działalności twórczej, której wynikiem był jego utwór, odmienny od pracy przedstawionej przez powoda. To zaś daje podstawę do uznania zależnych praw autorskich pozwanego, o których wspomina art. 3 § 1 ustawy z dnia 10 lipca 1952 r.Dalej zresztą nie sięga także ocena utworu "W" przez samego pozwanego, który na rozprawie przed Sądem Najwyższym wyjaśnił, że jego prawa autorskie do wspomnianego utworu wywodzą się z art. 3 § 1 ustawy.Skoro więc materiał dowodowy w sprawie nie nastręcza wątpliwości co do tego, że uprawnienia pozwanego opierają się na art. 3 § 1 ustawy, to uchybienie Sądu Wojewódzkiego, który nie wskazał dokładnie, na którym z paragrafów tego artykułu się oparł, nie miało wpływu na wynik sprawy.Można się zgodzić ze stanowiskiem powoda, że wkład twórczy pozwanego nie był duży. Pogląd ten znajduje oparcie w porównaniu obydwu utworów oraz w opinii biegłych, a zwłaszcza prof. dra S. i prof. dra W. Prof. S. daje pośrednio wyraz poglądowi o dużej niesamodzielności dzieła pozwanego, prof. dr W. nazywa to "zapożyczeniem" z tekstu powoda, i to znacznym, skoro określa utwór "W" jako streszczenie i skrót utworu "R" (z wyjątkiem pewnych faktów końcowych).Jest to jednak dla oceny sprawy w ramach art. 3 § 1 prawa autorskiego obojętne, ponieważ przepis ten nie wymaga wysokiego stopnia twórczości, innym zaś przesłankom tego przepisu - jak już o tym była mowa - stało się zadość.2.W myśl art. 3 § 2 ustawy z 10 lipca 1952 r. wykonywanie zależnych prac autorskich zależy od zezwolenia twórcy oryginału. Takie zezwolenie udzielone zostało pozwanemu C. przez powoda w umowie z dnia 17 lutego 1960 r. Postanowienie pkt 2 tej umowy zobowiązywało C. - jak już o tym była mowa - "do napisania i opracowania siedmioarkuszowego wydawnictwa o Oskarze K. (…)".Rewizja przywiązuje wagę do wykładni słów: "napisze i opracuje". Nie jest to oczywiście bez znaczenia, ponieważ chodzi o określenie treści zezwolenia autora (L.) udzielonego osobie, która miała uzyskać autorskie prawa zależne (C.). Jeśli kontrahent umowy o przeróbce dzieła nie wykonał uzgodnionych z twórcą warunków tej przeróbki, to jego zależne prawo autorskie może być kwestionowane.Biegli zapytywani, jak rozumiane są zazwyczaj w języku dziennikarzy słowa "napisze i opracuje", nie udzielili jednolitej odpowiedzi.Prof. dr S., stwierdzając, że nie wie, co oznaczają słowa "napisze i opracuje" w żargonie dziennikarskim, wyjaśnił, iż z punktu widzenia historii i teorii literatury słowa te oznaczają przekazanie spisanych dokumentów i wiarygodnie zaświadczonych faktów, ujętych i przystosowanych literacko, innej osobie, która miała by je ująć we własną szatę językowostylistyczną zależną od obranego przez odbiorcę gatunku literackiego. Słowo "napisze" ma znaczenie "językowego tworzenia plus fizyczne czynności (…)".Prof. dr W. przyjmuje, że słowo "napisać" ma znaczenie szerokie i aczkolwiek przede wszystkim może oznaczać oryginalną twórczość, to niejednokrotnie słowo "napisać" i "opracować" stanowią tautologię. W danym konkretnym wypadku słowa te - zdaniem prof. W. - "mają charakter zbliżony do tautologicznego".Biegły S. F., podkreślając różnolitość znaczenia słów "napisze" i "opracuje" i ich zależność od konkretnego wypadku, dochodzi do wniosku, że przytoczone w umowie słowo "napisze" oznacza, iż "będzie napisana nowa praca na podstawie posiadanych materiałów" (ściślej: dostarczonych przez powoda).Widoczne są pewne różnice w sformułowaniach biegłych. Sąd Wojewódzki nie zajął się analizą tych różnic i rewizja czyni mu z tego powodu zarzut. Brak ten jednak nie pociągnął za sobą ujemnych dla rozstrzygnięcia konsekwencji. Wszystkie bowiem przytoczone wyżej wypowiedzi biegłych pozwalają na wysnucie wniosku, że użycie w umowie słowa: "napisze" nie oznaczało wymagania samodzielnej twórczości. Także pozwany nie ocenia swej twórczości jako samodzielnej, skoro uprawnienia swoje opiera nie na § 4 art. 3 prawa autorskiego, lecz na § 1 i § 2 tego artykułu. Wymaganiu zaś "opracowania" jako twórczej przeróbki, która pociąga za sobą odmienność obydwu utworów, stało się, w myśl opinii wszystkich biegłych, zadość.Wprawdzie na podstawie porównania obydwu utworów można przyznać rację biegłemu prof. drowi S., że "niewątpliwie transakcja była korzystna dla pozwanego C.", ale biegły ten ma niewątpliwie rację także wtedy, gdy twierdzi, że C. "skrupulatnie wypełnił (…) warunki" włożone na niego w umowie z 17 lutego 1960 r.Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy uznał, że pozwany C. wykonywał swe autorskie prawa zależne zgodnie z umową, nie naruszył ani dóbr osobistych, ani majątkowych praw autorskich powoda, brak więc było podstaw do udzielenia temu ostatniemu ochrony z art. 52, 53 i 56 prawa autorskiego, które to przepisy stanowiły podstawę prawną powództwa.Bezpodstawne są również zarzuty rewizji, że prócz umowy pisemnej z dnia 17.II.1960 r. była jeszcze późniejsza, odmienna dodatkowa umowa ustna. Ustalenia Sądu w tym zakresie (niezależnie od treści art. 256 k.p.c.), oparte na zeznaniach świadków, są bezbłędne.Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy oddalił powództwo w stosunku do pozwanego C. Przesądziło to również taki sam wynik wobec Wydawnictwa w Ł.
Powiązane orzeczenia
- IV CSK 203/06 2006-11-28Czy opracowanie cudzego utworu, które stanowi dzieło zależne, jest samo w sobie utworem w rozumieniu prawa autorskiego, podlegającym pełnej ochronie prawnoautorskiej, nawet jeśli zawiera jedynie innowacyjne rozwiązania k…
- II CR 440/71 1971-10-14Czy naruszenie praw autorskich może nastąpić w sytuacji, gdy praca powódki miała charakter pomocniczy i polegała na zbieraniu danych z różnych podręczników, a następnie została odrzucona przez pozwanego, który ostateczni…
- II CR 515/77 1978-08-02Czy wykorzystanie przez pozwanego opracowania powodów, które nie zostało przez niego przyjęte, stanowi naruszenie praw autorskich i dóbr osobistych, uzasadniające roszczenia majątkowe i niemajątkowe?
- V CSK 180/13 2014-02-19Czy sąd drugiej instancji prawidłowo zinterpretował i zastosował przepisy prawa autorskiego dotyczące współtwórczości, w szczególności art. 8 ust. 1 i art. 9 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, oraz cz…
- II CKN 269/01 2003-06-18Czy umowa o dzieło, której przedmiotem jest utwór w rozumieniu prawa autorskiego, może skutkować przeniesieniem autorskich praw majątkowych na zamawiającego, jeśli nie zawiera wyraźnych postanowień w tym zakresie?
Powołane przepisy
art. 1 § 1art. 11 § 1art. 52art. 3art. 47 § 2art. 336 § 2 KPCart. 3 § 1art. 3 § 4art. 3 § 2art. 256 KPC§ 1§ 2 pkt 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.