II CR 417/63

WyrokIzba Cywilna1964-03-13

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przyjmującemu zamówienie, który był gotów do wykonania dzieła, lecz doznał przeszkody z przyczyn dotyczących zamawiającego, należy się umówione wynagrodzenie pomniejszone o to, co mógł zaoszczędzić, w tym także czas, który mógłby wykorzystać zarobkowo?
Ratio decidendi
W przypadku, gdy wykonanie dzieła nie dochodzi do skutku z przyczyn dotyczących zamawiającego, przyjmującemu zamówienie należy się umówione wynagrodzenie. Wynagrodzenie to powinno być pomniejszone o to, co przyjmujący zamówienie "zaoszczędził" wskutek zaniechania dzieła, co może obejmować również czas, który mógłby wykorzystać zarobkowo w inny sposób. Ciężar dowodu w zakresie "zaoszczędzonego" czasu spoczywa na zamawiającym.
Stan faktyczny
Powód domagał się od pozwanego zapłaty reszty umówionego wynagrodzenia za odnowienie figur, twierdząc, że mimo gotowości do wykonania umowy, pozwany przerwał prace. Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo, uznając, że wykonanie dzieła nie doszło do skutku z przyczyn leżących po stronie pozwanego. Pozwany i interwenient uboczny wnieśli rewizję, zarzucając m.in. błędne ustalenie wysokości wynagrodzenia i niewłaściwe zastosowanie przepisów dotyczących wynagrodzenia w przypadku zaniechania dzieła.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Krakowie do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Bryl. Sędziowie: Z. Wiszniewski (sprawozdawca), J. Krajewski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Bogusława L. przeciwko Przedsiębiorstwu Państwowemu "Pracownia Sztuk Plastycznych - Oddział w K." o zapłatę, na skutek rewizji pozwanego i interwenienta ubocznego Skarbu Państwa (Prezydium RN w K.) od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 8 marca 1963 r.,uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Krakowie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowód domagał się zasądzenia od pozwanego kwoty 244.360 złotych twierdząc, co następuje:W umowie stron z 30.V.1961 r. pozwane Przedsiębiorstwo powierzyło powodowi odnowienie figur z ogrodzenia kościoła Piotra i Pawła w K. za wynagrodzeniem 261.360 zł. Powód przystąpił do wykonania dzieła, ale mimo gotowości powoda do wykonania umowy, nie doszło do tego, gdyż pozwany pismem z dnia 11.VII.1961 r. przerwał wszelkie prace nad rekonstrukcją figur. Powód otrzymał tylko zaliczkę w kwocie 17.000 zł i dochodzi reszty umówionego wynagrodzenia.Pozwane Przedsiębiorstwo oraz interwenient uboczny Skarb Państwa (Prezydium RN w K.) wnieśli o oddalenie powództwa.Sąd Wojewódzki uwzględnił w całości powództwo z następującym uzasadnieniem.Poprzednia umowa stron z 10.I.1959 r. zobowiązująca powoda do wykonania kopii 12 figur z ogrodzenia kościoła Piotra i Pawła w K., została przez strony anulowana i zastąpiona umową z 30.V.1961 r., w której powód zobowiązał się do wymodelowania plasteliną 8 figur, do nadzoru autorskiego i do pokrycia niektórych kosztów, do załatwienia wyrobu kamienia i nadzoru przy jego transporcie oraz do nadzorowania przy ustawianiu nowych figur na cokołach. W § 3, umowy strony ustaliły orientacyjną wysokość wynagrodzenia na kwotę 261.360 zł. Ustaliło ją kolegium rzeczoznawców. Ostateczna ocena miała być określona po przyjęciu dzieła i sprawdzeniu go przez kolegium rzeczoznawców. Powód przystąpił do wykonania umowy. Jednakże Prezydium RN w K., które zleciło pozwanemu wykonanie prac zleconych następnie przez pozwanego powodowi, zwróciło się do pozwanego o natychmiastowe przerwanie, wszelkich prac, a pozwany zawiadomił o tym powoda pismem z dnia 11.VII.1961 r.Skoro wykonanie dzieła nie doszło do skutku z przyczyn dotyczących pozwanego, to - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - roszczenia powoda, który był gotów do wykonania dzieła, znajdują uzasadnienie w art. 492 k.z. Wprawdzie wysokość wynagrodzenia określiły strony tylko orientacyjnie, jednakże - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - wysokość jego jest właściwa, gdyż wynagrodzenie to zostało ustalone przez kompetentne kolegium rzeczoznawców, a domniemanie dobrego wykonania dzieła przez powoda uzasadnione jest oceną poprzednio wykonanych przez niego rekonstrukcji 4 figur. Powód zobowiązał się wobec pozwanego do niepodejmowania się żadnych innych prac, żeby tylko nie rozpraszać się i nie odrywać od atmosfery, w której miał pracować. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, nie może być mowy o dokonaniu przez powoda jakichkolwiek oszczędności z powodu zaniechania dzieła.Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżyli rewizjami pozwany i interwenient uboczny.Uzasadnienie prawneRozpoznając kolejno zarzuty obu rewizji, w pewnym stopniu zbieżne ze sobą, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Obaj skarżący zarzucają, że wynagrodzenie powoda zostało w umowie określone tylko orientacyjnie, a ostateczna jego wysokość miała zależeć przede wszystkim od poziomu artystycznego wykonania dzieła. Pogląd ten jest trafny, ale nie uzasadnia rewizji.Wysokość wynagrodzenia powoda została w § 3 umowy stron z 30.V.1961 r. określona orientacyjnie. Ta orientacyjna wysokość została jednak - jak to ustala zaskarżony wyrok, a czego rewizja nie kwestionuje - określona na podstawie opinii kolegium rzeczoznawców, których kwalifikacji nikt nie kwestionuje. Ostateczna wysokość wynagrodzenia powoda miała w myśl § 3 i 5 umowy nastąpić po sprawdzeniu przez kolegium rzeczoznawców zgodności wykonanego dzieła z umową oraz jego poziomu artystycznego. Skoro takie sprawdzenie nie jest możliwe, nie jest żadnym uchybieniem ze strony Sądu Wojewódzkiego, że przyjął, iż gdyby doszło do wykonania dzieła przez powoda, to byłoby ono zgodne z umową, a poziom artystyczny dzieła nie nasuwałby żadnych zastrzeżeń. Trafnie powołał się Sąd Wojewódzki na domniemanie faktyczne, jakie w tym względzie wynika z rekonstrukcji wykonanych już poprzednio przez powoda na zamówienie pozwanego. Jeżeli bowiem po wykonaniu przez powoda tych poprzednich rekonstrukcji, co do których stawia się najwyższe wymagania, pozwany powierzył powodowi wykonanie dalszych, to już sama ta okoliczność przemawia za tym, że także i dzieło zamówione umową z 30.V.1961 r. byłoby wykonane przez powoda wzorowo.Pozwany mógłby w niniejszym procesie podjąć dowód przeciwny temu domniemaniu faktycznemu, jednakże nie podjął go w ogóle. Sąd Wojewódzki nie naruszył zatem żadnego przepisu przyjmując, że gdyby powód wykonał dzieło, to opinia kolegium rzeczoznawców nie prowadziłaby do określenia wynagrodzenia ostatecznego w wysokości niższej od określonej w umowie orientacyjnie.Nietrafny jest zarzut jakoby powód nie wywiązał się z ciężaru dowodu, jaki na nim spoczywa. Dowodem z umowy stron i domniemaniem faktycznym wynikającym z faktów, o których była wyżej mowa, powód wywiązał się ze spoczywającego na nim ciężaru. Dotyczy to także wynagrodzenia za nadzór.Chybiony jest także pogląd, jakoby podstawą powództwa w niniejszej sprawie była szkoda, a dochodzonym roszczeniem naprawienie szkody wyrządzonej powodowi przez pozwanego. Powód dochodzi bowiem umówionego wynagrodzenia z umowy o dzieło, kwestia zaś szkody nie istnieje tu w ogóle.Zarówno w razie odstąpienia zamawiającego od umowy o dzieło (co zamawiającemu wolno uczynić w każdej chwili, dopóki dzieło nie jest skończone - art. 496 k.z.), jak w wypadku gdy przyjmujący zamówienie był gotów do wykonania umowy, lecz doznał przeszkody z przyczyn dotyczących zamawiającego (art. 492 k.z.), przyjmującemu zamówienie należy się umówione wynagrodzenie i tego właśnie dochodzi powód. Niesłuszny jest więc również pogląd, jakoby roszczenie powoda zostało zaspokojone przez to, że otrzymał 17.000 zł, a jego wydatki wyniosły tylko 7.623 zł.Zarzuca się następnie, że powód musiałby nad wykonaniem zamówionego dzieła pracować półtora roku, a na skutek rozwiązania umowy pracował tylko miesiąc, że zatem powinien był wówczas podjąć się innej pracy zarobkowej. Interwenient uboczny wysnuwa stąd wniosek o nadużyciu prawa. Nie jest to jednak kwestia nadużycia prawa, chodzi natomiast o rozmiar roszczenia powoda. Powodowi należy się wprawdzie wynagrodzenie umówione, ale zmniejszone o to, co sam "zaoszczędził" z powodu zaniechania dzieła. Tak właśnie stanowią zarówno art. 492, jak i art. 496 k.z. Chodzi więc o to, czy tym, co zostało "oszczędzone" w rozumieniu tych przepisów, może być także czas. Na pytanie to należy odpowiedzieć twierdząco.Tym, co zostało "oszczędzone", może być nie tylko materiał, którego by przyjmujący zamówienie musiał użyć do wykonania dzieła, a nie zużywa go z powodu niewykonania dzieła, albo wydatek, który musiałby ponieść, gdyby dzieło nie zostało zaniechane. Tym, co przyjmujący zamówienie "oszczędził", jest również wszystko, czego musiałby zużyć, żeby wykonać dzieło, a co na skutek zaniechania dzieła może wykorzystać zarobkowo w inny sposób.Tym, co jest zaoszczędzone, może być zatem także czas przyjmującego zamówienie. Jeżeli mianowicie wskutek zaniechania dzieła uzyskuje on czas, który może zużyć zarobkowo w inny sposób, to wówczas zamawiający może od wynagrodzenia odjąć to, co przyjmujący zamówienie mógł lub mógłby zarobić dzięki temu, że zamówione dzieło zostało zaniechane.Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na zamawiającym, a więc w niniejszej sprawie - na pozwanym. W pewnym jednak stopniu pozwany wywiązał się z tego ciężaru przez domniemanie faktyczne. Okoliczność bowiem, że powód przez dłuższy czas utrzymywał siebie i rodzinę, uzasadnia przypuszczenie, że zapewne zarobkował wówczas w inny sposób, że zatem właśnie dzięki zaniechaniu dzieła zamówionego przez pozwanego (którego wykonanie - jak niewadliwie zostało ustalone - absorbowałoby w całości czas powoda, a tym samym jego możliwości zarobkowe) powód uzyskał możność osiągania innego zarobku. Skoro zaś nie chodzi tu o to, co powód zarobił, lecz o to, co mógłby zarobić, to otwarta jest nadto możliwość, że powód, uzyskawszy wskutek zaniechania dzieła wolny czas, mógłby ten czas wykorzystać lepiej niż go wykorzystał, że mianowicie mógłby zarobić więcej, niż rzeczywiście zarobił. Skoro więc domniemywać można, że prawdopodobnie dzięki zaniechaniu dzieła powód coś zarobił, a oczywiste jest, że w tym zakresie pozwany, na którym spoczywa ciężar twierdzenia i dowodu, nie dysponuje pełnymi informacjami - to trafny jest zarzut naruszenia przez Sąd Wojewódzki przepisu art. 236 § 1 k.p.c., wyjaśnionego przez wytyczne Sądu Najwyższego z dnia 27.VI.1955 r. (OSN IV/1953, poz. 95).Sąd Wojewódzki powinien był mianowicie z urzędu zebrać fakty i dowody, z których wynikałoby, czy wskutek zaoszczędzenia czasu (i ile) mógłby powód zarobić, jeśliby się starał o zarobek z taką pilnością, jakiej należy wymagać od każdego zapobiegliwego człowieka. W razie zaniechania zamówionego dzieła, ewentualny brak dostatecznej aktywności przyjmującego zamówienie w poszukiwaniu innego zamówienia lub w podjęciu innej pracy zarobkowej nie może w żadnym razie obciążać zamawiającego. Nie do przyjęcia byłby pogląd, że przyjmujący zamówienie może w razie zaniechania dzieła (art. 492, 496 k.z.) nie starać się o żadne inne zajęcie zarobkowe, licząc na to, że i tak otrzyma pełne wynagrodzenie.Z pisma pozwanego do powoda z dnia 11.VII.1961 r. nie wynika dość jasno, czy pozwanemu chodzi o chwilowe przerwanie wykonywania dzieła, czy też o jego całkowite zaniechanie, czy wreszcie o odstąpienie od umowy o dzieło. Okoliczność ta nie uzasadnia jednak poglądu, że po otrzymaniu tego pisma powód mógł zaniechać wszelkich starań o inne zajęcie zarobkowe i pozostać bezczynny. Jeżeli oświadczenie pozwanego nie było dostatecznie jasne, powód powinien był zażądać od pozwanego jasnego wypowiedzenia się. Od chwili zaś, w której uzyskałby informację, że dalsze roboty mają być zaniechane, powód powinien był podjąć starania o inne zajęcie. Niezupełna jasność pisma z 11.VII.1961 r. nie zwalniała sama przez się powoda od obowiązku aktywności w poszukiwaniu zajęcia zarobkowego. Kwestię, jak daleko sięgały w owym czasie możliwości uzyskania przez powoda zarobku, oraz kwestię, ile ten zarobek mógłby wynieść, pozostawił Sąd Wojewódzki otwarte, mimo że są one istotne w niniejszej sprawie.Nie do odparcia jest również zarzut, że wysokość zasądzonego wynagrodzenia przekracza obowiązujące stawki, skoro w zaskarżonym wyroku brak w tym zakresie jakichkolwiek danych.Z powyższych przyczyn sprawa wymaga ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 492art. 496art. 236 § 1 KPC§ 3§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.