II CR 483/70

WyrokIzba Cywilna1970-09-12

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy odpowiedzialność samoistnego posiadacza mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody, przewidziana w art. 436 § 1 k.c., ma zastosowanie do szkody wyrządzonej ruchem pojazdu osobie nim kierującej?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że odpowiedzialność z tytułu ryzyka, przewidziana w art. 436 § 1 k.c. dla samoistnego posiadacza mechanicznego środka komunikacji, nie ma zastosowania do szkody wyrządzonej ruchem pojazdu osobie nim kierującej. Kierowca, wprawiając pojazd w ruch, działa w imieniu posiadacza, a stosunki między nimi reguluje umowa lub ogólne zasady winy, a nie zasada ryzyka.
Stan faktyczny
Powód, żołnierz odbywający ćwiczenia wojskowe, doznał obrażeń ciała i uszkodzenia motocykla podczas prowadzenia go na polecenie przełożonego. Wypadek nastąpił podczas wyprzedzania innego pojazdu, gdy motocykl wjechał na drzewo. Sąd Wojewódzki zasądził od Skarbu Państwa część dochodzonego odszkodowania, opierając odpowiedzialność na zasadzie ryzyka (art. 436 § 1 k.c.) i uwzględniając przyczynienie się powoda (art. 362 k.c.).
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda, uznając, że Sąd Wojewódzki błędnie zastosował art. 436 § 1 k.c. i w świetle ustaleń o braku winy funkcjonariuszy państwowych, powództwo powinno było zostać oddalone.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Pawła K. przeciwko Skarbowi Państwa - Jednostce Wojskowej o odszkodowanie na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Opolu z dnia 8 czerwca 1970 r. oddalił rewizję.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 8 czerwca 1970 r. Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego Skarbu Państwa - Jednostki Wojskowej na rzecz powoda kwotę 25.000 zł, a w pozostałej części powództwo oddalił.Sąd Wojewódzki ustalił, że w czasie odbywania ćwiczeń wojskowych powodowi powierzono prowadzenie motocykla "M72" z przyczepą. W czasie wyprzedzania - na polecenie przełożonego - jadącego przed nim samochodu powód wjechał na drzewo, uszkodził motocykl i sam doznał poważnych obrażeń ciała (skomplikowanego złamania podudzia i lewej ręki). Zarzuty powoda, że wypadek nastąpił z winy strony pozwanej, nie są zdaniem Sądu Wojewódzkiego uzasadnione.Powód posiadał prawo jazdy III kategorii, uprawniające go również do prowadzenia motocykla, zarzut przeto, że powierzono mu prowadzenie motocykla bez dostatecznego przeszkolenia, jest chybiony, zwłaszcza że powód nawet nie twierdzi, aby zgłaszał w jednostce wojskowej, że nie ma wystarczających kwalifikacji do jazdy motorem. Zarzut, że nie otrzymał okularów ochronnych, jest bezprzedmiotowy, albowiem nie ma związku przyczynowego pomiędzy wypadkiem, a nie posiadaniem przez powoda okularów. Twierdzenie wreszcie, że powód był w chwili wypadku przemęczony, gdyż już poprzedniej nocy i poprzedniego dnia pełnił służbę, nie może prowadzić do przypisania winy pozwanej jednostce wojskowej, gdyż wypadek zdarzył się w czasie ćwiczeń poligonowych w warunkach quasi - polowych, gdy przy ocenie winy nie można stosować tych samych kryteriów, co w warunkach normalnych. Mimo niedopatrzenia się winy funkcjonariuszy jednostki wojskowej Sąd Wojewódzki przyjął odpowiedzialność Skarbu Państwa w oparciu o zasadę ryzyka (art. 436 § 1 k.c.), albowiem pozwany nie wykazał, aby wypadek nastąpił z wyłącznej winy powoda. Ze względu jednak na przyczynienie się powoda, który nie zachowując dostatecznej ostrożności przy wyprzedzaniu innego pojazdu i nie panując nad bezpieczeństwem jazdy, wjechał na przydrożne drzewo, Sąd Wojewódzki zmniejszył żądane odszkodowanie na zasadzie art. 362 k.c. Przyjmując, że żądanie powoda wynosi 49.612 zł (w tym 40.000 zł tytułem zadośćuczynienia), Sąd Wojewódzki zasądził na jego rzecz objętą sentencją kwotę 25.000 zł.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję powoda od powyższego wyroku w części oddalającej powództwo, Sąd Najwyższy zważył, co następuje: W sprawie wyłania się przede wszystkim zagadnienie czy Sąd Wojewódzki prawidłowo zastosował w prawie art. 436 § 1 k.c.Art. 435 k.c. stanowi, że prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody, ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną "komukolwiek" przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu. Art. 436 § 1 k.c. głosi z kolei, że odpowiedzialność przewidzianą w artykule poprzedzającym ponosi również samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody.Zestawienie powyższych dwóch przepisów może prowadzić do wniosku, że posiadacz mechanicznego środka komunikacji odpowiada na zasadzie ryzyka za szkodę wyrządzoną "komukolwiek", a więc również temu, kto prowadzi pojazd.Wniosek taki byłby jednak błędny.Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że odpowiedzialność z tytułu ryzyka wiąże się wyłącznie z ruchem pojazdu mechanicznego. Ryzyko obejmuje więc zachowanie (zawinione lub niezawinione) tego, kto wprowadza samochód w ruch. Już więc z tej przyczyny odpowiedzialność z tytułu ryzyka jest ukierunkowana "na zewnątrz" względem osób trzecich i nie może rozciągać się na tę osobę, która wprawiając samochód w ruch, uruchamia jednocześnie samą zasadę odpowiedzialności z tytułu ryzyka. Kierujący pojazdem nie może bowiem występować w podwójnej roli: raz jako osoba, której zachowanie wchodzi w skład odpowiedzialności z tytułu ryzyka i zarazem jako osoba, na dobro której działałaby ta sama zasada ryzyka.Powyższa sprzeczność uwydatnia się szczególnie w sytuacji, gdy posiadacz pojazdu, odpowiadający z tytułu ryzyka za szkody wyrządzone osobie trzeciej, wystąpi przeciwko kierowcy jako sprawcy wypadku z roszczeniem regresowym. Stosunek między posiadaczem pojazdu a kierowcą kształtuje się wówczas na zasadzie winy (art. 441 § 3 k.c.). Byłoby niezrozumiałe, gdyby stosunek między posiadaczem pojazdu a tym samym kierowcą układał się na zasadzie ryzyka, gdy chodzi o szkodę wyrządzoną przez kierowcę samemu sobie.Podobnie jest w sytuacji, gdy na skutek wypadku drogowego nastąpi uszkodzenie pojazdu. Posiadacz pojazdu może wówczas dochodzić od kierowcy odszkodowania na ogólnych zasadach winy (art. 415 k.c.). Byłoby znów nie do przyjęcia, aby ewentualne roszczenie odszkodowawcze kierowcy, który doznał szkody w tym samym wypadku, opierało się w stosunku do posiadacza pojazdu, którego on reprezentuje, na zasadach ryzyka.Należy wreszcie wziąć pod uwagę, że kierowca wprawiając pojazd mechaniczny w ruch, działa w imieniu posiadacza pojazdu. Stosunki prawne między posiadaczem a kierowcą reguluje zwykle istniejący między nimi stosunek umowny. Jeżeli jest to stosunek pracy, zastosowanie mieć mogą szczególne postanowienia o wypadkach przy pracy. W przeciwnym razie odpowiedzialność posiadacza pojazdu wobec osoby kierującej pojazdem może opierać się tylko na ogólnych zasadach winy.W tych warunkach należy przyjąć, że odpowiedzialność z tytułu ryzyka samoistnego posiadacza mechanicznego środka komunikacji, poruszanego za pomocą sił przyrody, przewidziana w art. 436 § 1 k.c., nie ma zastosowania do szkody, wyrządzonej ruchem pojazdu osobie nim kierującej. O ile do odpowiedzialności tej nie mają zastosowania przepisy szczególne (np. z tytułu wypadków przy pracy), posiadacz pojazdu odpowiada względem kierowcy tylko na ogólnych zasadach winy.W sprawie niniejszej Sąd Wojewódzki błędnie oparł odpowiedzialność pozwanego Skarbu Państwa na przepisie art. 436 § 1 k.c. Skoro jednocześnie Sąd Wojewódzki przyjął, że brak jest winy funkcjonariuszów państwowych, a więc brak przesłanek do odpowiedzialności na mocy art. 417 k.c., w takim razie powództwo w świetle tych ustaleń nadawało się do oddalenia.Brak rewizji pozwanego Skarbu Państwa nie pozwoliłby na korekturę zaskarżonego wyroku w kierunku oddalenia powództwa. Zauważyć zresztą należy, że z własnych ustaleń Sądu Wojewódzkiego wynika pewne przyczynienie się strony pozwanej do wypadku. Chodzi tu zwłaszcza o ustalone przez Sąd Wojewódzki przemęczenie powoda. Nawet w warunkach ćwiczeń wojskowych nie powinien być dopuszczony - z uwagi zarówno na bezpieczeństwo własne, jak i innych osób - do prowadzenia pojazdu mechanicznego żołnierz, pozbawiony na skutek przemęczenia pełnej sprawności fizycznej i psychicznej.W każdym jednak razie wobec tego, że można by mówić tylko o częściowym przyczynieniu się strony pozwanej do wypadku, zasądzenie kwoty wyższej od tej, jaką przyjął Sąd Wojewódzki, nie może wchodzić w rachubę.Z tych przyczyn i na mocy art. 387 k.p.c. Sąd Najwyższy oddalił rewizję.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 436 § 1 KCart. 362 KCArt. 435 KCart. 441 § 3 KCart. 415 KCart. 417 KCart. 387 KPC§ 1§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.