II CR 543/70

WyrokIzba Cywilna1970-12-08

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za oparzenie noworodka spowodowane przez termofor, mimo że jego użycie było dopuszczone przepisami, a położna nie wykazała wyższego stopnia winy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 417 k.c. za szkodę wyrządzoną przez niedbalstwo nieświadome położnej, która nie dołożyła należytej uwagi przy badaniu ciepłoty wody w termoforze. Mimo że użycie termoforu było dopuszczalne, a położna nie wykazała wyższego stopnia winy, brak należytej staranności w działaniu stanowi podstawę odpowiedzialności.
Stan faktyczny
Noworodek doznał oparzenia lewego pośladka na skutek kontaktu z termoforem wypełnionym gorącą wodą, używanym na sali porodowej. Położna, mimo sprawdzenia temperatury termoforu przedramieniem, nie wyczuła nadmiernego gorąca. Sąd Wojewódzki ustalił odpowiedzialność Skarbu Państwa, zasądzając odszkodowanie, ale oddalił powództwo wobec położnej i lekarki. Powódki kwestionowały wysokość odszkodowania i domagały się odpowiedzialności za dalsze cierpienia związane z leczeniem poduszką Freyki, a Skarb Państwa domagał się oddalenia powództwa.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizje powódek i pozwanego Skarbu Państwa, utrzymując w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia B. Łubkowski. Sędziowie: J. Policzkiewicz (sprawozdawca), H. Brzezińska.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa małol. Agaty K. i Joanny K. przeciwko 1) Krystynie H., 2) Skarbowi Państwa - Szpitalowi Miejskiemu Nr 1 Oddział Ginekologiczny w K. i 3) Ewie W. o odszkodowanie, na skutek rewizji powódek i pozwanego Skarbu Państwa od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 30 grudnia 1969 r.,oddalił obie rewizje.Uzasadnienie faktyczneDnia 25.I.1956 r. w Szpitalu Miejskim Nr 1 w K. Joanna K. urodziła córkę Agatę. Dziecko bezpośrednio po porodzie ułożone zostało na termoforze, na skutek czego doznało oparzenia lewego pośladka.W związku z tym wypadkiem Joanna K. w imieniu własnym i małoletniej Agaty K. wniosła o zasądzenie solidarnie od Skarbu Państwa (wymienionego wyżej Szpitala), położnej Krystyny H. i lekarki Ewy W. kwoty 40.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę wyrządzoną dziecku oraz kwoty 3.900 zł poniesionych wydatków, a ponadto ustalenie odpowiedzialności pozwanych za szkody mogące powstać w przyszłości. Joanna K. twierdziła przy tym, że na skutek oparzenia dziecko, zmuszone leżeć na jednym boku, doznało także podwichnięcia stawu biodrowego.Pozwani wnosili o oddalenie powództwa przecząc temu, by do oparzenia mał. powódki doszło na skutek jakichkolwiek zaniedbań z ich strony.Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 30.XII.1969 r. zasądził od Skarbu Państwa na rzecz Agaty K. 10.000 zł z 8% tytułem zadośćuczynienia i na rzecz Joanny K. 2.450 zł z 8% tytułem zwrotu wydatków, a w pozostałej części w stosunku do Skarbu Państwa oraz w całości w stosunku do Krystyny H. i Ewy W. powództwo oddalił.W uzasadnieniu Sąd Wojewódzki ustalił m.in. co następuje.Termofor wypełniony wodą z kranu o temperaturze 500-600 był używany w owym czasie na sali porodowej jako środek ogrzewczy dla noworodków. Niezależnie od termoforu używano w tym celu reflektora dostarczającego ciepła i ocieplającego bieliznę. Termofor jest uznany przez Ministerstwo Zdrowia za dopuszczalny środek ogrzewczy dla tych celów i używa się go z braku lepszych środków. Do chwili wypadku i przez pewien czas później Szpital nie dysponował specjalną lampą ogrzewczą do ogrzewania noworodków. Od pewnego czasu Szpital posiada taką lampę i jest ona wykorzystywana w tym celu.W krytycznym dniu pozwana H. (położna) układała małoletnią powódkę na termoforze wypełnionym ciepłą wodą z kranu, owiniętym w podkład. Przed ułożeniem dziecka sprawdziła ona ciepłotę termoforu przedramieniem, sposobem powszechnie stosowanym, i nie poczuła gorąca. Mimo to dziecko doznało oparzenia. Według opinii lekarskiej biegłych obrażenia ciała miały charakter ciężki (oparzenie II stopnia), a spowodowane przez to naruszenie czynności narządów ciała trwało przez okres trzech miesięcy. Obecnie blizna ma wymiary 10x16 cm2. Nie narusza ona ruchomości kończyny i nie napina się przy jej zgięciu. W miarę lat blizna może się stać mniej widoczna. Tylko w bardzo nielicznych wypadkach może nastąpić przerastanie heloidowe blizny powodujące jej powiększenie. Blizna w każdym razie nie upośledza sprawności fizycznej dziecka i do takiego upośledzenia wskutek następstw tego oparzenia nie może dojść również w przyszłości. Oparzenie, jakiego doznała mał. powódka, nie wywołało i nie mogło wywołać u niej podwichnięcia stawu biodrowego a jak wykazały obecnie badania, w ogóle nie występowało u niej podwichnięcie stawów.Przygotowanie i badanie ciepłoty termoforu należało do obowiązków położnej H. Jednakże zdaniem Sądu Wojewódzkiego nie można tu jej przypisać winy. Szpital wystawił jej bardzo dobrą opinię, a do poparzenia mogło dojść dlatego, że albo dziecko miało bardziej uwrażliwioną skórę na ciepłotę, albo też w danym momencie położna z jakichś wewnętrznych przyczyn organicznych czy psychicznych inaczej odczuwała ciepłotę. Przyczynę wypadku widzi Sąd Wojewódzki w niewłaściwej organizacji w Szpitalu pielęgnowania noworodków przez używanie termoforu zamiast specjalnych lamp ogrzewczych.Zasądzona kwota 2.450 zł obejmuje wydatki na opłacenie pomocy domowej i pielęgniarki oraz koszty przejazdu na kontrolę lekarską. Sąd Wojewódzki odmówił natomiast wyrównania dalszych strat z powodu przepisania dziecku poduszki Freyki, stosowanej przy podwichnięciu stawu biodrowego, gdyż nie pozostawało to w związku przyczynowym z wypadkiem.Wyrok ten zaskarżyły powódki oraz pozwany Skarb Państwa.Powódki wnoszą o zmianę wyroku przez uwzględnienie ich roszczenia w całości w stosunku do Skarbu Państwa, a ten ostatni wnosi o zmianę wyroku i całkowite oddalenie powództwa.Obie rewizje zarzucają sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego i kwestionują wysokość zasądzonego zadośćuczynienia. Prócz tego rewizja pozwanego zarzuca naruszenie art. 417 k.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.Trafnie zarzuca pozwany, że przypisywanie Szpitalowi wadliwego zorganizowania pielęgnacji noworodków jest bezpodstawne. Sam fakt używania w owym czasie termoforu jako środka ogrzewczego dla noworodków nie uzasadnia takiej oceny tej pielęgnacji, skoro - według ustaleń Sądu Wojewódzkiego - termofor był środkiem dopuszczanym do tych celów przez odpowiednie zarządzenie Ministra Zdrowia, nie zostało zaś stwierdzone, żeby praktyka taka już wcześniej powodowała wypadki oparzenia noworodków.W świetle niespornych okoliczności sprawy należy natomiast dojść do jedynie logicznego wniosku, że położna Krystyna H. nie dołożyła należytej uwagi przy badaniu ciepłoty wody użytej do termoforu, co należało do jej obowiązków. Nic bowiem nie wskazuje na to, żeby inne przyczyny mogły tu wchodzić w rachubę. Nie zostało w szczególności stwierdzone, żeby skóra małoletniej powódki po urodzeniu była bardziej uwrażliwiona na ciepłotę niż skóra innych noworodków. Korzystna opinia, jaką o pracy położnej Krystyny H. wystawił Szpital, a także same okoliczności, w jakich doszło do wypadku, wyłączają jedynie możliwość przypisywania jej wyższego stopnia zawinienia, a mianowicie świadomego niedbalstwa. Tym bardziej więc nie może tu być mowy o rozmyślnym działaniu.Winą jednak w rozumieniu art. 415 k.c. jest także tzw. niedbalstwo nieświadome, kiedy to sprawca wbrew swemu obowiązkowi nie zachowuje należytej uwagi w działaniu i dlatego tylko nie przewiduje ujemnego skutku swego zachowania się. Oczywiste zaś jest, że praca w izbie porodowej wymaga od położnej szczególnej uwagi i staranności.Pomimo więc wysnucia przez Sąd Wojewódzki błędnych wniosków z ustalonych faktów dotyczących odpowiedzialności Skarbu Państwa, uznanie tej odpowiedzialności w ostatecznym wyniku odpowiada prawu (art. 417 k.c.).Przechodząc do rewizji powódek, zauważyć należy, że nie podtrzymują one twierdzeń pozwu, jakoby na skutek oparzenia małoletnia powódka doznała także podwichnięcia stawu biodrowego. Zdaniem skarżących Skarb Państwa powinien jednak odpowiadać także za cierpienie związane z przebywaniem małoletniej powódki w poduszce Freyki, jaka na podstawie skierowania i wniosku Szpitala została im wydana przez Wojewódzką Przychodnię Zaopatrzenia Ortopedycznego.Roszczenie to nie jest zasadne. Poduszka Freyki służy do leczenia u niemowląt wrodzonego zwichnięcia stawu biodrowego, przy czym działanie jej polega na utrzymywaniu kończyn dolnych dziecka w odwiedzeniu (rozstawieniu). Im wcześniej zastosuje się ten środek, tym większe są szanse usunięcia tej wady grożącej kalectwem, bez uciekania się do operacji. Według opinii biegłych wspomniany środek leczenia zastosowano u małoletniej powódki zapobiegawczo ze względu na stwierdzone wówczas u niej nierówności fałdów pachwinowych bądź udowych, mogące wzbudzać podejrzenie istnienia takiego zwichnięcia, które jednak - jak to zostało później stwierdzone - w ogóle nie miało miejsca.Tak więc zarówno rozpoznanie nie istniejącej u małoletniej powódki choroby podwichnięcia stawu biodrowego, jak i leczenie jej na tę chorobę było wynikiem błędu lekarskiego.Nie każdy jednak błąd lekarski, ale tylko błąd zawiniony może powodować odpowiedzialność lekarza bądź Skarbu Państwa, którego funkcjonariuszem jest lekarz, za wynikłą stąd dla pacjenta szkodę (art. 415 i 417 k.c.). W szczególności brak jest do tego podstaw wówczas, gdy błędne stwierdzenie choroby u osoby zdrowej było usprawiedliwione występującymi objawami, a zastosowane leczenie, którego niezwłoczne podjęcie w razie rzeczywistej choroby byłoby celowe, nie przyniosło dla tej osoby ujemnych następstw poza przemijającymi dolegliwościami. Nie można bowiem wymagać od lekarza nieomylności, a powstrzymywanie go przed podejmowaniem decyzji, co do sposobu leczenia w sytuacjach wątpliwych, zwłaszcza gdy chodzi o środki, które nie są niebezpieczne dla zdrowia, nie leżałoby w interesie osób korzystających z pomocy lekarskiej.Wobec opinii biegłych wyłączającej kategorycznie możliwość późniejszego pogorszenia się sprawności fizycznej małoletniej powódki w związku z wypadkiem, nie zachodzi też potrzeba ustalenia dalszej odpowiedzialności Skarbu Państwa z tego tytułu.Jeżeli chodzi o wysokość zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę małoletniej powódki w postaci przebytego cierpienia i częściowego oszpecenia jej ciała blizną, to w świetle okoliczności niniejszej sprawy zasądzona suma 10.000 zł jest odpowiednią kwotą w rozumieniu art. 445 § 1 k.p.c.Z tych względów oraz na mocy art. 100 i 387 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 417 KCart. 415 KCart. 415art. 445 § 1 KPCart. 100§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.