II CR 694/63

WyrokIzba Cywilna1964-05-16

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Skarb Państwa, reprezentowany przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej, ponosi odpowiedzialność deliktową na zasadzie ryzyka za szkodę wynikłą z oberwania się belki z wieży triangulacyjnej, jeśli wypadek nastąpił wskutek braku należytej konserwacji, a wieża nie była przeznaczona do powszechnego użytku?
Ratio decidendi
Skarb Państwa, jako posiadacz wieży triangulacyjnej, ponosi odpowiedzialność deliktową na zasadzie ryzyka za szkodę wynikłą z oberwania się belki, jeśli wypadek jest wynikiem braku należytej konserwacji. Okoliczność, że wieża nie jest przeznaczona do powszechnego użytku, nie zwalnia posiadacza od odpowiedzialności, jeśli zaniedbał on zapewnienia bezpieczeństwa poprzez właściwą konserwację.
Stan faktyczny
W wyniku oberwania się belki z wieży triangulacyjnej zginął Czesław M. Wypadek miał miejsce, gdy pozwany J. wszedł na wieżę i strącił belkę, która spadła na M. Powodowie dochodzili odszkodowania i zadośćuczynienia od Skarbu Państwa (reprezentowanego przez Prezydium PRN) i Mariana J. Sąd Wojewódzki ustalił, że wypadek nastąpił z winy M. i J., ale także z winy Skarbu Państwa z powodu braku czytelnej tabliczki ostrzegawczej. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy ustalono, że za konserwację odpowiadał Główny Urząd Geodezji i Kartografii, a wcześniej prezydia powiatowych rad narodowych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej oznaczenia strony pozwanej i obniżył kwotę zadośćuczynienia za krzywdę moralną, oddalając pozostałe rewizje.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Grudziński.Sędziowie: W. Bryl, J. Krajewski (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Zofii M., Mariana M. i Zofii M. (córki Czesława) przeciwko Marianowi J. i Skarbowi Państwa (Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w C.) o odszkodowanie, na skutek rewizji powódki i Skarbu Państwa od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. Łodzi z dnia 2 lipca 1963 r.,I. zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo zmienił tylko o tyle, że: a) stronę pozwaną oznaczył jako Skarb Państwa - Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w C.; b) zamiast zasądzonych tytułem zadośćuczynienia za krzywdę moralną na rzecz: Zofii M. (c. Józefa) kwoty 4.000 zł, Zofii M. (c. Czesława) kwoty 4.000 zł i Mariana M. kwoty 4.000 zł zasądził od Skarbu Państwa - Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w C. łącznie na rzecz wszystkich powodów 5.000 zł (pięć tysięcy złotych) z 8% od dn. 26.X.1957 r.;II. rewizję pozwanego Skarbu Państwa w pozostałej części i rewizję powodów w całości - oddalił oraz zniósł pomiędzy stronami koszty postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie faktycznePowódka Zofia M. i małoletni powodowie Marian i Zofia M. w pozwie przeciwko Skarbowi Państwa - Prezydium Powiatowej Rady Narodowej (Wydział Rolnictwa) w C. i Marianowi J. żądali zasądzenia od pozwanych solidarnie kwoty 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę moralną oraz kwoty 900 zł tytułem renty miesięcznej, poczynając od dnia 1.IX.1955 r.W uzasadnieniu swego żądania powodowie podali, że mąż powódki a ojciec małoletnich powodów Czesław M., skierowany był do prac rolnych w PGR N. pow. C. i w czasie pracy znalazł się obok wieży triangulacyjnej, będącej pod opieką Zarządu Rolnictwa Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w C. Pozwany J., który pracował razem z M., wszedł na wieżę, a potem schodząc z niej, zrzucił belkę, która spadając zabiła M.Sąd Wojewódzki zasądził od każdego z pozwanych oddzielnie na rzecz małoletnich rentę po 60 zł miesięcznie, a ponadto zasądził wyłącznie od Skarbu Państwa na rzecz wszystkich powodów łącznie kwotę 5.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę moralną.Sąd Wojewódzki ustalił, że Czesław M. latem 1955 r. wyjechał na roboty żniwne do PGR N. pow. C. W dniu 22.VIII.1955 r. Czesław M. wraz z pozwanym J. i jeszcze dwoma innymi robotnikami znaleźli się przy wieży triangulacyjnej, znajdującej się na wzgórzu w lesie między polami, i wszyscy czterej weszli na tę wieżę. Gdy zorientowali się, w którym miejscu znajduje się ekipa, do której zostali przydzieleni do pracy, zeszli z wieży i usiedli przy niej. Następnie pozwany J. wszedł ponownie na wieżę i strącił z niej belkę, która spadając uderzyła M. w taki sposób, że poniósł on śmierć na miejscu.Z dalszych ustaleń Sądu Wojewódzkiego wynika, że wieża triangulacyjna była wybudowana w latach 1949/1950, że była ona w dobrym stanie i nie wymagała remontu, zarząd zaś nad takimi wieżami sprawuje na szczeblu powiatu prezydium powiatowej rady narodowej - wydział rolnictwa. Na wieży umieszczona była tablica ostrzegawcza, zabraniająca wchodzenia, niszczenia i rozbierania wieży pod karą więzienia, ale napis był już starty i nieczytelny.Sąd Wojewódzki przyjął, że wypadek, w którego następstwie poniósł śmierć M., nastąpił z winy samego M. i pozwanego J., gdyż wieże triangulacyjne nie są miejscem przeznaczenia do wchodzenia, a ponieważ M., mając lat 32, był życiowo bardziej doświadczony od pozwanego J., liczącego 24 lata, to powinien był go odwieść od zamiaru wchodzenia na wieżę i dlatego większy stopień winy obciąża denata.Także pozwane Prezydium PRN ponosi odpowiedzialność za wypadek, gdyż sprawując zarząd nad wieżami triangulacyjnymi zaniedbało umieszczenia na wieży czytelnej tabliczki ostrzegawczej, zakazującej wstępu na wieżę.Powyższy wyrok zaskarżyli obaj pozwani.Sąd Najwyższy oddalił rewizję Mariana J., natomiast uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo w stosunku do pozwanego Skarbu Państwa zwracając zarazem uwagę na konieczność wyjaśnienia, kto był obowiązany do konserwacji wieży. Gdyby się bowiem okazało, że za konserwację wieży był odpowiedzialny Główny Urząd Geodezji i Kartografii, to Skarb Państwa reprezentowany przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w C. nie byłby należycie zastąpiony.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Skarb Państwa był reprezentowany przez Główny Urząd Geodezji i Kartografii oraz przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w C.Powódka rozszerzyła powództwo przez podwyższenie dochodzonych świadczeń oraz przez żądanie solidarnego zasądzenia od Skarbu Państwa całego roszczenia.Sąd Wojewódzki zasądził od Skarbu Państwa - Główny Urząd Geodezji i Kartografii rentę miesięczną dla każdego z małoletnich po 60 zł oraz po 4.000 zł dla każdego z powodów tytułem zadośćuczynienia za krzywdę moralną, wychodząc z założenia, że Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za powstałą szkodę na podstawie art. 151 k.z., gdyż nie wykazał, że wypadek nie nastąpił wskutek braku utrzymania wieży w należytym stanie. Przy określaniu wysokości odszkodowania miał Sąd Wojewódzki na uwadze, że denat w 50% przyczynił się do powstania wypadku.Odmowę zasądzenia należności solidarnie od obu pozwanych uzasadnił Sąd Wojewódzki uprawomocnieniem się wyroku w stosunku do pozwanego J.Powyższy wyrok zaskarżyły obie strony.Skarb Państwa zarzuca naruszenie art. 151 k.z. i reprezentuje pogląd, że wypadek nastąpił wyłącznie z winy denata i pozwanego J., tym samym więc wyłączona jest odpowiedzialność Skarbu Państwa.Powódka domaga się zmiany zaskarżonego wyroku i podwyższenia zasądzonych nim świadczeń.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zarzut naruszenia art. 151 § 1 k.z. podniesiony w rewizji Skarbu Państwa uznać należy za nietrafny wobec wyrażonego już w tym przedmiocie poglądu Sądu Najwyższego, zawartego w orzeczeniu uchylającym poprzedni wyrok Sądu Wojewódzkiego. Zgodnie z treścią art. 385 k.p.c. pogląd ten wiązał Sąd Wojewódzki przy ponownym rozpoznaniu sprawy, wiąże on również i Sąd Najwyższy.Niezależnie od mocy wiążącej wyroku poprzedniego Sądu Najwyższego podnieść należy trafność wykładni art. 151 § 1 k.z. przyjętą przez Sąd Wojewódzki. Nie ulega bowiem wątpliwości, że szkoda powstała na skutek oberwania się belki. Według cytowanego przepisu posiadacz wieży, który odpowiada na zasadzie ryzyka, mógłby się bronić zarzutem, że wypadek nie nastąpił wskutek braku utrzymania budynku w należytym stanie ani wskutek wady w jego budowie. Skarb Państwa nawet nie zaprzeczał temu, że oberwanie się belki nastąpiło na skutek braku konserwacji. Wysuwał jedynie tezę, że wieża triangulacyjna nie jest przeznaczona do korzystania z niej przez osoby do tego nie upoważnione. Poglądu tego nie można podzielić. Wieże tego rodzaju są jednak przeznaczone do korzystania przez służbę geodezyjną i dlatego muszą być utrzymane w stanie zdatnym do użytku. Poza tym nie są one tak ustawione, żeby uniemożliwiały dostęp osobom niepowołanym. Zobowiązuje to posiadacza wieży do jej konserwacji zapewniającej pełne bezpieczeństwo. Okoliczność zatem, że wieże triangulacyjne nie są przeznaczone do korzystania z nich przez osoby do tego nieuprawnione, nie zwalnia ich posiadacza od odpowiedzialności za szkodę powstałą przez oberwanie się części tej budowli, jeśli wypadek jest wynikiem braku należytej konserwacji.Trafnie jednak zarzuca Główny Urząd Geodezji i Kartografii, że jako statio fisci powinno występować w sprawie niniejszej Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w C. Odmienne w tej sprawie stanowisko Sądu Wojewódzkiego oparł ten Sąd na treści pisma Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii z dn. 7.XI.1962 r. sygn. M.G.K. 2-C/74/62, w którym podano, że konserwacja tego rodzaju znaków pomiarowych należy do tegoż Głównego Urzędu. Sąd Wojewódzki przeoczył jednak, że odpowiedni obowiązek wynika z art. 13 dekretu o państwowej służbie geodezyjnej i kartograficznej z dnia 13.VI.1956 r. (Dz. U. Nr 25, poz. 116). Skoro jednak wypadek miał miejsce w 1955 r., to należało stosować do niego przepisy wówczas obowiązujące. Według zaś art. 18 dekretu z dnia 24.IV.1952 r. o państwowej służbie geodezyjnej i kartograficznej (Dz. U. Nr 24, poz. 162) obowiązek ten ciążył na prezydiach powiatowych rad narodowych. Zasada ta doznała rozwinięcia w zarządzeniu nr 156 Prezesa Rady Ministrów z dnia 16.XI.1953 r. (Monitor Polski z 1953 r. poz. 1425), które w wyraźny sposób określa obowiązki prezydiów powiatowych rad narodowych w tym zakresie.W tym stanie rzeczy należało zmienić określenie stationis fisci w zaskarżonym wyroku.Nieuzasadniona jest natomiast w całości rewizja powodów. Od pierwszego wyroku Sądu Wojewódzkiego nie wnieśli oni rewizji, uznali zatem orzeczenie zasądzające rentę po 60 zł miesięcznie i zadośćuczynienie za krzywdę moralną w kwocie 5.000 zł dla wszystkich skarżących łącznie za słuszne. Uchylenie orzeczenia nastąpiło zatem jedynie na skutek rewizji Skarbu Państwa, a przedmiotem ponownego rozpoznania mogło być tylko roszczenie objęte uchyloną częścią orzeczenia. Wyrok w pozostałej części był już prawomocny.Powódka mogła wprawdzie rozszerzyć powództwo, ale wyłącznie o roszczenie, które mogłoby stać się przedmiotem nowego powództwa. Mogła zatem rozszerzyć żądanie zasądzenia wyższej kwoty z tytułu renty, ale tylko wtedy, gdyby nastąpiła zmiana warunków uzasadniających takie żądanie. Ponieważ jednak powódka nie wysunęła w tym względzie żadnych twierdzeń, przeto rozszerzenie powództwa nie było uzasadnione i dlatego Sąd Wojewódzki słusznie nie wyszedł ponad pierwotne żądanie.Brak było natomiast jakichkolwiek podstaw do rozszerzenia powództwa o zasądzenie zadośćuczynienia za krzywdę moralną.Wobec treści art. 329 § 2 k.p.c. roszczenie to nie ulega rozdrobnieniu, a dochodzenie dalszej kwoty z tego tytułu natrafia na zarzut rei iudicatae. Niezaskarżenie wyroku w części oddalającej roszczenie o zasądzenie zadośćuczynienia za krzywdę moralną ponad przyznaną kwotę wyłącza możliwość rozszerzenia powództwa co do tego roszczenia w toku ponownego rozpoznania sprawy, jeżeli poprzedni wyrok został uchylony na skutek rewizji strony przeciwnej.Sąd Wojewódzki nie mógł więc zasądzić z tego tytułu kwoty przewyższającej 5.000 zł i dlatego zaskarżony wyrok musiał ulec odpowiedniej korekturze.Wychodząc z powyższych przesłanek, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 386 i 383 k.p.c.).Orzeczenie o kosztach procesu opiera się na przepisie art. 101 k.p.c.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 151art. 151 § 1art. 385 KPCart. 13art. 18art. 329 § 2 KPCart. 386art. 101 KPC§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.