II CR 723/56
PostanowienieIzba Cywilna1957-06-29
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy roszczenia członka spółdzielni produkcyjnej o odszkodowanie za zniszczony lub zużyty wkład inwentarzowy oraz za korzystanie z niego po wykluczeniu, powinny być rozstrzygane w oderwaniu od przepisów prawa spółdzielczego i statutu spółdzielni?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że roszczenia członka spółdzielni produkcyjnej wynikają ze szczególnego stosunku prawnego łączącego go ze spółdzielnią i muszą być rozstrzygane w oparciu o przepisy ustawy o spółdzielniach oraz postanowienia statutu. Wkład inwentarzowy zwrotny podlega wycenie przez specjalną komisję, a jego zwrot powinien następować w naturze lub w równowartości, przy czym utrata wartości wkładu na skutek normalnego zużycia lub spadku cen nie obciąża ustępującego członka. Roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z wkładu po wykluczeniu zależy od tego, czy okres korzystania mieści się w roku obrachunkowym, w którym nastąpiło wykluczenie.Stan faktyczny
Powódka, wykluczona ze spółdzielni, dochodziła odszkodowania za zniszczony koń i wóz, a także za używanie konia przez spółdzielnię po jej wykluczeniu. Sąd Wojewódzki zasądził część dochodzonych kwot, obniżając je m.in. ze względu na normalne zużycie i spadek cen. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, wskazując na konieczność rozstrzygnięcia sprawy w oparciu o przepisy prawa spółdzielczego i statut.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o kwotę 8.250 zł i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Ignatowicz (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Warman, Z. Kópczyński.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Katarzyny T. przeciwko Rolniczemu Zespołowi Spółdzielczemu im. 22 Lipca w N. o 14.220 zł, po rozpoznaniu rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 5 kwietnia 1956 r., zaskarżany wyrok w części oddalającej powództwo o kwotę 8.250 zł uchylił i sprawę w tym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania przekazał.Uzasadnienie faktycznePowódka twierdząc, że po wykluczeniu jej z grona swych członków pozwany Rolniczy Zespół Spółdzielczy im. 22 Lipca w N. wydał jej ze znacznym opóźnieniem i w stanie zniszczonym wniesiony przez nią inwentarz, żądała zasądzenia na swoją rzecz tytułem odszkodowania m.in. następujących kwot: 2.000 zł za doprowadzenie do stanu nieprzydatności gospodarczej jej konia, 700 zł za zniszczenie wozu, 200 zł za całkowite zniszczenie drabin od wozu oraz 7.200 zł za używanie przez pozwany Zespół konia powódki już po jej wykluczeniu w czasie od 1 kwietnia do dnia 30 września 1954 r.Sąd Wojewódzki dokonał następujących ustaleń faktycznych:Powódka wstąpiła do pozwanego Zespołu w sierpniu 1952 r., została zaś z niego wykluczona w dniu 24 marca 1954 r. Tytułem wkładu powódka m.in. wniosła: konia, który został oszacowany na sumę 2.700 zł, przy czym rachunek ten był wygórowany, oraz wóz (wraz z drabinami) oszacowany na sumę 1.500 zł. Bezpośrednio po wykluczeniu pozwany Zespół proponował powódce zabranie swego inwentarza, a zwłaszcza konia, jednakże powódka odmówiła wówczas przyjęcia, a to w związku ze sporem, jaki wynikł między nią a pozwanym Zespołem na tle wydzielenia jej działki zastępczej zamiast gruntu wniesionego tytułem wkładu; poza tym powódka nie posiadała jeszcze w tym czasie słomy i karmy dla konia. Następnie pozwany Zespół wzywał powódkę trzykrotnie do zabrania konia, a mianowicie pismami z dnia 17 października, 21 listopada i 14 grudnia 1954 r. Na pisma te powódka odpowiedziała dwukrotnie: za pierwszym razem (data tego pisma nosi, zapewne omyłkowo, datę 20 lipca 1954 r.) powódka zawiadomiła, że spornego konia pozostawia Zespołowi na pokrycie jej zadłużenia, w drugim zaś piśmie z dnia 23 grudnia 1954 r. podała, że inwentarza swego na razie zabrać nie może, gdyż oczekuje w tej sprawie odpowiedzi z Warszawy. Ostatecznie powódka odebrała swój inwentarz w dniu 9 lipca 1955 r. z wyjątkiem drabin do wozu, które zostały połamane przy przewozie lnu. Następnie powódka wstąpiła do innej spółdzielni produkcyjnej i tytułem wkładu inwentarzowego wniosła odebranego od pozwanego Zespołu konia i wóz. Konia tego oszacowano wówczas na 600 zł ze względu na to, że miał pozrywane nogi i nie nadawał się do pracy. Było to wynikiem niewłaściwego wykorzystania konia przez pozwany Zespół. Potem koń ten został sprzedany za 700 zł. Wóz ze względu na poważny stopień jego zniszczenia został oszacowany na sumę 800 zł. Następnie w okresie od daty wniesienia spornego konia do pozwanego Zespołu do chwili orzekania przez Sąd I instancji cena koni spadła przeciętnie od 20 do 50%.Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Wojewódzki uznał, co następuje:Gdy chodzi o odszkodowanie za doprowadzenie konia do stanu, w jakim znajdował się on w chwili wydania go powódce, to powódka nie może żądać całej różnicy między szacunkiem tego konia dokonanym przez pozwany Zespół (2.700 zł) a ceną jego sprzedaży (700 zł), tj. kwoty 2.000 zł, gdyż po pierwsze cena koni spadła, po drugie zaś wartość jego uległa częściowemu obniżeniu na skutek normalnego zużycia. Z tych względów Sąd Wojewódzki uznał, że wystarczające będzie odszkodowanie w kwocie 1.400 zł.Odszkodowanie za zniszczenie wozu Sąd Wojewódzki obniżył na podstawie przepisu art. 330 k.p.c. do połowy, tj. do sumy 350 zł, gdyż wóz ten uległ także częściowemu zniszczeniu na skutek normalnego zużycia. Obniżenie odszkodowania do połowy uzasadnione jest tym, że pozwany Zespół używał wozu jako wkładu inwentarzowego mniej więcej przez taki sam czas, przez jaki trwało korzystanie z tego wozu bez tytułu prawnego.Za zniszczone drabiny Sąd Wojewódzki zasądził kwotę, jaką uznała strona pozwana, tj. 100 zł, a nie 200 zł, jak żądała powódka, gdyż "nie wiadomo jest, jaka była wartość drabin, a ścisłe udowodnienie ich wartości obecnie jest także niemożliwe".Wreszcie Sąd Wojewódzki uznał za całkowicie nieuzasadnione żądanie zasądzenia 7.200 zł z tytułu ekwiwalentu za bezprawne używanie konia po wykluczeniu powódki, albowiem nie pozwany Zespół, lecz właśnie powódka pozostawała w zwłoce, gdy chodzi o odbiór konia.Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżyła powódka.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zaskarżony wyrok nie mógł być w części zaskarżonej utrzymany w mocy z tego, przede wszystkim, względu, że Sąd Wojewódzki pominął całkowicie przy rozpoznaniu sprawy okoliczność, iż roszczenia powódki wywodzą się ze szczególnego stosunku, jaki łączy członka spółdzielni z rolniczą spółdzielnią produkcyjną, i w konsekwencji rozstrzygnął spór w oderwaniu od przepisów ustawy o spółdzielniach oraz postanowień statutu pozwanego Zespołu.Znajduje to przede wszystkim wyraz w ustaleniu przez Sąd Wojewódzki należności za wyniszczenie konia i zniszczenie wozu. Dokonując tego ustalenia, Sąd Wojewódzki pominął postanowienie § 3 statutu pozwanego Zespołu, w szczególności mieszczące się w pkt 4, 9 i 10, z których to postanowień wynika, że tzw. inwentarzowy wkład zwrotny podlega oszacowaniu przez specjalną komisję, i to oszacowaniu nie w gotówce, lecz w zbożu. Wyłącznym celem tych postanowień jest - gdy chodzi o tzw. Rolniczy Zespół Wytwórczy, a więc spółdzielnię produkcyjną (charakteryzującą się m.in. tym, że podziału dochodu dokonuje się tylko według ilości i jakości pracy wykonanej przez każdego członka (§ 4), a nie według wniesionych wkładów - właściwe ustalenie wartości wniesionego wkładu na wypadek ustania członkostwa i związanych z tym rozliczeń. Z tego wynika dalej, że założeniem powołanych postanowień statutu jest danie członkom Zespołu gwarancji, iż w razie ustania członkostwa otrzymują, gdy chodzi o ich zwrotne wkłady inwentarzowe, tę samą wartość, a nie te same sztuki inwentarza, które przecież z biegiem lat tracą coraz bardziej na wartości, a z czasem (lub na skutek przypadku i w krótkim czasie) bądź stają się zupełnie bezwartościowe, bądź nawet w ogóle przestają istnieć. Do istoty gospodarki zespołowej należy właśnie m.in. to, że taka utrata wartości użytkowanego inwentarza, wywołana czy to upływem czasu, czy to zdarzeniem losowym, powinna obciążać cały kolektyw, a nie tego jego członka, który wniósł daną sztukę inwentarza, bo nie ten członek indywidualnie, lecz ogół wspólnie ciągnie z tego inwentarza korzyści. Z tych założeń wynika wniosek, że ustępującego ze spółdzielni członka nie może obciążać ani zmniejszenie się wartości jego inwentarza na skutek normalnego jego zużycia się, ani też spadek tej wartości wywołany fluktuacją cen. Dodać wypada, że odmienne rozwiązanie tego problemu prowadziłoby do wyniku społecznie z gruntu wadliwego: mianowicie członek, występujący lub wykluczony ze spółdzielni w stosunkowo krótkim czasie po wstąpieniu do niej, byłby - gdy chodzi o jego prawo do inwentarzowych wkładów zwrotnych - w sytuacji o wiele korzystniejszej od członka, który wiele lat poświęcił pracy w spółdzielni.Zaznaczyć jeszcze należy, że omawiane zagadnienie zostało w statutach innych typów spółdzielni produkcyjnych w ten właśnie sposób rozwiązane zupełnie wyraźnie. Tak np. statut wzorcowy Rolniczej Spółdzielni Wytwórczej w § 3 pkt 9 stanowi, że w razie wystąpienia lub wykluczenia członka ze spółdzielni otrzymuje on z powrotem swój wkład inwentarzowy lub jego równowartość. Wynika z tego, że członek oddaje spółdzielni swój inwentarz z zastrzeżeniem, iż zwrot nastąpi nie in specie, lecz in genere, tj. w rzeczach tego samego gatunku i jakości lub nawet w postaci pieniężnej, tym samym więc własność tzw. inwentarza zwrotnego przechodzi na spółdzielnię. Wytwarza się zatem sytuacja zbliżona najbardziej do tzw. użytkowania nieprawidłowego (art. 159 pr. rzecz.), czyli że na tym, kto bierze rzeczy do użytkowania, spoczywa bezwzględny obowiązek zwrotu rzeczy tego samego gatunku i takiej samej jakości (art. 430 § 1 k.z. w związku z art. 159 pr. rzecz.), a więc choćby nawet przedmioty, które otrzymał, straciły tymczasem z jakichkolwiek względów na wartości.Nie może również wpływać na zakres obowiązku pozwanego Zespołu ustalona przez Sąd Wojewódzki, choć nie powołana przy ocenie prawnej ustalonego stanu faktycznego okoliczność, że wniesiony przez powódkę tytułem wkładu inwentarz był oszacowany za wysoko. Oszacowanie dokonane przez komisję stało się, skoro żadna ze stron go w odpowiednim czasie nie kwestionowała, podstawą umownego ustalenia warunków zwrotu inwentarza. Tym samym więc, jeśli nie zarzuca się równocześnie, że porozumienie to dotknięte jest wadą oświadczenia woli, wiąże ono strony i nie może być, zgodnie z zasadą pacta sunt servanda, przez jedną ze stron podważone.Przyjęcie powyższych zasad zwrotu wkładów inwentarzowych przy równoczesnym ustaleniu przez Sąd I instancji szacunku wniesionych przedmiotów (konia i wozu) oraz ich wartości w chwili zwrotu mogłoby w zasadzie prowadzić do zmiany wyroku w tej części na podstawie przepisu art. 386 k.p.c. Na przeszkodzie takiemu orzeczeniu stoi jednak powołane już wyżej postanowienie § 3 pkt 9 statutu pozwanego Zespołu, stanowiące, że wartość wkładów wycenia się w kwintalach żyta. W ustaleniach zaskarżonego wyroku brak danych, w ilu kwintalach żyta oszacowano konia i wóz wniesione przez powódkę, co więcej, podany w tym wyroku szacunek w pieniądzach zdaje się wskazywać na to, że wbrew postanowieniom statutu szacunku w życie w ogóle nie dokonano.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki zbada więc przede wszystkim, czy szacunek taki miał miejsce. Jeśli tak, rzeczą Sądu będzie ustalenie (ewent. przy pomocy biegłego), ile warta jest obecnie ta ilość żyta, jaka w tym szacunku została przyjęta. Różnica między tak ustaloną kwotą a wartością konia i wozu po ich zwrocie (700 i 800 zł) będzie stanowiła należną powódce dopłatę do tych dwu sztuk inwentarza, tak aby otrzymała ona - w myśl wyżej przedstawionych założeń - tę samą wartość, jaką wniosła.Gdyby okazało się, że przy wstąpieniu powódki do pozwanego Zespołu dokonano jedynie - choć niezgodnie ze statutem - szacunku w gotówce: konia - na 2.700 zł, a wozu - na 1.500 zł, to aby uczynić zadość wymaganiom statutu rzeczą Sądu Wojewódzkiego będzie ustalenie, jakiej ilości żyta te kwoty w chwili wstąpienia, tj. w sierpniu 1952 r., odpowiadały, a następnie obliczenie, jaka była wartość tego żyta w chwili wystąpienia powódki z pozwanego Zespołu. Różnica między tą ostatnią kwotą a sumami 700 i 800 zł będzie stanowiła należność powódki.Dodać jeszcze należy, że jako datę wystąpienia powódki z pozwanego Zespołu należy przyjąć datę końca roku obrachunkowego, a to zgodnie z art. 26 ust. 2 ustawy o spółdzielniach, który stanowi, że wykluczenie ma skutek z końcem roku obrachunkowego, w którym nastąpiło.W związku z wyżej przedstawionym a wynikającym ze statutu systemem obliczenia należności powódki wyłania się pytanie, czy system ten nie jest sprzeczny z bezwzględnie obowiązującą i usankcjonowaną w dekrecie z dnia 27 lipca 1949 r. o zaciąganiu nowych i określaniu wysokości nie umorzonych zobowiązań pieniężnych (Dz. U. Nr 45, poz. 332) zasadą normalizmu, która między innymi wyraża się w zakazie określenia świadczeń pieniężnych według innego niż pieniądz miernika wartości. Na pytanie to należy dać odpowiedź przeczącą. Przede wszystkim zwrot wkładu inwentarzowego z reguły nie stanowi w istocie rzeczy świadczenia pieniężnego, albowiem zasadą odpowiadającą celowi społeczno-gospodarczemu tej instytucji jest zwrot inwentarza (wniesionego lub innego) w naturze, gdyż w taki właśnie sposób najlepiej zapewnia się właściwe warunki gospodarowania chłopu, który z gospodarstwa zespołowego przechodzi do gospodarki indywidualnej. Wypłata gotówki jest natomiast ostatecznością, jest świadczeniem zastępczym, które występujący ze spółdzielni członek otrzymuje w braku możliwości zrealizowania swych praw w naturze. Poza tym, jeśli statut (jak np. statut wzorcowy rolniczej spółdzielni wytwórczej) z góry przewiduje możliwość zwrotu wkładu inwentarzowego w postaci pieniężnej jako równorzędny wariant obok zwrotu w naturze, to istnieją podstawy do analogicznego zastosowania art. 3 ust. 1 pkt 6 dekretu z 27 lipca 1949 r., który to przepis pozwala między innymi na określenie świadczeń pieniężnych według innego niż pieniądz miernika wartości w umowach dzierżawy, gdy taki sposób określania świadczenia jest zwyczajowo stosowany. Stosunki bowiem, jakie powstają między członkami a spółdzielnią produkcyjną na tle korzystania przez tę ostatnią z wkładów członkowskich, są do stosunków dzierżawnych bardzo zbliżone, gdyż w obydwu wypadkach chodzi o korzystanie w rolnictwie przez jeden podmiot ze środków produkcji należących do innego podmiotu, poza wszelką zaś dyskusją jest to, że taki system określania świadczeń pieniężnych z tytułu wkładów inwentarzowych jest powszechnie od wielu lat w dziedzinie spółdzielczości produkcyjnej stosowany. Można by jeszcze temu rozumowaniu zarzucić, że sprowadza się ono do analogicznego stosowania przepisu wyjątkowego, jakim niewątpliwie jest powołany wyżej art. 3 ust. 1 pkt b dekretu z dnia 27 lipca 1949 r. Jednakże wyjątkowa i szczególnie doniosła rola spółdzielczości produkcyjnej w systemie naszej gospodarki taką wykładnię w pełni usprawiedliwia (art. 1 przep. og. pr. cyw.).Dalszym spornym jeszcze żądaniem powódki jest roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za wniesione tytułem wkładu i następnie zniszczone drabiny do wozu. Omawiając to roszczenie, podkreślić należy, że chybiony jest argument Sądu Wojewódzkiego, że "nie wiadomo jest, jaka była wartość drabin, a ścisłe udowodnienie ich wartości jest obecnie także niemożliwe". Istotnie, zebrany materiał dowodowy nie daje do tego podstaw, ale tylko dlatego, że Sąd Wojewódzki nie prowadził w tym kierunku postępowania dowodowego. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy jednak przede wszystkim zbadać, jak drabiny, o których mowa, zostały oszacowane jako wkład inwentarzowy, a gdyby szacunek taki w ogóle nie został dokonany, Sąd przeprowadzi go obecnie przy zastosowaniu omówionych wyżej postanowień statutu. Poza tym Sąd Wojewódzki postąpi wedle wskazówek podanych wyżej co do należności za konia i wóz.Gdy chodzi wreszcie o ostatnie roszczenie powódki, tj. roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie przez pozwany Zespół z jej konia bez tytułu prawnego, to przede wszystkim uzasadniony jest zarzut rewizji, że ustalenie Sądu I instancji, iż powódka pozostawała w czasie do 30 września 1954 r. w zwłoce w odbiorze konia, nie zostało dostatecznie uzasadnione, skoro Sąd powołał się na wymianę korespondencji między stronami, jaka miała miejsce po wymienionej dacie. Dlatego gdyby okoliczność ta miała mieć istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy (o czym niżej), Sąd Wojewódzki musiałby swe rozumowanie jeszcze skontrolować.Nie jest również trafne stanowisko zaskarżanego wyroku, że w razie zwłoki powódki w odbiorze konia traci ona wszelkie roszczenia z tytułu użytkowania go bez tytułu prawnego. Podstawą prawną jej roszczenia nie byłby wówczas art. 312 pr. rzecz., który wchodziłby w rachubę w razie bezprawnego zatrzymywania konia powódki przez pozwany Zespół, ale art. 123 Kod. zob. o niesłusznym wzbogaceniu, niewątpliwie bowiem nawet w razie zwłoki powódki pozwany Zespół uzyskałby, używając konia powódki bez słusznej przyczyny, korzyść z jej majątku. Oczywiście ta podstawa prawna daje wierzycielowi słabsze prawo, bo uzależnia je od istnienia i zakresu wzbogacenia.Być może jednak roszczenie powódki z innej przyczyny okaże się nieuzasadnione, czego jednak na podstawie dotychczas zebranego materiału dowodowego nie można rozstrzygnąć, a to dlatego, że Sąd Wojewódzki rozpoznawał sprawę - jak to wyżej zaznaczono - bez uwzględnienia odpowiednich przepisów prawa spółdzielczego. Zgodnie z wyżej już powołanym art. 26 ust. 2 ustawy o spółdzielniach wykluczenie członka ma skutek z końcem roku obrachunkowego, w którym wykluczenie nastąpiło. Dopóki przeto rok ten nie upłynął, pozwany Zespół nie był obowiązany zwracać powódce wniesionego wkładu, ona zaś mogłaby w tym czasie czerpać z tego wkładu tylko takie korzyści, jakie przysługują członkowi. Tak więc, gdyby według statutu podział dochodu następował także stosownie do wniesionych wkładów inwentarzowych, to powódce przysługiwałoby takie wynagrodzenie, jakie przy rocznym obrachunku przypadłoby z tytułu wniesionego inwentarza. Jak to jednak wynika z § 4 statutu, pozwany Zespół stanowi spółdzielnię, w której dochód dzieli się wyłącznie wedle wykonanej pracy. Tym samym więc powódce nie przysługiwałoby żadne wynagrodzenie za korzystanie przez pozwany Zespół z jej konia, gdyby się okazało, że sporny okres, tj. czas od 1 kwietnia do 30 września 1954 r., mieści się całkowicie w roku obrachunkowym, w którym nastąpiło jej wykluczenie. Tak w szczególności byłoby, gdyby rokiem obrachunkowym w pozwanym Zespole był (w czasie, gdy wykluczono powódkę) rok kalendarzowy, wtedy bowiem obowiązek zwrotu konia powstałby dopiero z upływem 31 grudnia 1954 r.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki ustali, kiedy w 1954 r. upływał w pozwanym Zespole rok obrachunkowy, i postąpi stosownie do wyżej podanych wskazań.Z zasad powyższych, skoro prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga dokonania dodatkowych ustaleń faktycznych, zaskarżony wyrok należało w myśl art. 384 k.p.c. w części zaskarżonej uchylić i sprawę przekazać Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Powiązane orzeczenia
- II CSK 637/13 2014-09-04Czy nabycie przez rolniczą spółdzielnię produkcyjną prawa własności nieruchomości w drodze zasiedzenia, która została wniesiona przez członka jako wkład gruntowy, zwalnia spółdzielnię z obowiązku rozliczeń z byłym członk…
- III CZP 31/88 1988-05-06Czy przepisy Kodeksu cywilnego o bezpodstawnym wzbogaceniu mają zastosowanie przy dochodzeniu zwrotu nadpłaconych zaliczek, jakie rolnicze spółdzielnie produkcyjne wypłacały swoim członkom na poczet udziału w podziale do…
- II CSK 656/10 2011-08-25Czy bezpodstawne pozbawienie członka spółdzielni rolniczej członkostwa, które skutkowało utratą funkcji w zarządzie i związanego z nią wynagrodzenia, stanowi podstawę do dochodzenia odszkodowania na podstawie przepisów p…
- III CZP 32/67 1967-04-05Czy dochodzenie przez członka rzemieślniczej spółdzielni zaopatrzenia i zbytu zwrotu należności potrąconej z rachunku za wykonane usługi na zlecenie spółdzielni wymaga uprzedniego wyczerpania drogi wewnątrzspółdzielczej?
- III PZP 32/86 1986-05-06Czy roszczenie rolniczej spółdzielni produkcyjnej przeciwko członkowi tejże spółdzielni o naprawienie szkód w powierzonym mu do wyliczenia mieniu jest roszczeniem z zakresu prawa pracy w rozumieniu art. 476 § 1 pkt 2 k.p…
Powołane przepisy
art. 330 KPCart. 159art. 430 § 1art. 386 KPCart. 26 ust. 2art. 3 ust. 1art. 1art. 312art. 123art. 384 KPC§ 3§ 4
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.