II CR 851/62

WyrokIzba Cywilna1963-06-24

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy szpital ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez lekarza, jeśli lekarz posiadał odpowiednie kwalifikacje, ale powierzono mu stanowisko wymagające większego doświadczenia zawodowego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że sam fakt posiadania przez lekarza kwalifikacji i uprawnień do wykonywania zawodu nie jest wystarczający do oddalenia powództwa przeciwko szpitalowi. Istotne jest również rozważenie, czy lekarz był zatrudniony na odpowiednim stanowisku i czy powierzono mu zadania odpowiadające jego praktyce i doświadczeniu. Zła organizacja pracy w szpitalu, polegająca na powierzeniu lekarzowi stanowiska wymagającego większego doświadczenia niż posiadał, może uzasadniać współodpowiedzialność szpitala za szkodę wyrządzoną przez tego lekarza.
Stan faktyczny
Powód wytoczył powództwo o odszkodowanie przeciwko Skarbowi Państwa (Szpital Miejski) i lekarzowi K. z powodu okaleczenia ręki małoletniego syna po złamaniu. Powód zarzucił lekarzowi błędy w leczeniu, w tym brak szyny odwodzącej i niewłaściwy opatrunek gipsowy. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając brak związku przyczynowego między leczeniem a kalectwem oraz brak winy szpitala, ponieważ lekarz posiadał kwalifikacje, a rodzice nie zgodzili się na pozostawienie dziecka w szpitalu. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, wskazując na wadliwe ustalenia faktyczne dotyczące zgody rodziców oraz nierozważenie wszystkich opinii lekarskich.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Wasilkowska. Sędziowie: S. Kałamajski (sprawozdawca), S. Rudnicki.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Waldemara Wojciecha B. przeciwko Skarbowi Państwa (Szpital Miejski w W.) i Waldemarowi K. o odszkodowanie, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 25 maja 1962 r. oraz na skutek zażalenia pozwanego K. na zawarte w wymienionym wyroku orzeczenie o kosztach procesu,uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu, któremu też pozostawił rozstrzygnięcie wniosków powoda i pozwanego K. o zwrot kosztów postępowania rewizyjnego i zażaleniowego.Uzasadnienie faktyczneMieczysław B., działając w imieniu małoletniego syna Waldemara Wojciecha B., wytoczył przeciwko pozwanym powództwo o odszkodowanie twierdząc, że małoletni powód, który w dniu 13 lipca 1958 r. uległ wypadkowi złamania prawej ręki, doznał następnie okaleczenia ręki przez porażenie nerwów i mięśni ręki, że stan taki nastąpił z winy pozwanego lekarza K., który w toku opieki lekarskiej w pozwanym szpitalu nie dał powodowi szyny odwadzającej, nie zatrzymał powoda w szpitalu i nie zmienił w porę opatrunku gipsowego.Sąd Wojewódzki powództwo oddalił. Sąd ten ustalił, że pozwany K. ma kwalifikacje do wykonywania zawodu lekarza i posiada uprawnienie do wykonywania tego zawodu. Z tych ustaleń Sąd Wojewódzki wysnuł wniosek, że Skarb Państwa (Szpital) nie jest odpowiedzialny za ewentualną szkodę powoda. Następnie Sąd Wojewódzki ustalił, że rodzice małoletniego powoda nie zgodzili się na pozostawienie dziecka w szpitalu. Wreszcie Sąd Wojewódzki uznał, że nie ma związku przyczynowego między obecnym kalectwem dziecka a sposobem leczenia dziecka przez pozwanego K. W uzasadnieniu tego ustalenia w zaskarżonym wyroku przytoczono: "W konkretnym wypadku nie jest możliwe ustalenie, czy przyczyną powikłań było samo złamanie, czy też ucisk kończyny przez okrężny opatrunek. Nastawienie złamania i ustalenie go opatrunkiem gipsowym było postępowaniem właściwym. Jednakże przypadki tego rodzaju złamań wymagają leczenia szpitalnego i ścisłej obserwacji, a w razie wystąpienia objawów ucisku - przecięcia i rozchylenia opatrunku gipsowego. Pozostawienie dziecka w szpitalu, obserwowanie go i szybkie przeciwdziałanie występującym powikłaniom mogło, lecz nie musiało zapobiec obecnemu stanowi (niedowładu ręki prawej)".Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył w całej rozciągłości powód, a pozwany (zażaleniem) w części zasądzającej na rzecz skarżącego tytułem zwrotu kosztów adwokackich 750 zł zamiast 2.425 zł.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:1.Słuszny jest zarzut rewizji co do wadliwego ustalenia przez Sąd Wojewódzki, że rodzice powoda odmówili zgody na pozostawienie go w szpitalu.Ustalenie Sądu Wojewódzkiego jest oparte na zapisku w księdze przyjęć oraz na zeznaniach świadków lekarzy: Ł. i U., zostało ono jednak dokonane bez wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego (art. 242 § 1 k.p.c.).W księdze przyjęć chorych jest notatka, że rodzice nie zgodzili się na pozostawienie dziecka w szpitalu. Sąd Wojewódzki jednak nie uwzględnił, a w każdym razie z zaskarżonego wyroku to nie wynika, by wziął pod uwagę, że wspomniana notatka nie jest podpisana przez żadne z rodziców dziecka oraz że świadek lekarz Z. zeznał, iż notatki o odmowie zgody rodziców są "normalnie" podpisywane, świadek zaś lekarz U. zeznał, że odmowa zgody rodziców na pozostanie dziecka w szpitalu "musi" być przez nich podpisana. Świadek Ł. zeznał, że pozwany K. proponował pozostawienie dziecka w szpitalu, lecz rodzice odmówili zgody i odmowę swą podpisali i że po dniu 13 lipca 1958 r. nie zgłosili się już do kontroli. Zeznania te w zasadniczej części są niezgodne z prawdą. Jest bowiem niesporne w sprawie, że rodzice dziecka odmowy nie podpisali i że zgłosili się do kontroli w dniach 14 i 17 lipca 1958 r.Wreszcie Sąd Wojewódzki oparł zaskarżone ustalenie na zeznaniach świadka U. Świadek ten jednak zeznał, że nie wie, czy rodzice odmówili zgody na pozostawienie dziecka w szpitalu, oraz że odmowa pozostawienia dziecka w szpitalu "musi" być podpisana.W takich warunkach należało stwierdzić, że zaskarżone ustalenie zawarte w zaskarżonym wyroku dokonane zostało z uchybieniem art. 242 § 1 k.p.c. Uchybienie to jest istotne (art. 371 § 1 pkt 4 k.p.c.).2.Słuszny jest także dalszy zarzut rewizji, że Sąd Wojewódzki, rozważając kwestię związku przyczynowego między kalectwem powoda a sposobem leczenia go przez pozwanego K., nie rozważył całego materiału dowodowego.Sąd Wojewódzki dopuścił dowód z akt karnych 6 Ds 328/59. W aktach tych są opinie: a) Kliniki Ortopedycznej Akademii Medycznej w P., b) Kliniki Chirurgicznej Akademii Medycznej w K., c) Zakładu Medycyny Sądowej AM w Warszawie i d) Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu, jednakże opinie te nie są jednolite. Sąd Wojewódzki oparł się wyłącznie na opinii Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu, wszystkie inne pomijając milczeniem. Treść pominiętych opinii wymagała szczegółowego rozważenia i ustosunkowania się do nich.Również ranga opiniodawców nie zezwalała na pominięcie ich opinii milczeniem. Brak tych rozważań jest istotnym uchybieniem, mógł on bowiem wpłynąć na ustalenie w kwestii związku przyczynowego, a w konsekwencji na wynik sprawy (art. 371 § 1 pkt 4 k.p.c.).3.Omówione wyżej pod 1 i 2 uchybienia procesowe stanowią uzasadnione podstawy rewizyjne i przemawiają za słusznością wniosku o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji (art. 384 k.p.c.).Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki oceni kwestię związku przyczynowego między kalectwem powoda a sposobem leczenia go przez pozwanego K. po rozważeniu wszystkich opinii lekarskich złożonych w sprawie 6 Ds 328/59, co nie wyłącza zastosowania art. 299 § 2 k.p.c. Sąd Wojewódzki powinien wziąć pod uwagę, że decyzja lekarza o leczeniu szpitalnym lub ambulatoryjnym należy również do terapii i może stanowić błąd w sztuce lekarskiej. Decyzja ta może być jednak również następstwem wadliwej organizacji pracy szpitala, jeżeli np. względy administracyjne - wbrew wskazaniu - skłaniały lekarza do decyzji o leczeniu ambulatoryjnym.Rozważając kwestię zgody rodziców powoda na pozostawienie go w szpitalu, Sąd Wojewódzki powinien też wyjaśnić - w razie ustalenia, że rodzice powoda mimo braku ich podpisu w księdze przyjęć chorych odmówili zgody na pozostawienie dziecka w szpitalu - czy pozwany K. "proponował" im pozostawienie dziecka w szpitalu, a w szczególności, czy zwrócił im uwagę na niebezpieczeństwo, jakie grozi dziecku w razie niepozostawienia go w szpitalu. Ustalenie to byłoby istotne dla ewentualnej oceny obrony strony pozwanej, opartej na tym, że rodzice małoletniego powoda nie zgodzili się na pozostawienie go w szpitalu.4.W związku z oddaleniem powództwa w stosunku do pozwanego Skarbu Państwa Sąd Najwyższy z mocy art. 380 § 1 pkt 4 k.p.c. zauważa:Sam fakt posiadania przez pozwanego lekarza kwalifikacji do wykonywania zawodu lekarskiego i posiadanie uprawnienia do wykonywania tego zawodu nie uzasadnia jeszcze oddalenia powództwa w stosunku do Skarbu Państwa (szpitala). Istotną rzeczą jest jeszcze rozważenie, czy pozwany lekarz był zatrudniony na odpowiednim stanowisku i czy przydzielono mu odpowiednie stanowisko pracy. Stanowisko pracy byłoby nieodpowiednie, gdyby np. lekarzowi posiadającemu dyplom lekarski i uprawnienie do wykonywania zawodu lekarskiego, lecz nie posiadającemu ani praktyki zawodowej, ani doświadczenia zawodowego, administracja szpitalna powierzyła stanowisko pracy wymagające praktyki i doświadczenia zawodowego do powzięcia potrzebnej decyzji w kwestii terapii. W takim wypadku bowiem miałoby się do czynienia ze złą organizacją pracy w szpitalu, co mogłoby uzasadniać współodpowiedzialność szpitala za wyrządzoną przez lekarza szkodę.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 242 § 1 KPCart. 371 § 1 pkt 4 KPCart. 384 KPCart. 299 § 2 KPCart. 380 § 1 pkt 4 KPC§ 1§ 1 pkt 4§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.