II K 1059/61

WyrokIzba Cywilna1962-03-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy oskarżony Longin S. ponosi odpowiedzialność karną z art. 27 k.k. w związku z art. 38 m.k.k. za pomoc w popełnieniu przestępstwa polegającego na pośrednictwie w załatwieniu sprawy za wynagrodzeniem, jeśli jego udział polegał na skontaktowaniu współoskarżonych i obecności przy wręczeniu pieniędzy, bez świadomości celu tych działań?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części skazującej Longina S. i uniewinnił go, uznając, że brak było dostatecznych dowodów na umyślność jego działania. Aby ponosić odpowiedzialność za pomocnictwo, sprawca musi mieć świadomość znamion czynu karalnego, do którego popełnienia pomaga. W przypadku Longina S. nie ustalono, czy wiedział on o zamiarze popełnienia przestępstwa przez Henryka B. ani czy świadomie uczestniczył w przekazaniu pieniędzy.
Stan faktyczny
Roman B. został skazany za powoływanie się na wpływy w prokuraturze i pośrednictwo w zwolnieniu z aresztu za wynagrodzeniem. Henryk B. został skazany za pomocnictwo Romanowi B. poprzez skontaktowanie go z Krystyną B. i przekazanie części pieniędzy. Longin S. został skazany za pomocnictwo Henrykowi B. poprzez skontaktowanie go z Romanem B. i uczestniczenie we wręczeniu pieniędzy. Oskarżeni wnieśli rewizje od wyroku Sądu Wojewódzkiego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części skazującej oskarżonego Longina S. i tegoż oskarżonego uniewinnił, zmienił wyrok w części dotyczącej kary wymierzonej oskarżonemu Henrykowi B. w przedmiocie grzywny, a w pozostałych zaskarżonych częściach wyrok utrzymał w mocy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Wagner.Sędziowie: A. Pyszkowski (sprawozdawca), J. Matysiak.Prokurator: J. Pozorski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Romana B., oskarżonego z art. 38 m.k.k., oraz Henryka B. i Longina S., oskarżonych z art. 27 k.k. w związku z art. 38 m.k.k., po rozpoznaniu założonych przez oskarżonych rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. Łodzi z dnia 12 lipca 1961 r., na podstawie art. 375, 383 pkt 2 i 3, 388 § 1 k.p.k.1) uchylił zaskarżony wyrok w części skazującej oskarżonego Longina S. i tegoż oskarżonego uniewinnił z zarzutu oskarżenia (...), 2) zmienił tenże wyrok w części dotyczącej kary wymierzonej oskarżonemu Henrykowi B. w ten sposób, że uchylił orzeczenie w przedmiocie grzywny; 3) w pozostałych zaskarżonych częściach tenże wyrok utrzymał w mocy (...).Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego dla m. Łodzi skazani zostali oskarżeni:I. Roman B. z mocy art. 38 m.k.k. na 3 lata więzienia i 5.000 zł grzywny z utratą praw (art. 47 § 1 lit. c) k.k.) na lat 3 - za to, że powołując się na swój wpływ na pracownika Prokuratury Powiatowej dla Dzielnicy Łódź-Górna, podjął się pośrednictwa w zwolnieniu z aresztu tymczasowego zatrzymanego Mirosława B., za co zażądał 10.000 zł, a następnie przyjął od Krystyny B. za pośrednictwem Henryka B. 5.000 zł;II. Henryk B. z mocy art. 27 k.k. w związku z art. 38 m.k.k. na 2 lata więzienia i 10.000 zł grzywny z utratą praw na 3 lata - za to, że "udzielił pomocy Romanowi B. do popełnienia przestępstwa opisanego pod pkt I aktu oskarżenia w ten sposób, że skontaktował Krystynę B. z Romanem B., a następnie z pieniędzy otrzymanych w kwocie 10.000 zł od tejże Krystyny B. - 5.000 zł doręczył Romanowi B.;III. Longin S. z mocy art. 27 k.k. w związku z art. 38 m.k.k. na rok więzienia i 1.000 zł grzywny z utratą praw na 3 lata - za to, że "udzielił pomocy Romanowi B. do popełnienia przestępstwa opisanego pod pkt I aktu oskarżenia w ten sposób, że skontaktował Romana B. z Henrykiem B., a następnie uczestniczył we wręczeniu 5.000 zł przez Henryka B. Romanowi B. w restauracji (...) w Ł."Od tego wyroku wszyscy oskarżeni założyli rewizje.I. Rewizja obrońcy oskarżonego Romana B. - wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego, a ewentualnie o złagodzenie orzeczonej kary - zarzuca błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku i w następstwie - niesłuszne skazanie oskarżonego z art. 38 m.k.k. oraz rażącą niewspółmierność kary.W szczególności rewizja zarzuca, że Sąd Wojewódzki błędnie ocenił wyjaśnienia współoskarżonego Henryka B., uznając je za prawdziwe, chociaż wyjaśnienia te nie zasługują na zaufanie, niesłusznie zaś odmówił wiary wyjaśnieniom oskarżonego Romana B., które - choć mało prawdopodobne - nie mogą być wyłączone jako w ogóle nie do przyjęcia.W zakresie kary rewizja zarzuca, że Sąd Wojewódzki nie uwzględnił poprzedniej niekaralności oskarżonego, drugoplanowego jego udziału w przestępstwie oraz trudnych warunków rodzinnych.II. Rewizja obrońcy oskarżonego Henryka B. - wnosząc o zmianę wyroku w części dotyczącej kary i wymierzenie jej w granicach aresztu tymczasowego - zarzuca, że Sąd Wojewódzki nie oparł się na całokształcie okoliczności ujawnionych na rozprawie i w związku z tym wymierzył karę rażąco niewspółmierną do przypisanego oskarżonemu czynu.III. Rewizja obrońcy oskarżonego Longina S. - wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego - zarzuca błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, w szczególności przez uznanie, że oskarżony (działający zresztą na polecenie swego przełożonego, oskarżonego Henryka B.) pośredniczył we wręczeniu pieniędzy oskarżonemu Henrykowi B., że wiedział on o przeznaczeniu tych pieniędzy na łapówką za zwolnienie Mirosława B. z aresztu oraz że zapewnił świadka Krystynę B. o pomyślnym załatwieniu sprawy jej męża.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:I. Co do rewizji oskarżonego Romana B.Zarzuty rewizji nie są słuszne.Wbrew odmiennemu poglądowi rewizji Sąd Wojewódzki miał pełne podstawy do uznania za wiarygodne wyjaśnień oskarżonego Henryka B. obciążających oskarżonego Romana B. i stanowisko swoje w tym względzie należycie i bezbłędnie uzasadnił. Za prawdziwością tych wyjaśnień Henryka B. przemawiają nie tylko wyjaśnienia oskarżonego Longina S. oraz zeznania świadka Krystyny i Herminy B., ale także wyjaśnienia samego Romana B., przyznającego szereg okoliczności podanych przez Henryka B., oraz całe jego zachowanie się wobec współoskarżonych i świadków B., a w szczególności przyjęcie pieniędzy ze świadomością, że wiąże się to ze sprawą aresztowanego Mirosława B., co wynika z wyjaśnień Romana B. na rozprawie, oraz okoliczność, że nastąpiło to po rozmowie Henryka B. z Romanem B., w której nawiązano do znajomości Romana B. z prokuratorem powiatowym prowadzącym sprawę Mirosława B.Dokonanej przez Sąd ocenie wyjaśnień oskarżonego Henryka B. rewizja nie przeciwstawia żadnych rzeczowych i trafnych argumentów. W szczególności chybiony jest argument rewizji, że oskarżony Henryk B., obciążając oskarżonego Romana B., był zainteresowany w nieprawdziwym obciążeniu go, jeśli się zważy, że Henryk B. przyznał się do winy, wobec czego nie mogło mu chodzić o przerzucanie winy na inną osobę.W tych warunkach Sąd słusznie odrzucił, jako niewiarygodne, wyjaśnienie oskarżonego Romana B., które - już według oceny autora rewizji - były mało prawdopodobne, i czyn Romana B. prawidłowo zakwalifikował jako przestępstwo z art. 38 m.k.k., skoro bezbłędnie zostało ustalone, że oskarżony Roman B., powołując się na swoje wpływy w prokuraturze, podjął się za wynagrodzeniem pośrednictwa w uzyskaniu zwolnienia Mirosława B. z aresztu tymczasowego. W zakresie kary Sąd Wojewódzki - wbrew twierdzeniu rewizji - uwzględnił takie okoliczności łagodzące, jak poprzednia niekaralność Romana B. i jego warunki rodzinne, nie mógł natomiast za taką okoliczność uznać drugoplanowości jego udziału w przestępstwie, gdyż, jak to wynika z trafnych ustaleń zaskarżonego wyroku, udział ten był właśnie pierwszoplanowy. Przytoczone wyżej okoliczności łagodzące Sąd Wojewódzki uwzględnił w wysokim stopniu, skoro wymierzył oskarżonemu karę zbliżoną do minimum ustawowego zagrożenia - mimo poważnych okoliczności przemawiających przeciwko oskarżonemu (były prokurator, zła opinia środowiska).II. Co do rewizji oskarżonego Henryka B.Zarzut rewizji nie jest słuszny. Kara pozbawienia wolności w rozmiarze 2 lat więzienia nie jest surowa, i to w stopniu rażącym, w stosunku do przypisanego oskarżonemu czynu. Wbrew poglądowi rewizji Sąd Wojewódzki miał na uwadze okoliczności, które można było uznać za łagodzące, i uwzględnił je w wysokim stopniu (skoro za czyn zagrożony karą do 15 lat więzienia wymierzył karę 2 lata więzienia), nawet gdyby wziąć pod uwagę, że oskarżony powodował się chęcią przyjścia z pomocą rodzinie B.Niesłusznie Sąd Wojewódzki, obok kary więzienia, wymierzył oskarżonemu grzywnę na mocy art. 42 § 2 k.k., skoro nie ustalił, by oskarżony popełnił przestępstwo z chęci zysku i skoro z okoliczności sprawy wynika - jak to słusznie podnosi rewizja - że kierował się on źle pojętą chęcią udzielenia pomocy matce i żonie aresztowanego Mirosława B.Mimo jednak braku ustalenia, że oskarżony popełnił przestępstwo z chęci zysku, orzeczenie o utracie praw publicznych i obywatelskich praw honorowych ma uzasadnienie w przepisie art. 49 § 2 m.k.k., jeśli się zważy, że oskarżony, dyrektor przedsiębiorstwa, człowiek o średnim wykształceniu, z zawodu technik-mechanik, a więc (co wynika również z opinii o nim) człowiek o znacznym stopniu rozeznania znaczenia i charakteru swego działania, zdecydował się na popełnienie przestępstwa, i to przestępstwa o dużej szkodliwości społecznej.III. Co do oskarżonego Longina S.Rewizja oskarżonego jest słuszna. Pomocnik musi działać umyślnie, musi więc mieć świadomość, że swoim działaniem dopomaga do popełnienia przestępstwa, powinien zatem znać znamiona czynu karalnego, do którego popełnienia pomaga głównemu sprawcy. Bez takiego ustalenia nie ma odpowiedzialności z art. 27 i 28 k.k.Dla oceny tej świadomości, a więc zamiaru, istotne znaczenie może mieć ustalenie, czy oskarżony pomógł głównemu sprawcy bezpośrednio czy też pośrednio przez udzielenie pomocy pomocnikowi.W niniejszej sprawie, jak wynika z ustaleń Sądu Wojewódzkiego i z okoliczności sprawy, zarzucono i przypisano oskarżonemu Longinowi S. udzielenie pomocy pomocnikowi (oskarżonemu Henrykowi B.), a pośrednio tylko głównemu sprawcy - Romanowi B., przy czym według ustaleń Sądu Wojewódzkiego oskarżony Longin S. działał umyślnie, chciał udzielić pomocy do czynu stanowiącego przestępstwo po stronie sprawcy i zdawał sobie sprawę z rodzaju tego przestępstwa, a nawet "poddał myśl, że sprawę tę można załatwić przez prokuratora Romana". Okoliczności, które doprowadziły Sąd Wojewódzki do takiego ustalenia, nie znajdują dostatecznej podstawy w wynikach rozprawy, a wnioski co do winy oskarżonego są następstwem błędnej oceny okoliczności faktycznych sprawy.Sąd Wojewódzki stwierdza, że Longin S. "poddał" myśl załatwienia sprawy Mirosława B., przez oskarżonego Romana B., co Henryk B. "zaakceptował", wobec czego Longin S. skontaktował Henryka B. z Romanem B., że zatem Longin S. był inicjatorem następnego działania oskarżonego Henryka B.Ustalenie to nie ma dostatecznej podstawy w materiale sprawy. Oskarżony Longin S. zaprzeczył temu wyjaśniając, że spotkanie zainicjował Henryk B., który znał Romana B. To wyjaśnienie Longina S. ma cechy prawdopodobieństwa, jeśli się zważy, że Henryk B. sam znał dobrze Romana B., skoro - jak przyznał - pił z nim wódkę w swym biurze jeszcze przed aresztowaniem Mirosława B. i był z nim "na ty", oraz jeśli się uwzględni przyznanie Henryka B. na rozprawie, że on pierwszy rozpoczął z Longinem S. rozmowę na temat sprawy Mirosława B. i Romana B. oraz że on sam "powiedział" Longinowi S., swemu podwładnemu, by samochodem służbowym pojechał po Romana B. Wątpliwe jest także w świetle wyjaśnień Longina S. i Henryka B., czy Longin S. w tym stadium sprawy, tzn. w chwili przekazywania Romanowi B. prośby Henryka B. o spotkanie, obejmował swą świadomością, że zamiarem Henryka B. było załatwienie sprawy Mirosława B. w drodze płatnej protekcji, a to zwłaszcza wobec wyjaśnienia Henryka B., że przed wypłaceniem Romanowi B. 5.000 zł nie mówił Longinowi S. o takim zamiarze. W tych warunkach brak jest dostatecznych podstaw do przyjęcia, że Longin S. umyślnie udzielił pomocy do przestępstwa przez "skontaktowanie" Henryka B. z Romanem B.Brak jest również dostatecznych podstaw do ustalenia, że oskarżony Longin S. udzielił pomocy do popełnienia przestępstwa przez uczestniczenie "we wręczeniu 5.000 zł przez Henryka B. - Romanowi B. w restauracji (...) w Ł."W związku z tym niesporne jest jedynie to, że w restauracji Longin S. był wówczas wspólnie ze współoskarżonymi i z B. Zważyć jednak należy, że Henryk B. wręczył pieniądze Romanowi B. nie przy stoliku, przy którym wszyscy siedzieli, lecz na uboczu przy toalecie, w odległości około 4 m od stolika. Swe ustalenie, że Longin S. świadomie i rzeczywiście "uczestniczył" w owym wręczeniu pieniędzy, oparł Sąd Wojewódzki na wyjaśnieniach oskarżonego Henryka B., które nie dają do tego pewnej podstawy. Mianowicie oskarżony Henryk B. nie tylko nie twierdził, by wtajemniczył Longina S. w swoje zamiary zapłacenia Romanowi B. za pomoc w sprawie Mirosława B., ale przeciwnie, jak to już wyżej ustalono, wyraźnie stwierdził na rozprawie, że Longinowi S. o tym nie mówił. Swoje przekonanie, że Longin S. "był świadkiem" wręczenia pieniędzy Romanowi B., oskarżony Henryk B. opiera na tym, że Longin S. wstał od stolika i podszedł bliżej do miejsca, w którym nastąpiło wręczenie pieniędzy. Przeciwko temu jednak przemawia nie tylko wyjaśnienie Longina S., ale także oświadczenie Romana B., że według niego Longin S. nie mógł wiedzieć, kiedy nastąpiło wręczenie pieniędzy. Zresztą w warunkach przedstawionych przez Henryka B. oskarżonemu Longinowi S. nie można by przypisać świadomego uczestniczenia w przekazaniu owych pieniędzy.W tych warunkach brak było dostatecznych dowodów tego, że oskarżony Longin S. umyślnie dopuścił się zarzuconego mu przestępstwa.Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 38art. 27 KKart. 375art. 47 § 1art. 42 § 2 KKart. 49 § 2art. 27§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.